freon
17.02.02, 19:28
Pojawilo sie w moim zyciu cos nowego i mam nadzieje radosc mi przyniesie.
Narazie przynosi, czas wypelnia i spokoju nie daje:o)))))))) Otoz zgodnie z
Waszymi radami poszlam na wystawe kotow i wrocilam z niej ze slicznym malutkim,
bialym syjamem. Jest cudowny - chudzina taka z krociutka i mieciutka sierscia.
Ale fajny. Troche jest zdezorientowany, bo nie wie gdzie sie znalazl i nie zna
domu, wiec lazi dookola, miauczy i wtyka wszedzie nos. Wetkie, zobaczy i
ucieka. Do mnie tez sie dopiero przyzwyczaja. A ja juz sie przyzwyczailam. I
nareszcie rozumiem co Wy wszyscy w kotach widzieliscie:o)))))))))))))))))))))))