Dodaj do ulubionych

Pierwsze w Polsce muzeum legendy szos

17.05.10, 08:39
Tak to z naszą polską rzeczywistością bywa bardzo często, że to co
sie da ulepszyć, zrobić lepiej, zostaje przerwane, przecięte i
zniszczone. Nie jestem szczególnym zwolennikiem teorii spiskowych,
ale jednak działają tu siły ukrytego interesu i nieuczciwej
konkurencji. Pomijając zaniechanie produkcji mającego zbyt WSK,
weźmy tu choć pod uwagę los zmodyfikowanej Syreny - Beskida...
Obserwuj wątek
    • dociek W jak wiosna 17.05.10, 08:45
      W jak wiosna, S jak Stach, K jak kocham Stacha wiosną. WSK, WSK w
      tej maszynie wszystko gra, to podoba się dziewczynie. WSK!

      Tym sposobem, to, co mogło przynosić rozwój naszemu regionowi, jest
      zabierane, "zabijane" i ludzie nie mają na życie, nie mają pracy i
      region się dławi a Lublin zdycha. Tak mordują nas od wielu lat i nie
      ma mocy by przerwać ten marsz do totalnego zadupia. Kto się tak
      kur** uwziął na nasza piękną Ziemię Lubelską?
      • empi Re: W jak wiosna 17.05.10, 08:50
        Warto Doćku by ktoś poprzypominał nam także piękne projekty rozwoju
        przemysłu motocyklowego w Świdniku, wiem że takie były, plany,
        jakieś już nawet propozycje.
        pzdr.
    • dociek Re: Pierwsze w Polsce muzeum legendy szos 17.05.10, 08:58
      Mam wielki sentyment do tego motocykla. Był to pierwszy, a nawet dwa
      kolejne "pomniki zmotoryzowania" mojej rodziny. Nie piszę moje, bo
      ze względu na swój owczesny wiek i skromny wzrost bywałem wyłącznie
      pasażerem. Na pierwszym z "rumaków", czerwonym - moje miejsce było
      na baku, przed kierowcą. Na drugim, błękitnym (była i taka seria)
      miałem swe miejsce pasażera na kanapie, ale ponieważ absolutnie nie
      sięgałem stopami do podnóżków, psia smycz została przerobiona na
      niemal kowbojskie strzemiona i służyła mi doskonale...
      • empi Re: Pierwsze w Polsce muzeum legendy szos 17.05.10, 09:06
        O ile sobie przypominam to na początku lat dziewięćdziesiątych
        ubiegłego wieku mówiono o kontynuacji produkcji motocykli. Jeśli nie
        własnych projektów to choćby jako montownia obcych. Miało to być
        nawet ratunkiem dla WSK.
        pzdr.
        • Gość: bosman A Romet całkiem nieźle sobie radzi IP: *.centertel.pl 17.05.10, 14:25
          nie wiem jak jest z jakością ale wybór jest spory.
          • et11 Re: A Romet całkiem nieźle sobie radzi 17.05.10, 20:15
            to chińska produkcja z napisem Romet
            tam można wszystko ,wyprodukują ci motocyk marki "bosman" 500 cc
            • Gość: bosman i bardzo dobrze! IP: *.centertel.pl 18.05.10, 08:08
              najważniejsze że firma funkcjonuje a ludzie mają pracę. A motocykla
              "bosman" nie potrzebuję, mam ślicznotę emzetę 250 :-)
              • tajnos.agentos Re: i bardzo dobrze! 18.05.10, 08:34
                Pracę w takiej firmie ma tylko prezes, wiceprezes, ich sekretarki, księgowa i
                doradca prawny. Resztę na siebie biorą kitajce.:P
              • et11 Re: i bardzo dobrze! 18.05.10, 19:49
                picasaweb.google.com/etywoniuk3/AlbumBezTytuU
                ja tam jeździłem takimi, no może nie wszystkie zdjęcia moje
                ale Sokół 1000
                • Gość: bosman ładne sprzęty IP: *.centertel.pl 19.05.10, 08:13
                  niestety, nie miałem niczego podobnego. Ale "zaliczyłem" jedną WFM, kilkanaście
                  WueSeK, Jaw, CZ.
                  Pzdr.
                  • Gość: twoj listonosz Re: ładne sprzęty IP: *.183.197-77.rev.gaoland.net 20.05.10, 22:45
                    bosmanie to tychyba masz z 200 lat jak zaliczyles KILKANASCIE
                    WueSSSeK
                    • Gość: bosman [...] IP: 178.56.58.* 21.05.10, 12:59
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • leonoss Re: Pierwsze w Polsce muzeum legendy szos 17.05.10, 23:54
      Dobrze ze takie muzeum ma miasto produkujace historyczne motory WSK
      • wampir-wampir Re: Pierwsze w Polsce muzeum legendy szos 18.05.10, 16:56
        Mój brat miał w roku przełomu - 89 tzw. etezetkę. To też chyba był
        motorek z WSK. A Romet nieźle się ma faktycznie i nie kitajce w nim
        pracują. Oglądałem kilka dni temu ich skuterki, taki retro style,
        ale nie żadna ordynarna podróba Vespy nawet wpadł mi w oko. Nie wiem
        jak z jakością, ale cena bardzo przystępna - 3 400. Kto wie...
        • tajnos.agentos Re: Pierwsze w Polsce muzeum legendy szos 19.05.10, 07:59
          wampir-wampir napisał:

          > Mój brat miał w roku przełomu - 89 tzw. etezetkę. To też chyba był
          > motorek z WSK.

          Guzik prawda. Był to wyrób marki MZ, pochodzący z zaprzyjaźnionej NRD.:P
          www.polskajazda.pl/Motocykle/MZ/ETZ,250/29/1304
        • Gość: bosman wampiórku IP: *.centertel.pl 19.05.10, 08:17
          MZ ETZ 150, 250, 251 to enerdowskie maszynki, całkiem niezłe. Zakończyli
          produkcję w 1990r. Ja obecnie kończę "maleńki kapitalny remoncik" MZ ETZ 250 z
          `85r. W najbliższą sobotę wyruszam - o ile nie bedzie lało :-). Pzdr.
          • wampir-wampir Re: wampiórku 19.05.10, 14:07
            Gość portalu: bosman napisał(a):

            > MZ ETZ 150, 250, 251 to enerdowskie maszynki, całkiem niezłe.
            Zakończyli
            > produkcję w 1990r. Ja obecnie kończę "maleńki kapitalny remoncik"
            MZ ETZ 250 z
            > `85r. W najbliższą sobotę wyruszam - o ile nie bedzie lało :-).
            Pzdr.

            A dzięki za info, ja się na motórkach znam słabo. Simsonka miałem
            tylko. Sympatycznie wspominam, a teraz o tym kitajskim skuterku
            retro myślę całkiem poważnie. Kobita się skuterków nie boi, to mi
            może pozwoli nabyć. Pozdrówki :-)))
    • qqbek Gdzie Rzym gdzie Krym dociek? 19.05.10, 09:35
      dociek napisał:

      > Pomijając zaniechanie produkcji mającego zbyt WSK,
      > weźmy tu choć pod uwagę los zmodyfikowanej Syreny - Beskida...

      Primo:
      W PRL zbyt miał każdy produkt motoryzacyjny. Nawet WSK, będąca lekko
      zmodernizowaną wersją WFM-ki (konstrukcja z pierwszej połowy lat 50-
      tych, częściowo wzorowana na przedwojennej SHL-ce). To, że
      zaprzestano produkcji nie dziwi, zwłaszcza, że w połowie lat
      osiemdziesiątych w ramach RWPG otrzymywaliśmy dość dużą liczbę
      motorowerów i motocykli dużo nowocześniejszych konstrukcyjnie Jawy,
      MZ czy Simsony.
      Nie ma co płakać nad W-iejskim S-przętem K-askaderskim.

      A co do herezji...
      Wiesz chociaż jak wygląda Beskid?
      Pędzę wyjaśnić:
      Beskid nie był zmodyfikowaną Syreną. Beskid był zupełnie nową
      konstrukcją zaprojektowaną w BOSMAL-u już po zakończeniu produkcji
      Syren. Z Syreną miał tyle wspólnego co piernik z wiatrakiem. Podwozie
      czwartego prototypu miało co prawda coś wspólnego z produktem FSO...
      ale daleko nowocześniejszym niźli Syrena, o nazwie WARS (swoją drogą
      też świetna konstrukcja, która nie miała szans wyjść poza stadium
      prototypu ze względu na kryzys ekonomiczny).

      Jedyną rozwojową wersją Syreny była Syrena 110, samochód rewolucyjny
      w tym czasie (właściwie pierwszy hatchback na świecie, uprzedzający
      Renault 5 o ładne parę lat). Ale projekt ten powstał w latach
      sześćdziesiątych i udupiony został w fazie przygotowań do produkcji
      seryjnej ze względu na zakup licencji na Kredens (nazwa handlowa PF
      125p). Powstało około 20 prototypów samochodu Syrena 110.

      Zarówno Beskida jak i Syrenę 110 możesz sobie obejrzeć w byłej
      fabryce Norblina w Warszawie - celem zobaczenia gdzie Rzym (lub
      Beskid) a gdzie Krym (czyli najbardziej zaawansowana technologicznie
      Syrena).
      • et11 Re: Gdzie Rzym gdzie Krym dociek? 19.05.10, 09:58
        film Sokół M111 1000
        www.youtube.com/watch?v=ejSUHZfc4Zg&playnext_from=TL&videos=xw3OCqAQUQ4&feature=grec
        • Gość: a WSK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.10, 11:21
          Wiejski Sprzęt Kaskaderski. Klon produktu WFM z wczesnych lat 50. W
          latach 80 trudno było spotkać egzemplarz w dobrym stanie. Kawał
          historii, ale takiej siermiężnej, bo lepszej nie było. Bo ludzie
          żyli wedle zasady - oni udają, że płacą, to my udajemy, że
          pracujemy. nie było szans na rózwój, a winien był zawsze ktoś inny.
          Jakoś JAWA mogła się sprzedawać na świecie. Dzisiaj z kolei Skoda to
          wielki producent, Dacia też świetnie sobie radzi, a FSO? To taka
          mentalność ludzi, każdy kręci swój biznesik na boku,
          kombinuje, "załatwia", a z firmę nie rozwijają "oni", bo pzecież
          powinni. A że Lublin to nieomal zagłębie buractwa o takiej właśnie
          mentalności, to wiadomo od dawna. Moje miasto lubelasy zalewają od
          kilkunastu lat i nic nie wskazuje na koniec tej emigracji. A miasto
          od nich dziczeje i coraz trudniej w nim żyć.
          W Norblinie niczego nie zobaczysz i to od dawna. Ekspozycję
          przeniesiono.
          • qqbek Re: WSK 20.05.10, 13:04
            Gość portalu: a napisał(a):

            > W Norblinie niczego nie zobaczysz i to od dawna. Ekspozycję
            > przeniesiono.

            Fakt, byłem tam ostatnio kilka lat temu.
            Jakoś do Wawy mnie nie ciągnie (poza podyplomówkami na UW, które
            udało mi się skończyć, zastanawiam się nad następnymi).

            A co do WSK-i, to była ulepszoną nieco WFM-ką... która z kolei
            bazowała na rozwiązaniach konstrukcyjnych przedwojennej SHL-ki...
            ostatni krzyk techniki lat 30-tych produkowany jeszcze w latach
            osiemdziesiątych... jak to się miało sprzedawać za granicę, skoro
            nawet demoludy produkowały lepiej (i taniej!), nie wspominając już o
            Japończykach, którzy rynek jednośladów zdominowali już na początku
            lat 70-tych?
            • tajnos.agentos Re: WSK 20.05.10, 13:35
              To nie jest kwestia technologii, jakości, tylko raczej odpowiedniego marketingu.
              Gdyby znaleziono odpowiedni "target", być może produkowano by je i sprzedawano
              jeszcze wiele lat - jak na przykład Fiata 126 (czyli fiata 500 w innym
              "opakowaniu" - konstrukcja z roku 1938), Volkswagena "Garbusa", albo Citroena
              2CV. W końcu, Harley też nie jest czymś super - hiper, a jednak jest modny...
              Niemcy na fali "nostalgii" powracają do idei Trabanta (oczywiście w nowym
              "wydaniu"), podobnie Włosi do Fiata 500 (cinquecento). Gdyby więc konstrukcja
              stale ewoluowała, modernizowała się, być może wciąż by miała chętnych.:)
              • empi Re: WSK 20.05.10, 14:34
                Tajnosie, jakby nie narzekać na malucha to spełnił on znakomicie
                swoją rolę na drodze do motoryzacji Polaków. Piszę to choć nie byłem
                jego właścicielem. Oczywiście zrobiłem tak na złość Gierkowi :)
                pzdr.
                • tajnos.agentos Re: WSK 20.05.10, 14:51
                  Kiedyś krążył taki kawał: FIAT 126p to jest skrót: Fantastyczna Imitacja Auta
                  Turystycznego. 1-osobowy, 2-drzwiowy, 6-krotnie przepłacony.:)
                  • empi Re: WSK 20.05.10, 14:55
                    Miała być wersja z szyberdachem. Jak go osioł kupi będzie miał gdzie
                    uszy wystawić. Takie dowcipy tworzyli zawistnicy :)
                    pzdr.
                  • wampir-wampir Re: WSK 20.05.10, 14:56
                    Jako też i ten: mam go, pcham go, ale mam go ;-)))
                    • empi Re: WSK 20.05.10, 15:03
                      Pomyśleć, samochód Dacia był tak niedoceniony i ośmieszany :).
                      Mówiono, że udoskonalił licencję Renault dla Rumunów sam zięć
                      Ceausescu, niejaki Rumunescu Szczypopascu.
                      pzdr.
                      • qqbek Re: WSK 20.05.10, 16:15
                        empi napisał:

                        > Pomyśleć, samochód Dacia był tak niedoceniony i ośmieszany :).

                        Z tego co pamiętam, Dacia była bardzo ceniona... przez rdzę.
                        Mówiło się swego czasu, że Dacia rdzewieje już na linii
                        produkcyjnej... i dużo było w tym prawdy.
    • przemyslaw-leniak Beskid nie był zmodyfikowaną syrenką 21.05.10, 12:52
      jeden egzemplarz stoi we Warszawie w Pałacu kultury w Muzeum Techniki
      a tu link do informacji o
      beskidzie
      ...
      nie żebym chciał się przyczepić ale Beskid to była naprawdę fajna
      konstrukcja (Syrenka zresztą też) i pomyślałem że skoro ją Docku
      wspomnialeś to warto ja przypomniec szerzej
      gdyby go produkowano to jużw 1984 mielibyśmy coś lepszego niż
      cienkocienko i do tego nasze własne...
      Pozdrawiam
    • Gość: bosman gwoli ścisłości..... IP: 178.56.58.* 21.05.10, 13:56
      to WFM i WSK to nie żadna mutacja SHL tylko Sokół 125, pierwsza powojenna
      konstrukcja jeśli chodzi o polskie motocykle. Link:
      motocykle.svasti.org/index.html?strona=http://motocykle.svasti.org/sokol125.html
      Dla zainteresowanych: dzisiaj WSK-i w dobrym stanie, na "chodzie" osiągają ceny
      nawet do 3000 zł, czasem więcej i są droższe od współczesnych motocykli tej
      klasy z silnikami czterosuwowymi.
      Ktoś napisał: był siermiężny. Zgoda, ale w tamtych czasach był to motocykl, i
      pod tym względem jest nadal, niezawodny. Przy ówczesnej kulturze technicznej
      społeczeństwa, przy braku serwisów i części był to wielki atut.
      • Gość: a Re: gwoli ścisłości..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.10, 14:45
        Napęd wywodzi się wprost od DKW RT 125, podobnie zresztą Moskwa,
        K125, BSA Bantam itd. Podobieństwa do przedwojennych konstrukcji
        widoczne są tylko w SHL M04/05, a i one są tylko podobieństwami. To
        zupełnie różne konstrukcje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka