Gość: Sikorka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.04.04, 07:16
Pan red. Grzegorz Józefczuk (GRJ) opisał postać prof. Cioczka, miłośnika
ptaków (w dodatku-nie dodatku BRAMA). I tam sie dowiadujemy, że miłośnik i
znawca ptaków, autorytet wprost w tej dziedzinie, jakoby twierdzi, że kilka
tygodni tyemu słyszał śpiew SŁOWIKA, czyli ptaka-zwiastuna wiosny!!! Wszyscy -
na czele z prof. Cioczkiem, w co nie wątpię - wiedzą, że zwiastunem wiosny w
Polsce jest SKOWRONEK, który przylatuje do nas już w końcu lutego. SŁOWIK (o
czym wiemy od Pana Juliana i Pani Słowikowej...) to już zupełnie INNA BAJKA.
Najwidoczniej P.T. Redaktorowi G. Józefczukowi coś słuch stępiło, umysł
zamgliło, czujność przytępiło - i bez-myślnie zawierzył zawodnej (lub
zmąconej) pamięci, myląc te ptaki kardynalnie. I jeszcze Profesora na
śmieszność naraził, i korektę oraz redakcję w swojej Redakcji na próbę
wystawił (przegraną). Jedyne ma w tym usprawiedliwenie, że oba ptaszki na
literę "S" imię swe zaczynają... Mogło być gorzej (gdyby na przykład SÓJKĘ
wymienił, co zza morza nam wiosnę przynosić może!), więc będę - procentowo
rzecz ujmując - w połówce wyrozumiały. Ale kogo będzie teraz przepraszał?
Profesora na pewno, ale czy także Słowika (za pomówienie)? I Skowronka (za
przemilczenie)? A może przemilczy te trele? Ptaki, wiadomo, rzecz ulotna...
(kto by tam odróżniał te różne wróble!) - może więc i ta obsuwa - OBLECI?!