Gość: Josef 46
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
20.02.04, 07:12
Niewyobrażalny bałagan w BGZ.Gdzie była kontrola i dyrektor przez 12 lat?
Czyżby zapomniano,że na nich ciąży obowiązek kontroli raz w miesiącu?Może
kontrole były na papierze?Powinien prokurator to sprawdzić.Może kontrolujący
nie odrózniał kawałka gazety od banknotu?Czy w BGZ skończy się z fikcją?