Dodaj do ulubionych

Uszkodzone auto przy supermarkecie. Nie ma winn...

10.02.10, 01:18
Z całym szacunkiem dla pani Magdy, ale w zimie tak już jest, że leży śnieg.
Częściowo na miejscach dla niepełnosprawnych, częściowo na wielu innych. Tesco
powinno raczej ten śnieg zabrać, jeżeli jednak bohaterka bezmyślnie wjechała w
coś takiego, pozwolę sobie postawić pytanie, czy w ogóle powinna prowadzić
auto. Bo równie dobrze nie zobaczy innych aut, pieszych, znaków, świateł...
Obserwuj wątek
    • nowohuckiziom Uszkodzone auto przy supermarkecie. Nie ma winn... 10.02.10, 06:36
      Wzruszająca historia, pełna niespodziewanych zwrotów akcji i
      niesprawiedliwości społecznej. Oby niedowidzącej pani zostało wynagrodzone.
    • Gość: sprawiedliwy Re: Uszkodzone auto przy supermarkecie. Nie ma wi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.10, 08:02
      Zgadzam się, że należy umiejętnie kierować, a w okresie zimowym zwracać na to
      szczególną uwagę np. na parkingach przed supermarketami. Jednak problem polega
      gdzie indziej, parking należy do TESCO, i firma ma obowiązek ten parking
      przygotować do używalności, w pełni ponosi odpowiedzialność, za niedokładne
      odśnieżenie. Nic nie usprawiedliwia firmy TESCO, że np. śnieg leży odgarnięty.
      Konkludując, Tesco bierze odpowiedzialność za wszelki porządek na parkingu,
      ponieważ jest część która do firmy należy.
      • Gość: fryt Re: Uszkodzone auto przy supermarkecie. Nie ma wi IP: 109.243.72.* 10.02.10, 09:04
        rzeczywiście emocjonujący artykuł,domagam się ,żeby gazeta opisała dalszy
        ciąg.Proponuję też inne wątki np,Pani Magda uderzając w górę śniegu zepchnęła ją
        na inny samochód a ten stał już na części parkingu należącej do obi.
        Tak na serio Pani Magdo jeszcze Pani nie wie czy czegoś nie dostanie a już leci
        Pani do gazety.Wymyśla sobie jakiś koszt,radzę zweryfikować ile będzie
        kosztowała naprawa ,bo później bedzie Pani skarżyć uniqę,że wypłaciła za
        mało.Chyba także trochę za szybko Pani jechała,że straty są tak poważne.NA
        parkingu należy uważnie i pomalutku a nie z impetem w głąb.
    • Gość: bosman proponuję władzom TESCO..... IP: *.centertel.pl 10.02.10, 09:03
      oznakowanie trzech rodzajów miejsc parkingowych:
      1) dla niepełnosprawnych
      2) dla kierowców z małymi dziećmi
      3) dla blondynek
      A tak na marginesie: przecież ona wcale nie musiała przydzwonić w ten śnieg
      właśnie tam. W tej chwili już tego nie udowodni. Jak to blondynka. No i ten
      reflektor dzień po. Klasyczne wyłudzenie.
      • qqbek Re: proponuję władzom TESCO..... 10.02.10, 09:16
        Gość portalu: bosman napisał(a):

        > oznakowanie trzech rodzajów miejsc parkingowych:
        > 1) dla niepełnosprawnych
        > 2) dla kierowców z małymi dziećmi
        > 3) dla blondynek
        > A tak na marginesie: przecież ona wcale nie musiała przydzwonić w ten śnieg
        > właśnie tam. W tej chwili już tego nie udowodni. Jak to blondynka. No i ten
        > reflektor dzień po. Klasyczne wyłudzenie.

        Punkt 1 i 3 z racji swoich wczorajszych doświadczeń pod hipermarketem Real
        zaliczyłbym do jednej kategorii (chodzę ostatnio o lasce, niczym Dr House,
        chciałem skorzystać [mam zaświadczenie od ortopedy i chirurga urazowego, na
        prywatnych parkingach to wystarcza- o kartę parkingową nie występowałem, bo
        liczę, że mi przejdzie niedługo]).
        Paniusia w Hyundaiu nie dość, że zajęła miejsce, do zajęcia którego się
        przygotowywałem, o mało nie rysując mi zderzaka, to jeszcze rzuciła jakiś
        komentarz odnośnie tego, że jej się próbowałem "wepchać" na miejsce. A
        przyjechałem tylko do zoologicznego na sekundę i nie chciało mi się kuśtykać z
        drugiego końca parkingu. No ale paniusia pewnie miała pilniejsze sprawy.
        Wpierw się wkurzyłem i poważnie zastanawiałem nad zastawieniem paniusi... potem
        położyłem lagę... niepełnosprawność intelektualna to też forma
        niepełnosprawności przecież :)

        A co do p.Magdy... pocieszne... następnym razem też w coś wjadę z własnej winy i
        zażądam odszkodowania :)

        "Jest zima to jest zimno, takie jest odwieczne prawo natury"
      • Gość: xxs Re: proponuję władzom TESCO..... IP: *.lublin.mm.pl 10.02.10, 11:43
        Każdy hipermarket ma monitoring brunecie... No, chyba, ze tesco i na
        tym oszczędza.ups...
    • Gość: byk Re: Uszkodzone auto przy supermarkecie. Nie ma wi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.10, 09:15
      To trzeba iść do lekarza...od oczów.
      • janostrzyca Re: Uszkodzone auto przy supermarkecie. Nie ma wi 10.02.10, 09:31
        Gość portalu: byk napisał(a):

        > To trzeba iść do lekarza...od oczów.

        Raczej od "ócz"...
        • Gość: bosman jesli już to... IP: *.centertel.pl 10.02.10, 09:32
          naÓCZ się blondynko jeździć :-)
          • wampir-wampir Re: jesli już to... 10.02.10, 09:53
            Gość portalu: bosman napisał(a):

            > naÓCZ się blondynko jeździć :-)

            He, he słuszna rada, ale abstrahując od drive-umiejętności rzeczonej
            damy, Tesco mogłoby ten śnieg wywieźć. Wybrałem się wczoraj per
            pedes do RTV Euro AGD na rekonesans i musiałem omijać zwały śniegu
            zalegające na chodniku.
            • tajnos.agentos Re: jesli już to... 10.02.10, 09:55
              Tak jest w całym mieście, a nawet poza miastem. Nieważne kto jest właścicielem
              lub administratorem danego terenu...
              • Gość: bosman zima panie, zima........ IP: *.centertel.pl 10.02.10, 10:00
                A co? jak Pan nieco slalomem podymasz to koronka z czaszeczki się omsknie?
                Kupiłem ostatnio w Euro AGD przy TESCO bardzo fajny statyw do kamery.Pzdr.
                • wampir-wampir Re: zima panie, zima........ 10.02.10, 10:15
                  Gość portalu: bosman napisał(a):

                  > A co? jak Pan nieco slalomem podymasz to koronka z czaszeczki się
                  omsknie?

                  Eno, nie. Ja nie narzekam, ale to jednak wstyd, żeby tak to leżało w
                  mhetropholii jakby nie patrzeć ;-)))


                  > Kupiłem ostatnio w Euro AGD przy TESCO bardzo fajny statyw do
                  kamery.Pzdr.


                  Ja muszę kuchenkę wymienić, to polazłem oblukać, bo to najbliżej,
                  ale marny mają wybór. Będę musiał pojeździć po mieście.
    • Gość: pp2 Re: Uszkodzone auto przy supermarkecie. Nie ma wi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.10, 09:17
      A tak wogóle to chyba czas do okulisty się wybrać, skoro górki nie zawuażyła ta pani. Tak sie zastanawiam czy Gazeta juz nie ma ciekawszych tematów niz ten, to smutne
    • caprys_1 Uszkodzone auto przy supermarkecie. Nie ma winn... 10.02.10, 12:03
      Pisze jak w mordę strzelił "nie zauważyła" czyli jej wina!. Od razu zakłada,
      że jest odśnieżone wiec nie trzeba się patrzeć? A może to kupka śniegu
      zawiniła włączając się do ruchu? Z jaką prędkością ona parkowała, ze sobie
      połamała zderzak? Śmierdzi to na odległość jakimś wyłudzeniem. Może specjalnie
      sie rozpędziła i wjechała w ten śnieg.
      • zubelz Re: Uszkodzone auto przy supermarkecie. Nie ma wi 10.02.10, 14:42
        Na szczęście to tylko zderzak i światło.Co by się stało gdyby to były nogi
        dziecka?. Też chciała by odszkodowania? od rodziców?
        • empi Re: Uszkodzone auto przy supermarkecie. Nie ma wi 10.02.10, 15:03
          Oczywiście, teoretycznie.:) Od rodziców za pozostawienie dziecka na
          placu między samochodami bez opieki. Sam dobrze wiesz, że małe
          dziecko trudno zobaczyć podczas takich operacji jak parkowanie wśród
          innych samochodów spoza których może niespodziewanie wyjść.
          Przy okazji, dziwi mnie fakt takiej pobłażliwości dla Tesco czy np.
          Obi w tej sprawie. Goli i to solidnie wszystkich z kasy całą dobę
          (Tesco). Szafuje swoją dobrocią dla niepełnosprawnych kasami i
          miejscami parkingowymi. Lecz jeśli zachodzi dla nich potrzeba to
          szybko przeznaczają część takich miejsc w pierwszej kolejności na
          stoiska zewnętrzne lub pryzmowanie śniegu. Czy to tak ciężko i taki
          wielki koszt posprzątać taki parking mając tak wielkie dochody?.
          Ograniczenie miejsca poprzez te pryzmy powoduje w tym przypadku
          zwężenie przejazdu pomiędzy szeregami aut. Wyjazd wtedy, zwłaszcza
          dla ludzi niepełnosprawnych czy starszych a nawet mniej
          doświadczonych kierowców jest znacznie utrudniony.
          pzdr.
          • Gość: bosman jak myslisz empi..... IP: *.centertel.pl 10.02.10, 15:23
            ile kosztuje wywózka 1m3 śniegu z posesji?
            • empi Re: jak myslisz empi..... 10.02.10, 15:30
              > ile kosztuje wywózka 1m3 śniegu z posesji?
              Pytanie w kontekście tego, że ich nie stać? Czy też może nie jest
              warto to czynić dla niepełnosprawnych?
              pzdr.
              • Gość: bosman w kontekście kosztów IP: *.centertel.pl 10.02.10, 15:38
                nie są takie małe - 70 zł/m3. A 1m3 to kilka łopat. A w kontekście
                niepełnosprawnych? Niewiele to da bo jak tylko będzie wolne miejsce, na dodatek
                odśnieżone to chwila i jakieś bydlę się wcina. Przecież to znasz - z widzenia
                oczywiście, nie posądzam Cię o taką o taką niecność.
                • empi Re: w kontekście kosztów 10.02.10, 15:54
                  > i jakieś bydlę się wcina.
                  Dlatego ma do Ciebie prośbę, jeśli taki fakt zauważysz ulżyj swojemu
                  temperamentowi i zwróć uwagę.
                  > Przecież to znasz - z widzenia
                  > oczywiście, nie posądzam Cię o taką o taką niecność.
                  Znam to z własnego doświadczenia, mam członka rodziny
                  niepełnosprawnego, ponadto jako wolontariusz pomagam innym
                  niepełnosprawnycm w ramach pewnego katolskiego ruchu. Jeżeli zwracam
                  uwagę komuś np. czy nie krępuje go zajęcie miejsca dla
                  niepełnosprawnych często zostaję nawet zwyzywany. Nie zdażyło mi się
                  nigdy by postronny świadek poparł mnie. Widoczne sami bardzo czesto
                  tak robią. Dlatego denerwują mnie te szumne medialnie przechwalanki
                  o likwidacji barier architektonicznych np. w postaci podjazdów które
                  z założenia się nie odśnieża a przecież często są często
                  wykorzystywane przez ludzi starszych, matki z wózkami itd. Bosmanie,
                  poczytaj tu wpisy, jaki brak emapatii, założono z góry, że ta osoba
                  to pieniacz i wyłudzacz. Nowe samochody mają niskie zawieszenia,
                  zderzaki to plastiki, pojedź tam i zobacz czy jak staniesz w
                  odpowiednie odległożości od tej pryzmy ile wystajesz w alejce i
                  blokujesz ruch pakując coś do bagażnika. Osobny problem to
                  cwaniaczkowie z kartami parkingowymi dla niepełnosprawnych, szczyt
                  tupetu i chamstwa. Tu uczulam Cię, umiesz puścić "wiązkę", nie żałuj
                  sobie jeśli podobnie jak ja uważasz. :)
                  pzdr.
                  • tajnos.agentos Re: w kontekście kosztów 11.02.10, 07:58
                    "Wspieranie" niepełnosprawnych oraz inne działania charytatywne (im bardziej
                    "medialne" - tym lepiej) odbywają się w ramach tworzenia PR oraz powszechnie
                    rozpoznawalnego "image" marki. Rzeczywiste dbanie o nich nie ma większego sensu,
                    gdyż stanowią nieznaczny odsetek klienteli oraz przeważnie nie są bogaci - czyli
                    kupują mniej od klienta statystycznego. Jak kapitalizm, to kapitalizm. Wszyscy
                    tak robią i nikomu to nie przeszkadza. A co z lokalnymi uliczkami w Lublinie?
                    Wiele z nich wciąż jest nieprzejezdnych, zawalonych śniegiem i lodem. Tam nawet
                    przejść nieraz jest trudno i jakoś nikt nie pomstuje... Dlaczego - bo tymi nie
                    administrują markety?:P
                  • Gość: bosman wielokrotnie zwracałem uwagę różnym ćwokom... IP: *.centertel.pl 11.02.10, 08:44
                    w wypasionych furach i też spotykam się z reakcją jaką Ty opisujesz.No to wtedy
                    przychodzi czas na wiązankę. Moim zdaniem policja powinna w takich sytuacjach
                    interweniować.
                    Piszesz: założono z góry, że ta osoba to pieniacz i wyłudzacz. Weź pod uwagę że
                    niepełnosprawność nie upoważnia i nie usprawiedliwia braku umiejętności,
                    nieprzestrzegania przepisów itd. Mnie samemu zachowanie tej kobitki wydało się
                    dziwne. Nie ma miejsca(bez względu na przyczynę) to się nie parkuje. Czy gdyby
                    wjeżdżała na stanowisko parkingowe a na nim stał by kontener na śmieci to też by
                    w niego przydzwoniła i zażądała odszkodowania? Kierowca powinien wiedzieć że ma
                    niskie zawieszenie, plastikowy spojler, zderzak i co tam jeszcze. Wyobraź sobie
                    jak ona musiała walnąć skoro jeszcze reflektory potłukła. Dlatego napisałem tak
                    jak napisałem. Pzdr.
                    PS: wśród niepełnosprawnych też jest wielu cwaniaczków wykorzystujących swoją
                    pozycję, wielokrotnie nadużywając przywilejów.Pzdr.
                    • empi Re: wielokrotnie zwracałem uwagę różnym ćwokom... 11.02.10, 10:04
                      >Moim zdaniem policja powinna w takich sytuacjach interweniować.

                      Parkingi przy supermarketach, ulice wewnątrz osiedli nie są drogami
                      publicznymi. Tam władza policji drogowej czy straży miejskiej nie
                      sięga.
                      Stawiamy problem na głowie. Powinniśmy wymagać by wszystkie miejsca
                      parkingowe były należycie odśnieżone, tym bardziej, że jest to
                      jedynie sprawa wzrostu kosztów które w swojej działalności
                      supermarkety powinny uwzględnić. Jeśli jest inaczej zaczynamy się
                      między sobą spierać.

                      > wjeżdżała na stanowisko parkingowe a na nim stał by kontener na
                      >śmieci to też by w niego przydzwoniła i zażądała odszkodowania?

                      Dlaczego nie? Jeśli miała prawo tam go się nie spodziewać? W dodatku
                      bosman niecierpliwie pogania z tylu? :) Dlaczego supermarket dba by
                      mu nic z półek nie ukradł bosman w zamian nie gwarantując mu
                      porządku na placu czy bezpieczeństwa jego i jego samochodu na nim?

                      > PS: wśród niepełnosprawnych też jest wielu cwaniaczków
                      >wykorzystujących swoją pozycję, wielokrotnie nadużywając przywilejów
                      Od kiedy niepełnosprawność jest przywilekjem :) Obetnij sobie nogę
                      bosmanie dla przywileju i głoś, że spotkał Cię przywilej obcięcia
                      nogi. Nadużycia powstają powstają na skutek luźnej interpretacji
                      prawa wydawania kart parkingowych. Z kart korzystają także inni
                      mówiąc, że właśnie przywiózł chorą ciocię, bowiem karta dotyczy
                      osoby a nie samochodu. Dopóki nie będzie ogólnej dezaprobaty dla
                      tego typu działań, proceder nadużywania takich "przywilejów" będzie
                      kwitł.
                      Po drugie, osoba poszkodowana ma prawo żądać odszkodowania w
                      wysokości jaką uważa, są być może koszta o ktorych my nie wiemy, np.
                      utracone z tego powodu jakieś korzyści na skutek nieterminowości
                      itp. Od tego są prawnicy by dbać o interes obu stron.
                      > Kierowca powinien wiedzieć że ma
                      > niskie zawieszenie, plastikowy spojler, zderzak i co tam jeszcze.
                      Kirowca ten to niepełnosprawny, parkuje na miejscu oznaczonym jako
                      dla niepełnosprawnych. Ma prawo oczekiwać i ufać, że miejsce to ma
                      odpowiednio większą szerokość i głębokość. Pryzma śniegu, przyjrzyj
                      się im, jest w przekroju trapezem szerokim u podstawy. Na początku
                      jest niska, potem pod górkę.
                      pzdr.
                      • Gość: bosman empi - przeginasz IP: *.centertel.pl 11.02.10, 11:13
                        1)jeśli ktoś łamiąc przepisy RD spowoduje wypadek na parkingu będącym drogą
                        wewnętrzna i zabije człowieka to policja nie będzie interweniować?
                        2)"Powinniśmy wymagać by wszystkie miejsca parkingowe były należycie odśnieżone,
                        tym bardziej, że jest to jedynie sprawa wzrostu kosztów które w swojej
                        działalności supermarkety powinny uwzględnić" - owszem, powinniśmy. I co z tego?
                        Niedopełnienie obowiązku przez jednego nie upoważnia drugiego do łamania prawa,
                        w tym przypadku do powodowania kolizji, choćby z górą śniegu. A jeśli już to na
                        własny rachunek.
                        3)"Dlaczego nie? Jeśli miała prawo tam go się nie spodziewać?" - ano dlatego
                        nie, że każdy kierowca powinien prowadzić samochód w sposób dostosowany do
                        warunków jazdy. Jeśli czegoś nie jest pewien to niech zwolni.
                        4)Nigdy i nigdzie nie napisałem że niepełnosprawność jest przywilejem - nie
                        wpychaj mi dziecka w brzuch. Czytaj ze zrozumieniem. A faktem jest że stan
                        niepełnosprawności daje przywileje
                        a nie jest przywilejem.
                        5)"Dlaczego supermarket dba by mu nic z półek nie ukradł bosman w zamian nie
                        gwarantując mu porządku na placu czy bezpieczeństwa jego i jego samochodu na
                        nim?" - czy supermarket odpowiada za złodzieja który mnie okradnie w sklepie lub
                        mój samochód na parkingu?
                        6)"Kierowca ten to niepełnosprawny, parkuje na miejscu oznaczonym jako dla
                        niepełnosprawnych. Ma prawo oczekiwać i ufać, że miejsce to ma odpowiednio
                        większą szerokość i głębokość" - ale ma tez obowiązek ocenić warunki jazdy lub
                        możliwości parkowania. Jak jest ślepy lub tępak to niech wylezie i popatrzy.
                        7)"Pryzma śniegu, przyjrzyj się im, jest w przekroju trapezem szerokim u
                        podstawy. Na początku jest niska, potem pod górkę." - ja to wiem i dlatego nie
                        mam takich problemów. A jak ta kobita nie wie to - jak wyżej.Ukłony :-)
                        • wampir-wampir Re: empi - przeginasz 11.02.10, 11:25
                          Gość portalu: bosman napisał(a):

                          > 1)jeśli ktoś łamiąc przepisy RD spowoduje wypadek na parkingu
                          będącym drogą
                          > wewnętrzna i zabije człowieka to policja nie będzie interweniować?

                          Itd.


                          Nie masz racji Empi. Niepełnosprawność nie zwalnia z myślenia.
                          Nie dalej jak wczoraj nabiłem sobie guza, bo walnąłem łbem w słup
                          miejskiej latarni. Czy powinienem dostać odszkodowanie za bujanie w
                          obłokach? Nie, powinienem mieć nauczkę na przyszłość, a jak nie
                          wyciągnę wniosków, to kolejne guzy, dopóki się nie "naumię"
                          zachowywać jak cywilizowany biały człowiek.
                          • empi Re: empi - przeginasz 11.02.10, 12:00
                            > Nie dalej jak wczoraj nabiłem sobie guza, bo walnąłem łbem w słup
                            > miejskiej latarni.
                            Nie masz racji tajnosie, latarnia powinna być tak usytuowana byś Ty
                            ani żaden np. niewidomy nie trafił na nią bo np. wyrosła np. na
                            środku chodnika dla pieszych a nie na jego skraju, tuż przy jezdni.
                            Tylko teraz nie wykazuj się troską o kierowców. :)
                            pzdr.
                            • wampir-wampir Re: empi - przeginasz 11.02.10, 12:12
                              empi napisał:


                              > Nie masz racji tajnosie, latarnia powinna być tak usytuowana byś
                              Ty
                              > ani żaden np. niewidomy nie trafił na nią bo np. wyrosła np. na
                              > środku chodnika dla pieszych a nie na jego skraju, tuż przy
                              jezdni.

                              To nie Tajnos. Tajnos uważa. To wampiry łażą po chodnikach z głową w
                              chmurach, a potem w słupach ;-)))
                              A guza mam ładnego. Fioletowy się dziś zrobił. Dobrze, że nie
                              chciało mi się pójść do fryzjera, mam czym zasłonić.
                              • empi Re: empi - przeginasz 11.02.10, 12:16
                                Sorki za pomyłkę :). Teraz ja w sprawie Twojej kotki. Sterylizację
                                odradzam, stosujcie środki antykoncepcyjne :)
                                pzdr.
                                • wampir-wampir Re: empi - przeginasz 11.02.10, 13:02
                                  empi napisał:

                                  > Sorki za pomyłkę :). Teraz ja w sprawie Twojej kotki. Sterylizację
                                  > odradzam, stosujcie środki antykoncepcyjne :)

                                  Stosujemy Empi. Żadne tam okaleczanie nie wchodzi w grę :-)))
                                • tajnos.agentos Re: empi - przeginasz 11.02.10, 14:09
                                  empi napisał:

                                  > Sterylizację
                                  > odradzam, stosujcie środki antykoncepcyjne :)

                                  E tam. Nie jestem nawiedzonym zwolennikiem kastrowania wszystkiego, co się
                                  rusza, ale tak byłoby naprawdę wygodniej. Hormony, jak wszystko, nadużywane w
                                  końcu stają się "bronią obosieczną" i z czasem mogą (nie muszą) doprowadzić do
                                  kłopotów (zaburzenia przemiany materii, niektóre rodzaje nowotworów).
                                  Rzeczywiście, zbyt wczesne kastrowanie - przed osiągnięciem pełnej dojrzałości
                                  płciowej może doprowadzić do komplikacji (min. niedorozwój cewki moczowej, co
                                  szczególnie u kotów może być niebezpieczne), jego efektem mogą być różne
                                  pokurcze i niedorozwoje, jednak kastracja osobnika dojrzałego i w odpowiednim
                                  momencie (najlepiej 6-8 tygodni przed następną rujką) z reguły nie powoduje
                                  większych komplikacji - czasem może się zdarzyć nietrzymanie moczu. Tak, czy
                                  inaczej, zawsze wkraczamy w delikatną równowagę hormonalną, której skutki mogą
                                  być różne. Na żarcie trzeba uważać zawsze - szczególnie w przypadku tak zwanych
                                  "kanapowców". A zresztą, w końcu to właściciel decyduje...
                                  • wampir-wampir Re: empi - przeginasz 11.02.10, 14:15
                                    tajnos.agentos napisał:

                                    > A zresztą, w końcu to właściciel decyduje...

                                    No tak. Ja po zapoznaniu się z tematem na własną rękę i dyskusji z
                                    fachowcem, zdecydowałem nie sterylizować. Ale ilu właścicieli i
                                    speców, tyle opinii. Najzdrowiej byłoby pozwolić kotce rodzić małe.
                                    Tylko co potem z nimi robić? Hodować, topić...? Nie ma innego
                                    wyjścia niż kastracja lub antykoncepcja.
                              • tajnos.agentos Re: empi - przeginasz 11.02.10, 13:53
                                wampir-wampir napisał:

                                > To nie Tajnos. Tajnos uważa.

                                Różnie z tym uważaniem bywa. Kiedyś, szedłem sobie ulicą przeglądając gazetę.
                                Tak się zapatrzyłem, że nie zauważyłem znaku drogowego (szedłem skrajem
                                chodnika, wzdłuż rzędu zaparkowanych samochodów) i na niego wlazłem. Guza
                                wprawdzie nie było, ale w pierwszym odruchu powiedziałem "przepraszam".
                                Otrzeźwił mnie dopiero jakiś facet, który nie wiedzieć czemu zaczął się śmiać...:D
                                • wampir-wampir Re: empi - przeginasz 11.02.10, 13:57
                                  tajnos.agentos napisał:

                                  > Różnie z tym uważaniem bywa. Kiedyś, szedłem sobie ulicą
                                  przeglądając gazetę.
                                  > Tak się zapatrzyłem, że nie zauważyłem znaku drogowego (szedłem
                                  skrajem
                                  > chodnika, wzdłuż rzędu zaparkowanych samochodów) i na niego
                                  wlazłem. Guza
                                  > wprawdzie nie było, ale w pierwszym odruchu
                                  powiedziałem "przepraszam".
                                  > Otrzeźwił mnie dopiero jakiś facet, który nie wiedzieć czemu
                                  zaczął się śmiać..
                                  > .:D

                                  No to dla nieuważnych:
                                  www.youtube.com/watch?v=VnJRpwSSahg
                                  :-)))
                                • empi Re: empi - przeginasz 11.02.10, 13:58
                                  Tajnosie, wampir nie przeprosił i ma sinego guza. Na dodatek z kotem
                                  sypia :)
                                  pzdr.
                                  • wampir-wampir Re: empi - przeginasz 11.02.10, 14:07
                                    empi napisał:

                                    > Tajnosie, wampir nie przeprosił i ma sinego guza.


                                    Myślisz Empi, że jakbym przeprosił, to bym nie miał?
                                    ;-)))


                                    > Na dodatek z kotem
                                    > sypia :)

                                    Mówiłem, że jestem zboczony ;-)))
                                  • tajnos.agentos Re: empi - przeginasz 11.02.10, 14:13
                                    Podobno właściciele zwierząt domowych dzielą się na tych, którzy sypiają ze
                                    swymi podopiecznymi oraz tych, którzy się do tego nie przyznają. Spróbowałbyś
                                    się przespać z 35-kilowym psem marki bokser, albo wręcz z 80-kilowym
                                    bernardynem...:)
                                    • wampir-wampir Re: empi - przeginasz 11.02.10, 14:18
                                      tajnos.agentos napisał:

                                      > Podobno właściciele zwierząt domowych dzielą się na tych, którzy
                                      sypiają ze
                                      > swymi podopiecznymi oraz tych, którzy się do tego nie przyznają.
                                      Spróbowałbyś
                                      > się przespać z 35-kilowym psem marki bokser, albo wręcz z 80-
                                      kilowym
                                      > bernardynem...:)


                                      Eee, to mi nie grozi. Kupiłem dzieciom suczkę rasy jack russel.
                                      Malutkie toto. I oczywiście śpi z pacholętami na zmianę, a mnie liże
                                      po gębie. No chyba, że się nie ogolę. Wtedy nie. Zarost jej nie
                                      odpowiada :-)))
                                      • tajnos.agentos Re: empi - przeginasz 11.02.10, 14:23
                                        wampir-wampir napisał:

                                        > Eee, to mi nie grozi. Kupiłem dzieciom suczkę rasy jack russel.
                                        > Malutkie toto. I oczywiście śpi z pacholętami na zmianę, a mnie liże
                                        > po gębie. No chyba, że się nie ogolę. Wtedy nie. Zarost jej nie
                                        > odpowiada :-)))

                                        Naocznie poznałem oba warianty. Takie też liżą. Jak taki raz chlaśnie jęzorem,
                                        to już niczego więcej do szczęścia nie trzeba. Poza tym, jedne chrapią i się
                                        bezczelnie rozpychają, a drugie jak się uwalą, to nawet trzyosobowego łoża może
                                        zabraknąć dla jego prawowitego właściciela.:)
                                        • wampir-wampir Re: empi - przeginasz 11.02.10, 14:31
                                          tajnos.agentos napisał:

                                          > Naocznie poznałem oba warianty. Takie też liżą. Jak taki raz
                                          chlaśnie jęzorem,
                                          > to już niczego więcej do szczęścia nie trzeba. Poza tym, jedne
                                          chrapią i się
                                          > bezczelnie rozpychają, a drugie jak się uwalą, to nawet
                                          trzyosobowego łoża może
                                          > zabraknąć dla jego prawowitego właściciela.:)


                                          Czytałem kiedyś wywiad z Andrzejem Szczypiorskim. On sypiał z
                                          pięcioma psami, a jeden zawsze spadał. Ras już nie pamiętam, ale
                                          łóżko i tak musiał mieć ogroooooooomne :-)))
                        • empi Re: empi - przeginasz 11.02.10, 11:53
                          Bosmanie, spróbuj zadzwonić na policję i powiedzieć, że ci ktoś np.
                          niewłaściwie zaparkował samochód na parkingu np. przy tesco.

                          W piśmie nr BMP-
                          0713-1013/09/AK z dnia 17 lutego 2009 r. minister spraw wewnętrznych
                          i administracji wskazuje, iż administrator drogi i parkingu nie jest
                          zobowiązany do dopilnowania i przestrzegania w ww. miejscach zasad
                          ruchu drogowego, wynikających z ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r.
                          Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908, z
                          późn. zm.) i właściwych aktów wykonawczych. Administrator ma jednak
                          prawo do ustalenia reguł określających porządek ruchu w tych
                          miejscach (np. w regulaminie parkingu), przy czym reguły te na
                          drogach wewnętrznych leżących w strefie zamieszkania nie mogą być
                          sprzeczne z przepisami ww. ustawy. Natomiast na drogach
                          wewnętrznych, które leżą poza strefą zamieszkania, reguły te nie
                          mogą być sprzeczne z odpowiednimi przepisami regulującymi
                          bezpieczeństwo jego uczestników - w zakresie koniecznym dla
                          uniknięcia zagrożenia tego bezpieczeństwa. Osoby działające w
                          imieniu zarządcy drogi mogą również wykonywać kontrolę ruchu
                          drogowego.

                          A faktem jest że stan
                          > niepełnosprawności daje przywileje
                          a nie jest przywilejem
                          .
                          Karkołomna i pokrętna interpretacja bosmanie :). Czyli ktoś z powodu
                          swojej niepełnosprawności posiada przywileje? Ukuło się stosowanie
                          przypisywanie określeniu uprawnienie w przypadku niepełnosprawnych
                          słowa przewilej.

                          > czy supermarket odpowiada za złodzieja który mnie okradnie w
                          > sklepie lub mój samochód na parkingu?
                          Odpowiada w zakresie czynników zależnych od niego.
                          Reszta Twojej interpretacji nie bierze pod uwagę faktu, że są to
                          miejsca które mają spełniać inne warunki niż dla osób
                          niepełnosprawnych. By było ciekawiej supermarkety nie mają prawnego
                          obowiązku tworzenia takich miejsc. Jeśli je tworzą i nie dbają o nie
                          w sposób szczególniejszy np. niż o Twoje miejsce, osoby sprawnej, to
                          czynią to tylko po to byś Ty naiwnie uwierzył w wielką wrażliwość
                          ludzi nimi zarządzającymi. Robisz wtedy chętniej zkupy i wpadasz w
                          samozadowolenie jaki z Ciebie "integracyjny" obywatel :). Czas
                          skończyć z budowaniem np. handlowego wizerunku kosztem
                          niepełnosprawnych. Dam Ci przykład, na moją interwencję, by poprosić
                          przez głośniki o zwolnienie miejsc dla niepełnosprawnych przez
                          nieuprawnionych klientów odpowiedziano mi, że nie uczynią tego bo to
                          stresuje klientów i niepotrzebnie zakłóca spokój dokonywania zakupów
                          itd. Na moje twierdzenie, że przecież sami takie reguły ustanowili
                          na swoim parkingu to niech je egzekwują. Odpowiedź, to jest już wina
                          kultury społeczeństwa, jesteśmy bezsilni, bezradni itd. Wtedy ja
                          powiedziałem: jak bym zdjął spodnie i obnażony biegał po parkingu to
                          co?. To co innego, szkodziłby Pan wizerunkowi naszej firmy,
                          utrudniał zakupy itd. Wezwalibyśmy policję (na drogach
                          niepublicznych tylko na żądanie własciciela policja i straż miejska
                          mogą interweniować).
                          Bez komentarza.

                          > 7)"Pryzma śniegu, przyjrzyj się im, jest w przekroju trapezem
                          szerokim u
                          > podstawy. Na początku jest niska, potem pod górkę." - ja to wiem i
                          dlatego nie
                          > mam takich problemów. A jak ta kobita nie wie to - jak
                          wyżej.Ukłony :-)
                          To tak jak z windą w bloku, po co się pcha do niej gdy przecież
                          dobrze wie, że z wózkiem się nie zmieści. Co innego winda w Twojej
                          firmie, jest długa i szeroka z wygodnym wjazdem i przyciskami na
                          odpowiedniej wysokości. Mówmy o ułatwieniach bosmanie a nie o tym,
                          że niepełnosprawni mają Tobie dorównać.
                          pzdr.
                          • Gość: bosman pozostaję przy swoim zdaniu IP: *.centertel.pl 11.02.10, 13:04
                            Twoja argumentacja jest równie "pokrętna" jak moja. Niepełnosprawność nie zwalnia od odpowiedzialności za siebie i za popełnione czyny a własna bezmyślność nie może być usprawiedliwiana kwitem o niepełnosprawności. Chyba że umysłowej.Amen
          • zubelz Re: Uszkodzone auto przy supermarkecie. Nie ma wi 10.02.10, 15:29
            Empi Empi
            Gdyby tam stał słup, słoń lub czołg to też by przydzwoniła bo się
            zagapiła teraz szuka winnych?
      • Gość: Rob_Roy O ja .. IP: *.nplay.net.pl 11.02.10, 02:20
        Nie zauważyła górki... a co by było gdyby tam był zaparkowany inny samochód? Też by go nie zauważyła a potem chciała odszkodowanie od właściciela? No bo co on tam właściwie robił skoro JEJ wydawało się,że miejsce jest wolne?
    • czyli.kon.karne Uszkodzone auto przy supermarkecie. Nie ma winn... 10.02.10, 15:52
      Niech pani Marta nie przesadza z wartością uszkodzeń (ceny zawierają koszt wysyłki):
      - zderzak ~100 pln
      - reflektor (zarówno lewy, jak i prawy) ~160 pln
      + ewentualne koszty robocizny i lakierowania - myślę, że zaprzyjaźniony blacharz/lakiernik zrobiłby to za kolejne 250 pln. A to wszystko razem wypada dość daleko od 1000 plnów...
      • empi Re: Uszkodzone auto przy supermarkecie. Nie ma wi 10.02.10, 15:57
        Dolicz konieczność poniesienia kosztów związanych np. z transportem
        osoby niepełnosprawnej zmuszonej do korzystania w okresie naprawy z
        taksówek. Ponadto poważna firma zarządzająca takim majątkiem powinna
        ubezpieczyć się od podobnych zdarzeń.
        pzdr.
        • qqbek Re: Uszkodzone auto przy supermarkecie. Nie ma wi 10.02.10, 20:54
          empi napisał:

          > Dolicz konieczność poniesienia kosztów związanych np. z transportem
          > osoby niepełnosprawnej zmuszonej do korzystania w okresie naprawy z
          > taksówek. Ponadto poważna firma zarządzająca takim majątkiem powinna
          > ubezpieczyć się od podobnych zdarzeń.
          > pzdr.

          Empi... proszę... od czego mają się ubezpieczać?
          Może też na latarnie gumowe fartuchy powinni pozakładać, bo jak nic zaraz ktoś
          przydzwoni i będzie chciał odszkodowania?

          Pani należy się współczucie, kontrola u okulisty i mandat za jazdę z niesprawnym
          reflektorem.
          TESCO należy się opieprz za bałaganiarstwo i lekce sobie ważenie potrzeb osób
          niepełnosprawnych.

          Ale tysiąc złotych za, uszkodzone przez własną nieuwagę, reflektor i zderzak w
          nastoletnim Mondeo, to przeginanie pały.
          • empi Re: Uszkodzone auto przy supermarkecie. Nie ma wi 10.02.10, 21:04
            Obaj nie doczytaliśmy artykułu, pisze w nim:
            Okoliczności zajścia zostaną wyjaśnione przez firmę ubezpieczeniową
            Nie wydawaj wyroków :), nie znasz akt sprawy :)
            Ja zakładam, że może mieć rację, tyle.
            > Ale tysiąc złotych za, uszkodzone przez własną nieuwagę, reflektor
            i zderzak w
            > nastoletnim Mondeo, to przeginanie pały.
            zapewniam Cię, że dla osoby niepełnosprawnej naprawa i związane z
            tym koszty i trudy są bardziej uciążliwe niż dla osoby
            niepełnosprawnej. Wszystko to nie wyklucza tzw. przebiegłości tej
            Pani jak zwyczajnie osoby pełnosprawnej, do czego i ona ma w pełni
            prawo :)
            pzdr.
            • qqbek Re: Uszkodzone auto przy supermarkecie. Nie ma wi 11.02.10, 08:23
              Zderzak lakieruje się dzień, dzień dosycha. To dwa dni do pracy taksówką (jakieś
              60-80 złotych, zakładając, że pani Magda nie mieszka poza Lublinem).
              Poza tym wystarczy wymienić reflektor, zderzak sobie na dwa dni darować można,
              przyjeżdżając jedynie na montaż już polakierowanego.
              Lakierowanie zderzaka to 100-150 złotych (z robocizną).
              Sam zderzak to 60-80 złotych (również nowy!).
              Cały, nowy, reflektor to koszt 120-140 złotych.
              Instalacja zderzaka i reflektora to kwestia 40-100 złotych (zależy gdzie i u kogo:)

              Więc jak dla mnie, nawet gdyby Tesco chciało zapłacić, za coś, czemu nie
              zawiniło, to góra 450-500 złotych.
              1000 złotych w tym przypadku zwykła próba wyłudzenia.

              Jeżeli nie wierzysz, sprawdź ceny części do Mondeo w dowolnym sklepie
              motoryzacyjnym.
              • tajnos.agentos Re: Uszkodzone auto przy supermarkecie. Nie ma wi 11.02.10, 08:26
                qqbek napisał:

                > Jeżeli nie wierzysz, sprawdź ceny części do Mondeo w dowolnym sklepie
                > motoryzacyjnym.

                ...Chyba podrób, montowanych przez zaprzyjaźnionych mechaniorów.;)
                • qqbek Re: Uszkodzone auto przy supermarkecie. Nie ma wi 11.02.10, 09:09
                  tajnos.agentos napisał:

                  > ...Chyba podrób, montowanych przez zaprzyjaźnionych mechaniorów.;)

                  Ford plastiki i fotele robi w Polsce. Co za różnica, czy będzie zderzak za 300
                  złotych z ASO, czy pochodzący z tej samej fabryki, nie rzadko z tej samej
                  partii, zderzak bez pieczątki z logo forda na odwrocie, kosztujący 60 złotych?
                  Co do reflektorów- posłużyłem się ceną zamiennika firmy polecanej przez
                  nieautoryzowany warsztat, nie najtańszej chińszczyzny (ta to wydatek około 80-90
                  złotych).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka