Dodaj do ulubionych

Ateistą być

18.01.10, 13:56
Są katolicy. Jest ich sporo. Ale żeby nie było tak dobrze, to są również
ateiści. Oczywiście w naszej pszenno-buraczanej jest ich tylu co kot napłakał.
Przynajmniej wszyscy tak mówią i piszą. Ale rzeczywiście nie jest pod tym
względem za wesoło. Myślę, że przyczyn jest sporo wśród nich brak
ateistycznych kościołów, brak ateistycznych patronów ulic, ateistycznych
kapliczek ,ateistycznych księży , ateistycznego różańca...A nie, ateistyczny
różaniec już jest. A właściwie to dopiero powstaje. Będzie to różaniec mojego
autorstwa. A oto szczegóły.
Może to zbyt odważna idea, ale ostatnio chodzą mi po głowie dosyć odważne
pomysły. To, że są odważne nie ulega żadnej wątpliwości, ale to, czy są do
zrealizowania-mam czasami wątpliwości .Jednym z ostatnich moich pomysłów jest
właśnie różaniec. Ale nie taki zwykły różaniec który słychać często na falach
kultowej rozgłośni Ojca Redemptorysty. Mam na myśli ATEISTYCZNY RÓŻANIEC. Wiem
odważna idea, ale ktoś musi zacząć. Zrobiłem losowanie-wypadło na mnie.
Oczywiście najważniejsza jest treść. Na formę przyjdzie czas w dalszej
kolejności. Katolicki różaniec wiadomo -”Zdrowaś...między
niewiastami...owoc...itd.”. Jak dla mnie owszem treści ponadczasowe, ale jakby
trochę za monotonny. I tej nużącej monotonii chciałbym uniknąć w Różańcu
niedowiarków. Nie jeden powtarzany w nieskończoność tekst, ale tych tekstów
kilka .Oczywiście każdy z nich dźwigający na sobie jakże uniwersalne
przesłanie. Najgorsze są kompleksy. Nie może się przecież ateista rumienić za
jego autora, ewentualnie autorów. Musi być dumny, ze to ON, ONA, czy
dorastające ONO zna jego treść. Po długich rozmyślaniach, wielu nieprzespanych
nocach dotarłem do sedna problemu i przedstawiam propozycję takiego tekstu.
Otóż ateistyczny różaniec będzie składał się z 3 części. Wiadomo ON, ONA ,ONO.
Zaczyna ON znanym od wieków tekstem nawiązującym do słynnej Jakubowej drabiny.
Tekst jest bardzo krótki ,ale bardzo symboliczny. ”CHODZI KOMINIARZ PO
DRABIBIE,FIKU MIKU JUŻ W KOMINIE.” Kropka. Teraz przychodzi kolej na płeć
piękną. ONA z przejęciem artykułuje tekst nawiązujący do Starotestamentowej
przypowieści o 7 latach chudych i latach tłustych. ”SIAŁA BABA MAK,NIE
WIEDZIAŁA JAK? A DZIAD WIEDZIAŁ...itd. Wszyscy znają ciąg dalszy. Największy
problem miałem z trzecim tekstem. Wiadomo jakim wymagającym adresatem jest
ONO.A i monotonia(co prawda nie taka jak w przypadku „kościołowego”
różańca)może dać się we znaki. Dlatego też w tym tekście uwzględniłem również
dorobek kompozytorski naszego kręgu kulturowego i zaproponowałem nr 1 z
ateistycznej listy przebojów, czyli ”WLAZŁ KOTEK NA PLOTEK...”I to jeszcze nie
koniec. Trwają również prace nad stroną formalną różańcowego problemu. A o ich
efekcie przy następnej okazji.

Obserwuj wątek
    • Gość: aron Re: Ateistą być IP: 109.243.91.* 18.01.10, 14:18
      prymasem ateistow w Polsce jest kapitan P.
      • Gość: folkatka Re: Ateistą być IP: *.vlan246.dengo.lubman.net.pl 18.01.10, 15:09
        Mikesz po raz kolejny chce zabłysnąć choć tak naprawdę nie ma czym.
        Mam propozycję. Spróbuj sie ponabijać trochę z religii Mojżeszowej. Wtedy
        dopiero pokażesz jaki jestes kozak.
        Bo z katolicyzmu, chrześcijaństwa nabijają się wszyscy wokół więc to jest już od
        dawna nudne.
        I przede wszystkim - myślisz że jestes wielkim, odważnym prowokatorem??
        Wiesz - Marcel Duchamp namalował tylko wąsy Monie Lisie i cykał sobie foty w
        damskim przebraniu jako "Rrose Selavy" ale mi tak był stokroć lepszy od Ciebie.
        Bo w jego czasach trzeba było mieć naprawdę jaja żeby coś takiego robić.
        A Ty chciałbyś czymś poprowokować lecz nie bardzo masz czym. Bo wszystko już
        było. I krzyż w urynie, i facet który rzygał na wernisażach, i wszystko...Więc
        siedzisz sobie, wklepujesz te pie...ty i myślisz ze to jest strasznie odważne
        a TY jesteś miszczu. Biedny jesteś!
        • wampir-wampir Re: Ateistą być 18.01.10, 15:24
          Gość portalu: folkatka napisał(a):

          > Wiesz - Marcel Duchamp namalował tylko wąsy Monie Lisie i cykał
          sobie foty w
          > damskim przebraniu jako "Rrose Selavy" ale mi tak był stokroć
          lepszy od Ciebie.

          O, przepraszam. Nie tylko. A fontanna?
          • folkatka fontanna też była boska 18.01.10, 21:35
            W ogóle Marcel Duchamp to mój idol:)
            • wampir-wampir Re: fontanna też była boska 18.01.10, 21:51
              folkatka napisała:

              > W ogóle Marcel Duchamp to mój idol:)

              Ja wolałem Mana Raya i Tristana Tzarę.
              • folkatka Re: fontanna też była boska 19.01.10, 08:09
                Ja pokochałam Marcela po lekturze książki Richtera "Dadaiści". Polecam! Jedna z
                lepszych lektur z moich studiów. Autor opisuje jak to Duchamp wynajmował strych
                kamienicy w Paryżu, gdzie mieszkał w raz z kilkudziesięcioma świnkami morskimi:)
                • wampir-wampir Re: fontanna też była boska 19.01.10, 18:26
                  folkatka napisała:

                  > Ja pokochałam Marcela po lekturze książki Richtera "Dadaiści".
                  Polecam! Jedna z
                  > lepszych lektur z moich studiów.

                  Czytałem Richtera jeszcze w liceum, ale chętnie jeszcze do niego
                  wrócę. W końcu to nieładnie odkurzać tylko w sensie dosłownym ;-)))
        • rilian folkatko, jesteś boska... 18.01.10, 15:59

        • mikesz6 Re: Ateistą być 18.01.10, 16:47
          Wow!!!” Serwus jestem nerwus”. Oczywiście nie ja ,ale trzymająca się
          gramatycznych i estetycznych reguł folkatka. Chyba jednak przesadziłaś z tym
          Duchampem i jego kolegami. Gdzież bym śmiał się z nimi równać. Chociaż nieraz i
          ja mam ochotę poprowokować. Na przykład. Jest inny problem który również spędza
          mi sen z powiek. W tym momencie trochę się uniosę...ale tylko z fotela i powiem,
          że to jest (Wnimanije! Nieformatiwnaja leksika) k... strasznie niesprawiedliwe.
          Wszystko mogę zrozumieć, ale dlaczego tylko wierzący mogą mieć raj na tamtym
          świecie? Czy ateista to sroce spod ogona...,a agnostyk to już tylko recycling i
          nic więcej. Owszem ma człowiek nieraz gorsze dni, a te dni jakoś tak kupy się
          trzymają, ale nikt nie jest ideałem ,każdy ma prawo do błędu. A zresztą jak
          mawiał mój znajomy- Errare humanum est...I wcale nie udawał Greka .Przecież
          mogliby wydzielić jakiś nieduży kawałek (niedowiarków przecież nie ma tak
          strasznie dużo) jakiś bar mleczny otwierany koło południa, niewielki park, parę
          psów i kotów ,ze 2 świnki morskie...żadnych luksusów. Ale nie pomyślał... Miał
          inne zajęcia...A zresztą...
          • folkatka Re: Ateistą być 18.01.10, 21:42
            dlaczego tylko wierzący mogą mieć raj na tamtym
            świecie?
            ================
            ale dlaczego tylko wierzący mogą mieć raj na tamtym
            > świecie? Czy ateista to sroce spod ogona...,a agnostyk to już tylko recycling i
            > nic więcej.
            =============
            Tak nikt nie napisał. Jeseli interesuje Cię, jak to naprawdę jest w nauczaniu
            KRK, to załączam fragment Konstytucji Lumen Gentium ( za inne wyznania
            chrześcijańskie nie odpowiadam bo nie znam ich poglądów).
            KK 16. Ci wreszcie, którzy jeszcze nie przyjęli Ewangelii, w rozmaity sposób
            przyporządkowani są do Ludu Bożego. Przede wszystkim więc naród, który pierwszy
            otrzymał przymierze i obietnice i z którego narodził się Chrystus wedle ciała
            (por. Rz 9,4-5), lud dzięki wybraniu szczególnie umiłowany ze względu na
            przodków, albowiem Bóg nie żałuje darów i wezwania (por. Rz 11,28-29). Ale plan
            zbawienia obejmuje także i tych, którzy uznają Stworzyciela, wśród nich zaś w
            pierwszym rzędzie muzułmanów, oni bowiem wyznając, iż zachowują wiarę Abrahama,
            czczą wraz z nami Boga jedynego i miłosiernego, który sądzić będzie ludzi w
            dzień ostateczny. Także od innych, którzy szukają nieznanego Boga po omacku i
            wśród cielesnych wyobrażeń, Bóg sam również nie jest daleko, skoro wszystkim
            daje życie, tchnienie i wszystko (por. Dz 17,25- 28), a Zbawiciel chciał, aby
            wszyscy ludzie byli zbawieni (por. 1 Tm 2,4). Ci bowiem, którzy bez własnej winy
            nie znając Ewangelii Chrystusowej i Kościoła Chrystusowego, szczerym sercem
            jednak szukają Boga i wolę Jego przez nakaz sumienia poznaną starają się pod
            wpływem łaski pełnić czynem, mogą osiągnąć wieczne zbawienie

            Oczywiście, że errare humanum est. Każdy ma do tego pełne prawo. Nawet prawo do
            tego żeby wpisywac takie bzdety jak Ty w poscie otwierającym niniejszy wątek.
            To kiedy zaczniesz nabijać sie z religii MOjżeszowej? Nie moge sie doczekać.
            POkaż ze nie jesteś tchórzem!
            • sothink Re: Ateistą być 19.01.10, 06:50
              Religia jest tylko kolorytem, każda posiada swoje legendy i mądrości. W
              co innego wierzą Aborygeni, w co innego Indianie z Ameryki Południowej,
              jeszcze w coś innego Murzyni z Afryki Równikowej, także Hindusi,
              Chrześcijanie itd. Po prostu człowiek zawsze zastanawiał się nad sensem
              swojego istnienia i otaczającego go świata. Osobiście jestem
              agnostykiem, gdyż nie da się poznać natury Boga, stwierdzić czy jest
              jakimś bytem, czy może samym Wszechświatem.
              • folkatka Re: Ateistą być 19.01.10, 08:10
                Chyba Twoja pierwsza normalna wypowiedź na ten temat.
      • Gość: bosman a dlaczego zakładasz, że kapitan P. ..... IP: *.centertel.pl 18.01.10, 15:22
        jest ateistą? Czyżby jego czyn nie był godzien wojującego katolika? Że morderstwo? No to co? Kler i kościół katolicki zna morderstwa nie takie jak to i na o wiele większą skalę. Czegóż nie robi się dla idei i w imię głębokiej wiary? Skąd wiesz, że śp. ksiądz P. nie był dla ówczesnego kleru niewygodnym członkiem wspólnoty, że nie było cichego przyzwolenia na jego eliminację? Nie znasz pobudek jakimi kierował się kapitan P. decydując się na popełnienie tego czynu.
        Dlaczego zakładasz, że kapitan P. w więzieniu nie wyspowiadał się po wielokroć, że gorzko NIE żałował tego co zrobił, że nie otrzymał rozgrzeszenia? Skąd wiesz co powiedział spowiednikowi?.Gdzie twoje chrześcijańskie, ba KATOLICKIE miłosierdzie? Ech, człowieczku małej wiary, mizernego "ja", nikczemnego charakteru.....
        • Gość: bosman aronku, do ciebie jest to co napisałem powyżej n/t IP: *.centertel.pl 18.01.10, 15:25
        • aron2004 Re: a dlaczego zakładasz, że kapitan P. ..... 18.01.10, 15:34
          gdyby sie wyspowiadal to bys go bosmanku tak nie bronil
          • Gość: bosman zadałem ci aronku kilka pytań..... IP: *.centertel.pl 18.01.10, 15:36
            a ty bredzisz jak zwykle.
            PS: nie spowiadam się - to powinieneś wiedzieć.
            • Gość: JB Re: zadałem ci aronku kilka pytań..... IP: *.lublin.mm.pl 18.01.10, 17:31
              Temat jak temat, ale po co nasladowac cokolwiek z gadzetów
              religijnych?
              • lech.niedzielski Czy to prawda, że im wyżej w kk to coraz 18.01.10, 18:23
                więcej ateistów ?

                Do tej kwestii ustosunkował się bardzo znamiennie papież Leon X
                (1513-1521) objaśniając credo tej religii słowami "Patrzcie, co
                bajka o Jezusie Chrystusie dla nas zrobiła".

                Jeden z "życzliwych" zanotował inny niby żart Leona X wypowiedziany
                rzekomo w rozmowie z kardynałem Bembo: "Wszystkie wieki są dowodem,
                jak korzystna była dla nas i współbraci ta bajka o Chrystusie".

                Inny tuz Giovanni Medici, późniejszy papież Leon X (1513-1521) już
                jako 13 letni chłopiec został mianowany kardynałem przez papieża
                Innocentego VIII (1484-1492). Wiele lat później, będąc już papieżem,
                powiedział do swoich kardynałów:
                - Wiadomo, od dawna, jak pożyteczna jest dla nas bajka o Jezusie
                Chrystusie.

                Papież Bonifacy VIII (1294-1303) był autorem wielu "złotych myśli" w
                kwestii wiary, które zostały zapisane przez kościelnych kronikarzy,
                np:
                - I święci tak samo nie zmartwychwstaną, jak mój koń, który wczoraj
                zdechł!
                - Jeżeli tylko na tym świecie bóg mi sprzyja, to i tamten świat za
                grosz nie przysporzy mi troski.
                - Tylko trutnie lub urojeńcy wierzą, że ktoś przyszedł z tamtego
                świata.
                • rilian Re: Czy to prawda, że im wyżej w kk to coraz 18.01.10, 20:55
                  przekonałeś mnie.
                  • folkatka Re: Czy to prawda, że im wyżej w kk to coraz 18.01.10, 21:46
                    Lechu
                    jak zwykle prosze o źródła tych cytatów. Publikacje, autorzy, strony. Bo ja na
                    przykład moge napisać że niejaki Niedzielski uważa że - za przeproszeniem -
                    spółkowanie z kozą jest tak samo przyjemne jak cielesne obcowanie z kobietą. NIe
                    podam żadnego źródła tej rewelacji i każe wierzyć na słowo.
                    I w jednym, i drugim przypadku wartość żadna.
                    • rilian Re: Czy to prawda, że im wyżej w kk to coraz 18.01.10, 21:50
                      patrz, gdzieś o tym czytałem!
                    • lech.niedzielski Re: Czy to prawda, że im wyżej w kk to coraz 19.01.10, 09:42
                      folkatka napisała:

                      > Lechu
                      > jak zwykle prosze o źródła tych cytatów. Publikacje, autorzy,
                      strony. Bo ja na
                      > przykład moge napisać że niejaki Niedzielski uważa że - za
                      przeproszeniem -
                      > spółkowanie z kozą jest tak samo przyjemne jak cielesne obcowanie
                      z kobietą. NI
                      > e
                      > podam żadnego źródła tej rewelacji i każe wierzyć na słowo.
                      > I w jednym, i drugim przypadku wartość żadna.
                      Biedna ale poniekąd sympatyczna dewotko - to rzeczy powszechnie
                      znane.Tak jak data bitwy pod Grunwaldem.
                      • folkatka Re: Czy to prawda, że im wyżej w kk to coraz 19.01.10, 12:11
                        Broń Boże
                        nie jestem dewotką ani nie jestem biedną! Jezeli naprawdę uważasz że jestem - to
                        znaczy że za mało jeszcze wiesz o świecie. Jestem bardzo normalną osobą.
                        MOże poodwiedzaj troche innych forów katolickich - tam zobaczysz dewotów.
                        Ja tylko bronię swojej religii przed atakami takich fanatyków jak Ty. Uważam że
                        mam do tego pełne prawo, ponieważ wypisujecie rózne bzdety pod adresem
                        katolików, obrażacie ich, wyzywacie od ciemnoty i tak dalej. NIe jestem
                        przeciwko krytyce KRK i katolików jako takiej. Natomiast jestem tylko przeciwko
                        brutalnej, obraźliwej retoryce, która każe Wam widziec w nas ciemnotę, fanów
                        Rydzyka i tak dalej. Jestem przeciwko Twojej pogardzie, która widać w poście
                        powyższym. BBo, jak widać, nawet cos takiego jak sprzeciw wobec dotykającego
                        mnie bezpośrednio chamstwa wystarczy do tego by nazwać mnie "bieda dewotką".
                        ROTFL



                        Europejska Stolica Kultury 2016 - kandydat
                        kultura.lublin.eu/
                        • folkatka Re: Czy to prawda, że im wyżej w kk to coraz 19.01.10, 12:20
                          I jeszcze jedno. Co jest powszechne znane? To że kozy sa tak samo sympatyczne
                          jak kobiety PP ??
                          Wiesz Lechu - jak mnie wpieniają tacy mądrale. Ja tutaj już przeszłam niedawno
                          dyskurs z kolesiem który zaatakował mnie za brak uwielbienia dla Balcerowicza.
                          Bo Balcerowicz to geniusz i kazdy o tym wie. A Słowacki wielkim poetą był.
                          Jezeli uważasz, że sa to rzeczy powszechnie znane, tym bardziej powinienes umieć
                          podać zródło tych wiadomości. Pamiętaj: dyskusja nie polega na podawaniu swojemu
                          adwersarzowi do wierzenia pewnych treści które Ty uważasz za słuszne. Trzeba
                          umiec wszystko uzasadnić, bo - wybacz - to że są to rzeczy powszechnie znane to
                          dla mnie zaden argument. W XVI - XVII wieku rzecza powszechnie znaną było to że
                          czarownice całują diabła pod ogonem - i dzieki temu wiele biednych kobiet
                          poniosło okrutna śmierć w płomieniach.
                          Nie bój sie Lechu konstruktywnej dyskusji. Jeszcze raz prosze o źródła!
                          • lech.niedzielski Re: Czy to prawda, że im wyżej w kk to coraz 19.01.10, 18:13
                            folkatka napisała:

                            > I jeszcze jedno. Co jest powszechne znane? To że kozy sa tak samo
                            sympatyczne
                            > jak kobiety PP ??
                            > Wiesz Lechu - jak mnie wpieniają tacy mądrale.
                            Jako b. ministrant, siostrzeniec biskupa oraz szczęśliwy nosiciel
                            (jakoś inne określenie nie przychodzi mi do głowy) sakramentu
                            małżeństwa wybaczam Ci. Jak uzupełnisz swoje braki
                            w dziedzinie struktury, istoty i historii k.k. to może wynagrodzę
                            Cię chwilą rozmowy. Na forum (żebyś sobie za wiele nie obiecywała).
                            Bądź dzielna.
                            Wybaczam i proszę o wybaczenie.
                            Amen.
                            • Gość: folkatka Zaszczyt to byłby wątoliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.10, 15:55
                              Musze Cię rozczarować Lechu. NIe musze niczego uzupełniać. Moze trudno Ci to
                              sobie wyobrazić, ale ja naprawde potrafię czytać. I wiesz - czytam równiez
                              pozycje bardzo krytyczne wobec KrK (nie moge tylko strawić Deschnera bo jest on
                              skrajnie tendencyjny). Tylko ze jeżeli myslisz, ze Twoje z czapy wziete "cytaty"
                              są dla mnie przekonujące, a TY jesteś dla mnie autorytetem - to sie mylisz.
                              Przede wszystkim dlatego, że takie "cytaty" mozna stworzyć sobie w kilka minut
                              dosłownie na kolanie, zaś Ty jesateś odpychający z powodu swojego chamstwa.
                              Absolutnie nie z powodu swoich poglądów, które sa jak najbardziej do
                              zaakceptowania. Sama przyjaźnię się z osobami o podobnym nastawieniu, wiele
                              rozmawiamy na te tematy, jak również w sieci poznałam wielu fantastycznych
                              antyklerykałów z którymi dyskusje były i sa bardzo ciekawym doświadczeniem.
                              NIestety. Ty sie do nich nie zaliczasz, własnie z powyższego powodu. Fora pełne
                              są takich kolesi którzy odreagowuja swoje frustracje z reala własnie w taki
                              sposób jak Ty.
                              Do widzenia.
                              • lech.niedzielski Re: Zaszczyt to byłby wątoliwy 21.01.10, 09:48
                                Gość portalu: folkatka napisał(a):

                                > Musze Cię rozczarować Lechu. NIe musze niczego uzupełniać. Moze
                                trudno Ci to
                                > sobie wyobrazić, ale ja naprawde potrafię czytać. I wiesz - czytam
                                równiez
                                > pozycje bardzo krytyczne wobec KrK (nie moge tylko strawić
                                Deschnera bo jest on
                                > skrajnie tendencyjny). Tylko ze jeżeli myslisz, ze Twoje z czapy
                                wziete "cytaty
                                > "
                                > są dla mnie przekonujące, a TY jesteś dla mnie autorytetem - to
                                sie mylisz.
                                > Przede wszystkim dlatego, że takie "cytaty" mozna stworzyć sobie w
                                kilka minut
                                > dosłownie na kolanie, zaś Ty jesateś odpychający z powodu swojego
                                chamstwa.
                                > Absolutnie nie z powodu swoich poglądów, które sa jak najbardziej
                                do
                                > zaakceptowania. Sama przyjaźnię się z osobami o podobnym
                                nastawieniu, wiele
                                > rozmawiamy na te tematy, jak również w sieci poznałam wielu
                                fantastycznych
                                > antyklerykałów z którymi dyskusje były i sa bardzo ciekawym
                                doświadczeniem.
                                > NIestety. Ty sie do nich nie zaliczasz, własnie z powyższego
                                powodu. Fora pełne
                                > są takich kolesi którzy odreagowuja swoje frustracje z reala
                                własnie w taki
                                > sposób jak Ty.
                                > Do widzenia.
                                Już lepiej, lepiej ... .
            • Gość: aron Re: zadałem ci aronku kilka pytań..... IP: *.lublin.enterpol.pl 19.01.10, 07:11
              chodzi o to że gdyby kapitan się wyspowiadał to byś go nie bronił. BO
              jego popularność na lewicy opiera się właśnie na tym że nadal jest
              dumny z tego że zabił "urzędnika obcego państwa Watykan".

              • Gość: bosman taaaaak? IP: *.centertel.pl 19.01.10, 10:42
                a może cytacik ;-)
                Bredzisz i konfabulujesz.
                Nigdy nie potępiałem i nie potępiam nikogo za jego praktyki religijne dopóki nie
                narzuca swojego światopoglądu innym i nie potępia cudzego. Nie kpiłem z ŻADNEJ
                religii ani też z niewierzących. To jest domena katoli takich jak ty.
                • aron2004 Re: taaaaak? 19.01.10, 13:10
                  A czy ktos bosmanku ci narzuca sila religie katolicka? PRzeciez nikt
                  cie nie trzyma na sile w Katolickiej Polsce. Mozesz sobie
                  wyemigrowac do putinowskiej Rosji, skad sie wyrzuca ksiezy
                  katolickich.
                  Da swidania.
                  • aron2004 Re: taaaaak? 19.01.10, 13:13
                    rozumialbym twoje zale jakby Rydzyk i Zycinski zabrali ci paszport,
                    tak jak ubecy zabierali ludziom paszporty za komuny. Ale tak? Nikt
                    cie nie trzyma, droga wolna, Putin czeka z fanfarami, zostaniesz
                    oligarcha, da swidania.
                    • Gość: bosman aaaaaaaronku..... IP: *.centertel.pl 19.01.10, 14:28
                      po raz kolejny dowiodłeś że jesteś ograniczonym tępakiem nie umiejącym odnieść
                      się rzeczowo do poruszanego tematu.
                      • Gość: aron Re: aaaaaaaronku..... IP: *.lublin.enterpol.pl 19.01.10, 18:44
                        to ty bosmanku nie potrafisz odnieść się rzeczowo. Zamiast zrzec się
                        obywatelstwa Katolandu i poprosić o azyl w ambasadzie putinowskiej
                        siedzisz i narzekasz że księża cię do czegoś zmuszają. Po co to robisz?
                        Mentalnośc niewolnicza? Tak jak księży parobek w II RP co to wyrzekał
                        na księdza ale do ZSRR nie uciekł?
                        • Gość: bosman nie tepaku.... IP: *.lublin.mm.pl 19.01.10, 20:53
                          to jest tak samo mój kraj jak i , niestety, twój. I mam prawo wyrażać to co
                          myślę, i mam nadzieję , że jak nie ja to przynajmniej moje dzieci dożyją czasów,
                          gdy takie przypadki jak ty będą siedziały w zoo. No i sakramentalne - spie...j.
                          • Gość: aron Re: nie tepaku.... IP: *.lublin.enterpol.pl 20.01.10, 06:20
                            no właśnie twierdziłeś że nie masz prawa wyrażać to co myślisz, bo
                            Rydzyk i Elan ci zabraniają. Większą wolność słowa miałbyś u Putina pod
                            bokiem, z daleka od siepaczy Życińskiego.
                            • Gość: bosman [...] IP: *.centertel.pl 20.01.10, 08:59
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                            • sothink Re: nie tepaku.... 20.01.10, 13:16
                              rydzyk ostatnio stwierdził, zresztą bardzo słusznie, że katole to
                              idioci biznes.onet.pl/polska-sluzba-zdrowia-prawie-najgorsza-w-
                              europie,18570,3150232,1,news-detal
                              ma rację gość
                              • sothink Re: nie tepaku.... 20.01.10, 13:17
                                nie ten link(ale tamten też prawda)
                                wiadomosci.onet.pl/2113629,11,o_rydzyk_do_polonii_polacy_sa_nieraz_tak_glupi__zli_i_zazdrosni,item.html
                        • Gość: JB Re: aaaaaaaronku..... IP: *.lublin.mm.pl 23.01.10, 11:17
                          Smieszysz, aronie, ciagle wymieniajac Putina. On jest antykomunista!
                          I to bez zartow!
    • Gość: piołun Re: Ateistą być IP: *.lublin.enterpol.pl 18.01.10, 22:20
      Hm... chyba są odpowiednie poradnie?
      • mikesz6 Re: Ateistą być 19.01.10, 08:32
        Powiedziało się A, trzeba powiedzieć i B. Jest różaniec-musi być i taca. Jest to
        tak oczywiste jak to, ze kij ma 2 końce, ziemia jest okrągła, krowa daje mleko i
        to ,że gdyby nie czterej pancerni z dzielnym Szarikiem to Berlina do tej pory
        Ruskie by nie zdobyli. Nad problemem ateistycznej dobroczynności pracowałem
        szczególnie zdeterminowany. Analityczne podejście do zagadnienia pozwoliło mi
        jednak przeciąć ten gordyjski węzeł. Efekt? Modyfikacja tradycyjnej „tacy”. Po
        pierwsze żadnych przewielebnych. Kto zbiera -o tym decyduje ateistyczny
        Multilotek ,a strojem organizacyjnym wcale nie muszą być czarne sukienki. Po
        drugie(i chyba najważniejsze) datek wcale nie jest obowiązkowy. Dlaczego? O tym,
        czy ktoś zostanie dumnym uczestnikiem ateistycznej zrzutki(uznałem, że „TACA”
        jest semantycznie i emocjonalnie związana z tymi co do Częstochowy na piechotę)
        decyduje hamletowskie dramatyczne pytanie. Wszyscy wiedzą o jakie pytanie
        chodzi. Oczywiście. ”ENCE PENCE,W KTOREJ RĘCE?” Więcej już chyba nie muszę
        pisać. Tak. Prawidłowa odpowiedź powoduje, że kolejny grosik wpada do
        ateistycznego mieszka, a na koncie w banku...
        • Gość: folkatka Re: Ateistą być IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.10, 08:47
          Po
          drugie(i chyba najważniejsze) datek wcale nie jest obowiązkowy.
          ==============
          Musze Cię rozczarować. W KRK też nie jest obowiązkowy. Ja wrzucam bardzo rzadko,
          ostatni raz przydarzyło mi sie to wiele miesięcy temu.
        • dociek Re: Ateistą być 19.01.10, 09:16
          Nie rozumiem Mikesz, dlaczego korzystasz z oklepanych przez wieki
          wzorców, by wyposażyć "ateistów" w jakieś atrybuty? Rozumiem
          natomiast ironię i kpinę. Według mnie, niepotrzebne są jakieś
          gadżety oraz zbiorowe, czy indywidualne recytacje tekstów. Choć dla
          wielu ludzi, bez materializacji jakakolwiek idea staje sie
          niezrozumiała, a tym bardziej ulotna. Po to zostały
          uruchomione "święte" symbole, świątynie i cała, budowana pokoleniami
          legenda. Uważam, że wystarczy mieć w głowie i "w sercu", a zwłaszcza
          w swoim życiu to, do czego człowiek dochodzi. Jeżeli oczywiście do
          czegoś dochodzi w swoim myśleniu i odbieraniu świata. Są i tacy,
          którym to nawet nie jest potrzebne, albo szkoda im czasu na
          zagłębianiu się w zagadki bytu i wszechrzeczy. Bardzo często u
          źródeł wiary, albo niewiary możemy napotkać po prostu strach, częto
          brak poczucia własnej wartości i bezradność wobec rzeczywistości.
        • Gość: Piołun Re: Ateistą być IP: *.lublin.enterpol.pl 19.01.10, 09:35
          Mike6 - dodaj sobie jeszcze choć dwie szóstki do nicka
          (nie upieram co do ilości), by twój wywód uczynić bardziej diabolicznym. To co wypisujesz nie jest ani inteligentne ani mądre.

          To także nie ironia czy kpina; To wytwór chorej wyobraźni.

          I z dbałości o poziom lubelskiego forum świadczącego wpisami o stanie umysłów lublinian powinieneś być już dawno wycięty. Ośmieszasz nas projekcją swojego ciasnego umysłu przed czytelnikami z innych miast (zaglądają tu ludzie z innych forów). I mając ubaw po pachy mogą zapytać słowami Grześkowiaka: "może to bez te nawozy śtucne"? "a może bez te atomy?"
          • mikesz6 Re: Ateistą być 19.01.10, 10:18
            Wycięty,czyli...ocenzurowany.Skąd ja to znam.Wzruszyłem się.Poczuć się o tyle
            lat młodszym,to naprawdę wspaniale uczucie.
            • Gość: piołun Re: Ateistą być IP: *.lublin.enterpol.pl 19.01.10, 10:22
              Wiedziałem, żeś młodzik. Inaczej byś takich głupot nie wypisywał.
          • krt_czart Re: Ateistą być 19.01.10, 10:28
            Ani Regulamin, ani Netykieta nie zabraniają bycia sobą. ;)
    • Gość: piołun Re: Ateistą być IP: *.lublin.enterpol.pl 19.01.10, 10:39
      Wolność nie oznacza samowoli.
      Czasem warto użyć motta: "obywatelu nie pieprzcie bez sensu"
      W niektórych przypadkach to otrzeźwia.
      • Gość: bosman dla was, wojujacych katolików IP: *.centertel.pl 19.01.10, 10:47
        samowolą jest wszystko co obnaża słabości, niedoskonałości i niegodziwości kleru
        i kk nieprawdaż?
        • Gość: arcydiabeł Re: dla was, wojujacych katolików IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.10, 11:07
          > samowolą jest wszystko co obnaża słabości, niedoskonałości i niegodziwości
          kleru i kk nieprawdaż?

          To tak jak z wojującymi lewakami:). Samowolą jest wszystko co obnaża słabość,
          niedoskonałość, niegodziwość i prostactwo PRL-u i związanych z nim osób. Jak się
          okazuje niewiele różni w zachowaniu i myśleniu wojujących katolików i wojujących
          lewaków:).
        • Gość: Piołun Re: dla was, wojujacych katolików IP: *.lublin.enterpol.pl 19.01.10, 11:09
          Ejże, bosman. Znów wypada mi przypomnieć ci o twej krótkiej pamięci. Gadaliśmy niedawno i wyznałem ci jak na spowiedzi, że mnie krytyka kk, (ani jego przedstawicieli) nie rusza, pamiętasz? To się nie zmieniło.

          Jeśli ktoś ma powody, by atakować kk niech to czyni, jego sprawa; (i tak zwykle omijam takie wątki). Może nawet zrezygnować z nicka i pisać pod własnym nazwiskiem, by uwiarygodnić swe tezy - (inna rzecz, że podpisywanie się nazwiskiem stanowi o odwadze piszącego) jak czyni to barska (podejrzewam, że kolega założyciel wątku ściga się z barską w uprawianiu tej krytyki).

          Tu chodzi o to, by taka krytyka miała jakieś rozsądne granice. Stawiała zarzuty oparte na realiach, możliwych do udowodnienia tezach. Nie zaś wypływała z niedorzeczności.

          Bo publiczne emanowanie na forum głupotą czy też zacietrzewieniem przynosi nam lublinianom wstyd przed odwiedzającymi forum.

          Grześkowiaka pamiętasz? Chodzi po wiosce odmieniec istny...
          • Gość: bosman szczerze mówiąc.... IP: *.centertel.pl 19.01.10, 11:38
            wynurzenia mikesza6 też uważam za nieco głupawe.
            Grześkowiaka pamietasz:"Salonowy świątek"
            www.youtube.com/watch?v=Q844kmcodh4
            • Gość: Piołun Re: szczerze mówiąc.... IP: *.lublin.enterpol.pl 19.01.10, 11:44
              Bingo! O nic więcej mi nie szło tylko o to, by bzdurnych opowieści na forum nie
              tworzyć. Do linki się zaraz uwiąże...
            • folkatka Re: szczerze mówiąc.... 19.01.10, 11:53
              NIe mam nic przeciwko normalnej krytyce Koscioła i księzy, sama ją też czasem
              uprawiam tylko nie tutaj. Natomiast nabijanie sie z duchowości, wiary i z takich
              rzeczy jak np. różaniec to dla mnie skończone buractwo i prymitywizm. Żeby to
              jeszcze inteligentne było. Ale nie jest. Autor chce za wszelka cenę zaistnieć,
              ma chyba jakieś kompleksy na tym punkcie.
          • mikesz6 Re: dla was, wojujacych katolików 19.01.10, 11:47
            Drogi piołunie nie jestem aż taki strachliwy jak sądzisz,ale mimo wszystko nie
            spełnię chwilowo twoich oczekiwań.Ci którzy chcą mnie znać to mnie znają,ale to
            ,że mamy wspólnych znajomych jest mało prawdopodobne.A co do zacietrzewienia i
            głupoty to indywidualna sprawa.To po prostu kwestia estetycznego smaku.Jeden
            uwielbia "Janko muzykanta",czy "Naszą szkapę",a drugi...Listę moich lektur
            zostawiam dla siebie
            • Gość: piołun Re: dla was, wojujacych katolików IP: *.lublin.enterpol.pl 19.01.10, 11:59
              W sumie twoja sprawa co piszesz i jeśli chcesz się kontynuować tą formą wypowiedzi to jak powiadają katu: czyń swą powinność; to twoje myśli idą w świat i świadczą o tobie.

              Być może powinienem machnąć na to ręką sycząc jedynie "nie mój cyrk...." (tylko GW), ale trochę się wstydzę co zamiejscowi o nas pomyślą (a wpadają na forum wiem od znajomych).

              Tak czy inaczej pozdro i nie miej do mnie żalu.

              Nie obrażam cię, próbowałem zwrócić uwagę na nędzę formy jaką wybrałeś do walki z kk.
              • Gość: JB Re: dla was, wojujacych katolików IP: *.lublin.mm.pl 19.01.10, 12:06
                ateista.blog.pl/ Ateizm nie jest religia ...
                • Gość: JB Re: dla was, wojujacych katolików IP: *.lublin.mm.pl 19.01.10, 12:11
                  www.racjonalista.pl/index.php/s,31/q,Znalezione.w.sieci
                  Ciekawe, choc szperania sporo...
                  • mikesz6 Re: dla was, wojujacych katolików 19.01.10, 13:35
                    Widzę,ze trochę zawrzało.Oczywiście prawie wszyscy w obronie uciśnionych
                    współbraci postukują w klawiaturę.Jakieś zarzuty,że nie powinienem tak,że to
                    jest głupie,mało śmieszne itd.Wątek zatytułowałem "ateistą być",czyli
                    ostrzegałem.Ale nie.Wchodzą,czytają i później płaczą.A jest przecież
                    inny."Katolikiem być".Założony przez Barską.Tam możecie sobie poczytać.Tam
                    będziecie wśród swoich.A jest was naprawdę sporo.Będzie wam po prostu raźniej.
                    • folkatka Re: dla was, wojujacych katolików 19.01.10, 13:46
                      Najlepsza metoda na Ciebie to po prostu olewka. Bo Ty sie rajcujesz tym ze Twoje
                      głupoty znajdują tu odzew.
                      • mikesz6 Re: dla was, wojujacych katolików 19.01.10, 14:23
                        W takim razie idę robić na drutach,a Tobie folkatko życzę owocnych debat w
                        gronie znajomych.Tych bliższych i tych dalszych.
                        • folkatka Re: dla was, wojujacych katolików 19.01.10, 14:42
                          O, dziękuję.
                          Wiesz że debaty w gronie znajomych to moja prawdziwa pasja? Potrafię siedzieć
                          do białego rana.
                          • lech.niedzielski O czym 90% katolików nie wie: Historia kościoła. 19.01.10, 18:22
                            II wiek
                            - Rzymski filozof Celsus poświadcza fałszowanie pism
                            chrześcijańskich, mówiąc o rewizjonistach: "przerabiali Pisma Swięte
                            z ich pierwotnej postaci i usunęli wszystko, co pozwalało im na
                            odparcie skierowanych przeciwko nim zarzutów."
                            - Uczeni wykazali, ze wszystkie cztery uznane przez Kościół
                            Ewangelie zostały przerobione i poprawione.

                            312 r. Bitwa pod mostem mulwijskim - Chrześcijaństwo staje się jedna
                            z religii państwowych Rzymu. Powstanie Instytucji Kościoła
                            Katolickiego. Początek prześladowania i mordowania przedstawicieli
                            innych wyznań.

                            319 r. Cesarz Konstantyn ustanowił prawo zwalniające kler od
                            płacenia podatków i służby w armii.

                            321 r. Cesarz Konstantyn nakazuje święcić niedziele zamiast
                            dotychczasowej soboty.

                            Cdn.
                            • rilian Re: O czym 90% katolików nie wie: Historia kościo 19.01.10, 18:38
                              my god, it`s full of stars!
                            • rilian PS 19.01.10, 18:40
                              niecierpliwie czekam momentu, w którym powołasz się na wiekopomne dzieło nauki i
                              kinematografii, dzieło zatytułowane "zeitgeist".
                              • mikesz6 Re: PS 20.01.10, 08:57

                                Chyba nieco dziecinny problem, ale na starość człowiek dziecinnieje to i takie
                                mniej więcej pytania. Chodzi oczywiście o świętego Mikołaja. Wszyscy go znają,
                                no może z wyjątkiem rosyjskich dzieci bo tam to dziadek Mróz prezenty woził.
                                Niestety można już pisać o nim w czasie przeszłym. Przyczyna ? Owszem dzieciom
                                prezenty woził, ale rodzicom samogon podrzucał i rosyjskie władze dziadkowi
                                powiedziały „Niet”. Ale teraz to już o rodzimym, polski świętym Mikołaju. A jak
                                o św. Mikołaju to tylko poważnie. Bo u mnie to tylko poważnie. Tak więc pytanie
                                „dlaczego nikt dorosły nie wierzy w św. Mikołaja, ale w Bozię to obowiązkowo,
                                chociaż wszyscy wiedzą ,że to ten sam rodzaj prawdy co i w przypadku bajek z
                                mchu i paproci. Owszem składnia zachowana, słownictwo bogate, frazeologia
                                niczego sobie, ale to może działać do pewnego wieku. W moim przypadku jak mi się
                                włos pod pachami rzucił, czyli...dosyć dawno dałem spokój z Panem B.
                                Przerzuciłem się wówczas na książki z Winnetou. Zdecydował walor poznawczy.
                                Później to już tylko coraz poważniej .A więc „Pan Tadeusz”, ”W pustyni i w
                                puszczy”, ”Nasza szkapa”. A ostatnia przeczytana książka to...Właściwie to
                                jeszcze jej nie skończyłem,a jak skończę...
                                • Gość: Ursus Re: PS IP: *.static.vip-net.pl 20.01.10, 09:25
                                  "...dlaczego nikt dorosły nie wierzy w św. Mikołaja, ale w Bozię to
                                  obowiązkowo, chociaż wszyscy wiedzą ,że to ten sam rodzaj prawdy co i w
                                  przypadku bajek z mchu i paproci...
                                  "
                                  Skończyłbyś już kolego, sobie i poniekąd innym wstydu oszczędził...
                                  "...W moim przypadku jak mi się włos pod pachami rzucił, czyli...dosyć dawno
                                  dałem spokój z Panem B..."

                                  Widać, słychać i czuć... Jesteś doskonałą ilustracją przysłowia: "Jak Pan Bóg
                                  chce kogoś ukarać to mu rozum odbiera".
                                  Pozdrawiam.
                                  • mikesz6 Re: PS 20.01.10, 10:06
                                    Czyli, Ursusie nie ma tego złego...Jak to się mówi "Bilans musi wyjść na zero" i
                                    jeżeli komuś Bozia zabierze to komuś musi dodać.Od razu mówię,że będę szczerze
                                    kibicował aby tą obdarowaną osobą był właśnie Ursus.
                                  • _aaa_ Re: PS 20.01.10, 10:21
                                    Gość portalu: Ursus napisał(a):

                                    > "...dlaczego nikt dorosły nie wierzy w św. Mikołaja, ale w Bozię to
                                    > obowiązkowo, chociaż wszyscy wiedzą ,że to ten sam rodzaj prawdy co i w
                                    > przypadku bajek z mchu i paproci...
                                    "
                                    > Skończyłbyś już kolego, sobie i poniekąd innym wstydu oszczędził...
                                    > "...W moim przypadku jak mi się włos pod pachami rzucił, czyli...dosyć dawno
                                    > dałem spokój z Panem B..."

                                    > Widać, słychać i czuć... Jesteś doskonałą ilustracją przysłowia: "Jak Pan Bóg
                                    > chce kogoś ukarać to mu rozum odbiera".
                                    > Pozdrawiam.


                                    Marnujesz się Ursusie.
                                    W czasach, kiedy sprawa wiary była bezdyskusyjna, zrobił byś niewątpliwą karierę:)))

                                    A wracając do kwesti fałszowania Pisma Świetego...no nie, nie fałszowania, lekkich jego korekt. Rozumiem, że uważasz, iż w przypadku kiedy religia staje się narzędziem politycznym, jest to wykluczone?
                                    • Gość: Ursus Re: PS IP: *.static.vip-net.pl 20.01.10, 11:18
                                      Marnujesz się Ursusie.
                                      W czasach, kiedy sprawa wiary była bezdyskusyjna, zrobił byś niewątpliwą
                                      karierę:)))

                                      Czytanie ze zrozumieniem się kłania: to nie ja użyłem zwrotu "...wszyscy
                                      wiedzą
                                      ..." w kontekście bajek z mchu i paproci. A o czym..? Doczytaj sobie... Mnie akurat, i sporej grupie ludności Polski, świata, ta, rzekomo, powszechna wiedza na którą powołuje się mikesz, została oszczędzona... Tak więc to raczej nie do mnie
                                      powinna być skierowana Twoja uwaga.
                                      A wracając do kwesti fałszowania Pisma Świetego...no nie, nie fałszowania,
                                      lekkich jego korekt.

                                      Nie przypominam sobie żebyśmy w ogóle poruszali ten temat. Największymi znanymi
                                      mi "autorytetami" w kwestii fałszowania Pisma Świętego są świadkowie jehowy. Z
                                      nimi pogadaj.
                                      Rozumiem, że uważasz, iż w przypadku kiedy religia staje się narzędziem
                                      politycznym, jest to wykluczone?

                                      Hmm... Widzę, że masz również problem z pisaniem ze zrozumieniem...
                                      To pytanie retoryczne? Religia narzędziem politycznym... wykluczone..? Każde
                                      fałszowanie czegokolwiek (poza może jakimiś skrajnymi przypadkami) jest
                                      wykluczone. A tym bardziej Pisma Świętego - oczywista oczywistość :)
                                      Pozdrawiam.
                                  • mikesz6 Re: PS 20.01.10, 10:33
                                    Przykro mi Ursusie. Naprawdę nie chciałem. Nie taka była mój intencja. Ja wiem
                                    ,że Ursus ma w główce ułożona konstrukcję która wyjaśnia wszystko,( nawet
                                    godziny odjazdu pociągów Intercity z Lublina to przecież jego sprawa). Na górze
                                    tej piramidki jest oczywiście Pan Bóg, Jahwe, Allah (jak zwał, tak zwał, wszyscy
                                    wiedzą o kogo chodzi) Wydawało się, że ta piramidka będzie już na stałe. Budował
                                    ją sobie Ursus palcyma, później na nia chuchał, dmuchał, głaskał ,uklepywał,
                                    ugniatał. Jednym kolanem, dwoma kolanami .Później poszedł do sąsiada, sąsiadki i
                                    razem ugniatali. Żeby to wszystko utrwalić posmarował „ super glue”. Nareszcie.
                                    Teraz to już nikt nam tego nie rozwali. Aż tu przyszedł Mikesz z...Mikolajem i
                                    ...No ,nie wierzę, czyżby wszystko się rozp...rysło. Niemożliwe Ursusie. Jesteś
                                    jednak osobą malej wiary. Spróbuj jeszcze raz. Znam miejsce gdzie jest promocja
                                    na Super glue.
                                    • Gość: Ursus Re: PS IP: *.static.vip-net.pl 20.01.10, 12:19
                                      Obawiam się kolego, że nie do końca właściwie odczytałeś moje intencje...:)
                                      Chciałem jedynie zaznaczyć, że przyłączam się do uwag części forumowiczów,
                                      zwłaszcza <piołuna>, tyczących Twojej "twórczości", która kompromituje nie tylko
                                      Ciebie, ale rzuca też w jakimś sensie cień na całe forum. Jednocześnie też
                                      pragnę wyrazić nadzieję, że zmiany tyczące rozumu wcale nie muszą być
                                      nieodwracalne. Tylko tyle :)
                                      Pozdrawiam.
                                      • mikesz6 Re: PS 20.01.10, 13:28
                                        Ursusie rzuciłem okiem na Twoją "forumową" twórczość i muszę przyznać,ze do
                                        tytanów intelektu raczej nie należysz,chociaż od czasu do czasu da się wyczuć
                                        reminiscencje starego filomackiego hasła:
                                        Gwałt niech się gwałtem odciska,
                                        ŁOM czego rozum nie złamie.
                                        Pozdrawiam.
                            • Gość: arcydiabeł Do Lecha IP: *.chello.pl 20.01.10, 15:29
                              mogę prosić źródło???
                              • Gość: folkatka Re: Do Lecha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.10, 15:58
                                NIe proś o źródło bo ono nie istnieje, a Lech odpisze że są to powszechnie znane
                                fakty:))))
                              • mikesz6 Re: Do Lecha 20.01.10, 16:14
                                Siedemnasta księga "Pana Tadeusza".Tytuł księgi"Zimowe przetwory kapitana
                                Rykowa".Ale dobrze szukaj,bo nie w każdym wydaniu jest zamieszczane.
                            • Gość: folkatka :PPPP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.10, 15:59
                              Zwłaszcza to ostatnie było nie lada zbrodnią.
                              • Gość: folkatka to było do tego: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.10, 16:00
                                321 r. Cesarz Konstantyn nakazuje święcić niedziele zamiast
                                dotychczasowej soboty.
                                • rilian źródło lecha.n 20.01.10, 20:53
                                  ciąg dalszy bezceństw:

                                  316-324 Konstantyn przebywa na Bałkanach
                                  318 Przyznanie biskupom jurysdykcji w sprawach świeckich
                                  319-321 Edykty przeciwko magii i wróżbom
                                  330 Dedykacja Konstantynopola, obrzędom przewodzi pogański filozof Sopater

                                  źródło

                                  i teraz cukiereczek:

                                  321 Nakazał święcenie niedzieli zamiast soboty[potrzebne źródło]
                                  • _aaa_ Re: źródło lecha.n 20.01.10, 21:02
                                    I tutaj kilka dat:
                                    www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TH/hist_kosci_wd_04.html
                                  • folkatka Kolejne zbrodnie Koscioła :PPP 20.01.10, 21:12
                                    360 r - Wprowadzanie zwyczaju czczenia Aniołów
                                    381 - Wprowadzono do ,,dwójcy świętej" trzeciego (ducha świętego)
                                    539 r - Ustanowiono władzę papieży oraz ofiarę mszy świętej
                                    993 r - Papież Leon III zaczął kanonizować zmarłych
    • anatemka Re: Ateistą być 20.01.10, 21:33
      ateistyczne kościoły?
      łał, człowieku, nową religie tworzysz?

      a, nie , Ty sie z niewierzacych wysmiewasz.

      niewiara w basnie z tysiąca i jednej nocy jest jakimś przestepstwem?

      czy moze ma się wstydzić za to, że nie wierzę w Boga który
      powiedzał: wyrżniesz wszystkich którzy we mnie nie wierzą?

      no proszę.
      • wampir-wampir Re: Ateistą być 20.01.10, 21:53
        Nieee, Mikesz się nie nabija. On po prostu nie odrobił forumowej
        lekcji i bredzi trzy po trzy zamiast przyjąć ewangelię Latającego
        Potwora Spaghetti:
        pl.wikipedia.org/wiki/Lataj%C4%85cy_Potw%C3%B3r_Spaghetti
        Vivat jedyny prawdziwy Bób Al Dente!!! Howgh!!!
        • _aaa_ Apropo's latania 20.01.10, 22:10
          Ależ to fajne było:
          www.life.com/image/3165429/in-gallery/38402/when-flying-was-fun
          :)
          • wampir-wampir Re: Apropo's latania 20.01.10, 22:21
            Było. A teraz są tanie linie i nie wolno jarać na pokładzie.
            O tempora, o mores!
            ;-)))
            • mikesz6 Re: Apropo's latania 20.01.10, 23:14
              Wiem, że nie zawsze najlepsze wieści przynoszę, ale ta wiadomość na pewno rzuci
              was na kolana. Oczywiście nie przed moja skromną osoba, ale po kolei. Nikt nie
              wie skąd to wyszło, ale od kilku dni miejscowe kółko różańcowe(oczywiście to
              autoryzowane, czyli ”wasze) cały czas tylko i wyłącznie w tej sprawie dyskutuje.
              Rzecz dotyczy świąt Bożego Narodzenia i tego całego okołochoinkowego
              happeningu. Sołtys ma swojego siostrzeńca w Watykanie i to ponoć od niego
              przylazło. O co chodzi? A oto ,że barszcz z uszkami to teraz na 1 maja.
              Naprawdę. Ale to nie wszystko. W lipcu - 24-ego znów barszcz, ale teraz w
              miejsce uszek pierogi z jagodami. Następna data to 30 września, ale tutaj to
              przede wszystkim placki ziemniaczane. Ale nie tylko. Grudniowa data oczywiście
              zostaje .Wielowiekowa tradycja zobowiązuje. Trochę tajemniczo ,ale już wyjaśniam
              o co chodzi. Otóż Benek poddał pod dyskusję projekt świątecznej reformy. Reformy
              to jest zresztą chyba mało powiedziane, ale słowo „rewolucja” wiadomo w
              Watykanie cały czas na indeksie. Tak więc nasz ukochany papież uznał, że święta
              Bożego Narodzenia raz do roku to za mało i każda pora roku będzie miała swoją
              Wigilię, a co za tym idzie wszystkie świąteczne rytuały. Moim zdaniem Benek ma
              jednak rację, bo dlaczego zima ma być wyróżniona, a wiosna ,czy jesień to sroce
              spod ogona. Dlaczego grudzień, a nie na przykład piękny maj, czy słoneczny
              lipiec... albo złocisty wrzesień?” Jak się bawić, to się bawić” ponoć na
              osobności zażartował następca JPII. Niektórzy na wsi mówią, że ponoć było już
              pierwsze czytanie watykańskiej ustawy. Z tego co wiem, wszystkie świąteczne
              zwyczaje zostają. Czyli choinka, opłatek gwiazdkowe prezenty, pasterka,
              dwanaście potraw, miejsce przy stole dla zbłąkanego pielgrzyma itd. .Co prawda
              nie wiadomo czy gęś z prosięciem będą chciały 4 razy do roku ludzkim głosem, ale
              wszyscy w Rzymie są optymistami... Jest kilka innowacji, ale dotyczą
              one(wspomniałem już o tym wcześniej)głównie spraw kulinarnych. I tak 1maja(ta
              data to wiosenne Boże Narodzenie)raczej bez zmian w jadłospisie. Z kolei 24
              lipca(czas letniego oddania się sprawom wiecznym)przynosi jedną zmianę. W
              miejsce zimowych uszek dodawać będziemy do czerwonego barszczu pierogi z
              jagodami. Mniam, mniam. Najwięcej nowatorskich rozwiązań niesie ze sobą
              wrześniowa Wigilia. Jako, że jest to okres, kiedy cały katolicki świat kartofle
              kopie .Benek jako znany miłośnik placków ziemniaczanych bez żadnych dyskusji
              ustalił, że prawie wszystkie wigilijne potrawy będą z ziemniaków. Tak więc obok
              placków ziemniaczanych na stole będą wspaniale kopytka, pyzy, pieczone w ognisku
              ziemniaki, kartoflana babka ,bulbonaj po litewsku(ponoć rewelacja),ziemniaki
              puree, ziemniaki w mundurkach, ziemniaki w rogatywkach(autorski przepis samego
              papieża),knedla ziemniaczane, oczywiście kultowa w niektórych rejonach
              kartoflanka. W przerwie między posiłkami obowiązkowe chipsy. A na koniec po tej
              kartoflanej wyżerce ...do picia... sok z surowych kartofli. Do oporu.
              Rozmarzyłem się. Taka wyżerka. Ponoć wszyscy są zachwyceni pomysłem Benedykta
              XVI, no może oprócz karpi i śledzi w oleju, bo te obowiązkowo 4 razy do roku. Amen.
              • rilian Re: Apropo's latania 20.01.10, 23:27
                wiesz na czym polega onanizowanie się swoim słowem? my już wiemy.
                • lech.niedzielski c.d. O czym ... . 21.01.10, 09:56
                  1140 r. Ułożono i przyjęto 7 sakramentów świętych.

                  1204 r. Zaczęła działać Święta Inkwizycja. Słudzy kościoła zamęczyli
                  i spalili żywcem miliony ludzi. Spalanie ludzi, praktykowane w XX
                  wieku przez nazistów, po
                  raz pierwszy zastosowane było na skalę masową przez chrześcijańska
                  inkwizycje. Majątki "heretyków" przejmowane były przez Kościół i
                  inkwizytorów. Jak na ironię inkwizytorzy wybierani byli najczęściej
                  spośród dominikanów i franciszkanów,
                  którzy ślubowali życie w ubóstwie... .
                  -Nawet w XXI w Watykan nie dopuszcza nikogo do archiwów dotyczących
                  inkwizycji.

                  1208 r. Papież Innocenty III zaoferował każdemu, kto chwyci za
                  broń, oprócz boskiego zbawienia, również ziemie i majątek heretyków.
                  Rozpoczęła się Krucjata Albigeńska, której celem było wymordowanie
                  Katarów. Szacuje się, że ta Krucjata pochłonęła milion istnień
                  ludzkich, i dotknęła większą część populacji południowej Francji.
                  Przeor, dowodzący wojskami krucjaty, gdy mu się skarżono, ze trudno
                  jest odróżnić wiernych od heretyków, odpowiedział: "Zabijać
                  wszystkich. Bóg ich odróżni".
                  • Gość: folkatka Re: c.d. O czym ... . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.10, 10:53
                    Natomiast Krzyżacy ponoć lubili mówić Litwinom z napadanych wiosek "Jeślis
                    ochrzczony, bierzmuję cie mieczem" :PPPP

                    Lechu, powiedz mi teraz skąd te dane o milionach spalonych ludzi? Jest wiele
                    opracowań rozprawiających się z tymi danymi - ewidentnie zawyżonymi, zwazywszy
                    chociazby liczbe ludnosci ówczesnej Europy która w XVI nie przekraczała
                    kilkudziesieciu mln. BTW - moze nie wiesz, ale protestanci również tępili swoich
                    przeciwników równie okrutnie i kto wie czy nie maja więcej ofiar na sumieniu
                    (przypisywanie stosów wyłacznie katolikom jest dowodem mentalnego lenistwa). Na
                    przykład poczytaj sobie kto w Genewie zhajcował hiszpańskigo lekarza Michała
                    Serveta, i w jakich odbyło sie to okolicznościach.
                    • Gość: arcydiabeł Re: c.d. O czym ... . IP: *.chello.pl 21.01.10, 19:18
                      BTW - moze nie wiesz, ale protestanci również tępili swoich
                      > przeciwników równie okrutnie i kto wie czy nie maja więcej ofiar na sumieniu

                      Folkatko, nie psuj Lechowi statystyk:). On ma, że wszystkich zabijali katolicy i
                      koniec:). A protestanci? Cóż pamiętaj Folkatko, że dla lewaków tylko katole są
                      źli:)
                    • sothink folkatko 21.01.10, 19:29
                      jeszcze hołdujesz zbrodni i zbrodniarzom, cóż za moralnie spaczoną
                      osobą musisz być. Jest mi wstyd za takie osoby jak Ty w tym kraju.
                      Może jutro oprzytomniejesz, ale Niedziela już bliziutko, jeszcze 3 dni
                      i resecik grzeszków będzie, staniesz się normalnie katolicką świętą.
                      ----
                      żałosne
                      • rilian Re: folkatko 21.01.10, 19:35
                        wiesz, ten resecik jest zaje...sty, wszyscy my, katodebile, sobie go bardzo
                        chwalimy. normalnie przełomowy wynalazek. i względnie tani, bo wiesz, w
                        konfesjonale daje się kopertę i wtedy jest resecik pewniejszy. cieszę się, że
                        ktoś tak mądry i inteligentny w końcu to dostrzegł i wypunktował - warto, by
                        inni przekonali się o niezwykłości tego pomysłu.
                      • Gość: folkatka Re: folkatko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.10, 21:21
                        jeszcze hołdujesz zbrodni i zbrodniarzom
                        Udowodnij że tak jest. Przytocz cokolwiek z moich wypowiedzi co by na to
                        wskazywało!

                        cóż za moralnie spaczoną
                        > osobą musisz być


                        Ty za to jesteś Słońce jasniejące blaskiem swej nieskazitelności

                        jest mi wstyd za takie osoby jak Ty w tym kraju.

                        Mi też jest wstyd za wiele rzeczy:PP Czasem i za siebie się wstydzę:P

                        resecik grzeszków będzie

                        TY tez się powinieneś wstydzić. TYle razy Ci wyjasniałam ze nia ma tu mowy o
                        zadnym "reseciku" a TY dalej swoje. Jak katarynka. Powinienies się wstydzić za
                        brak umiejętności czytania ze zrozumieniem, który teraz ujawniasz.

                        staniesz się normalnie katolicką świętą.

                        Ależ oczywiście ze do tego dążę ponieważ wszyscy jesteśmy powołani do świętości:PPPP


                      • Gość: aron Re: folkatko IP: *.lublin.enterpol.pl 22.01.10, 07:30
                        przecież to ty hołdujesz swojemu opie co to służył w wehrmachcie
                  • rilian lechu, źródło arcyważne, nie do pominęcia! 21.01.10, 20:52
                    tutaj
                • mikesz6 Re: Apropo's latania 21.01.10, 10:54
                  Ależ rilianie nie przy ludziach.A tak w ogóle to się uspokój.I żadnych
                  sztucznych specyfików.Tylko robótki na drutach.A ścieg ażurowy to wprost rewelacja.
                  • rilian Re: Apropo's latania 21.01.10, 19:36
                    zamiast robótek wolę lekturę postów ludzi mądrych, poważnych i obdarzonych
                    powszechnym autorytetem. tych, którzy maluczkim debilom wskazują ich błędy,
                    porażki i zaniedbania. to odpręża i napawa nadzieją na lepszy świat.
                    • lech.niedzielski Kataryzm - wyrzut sumienia k.k. 21.01.10, 19:57
                      Herezja katarów - pacyfistyczna odmiana chrześcijaństwa głosząca
                      tolerancję i ubóstwo - nabrała znaczenia w drugiej połowie XII wieku
                      w środku tak zwanego dwunastowiecznego renesansu.
                      Kiedy w 1095 roku papież Urban II wezwał ludność Europy do zdobycia
                      Jerozolimy - dziesiątki tysięcy ludzi podążyło do Palestyny w celu
                      poszukiwania przygód i zbawienia.

                      To co tam ujrzeli odmieniło tych, którzy wrócili. Ujrzeli tam bowiem
                      świat zorganizowany inaczej niż ten, do którego przywykli, często
                      doskonalszy, imponujący.
                      Powrócili i zaczęli zmieniać istniejący dotąd porządek - po raz
                      pierwszy od Cesarstwa Rzymskiego zaczęły się rozwijać miasta. Na
                      dzisiejszym terenie Francji zaczęły powstawać pierwsze gotyckie
                      katedry. Powstawały szkoły - po raz pierwszy niezależne od
                      kościelnej hierarchii.

                      Szerzenie się nowych idei siłą rzeczy prowadziło do
                      niezadowolenia średniowiecznego Kościoła, przystosowanego do ciemnej
                      epoki z tłumami mnichów i chłopstwem drżącym przed wizjami piekła
                      namalowanymi na kościelnych ścianach biblia pauperum - biblii dla
                      ubogich czyli nie znających pisma.

                      • rilian Re: Kataryzm - wyrzut sumienia k.k. 21.01.10, 20:07
                        coraz lepiej. prosimy o więcej, tarzamy się.
                        • lech.niedzielski Re: Kataryzm - wyrzut sumienia k.k. 22.01.10, 08:36
                          rilian napisał:

                          > coraz lepiej. prosimy o więcej, tarzamy się.
                          >
                          Skoro tak usilnie prosisz ... :

                          Dzisiaj przyjmuje się że nazwa "Katarowe" wywodzi się z greckiego
                          słowa " katharos" , oznacza "czysty", w przeszłości
                          niektórzy badacze doszukiwali się w słowie "Kato" ( po grecku
                          oznacza " na dole"), tajemniczej istocie o diabolicznym
                          pochodzeniu. Nazwa tej istoty pojawiała się w procesach
                          templariuszy, znaczyło to że heretycy ( za takich uznawano
                          katarów ) uprawiali czary.
                          Katarowe ( w procesach templariuszy też to występowało) całowali
                          część ciała nazwaną "kato" innymi słowy
                          "całowali zadek szatana" , określenie to zrodziło się w aspekcie
                          walki z heretykami.

                          Definicja "czyści" była słowem używanym wyłącznie przez katarów, oni
                          sami uważali się za takich, ich przeciwnicy
                          określali ich w inny sposób, nadawane im nazwy najczęściej odnosiły
                          się do miejsc w których żyli.
                          Gorące pragnienie powrotu do początkowej czystości przesłania
                          ewangelicznego było przekonanie, że struktura
                          kościelna stanowi zagrożenie dla tego przesłania w postaci
                          nieskażonej.
                          Gdy w 1167 roku odbył się synod katarów w Saint-Felix-de-Caraman.,
                          któremu przewodził biskup Niketas wywodzący
                          się z Kościoła Bizantyjskiego ( jednego z najbardziej radykalnych co
                          do idei puryfikacji).
                          Na soborze stawiły się osoby ze wszystkich zakątków Francji i
                          Lombardii, aby otrzymać od Niceta "consolamentum"
                          ( forma inicjacji katarów ) i aby być "bierzmowanym" przez siedmiu
                          biskupów.
                          Liczba siedem nawiązywała do siedmiu Kościołów z Księgi Apokalipsy.
                          Bierzmowani mieli obowiązek budowania nowego
                          Kościoła Chrystusowego, zwalczania wszelkimi środkami " oszustów
                          Kościoła katolickiego", oraz obowiązek kształcenia
                          się , aby móc prowadzić dyskusje i zwyciężać w debatach i rozmowach
                          teologicznych prowadzonymi ze
                          zdeprawowanymi duszpasterzami katolickimi. Wobec luksusów i władzy
                          Rzymu, zarówno jako osoby prywatne, oraz jako
                          Kościół, żyli oni w prawdziwym ubóstwie bez majątków ziemskich, byli
                          więc wolni od więzi politycznych i hegemonistycznych
                          w jakie był uwikłany oficjalny Kościół tamtych czasów.
                          Przed synodem w Saint-Felix, pomimo słów Bernarda di Clairvaux,
                          zwracającego uwagę na szybkość rozwoju tego ruchu,
                          reakcja Kościoła była bardzo łagodna. Z niebezpieczeństwa zaczęto
                          sobie zdawać sprawę po synodzie.
                          W 1170 roku Papież Aleksander III oficjalnie potępił herezję,
                          potępienie herezji z całą mocą potwierdził po czternastu
                          latach przez Lucjusza III na synodzie w Weronie.
                          Herezja katarów ( herezja zorganizowana) była postrzegana przez
                          oficjalny Kościół jako agresja skierowana przeciwko
                          jego strukturom. Po raz pierwszy tak wyraźna i ewidentna.
                          Pojawiła się potrzeba narzędzia zdolnego do obrony Kościoła -
                          trybunały inkwizycyjne
                          Na północny zachód od Marsylii, nad zatoką Lwa, rozciąga się stara
                          część Langwedocji, której
                          lud został w 1208 roku upomniany przez papieża, Innocentego III za
                          niechrześcijańskie praktyki.
                          w następnym roku ( 1209) papieska armia w sile 30 tysięcy żołnierzy
                          uderzyła na ten region.
                          Armią dowodził Szymon z Montfort, dla niepoznaki armia nosiła
                          czerwone krzyże rycerzy
                          odbywających krucjaty do Ziemi Świętej. Jednak cel tej wyprawy był
                          diametralnie różny od
                          wypraw krzyżowych. Szymon z Montfort otrzymał za zadanie wytracenie
                          ascetycznej sekty
                          katarów, mieszkającej w Langwedocji i będącej wedle papieża
                          Innocentego III, oraz króla Francji
                          Ludwika III - HERETYKAMI.
                          Rzeź na tych terenach trwała 35 lat i pochłonęła dziesiątki tysięcy
                          ofiar.
                          Kulminacją wyprawy Szymona z Montfort stała się koszmarna masakra
                          seminarium w Montsgur,
                          gdzie ponad 200 zakładników wbito na pal i spalono żywcem w 1244
                          roku.
                          • rilian Re: Kataryzm - wyrzut sumienia k.k. 22.01.10, 08:56
                            no i co?

                            pierwsza myśl: jaka szkoda, że nie masz możliwości powiększania czcionki. z
                            pewnością użyłbyś jakiejś większej. pozostają ci jeszcze kapitaliki, ale empi
                            skasuje, a poza tym musiałbyś się napracować nieco więcej, co nas sprowadza do
                            myśli drugiej.

                            dobrym obyczajem jest podawanie źródła kopiowanych i wklejanych tekstów. myśli
                            te bez trudu można odnaleźć przez google, ale jak zauważyłem ongiś niektórzy
                            bojownicy o prawdę i religijne wyzwolenie mają w wielkim poszanowaniu prawa
                            autorskie. całe frazy z moich publikacji znalazłem w swoim czasie w "autorskich
                            opracowaniach" głównego konstruktora portalu "racjonalista". smutne to, ale
                            charakterystyczne dla umysłów miałkich.
                            • folkatka Re: Kataryzm - wyrzut sumienia k.k. 22.01.10, 09:05
                              Cóż
                              jak widac żarliwi bojownicy o prawdę boją się magicznego słowa "źródło"
                              jak...diabeł wody święconej.
                              • lech.niedzielski Re: Kataryzm - wyrzut sumienia k.k. 22.01.10, 09:53
                                Zabolało ? Przepraszam, nie chciałem sprawiać bólu, ale "jedziemy"
                                dalej skoro byłem o to proszony:

                                Wedle religijnej terminologii doktryna katarów to gnoza. Ci
                                niezwykle uduchowieni ludzie wierzyli, że duch jest czysty, a
                                materia zbrukana. Chociaż ich przekonaniom daleko było do ortodoksji
                                Rzymu, koszmarne obawy papiestwa dotyczyły czegoś o wiele
                                groźniejszego.
                                Uważano katarów za strażników wielkiego świętego skarbu, łączącego
                                się z fantastyczną starożytną wiedzą. Region langwedocki tworzył
                                rdzeń żydowskiego królestwa Septymanii z VII wieku, rządzonego
                                przez potomka Merowingów - Wilhelma z Gellone.
                                Cały obszar Langwedocji i Prowansji był wtajemniczony w dawne
                                podanie o Łazarzu (Szymonie Zelocie) i Marii Magdalenie, a
                                mieszkańcy uważali Marię za "Matkę Graala" prawdziwego
                                chrześcijaństwa zachodu a nie uzurpatorów z Rzymu.
                                Katarzy, tak jak Templariusze, dawali wyraz swojej tolerancji
                                wobec żydowskiej i muzułmańskiej kultury i uznawali równouprawnienie
                                płci.
                                Dlatego byli potępiani i z wielką pasją atakowani przez
                                katolicką inkwizycję ( formalnie założoną w 1233 roku), oraz
                                oskarżeni o wszelkie odmiany bluźnierstwa.
                                Wbrew oskarżeniom osoby wezwane do złożenia zeznań mówiły tylko o
                                Kościele miłości katarów oraz o nieugiętej wierze do Jezusa ,
                                wierzyli w Boga i Ducha Świętego, odmawiali modlitwę Pańską.
                                Stworzyli wyjątkową społeczność z własnym systemem opieki
                                społecznej, szkołami dla ubogich i szpitalami. Przetłumaczyli nawet
                                Biblię na swój język - lange d'oc ( stąd nazwa regionu).
                                Katarzy nie byli heretykami, byli po prostu nonkonformistami,
                                głoszącymi słowo Boże bez papieskiego certyfikatu i nie potrzebowali
                                wyświęconych księży ani bogato zdobionych kościołów katolickich ich
                                sąsiadów.


                                • Gość: bosman no i?????? IP: *.lublin.mm.pl 22.01.10, 09:58
                                  wyrżnęli ich, jak Bóg przykazał. A co katolicyzm nie znosi konkurencji, nieprawdaż?
                                  pl.wikipedia.org/wiki/Katarzy
                                  "Kres katarskiej religii nastąpił z upadkiem prowansalskiej niezależności. W wyniku organizowanych przez króla Francji, a wspieranych ideowo przez papieża wypraw krzyżowych pod wodzą Szymona de Monfort hrabstwa na południu dzisiejszej Francji zostały zaatakowane przez rycerstwo pochodzące głównie z północy kraju. Symbolicznym końcem kataryzmu stało się zdobycie przez krzyżowców twierdzy Montsegur w 1244 r. i spalenie ukrywających się tam "doskonałych". Kres religii ludowej położyła trwająca przez dziesięciolecia działalność inkwizycji, kierowanej głównie przez dominikanów, oraz władzy świeckiej wydającej surowe wyroki od przepadku mienia, a na karze śmierci kończąc".Amen.
                                  • lech.niedzielski Re: no i?????? 22.01.10, 10:10
                                    Gość portalu: bosman napisał(a):

                                    > wyrżnęli ich, jak Bóg przykazał. A co katolicyzm nie znosi
                                    konkurencji, niepraw
                                    > daż?
                                    > pl.wikipedia.org/wiki/Katarzy
                                    > "Kres katarskiej religii nastąpił z upadkiem prowansalskiej
                                    niezależności. W wy
                                    > niku organizowanych przez króla Francji, a wspieranych ideowo
                                    przez papieża wyp
                                    > raw krzyżowych pod wodzą Szymona de Monfort hrabstwa na południu
                                    dzisiejszej Fr
                                    > ancji zostały zaatakowane przez rycerstwo pochodzące głównie z
                                    północy kraju. S
                                    > ymbolicznym końcem kataryzmu stało się zdobycie przez krzyżowców
                                    twierdzy Monts
                                    > egur w 1244 r. i spalenie ukrywających się tam "doskonałych". Kres
                                    religii ludo
                                    > wej położyła trwająca przez dziesięciolecia działalność
                                    inkwizycji, kierowanej
                                    > głównie przez dominikanów, oraz władzy świeckiej wydającej surowe
                                    wyroki od prz
                                    > epadku mienia, a na karze śmierci kończąc".Amen.

                                    Dokładnie tak !

                                    PS
                                    Papież Innocenty III twierdził: "Każdy kto próbuje stworzyć własny
                                    wizerunek Boga niezgodny z dogmatem Kościoła musi być bez litości
                                    spalony".
                                    Już go lubię, ale jeszcze lepszy był Innocenty IV ... .

                                    • rilian Re: no i?????? 22.01.10, 10:26
                                      aż zapłakałem.
                                    • Gość: folkatka Re: no i?????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 10:30
                                      Zabolało??? Lechu, czy TY masz mnie za idiotkę? Myślisz że ja tego nie wiem?
                                      Myślisz że o tym wszystkim nie czytałam?
                                      Masz jakieś zawyżone mniemanie o sobie - wydaje Ci sie ze jesteś jak ta Siłaczka
                                      niosaca kaganek prawdy miedzy katolską ciemnotę...:)))
                                      Wyluzuj, dobrze Ci zrobi:P
                                      • Gość: folkatka Re: no i?????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 10:33
                                        I jeszcze jedno.
                                        Chciałabym zauważyć że Bosman linkuje źródło. Ty zas uparcie - dalej nie.
                                        Wybacz, ale takie coś dyskwalifikuje Cie jako powaznego dyskutanta. Wklejanie
                                        tekstów bez źródła jest sprzeczne z netykietą, empi czesto wywala takie rzeczy.
                                        • lech.niedzielski Re: no i?????? 22.01.10, 11:18
                                          Gość portalu: folkatka napisał(a):

                                          > I jeszcze jedno.
                                          > Chciałabym zauważyć że Bosman linkuje źródło. Ty zas uparcie -
                                          dalej nie.
                                          > Wybacz, ale takie coś dyskwalifikuje Cie jako powaznego
                                          dyskutanta. Wklejanie
                                          > tekstów bez źródła jest sprzeczne z netykietą, empi czesto wywala
                                          takie rzeczy.
                                          >
                                          Natychmiast donieś na mnie gdzie trzeba !!! To macie przecież we
                                          krwi ... .
                                          PS
                                          Staraj się, staraj. Pracuj nadal nad sobą wytrwale.
                                          Wybaczam i proszę o wybaczenie.
                                          • Gość: folkatka Re: no i?????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 11:25
                                            Ale z Ciebie kawał chama :((
                                            • empi Re: no i?????? 22.01.10, 11:45
                                              Folkatko, jestem ciekawy czy lech.niedzielski posiada jakiś wzorzec
                                              moralny, ideowy który można by poddać wnikliwej ocenie
                                              historycznej :)
                                              pzdr.
                                              • Gość: aron Re: no i?????? IP: 109.243.15.* 22.01.10, 11:55
                                                Katarzy to byla chora sekta, karano smiercia np. za seks ( nawet w
                                                malzenstwie).
                                            • Gość: Ursus kopanie się z koniem IP: *.static.vip-net.pl 22.01.10, 11:54
                                              Ale z Ciebie kawał chama :((
                                              Nic nowego pod słońcem folkatko...:)
                                              Lechu jest w swoim żywiole... A "polemika" z nim to jak kopanie się z koniem.
                                              Ja również pozwolę sobie przytoczyć cytat (i podam źródło :))
                                              "...Jedną z charakterystycznych cech antykatolickiej propagandy jest
                                              wybielanie wszystkich historycznych przeciwników Kościoła Rzymskiego.
                                              Człowiekowi dzisiejszemu podsuwa się prostacki, czarno - biały obraz historii.
                                              Wszyscy, którzy kiedykolwiek z jakichkolwiek pozycji zwalczali katolicyzm,
                                              obsadzani są w nim w roli szlachetnych idealistów, prześladowanych za śmiałość
                                              myślenia przez fanatyczny, żądny władzy i kierowany wyłącznie chęcią
                                              ugruntowania swej pozycji kler.

                                              W taki wyidealizowany, krańcowo odmienny od prawdy sposób przedstawia się
                                              zwłaszcza sektę Katarów, zwanych również Albigensami, głównego wroga Kościoła u
                                              zarania Inkwizycji i bezpośrednią przyczynę jej powołania. Doktryna Katarów
                                              zakładała generalne potępienie dla świata, a nade wszystko dla ciała ludzkiego.
                                              Świat był bowiem według "doskonałych" dziełem szatana, seks i prokreacja -
                                              najgorszą z możliwych zbrodnią, spędzanie płodu uczynkiem zalecanym, a jedyną
                                              drogą ratunku dla grzeszników "oczyszczenie" przez rytualną śmierć głodową
                                              (osoby wskazane przez katarskich przywódców zamurowywano w głodowym bunkrze,
                                              zupełnie tak, jak czynili to kilka wieków później hitlerowcy). Sekciarze
                                              dopuszczali się na katolikach, a zwłaszcza na duchownych, masowych morderstw,
                                              które burzyły krew współczesnych. I choć jest faktem, że potem dorównały im z
                                              nawiązką okrucieństwa pacyfikujących Prowansję wojsk krzyżowych - złożonych
                                              głównie z od pokoleń śmiertelnie z południowcami skłóconych Normanów - to
                                              robienie z Albigensów niewinnych owieczek jest doprawdy absurdem..."

                                              mateusz.pl/czytelnia/rz-stosy.htm
                                              Pozdrawiam
                                              • rilian Re: kopanie się z koniem 22.01.10, 11:58
                                                ursusie, to wszystko, o czym piszesz, jest zgniłą katodebilską propagandą
                                                wymierzoną w światłych racjonalistów średniowiecza. nie wiedziałeś?
                                          • jola.iza1 Re: no i?????? 22.01.10, 11:36
                                            Ja Ci podam źródło , a co mi tam znaj dobre serce :)
                                            The woman's encyclopedia of myths and secrets (1983)-Barbara G. Walker
                                        • lech.niedzielski Skoro już uporaliśmy się z kataryzmem to 22.01.10, 11:27
                                          jedziemy dalej pod hasłem: Czego np. folkatka (i ponad 90 %
                                          katolików) nie wie?

                                          1229 r. Papież Grzegorz IX zakazał czytania Biblii pod sankcja kar
                                          inkwizycyjnych.

                                          1231 r. Nakaz papieski zalecał palenie heretyków na stosie. Pod
                                          względem technicznym pozwalało to uniknąć rozpryskiwania się krwi.

                                          1252 r. Tortury zostają prawnie dozwolone przez Kościół (zostały
                                          ustanowione przez papieża Innocentego IV)
                                          - Tortury obejmowały : łamanie na kole, wieszanie za ręce z
                                          ciężarami u nóg, ściskanie czułych części ciała, sadzanie na
                                          gorących węglach lub żelazie,wyłamywanie stawów, gotowanie żywcem
                                          itp.
                                          Była to "ludzka" - jak zapewniał Kościół - metoda badan.
                                          -Na narzędziach tortur umieszczano motto: "Chwała niech będzie
                                          panu"...
                                          • Gość: folkatka Re: Skoro już uporaliśmy się z kataryzmem to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 11:49
                                            Lechu
                                            powiedz mi, skąd TY wiesz że ja tego nie wiem?
                                            Ja Cie tu od jakiegoś czasu usiłuję, staram sie przekonac że naprawdę wiem o
                                            tym wszystkim, dużo czytałam na te tematy
                                            i że cały Twój wysiłek idzie na
                                            próżno.
                                            W sumie zastanawiam sie po co mam się zniżać do dyskusji z takim ćwokiem jak Ty.
                                            Inny by Cie olał, lecz ja nie potrafię przejść do porządku dzienego nad tym że
                                            ktoś uważa że skoro jestem katoliczką to z automatu muszę byc też ciemną idiotką.
                                            • Gość: folkatka Re: Skoro już uporaliśmy się z kataryzmem to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 11:52
                                              W zasadzie to powinnam sie juz nauczyć że sa osoby z którymi dyskusja jest
                                              niemożliwa. Takie jak Ty czy Aron.
                                              Jestem ciekawa co teraz wkleisz. Może spróbuj mnie przekonać ze Ziemia się kręci
                                              wokół Słońca?
                                              • Gość: folkatka Moze Ci Lechu pomogę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 11:55
                                                W IX w. żył papież Jan VIII. Za jego panowania o tron w 875r. ubiegał się biskup
                                                Porto, Formozus. Po śmierci tegoż Jana VIII na tronie papieskim pojawił się
                                                Marynus a póxniej Hadrian III, dwaj papieże, którzy przywrócili sławę
                                                shanbionemu przez Jana VIII Formozusowi, dzięki czemu został on w 891r. kolejnym
                                                biskupem Rzymu, kolejnym papieżem. Jego panowanie nie trwało długo, bo tylko
                                                pięć lat, już w 896r. zmarł, ackzolwiek wielu historyków twierdzi, że zmarł
                                                otruty przez zwolenników Lamberta ze Spoleto, zwanych Spoletanami. Po krótkich
                                                rządach Bonifacego VI, papieżem zostal Stefan VI poiastujący ten urząd zaldwie
                                                przez piętnascie miesięcy, zdążył sie jednak zapisać na kartach historii
                                                Kościoła i to jako jednen z najgorszych. Otóż Stefan VI, przez niektórych zwnay
                                                V, nie wiem dlaczego, icon_wink , był zwolennikiem Spoletan i nie mógł wybaczyć
                                                Formozusowi, że ten mianował na cesarza przeciwnika Lamberta, Arnulfa z Bawarii
                                                (ciekawi mnie czy pochodził on z dynastii Arnolfingów, gdyby ktoś miał coś na
                                                ten temat to bardzo prosze o jakiekolwiek informacje, otóż Arnolfingowie
                                                rządzili w Austrazji, jednej z trzech cześci, na jakie podzielone było państwo
                                                Franków) i postanowił zemścić się na zmarłym. W tym celu w 897r. zwołał dzięki
                                                poparciu Lamberta ze Spoleto synod zwany dzisiaj trupim. Głównym zarzutem
                                                wymierzonym przeciwko Fromozusowi był fakt, że złamał on jedno z praw
                                                papieskich, uświęcone na soborze nicejskim w 325r. mówiące o tym, że biskup nie
                                                mógł opuścić jednej diecezji by stać się biskupem drugiej, jasniej mówiąc biskup
                                                nie mógł stać się papieżem, gdyż godność ta jest zarazem biskupem Rzymu!
                                                Jednakże nawet Stefan VI przed tym jak Formozus uświęcił go na papieża był
                                                biskupem a nawet synem księdza. Nie zmieniło to jednak faktu, że Formozus został
                                                uznany winnym, wygrzebano jego zwłoki z grobu, obcięto trzy palce prawej ręki,
                                                którymi namaścił na cesarza Arnulfa z Bawarii, i wrzucono do zbiorowej mogiły z
                                                biedakami. stefanowi VI to jednka nie wystarczyło. Już w kilka dni póxniej kazał
                                                wyciągnąć zwłoki, obciąć im głowę i wrzucić do Tybru. Został jednak ukarany za
                                                swój niecny postępek i w sierpniu 897r. po tym jak przez Rzym przesunęła się
                                                fala buntów wśród stojącej po stronie Formozusa ludności, Stefan VI został
                                                uwięziony w więzieniu a potem uduszony. Po nim na tronie zasiadł. Po nim na
                                                tronie zasiadł Romanus, który kazał ekshumowac zwłoki Fromozusa i pogrzebać je
                                                na brzegu Tybru. Kolejny jednakże papież, Teodor II, ponownie wygrzebał zwłoki i
                                                z nalezytymi honorami pochowal Formzusa w Bazylice Św. Piotra w Rzymie. Naraził
                                                się przez to stronnictwu spoletan i zginął w niewyjasnionych okolicznościach.
                                                Jan IX, kolejny papież spalił akta trupiego synodu a piastujący po Leonie V
                                                urząd biskupa Rzymu Sergiusz III ponownie potępił Formozusa, unieważnił nadane
                                                przez niego świętości i pozrzucał z urzędów ludzi, których poobsadzał tam
                                                Formozus. Sergiusz jednkaże zapisał sie nie tylko dzięki temu w historii
                                                Kościoła. Powrócmy na chwilę do Leona V. Wybrany w lipcu 903r. na papieża już we
                                                wrześniu tegoż roku zostal wtrącony do więzienia przez Krzysztofa, po czym ten
                                                sam osobnik go zamordował. Kara nie ominęła mordercy, który poległ dzięki
                                                Sergiuszowi III, który własnie wrócił do Rzymu na czele grupki zołnierzy. Po tym
                                                fakcie, dzięki Teodorze Starszej objął tron i jego pontyfikat trwa od 904 do
                                                911r. Lud go lubił a to za to, że obdarowywany był czesto przez niego pieniędzmi
                                                i nagrodami. Nie można jednakże zapominać, że nie był przykłądem dobrego papieża
                                                i to nie tylko ze wqzględu na argumenty które już wcześniej przytoczyłem. Otóż z
                                                córką wymienionej już Teodory Starszej, Marozią miał syna, Jana XI! Marozia
                                                zaliczana jest do kilku kobiet, które odegrały bardzo ważne role w historii
                                                całego papisetwa, była ona bowiem nie tylko matką Jana XI, również babką Jana
                                                XII i ciotką Jana XIII, syna jej siostry, Teodory Młodszej. Powróćmy jednakże do
                                                samego Sergiusza III, który pozwalał władcom na podobne władanie na całym
                                                świecie. Nawet Leon XI, secarz bizantyjski, który mial syna z czwartą żoną, udał
                                                sie do niego po dyspensę gdyż prawo pozwalało na posiadanie jedynie dwóch żon.
                                                Sergiusz III udzielił mu pomocy przez co naraził sie bardzo patriarchowi z
                                                Konstantynopola. fakt ten uznawany jest za początek wielkiej schizmy i upadku
                                                Kościoła.
                                                zródło
                                              • rilian Re: Skoro już uporaliśmy się z kataryzmem to 22.01.10, 11:57
                                                udowodni nam, że kościół przez wieki palił osoby twierdzące, że jest odwrotnie.
                                                giordano bruno etc. bo my o tym nie wiemy.

                                                folkatko, poniżyłaś strasznie arona zestawiając go z lechem. to jednak inna
                                                półka. tu już mamy metr mułu i spod niego dochodzące stukanie.
                                                • Gość: folkatka Re: Skoro już uporaliśmy się z kataryzmem to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 10:58
                                                  Cóż, nie miałam zamiaru robić krzywdy Aronowi - bo ja go lubię. Chodziło mi
                                                  tylko o pewien typ osobnika z którym dyskusja jest niemożliwa. Niestety - masz
                                                  racje że to było krzywdzace ponieważ Aron w przeciwieństwie do Lecha nie jest
                                                  chamem a to jego wysyłanie adwersarzy na Białorus jest nawet zabawne.
                                          • rilian jesteś albo półgłówkiem, albo trollem i... 22.01.10, 11:55
                                            twój umysł jest zbyt ograniczony, by pojąć jedną rzecz, którą z folkatką staramy
                                            się uświadomić tobie: mianowicie, że w swoich wywodach zachowujesz się
                                            identycznie choćby jak autor słynnej ongiś książki "mein kampf".

                                            kierujesz się założoną tezą i jak mantrę powtarzasz wyliczanki, które ją
                                            podpierają. posługujesz się manipulacjami i naginasz fakty. przemilczasz kwestie
                                            dwuznaczne, bądź osłabiające twój punkt widzenia, czy tezę promowaną.

                                            zupełnie jak w pewnych rozgłośniach albo publikacjach premiowanych przez
                                            środowisko toruńskie.

                                            to charakterystyczne.
                                            • lech.niedzielski Zabolało bidulków kakao ... ? 22.01.10, 12:06
                                              Jesteście bardzo podnieceni. Wiecie, że to grzech ... .
                                              • rilian Re: Zabolało bidulków kakao ... ? 22.01.10, 12:38
                                                nie, to nie zidiocenie. to jakaś poważna choroba. wyrazy współczucia.
                                                • folkatka Re: Zabolało bidulków kakao ... ? 23.01.10, 12:56
                                                  Bez kitu! Az do tej pory uważałam że lech.niedzielski jest zdrowy na umyśle!
                                                  Wcześniej umknał mi ten tekst!
                            • Gość: bosman a swoja drogą....... IP: *.lublin.mm.pl 22.01.10, 13:08
                              to ci Katarzy tez byli nieźle porąbani :-)
                              pl.wikipedia.org/wiki/Katarzy
                              Ale żadna bida, trafił swój na swego.

                              • mikesz6 Re: a swoja drogą....... 22.01.10, 13:13
                                Bo tak po prawdzie to ja może bym i do kościoła chodził. Nawet i na tacę parę
                                groszy bym rzucił, ale jednej rzeczy to przeskoczyć nie mogę. No po prostu nie
                                mogę. Chodzi oczywiście o to życie wieczne, czyli raj, bo jako wieczny optymista
                                myslę,że tylko i wyłącznie raj wchodzi w grę w moim przypadku. Już widzę śmiech
                                folkatki, ale mi do śmiechu aż tak bardzo nie jest. Dlaczego? Nuda. Jedna wielka
                                NUDA. Przecież tam ani skupu butelek, gazet to tam w ogóle nie czytają, bo już
                                wszystko wiedza, wódkę to tylko w naparstkach. A kobiety? Jak sobie wyobrażę, że
                                ja i Jolka Szczypińska. Ale to nie wszystko. Samochody na wiecznej gwarancji.
                                Owszem prawdziwki w rajskim lesie są. I to przez cały rok. Ryba też nieźle
                                bierze. Piotrek(święty Piotr) to ostatnio suma, chyba ze 2 metry złapał. Nawet
                                bez robaków brały .Jest sporo niezłych rzeczy. W rajskiej świetlicy to nawet
                                warcaby są .Ostatnio kupili też domino... Ale jak sobie pomyślę, że to już tak
                                zawsze, że to ma trwać wieczność. Setki milionów lat. Na ryby, na grzyby...
                                Ileż można? 5000 lat w warcaby, 63782 w domino. Żeby jakiś poker...Najlepiej
                                rozbierany...I jeszcze ostatnio. Piotrek zorganizował przetarg na rajski
                                radiowęzeł. I nie wiem, czy przez przypadek, czy może rzeczywiście tak się
                                spodobał ,ale ...Wygrał ten z Torunia. Po prostu czarna rozpacz.
                                • Gość: bosman tu się z toba zgodzę...... IP: *.lublin.mm.pl 22.01.10, 14:25
                                  CZARNA - nawet w niebie, wszystko czarne. Jak na kk przystało. A i nawet
                                  grzybowi z Torunia nie będzie można w trąbę dać. No bo on chyba tez do Nieba
                                  trafi? Jak myślisz?
                                  • lech.niedzielski Re: tu się z toba zgodzę...... 22.01.10, 15:38
                                    Gość portalu: bosman napisał(a):

                                    > CZARNA - nawet w niebie, wszystko czarne. Jak na kk przystało. A i
                                    nawet
                                    > grzybowi z Torunia nie będzie można w trąbę dać. No bo on chyba
                                    tez do Nieba
                                    > trafi? Jak myślisz?
                                    Spoko, spoko.
                                    Dlaczego zaraz wybieracie się Himmela zarządzanego przez czarnych.
                                    Należy zrobić my w prawo (jak tylko Piotrek na chwilę przykima),
                                    póżniej dwa razy w lewo i do hurys. 3000 lat "69", a późniek 1500
                                    lat na "kaczuszkę". I do tego 4000 m3 piweńka Perła ... .
                                • wampir-wampir Re: a swoja drogą....... 22.01.10, 14:38
                                  Mikesz a kto Ci każe chodzić do kościoła, wierzyć w katolicki raj i
                                  słuchać radyjka? To naprawdę nie jest obowiązkowe :P
                                  • rilian Re: a swoja drogą....... 22.01.10, 16:16
                                    niektórych rajcuje wchodzenie na forum fanów harry`ego potter`a i pisanie: harry
                                    potter jest głupi. drudzy do znudzenia powtarzają: palikot do odśnieżania.
                                    innych znów rajcuje ciągłe powtarzanie: katolicy są debilami, mamionymi przez
                                    czarną mafię. ten sam poziom intelektu i dojrzałości emocjonalnej, cechujący
                                    ludzi niedowartościowanych i ubogich.
                                • rilian Re: a swoja drogą....... 22.01.10, 16:11
                                  potoczna wizja raju... wizja maluczkich, wyśmiewana przez niedouczonych.

                                  chrześcijańska wizja raju zasadza się nie na zastępach dziewic, nie na
                                  hektolitrach piwa perła, nie na wiecznej imprezie i autach na wieczystej
                                  gwarancji. to byłoby piekło, ze swoją nudą, przewidywalnością i ciągłą rozkoszą.

                                  ale jeśli jakiś prostak raj rozumie w ten sposób, jego sprawa. rozczaruje się.

                                  bo nie trzeba się wczytywać w pobożne pisma i rozważania - można, ale i inna
                                  droga doprowadzi nas do wniosków i spostrzeżeń podobnych. a może raczej założeń.
                                  że - jeśli druga strona istnieje - kompletnie nie musi przypominać tego, co mamy
                                  tutaj.

                                  to jak wizja jednej mistyczki, gdzie mały orzeszek stanowił wszystko, o czym
                                  wiemy i co odczuwamy. to tak, jak pragnienie bohaterki ostatniej części sagi
                                  indiany jonesa - "chcę wiedzieć wszystko".

                                  chrześcijaństwo nazywa raj "oglądaniem boga twarzą w twarz". i w tym, pozornie
                                  banalnym zdaniu zasadza się wiele rzeczy. zapomnienie o naszej kulturze, ciele,
                                  zmysłach. inna rzeczywistość (?), wymiar (?), czas (?). wiele znaków zapytania,
                                  trudnych do opisania. proponuję wszystkim, którym nie zależy na jałowym
                                  prowokowaniu "omamionych przesądami" chwilę refleksji. eksperymentu myślowego.
                                  założenia, że chodzi o coś zupełnie innego, niż wizje znane nam z obrazów
                                  boscha, pism doktorów kościoła etc.

                                  wierzę, że bosman jest w stanie to zrobić. choćby dla mnie, jeśli faktycznie
                                  darzy mnie szacunkiem śladowym. ładnie proszę.
                                  • mikesz6 Re: a swoja drogą....... 22.01.10, 16:53
                                    Rilianie z tym piekłem to jednak przesadzasz. Że niby tam tylko diabelskie orgie
                                    i nic więcej. Muszę ostro zaprotestować. Tam również były instytuty badawcze,
                                    laboratoria, diabelskie akademie. I wbrew pozorom wcale na tych podziemnych
                                    uniwersytetach nie chodziło o scenografię i układy choreograficzne pląsów samych
                                    diabełków. Inny problem zaprzątał głowę średniowiecznych ekspertów. Zasadnicza
                                    kontrowersja dotyczyła piekielnego ognia, a konkretnie jego składu. Bo, że nie
                                    jest to normalny ogień wszyscy intelektualiści tamtych czasów zdawali sobie
                                    sprawę. Pali się normalne ziemskie ognisko ,rozwieszamy ciało na przykład
                                    grzesznego Mikesza i po dwóch godzinkach co mamy? Może gdzieniegdzie jakaś
                                    kosteczka, ale tak poza tym sam popiół, a o diamencie....A przecież tacy
                                    grzesznicy jak ja, muszą się palić nie przez 2 godzinki, czy przez okres letnich
                                    wakacji. Oni muszą się smalić wiecznie. Palić się ,ale się nie spalić. I do tego
                                    jest potrzebny specjalny ogień. Nie ziemski ,gdzie wisi grzesznik tyle co mecz
                                    piłkarski z dogrywką, a kiedy rzuty karne to już tylko kartofle można piec, ale
                                    on ma się smalić wiecznie Ma to być ogień piekielny. Niestety, na diabelskich
                                    uniwersytetach żadnych efektów badań nie było.. No i postawiono przed
                                    najtęższymi głowami tamtych czasów (już tych ziemskich uczelni) fascynujące
                                    zadanie. Ustalić skład chemiczny piekielnego ognia. No i co? No i też
                                    nic...Dopiero zacofana Rosja przyszła z pomocą. To jej uczony-Mikołaj
                                    Michajłowicz Grilenko grilla skonstruował i wtedy diabły odetchnęły z ulgą. Na
                                    grillu może przypiekać wiecznie .
                                    • lech.niedzielski Re: a swoja drogą....... 22.01.10, 23:03
                                      1855 r. Sprzeciw Kościoła wobec Konstytucji Stanów Zjednoczonych.
                                      Kościół glosił, iż "wolność to bluźnierstwo, wolność to odwodzenie
                                      innych od prawdziwego Boga. Wolność to mówienie kłamstw w imię Boga".

                                      Mimo wszystko nie myślę, że Kościół byłby zachwycony konstytucją
                                      ZSRR. Chociaż kto wie ... .
                                      • folkatka Re: a swoja drogą....... 22.01.10, 23:09
                                        Zgłosili sprzeciw dopiero w 1855? No to mieli refleks szachisty:)
                                        • mikesz6 Re: a swoja drogą....... 23.01.10, 10:48
                                          A swoją drogą folkatko, to czy nie odczuwasz pewnego rodzaju dyskomfortu
                                          związanego z panem B. Ty jako znana miłośniczka demokratycznych reguł i procedur
                                          słyszałaś zapewne o takich liberalnych frazesach jak trójpodział władzy, ich
                                          wzajemna niezależność, czyli takie monteskiuszowskie bzdety. Nie, nie będę
                                          używał wielkich słów ,ale prawdopodobnie jakby co, to w ich obronie na pewno
                                          folkatka, ale też inni uczestnicy portalu to bez żadnego wahania na barykady
                                          wskakują No a teraz o tym piasku między zębami. Bo nie zaprzeczy nikt ,że pan B.
                                          to aż tak wielkim demokratą to nie jest. Wiadomo stworzył. Ale to nie koniec.
                                          Zaraz jakieś ustawy, że to wolno ,tego nie wolno.Za to tylko paluszkiem pogrozi
                                          a za to piekielne ruszta itd. Niby dużo tego nie było, bo tyle co palców u obu
                                          rak, ale jednak. Ale jeżeli chodzi o rządy to dla mnie całkowite przegięcie. Bo
                                          nie dość, że nigdy nie został wybrany, to ani zadnego referendum, nie mówiąc o
                                          samorządowych wyborach. A rządzi naprawdę na całego. Nie będę daleko sięgał
                                          wstecz, ale wszyscy wiedzą że obrona Częstochowy (niby na spółkę z matką swojego
                                          chłopaka) przed Szwedami, cuda cudeńka w 1920 roku, czy słynny wysyp grzybów w
                                          parczewskich lasach w1796 roku. To wyłączna jego zasługa. To oczywiście między
                                          innymi, bo tych zasług i „ nie zasług” było więcej. No i to ostatnie. Ostateczny
                                          Sąd. Normalnie strach pomyśleć. Ja to już sobie zbierałem pieniądze na niezłego
                                          adwokata na tę ostatnią rozprawę, a to okazuje się, że ON będzie ” sądzić żywych
                                          i umarłych”. Toż to prawie...*
                                          *W tym miejscu proszę wpisać odpowiednie słowo.
                                          • lech.niedzielski Re: a swoja drogą....... 24.01.10, 09:56
                                            mikesz6 napisał:

                                            > A swoją drogą folkatko, to czy nie odczuwasz pewnego rodzaju
                                            dyskomfortu
                                            > związanego z panem B. Ty jako znana miłośniczka demokratycznych
                                            reguł i procedu
                                            > r
                                            > słyszałaś zapewne o takich liberalnych frazesach jak trójpodział
                                            władzy, ich
                                            > wzajemna niezależność, czyli takie monteskiuszowskie bzdety. Nie,
                                            nie będę
                                            > używał wielkich słów ,ale prawdopodobnie jakby co, to w ich
                                            obronie na pewno
                                            > folkatka, ale też inni uczestnicy portalu to bez żadnego wahania
                                            na barykady
                                            > wskakują No a teraz o tym piasku między zębami. Bo nie zaprzeczy
                                            nikt ,że pan B
                                            > .
                                            > to aż tak wielkim demokratą to nie jest. Wiadomo stworzył. Ale to
                                            nie koniec.
                                            > Zaraz jakieś ustawy, że to wolno ,tego nie wolno.Za to tylko
                                            paluszkiem pogrozi
                                            > a za to piekielne ruszta itd. Niby dużo tego nie było, bo tyle co
                                            palców u obu
                                            > rak, ale jednak. Ale jeżeli chodzi o rządy to dla mnie całkowite
                                            przegięcie. Bo
                                            > nie dość, że nigdy nie został wybrany, to ani zadnego referendum,
                                            nie mówiąc o
                                            > samorządowych wyborach. A rządzi naprawdę na całego. Nie będę
                                            daleko sięgał
                                            > wstecz, ale wszyscy wiedzą że obrona Częstochowy (niby na spółkę z
                                            matką swojeg
                                            > o
                                            > chłopaka) przed Szwedami, cuda cudeńka w 1920 roku, czy słynny
                                            wysyp grzybów w
                                            > parczewskich lasach w1796 roku. To wyłączna jego zasługa. To
                                            oczywiście między
                                            > innymi, bo tych zasług i „ nie zasług” było więcej. No i to ostatni
                                            > e. Ostateczny
                                            > Sąd. Normalnie strach pomyśleć. Ja to już sobie zbierałem
                                            pieniądze na niezłego
                                            > adwokata na tę ostatnią rozprawę, a to okazuje się, że ON będzie ”
                                            sądzić
                                            > żywych
                                            > i umarłych”. Toż to prawie...*
                                            > *W tym miejscu proszę wpisać odpowiednie słowo.
                                            W straszliwą konfuzję wpędziłeś tę "f". Zlituj się nad nią i nie
                                            katuj jej tekstami przekraczającymi jej zdolności poznawcze ... .
                                            • mikesz6 Re: a swoja drogą....... 24.01.10, 11:07
                                              Ale tak po prawdzie jestem bardzo,ale to bardzo zawiedziony.Miałem nadzieję,że
                                              gdzie jak gdzie, ale jak wskoczę na forum mieściny gdzie KULtowy uniwersytet
                                              działa ze swoimi wątpliwościami ,to po paru dniach od razu na piechotę do
                                              Częstochowy polecę z podziękowaniami za to,że w końcu mnie
                                              oświecono,wyjaśniono,poukładano,przyklepano...A tu nic.Absolutnie nic.Ale mimo
                                              wszystko nie tracę nadziei.Najwyżej spróbuję w innym nadleśnictwie naszej
                                              rozmodlonej pszenno-buraczanej krainy.
                                            • Gość: folkatka Re: a swoja drogą....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 15:05
                                              W straszliwą konfuzję wpędziłeś tę "f".
                                              =================
                                              NIe osądzaj mnie Lechu według własnej miary. NIe zostałam wpędzona w żadną
                                              konfuzję tylko nie miałam kiedy odpisać.
                                              • lech.niedzielski Re: a swoja drogą....... 25.01.10, 08:28
                                                Mikeszu.
                                                Nie trać nadzieji. Ta "f" nie miała czasu, ale teraz napeweno Cię
                                                ubogaci.
                                                Bądź dzielny.
                                                • folkatka Re: a swoja drogą....... 25.01.10, 08:58
                                                  Ubogacić nie ubogacę, ale spróbuję odpowiedzieć. Z jednym tylko zastrzeżeniem.
                                                  Przenieśmy nasza dyskusje na priv. Napisze Ci jeszcze dzisiaj na gazetowego
                                                  maila. Tylko to naprawde może byc wieczorem bo cały dzień różnych spraw przede mną.
                                                  NIe chcę dokładać sie do tego wątku, i stwarzać pożywki dla dalszej pisaniny
                                                  niedzielskiego.
                                                  Mam nadzieję że mnie zrozumiesz.
                                                  Napisz czy to Ci odpowiada - jeśli nie, to przepraszam.

                                                  • mikesz6 Re: a swoja drogą....... 25.01.10, 13:39
                                                    Nie mam nic przeciwko folkatko.
                                  • Gość: bosman szanowny rilianie IP: *.centertel.pl 25.01.10, 15:06
                                    miło mi że zakładasz że stać mnie na chwilę refleksji( czytam: myślący jest
                                    czasem). Mój szacunek dla Ciebie, określany przez Ciebie "śladowym", jest
                                    naturalnym szacunkiem, w normalnym wymiarze, dla rozsądnego faceta o katolickim
                                    światopoglądzie ale nie starającego się epatować wszystkich wokół tym faktem.
                                    Cenię Twoja wiedzę, z przyjemnością czytam Twoje posty, z zainteresowaniem
                                    czytam Twoje polemiki na tym forum. Ale ad rem:
                                    sądzę, że mogę uważać się za agnostyka, mimo, że urodziłem się i wychowałem w
                                    rodzinie katolickiej. Nie wierzę w niebo, piekło, chociaż z drugiej strony
                                    dobrze by było mieć pewność że trafię tu czy tu. Nie wadzi mi że ktoś akurat
                                    wierzy - jego "broszka", ale do czasu dopóki nie każe mi w to wierzyć, wtedy się
                                    buntuję.
                                    Dla jasności: obchodzę święta katolickie jako polskie tradycyjne święta
                                    utrwalające więzi rodzinne, przyjacielskie. Cenię wartości społeczne, określane
                                    przez KK jako "chrześcijańskie" dlatego że są one uniwersalne dla każdego
                                    człowieka bez względu na wyznanie, światopogląd. Nie nazwę ich chrześcijańskimi
                                    bo kościół przywłaszczył je sobie. Pozdrawiam.
                                    • rilian Re: szanowny rilianie 25.01.10, 15:50
                                      szacunek.
                                      • mikesz6 Re: szanowny rilianie 03.02.10, 10:29
                                        Czyli, Bóg Honor Kuchenka Mikrofalowa
                                        Ja to bym zresztą i nad pierwszym członem również się zastanowił.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka