Dodaj do ulubionych

Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina poł...

27.11.09, 12:45
Paranoja jakaś. Jak to wypadł z matki? Ta biurokracja jest po prostu wszędzie.
Obserwuj wątek
    • titta Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina poł... 27.11.09, 12:46
      [i][Gazeta informuje, że rodzina kobiety informuje, że rodząca matka
      nie mogła położyć się na łóżku/i]

      Kobieta nie musiala KLASC sie na lozku. Porody w pozycji
      spionizowanej powinny byc standardem (duzo latwiejsze niz na
      lezoco). PRoblemem jest wiec nie dlaczego stala, tylko GDZIE byla
      POLOZNA?
      • szarak_44 Apocalypto 27.11.09, 13:10

        Mimo niecodziennej scenerii wyglądało to przywolicie. Chociaż może
        trudnie lekarzom kontrolować stan matki w takiej pozycji...

        ---
        - Co to ?,
        zapytałem, wstrząśnięty rozciągającym się na wiele godzin marszu
        obrazem. - Tur stepowy. - Ciernik wskazał ogromne, mierzące w kłębie
        dobre trzy metry stworzenie.

        • baby1 To już lepiej będzie na sianie w stajence, a nie 27.11.09, 16:09
          w szpitalu.
          • Gość: M Re: To już lepiej będzie na sianie w stajence, a IP: *.adsl.inetia.pl 27.11.09, 17:39
            Polskie porodówki nie cieszą się zbyt dobrą opinią. Jak widać chyba zasłużenie,
            za taką znieczulicę pracownicy szpitala powinni dostać od ojca po pyskach. I
            dziwić się potem, że mamy mały przyrost naturalny.
            • rikol Re: To już lepiej będzie na sianie w stajence, a 16.12.09, 21:41
              Lepiej sie traktuje rodzace krowy niz kobiety. A swoja droga, te panie sa same
              sobie winne. Ile z nich ma odwage zlozyc skarge na pismie i podpisac sie swoim
              nazwiskiem? Za brak odwagi cywilnej sie placi, upokorzeniem i pocietym kroczem.
              • tajnos.agentos Re: To już lepiej będzie na sianie w stajence, a 17.12.09, 09:28
                rikol napisała:

                > Lepiej sie traktuje rodzace krowy niz kobiety.

                Oooooo... To Ty nigdy nie widziałaś porodu u krowy. Jak się sześciu chłopa
                zaprze, jak cielaka pociągnie, to nie takie maniany się zdarzają - a potem płacz
                że weteryniarz zawinił...:P
          • Gość: gryfitka Re: To już lepiej będzie na sianie w stajence, a IP: *.164.wmc.com.pl 27.11.09, 17:49
            baby1, żebyś wiedziała, że lepiej na sianie w stajence, niż w szpitalu.
            Rodzenie na leżąco jest wbrew wszelkiej logice.
        • Gość: brak slow Re: Apocalypto IP: *.gdynia.mm.pl 27.11.09, 22:47
          problem w tym, że dziecko uderzyło głową o podłogę, skutkiem czego ma teraz
          pękniętą czaszkę
        • kraxa Re: Apocalypto 28.11.09, 01:49
          Scena porodu w Apocalypto to chyba najpiekniejszy porod w
          filmie...Ogladalam to w ciazy i plakalm jak bobr- niestety nasze
          zycie jest juz skazone. Chyba nie ma powrotu- skazani jestesmy na
          niedouczone chamice, ktore robia laske, ze wykonuja swoja prace- o
          poszanowaniu godnosci czlowieka pewnie w zyciu nie slyszaly...
      • denea Dokładnie, Titta, 27.11.09, 13:12
        już sam tytuł mnie rozwala: Dziecko urodziło się, gdy matka stała,
        OMG ! Czy równie sensacyjną wiadomością jest to, że dzieci rodzą
        się, gdy matka kuca lub klęczy ?
        Obawiam się, że to przypadkiem pokazuje w jakim średniowieczu
        jesteśmy w zakresie standardów położniczych: Polka powinna
        przykładnie leżeć na plecach, żeby personel dobrze widział gdzie
        nacinać, a jak dziecko oporne, to się je wyciska i po krzyku ;P
        Żenada :(
        • Gość: T. Re: Dokładnie, Titta, IP: *.comarch.com 27.11.09, 14:03
          A mnie rozwala Twój komentarz...
          Nie chodzi o to, że stała, tylko o to, że nikt się nią nie zajmował,
          zamiast tego kazali jej wypełniać papierki. Jakby papierków nie
          mogli uzupełnić po porodzie.
          • Gość: fish Re: Dokładnie, Titta, IP: 81.130.214.* 27.11.09, 14:16
            Gość portalu: T. napisał(a):

            > A mnie rozwala Twój komentarz...
            > Nie chodzi o to, że stała, tylko o to, że nikt się nią nie
            zajmował,

            Skoro o to chodzi to mogli dac tytul to sugerujacy.

            Nawiasem mowiac dziecko od razu wie, ze przyszlo na swiat w chorym
            kraju. Mniej rzeczy bedzie go pozniej dziwic.
          • denea Re: Dokładnie, Titta, 27.11.09, 15:15
            > Nie chodzi o to, że stała, tylko o to, że nikt się nią nie
            zajmował,
            > zamiast tego kazali jej wypełniać papierki. Jakby papierków nie
            > mogli uzupełnić po porodzie

            Jasne, ale to wynika dopiero z treści, prawda ? Tytuł artykułu,
            który ma budzić zainteresowanie i wylądował na głównej
            brzmi: "Dziecko urodziło się, kiedy matka stała. Wina położnych ?" -
            jakby miały ją obezwładnić i przywiązać do fotela, co najmniej ;)
            Można było napisać "Urodziła sama w szpitalu, bo położne wypełniały
            formularze. Dziecko upadło na podłogę", czy jakoś inaczej, lepiej,
            bardziej składnie.
            Chodzi przecież o to, że papiery były ważniejsze od ludzi, a nie o
            to, że nikt jej nie zdążył położyć, do diaska.

            A my się mamy podniecać akurat tym, że stała ?
            • ttiikkttaakk Re: Dokładnie, Titta, 27.11.09, 15:23
              denea napisała:


              > Chodzi przecież o to, że papiery były ważniejsze od ludzi, a nie o
              > to, że nikt jej nie zdążył położyć, do diaska.

              chodzi o to, że nikt jej nie zdążył zapewnić opieki i bezpieczeństwa, bo papiery
              były ważniejsze, więc tytuł jest jak najbardziej adekwatny do tego co się stało
              nie z winy położnych, dla których papiery były ważne a pacjentka nie, dziecko
              upadło? z ich winy? chociać ty bedziesz sie upierac, ze winny był przechodzień
              po drugiej stronie ulicy....
              • denea Re: Dokładnie, Titta, 27.11.09, 16:17
                Haaalooo ! W tej gałęzi drzewka spieramy się li i jedynie o
                słowo "stała" w tytule ! Czy to, że stała, to jest taki kosmos, czy
                nie jest.
                Mogła stać i urodzić bezpiecznie ? Mogła. Albo kucać, albo klęczeć.
                Jak jej najwygodniej.
                Gdyby położna robiła to, co powinna, zamiast wypisywać szpargały.

                Mam wrażenie, sądząc po Twoich innych wypowiedziach w tym wątku, że
                w zasadzie się zgadzamy :)
              • szaai Re: Dokładnie, Titta, 27.11.09, 17:14
                ttiikkttaakk nie rozumiesz, czego dotyczy dyskusja.
                Nie muisz nikomu wyjaśniać treści.

                Chodzi o to, że jako tytuł przedstawiona została rzecz całkowicie normalna
                (kobiety rodzą naturalnie na stojąco/siedząco/ w kucki..) zamiast tego, co
                naprawdę szokuje, czyli właśnie braku pomocy.
      • squirrel-ka Re: Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina p 27.11.09, 16:38
        > PRoblemem jest wiec nie dlaczego stala, tylko GDZIE byla
        > POLOZNA?

        Położna podawała kolejne formularze do wypełnienia...
      • Gość: 40tygodni.pl Re: Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina p IP: *.nitka.net.pl 27.11.09, 19:58
        > Kobieta nie musiala KLASC sie na lozku. Porody w pozycji
        > spionizowanej powinny byc standardem (duzo latwiejsze niz na
        > lezoco). PRoblemem jest wiec nie dlaczego stala, tylko GDZIE byla
        > POLOZNA?

        Prawdopodobnie położna była mentalnie w XIX wieku. Leż i krzycz z bólu, poród
        musi boleć, wypełniaj papierki - bo takie mamy procedury i tak ma być. Podejście
        nadal obecne w 80% polskich porodówek. Że o wszechobecnym syfie i farbie
        odpadającej ze ścian nie wspomnę.

        40tygodni.pl

    • freejazzy Dziecko urodziło się, gdy matka stała. 27.11.09, 12:49

      Dziwne... Bohaterka Sensu Życia w/g Monty Python'a z Yorkshire rodziła na stojąco zmywając jednocześnie gary i dochowała się dorodnej gromadki zdrowych dzieci, które potem mogła oddać na eksperymenty medyczne. No, ale ona była prawdziwą Katoliczką a takim los sprzyja..;)
    • michcet gazeta spada na psy 27.11.09, 12:52
      takie informacje nie powinny sie wogole ukazywac , przynajmniej na
      pierwszej stronie, halo, gazata obudzta sie!!!!!!!!!
      • filopolityk Re: gazeta spada na psy 27.11.09, 13:52
        widze jakas madrzejsza glowe tutaj...
      • Gość: A. Re: gazeta spada na psy IP: *.comarch.com 27.11.09, 14:05
        Jakby Twoje dziecko uderzyło główką o podłogę, też być twierdził, że
        to bzdura, którą nie warto się zajmować?
      • Gość: xxx Re: gazeta spada na psy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.09, 15:24
        >gazeta spada na psy

        a ty pewnie spadles na podlogę przy porodzie , tak jak teraz ten mały
      • szaai Re: gazeta spada na psy 27.11.09, 17:16
        Takie komentarze powinny być najpierw sprawdzone pod względem ortograficznym.
        Halo, obudź się :)
      • adam81w Że co? 28.11.09, 00:46
        michcet napisał:

        > takie informacje nie powinny sie wogole ukazywac , przynajmniej na
        > pierwszej stronie, halo, gazata obudzta sie!!!!!!!!!

        Już wam żółć mózg zalewa?!

        Takie informacje właśnie powinny się ukazywać na pierwszej stronie. Powinna być
        jeszcze większa afera niż jest. Takie zachowanie tych bab należy napiętnować.
        Rodzi się nowy Polak/Polka i tak jest przyjmowany na świat. Niedobrze mi się robi!
    • titta Zgadnijmy... 27.11.09, 12:56
      Byc moze dziewczyna nie chciala sie polozyc na fotelu. (Chiala
      rodzic w takiej pozycji w jakiej jej bylo najwygodniej), a polozne
      postanowily udowodnic jej, ze jak nie robi co kaza, to niech rodzi
      sobie sama. Pewnie dlatego bula "trudna".
      • Gość: xyz Re: Zgadnijmy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.09, 13:22
        A czytać umiesz? To przeczytaj artykuł jeszcze raz. I napisz jak zrozumiesz.
        • Gość: zośka.z. Re: Zgadnijmy... IP: *.wroclaw.mm.pl 27.11.09, 15:22
          A jaki problem może sprawiać kobieta, która JEST W TRAKCIE (za przeproszeniem)
          PRZEPYCHANIA DZIECKA PRZEZ KANAŁ RODNY???
          Bo ani awantury w tym stanie nie zrobi, ani nikogo nie uderzy.
          No chyba że jedynym problemem była niemożność wypełnienia papierów i
          dostosowanie się do poleceń nieomylnych :sarkazm: położnych.

          Imho - zarówno pracownicy jak i Ty - totalnie się skompromitowaliście tą
          wypowiedzią.

          XXI wiek, a rodzące kobiety traktuje się gorzej od krów!
          • bagdo byla trudnym przypdkiem bo miala 28.11.09, 00:08
            prawidlowy i szybko postepujcy porod; az strach pomyslec ile trudniejszych
            przypadkow sie zdarza skoro ten byl taki nietypowy.
            Znieczulica bez granic.
    • Gość: robercik tarnów marzec 2007 . . . IP: *.static.debica134.tnp.pl 27.11.09, 13:00
      ... zajeżdżamy z żoną do szpitala Pani na rejestracji wysyła nas bez zbędnych
      papierów na górę - widziała, że żona zaraz będzie rodzić a na górze Pani Pesel,
      zamieszkanie . . . żona mówi że rodzi ale to nic - nagle problem Pani nie może
      drukować jedna próba, 2, 3 5, 10 - odwraca się do nas i mówi że nie może
      drukować dzwoni po informatyka :) - jak to usłyszałem to myślałem że ją pobiję,
      sam jestem informatykiem i jej to wydrukowałem. Ledwo zdążyliśmy dojść na sale i
      już było po porodzie. Ale sam szpital wspominamy dobrze :)
      • the_rapist Re: tarnów marzec 2007 . . . 27.11.09, 14:03
        A ktory szpital, stary czy nowy? Bo jesli nowy to ciesz sie, ze zona w jednym
        kawalku wyszla.
      • Gość: cho Re: tarnów marzec 2007 . . . IP: *.chello.pl 27.11.09, 15:21
        Znam to z autopsji. Przyjeżdżam na porodówkę, wody odeszły, akcja porodowa w
        tempie piorunującym, a tu do zabiegowego na papierkologię. Ciesz się, że u was
        mają komputer, moja położna pisała jednym palcem na maszynie. Imię ojca, matki,
        nazwisko panieńskie matki (rozwarcie już dosyć solidne), historia medyczna -
        czułam się jak u Barei.
        Wzięli mnie na porodówkę, zaszła konieczność cesarki. Po 6 godzinach porodu
        naturalnego, zmęczona, obolała... wypełniam drugie formularze, tym razem dla
        anestezjologa. Szał ciał i uprzęży, dziękuję losowi, że dziecko mam zdrowe...
    • pelagia33 Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina poł... 27.11.09, 13:00
      "Gazeta informuje, że rodzina kobiety informuje, że rodząca matka nie mogła położyć się na łóżku..." kto to pisał??? o tym, żeby nie używać powtórzeń uczy się dzieci w podstawówce!
      • Gość: quosoo Re: Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina p IP: 192.193.245.* 27.11.09, 13:34
        > "Gazeta informuje, że rodzina kobiety informuje, że rodząca matka
        nie mogła poł
        > ożyć się na łóżku..." kto to pisał??? o tym, żeby nie używać
        powtórzeń uczy się
        > dzieci w podstawówce!

        Jeszcze paru lat potrzeba, żeby zaczęto również uczyć, żeby nie
        trollować na forach jak się nie ma nic do powiedzenia...
        • szaai Re: Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina p 27.11.09, 17:25
          Uważasz, ze zwrócenie uwagi na poprawność językowa artykułu nie jest ważne?
          Być może Ty zadowalasz się niskim poziomem językowym prasy, ale są także
          użytkownicy, którzy spodziewają się po ludziach uprawiających taki zawód trochę
          więcej niż minimum wiedzy na temat składni, fleksji, ortografii etc.
          Gazeta.pl nie raz i nie dwa udowodniła, że zatrudnia osoby całkowicie
          niespełniające tych oczekiwań.
          Jako osoba zajmująca się tekstami literackimi zwracam szczególną uwagę na język,
          dlatego też w pełni podpisuję się pod skrytykowaną przez Ciebie osobą.

          Powinieneś (powinnaś?) także sprawdzić co dokładnie oznacza użyte przez ciebie
          sformułowanie "trollować", gdyż (jak to się mówi) wiesz, że dzwonią, ale nie
          wiesz w którym kościele.
    • ttiikkttaakk Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina poł... 27.11.09, 13:01
      www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091127/PRZEGLADPRASY/18810289
    • Gość: NO GDZIE? Re: Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina p IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.11.09, 13:02
      A GDZIE BYLI RODZICE???
      • ttiikkttaakk Re: Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina p 27.11.09, 13:12
        rodzice położnych? no gdzie oni byli?
        hahaha

        czy chodziło tobie o rodziców dziecka? a może o rodziców kobiety? a gdzie byli
        sąsiedzi i znajomi? a gdzie było rodzeństwo oraz współpracownicy kobiety?
        buehehehe

        a gdzie jest twój mózg gdy pisałeś swój post?

        W środku nocy sanitariusze przywieźli rodzącą kobietę. Wnieśli ją na noszach do
        izby przyjęć.

        - Córka zaczęła krzyczeć, że już rodzi, ale pielęgniarki zamiast się
        nią zająć zaczęły wypełniać dokumenty
        - opowiada Kurierowi jej matka.
        Kobieta była w ostatniej fazie porodu. Mimo to musiała podpisać formularze.

        - Córka cały czas powtarzała, że zaraz urodzi. Usłyszała tylko, że "każda tak
        mówi" - opowiadała matka.

        Kobiecie nie zapewniono również transportu na porodówkę. Sama musiała wejść
        do windy, wjechać na pierwsze piętro i przejść długi korytarz.


        - Kiedy wchodziła na łóżko porodowe doszło do rozwiązania. Noworodek wypadł
        na podłogę - mówi matka kobiety.

        Dziecko uderzyło głową o posadzkę. W czasie upadku doznało pęknięcia kości
        czaszki, powstał obrzęk mózgu.
        Po kilkunastu godzinach chłopczyk trafił do
        Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie. Leżał tu przez dwa tygodnie.


        • Gość: zośka.z. Re: Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina p IP: *.wroclaw.mm.pl 27.11.09, 15:24
          To jest po prostu przerażające! Personel który jest za to odpowiedzialny -
          POWINIEN ZOSTAĆ ZWOLNIONY! Bo najzwyczajniej w świecie nie nadaje się do tego
          zawodu!
          Mam nadzieję, że dziecko wyjdzie z tego cało...
    • iacubus Jak mogło do tego dojść? Normalnie, grawitacja 27.11.09, 13:08
      tak działa.
    • fly79 Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina poł... 27.11.09, 13:09
      monthy pyton 100%
      • fly79 Re: Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina p 27.11.09, 13:10
        przepraszam: Monty Python
    • Gość: dyr dep pr NFZ Skoro dziecko urodziło sie bez pomocy personelu IP: 213.155.168.* 27.11.09, 13:10
      to znaczy że pomoc placówki zdrowotnej była w ogóle niepotrzebna, a zatem zachodzi podejrzenie próby wyłudzenia nienależnego świadczenia zdrowotnego, co stanowi podstawę do podjęcia kroków zmierzających do ukarania winnej.
      • il_pino mało smieszne 27.11.09, 14:13
        mało śmieszne w aspekcie tego ze malutka delikatna istota spadała z wysokosci
        ok. 70--90 cm na głowe. odnoszę wrażenie że przytrafiło Ci sie to samo
        • akle2 Re: mało smieszne 27.11.09, 20:25
          Śmieszne, nie śmieszne - Ty za to nie rozróżniasz tzw. "czarnego humoru". Autorowi powyżej chodziło o to, że jak się nie udowodni, że nie jest się wielbłądem (czytaj: papiery do NFZ) to inaczej będzie wyłudzenie. Jak idziesz do przychodni rejonowej, do lekarza pierwszego kontaktu, to nawet jakbyś umierał/a, to zawsze będą się pytać o ubezpieczenie. Bo za nieubezpieczonego trupa nie dostaną ani grosza.
    • tajnos.agentos Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina poł... 27.11.09, 13:12
      Podobno rodzenie na stojąco jest zdrowe. Azjatki rodzą na stojąco i są
      zadowolone.:P
      • robert.poznan Re: Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina p 27.11.09, 13:27
        Ty chyba też zdrowo przypierniczyłeś główką o podłogę podczas porodu.......
        • tajnos.agentos Re: Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina p 27.11.09, 13:39
          robert.poznan napisał:

          > Ty chyba też zdrowo przypierniczyłeś główką o podłogę podczas porodu.......

          Nie. Ja się urodziłem w ramach tak zwanego porodu kleszczowego, gdyż masę ciała
          miałem słuszną.
      • Gość: bosman indianki też... IP: *.lublin.mm.pl 27.11.09, 13:33
        a niektóre to nawet na koniu.....
        • bagdo ja tam ide rodzic w kartofle 28.11.09, 00:05
      • Gość: Pleban Re: Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina p IP: 192.100.112.* 27.11.09, 14:18
        Dlatego mają płaskie nosy i czoła:>
      • jagger2009 Re: Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina p 27.11.09, 16:30
        tajnos.agentos niestey nie masz dokladnych informacji na ten temat,
        bo oczywiscie jest zdrowe ale kobieta jest do tego przygotowana i ma
        przy sobie odpowiednio wyszkolony zespol ktory nie dopusci aby
        noworodek uderzyl glowa w podloge w tym przypadku czysta ignorancja
        biurokrajca i glupota zespolu na oddziale polozniczym
      • Gość: ja Re: Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina p IP: *.retsat1.com.pl 27.11.09, 22:16
        co za ludzie? zarty sobie robicie, a dzieciaczek cierpi
    • monster1972 no normalnie jak w Monty Pythonach... 27.11.09, 13:19
      Sens życia wg Monty Pythona, cud narodzin2: trzeci świat (w domyśle
      katolska, zdewociała Irlandia)

      :)



      • jamnnik Re: no normalnie jak w Monty Pythonach... 27.11.09, 18:46
        monster1972 napisał:

        > Sens życia wg Monty Pythona, cud narodzin2: trzeci świat (w domyśle katolska,
        zdewociała Irlandia)
        > :)

        raczej północno-wschodnia Anglia (Yorkshire) :)
        ale nie zmienia to faktu, że to co dla komików jest literacką fikcją i kabaretem
        u nas to "samo życie" :)
    • pozytywka-1 Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina poł... 27.11.09, 13:20
      Przeklęty kraj - Mam nadzieję że dotrą te wiadomości do Brukseki
      i na cały świat. Mam też nadzieję że rodzice będą mądrzy
      i wystawią odpowiednią cenę za hipokryzję.
    • insectia Wina systemu!! 27.11.09, 13:28
      To jest jakaś paranoja byłem z żoną w szpitalu - miała kolkę nerkową -
      standardowy przypadek przy ciąży- zwijała się z bólu a w okienku dostała 4x A4
      (dwustronne )do wypisania łącznie z jakimiś statystykami. Kogoś tu popier..ło
      by pacjenta w stanie bólowym zmuszać do zabawy w krzyżyki.
      To powinno być robione PO wizycie lekarza - oczywiście dokumenty i podstawowe
      informacje można zebrać ale to musi trwać krócej niż wizyta w MC Drivie!
      inny przypadek osobą będąca częstym bywalcem szpitala - za każdym razem Musi
      to wypisywać te same informacje:
      - czy był u fryzjera
      -czy miał wirusowe zapalenie wątroby,
      - czy zacioł sie przy goleniu,
      - czy miał operacje (no jasne że miał 6x w ciągu ostatniego roku w tym
      szpitalu) ale 6 x musi to napisać

      Pani Kopacz weź żeś się pani do roboty!!
    • mameluch Re: Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina p 27.11.09, 13:31
      "noworodek wyleciał z łona matki i uderzył głową o podłogę."

      znaczy że co, skrzydełka jeszcze nie były dobrze ukształtowane?
      weźcie się ogarnijcie w tej gazecinie.
    • magda.kot Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina poł... 27.11.09, 13:40
      Ja trochę z innej strony.Urodziłam dziecko i nie bardzo wiem, jak
      dziecko może wypaść? A nawet jeśli, to gdzie odruch matki do
      przytrzymania malucha? Zresztą całe zdarzenie brzmi paranoicznie....
      Faktycznie Monthy Python...
      • il_pino to nie jest paranoja 27.11.09, 14:10
        przeczytaj sobie tylko w jaims fachowym miejscu na temat tzw. porodu uliczego -
        jest to pojecie medyczne ponieważ takie wypadniecie dziecka może sie zdarzyć.
        • ttiikkttaakk Re: to nie jest paranoja 27.11.09, 14:18
          ja nie jestem pracownikiem służby zdrowia, to oni powinni o tym wiedzieć , ze
          istnieje pojęcie "porodu ulicznego" i brać to pod uwagę, tak aby nie dochodziło
          w szpitalach do sytuacji do jakiej doszlo

          czyżby położne nie wiedziały o zjawisku "porodu ulicznego" i nie poinny odłożyć
          formularzy na bok? tak aby, wiedząc, ze moze to być "poród uliczny" zapobiec
          nieszczęściu?

          zacznij pouczac tych, którym za tę wiedzą ( a dokładnie to brak wiedzy i
          nonszalancje w obchodzeniu się z kobietą ) płacą, a nie mnie ;p
          • il_pino czyli kazda kobieta w ciazy wegług Ciebie 27.11.09, 14:28
            która ma bóle nie powinna stać - jak to sobie wyobrażasz - nie bronie szpiatala
            aletz nie osadzam na podstawie jednostronnych informacji i do tego bardzo
            skapych ktore beda na pewno przez poszkodowanych mocno podkreslane bo chodzi o
            zycie dziecka
            • ttiikkttaakk Re: czyli kazda kobieta w ciazy wegług Ciebie 27.11.09, 14:42
              jeśli chce to moze wisieć na żyrandolu, personel medyczny dostaje pieniadze za
              to, by urodziła bezpiecznie w takiej pozycji jak chce ;p
              • beatrix13 [...] 27.11.09, 15:08
                Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                • Gość: zośka.z. Re: czyli kazda kobieta w ciazy wegług Ciebie IP: *.wroclaw.mm.pl 27.11.09, 15:31
                  "jeśli chce to moze wisieć na żyrandolu, personel medyczny dostaje pieniadze za
                  to, by urodziła bezpiecznie w takiej pozycji jak chce ;p"

                  "bzdury pleciesz , jak widać też jesteś trudnym przypadkiem, więc lepiej rodx w
                  domu i nie stwarzaj zagrożenia w szpitalu".


                  bzdury to Ty pleciesz. jeśli chcesz rodzić wbrew naturze - kroczem do sufitu -
                  proszę bardzo.
                  ale nie nazywaj "trudnym przypadkiem" mądrzejszych od Ciebie.
            • ttiikkttaakk Re: czyli kazda kobieta w ciazy wegług Ciebie 27.11.09, 14:43
              jeśli chce to moze wisieć na żyrandolu, personel medyczny dostaje pieniadze za
              to, by kobieta urodziła bezpiecznie w takiej pozycji jak chce kobieta a nie
              personel;p
              • kzet69 Re: czyli kazda kobieta w ciazy wegług Ciebie 27.11.09, 15:52
                znów się mądrujesz w kolejnym temacie o którym nie masz pojęcia
                trollico?
                • Gość: blesio Re: czyli kazda kobieta w ciazy wegług Ciebie IP: 212.244.249.* 27.11.09, 15:59
                  Czy nie uważacie jednak, że to dziwne, że kobieta nie miała ani majtek
                  ani spodni skoro dopiero co przyszła? Przecież mamy zimę.
                • ttiikkttaakk Re: czyli kazda kobieta w ciazy wegług Ciebie 27.11.09, 15:59
                  kzet69 napisał:

                  > znów się mądrujesz w kolejnym temacie o którym nie masz pojęcia
                  > trollico?

                  ty masz pojęcie trollu? no to słuchamy trollu
                  podaj nam wskazania medyczne do rodzenia wbrew sile grawitacji i tym samym wbrew
                  zdrowemu rozsadkowi. Czekamy. Wszyscy. Takie praktyki maja miejsce tylko w
                  Polsce. A tymczasem wskazania do porodu na leżąco to ułamek procenta. Wtedy to i
                  tylko wtedy kobieta powinna byc poinformowana , ze powinna leżeć i że są wskazania.
                  A nie, ze powinna leżeć z powodu czyjegoś widzi mi sie, twojego na przykład, trollu.
                • ttiikkttaakk Re: czyli kazda kobieta w ciazy wegług Ciebie 27.11.09, 16:03
                  kzet69 napisał:

                  > znów się mądrujesz w kolejnym temacie o którym nie masz pojęcia
                  > trollico?

                  Dodatkowo manewr Valsalwy wykonywany jest w pozycji leżącej lub półleżącej na
                  łóżku porodowym, co dodatkowo utrudnia obniżanie się punktu prowadzącego w
                  kanale rodnym i zapobiega skutecznemu odgięciu kości guzicznej (Downe 2003). W
                  pozycji na plecach miednica nie otwiera się właściwie, zaburzona zostaje jej
                  ruchomość i motoryka. Dodatkowo pasywność matki wpływa na uruchomienie
                  mięśniowego systemu obronnego i uniemożliwia właściwe wykorzystanie muskulatury
                  szkieletu. Brak wykorzystania siły ciężkości i mięśni brzucha powoduje
                  zmniejszenie siły skurczowej macicy (Herzig, 2006). Pozycja leżąca wiąże się z
                  wydłużeniem czasu trwania porodu, mniejszą liczbą porodów normalnych i wzrostem
                  zaburzeń czynności serca płodu (Enkin et al. 2000).

                  Kiedy kobieta wypiera dziecko w pozycji pionowej korzysta z zasobów i
                  wykorzystuje prawa grawitacji, właściwie stymuluje odruchy nerwowe, ma większe
                  poczucie sprawstwa i ma możliwość wczucia się w sygnały płynące z ciała.
                  Przegląd Cochrane'a oparty na rzetelnych i wiarygodnych badaniach naukowych
                  prowadzi do wniosków, że kobiety powinny rodzić w takiej pozycji, jaką same
                  uznają za właściwą i wygodną. Dodatkowo, w przeglądzie tym analizowano korzyści
                  związane z parciem w pozycji wertykalnej: skrócenie II okresu porodu, niższy
                  odsetek porodów zabiegowych i epizjotomii. Badania dowodzą również, że
                  przybieranie pozycji pionowych wiąże się z mniejszym ryzykiem uszkodzeń kanału
                  rodnego związanych z wyżynaniem się główki dziecka (Albers et al 2005).

                  Rozważano, czy pozycje pionowe wiążą się z większą całkowitą utratą krwi w
                  trakcie porodu. Na podstawie badań z 2004 roku stwierdzono większy ubytek krwi w
                  trakcie porodu w pozycjach pionowych, nie stwierdzono jednak, aby utrata krwi
                  powodowała poważne długofalowe komplikacje (Gupta, Hofmeyr and Smyth, 2004).
                  Nowsza analiza pokazała, że czynnikiem ryzyka zwiększonej utraty krwi są
                  szkodliwe interwencje medyczne w trakcie porodu, a nie same pozycje wertykalne.
                  Zwiększona utrata krwi u kobiet rodzących w pozycji siedzącej jest czynnikiem
                  ryzyka jedynie u kobiet, u których doszło do uszkodzenia krocza (de Jonge et al.
                  2007).
                • ttiikkttaakk Re: czyli kazda kobieta w ciazy wegług Ciebie 27.11.09, 16:04
                  kzet69 napisał:

                  > znów się mądrujesz w kolejnym temacie o którym nie masz pojęcia
                  > trollico?

                  Jakie pozycje są korzystne do parcia:

                  * Leżąca na boku - pozwala kobiecie na zachowanie energii, oraz usprawnia
                  rotowanie dziecka, które jest w ułożeniu potylicowym tylnym lub położeniu
                  poprzecznym. Korzystna jest też w sytuacji, gdy poród postępuje bardzo szybko,
                  chroni bowiem krocze przed urazem (Shorten, Donsante, Shorten, 2002).
                  * Kolankowo-łokciowa - pozycja szczególnie pomocna w zwolnieniu szybkiego
                  wyrzynania się dziecka, wypierania dużego dziecka, sprzyja rotacji, łagodzi ból
                  pleców i chroni przed urazem krocza. Korzystna przy ułożeniu potylicowym tylnym
                  (Stremler et al., 2005).
                  * Kuczna - W pozycji kucznej wychód miednicy zwiększa się o około 30%.
                  Kobieta nie powinna jednak przebywać w tej pozycji zbyt długo bo jest ona
                  męcząca. W przerwach między skurczami matka powinna przyjąć bardziej relaksujące
                  pozycje. Najlepiej proponować ją kobiecie, gdy dziecko jest już zrotowane. Nie
                  jest to pozycja zalecana przy szybkim porodzie ze względu na ryzyko uszkodzeń
                  krocza (Russel, 1982, Johnson, Johnson, Gupta, 1991; Simkin, Ancheta, 2005).



                  • ttiikkttaakk Re: czyli kazda kobieta w ciazy wegług Ciebie 27.11.09, 16:19
                    beatrix,
                    urazona histeryczko,
                    ty tej wiedzy, zacytowanej przeze mnie, nie masz?
                    to o jakiej ty własnej wiedzy medycznej mówisz, pozal się boze specjalistko od
                    porodów?
                    w twoim przypadku można mówić ale tylko o niewiedzy medycznej
                    • Gość: gryfitka "ttiikkttaakk", dzięki za cytaty:) IP: *.164.wmc.com.pl 27.11.09, 18:20
                      Położne i lekarze powinni mieć to wbite do głowy jak tabliczkę mnożenia.
                  • kzet69 Re: czyli kazda kobieta w ciazy wegług Ciebie 29.11.09, 08:28
                    znów słowotok trollico?
                    • Gość: Ola Re: czyli kazda kobieta w ciazy wegług Ciebie IP: *.adsl.inetia.pl 29.11.09, 15:36
                      kzet69 napisał:

                      > znów słowotok trollico?
                      słowotok? trollico? Tylko tyle masz do powiedzenia na temat fachowej
                      wiedzy? Dziewczyna jak widać rzuciła perły przed wiep...
                      W życiu nie rodziłeś a mądrzysz się? Nic dziwnego, że polskie porody
                      to trauma, skoro ignoranci się wymądrzają i pozwalają by kobietom
                      odbierano możliwość godnego porodu dla wygody personelu szpitala.
                • Gość: Ola Re: czyli kazda kobieta w ciazy wegług Ciebie IP: *.adsl.inetia.pl 28.11.09, 00:24
                  kzet69 napisał:

                  > znów się mądrujesz w kolejnym temacie o którym nie masz pojęcia
                  > trollico?
                  ty "mądry", kobiety przez tysiące lat rodziły w pozycjach spionizowanych, tak jak im podpowiadał instynkt, czyli mówiąc inaczej: kobiety rodziły tak jak chciały. Dopiero lekarze w XIXw. dla własnej wygody wprowadzili "wskazania medyczne" aby zmuszać do rodzenia wbrew naturze.
      • Gość: honta Re: Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina p IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 27.11.09, 14:29
        Witam.
        Taki przypadek nazywa się "porodem ulicznym". Poród odbywa się błyskawicznie i
        praktycznie bez bóli. Sytuacja jest bardzo rzadka, wydaje mi się że nie
        częściej, niż 1 na 10000. Moja babcia urodziła mamę w podobny sposób: pracowała
        w ogrodzie i w momencie, gdy wody odeszły, nie zdążyła dojść do domu. W zasadzie
        nic śmiesznego.
      • Gość: dudka Re: Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.09, 15:13
        Urodziłam dziecko jakieś 2 minuty po wejściu do szpitala - nie było to moje
        pierwsze dziecko, więc nie dałam sobie wmówić, że to jeszcze czas.

        Położna chciała dokumentów, a ja zaczęłam się po prostu rozbierać przy biurku,
        pokrzykiwała, że na oddział, że nie mam się rozbierać, ale usiadłam na jakimś
        krzesełku, odmówiłam wdrapania się na fotel w gabinecie zabiegowym i już było po
        porodzie.
        I tez nachodziły mnie myśli, co by było gdybym dala się gdzieś wozić.
        Położna później przyznała, że nie było czasu i lepiej w gabinecie niż w windzie.

        A co do odruchu przytrzymania dziecka - gdyby w skupieniu rodziła na stojąco,
        prawdopodobnie instynkt by zadziałał, ale ona była pędzona z miejsca na miejsce.
        Nie jest łatwo wleźć na wysokie łóżko, nawet we wcześniejszej fazie porodu, a co
        dopiero mówić o łapaniu dziecka w locie.
      • Gość: azjata Re: Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina p IP: *.retsat1.com.pl 27.11.09, 22:14
        mialas taki odruch? gratuluje! pewnie z kilka tygodni tak chodzilas bohaterko.
        Bo ja rodzilam, bol byl tak silny, ze za nic nie bylam w stanie nog scisnac. O
        czym ty mowisz???
    • aurita Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina poł... 27.11.09, 13:44
      heh normalka dla sluzby zdrowia, mnie spisywali godzine jak wijac sie w bolach
      czekalam na usg (okazalo sie ze mam ciaze pozamaciczna, pekniety jajowod)
    • Gość: tt Re: Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina p IP: *.provimi.com 27.11.09, 13:44
      Po prostu wypadł przez otwór. Dobrze, że jej wątroba nie wypadła...
      Niezła ta matka, nie czuła, że rodzi.
      • ttiikkttaakk Re: Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina p 27.11.09, 13:49
        czuła, że rodzi i powtarzała to pracownikom szpitala, nie umiesz czytać ze
        zrozumieniem najwyraźniej, zupełnie tak jak tamte połozne, które nie umiały (nie
        chciały) słuchać ze zrozumieniem!
      • ttiikkttaakk Re: Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina p 27.11.09, 13:58
        Gość portalu: tt napisał(a):

        > Po prostu wypadł przez otwór. Dobrze, że jej wątroba nie wypadła...
        > Niezła ta matka, nie czuła, że rodzi.

        ty nie poczułeś/aś kiedy tobie mózg wypadł....
    • filopolityk Nie macie pozytywnych informacji?!!!. 27.11.09, 13:51
      CZY WY JUZ NAPRAWDE NIE MACIE POZYTYWNYCH INFORMACJI??? I CO KOMU Z TEJ
      INFOMACJI PRZYJDZIE???
      • ttiikkttaakk Re: Nie macie pozytywnych informacji?!!!. 27.11.09, 13:59
        a to przyjdzie, ze nikt mając wybór nie pójdzie rodzić do tej obory, gdyby
        kobieta została w domu, urodziłaby na własnej kanapie i dziecko nie miałoby
        pęknietej czaszki ; p
    • the_rapist Sens zycia wg Monty Pythona. 27.11.09, 13:59
      Byla w tym filmie taka scena: matka wielowielodzietnej rodziny stoi przy
      zlewie, myje gary i nagle... bum, wypada z niej dziecko. Nie przerywajac
      zmywania naczyn prosi ktores ze starszych dzieci, aby zajelo sie
      nowonarodzonym braciszkiem. Po raz kolejny zycie przechytrzylo nawet takich
      jajcarzy jak grupa Monty Pythona.
    • il_pino poród uliczny 27.11.09, 14:05
      istnieje w ginekologii takie pojecie tzw. poród uliczny - jest to sytuacja
      nagłego porodu gdy dziecko wypada z kanału rodnego - równie dobrze mogło to ie
      tej kobiecie przytrafić w domu przed budynkiem szpitala albo kolo łózka
      szpitalnego. Jest to bardzo przykra sytuacja i często nikt nie ma na to wpływu
      ....
      • ttiikkttaakk Re: poród uliczny 27.11.09, 14:09
        il_pino napisała:

        > istnieje w ginekologii takie pojecie tzw. poród uliczny - jest to sytuacja
        > nagłego porodu gdy dziecko wypada z kanału rodnego - równie dobrze mogło to ie
        > tej kobiecie przytrafić w domu przed budynkiem szpitala albo kolo łózka
        > szpitalnego. Jest to bardzo przykra sytuacja i często nikt nie ma na to wpływu
        > ....

        tylko, ze ta kobieta nie byla na ulicy a w szpitalu, mówiła, że rodzi...więc o
        czym ty mowisz? ogarnij się i nie wypowiadaj, jesli nie potrafisz z sensem
        • il_pino za nim cos skomentujesz to przeczytaj 27.11.09, 14:21
          definicje pojecia to ze taki stan okresla sie porodem ulicznym nie oznacza że
          musi się odbyc na ulicy !!!!!!!! jest to okreslenie stanu w którym do porodu
          doszło nagle w wyniku czego dziecko upadło na podłoże (KAZDE nawet szpitalne!!!!)
          • ttiikkttaakk Re: za nim cos skomentujesz to przeczytaj 27.11.09, 14:23
            dokładnie, więc w szpitalu powinni wiedzieć, ze istnieje takie zjawisko i
            przyjmując kobietę - powinni brać to pod uwagę
            • il_pino i to jest jedyny istotny punkt 27.11.09, 14:33
              tej sprawy - czy były podstawy do tego ze personel powinien podejrzewać ryzyko
              porodu ulicznego (z artykułu nic nie wynika). Jesli były to sa winni jeśli nie
              to jest to nieszczęśliwy wypadek. To jucz może ocenić biegły ginekolog.
              • il_pino sorry mały bład 27.11.09, 14:36
                oczywiście miało byc ....to już
              • ttiikkttaakk Re: i to jest jedyny istotny punkt 27.11.09, 14:36
                il_pino napisała:

                > tej sprawy - czy były podstawy do tego ze personel powinien podejrzewać ryzyko
                > porodu ulicznego (z artykułu nic nie wynika). Jesli były to sa winni jeśli nie
                > to jest to nieszczęśliwy wypadek. To jucz może ocenić biegły ginekolog.

                jeśli nie byl to poród uliczny to tym wiekszy skandal, ze dziecko upadło na
                podłogę i miało złamaną kość czaszki!
              • ttiikkttaakk Re: i to jest jedyny istotny punkt 27.11.09, 14:39
                il_pino napisała:

                > tej sprawy - czy były podstawy do tego ze personel powinien podejrzewać ryzyko
                > porodu ulicznego (z artykułu nic nie wynika). Jesli były to sa winni jeśli nie
                > to jest to nieszczęśliwy wypadek. To jucz może ocenić biegły ginekolog.

                nieszczęśliwy "wypadek"?
                gdyby posłuchali pacjentki i zajęli się pacjentką a nie papierami i udzielili
                jej pomocy to nie byłoby jak to eufemistycznie nazwałaś "nieszczęśliwego
                wypadku" (buehehehe)

                co biegły ginekolog ma ocenić?
                czy dzieci powinny wypadac na podłogę?
                a moze bedzie oceniał, czy jest zwiazek miedzy wypadnięciem na podłogę a
                złamaniem czaszki?
                • il_pino chodzi mi o to że w medycnie nie zawsze 27.11.09, 14:52
                  2+2 = 4, czasem cos przebiega atypowo, skapoobjawowo (w tym przepadku pewnie
                  było typowo) i dlatego wspominałem o tym czy stan kobiety wskazywał czy tez nie
                  na takie ryzyko. Dobrym przykładem tego jest zawał przebiegający pod postacia
                  wymiotów a wiec bardzo powszechnego objawu. Każdego wymiotującego nie da sie
                  wysłac do szpitala z podejrzeniem zawału, a jak jest to jedyny objaw zawału ..
                  powstaje problem ..
                  • Gość: zośka.z. Re: chodzi mi o to że w medycnie nie zawsze IP: *.wroclaw.mm.pl 27.11.09, 16:09
                    szczerze mówiąc to nie bardzo widzę analogię między objawami zawału i porodu:
                    - zawał może przebiegać skąpo objawowo,
                    - urodzenie dziecka - gdy kobieta jest w zaawansowanej ciąży, przywiozła ją
                    karetka, odeszły jej wody płodowe, mówi "RODZĘ" - chyba nie powinno być
                    zaskoczeniem dla personelu medycznego?

                    kobieta przecież musiała dotrzeć do szpitala (to trwa), wypełnić papiery
                    (rodząc!) - więc po co w ogóle ten tekst o skąpych objawach? jej poród trwał
                    wystarczającą ilość czasu by nie był zaskoczeniem dla nikogo. tym bardziej nie
                    był "porodem ulicznym".
                  • Gość: Anrtagonizm Il_piano prawda jest taka IP: *.adsl.inetia.pl 27.11.09, 18:33
                    Ze zamiast potraktowac ta kobiete jak czlowieka - ktory jest chociazby w
                    ograniczony sposob swiadomy tego co sie z nim dzieje (a zakladam ze kazdy
                    sprytniejszy od fretki jest).
                    POTRAKTOWANO JA JAK KAWAL MIESA!

                    Co za problem zaczekac z formalnosciami do po porodzie albo chociarzby usadowic
                    pacjentke (zabezpieczyc) zanim sie do tego zabraly.


                    Jak kiedys zdarzy mi sie wypadek - zalozmy potraci mnie samochod - a sanitariusz
                    zamiast sprawdzic czy nie mam uszkodzonego kregoslupa kaze mi wypelniac papierki
                    - to go osobiscie i nieodwolalnie zaje*** chocbym mial przyplacic to kalectwem
                    lub smiercia...
                • Gość: magda=) Re: i to jest jedyny istotny punkt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.09, 19:30
                  A tak trochę z innej strony. Jak kogoś przyjmują z podejrzeniem zawału serca to też mu każą wypełniać przez godzinę papierki?
                  Pytam się jak kretynka ale macie rację że scena gdy kobieta w stadium zaawansowanego porodu, której pomoc i opieka medyczna należy się NATYCHMIAST po wejściu do szpitala jest tej pomocy pozbawiona to scena z horroru względnie z Monty Pythona.
                  Najważniejsze że papierki są prowadzone wzorowo.
              • Gość: Lobotomix Z tego co zrozumialem - babka powiedziala ze rodzi IP: *.adsl.inetia.pl 27.11.09, 18:27
                a one to zignorowaly - "bo kazda tak mowi"

                ERGO: Stan dziecka to ich wina.

                Kiedy ja przyjade do szpitala - z bolem klatki piersiowej - a jakis sprytny mi
                powie wypelniaj papierki bo to zgaga chociarz ja przyjechalem z zawalem - to tez
                mam grzecznie kopnac w kalendaz BO WIEKSZOSC OSOB MA
                ZGAGE????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????

                Rozpie... mnie totalny kret*** niektorych ludzi.
          • ttiikkttaakk Re: za nim cos skomentujesz to przeczytaj 27.11.09, 14:27
            il_pino napisała:

            > definicje pojecia to ze taki stan okresla sie porodem ulicznym nie oznacza że
            > musi się odbyc na ulicy !!!!!!!! jest to okreslenie stanu w którym do porodu
            > doszło nagle w wyniku czego dziecko upadło na podłoże (KAZDE nawet szpitalne!!!
            > !)

            no własnie, zrozum, ze nie musi mieć to miejsca na ulicy, gdyby doszłoby do tego
            na ulicy - nie byłoby sprawy, ale ponieważ doszło w szpitalu to jest to skandal,
            nie wiedzieli, ze istnieja porody uliczne ;p albo w dup.ie to mieli
            (najprawdopodobniej, skoro nie słuchali, że pacjentka mówi, że własnie rodzi i
            robili jakieś szopki, dyktując jej jaką pozycję ma przyjąć, zamiast asekurować
            kobietę i dziecko w pozycji takiej, jaką kobieta uznała za wygodną, mogli też
            pomóc jej położyć sie na fotelu i asekurować dziecko w tym czasie, mogliby -
            gdyby ich cokolwiek obchodziło albo nie brakowało im wiedzy)
    • Gość: rogiero Pozycja pionowa to prawidłowa pozycja do porodu IP: *.chello.pl 27.11.09, 14:08
      jak z tego wynika. Raz dwa i po krzyku, a nie na leżąco po kilka godzin.
      • aszyrl szpital dostanie 2 mln nagrody za innowację :) 27.11.09, 17:51
        Gość portalu: rogiero napisał(a):

        > jak z tego wynika. Raz dwa i po krzyku, a nie na leżąco po kilka godzin.
    • kamelia04.08.2007 Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina poł... 27.11.09, 14:12
      a imbecyl, który formułował tytuł chyba nie wie, że w pozycji wertykalnej się powinno rodzić, a nie na leżąco.

      "[i]Gazeta informuje, że rodzina kobiety informuje, że rodząca matka
      nie mogła położyć się na łóżku/[i]"


      ciekawe kiedy w pustych ludzkich głowach się zacznie utrwalać, że łózko i leżenie na nim a poród to rzeczy, które nie idą w parze.


      A reszta to czysty skandal. Ciekawe co znaczy "trudny przypadek"?
      -że nie ma ochoty się kłaść na łózko,
      -że to rodząca wie, ze właśnie rodzi, a nie położne,
      -że szanowne położne muszą się schylić do rodzącej, a tak, by sobie siedziały wygodnie na krzesełku i czekały kiedy poharatać nożyczkami krocze.
      Kurcze, gdzie one były, żeby łapać to dziecko????? To ich psi obowiązek, od tego w końcu są. A dziecko doznało pęknięcia czaszki i obrzęki mózgu. Przez arogancje i bezduszność personelu.

      I dlaczego wypełnianie formularzy nie mogło się odbyć za 5 min, czyli po porodzie.

      Kurcze, za granica można, tylko w PL się tak nie da. Przyjechałam tez w stanie rodzenia, to najpierw mnie zbadały, a dokumenty i reszta było później i przez mojego męża załatwiane

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka