Dodaj do ulubionych

Ad vocem: Lublin, najpiękniejsze miasto świata

26.11.10, 16:10
Genialny artykuł i genialna riposta na burczenie zacofanych lubelskich pseudo architektów !!!!! W 100% popieram !!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: dno Skąd się wziął Królikowski w Lublinie????!!!!! IP: 84.10.148.* 26.11.10, 16:37
      Pan Jeremi Królikowski to nowa na firmamencie Lublina gwiazda architektury warszawskiej wychowawca studentów architektury krajobrazu w warszawskiej Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. Nie jest architektem lubelskim ale oprócz ataku na Pana Ingardena i torpedowania jego pracy zawdzięczamy mu skandal z konkursem na Plac Litewski. Szkoda że nie wiemy kto tego pana wygrzebał w szkole rolniczej w Warszawie i przywiózł do Lublina żeby się tu wymądrzał i niszczył nasze miasto robiąc sobie nazwisko kosztem innych architektów???? Być może informacja o jego promotorach wiele by wyjaśniła!
    • Gość: Neowieśniak Re: Ad vocem: Lublin, najpiękniejsze miasto świat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.10, 17:02
      A co w nim niby genialnego?
      Co to za uzasadnienie "wyburzanie kamienic jest dyskusyjne, ale się tak robi" - to żadne uzasadnienie.
    • Gość: J-k Re: Ad vocem: Lublin, najpiękniejsze miasto świat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.10, 18:05
      Pisze pani Urbańska o rozmachu i pogardzie dla ciasnej ortodoksji jaką wykazał się Władysław Jagiełło zamawiając bizantyjsko - ruskie freski do gotyckiej, zachodniej z ducha zamkowej kaplicy. I właśnie w tym tkwi geniusz królewskiego zamysłu - umiejętnego połączenia wschodniej treści z zachodnią formą. I na tym powinna polegać, moim zdaniem, istota projektu nowoczesnego centrum handlowego. Projekt powinien być kompromisem pomiędzy piękną, gubernialną w charakterze architekturą zabytkowego Śródmieścia Lublina a handlową funkcją, która "spowodowałaby ruch w sensie intensywnego, bogatego życie miejskiego". Nie widzę powodu aby te dwie funkcje musiały wzajemnie się wykluczać. Niestety przedstawiony przez pana Ingardena projekt nie spełnia tych wymogów. Nie widać w projekcie Ingardena jakichkolwiek "lubelskich" czy "gubernialnych" akcentów czy reminiscencji. Projektowana galeria nie respektuje historycznego kształtu działki, linii zabudowy, kubatury sąsiadującej zabudowy, rytmu, szaty i detalu architektonicznego, materiału i kolorystyki. Taka sama budowla mogłaby stanąć w Rzeszowie, Białymstoku, Koszalinie czy Opolu - bez znaczenia. Zawsze będzie wyglądała na galerię handlową nigdy na "architekturę lubelską". Jeden z najwybitniejszych polskich konserwatorów zabytków (architekt) profesor Zachwatowicz często podkreślał, że architekt projektujący nowe budowle w zabytkowej przestrzeni powinien cechować się przede wszystkim pokorą. W tym wypadku "ego" projektanta wygrało z pokorą. Szkoda, bo w Krakowie (w pawilonie Wyspiańskiego) panu Ingardenowi się to udało.
      • Gość: Janek Re: Ad vocem: Lublin, najpiękniejsze miasto świat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.10, 18:29
        Pani Urbańska!!!!!!!!!
        szkoda ,że nie słyszała Pani reakcji Krakusów na Budynek Wyspiańskiego przy PL.W.Swiętych
        bo ja słyszałem - hańba!!!!!!! skandal!!!!!!!!!!!!
        z pozostałymi, wymienionymi przez Panią to samo
        niech centusie wysprzątają swoje brudy na obszczanych plantach
        niech zburzą koszmarek Galerię przy Dworcu PKP
        niech wygonią szczury z kamienic w centrum
        to samo centusie zrobili z Muzeum w Przemyślu - w samiutkim centrum kafelkowy bochomaz z zepsutą klimatyzacją
        oczy bolą od krakowskich projektów , bo co jak co , ale tylko dutki się dla nich liczą
        Pani tez zapłacili za artykulik?
        • wampir-wampir Re: Ad vocem: Lublin, najpiękniejsze miasto świat 26.11.10, 18:40
          MNZP w Przemyślu projektowali rzeszowiacy, kolego. Klimatyzacja w tym budynku nie może być zepsuta, bo nigdy jej tam nie było. A co do oceny tego gmachu - de gustibus etc. Mnie się podoba, a i laury w konkursach pozdobywał. Oczywiście zetknąłem się z małomiestoczkowym oburzeniem, choćby na FP, ale argumenty jakich używali przeciwnicy tego budynku były żenujące.
      • Gość: jasna sprawa Atakuje osobę a nie projekt, żałosny gość!!! IP: 84.10.148.* 26.11.10, 18:41
        Gość portalu: J-k napisał(a):
        > Projektowana galeria nie respektuje historycznego kształtu działki, linii zabud
        > owy, kubatury sąsiadującej zabudowy, rytmu, szaty i detalu architektonicznego,
        > materiału i kolorystyki.

        To w niczym nie usprawiedliwia pożałowania godnego ataku na pana Ingardena tylko po to by jednocześnie w tym samym tekście przemycić autozachwyty dla forsowanej przez autora tej napaści Trupiej Koncepcji Placu Litewskiego. Ten atak to zawstydzająca zadyma wywołana przez pana architekta ze szkoły rolniczej dla rozmycia wymowy skandalicznego werdyktu masakrującego Plac Litewski, wskazującego na wybór betonowej pustyni z koszmarnym betonowym wąwozem i żenującym szklano-aluminiowym pawilonem za którym pan sędzia referent-konkursowy Jeremi Królikowski lobbuje z takim zdumiewającym zapałem jakby to był jego własne dziecko???!!!
      • Gość: jadwigaelzbieta Re: Ad vocem: Lublin, najpiękniejsze miasto świat IP: *.182.19.216.nat.umts.dynamic.eranet.pl 28.11.10, 08:59

        Panu J-k bardzo dziękuję za mądry komentarz do art.p Marty Urbańskiej;wykazała się autorka zupełną nieznajomością Lublina i opinii MKUA, a więc , cytując p.Urbańską , jej wywody są "nie poparte rzetelną znajomością projektu", a argument, że "tak się robi" jest bardzo nieprofesjonalny.
        Wypowiedż prof.Jeremiego Królikowskiego jest wypowiedzią autorską. Niedoinformowanych informuję,że p.J. Królikowski jest współtwórcą świetnego wydawnictwa ARCHE. Z tegoż pisma cytuję wypowiedż znanego współczesnego architekta polskiego R.Loeglera (którego nikt nie odważyłby się posądzić o zaściankowość): "Kreacja nowego obiektu architekury odbywa się zawsze w określonych ramach istniejącego krajobrazu, przy czym realizacja jest zarazem jakościową zmianą otoczenia. Może ona powodować jego dewastację, lub przeciwnie, podkreślać i wydobywać istniejące w nim wartości".
        Myślę, że nikt z nas nie oczekuje dewastacji zabytkowego śródmieścia Lublina- dotyczy to zarówno koncepcji przebudowy całego kwartału między ul.Kapucyńską i Kołłątaja jak i Pl.Litewskiego. Tak się złożyło, że w obu przypadkach autorami są Krakowiacy (i górale?).
        Narazie są to tylko koncepcje, wierzę,że dzięki m.in tej dyskusji, powstanie w obu przypadkach coś dobrego dla Lublina.
        A okrzyki entuzjastyczne na dyskusji o Konkursie: "nareszcie powiew nowoczesności!" są przejawem kompleksów prowincji (wiem, że zdania nie powinno zaczynać się od A, ale jest to napisane świadomie).
        Pozdrawiam wszystkich będących "za, a nawet przeciw",
        Jadwiga Jamiołkowska
        • Gość: loyer Re: "Na razie są to tylko koncepcje..." IP: 84.10.148.* 28.11.10, 11:43
          Gość portalu: jadwigaelzbieta napisał(a):"Na razie są to tylko koncepcje, wierzę,że dzięki m.in tej dyskusji, powstanie w obu przypadkach coś dobrego dla Lublina".

          W przypadku projektu pana Ingardena - pełna zgoda! Pan architekt Ingarden na równi z jego projektem koncepcyjnym jak widać słychać i czuć będą dotąd czołgani i poniewierani przez miejscowe i wynajęte "autorytety" aż powstanie z tego "coś dobrego dla Lublina".
          Może jeszcze zawsze zrezygnować i ustąpić miejsca "miejscowym lub wynajętym autorytetom" i Lublin zyska dzieło na miarę ich możliwości twórczych.

          W przypadku Placu Litewskiego -bardzo się pani myli albo,co gorsze chce pani wprowadzić w błąd opinię publiczną.
          Konkurs na projekt zagospodarowania Placu Litewskiego był konkursem realizacyjnym co w świetle obowiązującej ustawy Prawo zamówień publicznych oznacza że w jego wyniku może zostać wykonany projekt techniczny-realizacyjny tożsamy z "koncepcją" wybraną przez sąd konkursowy. Klamka zapadła i sąd konkursowy wybrał do realizacji projekt taki jakim on jest i zakończył swoją pracę a prawo zamówień publicznych nie zezwala na jego modyfikacje w wyniku późniejszych "dyskusji" nawet jeśli byłaby to dyskusja na forum GW :-)
          • Gość: jadwigaelzbieta Re: "Na razie są to tylko koncepcje..." IP: *.146.255.138.nat.umts.dynamic.eranet.pl 28.11.10, 16:40

            Skąd tyle w Panu jadu? Nikt nie ma zamiaru nikogo "czołgać", pan Krzysztof Ingarden jest otwarty na dyskusję, tak się często dzieje jeżeli projekt podlega wielu uwarunkowaniom; jest to ścisłe zabytkowe centrum miasta, bardzo utrudniony ruch samochodowy, infrastruktura podziemna wymaga dostosowania do zwiększonych potrzeb galerii handlowej (zapewne pamięta Pan przebudowę ul.Lipowej) itd. Proszę stanąć sobie na Pl.Litewskim i patrząc w stronę kościoła OO.Kapucynów wyobrazić sobie jego sylwetkę na tle wysokiej ściany galerii handlowej, a nie ,jak to jest teraz, na tle nieba. Jeśli będzie się to Panu podobało to proszę o tym napisać na forum, chętnie poczytam. Chyba ciężko jest żyć posądzając wszystkich o złą wolę?
            Jeśli chodzi o PL.Litewski, czas pokaże co da się uratować. Czasem lepiej nic nie robić niż robić żle. Znam ustawę o zamówieniach publicznych, ale nie dajmy się zwariować. Od koncepcji do realizacji droga jest długa, myślę, że wiele zależy od woli mieszkańców, ale w dyskusji merytorycznej, a nie zjadliwej. Życzę więcej wiary w dobre intencje ludzi, namawiam na wyprawę na Pl. Litewski .

            Jadwiga Jamiołkowska
          • Gość: J-k Re: "Na razie są to tylko koncepcje..." IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.10, 16:54
            Niezależnie od tego co mówi prawo o zamówieniach publicznych potrzebna jest jeszcze akceptacja (zgoda) Konserwatora Zabytków. Tego wymagają przepisy ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Niestety - dla autorów zwycięskiego projektu w tym konkursie realizacyjnym, na szczęście - dla Placu Litewskiego.
            PS. Proponuję spacer na Plac Litewski - na niektórych drzewach przewidzianych przez projektantów do wycięcia znajdują się zielone tabliczki z godłem państwowym i napisem "Pomnik przyrody, prawem chroniony". Ciekawe co powiedzą, gdy się tylko o tym dowiedzą ustawy o ochronie zabytków i o zamówieniach publicznych? Chyba będzie kompetencyjny skandal.
            • zubelz Re: "Na razie są to tylko koncepcje..." 28.11.10, 17:08
              Pani Joanno, tu nie liczą się "tabliczki". Tu liczy się kasa! i "własne ego". Ten plac jest potrzebny do tego aby trzy razy w roku władza świecka i kościelna mogła się pokazać razem. Żadne drzewo czy krzak nie może przesłonić ich oblicza przed "obywatelem" lub potencjalnym zamachowcem. To ma być sam plac dla placu!. Bez ludzi. Jak władza (sama dla siebie)
              • zubelz Re: "Na razie są to tylko koncepcje..." 28.11.10, 17:11
                zubelz napisał:

                > Pani Joanno, tu nie liczą się "tabliczki". Tu liczy się kasa! i "własne ego". T
                > en plac jest potrzebny do tego aby trzy razy w roku władza świecka i kościel
                > na
                mogła się pokazać razem. Żadne drzewo czy krzak nie może przesłonić ich
                > oblicza przed "obywatelem" lub potencjalnym zamachowcem. To ma być sam plac dla
                > placu!. Bez ludzi. Jak władza (sama dla siebie)

                Przepraszam! Zmylił mnie "nick"
        • Gość: Neowieśniak Re: Ad vocem: Lublin, najpiękniejsze miasto świat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.10, 12:36
          Pani Jadwigo, to zdanie trzeba podkreślić i wytłuścić!

          Kreacja nowego obiektu architekury odbywa się zawsze w określonych ramach istniejącego krajobrazu, przy czym realizacja jest zarazem jakościową zmianą otoczenia. Może ona powodować jego dewastację, lub przeciwnie, podkreślać i wydobywać istniejące w nim wartości.
    • fisnati Re: Ad vocem: Lublin, najpiękniejsze miasto świat 26.11.10, 18:58
      Nie dostrzegam nic genialnego w artykule; jego przesłanie zgodne z intencjami inwestora
      i niestety autora- Krzysztofa Ingardena: jak największy i tani obiekt. Bo doskonała lokalizacja
      a wymagań dotyczących jakości architektury, warunków zabudowy i zagospodarowania żadnych władze miasta nie postawiły. Zgoda, nie musiały na tym etapie , trzeba mieć nadzieję, że postawią. Dopiero wtedy będzie można ocenić, jak architekt w imieniu inwestora pogodzi, być może w istotnych elementach sprzeczne interesy miasta i jego mieszkańców z interesami inwestora. Na tym etapie można zauważyć, że inwestor testuje możliwości ( i chęci ) służb architektonicznych miasta w obronie jego wartości historycznych i istniejących. Od zachowania władz miasta zależy jakość opracowania finalnego. Pierwszą rundę rozgrywki wygrywa inwestor. Każda kolejna wersja propozycji jest większa powierzchniowo i gabarytowo, tańsza i chyba mniej ambitna; można widzieć tu skutki nacisków inwestora. Natomiast tej klasy architekt może wykonać projekt ambitniejszy pod warunkiem, że otrzyma w tym względzie wsparcie gospodarza terenu- prezydenta miasta. Wsparcie w postaci wymagań na miarę rangi historycznej, współczesnej i przyszłej Lublina, ambicji jego obywateli. Do dzieła przyszły GOSPODARZU MIASTA.
      • Gość: Janek Re: do wampira - nie wprowadzaj ludzi w błąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.10, 19:04
        Muzeum Narodowe w Przemyślu zaprojektowali:
        KKM Kozień (Architekci)
        ul.Dietla 50/4
        KRAKÓW
        • wampir-wampir Re: do wampira - nie wprowadzaj ludzi w błąd 26.11.10, 19:13
          Przepraszam, rzeczywiście pomyliłem z innym budynkiem. Tu trochę o tym odsądzanym od czci i wiary, by forumowicze mogli się zorientować o czy mowa:

          bryla.gazetadom.pl/bryla/1,90857,6050275,Muzeum_Narodowe_Ziemi_Przemyskiej.html
    • qqbek Re: Ad vocem: Lublin, najpiękniejsze miasto świat 26.11.10, 19:13
      lubelskie napisała:

      > Genialny artykuł i genialna riposta na burczenie zacofanych lubelskich pseudo a
      > rchitektów !!!!! W 100% popieram !!!!

      Może i burczeli. Może niesłusznie.
      Moim zdaniem postmodernistyczna bryła Ingardena jest nijaka.
      Nie sprzeciwiam się rozbudowie PDT... sprzeciwiam się kolejnej postmodernistycznej pokrace z jej obłymi formami i nijakimi kształtami.
      Pedet jaki jest, każdy widzi. Niektórym (mi na przykład) podoba się jego forma, niektórym nie.
      Forma zaprezentowana przez Ingardena pasuje jak pięść do nosa do: obecnej formy PDT, kamienic przy Kapucyńskiej. Być może ktoś kiedyś uzna to za wartościowy dodatek do miejskiej tkanki centrum Lublina... mi jednak zbiera się na sam widok na wymioty.

      Już tak mam, jak widzę to pomieszanie z popieprzeniem w odniesieniu do formy, funkcji i kształtu. Obecny PDT jest śliczny swą prostotą formy i treści. Być może zbyt pięknie nie pasował do otoczenia swej działki na początku... ale stał się częścią krajobrazu Lublina.
      Czy zmiana konwencji da nam coś dobrego? Nie wiem, ale będąc konserwatywnie nastawioną osobą, śmiem wątpić. Zwłaszcza gdy widzę tak obleśnie ukierunkowaną na zadowolenie inwestorów bryłę. Architekt powinien mieć jaja... a nie tylko dane z księgowości uzasadniające jego "racjonalne" wybory.
    • Gość: wesoły diabeł Re: Ad vocem: Lublin, najpiękniejsze miasto świat IP: *.lublin.mm.pl 26.11.10, 21:00
      Czemu nie dopisano "artykuł sponsorowany", te peany na cześć inwestycji te pochwalanie na wyburzenia zabytkowych kamienic (gdzie to "pojmowanie" urody miasta), ta krytyka przeciwników bez próby zrozumienia. Powtarzam i będę powtarzał Ingarden NIE przedstawił projektu, pokazał parę wizualizacji kryjąc przed ludźmi drażliwe kwestie rozwiązań drogowych, wyburzania zabytkowych kamienic czy też prawdziwej wysokości budynku. Może miasto i WKZ dostali pełny opis inwestycji ale przed społeczeństwem szczegóły ukryto i to jak dla mnie dyskredytuje Ingardena.
      • Gość: obserwator dna A publika głupia łyka..... IP: 84.10.148.* 28.11.10, 14:51
        Wiecie o czym mówicie, jaki projekt krytykujecie? Widzieliście go, słuchaliście autora?
        Kto z was widział cały projekt pana Ingardena, kto zna jego argumenty?
        Dajecie się manipulować tak samo jak przy okazji Placu Litewskiego.
        Jedna pani z drugim panem w doskonałej komitywie wmawia wam że pan Ingarden niszczy Lublin a Plac litewski będzie piękny i funkcjonalny kiedy wytnie się wszystkie drzewa, wykopie wielki dół a całość wybetonuje i zrobi wam "Agorę". Ludzie, będziecie Ateńczykami!!!
        Smakosze filetowego trunku koczujący wokół szaletu przy 3-go Maja już się cieszą na lux legowiska na deskach "amfiteatru" i na tej półkilometrowej ławie zaplanowanej wzdłuż krawędzi dołu w nastrojowej fioletowej poświacie bijącej z podziemnej kostnicy, która tak zachwyciła jurorów.
        Ale protestujcie dalej przeciw panu Ingardenowi bo tak wam mówi pan Królikowski i pani Jamiołkowska a wiedzą co mówią, bo to im zawdzięczamy te wycięte drzewa, wybetonowany ostatni w centrum Lublina skrawek żywej zieleni, i to trupie światło z aluminiowego pawilonu muskające łachmany kloszardów odpoczywających po trudach dnia na stopniach Agory
        Aten Wschodu.
        O ile projekt pana Ingardena może się jeszcze wielokrotnie zmienić w świetle wymagań np. Konserwatora zabytków to Plac Litewski już został zaprojektowany, zatwierdzony i skierowany do realizacji.
        Pozostaje już tylko mącić w głowie opinii publicznej
        • zubelz Re: A publika głupia łyka..... 28.11.10, 16:15
          Jak zwykle. Temat zastępczy." Ciekawie" będzie wyglądać koszmarek Alchemia mający powstać przy ratuszu. To dopiero będzie "piękne " Równie dobrze można rozwalić Bramę Krakowską i tamtędy na czas budowy Alchemii puścić cały ruch uliczny przez starówkę,łącznie z trolejbusami mającymi "pentlę" w koło trybunału.
        • Gość: jadwigaelżbieta Re: A publika głupia łyka..... IP: *.146.255.138.nat.umts.dynamic.eranet.pl 28.11.10, 16:56
          Odpowiadam obserwatorowi dna:
          Zgadzam się z Panem w ocenie I nagrody na przebudowę Pl.Litewskiego, należę do grona tych sędziów którzy złożyli do werdyktu votum separatum, co nie jest tajemnicą, gdyż pisała o tym prasa. Zanim się komuś "dokopie" warto poznać fakty, bo potem głupio.
          Pozdrawiam, J.J.

          • Gość: obserwator dna Re: A publika głupia łyka..... IP: 84.10.148.* 28.11.10, 21:28
            Gość portalu: jadwigaelżbieta napisał(a):
            > Odpowiadam obserwatorowi dna:
            > Zgadzam się z Panem w ocenie I nagrody na przebudowę Pl.Litewskiego, należę do
            > grona tych sędziów którzy złożyli do werdyktu votum separatum, co nie jest taje
            > mnicą, gdyż pisała o tym prasa. Zanim się komuś "dokopie" warto poznać fakty, b
            > o potem głupio.

            I co wynikło z tego votum separatum oprócz pani dobrego samopoczucia? Przekonała pani kogoś żeby nie kierować tego projektu do realizacji? Pana Królikowskiego chyba nie, prezydenta Fica i Wasilewskiego też nie, jaki więc z tego pożytek?
            Jeśli była pani w tym jury od początku do końca to znaczy że uczestniczyła pani w pracach tego gremium i ponosi również odpowiedzialność za jego decyzje. Jeśli rzeczywiście podziela pani moją opinię o tragicznych skutkach tego wyboru to przecież to działo się na pani oczach więc zamiast votum separatum trzeba było podnieść larum, zatrzymać obrady jury albo żądać powtórnego przeglądu projektów albo wnioskować o powołanie dodatkowych ekspertów (prawo zamówień publicznych na to pozwala). Możliwości było wiele, ale już się skończyły.
            Prezydent zatwierdził werdykt i projekt demolki placu Litewskiego będzie realizowany.
            Takie są fakty. I komu tu powinno być głupio?

            • Gość: jadwigaelzbieta Re: A publika głupia łyka..... IP: *.182.56.37.nat.umts.dynamic.eranet.pl 29.11.10, 06:22

              Ma pan rację, można było zachować się histerycznie i zerwać obrady,(wtedy napewno zastanawialiby się państwo jak mogło być pięknie, gdyby nie zerwano obrad uniemożliwiając wszystkim obejrzenie propozycji prac konkursowych) , można też było dopuścić do zakończenia konkursu i poddać go pod osąd mieszkańców. Teraz wiemy czego nie chce większość. Przecenia Pan(pani) wagę zamówień publicznych, to nie jest Trybunał Konstytucyjny. Zatwierdzony jest wynik konkursu, a nie projekt, to są dwie różne sprawy.
              Dobrego samopoczucia nie mam i nie o moje samopoczucie chodzi w tej dyskusji.Pana rzeczowe argumenty bardzo pomogłyby w dalszych decyzjach, a nasze spory o to co kto mógł zrobić będą jedynie zabawne dla czytelników forum.Pozdrawiam, J.J.






              • Gość: obserwator dna Teraz to już nic nie rozumiem IP: 84.10.148.* 29.11.10, 10:52
                Gość portalu: jadwigaelzbieta napisał(a): Przecenia Pan(pani) wagę zamówień publicznych, to
                > nie jest Trybunał Konstytucyjny. Zatwierdzony jest wynik konkursu, a nie projekt, to są dwie różne sprawy.

                To co pani napisała jest zdumiewające!
                Zadanie sądu było jasne i z pewnością opisane dokładnie w odpowiedniej specyfikacji konkursowej: wybranie najlepszego spośród zgłoszonych projektu placu Litewskiego nadającego się do realizacji. Tylko tyle i aż tyle!
                Jak to możliwe że obradowano nad projektem który nie był zgodny z założeniami konkursu, historią i funkcjonowaniem Placu Litewskiego?
                Jak to możliwe że dopuszczono do głosowania nad jego wyborem?
                Trudno zrozumieć czym kierowaliście się państwo w swej pracy nad oceną dwudziestu projektów jeśli wybranie projektu nadającego się do realizacji wymagałoby "zachowań histerycznych i zerwania obrad"???
                To co pani pisze teraz o poddaniu wyniku pracy jury pod osąd mieszkańców brzmi jak drwina.
                Co mają zrobić według pani mieszkańcy żeby zmienić skandalicznie nieodpowiedzialny werdykt waszego grona?
                Architekci biorący udział w tym konkursie mogli zaprojektować na własne ryzyko każdą głupotę.
                Państwo jako wybrani rzeczoznawcy i profesjonaliści obdarzeni zaufaniem zarówno uczestników jak i mieszkańców Lublina, uzbrojeni w przepisy prawa i specyfikację konkursową mieliście wybrać najlepszy projekt do zrealizowania.
                Jakie były oczekiwania wszyscy wiemy bo ten konkurs poprzedzały niezliczone debaty, dyskusje, sondy, warsztaty itp.
                Nagradzając pracę nie nadającą się do realizacji zmarnotrawiliście państwo wysiłek wszystkich uczestników tego konkursu a nagrodzonych postawiliście w sytuacji bez wyjścia. Muszą teraz podpisać umowę na kontynuację swego projektu w formie technicznej bez widoków na jego zatwierdzenie. Aby go zatwierdzić trzeba by go zmienić, na co nie pozwala Prawo zamówień publicznych (Trybunał Konstytucyjny nie ma tu nic do roboty) albo.......????

                Jakie widzi pani wyjście z tej sytuacji?
                • Gość: J-k Re: Teraz to już nic nie rozumiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.10, 15:12
                  Wielokrotnie w ramach tego forum polemizowałem z panią Jadwigą Jamiołkowską, ale tym razem muszę stanąć w jej obronie. Jej opinia o zwycięskim projekcie była od początku jednoznacznie negatywna - po prostu została przegłosowana przez większość jury.
                  Muszę jednak wyrazić swoje zdumienie co do wyboru osoby przewodniczącego sądu konkursowego pana Jerzego Szczepanika - Dzikowskiego. Opinie tego pana (jakie znaleźć można w internecie) wskazują, że nie ma on najmniejszego pojęcia o historii architektury - jest w tej materii pospolitym dyletantem. Wstyd.
                  Poniżej zamieszczam link do kuriozalnych poglądów pana Szczepanika Dzikowskiego.
                  www.sztuka-architektury.pl/index.php?ID_PAGE=53
                  • Gość: obserwator dna Re: Teraz to już nic nie rozumiem IP: *.dynamic.chello.pl 29.11.10, 16:49
                    Pan(pani) mnie nie zrozumiał(a), nie oceniam poglądów pani jurorki ale wyrażam zdumienie jakim cudem projekt nie nadający się do realizacji mógł być omawiany, oceniany i głosowany w konkursie i jakim cudem wygrał? Po co go wybrano???
                    Pan Szczepanik-Dzikowski jest według pana "pospolitym dyletantem" (co tylko pogłębia moje zdumienie!) to co pan powie o kwalifikacjach tego pana:
                    "Zwyciężyła praca, która zaproponowała stworzenie na Placu Litewskim współczesnej agory będącej miejscem spotkań. Propozycje wzbogacenia funkcji i przestrzeni placu, nowych otwarć i osi widokowych składają się na potencjalnie największą szansę rzeczywistego przekształcenia tej centralnej areny życia miasta w duchu jego potrzeb rozwoju jakościowego. Współczesne miasto powraca do tworzenia przestrzeni będących miejscem spotkania, miejscem, w którym można być zauważonym i zauważać innych. Historyczny Lublin ma szanse by współcześnie stać się jednym z europejskich wzorców kultury przestrzeni"
                    lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,8682300,Lublin__najpiekniejsze_miasto_swiata.html
                    Czy w tym jury był ktoś rozumiejący zadany temat???
                    • Gość: jadwigaelzbieta Re: Teraz to już nic nie rozumiem IP: *.182.151.160.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.11.10, 07:48

                      Panie obserwatorze dna,
                      proszę się tak nie zaperzać i uwolnić z pęt ustawowych, chyba, że taki napastliwy ton sprawia Panu(pani) przyjemność; z każdej sytuacji jest jakieś wyjście (za wyjątkiem nieuchronnej śmierci), więc proponuję abyśmy nie pozabijali się emocjonalnie i intelektualnie -zastanówmy się co z tą żabą zrobić dla dobra Lublina, który w śniegu jest jeszcze piękniejszy.
                      Możemy też podyskutować o tym jak by to było pięknie gdyby na Poligonie był stok narciarski dla wielotysięcznego Czechowa ,zamiast paskudnego osiedla domków jednorodzinnych, (to jest dopiero przegląd domków-koszmarków), lub by nie budowano wtrętów deweloperskich w środku zabudowy jednorodzinnej istniejącej od wielu lat, jak zrewitalizować Park Ludowy itd. Wszystko w ramach dyskusji pt. Lublin, najpiękniejsze miasto świata.
                      Pozdrawiam, namawiam do zmiany nastroju,J.J.



                      • Gość: obserwator dna Ja tylko pytam. IP: *.dynamic.chello.pl 30.11.10, 18:09
                        Nie wiem o czym pani pisze. Korzystając z pani obecności na tym forum zadałem nurtujące mnie pytania, wydawało by się proste dla kogoś kto uczestniczył w pracy jury konkursowego na rewitalizację placu Litewskiego:
                        "Jak to możliwe że obradowano nad projektem który nie był zgodny z założeniami konkursu, historią i funkcjonowaniem Placu Litewskiego?
                        Jak to możliwe że dopuszczono do głosowania nad jego wyborem?
                        Trudno zrozumieć czym kierowaliście się państwo w swej pracy nad oceną dwudziestu projektów jeśli wybranie projektu nadającego się do realizacji wymagałoby "zachowań histerycznych i zerwania obrad"???"

                        Nie widzę w moich pytaniach niczego napastliwego o pani "zabijaniu emocjonalnym i intelektualnym" nie wspominając.
                        Moje pytania dotyczyły Placu Litewskiego a pani mi tutaj o domkach na Czechowie i deweloperach i Parku Ludowym.

                        Bardzo proszę o odpowiedź na moje pytania.
                        Dodatkowo w związku z kolejną już pani uwagą dotyczącą Prawa zamówień publicznych proszę o wyjaśnienie jak pani sobie wyobraża realizację wybranego przez państwa projektu i uwolnienie jego autorów z "pęt ustawowych"?
                        • Gość: jadwigaelzbieta Re: Ja tylko pytam. IP: *.146.184.198.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.11.10, 22:49

                          Postaram się pisać przystępniej. Domki, dewloperzy i Park Ludowy to też przestrzeń Lublina, równie wazna jak Plac Litewski; każdy fragment miasta z jego mieszkańcami ma naturalne prawo do ładu i piękna- to taki elementarz urbanisty. To naturalne prawo zależy od tego kto i jakie podejmuje decyzje, a więc Pana uwaga "a pani mi tutaj o domkach.." jest nie tylko niegrzeczna ale i niestosowna w tym miejcu.
                          Więcej o konkursie na tym forum nie będę pisać, gdyż w licznych dyskusjach zostało powiedziane już wszystko: o głosowaniu, o wadach i zaletach projektów, także o możliwości lub nie, jego realizacji
                          "Uwolnienie z pęt ustawowych" dotyczyło Pana, a nie projektantów.
                          W dalszym ciagu pozdrawiam i namawiam do zmiany nastroju, może zdrowy spacer po resztkach poligonu?
                          Jadwiga Jamiołkowska
                          • Gość: obserwator dna Ja tylko bardzo grzecznie pytam. IP: *.dynamic.chello.pl 01.12.10, 10:26
                            Gość portalu: jadwigaelzbieta napisał(a):
                            > Więcej o konkursie na tym forum nie będę pisać, gdyż w licznych dyskusjach zost
                            > ało powiedziane już wszystko: o głosowaniu, o wadach i zaletach projektów, takż
                            > e o możliwości lub nie, jego realizacji

                            Przecież jeszcze niczego pani nie napisała.
                            Napisał pan Królikowski "współtwórcą świetnego wydawnictwa ARCHE" z którego pani cytuje życiowe credo innego świetnego architekta R. Loeglera.
                            Ale ja chciałem poznać opinię pani, lubelskiego architekta, członka jury konkursowego:
                            "Jak to możliwe że obradowaliście państwo nad projektem który nie był zgodny z założeniami konkursu, historią i funkcjonowaniem Placu Litewskiego?
                            Jak to możliwe że dopuściliście państwo do głosowania nad jego wyborem?
                            Czym kierowaliście się państwo w swej pracy nad oceną dwudziestu kilku projektów jeśli wybranie projektu nadającego się do realizacji wymagałoby "zachowań histerycznych i zerwania obrad"???"
                            Odpowiedzi na te pytania które cisną się na usta mieszkańcom Lublina i z pewnością mącą sen pani kolegom po fachu architektom, uczestnikom konkursu nie sposób odnaleźć ani w "licznych (???!!) dyskusjach" ani w "elementarzu urbanisty" który wypożyczyłem sobie w szkolnej bibliotece.
                            Nie sposób odmówić pani racji że:" naturalne prawo do ładu i piękna zależy od tego kto i jakie podejmuje decyzje"
                            Dlatego właśnie zadałem pani powyższe pytania.
                            • Gość: jadwigaelzbieta Re: Ja tylko bardzo grzecznie pytam. IP: *.182.87.78.nat.umts.dynamic.eranet.pl 01.12.10, 20:07

                              Grzecznie odpowiadam: nec Hercules contra plures.
                              • Gość: obserwator dna Re: Ja tylko bardzo grzecznie pytam. IP: *.dynamic.chello.pl 01.12.10, 23:30
                                Gość portalu: jadwigaelzbieta napisał(a):
                                > Grzecznie odpowiadam: nec Hercules contra plures.

                                Dziękuję za odpowiedź.
                    • Gość: J-k Re: Teraz to już nic nie rozumiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.10, 10:25
                      Opinia pana Szczepanika Dzikowskiego o zwycięskim projekcie i w co realizacja tego projektu zmieni nasz lubelski plac Litewski to puste, nic nie mówiące frazesy - tzw. "mowa trawa". Zupełnie mnie one nie dziwi bo miałem możliwość zapoznać się z innymi dziwacznymi poglądami tego pana, które można znaleźć np. tutaj;
                      www.sztuka-architektury.pl/index.php?ID_PAGE=53
                      Znajdujemy pod tym adresem opinię pana Szczepanika Dzikowskiego o pałacu Saskim w Warszawie: Pałac Saski w Warszawie "... był mierny architektonicznie. Nie był on nawet pałacem, tylko dwiema kamienicami kupieckimi, połączonymi kolumnadą. ...to była pozostałość budownictwa nie polskiego, tylko rosyjskiego..." Itd, same bzdury.
                      Prof. Adam Miłobędzki w Zarysie Dziejów Architektury w Polsce (s221-222) o tym samym obiekcie napisał m.in.: "... punktem wyjścia był pałac Morsztynów...projektowany przez Tylmana van Gameren (jednego z najwybitniejszych architektów doby baroku działającego w Polsce)... [który stał się punktem wyjścia dla olbrzymiego założenia przestrzennego] tzw. Osi Saskiej [autorstwa] Augusta Mocnego i jego głównego architekta, jednego z najwybitniejszych artystów późnego baroku - Mateusza Daniela von Poppelmana... [budowniczym samego pałacu] był syn Poppelmana Karol Fryderyk, [który] rozszerzył korpus główny...wystawił długie oficyny, wyodrębniając olbrzymi dziedziniec paradny (dzisiejszy plac Zwycięstwa)..." itd. W końcu porównuje Miłobędzki pałac Saski i całe założenie z Wersalem.
                      Według mnie sprawa jest poważna. Nie rozumiem jak można było wybrać takiego "znawcę" na przewodniczącego sądu konkursowego, który rozstrzygał w konkursie na zagospodarowanie historycznego placu znajdującego się obrębie zabytkowego układu urbanistycznego? Ciekawe co o tym sądzą władze SARP?
                      • Gość: od Czy pożal się Boże sędziowie zwrócili honoraria??? IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.11, 01:25
                        Dlaczego prezydent Lublina nie pociągnie do odpowiedzialności "sędziów": Szczepanika -Dzikowskiego, Królikowskiego Fica i Młynarczyka za wybór do realizacji projektu bubla który
                        do realizacji się nie nadaje. Czy tym panom "ekspertom" z Bożej łaski wypłacono honoraria z kasy miasta, a jeśli tak to dlaczego jeszcze nie zażądano ich zwrotu wraz z odsetkami?
    • zubelz Ad vocem: Lublin, najpiękniejsze miasto świata 26.06.11, 02:39
      "Dom towarowy: symbol miasta

      Tu pozwólmy sobie na małą dygresję. Każde metropolitalne miasto ma położony w centrum wystawny, duży dom towarowy, i to niejeden. Od ponad stu lat domy takie działają jak magnes, synonim nowoczesności i elegancji, generator ruchu - by wspomnieć tylko Galerie Lafayette czy Printemps w Paryżu; Harrodsa w Londynie, KDW w Berlinie, i w tym samym Berlinie nową Galerie Lafayette, autorstwa Jeana Nouvela...Na terenie dzisiejszej Polski - trzeba wspomnieć Renomę, dawny dom towarowy Wertheima, ostatnio (z wielkim sukcesem tak u krytyków architektury, jak i u publiczności) rozbudowany przez architekta Zbigniewa Maćkowa i jego biuro, dla firmy CDI - czyli inwestora także w Lublinie. Trudno zatem zarzucić temu właśnie inwestorowi "brak kultury przestrzeni", jak czyni to w czambuł p. Królikowski"

      Wiele miast europejskich ma takie Wielkie Gó**o u siebie. Dlaczego nie ma mieć Lublin?. Można zasr... miasto takimi pomysłami jak "piramida" w Paryżu lub inne głupoty tylko dlatego że jakiemuś "artyście" coś się we łbie ubzdurało. Ech Szkoda słów.

      Więcej... lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,8725336,Ad_vocem__Lublin__najpiekniejsze_miasto_swiata.html#ixzz1QKzhEwZ8
      • zubelz Re: Ad vocem: Lublin, najpiękniejsze miasto świat 26.06.11, 02:59
        Może zabawmy się w "nowoczesnych Wandali?" i pierdyknijmy na Lublin atomówkę?. Postawmy "nowe miasto" na miarę i oczekiwania tych wszystkich "architektów, animatorów przestrzeni" i innych oszołomów. (Dlaczego inne miasta mają domy handlowe w centrum a Lublin nie!). Może postawmy "takiego misia" na miarę naszych osiągnięć i dążeń?. PRYWATA! PRYWATA I JESZCZE RAZ PRYWATA. . Panie Żuk pokaż Pan że jest Pan tutaj i teraz gospodarzem i pogoń Pan to towarzystwo w diabły a wdzięczne miasto postawi Panu pomnik.
        • Gość: od Zwrócić nagrody i honoraria za konkurs!!!!! IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.11, 11:16
          Za wybór tego bubla: www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20101104/LUBLIN/515858552 zapłacono setki tysięcy złotych: na trwające kilka lat przygotowanie wytycznych, opinii, regulaminów konkursowych, warsztaty-sraty-debaty, na zorganizowanie i przeprowadzenie procedury przetargowo-konkursowej, na nagrody dla autorów wybranych projektów, na honoraria dla tzw. sędziów konkursowych, hotele, diety, wystawy itp, itd....
          Bubel powędruje do kosza bo tam jego miejsce i NIKT nie poniesie za to odpowiedzilności !!!!
          Niech przynajmniej dranie zwrócą nagrody i honoraria i przekażą je na Małego Księcia!
          Złodziejska banda!
          • Gość: obserwator dna panu Królikowskiemu dedykuję lekturę naukową: IP: *.dynamic.chello.pl 27.06.11, 21:01
            Panu Królikowskiemu dedykuję lekturę naukową: bi.gazeta.pl/im/0/9848/z9848530O.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka