Dodaj do ulubionych

Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie

23.04.10, 19:59
bydło.
Obserwuj wątek
    • Gość: m Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie IP: *.chello.pl 23.04.10, 22:44
      przychodzi windykator - straszyć go policją.
      • Gość: Rimski.Korsakov Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie IP: *.internetunion.pl 24.04.10, 09:31
        Znamienita większosc tych pseudo windykatorów to byli szeregowi pracownicy
        Urzędów Bezpieczeństwa, oficerów politycznych z LWP, którzy byli za tępi by
        sobie przyswoić wiedzę BHP i zająć miejsca w firmach. Zasada jest jedna: Nie dać
        się zastraszyć.
        • Gość: k Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie IP: *.icpnet.pl 24.04.10, 13:31
          A klienci tych "firm" to kto niby jest???? Co trzeba mieć w głowie zeby
          korzystać z takich firm??? I co to za bzdetne teksty o córce i wnuczkczce?????
          Kto pisze te bzdury, studenci?????

          MASZ DŁUG TO GO SPŁACASZ! JAK NIE - KTOŚ BĘDZIE CHCIAŁ ODZYSKAĆ SWOJE PIENIĄDZE!
          CO W TYM DZIWNEGO????? Jakie metody będą dla tego tępego społeczeństwa
          "odpowiednie"? Jak ksiadz przyjdzie?
          • onepiotrek Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie 24.04.10, 16:09
            ta Pani miała 70 lat, równie dobrze mogła się znaleźć w szpitalu, itp...
            to właśnie przez takich chciwych, pazernych, bezdusznych .....w jak ty, ta
            zasrana firma, windykator powstał komunizm ze 100 milionami trupów...
            mogę ci życzyć, żebyś sam się znalazł w podobnej sytuacji...np. miał pożyczkę do
            spłacenia, a np. znalazł się w szpitalu po zawale wskutek palenia albo wypadku
            samochodowego...wtedy może coś dotrze do twojej mózgownicy...
            • Gość: rozbawiony Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.04.10, 22:25
              Pożycz mi, z łaski swojej, tak ze dwa tysiące, ja Ci ich potem nie
              oddam, a gdy się upomnisz - będę Cię wyzywał od chciwców bez serca i
              skrupułów. To, zgodnie z Twoją argumentacją, chyba uczciwa propozycja?
              • Gość: Aśka Brawo za komentarz IP: *.chello.pl 25.04.10, 07:23
                Świetnie przedstawia sytuację i polską mentalność - pożyczyć i nie
                oddać :)
                Zastanawia mnie tylko jedno - czy teraz to dopiero sąsiedzi nie mają
                z tej Pani ubawu, bo:
                Wzięła pożyczkę w szemranej firmie
                Nie spłaciła jej
                Idzie do gazety na skargę i próbuje robić z siebie męczęnnicę...
                Echhhh
                • Gość: fredii Zasada postępowania z firmami windykacyjnymi IP: *.chello.pl 25.04.10, 12:02
                  z netu
                  PROCEDURA POSTEPOWANIA Z FIRMAMI WINDYKACYJNYMI

                  Art. 1 W sytuacji kiedy zwraca się do nas firma windykacyjna należy
                  niezwłocznie porozumieć się nie z w/w firmą (o co ona usilnie
                  zabiega), ale z naszym prawnikiem.

                  Jeżeli takiego nie mamy należy go poszukać.

                  Prawnik winien być biegły i doświadczony w zakresie prawa
                  dotyczącego wierzytelności; należy zasięgnąć opinii na jego temat i
                  nie kierować się do pierwszego lepszego.
                  Pieniądze wydane na usługę prawniczą mogą być nieporównywalnie
                  mniejsze od zaspokojenia żądań firmy windykacyjnej.
                  Nasz prawnik również zauważy moment, kiedy ktoś względem nas narusza
                  prawo i kiedy należy zawiadomić wymiar sprawiedliwości (np.
                  policję).

                  Art. 2 Z firmą windykacyjną nie ma negocjacji

                  i nie należy w żadnym wypadku ich prowadzić.

                  1) Celem zabiegów firm ściągających długi od społeczeństwa jest
                  dochodzenie własnych żądań. Priorytetowym zadaniem prowadzącym do
                  tego celu jest pozbawienie obywateli prawa do obrony przed organami
                  państwa, np. doprowadzenie do uznania długu, uzgodnienie rat,
                  terminów wpłat, etc. Firma prowadzi negocjacje tylko na tym polu.
                  Należy bezwzględnie uważać, by nie doszło do osiągnięcia sukcesu
                  firmy naszym kosztem. Firma jest cwana, my musimy być bardziej
                  cwani.

                  2) Z podmiotami tego rodzaju nie należy w żadnym wypadku nawiązywać
                  lub podejmować jakiejkolwiek korespondencji – ani słownej
                  (telefonicznie), ani (tym bardziej) pisemnej
                  (pisma, e-maile, SMS-y, etc.).
                  W żadnym wypadku nie należy potwierdzać naszych danych osobowych (w
                  celu naszej „identyfikacji”) lub stosować się do wskazówek,
                  sugestii, rad, ostrzeżeń przedstawicieli w/w firm. Rozwiązaniem
                  przed nękającymi telefonami jest odpowiednie ustawienie wewnętrznych
                  parametrów telefonu, lub zmiana numeru.
                  Nie zastosowanie się do tego zalecenia skutkuje przejęciem
                  inicjatywy przez w/w firmę, uzyskania przez nią interesujących dla
                  niej informacji i, z reguły do doprowadzenia nas do niekorzystnego
                  rozporządzenia naszym majątkiem.

                  W żadnym wypadku nie wolno, nie tylko „iść na ugodę”, ale wręcz nie
                  należy rozmawiać wcale.
                  Obywatel Rzeczypospolitej Polskiej nie ma obowiązku rozmawiać z
                  kimkolwiek (poza przypadkami ściśle określonymi w obowiązującym
                  prawie).

                  Pisma kierowane do nas przez w/w podmioty gospodarcze trudniące się
                  windykacją nie mają żadnego znaczenia finansowego !
                  Osoba, która wypłaca firmom windykacyjnym pieniądze na podstawie
                  wątpliwej jakości korespondencji lub rozmów telefonicznych (jeszcze
                  bardziej wątpliwych) należy do naiwnych i zaspokaja niesprawdzone
                  zachcianki podmiotu społecznego (prywatnej firmy), co jest wysoce
                  szkodliwe.
                  Pieniądze wypłacamy tylko na prawomocny (!) sądowy nakaz zapłaty lub
                  notarialną ugodę – na co musi być konieczna zgoda i zalecenie
                  naszego prawnika.

                  3) Logika postępowania podpowiada, że gdy firma w końcu wygra tzn.
                  na „do widzenia” wejdzie w posiadanie prawomocnego sądowego nakazu
                  zapłaty, (co nie jest z góry przesądzone) to będziemy musieli
                  uregulować zobowiązanie lub okazać naszą niewypłacalność.
                  Jeżeli płacimy bez walki na „dzień dobry”, to z góry przesądzamy
                  wynik własnych spraw.
                  Koszty sądowe nie są tak astronomicznie duże w stosunku ze stratą,
                  jaką byśmy ponieśli nieroztropnie dając zarobić w/w firmom.


                  Pamiętajmy:

                  - każda nasza inicjatywa wobec w/w firm prowadzi do nieuchronnej
                  straty naszych pieniędzy;
                  - wszystko, co powiemy (nie daj Boże napiszemy: list, e-mail, sms)
                  może być (i będzie) wykorzystane przeciwko nam
                  - jeżeli, cokolwiek wpłacimy bez prawomocnego sądowego nakazu
                  zapłaty (nawet 1 gr) pod jakimkolwiek pozorem to przegraliśmy

                  Absolutnie nie wolno:

                  pisać, prowadzić dyskusji, rozmów, wpłacać, zawierać (np. ugodę),
                  deklarować, ulegać, przyjmować (np. propozycje, wizyty, etc.),
                  wpuszczać, wierzyć, oczekiwać

                  wobec firm windykacyjnych !

                  Art. 3 Z firmą windykacyjną nie ma sentymentów

                  i nie należy ich jej okazywać;

                  Firma nam ich nie okaże, ponieważ skończyłaby się jej racja
                  istnienia (zysk).
                  Firma windykacyjna prowadzi swoją działalność z pobudek czysto
                  ekonomicznych;
                  jedynym (!) motywem (powodem) jej działalności jest uzyskanie
                  korzyści materialnych.

                  Art. 4 Osoba zadłużona (dłużnik), jest podmiotem, któremu
                  przysługuje elementarne prawo do obrony.

                  Działania firm windykacyjnych zawsze (!) zmierzają do pozbawienia
                  nas tego prawa
                  (tzw. egzekucja przed sądowa, polubowna, etc) oraz do uczynienia z
                  nas przedmiotu do zarabiania pieniędzy.

                  Art. 5 Obroną należy także objąć naszych spadkobierców

                  Dług jest tam gdzie są dłużnicy.
                  Zobowiązanie (dług) nie istnieje wiecznie w świecie abstrakcji (np.
                  w dokumentach księgowych). Należy pozbawić naszych spadkobierców
                  (np. dzieci, wnuki, etc) statusu dłużników, którymi mogliby się stać
                  podczas naszej nieobecności lub po naszej śmierci; należy
                  zabezpieczyć naszą i spadkobierców przyszłość pod kątem działania
                  w/w podmiotów gospodarczych korzystając z porad zaufanych prawników.

                  Art. 6 Tzw. „dylematy moralne” dłużnika.

                  Wobec firm windykacyjnych nie należy się nimi kierować.

                  Są to podmioty prywatne i nie zawieraliśmy z nimi żadnych umów; nie
                  pożyczają nam pieniędzy lub innych dóbr, nie są wierzycielami - nie
                  czynią z nas dłużników, ale długi przejmują od innych;
                  mogą reprezentować wierzycieli lub wykupić wierzytelności (w celu
                  zarobienia pieniędzy);
                  stają się one, zatem wierzycielami tylko w sensie prawnym i prawo
                  jest tą siłą, które należy im przeciwstawić.
                  Wszelkie obawy, że wyrządzamy komukolwiek krzywdę są manipulacją
                  naszego źle rozumianego poczucia uczciwości lub manipulacją ze
                  strony samych firm (nikt im nie kazał reprezentować czy kupować
                  czegokolwiek).
                  Nie łudźmy się: miłość do Ojczyzny, interes społeczny czy
                  sprawiedliwość nie są wartościami, którymi kierują się omawiane
                  podmioty gospodarcze; wręcz odwrotnie: cwaniacki charakter
                  prowadzonej przez nie działalności określa ich pozycję moralną.

                  Art. 7 Żerowanie na wierzycielach.

                  Podstawą początku działalności firm trudniących się windykacją jest
                  żerowanie na wierzycielach oferując im reprezentowanie przed
                  dłużnikiem i organami państwa lub wprost odkupienie wierzytelności w
                  zamian za spodziewane korzyści majątkowe.
                  Oczywiście należy wspomnieć, iż wierzyciel ma pełne prawo dysponować
                  swoimi wierzytelnościami i nikt do niczego go nie zmusza.
                  Szkodliwy charakter prywatnych podmiotów gospodarczych trudniących
                  się windykacją polega na tym, iż podmioty te z czystej chęci
                  zarobienia pieniędzy „wcinają” się pomiędzy obywateli i na własną
                  rękę dążą do swoistego „wymierzenia sprawiedliwości”.

                  Pamiętajmy:

                  - prawo Rzeczypospolitej Polskiej broni swoich obywateli przed w/w
                  praktykami i należy posłużyć się tym prawem. Pieniądze to nie
                  wszystko.
                  Art. 8 Pokusa „świętego spokoju”.

                  tj. pokusa, by ulec żądaniom za cenę tzw. „świętego spokoju”;

                  1) dotyczy ona osób starszych, samotnych, słabszych psychicznie,
                  etc;
                  2) pojawia się pytanie o cenę tego spokoju (np., co innego, jeżeli
                  gra idzie o 100 PLN, a co innego, jeżeli o 30.000 PLN);
                  3) osoby słabsze winne zwrócić się do osób silniejszych (rodziny,
                  proboszcza, rzecznika praw, etc.).

                  Art. 9 Ugodę, spłatę, pertraktacje, deklaracje wobec firm
                  windykacyjnych (cwaniackich) pod patronatem prawnika prowadzimy i
                  zawieramy tylko w dwóch przypadkach:

                  - ponieważ tego chcemy i już
                  - ponieważ wg opinii zaufanych przez nas prawników jest to dla nas
                  najlepsze rozwiązanie ....

                  • panbramkarz Re: Zasada postępowania z firmami windykacyjnymi 25.04.10, 18:56
                    Sluszne porady z tego typu postepowania czesto korzystam, listy z
                    firm windykacyjnych mi sie przydaja mam piec na wegiel swietnie
                    nadaja sie do rozpalania w piecu a odkad jest net i zaprzestalem
                    kupowania gazet papierowych papier jest u mnie "na wage zlota". Na
                    tel z prosba o potwierdzenie danych odp. np Jozef Pilsudski a jezeli
                    chca dalszej identyfikacji niech zwroca sie do sadu i ze jeszcze jak
                    raz zadzwonia to oskarze ich o nekanie ........ o dziwo to dziala
                    przestaja dzwonic.
                    Probe ich wejscia do mieszkania nalezy konczyc biarac do reki tel. i
                    dzwoniac pod 112 z informacja o najsciu.
                    Zasada jest jedna im bardziej jestesmy "chamscy" tym szybciej sobie
                    odpuszczaja spraw do sadu nie kieruja bo z reguly to probuja
                    windykowac dlugi juz przeterminowane, pozatym skierowanie sprawy do
                    sadu i nawet jej wygranie nie zapewnia im odzyskania dlugu a to oni
                    na "dzien dobry" ponosza koszty postepowania sadowego.
                    Kazda nasza pruba rozmowy z nimi utwierdza ich w przekonaniu ze
                    jestesmy slabi psychicznie i warto nas nekac bo w koncu "pekniemy"
                  • Gość: xxx Re: Zasada postępowania z firmami windykacyjnymi IP: *.core.ynet.pl 16.05.10, 22:42
                    Ile wyłudziłeś kasy, skoro jesteś taki obcykany ??????
                • miskolorowy Re: Brawo za komentarz 25.04.10, 20:06
                  emeryci...to przez windykację mam na nich alergię,jak słyszę te głupawe
                  kłamstwa,argumenty-ze leki,ze choroby,to po coś tobie nowe sprzety na
                  raty,laptop dla wnuczka,chwilówka na rachunki?!
          • mecenas_misiura Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie 24.04.10, 17:40
            Najsmutniej świadczy o naszym społeczeństwie nie fakt, że się pożyczyło i nie
            oddało, czyli de facto ukradło, tylko CO SĄSIEDZI POWIEDZĄ.
            • mocten Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie 24.04.10, 18:54
              mecenas_misiura napisał:

              > Najsmutniej świadczy o naszym społeczeństwie nie fakt, że się pożyczyło i nie
              > oddało, czyli de facto ukradło, tylko CO SĄSIEDZI POWIEDZĄ.

              Sąsiedzi oraz ksiądz.
              Taka jest większość społeczeństwa, ważne jest to jakie pozory stwarzamy,
              rzeczywistość się nie liczy.
              W Polsce wielokrotnie miałem okazję odczuć lekceważenie i brak szacunku z powodu
              mojego hehe delikatnie mówiąc zaniedbanego stroju czy wyglądu samochodu (lanos
              myty 3 lata temu przez poprzedniego właściciela)
              Natomiast za granicą (zachodnią) takie sytuacje zdarzają mi się o wiele
              rzadziej, a już na pewno nie ze strony osób których zadaniem jest obsługa klienta.

              W efekcie mamy super modnie ubranych kolesi w wypasionych brykach z pustym
              bakiem , mieszkających z matką którą stać na futro, ale do jedzenia tylko salceson.
              • Gość: dziadek2 Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.10, 00:10
                A ja bardzo lubię SALCESON ale ozorowy!!!
            • unhappy Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie 25.04.10, 16:53
              mecenas_misiura napisał:

              > Najsmutniej świadczy o naszym społeczeństwie nie fakt, że się pożyczyło i nie
              > oddało, czyli de facto ukradło, tylko CO SĄSIEDZI POWIEDZĄ.

              Nie wiesz co to jest kradzież :)

              Opóźnienie w spłacie może wynikać z wielu przyczyn. Procedura postępowania jest
              w takich wypadkach do bólu prosta. Ale z pustego i Salomon nie naleje :)
            • panbramkarz Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie 25.04.10, 18:58
              I to jest glupota bo sasiedzi beda nas podziwiac za "zaradnosc".
          • Gość: pitttter71 Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie IP: *.adsl.inetia.pl 24.04.10, 20:05
            hahahaha tego typu firmy ryzyko problemow ze splata maja wkalkulowane w wielkosci raty do splacenia ( wyskie odsetki ,prowizjwe itd) idziesz do mafii pozyczyc kase za tydzien oddajesz 200% wiecej. tutaj jest maly haczayk firma legalna musi dzialac zgodnie z prawem (nie moze wynajac lamacza kosci hahaha!), wiec musi to robic na poly legalnie OD ZLODZIEJI POZYCZASZ POSTEPUJ JAK ONI!!!!!!!
            • tadeusz542 kobieta mówi o kilku ratach spłaconych 24.04.10, 22:45
              to by oznaczało ,że swoje pieniądze to oni odzyskali z
              nawiązką ,tyle ,że nawiązka powinna być wyższa.
              I o to tym złodziejom chodzi.
          • Gość: jooj Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie IP: *.artronik.net 25.04.10, 10:44
            Bzdety to ty piszesz!
            firma niech w umowie napisze ze jak się spużnię dzień ze spłatą to
            przyjdą na drugi dzień wchodząc rrazem z dzwiami to wtedy bedzie
            wszystko OK.
          • mcgoo Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie 25.04.10, 13:37
            > A klienci tych "firm" to kto niby jest???? Co trzeba mieć w głowie
            zeby
            > korzystać z takich firm???


            nie rozumiem - firma to firma, skąd niby klienci maja wiedzieć że to
            firmy nieuczciwe?

            sklepy z mięsem też dzielisz na "takie sklepy" i "nie takie sklepy" -
            pieniądz to towar taki sam jak mięso.

            nikt nie negował faktu że jak jest dług, to musi być i splata -
            negowany jest natomiast fakt że splata jest ustalona w umowie na
            pewnych warunkach (umowa mówiła o uprzedzających telefonach,
            pouczeniach itp.). Skoro taka jest umowa i firma jej nie dotrzymuje
            to przestań tutaj cedzić swoje frustracje.

            Pomijam fakt, że metody w stosunku do kwoty zadłużenia (160 PLN) są
            nieadekwatne - w zasadzie firma może być pewna w 100% że odzyska
            swoje 160 PLN (tym bardziej metody podjęte w stosunku do 70letniej
            staruszki są rodem z dawnego UB)

            mam nadzieje ze zrozumiałeś - jak nie to daremny wysiłek już pewnie
            do końca życia nie zrozumiesz pewnych niuansów.
        • Gość: mumzebiusz Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie IP: *.1.13.vie.surfer.at 24.04.10, 22:40
          Naprawdę myślisz że zachował się tak tylko daltego że jest chamem? On to zrobił zupełnie świadomie. Narobienie klientowi wstydu znakomicie działa - oczywiście nie na każdego ale na ludzi typu "co sąsiedzi powiedzą" napewno. Wystarczy mieć donośny głos i odrobiną zdolności aktorskich. Na dodatek praktycznie niczym nie ryzykuje - zawsze może powiedzieć że go zwyczajnie nerwy poniosły...
    • andread61 Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie 24.04.10, 09:16
      w tym przypadku powinien mieć zastosowanie kodeks karny -
      najście,napad, zakócenie, porządku - jest prawo , procedury które
      obowiązują też firmy windykacyjne
      • Gość: k Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie IP: *.icpnet.pl 24.04.10, 13:32
        A klient który nie oddaje długu? Wg niego jak należy się zachować?
        • Gość: ... Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie IP: *.lanet.net.pl 24.04.10, 13:54
          Jak możesz zajmować stanowisko, nie znając sytuacji? A może ZUS spóźnił się z
          emeryturą? Albo ta pani zachorowała i musiała wykupić leki?

          • naczelny_troll_forum Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie 24.04.10, 14:08
            Gość portalu: ... napisał(a):

            > Jak możesz zajmować stanowisko, nie znając sytuacji? A może ZUS spóźnił się z
            > emeryturą? Albo ta pani zachorowała i musiała wykupić leki?
            >

            A może poszło na przelew...
            Słowa przedmówcy powinny dotyczyć wszystkich wcześniejszych wypowiedzi,
            no chyba że ich autorzy są doskonale zorientowani w sytuacji.
        • roofles Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie 24.04.10, 13:57
          Dokładnie tak jak wskazują warunki umowy, którą się z owym klientem podpisało,
          panie windykator.
        • Gość: dracuch Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.10, 20:51
          to, ze spoznila sie ze splata dlugu to jedno, drugie, ze skoro w umowie bylo napisane, ze w takim przypadku firma najpierw dzwoni potem sle przypomninia itd. to powinni sie do tego stosowac.
        • simera16 Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie 25.04.10, 12:32
          Gość portalu: k napisał(a):

          > A klient który nie oddaje długu? Wg niego jak należy się zachować?

          Zgodnie z prawem...Np. kierując sprawę do komornika...
        • unhappy Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie 25.04.10, 16:54
          Gość portalu: k napisał(a):

          > A klient który nie oddaje długu? Wg niego jak należy się zachować?

          Złożyć pozew w sądzie. Po wygraniu sprawy uruchomić komornika. Proste.
      • qibic Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie 24.04.10, 15:23
        Słusznie

        Kodeks karny za oszustwo, wyłudzenie albo kradzież dla tej "Pani"
        • tajnos.agentos Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie 24.04.10, 16:24
          qibic napisał:

          > Kodeks karny za oszustwo, wyłudzenie albo kradzież dla tej "Pani"

          Masz rację. Kodeks karny jest obowiązującym prawem, które
          narzuca określone procedury. Procedury te przewidują, że ten,
          kto wyczerpał możliwości lub mu się nie chce bawić w duperele, może
          zlecić windykację długu uprawnionemu do tego podmiotowi. Ten
          może próbować sprawę najpierw załatwić polubownie, a potem
          kieruje sprawę do sądu, uzyskuje od niego tytuł wykonawczy
          i po powiadomieniu dłużnika oraz uprawomocnieniu się tegoż
          tytułu (2 tygodnie na ewentualne wniesienie odwołania lub
          zastrzeżeń) może przystąpić do jego egzekucji w asyście
          uprawnionej do tego osoby - komornika.
          ...I uważaj, bo kodeks karny przewiduje także możliwość ukarania za
          publiczne pomówienie - czyli bezpodstawne (bo Twoje
          majaczenia i domysły nie mogą być żadną podstawą) zarzucenie komuś
          czynu karalnego.:P
          • Gość: qibic Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.10, 16:54
            Zgadza się,
            windykator przekroczył swoje uprawnienia, ale to nie znaczy, że dłużniczka ma
            nie płacić swoich zobowiązań, ta "Pani" się zobowiązała płacić i tyle,
            dlaczego inni mają płacić za nią?
            dziwne, że szanowne pismo "GW" w ogóle porusza ten temat...

            Jeśli mnie źle zrozumiałeś, przepraszam,
            nie chronię windykatorów, chronię swoje podatki
            • tajnos.agentos Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie 24.04.10, 17:37
              Pożyczki, jak wynika z artykułu, udzieliła prywatna firma z tych,
              które raczej żadnych gwarancji Skarbu Państwa nie posiadają,
              podobnie z firmą windykacyjną - czyli nieodzyskany dług ewentualnie
              jest jej stratą. To nie ma nic wspólnego z niczyimi
              podatkami. Było nie pożyczać osobie mogącej mieć problemy ze
              spłaceniem długu, albo się z nią układać, zamiast olać problem i iść
              na łatwiznę, nie przestrzegając (to wynika z artykułu) nawet
              zawartych w umowie zasad...:P
              • zygmunttata Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie 25.04.10, 01:48
                ta pani prubuje okrasc bank.
                Przez takich wlasnie osobnikow jak ona, pozyczki sa drozsze dla innych.
                Tak jak w sklepie. Zlodziej ktory okrada sklep, nie okrada cie
                bezposrednio, ale sklep musi podniesc ceny dla wszystkich zeby nie
                zbankrutowac
                • simera16 Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie 25.04.10, 12:40
                  zygmunttata napisała:

                  > ta pani prubuje okrasc bank.
                  > Przez takich wlasnie osobnikow jak ona, pozyczki sa drozsze dla innych.
                  > Tak jak w sklepie. Zlodziej ktory okrada sklep, nie okrada cie
                  > bezposrednio, ale sklep musi podniesc ceny dla wszystkich zeby nie
                  > zbankrutowac

                  Czytaj ze zrozumieniem prawomyślny matołku...Kobieta ta nie zaniechała działań,
                  a jedynie się spóźniła z ratą....tacy arbitrzy w cudzych sprawach jak ty,
                  mają najwięcej w danej kwestii "za uszami"...
          • Gość: kiki ta pani probuje ukrasc pieniadze IP: *.dyn.optonline.net 25.04.10, 01:43
            banku, a ty piszesz o jakims polubownym zalatwianiu sprawy.
            Miejmy nadzieje ze ciebie tez cos okradnie, to moze czegos sie nauczysz
            • tajnos.agentos Re: ta pani probuje ukrasc pieniadze 25.04.10, 08:20
              To nie jest bank, tylko prywatna, naciągacka i złodziejska firemka.
              Odsetki ustanawiane przez takie zawsze są i będą lichwiarskie i
              niemające nic wspólnego z rynkowymi realiami. Ta pani być może też
              jest naciągaczem, ale być może jest naiwną starszą osobą, która dała
              się "wrobić" naciągaczom. Miejmy nadzieję, że Ciebie też ktoś kiedyś
              zrobi "na szaro", to przestaniesz wypisywać pierdoły. Tylko wtedy
              nie lamentuj.:P
            • simera16 Re: ta pani probuje ukrasc pieniadze 25.04.10, 12:41
              Gość portalu: kiki napisał(a):

              > banku, a ty piszesz o jakims polubownym zalatwianiu sprawy.
              > Miejmy nadzieje ze ciebie tez cos okradnie, to moze czegos sie nauczysz

              forum.gazeta.pl/forum/w,62,110480777,110538350,Re_Napietnowana_bo_nie_splacila_raty_w_terminie.html
        • simera16 Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie 25.04.10, 12:35
          qibic napisał:

          > Słusznie
          >
          > Kodeks karny za oszustwo, wyłudzenie albo kradzież dla tej "Pani"

          A dla onego "windykatora" art.191$2 kk...
    • tajnos.agentos Spoko... 24.04.10, 10:47
      W takich sprawach jest tylko jedna rada: nie dać się zastraszyć!
      Firmy windykacyjne są to tylko prywatne spółki, zainteresowane
      wyłącznie wydarciem pieniąchów za wszelką cenę, nawet naginając
      prawo, gdyż obiecano im za to prowizję. O żadnym "polubownym
      załatwieniu sprawy" w praktyce mowy nie ma... Od spraw spornych w
      Polsce jest Rzecznik Praw Konsumentów i sądy. Takie praktyki,
      jest to nękanie i szykanowanie ludzi, na co są odpowiednie paragrafy
      a od ich egzekwowania jest policja.
      • Gość: Autor Re: Spoko... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.10, 13:02
        hmm.. ja bym radził spłacić kredyt i nie brać więcej w tego typu firmach..

        Pani co wzięła kredyt z pewnością jest już w bazach kredytowych jako
        niespłacający klient bo inaczej by nie poszła do takich firm na wielki procent,
        pewnie dali jej na gębę 500zł za 4-5 rat po 160zł, a Pani myślała, że już
        spłacać nie będzie musiała, jak innych kredytów z innych banków... tam jej żadne
        nie przyjemności nie spotkały bo banki muszą o renomę dbać, myślała, że i w
        małej firemce się uda...
        • tajnos.agentos Re: Spoko... 24.04.10, 13:24
          Tego rodzaju firmy, często udzielające kredytów na lichwiarski
          procent - to jedno. Ich klienci natomiast - to drugie.
          Jest rzeczą oczywistą, że podmiot udzielający pożyczki we własnym
          interesie wcześniej sprawdza pożyczkobiorcę i jego możliwości. Jeśli
          tego nie robi i mimo wszystko decyduje się pożyczki udzielić - to
          jest problem firmy. Widocznie nie przeszkadza jej, że klient może
          się okazać oszustem lub zawodowym naciągaczem. Jednak, nachalna i
          nie do końca legalna promocja takich firemek sprawia, że na ich
          ofertę nabierają się także zwykli, bogu ducha winni, choć naiwni
          ludzie. W życiu zdarzają się różne sytuacje, problemy więc najpierw
          załatwia się polubownie i przed niezawisłym sądem, "artylerię"
          pozostawiając w ostateczności.
          Umowa i jej waruki muszą być zgodne z obowiązującym prawem, gdyż
          inaczej nikogo do niczego nie zobowiązują już na wstępie -
          podpisano, czy też nie. Jeśli na przykład podsunę komuś po pijaku do
          podpisania oświadczenie, że mogę go zabić, a on z tego tytułu nie
          rości do mnie żadnych pretensji - taka umowa będzie tylko
          bezwartościowym świstkiem papieru...
          Z drugiej strony, dochodzenie warunków umowy również nie może łamać
          obowiązującego prawa. Jeśli opis sprawy jest rzetelny,
          przedstawiciele tych prywatnych firm złamali prawo,
          naruszając dobra osobiste, wkraczając na teren gospodarstwa domowego
          bez asysty policji i w celu wywołania burdy - tak to trzeba
          określić... Także nalepianie takich "wizytówek" na drzwiach podpada
          pod kodeks karny.
          Na miejscu tej pani, gromadziłbym wszystkie dokumenty sprawy i
          zwrócił się do Rzecznika Praw Konsumentów, a w sytuacjach jak
          opisana, nie wahałbym się zgłosić sprawę policji.
          • Gość: k Re: Spoko... IP: *.icpnet.pl 24.04.10, 13:41
            Tyle że z tekstu można wyczytać co najwyzej to ze pożyczkodawca przekazał dług
            do windykacji jakiejś tam firmie. Co w tym sprzecznego z prawem? Przekazał bo ma
            takie prawo - zresztą sensowne, bo nie każdy ma ochotę użerać się z półgłówkami
            o swoje pieniądze. Firma windykacyjna ma swoje sposoby - pewnie większość
            klientów spłaca już po jednej wizycie. Ze są niemili? Ja dwa razy próbowałem
            załatwiać różne sprawy ze spółdzielnią mieszkaniową Grunwald w Poznaniu - dwa
            razy przekierowano mnie do ludzi którzy są identyczni do tych z windykacji. I co
            z tego? Warte to artykułu? Taka widać ich rola zeby być cham]ami. Potem wielka
            afera o jakieś pismo --
            • tajnos.agentos Re: Spoko... 24.04.10, 13:46
              Z tekstu wynika, że nie miał prawa, bo wcześniej nie próbnował
              sytuacji wyjaśnić. Z tekstu nie wynika, że pożyczkobiorca jest
              półgłówkiem i oszustem. Firma windykacyjna może mieć własne sposoby,
              póki mieszczą się one w granicach obowiązującego prawa. Jeśli się
              nie mieszczą - wtedy firma popełnia wykroczenie lub przestępstwo.
              Jak dałeś się "zrobić" naciągaczom, to nie płacz teraz na forum.
              Kropka.:P
              • Gość: trhytry Re: Spoko... IP: 109.243.46.* 24.04.10, 14:47
                z tekstu nie wynika bo tak jest napisany.Co to znaczy kilkanaście dni.Nie można
                napisać konkretnie ile.Firmy pożyczające pieniądze ,też tak szybko nie sprzedają
                długów swoich klientów.Windykator też musi na tym zarobić.Jak już nie mogli to
                sprzedali .Być może Pani notorycznie spóźniała się ze spłatą.Zresztą brać kredyt
                w takiej firmie to prawdziwe szaleństwo,Skoki na każdym kroku.
    • Gość: !!! A mi nie żal tych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.10, 14:31
      idiotów biorących kredyty w podejrzanych, a przynajmniej niezwykle drogich firmach. A potem wylewanie łez i pieprzenie jakież to nieszczęście spotkało, bo "zapomniała" o spłacie raty kredyty!

      A poszła won!
      • Gość: qibic Re: A mi nie żal tych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.10, 15:16
        Zgadzam się całkowicie

        Jak pożyczała to było OK, a teraz w płacz,

        i co mam spłacić ze swoich podatków?
        a kysz, poszła...,
        moje podatki są na drogi i stadiony
        • Gość: Ola Re: A mi nie żal tych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.10, 18:03
          Oż wy...aleście mądrzy..."poszła won" itd...boże co za ludzie bezduszni...Co wy
          zawsze wszystko w terminie spłacacie??nigdy obsuwy jakiejś nie mieliście?? a
          tere fere kuku pewnie jakaś była tylko się nie pamięta..Ja się przyznaję bez
          bicia - mam w swoim banku kredyt i od kiedy zmieniałam pracę to ciągle płace
          dokładnie 6 dnia po terminie...powód do wstydu??czy ja wiem...zawsze im trochę
          więcej przelewam żeby stratni nie byli..lepiej na tym wychodzą niż jakbym im w
          terminie płaciła! Co do tej Pani to ja nie wiem ile się spóźniła i jakim jest
          klientem, ale takie metody to chamstwo jest!!i tyle!!I szczerze Wam krzykacze i
          pieniacze życzę abyście się spóźnili...powiedzmy 3tyg i żebyście mieli takie
          problemy jak ta kobieta...
          Aha jak już ktoś napisał o swoje podatki się nie martwcie!!!Absolutnie z tej
          strony nic im nie grozi!!!
          No co za pieniacze...wstyd moi drodzy!wstyd!
        • simera16 Re: A mi nie żal tych 25.04.10, 12:55
          Gość portalu: qibic napisał(a):

          > Zgadzam się całkowicie
          >
          > Jak pożyczała to było OK, a teraz w płacz,
          >
          > i co mam spłacić ze swoich podatków?
          > a kysz, poszła...,
          > moje podatki są na drogi i stadiony

          Sądząc po stanie tych dróg i stadionów, twoje podatki są tak małe jak
          ograniczony w swej treści jest twój wpis w tym wątku...
    • alpepe Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie 24.04.10, 14:57
      windykacji się pani wstydziła, ale niespłacać w terminie to się nie wstydziła.
      • Gość: slaw Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie IP: *.chello.pl 25.04.10, 09:59
        Życzę Ci takiej sytuacji,nauczysz nas jak się zachowywać z klasą...jak sądzę dla
        pieniędzy zrobiłbyś wiele...zabiłbyś też?
      • Gość: przemek Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie IP: *.trans.net.pl 25.04.10, 11:12
        Hehe zapraszam tego windykatora do mnie na moje prywatne podworko,
        moj 50 kilowy piesio chetnie zrobi z nim porzadek
      • simera16 Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie 25.04.10, 12:58
        alpepe napisała:

        > windykacji się pani wstydziła, ale niespłacać w terminie to się nie wstydziła.

        Zrozumienie i empatia w czystej formie...
    • arius5 Dziki kraj, dzicy ludzie 24.04.10, 15:00
      Brak szacunku dla ludzi i dla siebie, szkoda.
      • qibic Re: Dziki kraj, dzicy ludzie 24.04.10, 15:22
        Zgadzam się

        Autor przesadził
        brak szacunku dla niego i innych kredytobiorców niespłacających w terminie
        (tj niedotrzymujących umów z bankiem)

        pozdrawiam
    • sammler Chwilówki... (OT) 24.04.10, 15:04
      Byłoby lepiej, gdyby pan autor nie brał się za słowotwórstwo, bo ewidentnie
      nie ma do tego predyspozycji.

      A mówiąc mniej oględnie: coś mnie trafia gdy widzę radosną twórczość
      "dziennikarzy", którzy zamiast porządnie napisać artykuł idą na łatwiznę i
      wymyślają jakieś potworki językowe.

      "Chwilówki", "struktury" itp. nie są bynajmniej dowodem kreatywności pana
      autora, a raczej dowodzą nieumiejętności jasnego formułowania myśli na
      papierze. W mowie potocznej jest to niekiedy dopuszczalne, ale nie w artykule
      zamieszczonym w "największym dzienniku opiniotwórczym w Polsce".

      S.
      • Gość: esel Re: Chwilówki... (OT) IP: *.chello.pl 24.04.10, 19:22
        so.pwn.pl/lista.php?co=chwil%F3wka
        Środowiskowe (=nieformalne) znaczenie w słowniku języka polskiego.
        • sammler Re: Chwilówki... (OT) 25.04.10, 00:39
          Przecież napisałem, że coś, co jest dopuszczalne w mowie potocznej, może niekoniecznie pasuje do artykułu w poczytnej gazecie. To po pierwsze. Po drugie, błędne jest określanie tym słowem pożyczek w Providencie. Bo ich cechą charakterystyczną jest raczej niska kwota raty niż krótki okres pożyczki (jest on dość długi, biorąc pod uwagę kwotę pożyczki, co ma na celu obniżenie wysokości raty).

          Zobacz, w jakim kontekście mówi się o chwilówce.

          S.
    • Gość: qibic Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.10, 15:18
      dokładnie

      takim ludziom nie powinno się dawać własnej woli,
      a co dopiero prawa do brania kredytów...
    • qibic Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie 24.04.10, 15:31
      Podsumowując

      firma windykacyjna przekroczyła swoje uprawnienia wieszając kartki - i tak
      nikt im nic nie zrobi

      pożyczkobiorca ma spłacić swoje zobowiązania i to migiem, bo jak nie to
      komornik...
      A jak nie to zajmą hipotekę, i jak Paniusia (właściciel mieszkania) się
      spostrzeże to sam sprzeda chatę, razem z hipoteką

      zamiast płakać do Gazety, czas dać ogłoszenie
      pozdrawiam
    • qibic Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie 24.04.10, 15:35
      Wg mnie ta "Pani" powinna spłacić kredyt i już...
      zanim się dobierze do kasy z moich podatków

      inaczej jest złodziejem i do paki z nią...
      • guru133 Naprawdę jestaś tak głupi jak wynika to z tekstu, 24.04.10, 16:11
        czy tylko zgrywasz idiotę? A może jesteś właścicielem tej złodziejskiej firmy,
        która nie zna zasad windykacji należności? Może następnym razem naślesz na
        kobietę "windykatorów" z półświatka?
        • Gość: qibic Re: Naprawdę jestaś tak głupi jak wynika to z tek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.10, 16:23
          Czy "ty" zgrywasz idiotę?,
          czy może zawsze podpisujesz umowy z zamiarem niewywiązywania się z nich?,
          a może liczysz na to, że Twoje kredyty spłacę ja i inni forumowicze?
          Na co liczy ta "Pani" nie wiem, ale niech nie liczy na moje pieniądze, One są
          dla innej rodziny, dzieci itd...
          Ta "Pani" niech spłaci swoje długi i niech nie płacze do GW!
          • guru133 Dalej nic nie kumasz biedaku. Po pierwsze ta pani 24.04.10, 18:07
            podpisała umowę z prywatną firmą, więc twoje śmierdzące grosze nie są zagrożone
            (no chyba że to ty jesteś właścicielem tej firemki). Po drugie, nie uchylała się
            od spłaty, tylko negocjowała jej przesunięcie do czego każdy pożyczkobiorca ma
            prawo (i to niezależnie czy taka klauzula jest w treści umowy czy nie). I po
            trzecie nic nie upoważnia przedstawiciela pożyczkodawcy do ubliżania
            pożyczkobiorcy i poniżania go. Gdyby tam przez przypadek znalazł się prawdziwy
            mężczyzna i dał temu "windykatorowi" po pysku, to zapewne każdy sąd uznał by to
            za działanie pod wpływem silnego afektu.
          • simera16 Re: Naprawdę jestaś tak głupi jak wynika to z tek 26.04.10, 07:57
            Gość portalu: qibic napisał(a):

            > Czy "ty" zgrywasz idiotę?,
            > czy może zawsze podpisujesz umowy z zamiarem niewywiązywania się z nich?,
            > a może liczysz na to, że Twoje kredyty spłacę ja i inni forumowicze?
            > Na co liczy ta "Pani" nie wiem, ale niech nie liczy na moje pieniądze, One są
            > dla innej rodziny, dzieci itd...
            > Ta "Pani" niech spłaci swoje długi i niech nie płacze do GW!

            Czytaj pierwotniaku ze zrozumieniem...Kilka rat ca'160 już zapłaciła. Nie
            zaniechała spłaty, a jedynie się spóźniłaco stanowi subtelną, aczkolwiek
            znaczącą różnicę...Swoje podatki w d.upę sobie wsadź...Pożyczkodawcą nie jest
            państwo, a instytucja finansowa utrzymująca się z lichwiarskiego procentu...Poza
            tym postępowanie onej instytucji, nosiło znamiona naruszenia zawartej
            umowy...Czyli co im wolno, a inni "ruki pa szwom"?
      • Gość: te, kibol Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie IP: 80.94.16.* 24.04.10, 16:36
        Abstrahując od kwestii obowiązku spłaty: niby jak ta pani miałaby się dobrać do
        twoich podatków. Które może kiedyś będziesz płacił, jak już skończysz szkołę i
        pójdziesz do pracy... :-)
        • Gość: qibic Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.10, 17:04
          Dobre
          argument tak merytoryczny, że prawie wziąłem go do siebie;)
          • simera16 Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie 26.04.10, 08:05
            Gość portalu: qibic napisał(a):

            > Dobre
            > argument tak merytoryczny, że prawie wziąłem go do siebie;)

            Prawie stanowi różnicę...ja też w twych wypocinach nic merytorycznego nie
            dostrzegam...Wykaż mi, gdzie ta kobieta naruszyła prawo, gdyż windykator to
            uczynił obrażając art. 191 par. 2 kodeksu karnego...
        • Gość: Ola Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.10, 18:08
          ha to była odpowiedź stulecia!!!pięknie!
      • Gość: Ola Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.10, 18:18
        kasa z Twoich podatków...Boże jak Wy się wszyscy o te Wasze podatki
        martwicie!!!Jak myślicie, że kasa idzie na drogi i inne ważne sprawy
        to....gratuluję błyskotliwości ....taaaa...pewnie dlatego w Polsce drogi są,
        jakie są..."moje podatki, moje podatki...sratki" akurat wiadomo na co one idą -
        na pewno nie są to drogi i stadiony....na to akurat się zadłużamy jakby ktoś nie
        zauważył...
      • Gość: Brunatny Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie IP: *.net.stream.pl 24.04.10, 19:08
        Jesteś idiotą,granatem od pługa oderwanym, ewentualnie ofiarą pękniętej
        prezerwatywy.
      • Gość: Zibi Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.10, 20:13
        Ty jakiś pierdolnięty jesteś i ten gość K czy coś tam też.Po
        pierwsze debile to ktoś wam już wyjaśniał, że waszych podatków takie
        długi nie dotyczą.Następne-skoro tak martwisz się o swoje podatki to
        bucu jeden napisz do kancelarii >osłów żeby nie przeznaczali ich na
        renty specjalne CZYLI DODATKOWE dla rodzin ofiar wypadku-
        przynajmniej nie dla większości, która i bez tych rent i tak będzie
        żyła na poziomie o wiele większym niż przeciętny człowiek w tym
        kraju.A 70 letnia kobieta zapewne ma rentę, która ledwo starcza jej
        na leki i dlatego zapożycza się w takich złodziejskich
        firmach.Zresztą kto doprowadził do takiej sytuacji, że ludzie muszą
        zapożyczać się na podstawowe potrzeby? Na jedzenie i opłąty?
      • Gość: konrad Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie IP: *.centertel.pl 25.04.10, 09:10
        gibic to do ciebie ///mowil ci ktos ze jestes debil bo chyba raczej
        nie ,z twoich podatkow sa pieniadze w prywatnej firmie.to sa firmy
        ktore zeruja na takich nieszczesciach pozyczasz 500 zl oddajesz
        1500zl taki system to chory system.biednych ludzi nie stac na pomoc
        prawna w takich sytuacjach ale wystarczy nagrac na dyktafon lub
        kamere i isc do rzecznika z tym albo do tv
    • swiatowy_kryzys Miro miał rację - Polska to dziki kraj 24.04.10, 15:54
      przykre ale to prawda
      • qibic Re: Miro miał rację - Polska to dziki kraj 24.04.10, 16:01
        dziękuję
        • shirdlu Re: Miro miał rację - Polska to dziki kraj 25.04.10, 01:13
          qibic napisał:

          > dziękuję

          Nie dziękuj, to o Tobie.
      • Gość: 10% to ja Re: Miro miał rację - Polska to dziki kraj IP: *.jmdi.pl 24.04.10, 22:44
        Ale tylko na 90 procent....
    • guru133 Dobry zwyczaj nie pożyczaj a zwłaszcza od tego 24.04.10, 16:07
      typu lichwiarskich firm. Natomiast co do chamskich egzekutorów, to o ile są
      świadkowie zachowania się takiego bydlaka, podać go do sądu i zażądać
      adekwatnej sumki pieniędzy za obrazę godności osobistej.
    • extrafresh Długi spłaca się na czas!!! 24.04.10, 16:08
      Słusznie!
      • guru133 Ciekaw jestem czy tak samo będziesz pisał, kiedy z 24.04.10, 16:13
        jakichś niezależnych od ciebie przyczyn przestaniesz spłacać swoje.
        • tajnos.agentos Re: Ciekaw jestem... 24.04.10, 16:34
          ...Czy jeśli kiedyś podpiszesz umowę kupna - sprzedaży, z której
          sprzedający się nie wywiąże lub wywiąże źle, Ty mu nie zapłacisz w
          terminie, a on zamiast dochodzić sprawiedliwości przed sądem naśle
          na Ciebie takich "windykatorów" również będziasz tak piał?
          Niemożliwe? Takie rzeczy się zdarzają, niektórzy mają niezły tupet...
          • malpiarnia tajnosie! 24.04.10, 20:14
            wyjatkowo podzielam twoje zdanie, ale powiedz mi, jesli ktos nie
            odda ci pieniedzy i rowniez nie zglasza sie do sadu, to jaki bedzie
            efekt skoro nie moze byc zaocznego wyroku
            cha?
            • tajnos.agentos Re: tajnosie! 24.04.10, 20:41
              Wtedy Ty wnosisz sprawę do sądu, albo oddajesz ją pośrednikowi.
              Niczego małpę Turka nie nauczyła?:P
              • Gość: malpa Re: tajnosie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.10, 09:19
                tajnosie, każdy głupi to wie, ale po oddaniu sprawy do sądu
                np.klient nie odbiera wezwań bo np.wyjechal do Anglii i brak
                prawidłowego doręczenia
                i co? czekaj tatka latka
                sad wyda zaoczny wyrok jak nie było prawidłowego doręczenia ?
                pamietaj ! w Anglii tak jak w USA nie ma meldunków
                i co? po stancjach bedziesz go szukał?
                • tajnos.agentos Re: tajnosie! 25.04.10, 09:24
                  Znaczy, niczego Turka małpy nie nauczyła... Tu nie Anglia ani USA. W
                  Polsce ważne pisma wysyła się listem poleconym - najlepiej "za
                  potwierzeniem odbioru" (tak zwane "firmy windykacyjne" zadowalają
                  się wysyłaniem zwykłymi listami zeskanowanych "gotowców" z
                  niewyraźnymi i nic nie mówiącymi podpisami, pieczątkami itd.), a
                  jeśli klient takiego notorycznie nie odbiera - po upływie
                  określonego prawem czasu list i tak uważa się za doręczony.
                  Zajrzyj do KPA = kodeks postępowania administracyjnego.
                  • Gość: malpa Re: tajnosie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.10, 09:54
                    tajnosie!. uniknąłes odpowiedzi
                    ja pisze o Polsce ,w ktorej facet wyjezdza do Anglii i w zwiazku z
                    tym list z tzw.potwierdzeniem odbioru nie dojdzie
                    ponadto listy z tzw.doreczeniem to tez prawny bubel, niby
                    potwierdzenie masz ale jak udowodnisz co było w srodku?
                    ktos moze ci włożyc listek figowy ale potwierdzenie ma
                    no i co , wyslales , masz potwierdzenie , ale ktos jest np.na
                    wakacjach w Anglii, pracuje na lewo, nie placi podatkow
                    co zrobisz z takim facetem? w dodatku jak nie ma żadnej własnosci w
                    Polsce
                    no co ty wtedy zrobisz?
                    czekam na odpowiedz
                    • tajnos.agentos Re: tajnosie! 25.04.10, 10:51
                      Małpa, nie zmieniaj tematu. Tu nie chodzi o Polaka, który wyjechał
                      na robotę na czarno do Anglii. W takich sytuacjach można wykorzystać
                      inne dostępne mechanizmy, ale to ne jest tematem tego wątku.
                      • Gość: malpa Re: tajnosie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.10, 11:13
                        po prostu nie umiesz odpowiedziec na moje pytanie
                        Polak winny 200 000zl wywiewa do Anglii a polskie prawo nie umie
                        sobie poradzic
                        to rzeczywistość tajnosie, setki takich przypadkow
                        a jak umiesz odpowiedziec to napisz
                        krotko i zwiezle
                        • tajnos.agentos Re: tajnosie! 25.04.10, 11:27
                          Małpa, jak znów masz jakieś zgryzoty, to załóż osobny wątek i czekaj
                          na opinie i już nie nudź. Są tacy, co zapieprzyli nie 200 000, a 200
                          000, albo i więcej i też żyją - w chameryce, że o polskich
                          politykach (np. tych od spółki "Telegraf") nie wspomnę, ale to nie
                          temat na tę dyskusję - jasne? Niejasne - nie szkodzi.:P
                      • Gość: Cysio Re: tajnosie! IP: *.stansat.pl 25.04.10, 11:31
                        Podpisując umowę pożyczki podałeś woje dane, także adresowe. Na ten
                        adres będzie kierowana wszelka korespondencja. Jeśli wyjechałeś i
                        tam nie odbierzesz pism sądowych nie ma to znaczenia. Pismo po
                        dwukrotnym awizowaniu uważa sie za doręczone. Sąd wyda wyrok
                        zaocznie ( nakaz zapłaty )Z tym nakazem idzie się do komornika by
                        odzyskał należności.
                        • tajnos.agentos Re: tajnosie! 25.04.10, 11:37
                          ...A komornik może użyć różnych sposobów, by delikwenta odnaleźć,
                          choćby przez Interpol. Trzeba tylko chcieć.:)
                • unhappy Re: tajnosie! 25.04.10, 17:00
                  Gość portalu: malpa napisał(a):

                  > tajnosie, każdy głupi to wie, ale po oddaniu sprawy do sądu
                  > np.klient nie odbiera wezwań bo np.wyjechal do Anglii i brak
                  > prawidłowego doręczenia
                  > i co? czekaj tatka latka

                  Nie odbieranie wezwań niczego nie zmienia chyba, że się wymeldował.

                  > sad wyda zaoczny wyrok jak nie było prawidłowego doręczenia ?

                  Oczywiście! Bo skąd niby sąd miałby wiedzieć, że nie było prawidłowego doręczenia?

                  > pamietaj ! w Anglii tak jak w USA nie ma meldunków
                  > i co? po stancjach bedziesz go szukał?

                  A co jak dłużnik kojfnie? To już w ogóle przepadło :D

                  Ryzyko zawodowe pożyczkodawcy :D
            • simera16 Re: tajnosie! 26.04.10, 08:20
              malpiarnia napisał:

              > wyjatkowo podzielam twoje zdanie, ale powiedz mi, jesli ktos nie
              > odda ci pieniedzy i rowniez nie zglasza sie do sadu, to jaki bedzie
              > efekt skoro nie moze byc zaocznego wyroku
              > cha?

              A kto ci powiedział, że nie może być takiego wyroku? Banki mają je z "automatu",
              a i cywilnoprawne działania nie są tak rygorystyczne. Z nakazem płatniczym
              idziesz do komornika i on umocowany prawnie w naszym systemie podejmuje
              określone działania.
        • extrafresh Re: Ciekaw jestem czy tak samo będziesz pisał, ki 24.04.10, 17:04
          guru133 napisał:

          > jakichś niezależnych od ciebie przyczyn przestaniesz spłacać swoje.


          W życiu nie kupowałem nic na raty i nie pożyczałem pieniędzy.

          Jak mnie na coś nie stać, to tego nie kupuję.


          Od przyczyn ode mnie niezależnych mam wykupione ubezpieczenie.
          • guru133 Skoro nie znalazłeś się w takiej sytuacji, to 24.04.10, 18:00
            znaczy że jesteś dyletantem w sprawach o których piszesz. A co do ubezpieczenia,
            to nie bądź naiwny. Właśnie na tej stronie jest artykuł o tym jak jeden z
            ubezpieczycieli wywiązuje się ze swoich obowiązków. No i jeszcze jedna sprawa.
            Nikt i nic nie usprawiedliwia chamskiego zachowania takiego "windykatora". gdyby
            przez przypadek natknął się on w tym mieszkaniu na prawdziwego mężczyznę, była
            by to zapewne jego ostatnia windykacja przed wizytą w szpitalu.
            • Gość: lucy Re: Skoro nie znalazłeś się w takiej sytuacji, to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.10, 19:33
              ...albo na krewką kobietę ;)
          • Gość: naprawdenietrzezwy Re: Ciekaw jestem czy tak samo będziesz pisał, ki IP: *.chello.pl 24.04.10, 19:50
            > Od przyczyn ode mnie niezależnych mam wykupione ubezpieczenie.

            ROTFL
            Dowcip roku!
            Załóż kabaret, bo się talent marnuje
            ________________________

            Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.
          • simera16 Re: Ciekaw jestem czy tak samo będziesz pisał, ki 26.04.10, 08:28
            extrafresh napisał:

            > guru133 napisał:
            >
            > > jakichś niezależnych od ciebie przyczyn przestaniesz spłacać swoje.
            >
            >
            > W życiu nie kupowałem nic na raty i nie pożyczałem pieniędzy.
            >
            > Jak mnie na coś nie stać, to tego nie kupuję.
            >
            >
            > Od przyczyn ode mnie niezależnych mam wykupione ubezpieczenie.

            Nie każdego tatuś w PRLu był cinkciarzem lub pobiera resortową emeryturę, by
            syna na przyszłość uposażyć vide twój przykład....
      • simera16 Re: Długi spłaca się na czas!!! 26.04.10, 08:16
        extrafresh napisał:

        > Słusznie!

        A ty swoje wobec rodziców i społeczeństwa już spłaciłeś...? Wiesz li ty co to są okoliczności niezależne? A czytałeś uczciwy człowieku, ze ta kobieta płaciła, a prosiła jedynie o prolongatę tej czynności...? Czy niezgodne z zawartą umową, prawem i zasadami współżycia społecznego działania lichwiarskiej firmy Activia 500 cię nie mierżą...hipokryto...?
    • naprawdetrzezwy Tak, to wstyd. 24.04.10, 16:16
      Ale wystarczyło:
      - nie pożyczać pieniędzy
      albo
      - oddawać je w terminie

      I nie byoby się czego wstydzić...
      • Gość: naprawdepijany A wystarczyło IP: *.chello.pl 24.04.10, 19:46
        nie pisać na forum i każdy by sądził, że myślisz :P
        ________________

        Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.
    • lolcia-olcia Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie 24.04.10, 16:24
      Wszystko jest dla ludzi jak zamiast głowy dupą myśli to bierze i nie płaci,a
      długi trzeba spłacać. Ludzka głupota nadal mnie zaskakuje.
      • Gość: znawca Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie IP: *.chello.pl 24.04.10, 17:09
        O to chodzi. Trzeba brac nie 500pln, a min.50000pln. I nie spłacac!
        Poprostu olac tych lichwiarzy. A jak findycator lezie to go
        potraktuj jak intruza i odpal z granatnica hihahi
      • simera16 Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie 26.04.10, 08:32
        lolcia-olcia napisała:

        > Wszystko jest dla ludzi jak zamiast głowy dupą myśli to bierze i nie płaci,a
        > długi trzeba spłacać. Ludzka głupota nadal mnie zaskakuje.

        ...czego przykładem jest twój post...
    • imponeross A dlaczego nie zadzwonila od razu na policje? 24.04.10, 18:22
      rilian napisał:

      > bydło.
      >
    • rekin.finansjery Yeaaah, this is Poland. 24.04.10, 19:41
      Just give up.
      • simera16 Re: Yeaaah, this is Poland. 26.04.10, 08:35
        rekin.finansjery napisał:

        > Just give up.

        No simple solutions...
    • harvy Ja już napisałem im c o nich myślę!!! 24.04.10, 21:39
      Ja już napisałem im co nich myślę. Maile można słać na adresy ze
      strony: www.capitalservice.pl/contact.html lub po prostu
      wypełnić tam formularz...
      • Gość: mk do Pana redaktora IP: 109.243.61.* 24.04.10, 21:49
        do Pana redaktora a czy ta kobieta spłaciła już tą nieszczęsną ratę ,czy w imię
        zajścia uważa,że należy się umorzenie za poniesione straty moralne całej jej
        rodziny.Biorąc w obronę należałoby zbadać sprawę do końca.Z treści wynika,że
        Pani na spotkania stawiała się tylko,że z pustymi rękami zamiast z gotówką
    • eastsider lolcia-olcia, nasza wyrocznia 24.04.10, 23:15
      Niektorzy debile juz poczuli sie wolni, bo zaloba sie konczy i jednosc
      w narodzie przestaje obowiazywac. No to huzia na Jozia, w tym wypadku
      na kobiete w tarapatach. Gdybym mial taka glowe jak lolcia-olcia, to
      bym na niej majtki nosil, czyli myslal dupa.
      • lolcia-olcia Re: lolcia-olcia, nasza wyrocznia 24.04.10, 23:37
        Tak głupie komentarze są zbędne.
    • synprl Dzisiejsza Polska to dzika bananowa republika 24.04.10, 23:46
      Tym, którzy usprawiedliwiają działanie organizacji przestępczych zwanych firmami windykacyjnymi polecę do rozważenia inną sytuację. Co ma zrobić zleceniobiorca, który wykonał robotę dla dużej korporacji, a ta nie chce mu zapłacić z jakiegoś wyssanego z palca powodu, niekiedy dodatkowo ściga go urząd skarbowy za niezapłacony podatek od faktury, którą wystawił? Może włóczyć się latami po sądach w tym czasie zabiorą mu dom, odbiorą dzieci, zostanie kloszardem. Jeśli zastraszanie i napaść pana "windykatora" uznać za słuszne domaganie się zwrotu długu, to zachowując konsekwencję należy zezwolić także na inne znacznie skuteczniejsze niż nachodzenie, bezprawne groźby, czy publiczne piętnowanie, można grozić śmiercią, pobić, porwać kogoś z rodziny, bo długi należy płacić. Pan windykator za naruszenie miru domowego powinien już siedzieć w areszcie wydobywczym, prezes firmy też. Sram na takie państwo, miałbym ochotę całą swołocz z Sejmu wsadzić do samolotu i z 3000m puścić go lotem koszącym na dno oceanu.
      • Gość: lesio Re: Dzisiejsza Polska to dzika bananowa republika IP: *.36.69-86.rev.gaoland.net 25.04.10, 15:04
        tylko nie do oceanu bo ryby wyzdychaja
    • maciejkozlowski W Anglii są takie sprawy genialnie załatwione. 25.04.10, 11:13
      Anglia nie rozróżnia agresji słownej i fizycznej. Słowna jest traktowana
      identycznie jak fizyczna. Taki koleś od windykacji gdyby krzyknął tu na
      klientke to za chwilę byłby skuty i wieziony do aresztu. Bez żadnej gadki.
      "Agresive behavior" - i już. Pierwszym razem to pewnie musiałby co dzień
      stawiać się w "probation" na spotkaniach grupowych przez pół roku a co miesiąc
      do sądu na krótką rozprawę dot. postepów. Drugim razem idzie się do pierdla
      bez dwu zdań. Tak ze 6-10 miesięcy. Tylko za wydarcie mordy na kogoś !!
      • Gość: malpa Re: W Anglii są takie sprawy genialnie załatwione IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.10, 11:47
        identycznie jest w USA
        od tego sa sądy, w USA taki komornik dostałby np.zakaz pojawiania
        się w obrebie domu dłużnika w odległosci tylu a tylu mil
        a jak nie to do pierdla, gdyby ludzie sami mogli wymierzac prawo to
        połowa ludzi by zgineła
        ale tajnos tego nie rozumie, każe jakies listy na głupiej poczcie
        wysyłac a w listach moze byc zawarta prezerwatywa, a tajnos by
        został z pisemnym doreczeniem urzedniczki tzn. z ta mala biala
        karteczka
        polskie prawo jest bezprawiem i dlatego tajnosie nie umiesz
        odpowiedziec na pytanie
        tajnos! w prezencie dodaje ci znaczek - na polecony z pokwitowaniem
        odbioru he he he
        he he
    • realista55 Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie 25.04.10, 15:45
      prawo o danych osobowych jest do dupy, a poz tym czy w "Rzeczypospolitej"
      istnieje prawo bankowe czy LICHWA
    • Gość: rita Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie IP: *.multi-play.net.pl 25.04.10, 16:09
      czego chcesz półgłówku od zwierzyny???
    • Gość: semi2 Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie IP: *.subscribers.sferia.net 25.04.10, 16:15
      Bydłem jest ta kobiecina, nie potrzebnie robi sensacje, jeżeli
      wywiązywałaby się z umowy niebyłoby problemu,trzeba się zastanowić
      jacy ludzie biorą pożyczki w tego typu firmach - dlaczego jeżeli
      jest taka uczciwa nie poszła do normalnego banku???
      • simera16 Re: Napiętnowana, bo nie spłaciła raty w terminie 26.04.10, 07:30
        Gość portalu: semi2 napisał(a):

        > Bydłem jest ta kobiecina, nie potrzebnie robi sensacje, jeżeli
        > wywiązywałaby się z umowy niebyłoby problemu,trzeba się zastanowić
        > jacy ludzie biorą pożyczki w tego typu firmach - dlaczego jeżeli
        > jest taka uczciwa nie poszła do normalnego banku???

        Widzisz bucu, jesteś tak ogarnięty empatią w stosunku do tej kobiety, że nic tylko wypada ci życzyć utraty pracy i popadnięcia w mizerię finansową. Może w takiej sytuacji zrozumiesz, że nie każdy zarabia jak prezes Orlenu, tudzież inny Sobiesiak...Jak nie masz nic mądrego do napisania, po prostu nie męcz klawiatury....A'propos, co to są normalne banki...?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka