elan13
21.04.10, 01:26
Bardzo wielu pospieszyło się wyrokując już w pierwszych dniach po
katastrofie, że winni są polscy piloci. Nie zostały jeszcze
odnalezione "czarne skrzynki", a TVN powtarzało na okrągło o
błędzie pilota. To samo twierdził niejaki Leszek Miller, jak
pamiętamy cieszący się bardzo dużym zaufaniem Moskwy aparatczyk
(woził nielegalnie sowiecką pożyczkę dla nieboszczki PZPR).
Wszystko, byle od razu wykluczyć wersję czyjegoś świadomego
sprawstwa.
Niektórzy rozsiewali plotkę o rzekomych naciskach na pilotów, żeby
lądowali za wszelką cenę, ale po przesłuchaniu zapisów tego, co
działo się w kabinie pilotów, zaprzestano rozpowszechniania tej
bzdury.
Dzisiaj wreszcie powiedziano oficjalnie - żadna wersja wydarzeń
nie może być na dzisiejszym etapie badań wykluczona!
A oto kilka pytań:
Czy KGB nie odcinał się od zamachu na naszego papieża Jana Pawła II?
Czy Putin nie składał kondolencji rodzinie zamordowanej
dziennikarki Politkowskiej?
Czy Putin nie składał kondolencji ojcu otrutego polonem Litwinienki?
Czy Kreml nie zlecił skrytobójczego mordu w Katarze na prezydencie
Czeczenii Jandarbijewie?
Czy Lech Kaczyński nie pokrzyżował solidnie planów Putina, które
miała Rosja względem Gruzji i jej prezydenta?
Czy przyjazne wobec Polski gesty razem z poklepywaniem Tuska to
dowód na to, że nie mamy do czynienia z kolejną zbrodnią mocarstwa
zwanego dawniej Imperium Zła?