Dodaj do ulubionych

Prezes MPK skazany przez sąd

17.02.04, 22:57
cóż skończyła się dobra passa naszego prezesunia!!! może trochu pogrzebać w
jego życiorysie powinna policja (Ci od PG) i może znajdzie się coś jeszcze a
wtedy recydywa!!! i do więzienia!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: bzykden Re: Prezes MPK skazany przez sąd IP: 62.233.192.* 18.02.04, 04:13
      JETBANG To miej pretensje do swoich wykładowców na uczelni i ich władz
      wydziałów i katedr dla których liczy sie tylko sprawność kształcenia a nie
      wiedza przekazywana i egzekwowana od studentów. Cały program na studiach
      dostosowany jest do takich gamoniów co tam pracują a nie studentów którzy
      studiują i się chcą czegoś nauczyć. Zwiazki zawodowe potrafą zniszczyć
      wszystko, popatrz dookoła
      • Gość: stacho Re: Prezes MPK skazany przez sąd IP: *.pl / *.enterpol.pl 18.02.04, 08:07
        Zgadzam się z tobą, niestety w polsce nie ma ma żadnych związków zaw. To jakieś
        organizacje dorobkiewiczów,potrafią tylko organizować odpusty i wyjazdy do
        watykanu.Przewodniczący po zakńczeniu kadencji idą przeważnie do biura i są
        jeszcze bliżej dyrekcji, a nie załogi.
    • Gość: Z. Fibich Dno den rządu sld IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 10:53
      Dno den rządu




      Fot. Wojciech Olkuśnik / AG


      ZOBACZ TAKŻE


      • Miller rezygnuje (17-02-04, 20:45)






      Wskaźniki ocen rządu (0,09MB)






      not. ml 17-02-2004, ostatnia aktualizacja 17-02-2004 20:58

      Żaden premier ani rząd w III RP nie mieli tak niskich notowań jak obecnie
      Leszek Miller i jego gabinet.

      Dobrą ocenę wystawia rządowi w lutym jedynie 6 proc. respondentów, a Millerowi
      11 proc. Gwałtownie - aż o 10 proc. - spadły także notowania prezydenta.

      Sondaż TNS OBOP, 5-8 lutego 2004 r., na reprezentatywnej próbie 1005 Polaków
      powyżej 15. roku życia

      Dla Gazety

      dr Mirosława Grabowska, socjolog, Uniwersytet Warszawski:

      10-procentowej straty poparcia dla prezydenta, który przez ostatnie osiem lat
      jawił się Polakom jako mąż opatrznościowy, nie można tłumaczyć wyłącznie
      nieudaną wizytą w USA, utrzymaniem amerykańskich wiz dla Polaków czy przegranym
      przetargiem Bumaru na uzbrojenie irackiej armii. Prezydent ponosi konsekwencje
      głębokich strat, jakie w opinii społecznej dotknęły obóz rządzący (rząd,
      premiera, SLD). W powszechnym przeświadczeniu prezydent jest bierny wobec
      problemów państwa. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, jakie są uprawnienia
      prezydenta. Być może na niskie notowania Kwaśniewskiego miało też wpływ jego
      poparcie dla planu Hausnera.

    • Gość: Flavia Tonący okręt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 12:00
      Tonący okręt

      IGOR JANKE

      Sojusz Lewicy Demokratycznej słabł niemal od chwili, w której przejął władzę.
      Po czterech latach nieudolnych rządów prawicy oczekiwania wobec SLD były
      ogromne. Rozbudzał je sam Leszek Miller. Obiecywał, że jeśli będzie trzeba, to
      za rządów SLD wyrosną i gruszki na wierzbie. To miał być bardzo sprawny
      gabinet. Nawet nieżyczliwi lewicy eksperci przewidywali, że ekipa Millera
      pokaże, jak można sprawnie zarządzać państwem.

      Kłopoty pojawiły się bardzo szybko. Okazało się, że rządy Sojuszu są jeszcze
      bardziej nieudolne od rządów ich poprzedników. Fatalna sytuacja służby zdrowia,
      bałagan w edukacji, nieprzeprowadzona reforma finansów, ślimacze tempo
      budowania autostrad. Afery, skandale, wciskanie swoich ludzi na wszystkie
      możliwie stanowiska... Nic dziwnego, że SLD zaczęło tracić poparcie.

      Przełomem był wybuch afery Rywina i pierwsze wyniki prac komisji śledczej. Od
      tego momentu sondaże zjeżdżały już ostro w dół. A wybuchały kolejne skandale.
      Ich nagromadzenie doprowadziłoby pewnie do upadku każdą partię. Afera Rywina,
      starachowicka, lekowa, ostrołęcka, Jędykiewicza i dziesiątki pomniejszych.
      Łamanie prawa w resorcie spraw wewnętrznych, coraz częściej odkrywane
      powiązania działaczy SLD ze światem przestępczym. Było coraz gorzej.

      W ubiegłym tygodniu sondaż "Rzeczpospolitej" pokazał, że Sojusz nie tylko
      przestał być liderem sceny politycznej, ale spada do drugiej ligi w polskiej
      polityce. I nic nie wskazuje, żeby ta tendencja miła się zatrzymać. Posłowie
      nie tylko zaczęli się obawiać, że mogą nie dostać się ponownie do parlamentu,
      ale że ich partia - a wraz z nią układy, możliwości i dojścia - może po prostu
      zniknąć. Działaczom Sojuszu w oczy zajrzał prawdziwy strach. W partii wybuchła
      panika.

      Uchodzący za wyważonego, bliski Millerowi, Krzysztof Janik ogłosił, że Sojusz
      powinien powrócić do kwestii aborcji i legalizacji małżeństw homoseksualnych.
      To rozpaczliwe odwoływanie się do najtwardszego już elektoratu SLD. Do niedawna
      politycy i socjologowie prześcigali się w odgadywaniu, jak liczny jest żelazny
      elektorat postkomunistycznej lewicy. Miało to być 25 proc., potem 20, potem 15.
      Kolejne bariery padały.

      W tej sytuacji Miller postanowił odejść sam, obawiając się zapewne publicznego
      upokorzenia, bo któryś z kolegów mógłby postawić wniosek o odwołanie szefa
      partii i ten wniosek mógłby znaleźć poparcie.

      Czy ten ruch coś zmieni? Nie, bo nie jest to element jakiegoś planu. To
      wyłącznie próba ratowania własnej twarzy i stanowiska szefa rządu. Można
      spodziewać się, że w SLD zapanuje teraz chaos. Część działaczy pewnie będzie
      się radykalizować, próbując odwołać się do najwierniejszych, zapomnianych do
      niedawna wyborców. Powrócić może retoryka antyklerykalna, coraz częściej mogą
      padać populistyczne, prosocjalne postulaty, stojące w całkowitej sprzeczności z
      linią planu Hausnera. Część polityków może szukać ucieczki do innych partii.

      Z wypowiedzi różnych przywódców lewicy nie wynika, aby ktokolwiek z nich miał
      spójną koncepcję wyjścia z tej sytuacji. Bo takiego wyjścia chyba już nie ma.
      Nikt nie zapanuje przecież nad kolejnym aferami, które mogą ujawniać gazety.
      Nikt nie zapanuje nad coraz większymi sporami wewnątrz Sojuszu.

      Na pokładzie panika, kapitan się wycofuje, a statek tonie. -




      Sondaż OBOP Tylko 6 proc. Polaków dobrze ocenia rząd Millera
      Dalej już tylko ściana


      Ocena rządu, prezydenta i premiera

      Kolejny negatywny rekord rządu Leszka Millera. Aż 90 procent Polaków uważa, że
      rząd działa źle. Pogarszają się też ciągle oceny samego premiera. Pierwszy raz
      od lat spadły mocno notowania prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego.


      Najnowszy sondaż OBOP przynosi wyniki dotąd niespotykane. W porównaniu ze
      styczniem dobre oceny działalności rządu spadły z 9 do 6 proc., złe - wzrosły z
      85 do 90 proc. Aż o 7 proc. - do 11 - zmniejszył się odsetek pozytywnych ocen
      samego premiera. Źle Leszka Millera ocenia 82 proc. badanych, czyli o 8 proc.
      więcej niż jeszcze miesiąc temu.

      Wygląda na to, że złe oceny całej klasy politycznej zaczynają się przekładać na
      poparcie dla Aleksandra Kwaśniewskiego, który do tej pory pozostawał jedynym
      politykiem z wysokimi notowaniami. W porównaniu ze styczniem dobre oceny
      działalności prezydenta spadły o 10 punktów - do 57 proc. O 11 - z 26 do 37
      proc. - zwiększyła się liczba ocen negatywnych. F.G.


    • Gość: GAPOWICZ Re: KANARY NIE MOGĄ KONTROLOWAĆ IP: *.telprojekt.pl 18.02.04, 12:37
      UWAGA. w dniu dzisiejszym KANARY usiłowały skontrolować mnie w lini nr 20.
      Oczywiście posiadałem skasowany bilet. Poprosiłem o wylegitymowanie się Pana
      który usiłowała mnie skontrolować i stwierdziłem że ma nieaważną legitymację
      upoważniającą do kontroli co sam potwierdził. Biletu nie okazałem. NIE MAJĄ
      PRAWA OBECNIE NAS KONTROLOWAĆ BEZ WAŻNYCH DOKUMENTÓW
    • Gość: mario Re: Prezes MPK skazany przez sąd IP: *.axelspringer.com.pl 18.02.04, 13:54
      Wiecie co. A ja akurat popieram Milosza w tym, ze wypierdolil na zbity pysk jakiegos nieroba.
      Ten caly koles zostal wyjebany, gdyz pracowal kjako prezes jakiejs spoldzielni mieszkaniowej,
      mial nieusprawiedliwone nieobecnosci itd. Kazdego normalnego czlowieka wypieprzyliby na zbity
      pysk. No ale, ten jest jakims zwiazkowcem, a zwiazkowcow w Polsce nie mozna ruszytc. To sie
      milosz zdenerwowal i wylal Milosza. Byc moze to byla jego jedyna sluszna decyzja, gdy pelnil
      swoja zaszczytna funkkcje. Bronmy Milosza przed zwiazkowa cholota!!!!!
    • Gość: R-3 Re: Prezes MPK skazany przez sąd IP: 80.51.249.* 18.02.04, 16:38
      Mario! Trafiłes w 10-tkę.Dąbrowski związkowiec czy prezes SM Klakson.Czy on
      przypadkiem nie ma rozdwojenia jaźni.A może warto sprawdzić jego listę
      obecności w S-ni Mieszkaniowej Wysoki Sądzie.Przecież Pan Prezes w tejże
      spóldzielni zarabia na życie i więczy dzieło niejakiego Pieniaka ( ten to robił
      przekręty)zamiast bronić uciskanych pracowników MPK.Poprzedniego Prezesa
      Spółdzielni sterroryzowali telefonicznymi groźbami, że się chłop wziął i
      zwolnił.Nastała po nim era Dąbrowskiego i groźby ucichły.
      A ciekaw jestem, czy Dąbrowski dopuszcza istnienie Związku zawodowego w swojej
      spóldzielni i czy przewodniczącemu tego związku pozwoliłby na lewiznę,czyli
      drugi etet na boczku np. prezesa MPK
    • Gość: henio Re: Prezes MPK skazany przez sąd IP: *.lublin.mm.pl 18.02.04, 19:43
      No to nareszcie nikt Dąbrowskiego nie będzie śledził, a prokuratura i ABW
      będzie mogła zająć się naprawdę ważnymi sprawami dla pożądku i bezpieczeństwa
      naszego państwa!!
      • Gość: Jurek Re: Prezes MPK skazany przez sąd IP: *.resetnet.pl 18.02.04, 22:24
        Heniu, daj spokój i już nic wiecej nie pisz na forum bo straszny wstyd :)))
        • rozsadek1 Re: Prezes MPK skazany przez sąd 19.02.04, 12:07
          ja tam proponuję jeszcze publiczny pręgierz dla Prezesa , niech nikt więcej
          nie tyka świętych krów , a ty się Heniu nie bój Jurka tylko , on Cie chyba nie
          zrozumiał.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka