Dodaj do ulubionych

Lubelak?!? Bydlak, czy burak?!

25.01.11, 19:14
Poraża mnie prostactwo językowe. Panoszy się w internecie jak na swoim. Przygważdża pojawiając się w wypowiedziach tych niby "kształconych" dyskutantów w mediach wszelakiego rodzaju. Kładzie wprost "na na plecy" w prasie...
Prostactwo, prymitywizm, nieuctwo... Do tego zmierzamy?!

Lubelak, czy lubelak to zwyczajnie pastewny burak bez krzty ogłady i bez śladu wiedzy o nas samych, o Polakach i o polskim języku.

A w polskim języku wygląda to tak:
Lublin (miasto) -na, -nie; przym.: lubelski
Lublin (marka ciężarówek) -na, -nie [109]
lublin (ciężarówka marki Lublin) -na, -nie; -ny, -nów [109]
lubliniak (mieszkaniec Lublina) -akiem; -acy, -aków
Lublinianin (mieszkaniec Lubelskiego) -anina, -aninie; -anie, -an
lublinianin (mieszkaniec Lublina) -anina, -aninie; -anie, -an
Lublinian-ka (mieszkanka Lubelskiego) -n-ce, -n-kę; -nek
lublinian-ka (mieszkanka Lublina) -n-ce, -n-kę; -nek
Obserwuj wątek
    • zubelz Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! 25.01.11, 21:44
      dociek napisał:

      > Poraża mnie prostactwo językowe. Panoszy się w internecie jak na swoim. Przygwa
      > żdża pojawiając się w wypowiedziach tych niby "kształconych" dyskutantów w medi
      > ach wszelakiego rodzaju. Kładzie wprost "na na plecy" w prasie...
      > Prostactwo, prymitywizm, nieuctwo... Do tego zmierzamy?!
      >
      Dawno temu pisałem że "internet trzeba trzymać z daleka od dzieci, bo od dzieci internet głupieje
      To nie tylko Lublin, to cała Europa - wracamy do pisma obrazkowego. Ogłupia się dzieci i młodzież kretyńskimi filmami, modą,testami, itp. O portalach internetowych nie wspomnę.
    • Gość: essex Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! IP: *.xdsl.centertel.pl 26.01.11, 07:47
      Ty pewnie jesteś ciemnym warszawianinem albo krakowianinem skoro nie wiesz skąd ten"lubelak".
      • dociek Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! 26.01.11, 10:17
        Tak, jestem z tych napływowych i ciemnych. Moja rodzina 100 lat temu przeniosła się z Wołynia i osiedliła w Lublinie. Nigdy nie byłem "Lubelakiem" tylko lublinianinem. Biorąc jednak pod uwagę systematyczną degradację mojego pięknego miasta, zwłaszcza w ramach III RP, zaczynam coraz poważniej myśleć o Warszawie.
        • Gość: essex Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! IP: *.xdsl.centertel.pl 26.01.11, 20:24
          hmm...jesli z Wołynia to przecież powinieneś rozumieć skąd lubelak.Moja rodzina pochodzi ze Lwowa i też jest od ponad stu lat tymi bydlęciami i burakami jak określasz potomków Lubla,przez co objawiasz swe prostactwo,prymitywizm i nieuctwo.Język musi żyć- nowe formy na początku nie są poprawne ale z biegiem czasu zastępują stare- np. kiedyś poprawnie było w mojem domu, a teraz w moim.Czasem,choć rzadko,stare powracają.Poszukaj jak zwał się mieszkaniec Lublina w średniowieczu?Jak w XVIIw.?jak na Czwartku go zwano,jak na Wieniawie?jak mówiono kiedyś? Ja jestem lubelak.
        • Gość: a Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! IP: *.adsl.inetia.pl 29.01.11, 18:40
          dociek napisał:

          > Tak, jestem z tych napływowych i ciemnych. Moja rodzina 100 lat temu przeniosł
          > a się z Wołynia i osiedliła w Lublinie. Nigdy nie byłem "Lubelakiem" tylko lubl
          > inianinem. Biorąc jednak pod uwagę systematyczną degradację mojego pięknego mia
          > sta, zwłaszcza w ramach III RP, zaczynam coraz poważniej myśleć o Warszawie.
          Nie myśl o Warszawie! Lubelasów mamy tu powyżej uszu. A słowo to kojarzy nam się gorzej, niż tylko z burakiem.
    • Gość: dzwoniec Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! IP: 62.244.131.* 26.01.11, 09:43
      Ty mosz recht, jo już nie chca być Lubelok, jo tero beda Ślonzok!

      forum.gazeta.pl/forum/f,639,Silesiana.html
    • Gość: antonio Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! IP: *.centertel.pl 26.01.11, 12:28
      Ciekawe jak nazwac mieszkanca Susca lub Hrebennego?A mieszkaniec Warszawy to nie warszawianin tylko warszawsiok ;)
    • Gość: bird Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! IP: *.15.23.215.static.futures.ru 26.01.11, 21:41
      Dociek,zubelz-co to jest oboczność?jako nieprostaki i nieburaki pewnie wiecie?
      np.coś takiego-
      -"Polanin w swym krótszym, ale brzydszym wariancie Polak (por. oboczność warszawiak – warszawianin,
      lubelak – lublinianin) stał się nazwą etniczną mieszkańców całego państwa polskie-
      go. Wszyscy jesteśmy Polakami, choć mieszkańcy Wielkiej Polski, tzn. tej najstarszej
      jej części – terytorium Polan, zostali Wielkopolanami, a nie Wielkopolakami, kobiety
      zaś to Wielkopolanki, a nie Wielkopolki. Szkoda, że nie wszystkie panie w Polsce,
      będąc Polkami, nie są Polankami."(Facta Simonidis,2008 nr.1,str.318)
      • Gość: Rozenkranc Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.11, 22:41
        O ile się nie mylę, to w kwestii nazewnictwa mieszkańców danego terenu przyjęta została w języku polskim zasada, iż poprawną jest forma używana tradycyjnie przez miejscową ludność. Tak więc np. mieszkanka Krakowa to krakowianka, ale już w nieodległym Busku o kobietach mówi się: busczanka, a nie buskowianka, gdyż Buskowianka to nazwa wody mineralnej dobywanej w tej miejscowości.
        Prawdopodobnie więc o poprawności nazwy mieszkańca Lublina zadecyduje też miejscowa tradycja. Póki co (na moje ucho) występuje to oboczność funkcjonująca w ten sposób, że w języku literackim, języku urzędowym oraz języku wyższych warstw społeczeństwa dominuje forma lublinianin. Natomiast w mowie potocznej używane są obie formy, także forma lubelak, przy czym ta ostatnia dominuje jednak wśród ludności o nieco niższym statusie społecznym. To tak, jak zaznaczyłem, na "moje ucho", ucho przybysza z Mazowsza, jednakowoż zamieszkującego w Lublinie już blisko od półwiecza.
        • wampir-wampir Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! 26.01.11, 22:48
          Oboczność... zgoda, ale skąd lubelak? Powinno być raczej lubliniak, jeśli już lubelak to bardziej chyba w znaczeniu mieszkaniec Lubelszczyzny, a nie Lublina.
          • Gość: bosman a może: Lu-beliniak IP: *.lublin.mm.pl 26.01.11, 23:00
            wszak wiadomo że LU-blinianie LU-bią zassać przez co muszą LU-fę Lu-nąć do garnucha lub kufelka, ostatecznie bezpośrednio w siebie.
          • empi Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! 27.01.11, 07:44
            może lubelanin? :)
            pzdr.
            • Gość: essex Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! IP: *.xdsl.centertel.pl 27.01.11, 07:51
              lubelanin-mieszkaniec lubelszczyzny,lubelnianin-mieszkaniec lublina?
              A tak ujał kiedyś ten problem mój wujek -lubelak to z dziada pradziada mieszkaniec lublina,zaś lublinianin to element napływowy.
              • empi Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! 27.01.11, 07:59
                jakby nie było nad tym problemem należy się pochylić i określenie to właściwie zagospodarować w "publicznej przestrzeni" :) (nowomowa!)
                pzdr.
              • Gość: bird Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! IP: 78.16.198.* 28.01.11, 20:42
                Niektórzy lubelczycy są aż tak bezczelni,doćkowaci,zubelzowi i poprawni językowo że ośmielają się poprawiać nawet tyszowian...
                www.tyszowce.pl/forum/viewtopic.php?t=187
    • Gość: lublinianka Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! IP: *.dynamic.chello.pl 29.01.11, 16:27
      Mieszkam w Lublinie od urodzenia, moi rodzice również, i pierwszy raz z określeniem "lubelak" spotkałam się jakiś miesiąc temu, w wypowiedzi mojej znajomej. Zarówno ja, jak i osoby z mojego otoczenia posługujemy się staranną odmianą potocznej polszczyzny, więc jestem skłonna przychylić się do wypowiedzi mojego przedmówcy/przedmówczyni, że forma "lubelak" jest używana przez osoby niewykształcone, niedbające o poprawność językową. Za przykład może posłużyć moja sąsiadka (ok. 70 lat) wywodząca się z warstwy robotniczej, nie posiadająca wykształcenia. Zamiast fioletowy, mówi "filiotowy", zamiast brodacz, "brodziarz" itd. Istnieją oczywiście w języku polskim gwary i dialekty, które posiadają wiele osobliwości leksykalnych, słowotwórczych czy składniowych. Tam też swoje miejsce znajdują wyrazy przestarzałe. I zapewne do tej grupy należy wyraz "lubelak". Niech on sobie funkcjonuje w mowie potocznej i niestarannej, ale, na litość boską, nie wmawiajcie innym, że jest to wyraz całkowicie poprawny i nie stawiajcie go na równi z "lublinianinem"!
      • bolero48 wszyscy jesteśmy lublinczykami 29.01.11, 16:36
        tak, czy inaczej fajnie by było gdyby na tym forum mozna rzec :
        wszyscy jesteśmy lublinczykami!!!
        nawet, jesli tak nie jest:))))
        • Gość: dzwoniec Re: wszyscy jesteśmy lublinczykami IP: 213.146.39.* 29.01.11, 16:41
          Mieszkaniec Lublina = lubliniec
          Mieszkanie Lubelszczyzny = Lubelszczyniec
          Tak więc wszyscy jesteśmy Lubelszyńcami, a niektórzy z nas są też lublińcami :)
          • zubelz Re: wszyscy jesteśmy lublinczykami 29.01.11, 17:12
            Jednak większość BURAKAMI.
            • bolero48 Re: wszyscy jesteśmy lublinczykami 29.01.11, 17:22
              zubeltz, na pewno tak nie jest generalnie.
              Owszem, jakis wyjątek się zdarzy:))))
            • Gość: essex Re: wszyscy jesteśmy lublinczykami IP: *.xdsl.centertel.pl 29.01.11, 17:58
              niewątpliwie jednym z największych buraków z tego forum jesteś TY(bez pogrubienia).czyli lubelski nabytek który nie zna miejscowej tradycji i zmuszony jest szukać swojej nazwy w słowniku:-)
              • wampir-wampir Re: wszyscy jesteśmy lublinczykami 29.01.11, 21:05
                Gość portalu: essex napisał(a):

                > niewątpliwie jednym z największych buraków z tego forum jesteś TY(bez pogrubien
                > ia).

                Ty za to niewątpliwie na tym forum jesteś nikim i wszystko wskazuje na to, że tak już zostanie.

                >czyli lubelski nabytek który nie zna miejscowej tradycji i zmuszony jest sz
                > ukać swojej nazwy w słowniku:-)

                Jak dotąd nie wyjaśniłeś skąd się wziął ów "Lubelak". Każda tradycja ma jakiś początek. A może taka wiedza potomkowi lubelskich, a jakże, chłoporobotników nie jest do niczego potrzebna, wszak pluć i bez tego na forum można.
                • Gość: essex Re: wszyscy jesteśmy lublinczykami IP: *.xdsl.centertel.pl 29.01.11, 21:22
                  >Ty za to niewątpliwie na tym forum jesteś nikim i wszystko wskazuje na to, że t
                  > ak już zostanie.<
                  mam nadzieję że jak dla Ciebie tak
                  >Jak dotąd nie wyjaśniłeś skąd się wziął ów "Lubelak". Każda tradycja ma jakiś p
                  > oczątek. A może taka wiedza potomkowi lubelskich, a jakże, chłoporobotników nie
                  > jest do niczego potrzebna, wszak pluć i bez tego na forum można.<
                  zanim cos napiszesz pomysl.naplułem tu na kogoś?może jeszcze nazwałem burakiem,bydlakiem,dzieckiem itp.itd?a skąd jest"lubelak"nie napiszę.Lubelacy wiedzą(to przecież wiedza powszechna i żadna tajemnica),a motłoch taki jak Ty niech się zastanawia i wyładowuje frustracje właśnie tak jak Ty...

                  • Gość: essex Re: wszyscy jesteśmy lublinczykami IP: *.xdsl.centertel.pl 29.01.11, 21:42
                    specjalnie dla nikogo,czyli wampira,który sam tego nie zauważy,muszę dodac że zazwyczaj cytuję cudze określenia w odniesieniu do nich samych...kto kogo nazywa sam się tak nazywa,tak to zapamiętałem.
                    • wampir-wampir Re: wszyscy jesteśmy lublinczykami 29.01.11, 21:49
                      O, trafiłem w czuły punkt. Burak zawył ;D Uważaj, żeby ci żyłka nie pękła z tej złości. A swoją drogą, eee... po co, i tak wiecie...
                      • Gość: essex Re: wszyscy jesteśmy lublinczykami IP: *.xdsl.centertel.pl 29.01.11, 21:53
                        >O, trafiłem w czuły punkt. Burak zawył ;D Uważaj, żeby ci żyłka nie pękła z tej złości. A swoją drogą, eee... po co, i tak wiecie... <
                        chyba ja trafiłem:),to się nazywa projekcja,taki termin psychologiczny.super!
                        • wampir-wampir Re: wszyscy jesteśmy lublinczykami 29.01.11, 22:02
                          Gość portalu: essex napisał(a):

                          > to się nazywa projekcja,taki termin psychologiczny.super!

                          Ech, jak to mówią, nigdy nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem. EOT, burolu :P

                          A swoją drogą - zauważyliście ten ostatni desant na forum? Skad się bierze tyle tego badziewia?
                          • Gość: essex Re: wszyscy jesteśmy lublinczykami IP: *.xdsl.centertel.pl 29.01.11, 22:08
                            Ech, jak to mówią, nigdy nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem. EOT, burolu :P
                            100 procent racji!Twojego poziomu nikt nie pobije.

                          • Gość: antonio Re: wszyscy jesteśmy lublinczykami IP: *.centertel.pl 30.01.11, 10:54
                            Taaa...przywaliles jak dzik w sosne badziewny dziadku wampirze
      • Gość: essex Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! IP: *.xdsl.centertel.pl 29.01.11, 18:18
        współczuję.życzę bliższego zapoznania się ze starszymi sąsiadami.no i może" "Mały słownik nazw polskich miast, państw Europy, ich stolic i mieszkańców"przeczytaj lub cos o języku polskim a nie tylko słownik ortograficzny.tacy"wykształceni"rozwalają mnie ze smiechu na cztery łapy.
    • sonata.ksiezycowa Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! 29.01.11, 18:27
      Mam wrażenie, ze zbyt "mocny" tytuł został nadany temu wątkowi. Oczywiscie można oddzielić pytania, ale w tej "zbitce" słów są sugerujące. Nie mieszkam w Lublinie, jednak znam cudownych i madrych ludzi, ktorzy tam mieszkają,wspaniałych erudytów, którzy perfekcyjnie, wręcz po mistrzowsku posługują sie językiem polskim. Powiem wiecej , macie tych ludzi na wyciagniecie dłoni....
      i aż chcialoby sie dodać cos jeszcze, ale nie w tym wątku:))))
      Pozdrawiam
      • Gość: bird Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! IP: *.robert-marquardt.com 29.01.11, 18:39
        Najciekawsze są właśnie wypowiedzi osób spoza Lublina.
        A to takie tam,stare juz,lecz pozwala zrozumieć jak nas widzą inni.Z forum zielonogórskiego:
        -"Kiedyś, podczas imprezy towarzyskiej w Lublinie, na której zapoznałem się z talerzem lokalnej wędliny i pewnym dziennikarzem „Trybuny”, wytłumaczono mi, że lokalni autochtoni sami na siebie mówią „Lubelaki”. Prawdziwy Lubelak, (jak zrozumiałem potem, już z własnych obserwacji, bo Lubelaki zaprzeczali, że tak mówią) wypowie nazwę swojego miasta jako „Lublyn”. Powie „moi myly” zamiast „moi mili”. Po prostu taką mają tam melodię gadania."
        -"Wiadomo że Lublin to zaplecze kadrowe stolicy i wyrwanie się do Warszawy jest tam postrzegane jako super opcja więc może trafiłeś na takich lublińskich warszawiaków. Jeżeli już chcemy coś znaleźć w języku mówionym, to przecież jest to klasyczne wschodnie zaciąganie które słychać od razu. Lublin bardzo klimatyczne miasto- polecam odwiedzenie."
        -"Lublin jest trochę starszym miastem więc to oczywiste , że ma większe terytoria co wiąże się z tym , że ma więcej “tego czegoś ” .
        -"które miasto bardziej Ci się podobało – Lublin, czy Świdnik? Ja osobiście bardziej lubię Świdnik – jest bardziej zadbany, niż Dżablin "

        • Gość: Prześmiewca Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! IP: *.adsl.inetia.pl 29.01.11, 21:55
          To ja chcę być "bydlakiem" i " burakiem".Napisałem, ale nie wiem o co loto w tym temacie.
          • wampir-wampir Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! 29.01.11, 22:05
            O to, że w Lublinie część mieszkańców posługuje się dziwną z punktu widzenia zasad języka polskiego gwarą i nazywa się Lubelakami, a nie Lublinianami, czy choćby Lubliniakami. Niestety, ta część to faktycznie buraki, bo poza enigmatycznymi twierdzeniami o tradycji, genezy tego zjawiska wytłumaczyć nie potrafią, ergo - autor wątka miał rację ;-)))
            • Gość: essex Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! IP: *.xdsl.centertel.pl 29.01.11, 22:10
              burak to ktoś kto mieszka w Lublinie,uważa się za nie wiadomo kogo,a nie wie skąd się wywodzi...
              • Gość: bird Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! IP: *.spectrumnet.bg 29.01.11, 22:25
                No i po co te przepychanki?Jak taki wampir,dociek,czy zubelz zechcą być przez moment inteligentni i sami pogrzebią to ze zdumieniem sami odkryją to,czego chcą się dowiedzieć,o ile zechcą(wątpię,bo wolą taplać się w szambie).A jak nie to zostaną przy swoich dziwnych poglądach(chamsko wyrażanych poglądach jak widać w postach powyżej).Ich święte prawo.Cham ma prawo być chamem.
                • wampir-wampir Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! 30.01.11, 11:50
                  Gość portalu: bird napisał(a):

                  > Cham ma prawo być chamem.

                  Święte słowa. Ma prawo nazywać się lubelakiem i ma prawo mówić "wchódź" zamiast wchodź. Jakie pochodzenie, taki język :P
                  • Gość: bird Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! IP: 62.108.38.* 30.01.11, 13:37
                    Ćwiczenie dla poprawnopolszczyznoliteratów:proszę wyjść na ulicę w Nowym Targu lub Katowicach,zaczepiać przechodnów i mówić im że są BURAKAMI bo żle mówią.Wytłumaczą wam wtedy,oj,wytłumaczą...i to jak!Niestety na Lubelszczyźnie nie ma zbyt silnej identyfikacji z regionem i miejscem swojego pochodzenia,z korzeniami własnej tradycji i mowy.Nie zawsze tak było,np.kiedyś pociąg"Lubelak",jeździł przez wiele lat na trasie Lublin - Gdynia i odwrotnie(za czasów parowozów to jeszcze było)i nikomu czapka z głowy nie spadła z powodu nazwy.
                    A jak nazwać facetów z tego forum którzy wstydzą się lubelskich regionalizmów i o nie nie dbają bo nie rozumieją że wzbogacają one język,a nie na odwrót?Nie,nie buraki,bydlaki...nie ćwoki...nie badziewie(to ich najbardziej finezyjny poziom)...może tak-FACECI BEZ KORZENI:-)

                    PS.jak ci bez korzeni pojadą do Poznania to na 90proc.zostaną rozpoznani jako przybysze ze wschodu choćby nie wiem jak się staral być poprawni.
                    • wampir-wampir Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! 30.01.11, 13:48
                      Gość portalu: bird napisał(a):

                      > PS.jak ci bez korzeni pojadą do Poznania to na 90proc.zostaną rozpoznani jako p
                      > rzybysze ze wschodu choćby nie wiem jak się staral być poprawni.

                      A dlaczego bez korzeni? Myślisz, że jeśli ktoś pochodzi skądinąd niż podlubelska wioska, to nie ma korzeni? Ciekawe... Przy okazji - nie tylko jeździłem, ale studiowałem podyplomowo w Poznaniu. Nikt nie kojarzył mnie ze wschodem. Pewnie dlatego, że mówię poprawnie po polsku, nie po lubelsku.
                      • Gość: bird Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! IP: *.santrex.net 30.01.11, 14:00
                        > Myślisz, że jeśli ktoś pochodzi skądinąd niż podlubelska wioska, to nie ma korzeni?<
                        dokładnie tak-nie ma korzeni lubelskich bo jest z podlubelskiej wioski.
                        • wampir-wampir Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! 30.01.11, 14:03
                          Gość portalu: bird napisał(a):

                          > dokładnie tak-nie ma korzeni lubelskich bo jest z podlubelskiej wioski.

                          A ty jesteś Lublinianinem, a przepraszam "lubelakiem", w którym pokoleniu? I jak myślisz, skąd w twoim języku takie kwiatki jak "wchódź"? Czy nie z wiosek, z których przywędrowali do miasta twoi przodkowie?
                          • Gość: bird Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! IP: *.xdsl.centertel.pl 30.01.11, 14:15
                            u mnie mówi się"wejdź",chyba tylko Ty wchódzisz.
                            • wampir-wampir Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! 30.01.11, 19:06
                              Gość portalu: bird napisał(a):

                              > u mnie mówi się"wejdź",chyba tylko Ty wchódzisz.

                              "Wchódź" mówią "lubelaki", a ja nim nie jestem, ale niekiedy, niestety, spotykam. Czasem też dodają - włóż "ciapy". Czasem, bo choć "lubelaki" zdejmowania butów od gości wymagają bezwzględnie, to rzadko oferują im pantofle (w wersji potocznej kapcie). Taki to już mało wyrobiony ludek :PPP
                      • Gość: essex Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! IP: *.xdsl.centertel.pl 30.01.11, 14:50
                        -"Nikt nie kojarzył mnie ze wschodem. Pewnie
                        > dlatego, że mówię poprawnie po polsku, nie po lubelsku."
                        Poznaniacy są bardzo taktowni.Takt to coś czego co niektórym brakuje.
    • tajnos.agentos Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! 30.01.11, 11:11
      dociek napisał:

      > A w polskim języku wygląda to tak:
      > Lublin (miasto) -na, -nie; przym.: lubelski

      Prawidłowo powinno być: lubliński.:P
      • Gość: dzwoniec Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! IP: 62.244.158.* 30.01.11, 11:33
        I analogicznie: Lubelszczyzna - lubelszczyński :)
        • bosonoga.contessa Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! 30.01.11, 13:50
          Jak to dobrze, ze mieszkańcy Szczecina nie mają tylu "możliwosci". Po przeczytaniu tego "akademickiego sporu" doszłam do wniosku, ze dobrze być Szczecinianką , bowiem tylko w potocznym języku prostego ludu mozna usłyszeć, że jest sie "szczeciniakiem" lub "szczeciniaczką" Natomiast mieszkańcy woj zachodniopomorskiego, to głównie Pomorzanie Zachodni, ale także Wielkopolanie oraz ludnośc ziemi lubuskiej, pozostali to ludność napływowa. Tak więc nie wykształciło sie jedno określenie dla mieszkańca tego województwa ze wzgledu na skomplikowaną historie tej ziemi.
          • wampir-wampir Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! 30.01.11, 14:00
            Może przez skomplikowaną historię Szczecina mieszkańcy tego miasta uchodzą za mówiących najpoprawniej po polsku? Czytałem kiedyś porównawczą monografię na temat literackiej polszczyzny w różnych miastach i regionach. Szczecinianie zdaniem badaczy zdecydowanie wygrywają.
            • bosonoga.contessa Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! 30.01.11, 14:08
              Mozna także poruszyc inny aspekt tej sprawy. Otóż na skutek migracji, jakie miały miejsce na tym terytorium, nastapiło "pozytywne wymieszanie genów":)))))
              Tak wiec Szczecinianki to atrakcyjne kobiety (ciekawa jestem co na to powie Empi?)PPPPPPP
              • wampir-wampir Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! 30.01.11, 14:11
                Nie wiem jak Empi, ale ja potwierdzam :-)))
                • bosonoga.contessa Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! 30.01.11, 14:17
                  Tak, zorientowałam się dość szybko, ze jesteś koneserem wampirze:)))))
                  ....nadal nie wiem , jak Empi:)))))
                  • empi Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! 30.01.11, 15:05
                    To po chińsku czy japońsku? :) Chyba o nas?
                    pzdr.
                    • dzwonniec Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! 30.01.11, 15:27
                      Oczywiście, że nie tylko życie, w miejscu, co ludzie, którzy tam pracują
              • empi Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! 30.01.11, 15:02
                W temacie szczecinianek wierzę Wam na słowo :)
                pzdr.
                • bosonoga.contessa Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! 30.01.11, 15:11
                  empi napisał:

                  > W temacie szczecinianek wierzę Wam na słowo :)
                  > pzdr.

                  O! Empi! Jak miło, że jesteś!
                  • empi Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! 30.01.11, 15:28
                    zastanawia mnie cała ta dyskusja :). Może ktoś mi to objaśni. Szczerze, lublinianinem, lubelaninem, lubliniakiem, lubelakiem jestem dopiero w 2 i 1/2 pokolenia. Jednym z moich prapradziadków podobno był Wincenty Pol (jego ojciec spolszczył się z Pohl). Wstecz jeszcze gorsza mieszanina narodowościowa. Jak się zagłębiam w te rodowody, bardziej znane mi z Wikipedii niż tradycji rodzinnej to się zastanawiam jakie mam stosować wobec siebie określenie.
                    pzdr.
                    PS. Dlatego biorąc do domu jakieś stworzonko zadbajcie by miało od Was gorsze pochodzenie. Te rasowe zawsze w papierach mają to dokładnie i wiarygodnie udokumentowane, za co należy hodowcy więcej płacić. Obowiązek kochania mają zaś identyczny. :)
                    • dociek Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! 01.02.11, 14:26
                      empi napisał:

                      > zastanawia mnie cała ta dyskusja :). Może ktoś mi to objaśni. Szczerze, lublini
                      > aninem, lubelaninem, lubliniakiem, lubelakiem jestem dopiero w 2 i 1/2 pokoleni
                      > a.


                      Cóż Empi, dyskusję wszcząłem mocnym, wręcz dobitnym akcentem, na zasadzie wepchnięcia "kija w mrowisko". Drażnią mnie coraz bardziej niepoprawności obecne w wielu wypowiedziach, z którymi się stykam się na każdym kroku. Lubelak nie pasuje do mojego kanonu języka polskiego. I tyle. Jestem lublinianiem w 4 pokoleniu.


                      Jednym z moich prapradziadków podobno był Wincenty Pol (jego ojciec spolszcz
                      > ył się z Pohl). Wstecz jeszcze gorsza mieszanina narodowościowa. Jak się zagłęb
                      > iam w te rodowody, bardziej znane mi z Wikipedii niż tradycji rodzinnej to się
                      > zastanawiam jakie mam stosować wobec siebie określenie.
                      > pzdr.

                      Patrząc wstecz, podobnie jak i u Ciebie robi się już przekładaniec.
    • czarownica.z.tubtina Jezeli 'lubelak' to nazwa prawidlowa... 30.01.11, 14:54
      ...zdaniem niektorych uzyszkodnikow, to dlaczego wobec tego nie rozrozniacie jej wielka litera kiedy mowicie o mieszkancu ziemi lubelskiej? Powinno wobec tego byc:
      lubelak - mieszkaniec Lublina i
      Lubelak - mieszkaniec Lubelszczyzny.

      Dziwi mnie tez, ze pomineliscie zupelnie w tych klotniach kobiety ;-P...

      Czy jako kobieta mam byc lubelką ? A moze lubelanką ? A moze lubelaczką ?

      Bleee... Dobrze, ze jestem z Tubtina ;-P
      • Gość: essex Re: Jezeli 'lubelak' to nazwa prawidlowa... IP: *.xdsl.centertel.pl 30.01.11, 15:00
        Tubtinką Jesteś :-)
        • czarownica.z.tubtina Re: Jezeli 'lubelak' to nazwa prawidlowa... 30.01.11, 15:18
          łaskawca sie znalazl! Dobrze, ze nie Tubisiem! A tak juz bardziej serio - tubtinianka!!!!
      • bosonoga.contessa Re: Jezeli 'lubelak' to nazwa prawidlowa... 30.01.11, 15:07
        Czarujaca kobieto z Tubtina, doskonale wiesz, ze kobiety nie pozwola na to, by je pominięto tam, gdzie tego nie chcą.
        Bella donna pozostaje zawsze sobą bez względu na to czy jest ze Szczecina, Słupska, Lublina, czy z Gdańska.
        ....i tak najważniejsze jest dla niej to, jak sie do niej zwróci ten najwazniejszy:)))Czy bedzie dla Niego różowym porankiem?
        • czarownica.z.tubtina Re: Jezeli 'lubelak' to nazwa prawidlowa... 30.01.11, 15:28
          Noooo...:( Z przykroscia musze wyrazic dezaprobate. Czarujaca jeszcze moge byc (ba, bywam!). Natomiast rozowy poranek? Bleeee...
          • bosonoga.contessa Re: Jezeli 'lubelak' to nazwa prawidlowa... 30.01.11, 15:46
            Skoro jesteś czarownicą, to musisz czarować:PPPP (Czarujaca-imiesłów przymiotnikowy teraźniejszy czynny), dlatego nie pisz, ze jeszcze możesz być, bo jesteś!!:)))))
            No i nie śmiem zaprzeczać, ze czarujaca jesteś również, ale w tej kwestii mężczyźni chyba lepiej by sie mogli wypowiedzieć.
            Co do różowego poranka, to rozumiem, ze wolisz gwiaździste noce, czy ogniste zmierzchy ( a może nawet rącze jelenie*)....hmm, widzisz, ja z racji wieku, wszystko co przyjemne staram sie zrobic rano, gdy mam jeszcze siły i rześkie spojrzenie na swiat:PPPPP
            • bosonoga.contessa Re: Jezeli 'lubelak' to nazwa prawidlowa... 30.01.11, 15:50
              Jedynie Empi mogłby rozszerzyć moje spojrzenie....do nocy, ale Empi lubi Słoneczko:PPP
              • empi Re: Jezeli 'lubelak' to nazwa prawidlowa... 30.01.11, 15:55
                Moje Słoneczko nie zachodzi :)
                pzdr.
                • bosonoga.contessa Re: Jezeli 'lubelak' to nazwa prawidlowa... 30.01.11, 15:58
                  w takim razie macie frajdę:)))))
                  • wampir-wampir Re: Jezeli 'lubelak' to nazwa prawidlowa... 30.01.11, 18:56
                    Chciałbyym nieśmiało napomknąć, że ja jestem specjalistą od zmierzchów i księżyca, a Czarownica jest czarująca nawet w dzień :-)))
                    • bosonoga.contessa Re: Jezeli 'lubelak' to nazwa prawidlowa... 30.01.11, 19:04
                      Nie wątpię w czar czarownicy,
                      natomiast Twoja specjalność jest oczywista:)))))
                      • wampir-wampir Re: Jezeli 'lubelak' to nazwa prawidlowa... 30.01.11, 19:12
                        No tak... A przy okazji, zapomniałem Ci napisać - dokładnie powinno być j'habite à Saint-Germain-des-Près et chaque soir j'ai rendez-vous avec quelqu'en - niestety w sygnaturce to niemożliwe. Pzdr.
                        • bosonoga.contessa Re: Jezeli 'lubelak' to nazwa prawidlowa... 30.01.11, 19:28
                          Miły jesteś wampirze:)))) tak, bardzo miły:)))
                          • wampir-wampir Re: Jezeli 'lubelak' to nazwa prawidlowa... 30.01.11, 19:38
                            Tak, wiem. Inaczej niczego bym nie wyssał ;-)))
                            • bosonoga.contessa Re: Jezeli 'lubelak' to nazwa prawidlowa... 30.01.11, 19:50
                              Można siłą, przemocą, postępem....
                              ale Ty miło i z elegancją:)))) Ach! Arystokrata wsrod wampirow....
                              • wampir-wampir Re: Jezeli 'lubelak' to nazwa prawidlowa... 30.01.11, 19:54
                                To kwestia potrzeb. Po prostu tak wolę ;-)))
    • Gość: Dociek Mam prośbę IP: *.adsl.inetia.pl 30.01.11, 20:01
      Jak już rozstrzygniecie, czy lubelak jak burak czy lublinianin jak Indianin, to dajcie znać, bo nie chce mi się czytac wszystkich postów :)
      • Gość: Dzwoniec Re: Mam prośbę IP: *.adsl.inetia.pl 30.01.11, 20:02
        Wszelki duch Pana Boga chwali...
        Jak to się stało, że w moim nicku jest "dociek" zamiast "dzwoniec"???
        Sam tak wpisałem nieświadomie czy zadziałały siły nieczyste???
        • bosonoga.contessa Re: Mam prośbę 30.01.11, 20:24
          Gość portalu: Dzwoniec napisał(a):

          > Wszelki duch Pana Boga chwali...
          > Jak to się stało, że w moim nicku jest "dociek" zamiast "dzwoniec"???
          > Sam tak wpisałem nieświadomie czy zadziałały siły nieczyste???

          Może zbyt intensywnie myślaleś już o nocy?.....księżycowej:)))))))))))))
          • Gość: Dzwoniec Re: Mam prośbę IP: *.adsl.inetia.pl 30.01.11, 20:30
            Az mnie to przestraszyło, bo byłem pewien, że wpisywałem "dzwoniec", a wygląda na to, że palce mnie nie posłuchały i wpisały "dociek". Na domiar złego przed chwilą zepsuł mi sie pecet, teraz muszą pisac z laptopa. W moim pokoju naprawdę dzieją się dzisiaj dziwne rzeczy.


            PS
            Niedawno zmarła moja sąsiadka...
            • bosonoga.contessa Re: Mam prośbę 30.01.11, 20:35
              wierzysz w duchy????????????
              • wampir-wampir Re: Mam prośbę 30.01.11, 20:45
                Sąsiadka-zombie? Bój się Boga, Ptaśku ;-)))
                • dzwonniec Re: Mam prośbę 30.01.11, 20:51
                  Jak kiedyś umarł mój dziadek, to tez mi się komputery psuły i pianino samo dźwięczało. Jasne, że wierzę w duchy, kto by nie wierzył po takich przejściach. Uff, chyba dzisiaj nie zasnę...
                • Gość: bosonoga.contessa Re: Mam prośbę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.11, 20:51
                  Jak trzeba, to jestem gotowa przyjść Ci z odsieczą. Nie boję sie duchow i zombie, a sąsiadek w szczególnosci. Tylko daj sygnał!!
                  Jak myslisz wampirze, wybrałbys sie ze mną?
                  • Gość: bosonoga.contessa Re: Mam prośbę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.11, 20:53
                    Jesli obiecujesz, ze nie zaśniesz, to może być naprawdę interesująco:PPPP
                    • dzwonniec Re: Mam prośbę 30.01.11, 21:06
                      Wy się śmiejecie, a ja kiedyś wywoływałem duchy z szkole z kolegami i nam duch zwalił książkę z półki, a na dodatek zamigał świeczką trzy razy, raz na znak, że przyszedł, i raz na znak, że poszedł. Mógł mnie też przy okazji opętać i teraz psuję tak te komputery, bo mam w sobie nadmiar mocy!
                      • wampir-wampir Re: Mam prośbę 30.01.11, 21:10
                        Wyślij pilnego maila do Małgosi. Ona się zna na urokach i innych złych mocach, a sam poddaj sie świecowaniu uszu. Na pewno pomoże ;-)))
                      • Gość: bosonoga.contessa Re: Mam prośbę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.11, 21:12
                        Jeśli naprawdę się boisz o tę moc i masz na zbyciu jakieś W, to jestes tym bardziej interesujacy dla kobiet(sąsiadek rowniez)....
                        Na pewno niepotrzebny jest Ci egzorcysta:))))
                        • wampir-wampir Re: Mam prośbę 30.01.11, 21:17
                          Dla kobiet???? A Ty jesteś pewna, że nasze ptaszątko jest już opierzone???
                          ;-)))
                          • Gość: bosonoga.contessa Re: Mam prośbę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.11, 21:19
                            a nie jest?
                            Dodamy mu piórek, jesli zajdzie taka konieczność
                            • wampir-wampir Re: Mam prośbę 30.01.11, 21:25
                              Słyszysz Ptaśku? Podaj adres ;-)))
                              • Gość: dzwoniec Re: Mam prośbę IP: *.adsl.inetia.pl 30.01.11, 21:35
                                Bosonoga Contessa może wsiadać na miotłę, zatankować do pełna i przybywać droga powietrzną. Adres nie jest potrzebny, miotła sama wskazę drogę. A Netoperek zostaje pilnowac czarnego kota :)
                                • bosonoga.contessa Re: Mam prośbę 30.01.11, 21:57
                                  Gość portalu: dzwoniec napisał(a):

                                  > Bosonoga Contessa może wsiadać na miotłę, zatankować do pełna i przybywać droga
                                  > powietrzną. Adres nie jest potrzebny, miotła sama wskazę drogę. A Netoperek zo
                                  > staje pilnowac czarnego kota :)

                                  Przyjadę złoconą karocą, jak na contessę przystało, zaprzężoną w sześć rączych rumaków. Mam nadzieję, ze przywiodą mnie we właściwe miejsce. Jako, ze nie mam czarnego kota, Netoperka zabiorę ze sobą jako" przewodnika duchowego"...wiesz, tak na wszelki wypadek potrzebny taki przewodnik w kontakcie ze złymi mocami:PPPP
                                  • wampir-wampir Re: Mam prośbę 30.01.11, 22:06
                                    bosonoga.contessa napisała:


                                    > Przyjadę złoconą karocą, jak na contessę przystało, zaprzężoną w sześć rączych
                                    > rumaków.

                                    Pomylić Contessę z Czarownicą, no wiesz Ptasiek!!! Za karę też się zabiorę ;P
                                    • bosonoga.contessa Re: Mam prośbę 30.01.11, 22:09
                                      no cóż, co prawda, to prawda: ptasiek ma prawo do rozdwojonej jaźni. Pisze do contessy, a marzy Mu sie czarownica..... można i tak:PPP

                                      na szczęscie lubie Empiego
                                      • wampir-wampir Re: Mam prośbę 30.01.11, 22:14
                                        bosonoga.contessa napisała:

                                        > na szczęscie lubie Empiego

                                        A to zdradzę Ci w sekrecie, że na Empiego nic działa tak jak świecowanie. Radzę przyswoić trochę indiańskich praktyk i będzie Twój ;-)))
                                        • bosonoga.contessa Re: Mam prośbę 30.01.11, 22:29
                                          wampir-wampir napisał:

                                          > A to zdradzę Ci w sekrecie, że na Empiego nic działa tak jak świecowanie. Radzę
                                          > przyswoić trochę indiańskich praktyk i będzie Twój ;-)))


                                          Chyba nigdy nie miałam pragnienia, by ktokolwiek "był mój". Empiego lubię i wierzę, ze Wielki Manitu przywiedzie Go i tak do mnie:PPPPP kiedyś.
                                          Świecowania chętniej nauczę sie pod Twoim okiem:)))))
                                          • wampir-wampir Re: Mam prośbę 30.01.11, 22:34
                                            bosonoga.contessa napisała:

                                            > Świecowania chętniej nauczę sie pod Twoim okiem:)))))

                                            Bardzo proszę. Najlepsza pora na świecowanie to okolice świąt wielkanocnych :-)))
                                            • bosonoga.contessa a Empiego lubię 30.01.11, 22:40
                                              wampir-wampir napisał:

                                              > bosonoga.contessa napisała:
                                              >
                                              > > Świecowania chętniej nauczę sie pod Twoim okiem:)))))
                                              >
                                              > Bardzo proszę. Najlepsza pora na świecowanie to okolice świąt wielkanocnych :-)
                                              > ))
                                              >
                                              Ok, rozumiem, że masz cos do świecowania, ubarwienia, ukraszenia etc... jestem "na tak" Lubię odwaznych mężczyzn bez kompleksów:))))))
                                              Dobrej nocy baaardzo miły wampirku!!!!!

                                              a Empiego lubię.
                                      • Gość: dzwoniec Re: Mam prośbę IP: *.adsl.inetia.pl 30.01.11, 22:42
                                        Skoro mam prawo do rozdwojonej jaźni, to jeszcze coś wam powiem.
                                        Odkąd zmarła moja sąsiadka, w nocy, kiedy śpię, wydaje mi się, że moja lewa reka to katalog, a prawa to pojedynczy plik. Śpię sobie, śpię, a jak mi jest niewygodnie na jednym boku, to przewracam się z pliku na katalog, a potem z katalogu na plik, i tak przez cała noc kilka razy. To jest fakt autentyczny, nie zmyślam. Co to może znaczyć? Duch sąsiadki zainstalował we mnie twardy dysk czy co?



                                        • Gość: dzwoniec Re: Mam prośbę IP: *.adsl.inetia.pl 30.01.11, 22:46
                                          No i jeszcze te sny... Raz słonie, raz lwy...
                                          • bosonoga.contessa Re: Mam prośbę 30.01.11, 22:51
                                            Gość portalu: dzwoniec napisał(a):

                                            > No i jeszcze te sny... Raz słonie, raz lwy...
                                            Słonie mają dobrą pamięć, jak Ty...... a lwy sa w herbie Gdańska:))))
                                            Dobrej nocy z koteczkiem:)))
                                        • bosonoga.contessa Re: Mam prośbę 30.01.11, 22:49
                                          Gość portalu: dzwoniec napisał(a):

                                          > Skoro mam prawo do rozdwojonej jaźni, to jeszcze coś wam powiem.
                                          > Odkąd zmarła moja sąsiadka, w nocy, kiedy śpię, wydaje mi się, że moja lewa rek
                                          > a to katalog, a prawa to pojedynczy plik. Śpię sobie, śpię, a jak mi jest niewy
                                          > godnie na jednym boku, to przewracam się z pliku na katalog, a potem z katalogu
                                          > na plik, i tak przez cała noc kilka razy. To jest fakt autentyczny, nie zmyśla
                                          > m. Co to może znaczyć? Duch sąsiadki zainstalował we mnie twardy dysk czy co?
                                          >
                                          >
                                          >
                                          zaproś inna sąsiadke i sprawdź, czy rzeczywiście masz twardy...dysk naturalnie:))))
                                          • Gość: dzwoniec Re: Mam prośbę IP: 62.244.129.* 31.01.11, 11:20
                                            Nie jest dobrze, kreci mi się w głowie.
                                            • tajnos.agentos Nie jest dobrze... 31.01.11, 11:26
                                              ...Kiedy pogrzeb?
                                              • Gość: dzwoniec Re: Nie jest dobrze... IP: 62.244.129.* 31.01.11, 11:28
                                                Nie wiem, ale Barska coś mnie ostatnio straszy, więc pewnie niedługo :)
                                        • wampir-wampir Re: Mam prośbę 30.01.11, 22:57
                                          Gość portalu: dzwoniec napisał(a):

                                          > Skoro mam prawo do rozdwojonej jaźni, to jeszcze coś wam powiem.
                                          > Odkąd zmarła moja sąsiadka, w nocy, kiedy śpię, wydaje mi się, że moja lewa rek
                                          > a to katalog, a prawa to pojedynczy plik.

                                          Próbowałem przed chwilą coś napisać i zgasł mi monitor w lapku. Czyżby ta twoja sąsiadka grasowała też na łączach forumowych? Zaczynam się bać, więc wyłączam pudło na dobre. Dobranoc.
                                        • tajnos.agentos Re: Mam prośbę 31.01.11, 10:49
                                          Gość portalu: dzwoniec napisał(a):

                                          > Śpię sobie, śpię, a jak mi jest niewy
                                          > godnie na jednym boku, to przewracam się z pliku na katalog, a potem z katalogu
                                          > na plik, i tak przez cała noc kilka razy. To jest fakt autentyczny, nie zmyśla
                                          > m. Co to może znaczyć? Duch sąsiadki zainstalował we mnie twardy dysk czy co?

                                          Na to jest tylko jeden skuteczny sposób: śpij z rękami na kołdrze.:D
                          • Gość: bosonoga.contessa Re: Mam prośbę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.11, 21:29
                            No tak, nie moge być tutaj niczego pewna. Wy sie znacie, a ja jestem obca. Piszesz o Ptaśku, a ja nie wiem, czy przypadkiem nie spotkałam miedzy Wami jakiegos ukrytego Al'a Columbato. Tak to juz jest w Sieci.
                            najważniejsze i tak dla mnie jest to, ze wampir jest miły:)))))

                            a Empiego lubię:)))
                            • Gość: essex Re: Mam prośbę IP: *.xdsl.centertel.pl 31.01.11, 20:15
                              > No tak, nie moge być tutaj niczego pewna. Wy sie znacie, a ja jestem obca. Pisz
                              > esz o Ptaśku, a ja nie wiem, czy przypadkiem nie spotkałam miedzy Wami jakiegos
                              > ukrytego Al'a Columbato. Tak to juz jest w Sieci.
                              > najważniejsze i tak dla mnie jest to, ze wampir jest miły:)))))
                              bosonoga contesso,wampir jest nie tylko miły.Wszyscy go tu kochamy,jest niesamowity-sprawiedliwy,taktowny,koncyliacyjny,dla takich nowych forumowiczów jak Ty i wszyscy inni jest bardzo pomocny,opiekuńczy,jest mentorem!Czekamy z niecierpliwością nie tylko na każde Jego słowo ale nawet na każdą literkę.Nigdy nie wypisuje głupot ani wulgaryzmów,jest niesamowicie rzeczowy,czyta się Go z niekłamaną przyjemnością.Jego polszczyzna jest jest czysta jak perłka.Brak nam Go jeśli jest dzień bez jego wypowiedzi.On jest po prostu KIMŚ na tym forum.Może nawet NAJKIMŚ.Uwielbiamy Go!
                              • przemek.leniak Flowers for Vampire 31.01.11, 21:01
                                Wampir teraz się rozpływa...
                                i dobrze mu tak...
                                dobro też trzeba odpokutować ;-)
                                pzdr.
                      • Gość: hm... Wezwij leniaka na pomoc... IP: *.futuroexito.pl 30.01.11, 21:41
                        ptasiek, wezwij leniaka na pomoc!!! jako jedyny prawdziwy ksiadz w Lublinie i okolicach odprawi egzorcyzmy i bedzie po ptokach... ooops... po duchach ;-P
                        • bosonoga.contessa Re: Wezwij leniaka na pomoc... 30.01.11, 22:13
                          Leniak, to prawdziwy ksiądz?
                          .....koniec świata blisko!!
                          • przemek.leniak o maj cat! 31.01.11, 20:38
                            w charakterze księcia mam wystepować?
                            Z okazji rozumiem istnienia potrzeby dania ostatniej posługi ptaśkowi
                            który za pomoca sił nadprzyrodzonych został doćkiem...
                            hmm...
                            jak rany...
                            co prawda istnieje pono coś takiego jak kapłaństwo powszechne (czasem występuje jako wręcz ludowe)...
                            ale skoro są książęta majacy święcenia to czemu wywoływać akurat leniaka z lasu?
                            egzorcyści diecezjalni są przecie...
                            mogą doćka oddzwońcować albo też oddoćkowac dzwońca
                            kazdy może też udzielić pokropku jakby co...
                            hmm ja ewentualnie odmówię kadisz
                            ...
                            a tak wogóle to faktycznie jakby zrobiło się apokaliptycznie
                            pzdr.
        • dociek Re: Mam prośbę 01.02.11, 13:51
          Gość portalu: Dzwoniec napisał(a):

          > Wszelki duch Pana Boga chwali...
          > Jak to się stało, że w moim nicku jest "dociek" zamiast "dzwoniec"???
          > Sam tak wpisałem nieświadomie czy zadziałały siły nieczyste???

          No właśnie!!! Bez takich czarów proszę.
      • tajnos.agentos Re: Mam prośbę 31.01.11, 10:53
        Gość portalu: Dociek napisał(a):

        > Jak już rozstrzygniecie, czy lubelak jak burak czy lublinianin jak Indianin, to
        > dajcie znać, bo nie chce mi się czytac wszystkich postów :)

        To proste:
        Lublin - Lublinianin,
        Lubelszczyzna - Lubelszczanin
        Warszawa - Warszawianin
        Szczecin - Szczecinianin
        Londyn - Londynianin
        Pekin - Pekinianin
        Rzym - Rzymianin
        Lizbona - Lizbonianin
        Bruksela - Brukselanin
        Nowy Jork - Nowy Jorczanin...
        I tak dalej.
        • Gość: dzwoniec Re: Mam prośbę IP: 62.244.129.* 31.01.11, 11:27
          Nie żartuj sobie...
        • syrena.z.glebin Re: Mam prośbę 31.01.11, 11:35
          no dobrze, Tajnosie, a co z mieszkańcem Tobtuku, czy Narviku (dla nas historyczne miejsca), czy chociazby z Betlejem.....:PPPP
          • tajnos.agentos Re: Mam prośbę 31.01.11, 11:44
            Tobruczczyk, Narwiczczyk, Betlejemczyk.:P
            • syrena.z.glebin Re: Mam prośbę 31.01.11, 11:55
              :))))masz dobry nasrój Tajnosie agentczyku:PPPP
            • pogarda Re: Mam prośbę 31.01.11, 12:40
              Tobrukczyk raczej :)
              Idac twoim tokiem myslenia wpadlem na kilka innych przykladow:
              Radom - radolanin
              Kielce - kielcelanin
              Krakow - karakolanin
              no i nie zapominajmy o wolnym miescie:
              Gdansk - dancinglanin

              A powaznie: Lubelak wzil sie z zapozyczen. Formy Radomiak, Radomianka, Warszawiak, Warszawianka itp uzywaja -ak jako wyglosu. Stad lubelak, czy tez Lubelak.
              Sa to formy arhaiczne i archetypiczne, choc nadal w uzyciu ustepuja pola -aninom.
              Nie pamietam juz kto rozpoczal ten watek. Wiem, ze "hiperpoprawnosc" popsula sporo w jezyku polskim i tak dla przykladu przez nia wlasnie mamy Warszawe a nie Warszewe.

              Sporo z nich bierze sie wlasnie od ludnosci naplywowej - oni to wlasnie myslac, ze poprawniej bedzie uzyc -lanina przestaja uzywac form poprawnych, badz zwyczajowych, by nie byc posadzona o "buractwo". Taka kwadratura kola.
              Jak bylem malutki to zazdroscilem kolegom i kolezankom ze szkoly, ze na wakacje wyjezdzaja do babci na wsi. Pytalem rodziny dlaczego inni maja kogos na wsi a my nie? Nawet jakiegos dalekiego pociotka wujecznego...
              Potem dopiero zaczalem byc z tego dumny. Po tym, jak zrozumialem termin "ludnosc naplywowa" ;)
              pzdr
              • tajnos.agentos Re: Mam prośbę 31.01.11, 12:47
                Bo ja jestem Lublinianka
                Fajdulufajdulifaj
                Mam spódniczkę po kolanka
                Fajdulifajdulifaj
                A fartuszek jeszcze wyżej
                Fajdulifajdulifaj
                Żeby chłopcom było bliżej
                Fajdulifajdulifaj...:)))
              • Gość: dzwoniec Re: Mam prośbę IP: *.adsl.inetia.pl 31.01.11, 12:52
                > Sa to formy arhaiczne i archetypiczne

                Kaliniok, znowu rozrabiasz? Sam jesteś forma archetypiczna he he :))
                • tajnos.agentos Re: Mam prośbę 31.01.11, 12:55
                  Kalinowszczyźniańczyk.
                  • pogarda Re: Mam prośbę 31.01.11, 13:01
                    Kalinowszczyźniańczyk.
                    !!! Podoba mnie sie to :) Bardziej Kalinowszczyźniańczyk czyz Lublinianczyk ;)
                    pzdr

                    Do Ptaska: Archetyp w "stemma codicum" jest to kodeks, od ktorego pochodza wszystkie inne kolacjonowane kodeksy zawierajace przekaz danego dziela.
                    Zastosowany archetyp nazwotworczy -ak nie jest niepoprawny!
                    pzdr
                    • pogarda Lubelak, czyli kto? 31.01.11, 13:04
                      Lublin - nazwa miasta prawdopodobnie pochodzaca od imienia Lubel, Lubla + koncowka -ak.
                      Hence: Lubel-ak
                      Nie ma co drzec szaty. Lubelak byl jest i prawdopodobnie bedzie nadal istnial w mowie regionalnej, bo i nie widze powodu dlaczego nie ;-D
                      pzdr
                    • empi Re: Mam prośbę 31.01.11, 13:04
                      Pekin-Pekińczyk-Pekińczyczka (Pekinka?)
                      Chińczyk-Chińczyczka
                      wieczny problem dzieci :)
                      pzdr.
                  • Gość: dzwoniec Re: Mam prośbę IP: *.adsl.inetia.pl 31.01.11, 13:26
                    Dzwonek - dzwoniec
                    Kalinowszczyzna - kalinowszczyniec :)
                    • pogarda Re: Mam prośbę 31.01.11, 14:34
                      Nowa Huta - nowohutyk
                      albo:
                      Nowa Huta - nowohuciec
                      albo wlasciwie:
                      Nowa Huta - analfabeciec, analfabetyk, analfabetanin (nie mylic z analfabeta ;-D)
                      Kalina - Kaliniec ;)
                      Kalina to Matka Lublina!
                      pzdr
                      • Gość: dzwoniec Re: Mam prośbę IP: *.adsl.inetia.pl 31.01.11, 14:47
                        Kalina - Kali być chora bwana :)
                        • Gość: antonio Re: Mam prośbę IP: *.centertel.pl 31.01.11, 14:56
                          A mieszkaniec Tatar to kto?dresiak czy dresianin?
                          • pogarda Re: Mam prośbę 31.01.11, 15:20
                            Tatarzyn chyba... Alse skoro nawiazujesz do ubiorow sportowych proponuje Dresowiak.
                            Czesc z nich jest brana mylnie za Gatunek Wyzszy, naczelny, ktory ma wlasna nazwe: Motorowiak lub Motorowiec - fan Motoru Lublin. Gatunek powszechny rowniez na Kalinie, Dziesiatej, Bronowicach i Srodmiesciu, czyli wszystkich "starych" dzielnicach naszego pieknego miasta. Wystepuje rowniez na Czechowie, ale w sladowych ilosciach.
                            pzdr
              • syrena.z.glebin Re: Mam prośbę 31.01.11, 14:51
                pogarda napisał:


                > no i nie zapominajmy o wolnym miescie:
                > Gdansk - dancinglanin
                Gdańszczanin, Gdańszczanka, drogi Pogardo i nie spotkałam się by tutaj mówiono inaczej. Gdańszczak, to slowo obce wśród mieszkańców Gdańska.
                Gdańszczanie mówią ogólnie rzecz biorąc poprawnie. Ale w Gdańsku mieszka obecnie sporo Kaszubów i często można usłyszeć slowo Danzing. Aż strach zapytać jak nazywają mieszkankę tego "danzingu"
                • pogarda Re: Mam prośbę 31.01.11, 15:15
                  Oczywiscie ze Gdanszczanin. Ironia, czy wrecz sarkazm przemawia przeze mnie od czasu do czasu, bo watek choc ciekawy, zupelnie niepotrzebny ;)
                  Wysmiewam szczegolnie posty pitoka, bo jakims sposobem uwzial sie na moja ukochana Kaline ;)
                  Jako "ludnosc naplywowa" nawet nie wie, ze czwartek, podzamcze i kalina byly pierwszymi zalazkami lublina jako takiego. Obok wieniawy i starego lublina (tak czesci zydowskiej jak i chrzescijanskiej) sa to najstarsze jego czesci.
                  Dopiero po wojnie, od czasow tow. bieruta zaczeto dobudowywac na kalinie blokowiska, ktore teraz siegaja od ponikwody az po rudnik - dwie dzielnice "willowe", domkow jednorodzinnych. Stad tez obecna ul. lwowska przez 89r nazywala sie ul. bieruta. Pamietam rowniez wielki pomnik, w ktory jako dziecko rzucalem sniezkami w zimie, a latem deskorolkowcy mieli uzywanie na pieknym, rowniutkim i wyglancowanym jak szklo, marmurowym placu przed pomnikiem.
                  Ostatni raz jak bylem na tym placu ktos sobie w przeciagu jednej nocy "pozyczyl" wszystkie plyty marmurowe i plac zamienil sie w pobojowisko. Teraz ten plac nosi nazwe jakiegos rabina (nie pomne nazwiska ani imienia, bo wyerodowala je z mojej pamieci jedza skleroza). Ale kalina nadal jest piekna i pelna uroku. No i przede wszystkim jest zielona, pelna drzew.
                  pzdr
                  • whipped.cream Re: Mam prośbę 31.01.11, 15:21
                    Bzdura! Lwowska od zawsze byla Lwowska (tzn. od wytyczenia ulicy w tym ksztalcie). A plac nosi nazwe Singera.
                    • Gość: dzwoniec Re: Mam prośbę IP: *.adsl.inetia.pl 31.01.11, 15:28
                      Straszne miałeś dzieciństwo, Kaliniok :)))

                      www.phototrans.eu/14,452637,0,Jelcz_PR110M_11695.html
                      • pogarda Re: Mam prośbę 31.01.11, 16:01
                        Ooooo! Piekne zdjecie zrobione z kladki nad Bieruta, obecnie Lwowska.
                        na pierwzym planie po prawej Predom, ktory jako jedyny w lublinie sprzedawal rowery "Wigry 3". Obok byl "papierniczy". Idac dalej: ksiegarnia, chemiczny, obuwniczy, niesny is pozywczy. Ostatnia byla restauracja i kawairnia "Kalinka" (przez autochtonow zwana "Kombinatem" ;-D)
                        Drzewa po srodku, to jarzebina. Wszystko sie zgadza co do mojego dziecinstwa, z tym, ze ja jezdzilem jelczami "ogorkami" i uwielbialem sie klasc brzuchem na pokrywie silnika obok kierowcy i patrzec na droge w czasie jazdy ;)
                        Niektore z tych "ogorkow" mialy przyczepy - taki prawie przegubowiec ;D
                        Az sie lezka w oku kreci ;(
                        Teraz do pracy jezdze takimi przegubowcami bo jest duzo szybciej niz samochodem, motorem, czy innym rowerem dzieki Buspasom - Metro Bus Line ale to nie to samo...
                        Przeciwnikom buspasow proponuje obejrzec zdjecia tego jak to rozwiazano w Swansea. Mozna sie sporo nauczyc od walijczykow w tym temacie.
                        pzdr
                        • empi Re: Mam prośbę 31.01.11, 16:15
                          Ostatnia byla restauracja i kawairnia "Kalinka" (przez autochtonow zwana "Kombinatem" ;-D)
                          pogardo, kombinat to była nazwa oficjalna :). Za Gierka rośliśmy w siłę i żyło się nam dostatniej. W związku z tym co znaczniejsze obiekty nazywano kombinatami np. Kombinat Nowa Huta. Tak więc były też Kombinaty Gastronomiczne, o ile pamiętam Astoria, Trojka też nosiły nazwę kombinatu. Takie nazewnictwo było przyjęte w całej Polsce.
                          pzdr.
                    • pogarda Re: Mam prośbę 31.01.11, 15:28
                      Bzdura! Lwowska od zawsze byla Lwowska (tzn. od wytyczenia ulicy w tym ksztalcie).

                      Nieprawda. Lwowska kiedys nosila nazwe ul B. Bieruta. Zaczynala sie od al. Tysiaclecia a konczyla na rondzie (obecnie Andersa). Nazwe ulicy zmieniono bodaj w 1990 albo 91r. Zmieniono wowczas rowniez numeracje blokow.
                      pzdr
                      • whipped.cream Re: Mam prośbę 31.01.11, 15:31
                        Pogardo, pleciesz. Bieruta byl plac z pomnikiem. Ulica nazywala sie Lwowska!
                        • Gość: Syrena.z.głębin Re: Mam prośbę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.11, 16:04
                          Pogardo, tak pięknie piszesz o Lublinie........
                          • pogarda Re: Mam prośbę 31.01.11, 16:12
                            Bo kocham to miasto. W lublinie spedzilem wieksza czesc swojego dziecinstwa. Lublin nie bez kozery (za to bez Koziary ;-D) nazywany jest Malym Krakowem. Tylko ludzie marudza, ze brudne, paskudne itp. Trawa jest zawsze bardziej zielona po drugiej stronie. Brudno jest wszedzie. Ale nie wszedzie jest tak uroczo, zielono i pieknie.
                            Dopiero po wyjezdzie do Bydgoszczy, Kielc, Nowej Huty, Bytomia czy innergo Radomia zaczynamy doceniac to co mamy...
                            Czesto bywam w Lublinie (raz na dwa, trzy lata) i nie wyobrazam sobie abym nie zrobil sobie spaceru od starej kaliny przez stare miasto do saskiego.
                            pzdr
                        • pogarda Re: Mam prośbę 31.01.11, 16:07
                          Proponuje sprawdzic fakty zanim sie kogos oskarzy o plecenie :)
                          Przyklady: dolna bieruta od ruskiej do szkoly podstawowej nr 37 -obecnie Lwowska - gdyby autor zdjecia odwrocil sie w lewo zobaczylby pomnik i plac.
                          Gorna czesc ul bieruta - od w/w szkoly do wawozu. Proponuje rowniez przeczytac podpis pod tym zdjeciem.
                          zpdr


                          -
                          • whipped.cream Re: Mam prośbę 31.01.11, 16:26
                            (...)Wytrwałość opłaciła się - w roku 1989 nastąpił przełom. W maju lubelscy studenci protestowali na pl. Litewskim; nazwali go Placem Niebiańskiego Spokoju. Był to protest przeciwko odmowie rejestracji NZS przez Sąd Wojewódzki w Warszawie. 27 czerwca w Lublinie po raz pierwszy zasiedli do rozmów przedstawiciele koalicji, opozycji i władzy. Uczestniczyli w nich posłowie, senatorowie z woj. lubelskiego, którzy uzyskali mandaty w imieniu Komitetu Obywatelskiego „Solidarność” oraz PZPR, ZSL, SD, PAX. Przewodniczącym Lubelskiego Komitetu Obywatelskiego był profesor Jerzy Kłoczowski z KUL, wiceprzewodniczącym profesor Tadeusz Baszyński z UMCS. W Lublinie komitet mieścił się przy ulicy Krakowskie Przedmieście 62. Wyraźnym znakiem nadchodzącego „nowego” było w Lublinie podjęcie przez MRN decyzji o likwidacji pomnika Bolesława Bieruta. Ulicę Bieruta przemianowano na Lwowską, a plac jego imienia pozostawiono bez nazwy(...).

                            1989 r.

                            Zwracam honor i przepraszam (mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa)..
                            Przy ul. Lwowskiej mieszkala znajoma mojej rodziny, ktora dostala mieszkanie w nowo wybudowanym bloku. Po jej smierci likwidowalam to mieszkanie i w dokumentach znalazlam "przydział" ze spoldzielni na mieszkanie przy ul. Lwowskiej 9. Dlatego tak sie upieralam, ze to juz byla Lwowska.

                            Przepraszam!
                            • pogarda Re: Mam prośbę 31.01.11, 16:35
                              A i nie ma za co :)
                              pzdr
                        • empi Re: Mam prośbę 31.01.11, 16:27
                          Ulica nazywala sie Lwowska!
                          Na taki rewizjonistyczny akcent w owych czasach nikt w Lublinie nie pozwolił sobie :)
                          pzdr.
                          • whipped.cream Re: Mam prośbę 31.01.11, 16:35
                            To nie byl zaden rewizjonizm, tylko rogatka lwowska ;-)
                            • empi Re: Mam prośbę 31.01.11, 16:39
                              jaka rogatka lwowska ?:). Jeszcze ktoś by pomyślał, że tamtędy przebiegał jakiś trakt lwowski, i to na północ. Młodzież gotowa nam uwierzyć. :)
                              pzdr.
                              • Gość: Syrena.z.głębin Re: Mam prośbę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.11, 16:43
                                sami szybciej byscie w to uwierzyli:)) Mlodzież jest sprytniejsza i nie "łyka" wszystkiego "jak mlody indyk" :PPPPP
                              • czarownica.z.tubtina Jakis trakt lwowski... 31.01.11, 18:32
                                A jak myslisz, empi? Z jakiego powodu znalazla sie wlasnie tam ulica Lwowska?

                                Zanim Kalina zostala Kalina, nazywana byla Przedmiesciem Lwowskim. Stracila na znaczeniu dopiero po wybudowaniu traktu przez Piaski na poczatku XIX wieku. Szlak Lwowski przez Kalinowszczyzne, zwany tez traktem ruskim wiodl tamtedy juz w czasach przedlokacyjnych. A sama Kalinowszczyzna to miano nosi dopiero od poczatku XVIII i byla jurydyka niezalezna od miasta.

                                Kiedys juz bylo pare zdan na forum o Kalinie.
                                • empi Re: Jakis trakt lwowski... 31.01.11, 21:06
                                  o kurcze, możesz mieć rację! Muszę to wszystko sprawdzić w moich źródłach. Fajnie na starość jeszcze coś się dowiedzieć :)
                                  pzdr.
                                  • empi Re: Jakis trakt lwowski... 31.01.11, 21:19
                                    Znalazłem dowody, że masz rację!pzdr.
                                    • czarownica.z.tubtina Re: Jakis trakt lwowski... 31.01.11, 22:17
                                      Ciesze sie :-).

                                      To wszystko nie jest takie proste, chociaz logicznie najprostsze wydaje sie pytanie podstawowe: Polozenie Lublina na 7 wzgorzach (w miare rozwoju grodu, bo przeciez jeszcze nie miasta) mialo znaczenie obronne. Swoja role spelnialy takze Bystrzyca, Czechowka i Czerniejowka. Ile bylo brodow na Bystrzycy? Potrafisz je wymienic?

                                      I kolejne pytanie: Jakimi szlakami ciagneli kupcy na Ukraine, na Litwe, na Rus, ktorymi szlakami ciagnal krol, gdy Lublin rozwijal sie wspaniale w czasach Jagiellonow? Ile z tych traktow wyznacza dzisiaj nasze drogi wspolczesne?

                                      To wlasnie jest piekne w historii, ze odkrywamy ja ciagle na nowo, poznajac nowe fakty z przeszlosci i ciagle musimy patrzec ile nowa wiedza wnosi w nasza znajomosc historii, mowiacej o naszych korzeniach. O naszym miejscu tam i wtedy i tu i dzisiaj.

                                      A tu masz piekna wypowiedz Nikta o Kalinowszczyznie. Nikta, ktory jak wielu uzytkownikow, wnoszacych cos do wiedzy o Lublinie i Lubelszczyznie, zniknal z tego forum (mam ciagle nadzieje, ze niebezpowrotnie).

                                      Czy Nikt wroci na forum Lublin?

                                      Dobranocnie ;-)

                                      PSsss... A dworek Pola wcale nie jest jego dworkiem ;-P
                                      • przemek.leniak Czarownico... 31.01.11, 22:38
                                        Z tym dworkiem to znam taką wersję że jednak jest znaczy był Pola choć to nie Polowie go zbudowali
                                        i stał początkowo w parku Bronowickim...
                                        napisz jak znasz inną wersję
                                        swoją droga otwarcie dworku jako muzeum nastąpiło w moje urodziny ;-)
                                        w deszczową sobotę...
                                        ...
                                        z tymi 7 wzgórzami to jest mit
                                        no i tak sobie myślę że "za Jagiellonów" to też jest mit
                                        znacznie ciekawszy jest Lublin wcześniejszy
                                        ...
                                        brody hi hi w obrębie miasta?
                                        dodałbym też nie mniej ważną dla miasta przeprawę przez Czechówkę
                                        tamtędy przecie straż miejska chodziła na Czwartek każdej nocy opuszczając miejskie mury...
                                        ...
                                        Nikta jest stanowczo za mało (bo czasem bywa) a i hubertkm się nie udziela...
                                        troche to i mea culpa jest zapewne...
                                        ech
                                        dobranoc
                                        pzdr.
                                        • czarownica.z.tubtina Re: Czarownico... 31.01.11, 22:58
                                          Dworek "Pola" przeniesiony jest z Cementowni Firlej. Dworek jakich wiele, wyroznia go to, ze urzadzono w nim muzeum Wincentego Pola. W parku bronowickim nie bylo zadnego dworku (o ile ja wiem cos na pewno o parku Foksal).

                                          Mit o 7 wzgorzach? To rozczapierz palce obu dloni i policz na ile wzgorzach polozony byl (jest) Lublin.

                                          Jagiellonowie to jest mit? Jasne, wszystko co dobre moglo sie przydarzyc i przydarzylo sie memu miastu w przeszlosci i teraz to jest mit, bo tak chca to widziec prowncjonalni malokontenci.

                                          Brody w obrebie miasta - a o jakim miescie mowisz? Odrozniasz jurydyke od miasta? A Nikta przeczytales? To dziwne z jaka latwoscia wypowiadasz sie o sprawach, o ktorych masz blade pojecie, mimo, ze masz podany link do wartosciowej wypowiedzi...

                                          Tak, masz racje w 100%!!!! To twoja niewatpliwa zasluga, ze z tego forum zniknelo tylu wartosciowych ludzi. Jak to ktos kiedys tu napisal: Nic tak nie kala, jak nie ta skala! (przytaczajac slowa fraszkopisarza).

                                          Wracam do realu, bo dzisiaj bardziej mnie frapuje podroz z Lublina do Warszawy, odbywana koleja w ciagu 1 (slownie: jednej) godziny na linii KDP.

                                          • empi Re: Czarownico... 31.01.11, 22:59
                                            O Dworku i muzeum.
                                            pzdr.
                                            • czarownica.z.tubtina Re: Czarownico... 31.01.11, 23:07
                                              Nie kus zdrajco ;-). Mam w glowie pociag do Wawki, mknacy z predkoscia 250-300 km/h do Wawki. O dworku przy innej okazji ;-).
                                          • przemek.leniak Re: Czarownico... 31.01.11, 23:41
                                            ano wiem że mnie nie lubisz pasjami ;-)
                                            ale jednak się chyba mylisz co do dworku link
                                            park zaś ech...
                                            ...
                                            w kwestii palców...
                                            rozczapierzanie nic nie pomaga na mity.
                                            7 wzgórz to tylko ładne nawiazanie do Rzymu
                                            jeśli zechcesz policzyć to masz tak Czwartek, Grodzisko, Białkowską górę (własciwie to jak Nikt sugerował nie jest oddzielne wzgórze od Grodziska), wzgórze zamkowe, i pagór na którym leży i Stare Miasto i Krakowskie Przedmieście...
                                            wystarczy więc jedna dłoń...
                                            zwykła pięciopalczasta ;-)
                                            ...
                                            miasto i jurydyka...
                                            ech czarownico czarownico...
                                            jurydyka to pojęcie prawne jest...
                                            a miasto...
                                            ech z łatwością powiadasz...
                                            masz link
                                            no mniejsza zresztą...
                                            ...
                                            a ze mam rację to się dziwię że przyznałas, chyba niechcący
                                            ...
                                            cóż...
                                            dobranoc
                                            • Gość: ziewający leniak skoro jeszcze nie śpię ale usnę wkrótce IP: *.adsl.inetia.pl 01.02.11, 00:38
                                              link
                                              warto obejrzeć bo nie tylko folwark Firlejowszczyzna tu widać ale i zamek i wiele ciekawych widoków jak choćby Stołpie, czy Piotrawin, albo Janowiec (jako Janowice) czy Kazimierz...
                                              jak widać dworek który w znanych okolicznościach stał się własnością cementowni powstałej na gruntach dawnego folwarku stał tam sobie...

                                              tam nie było faktycznie w parku Bronowickim
                                              ciut obok link trzeba porównać z link
                                              widać to jeszcze na tym planie link ale jest to mały obrazek...
                                              zresztą czas już spać...
                                              "
                                              • pogarda Re: skoro jeszcze nie śpię ale usnę wkrótce 01.02.11, 12:53
                                                Dobranoc leniaku :)
                                                pzdr
                                          • czarownica.z.tubtina Czarownico... pacnęłaś jak gołąb na parapet ;-P 01.02.11, 05:50
                                            jak mawial sw. pamieci Bohdan Pniewski.

                                            (...)Dworek "Pola" przeniesiony jest z Cementowni Firlej(...).

                                            Albo pomrocznosc jasna, albo przeszlam na ciemna strone mocy, albo sasiadka ptaska jednak buszuje w sieci...

                                            Bleeeeee... Wstyd mi!
                                      • empi Re: Jakis trakt lwowski... 31.01.11, 22:53
                                        PSsss... A dworek Pola wcale nie jest jego dworkiem ;-P
                                        przecież nie rościłem do niego pretensji :)
                                        Wracając do tych szlaków, rozkwit Lublina w tamtych czasch był ściśle związany ze Wschodem. Obecny marazm to wynik odwrócenia się Polski plecami do Wschodu.
                                        Dzięki za link, za przypomnienie faktów i niektórych forumowiczów. Podejrzewam, że paru zagląda tu jeszcze, pod innymi nickami :)
                                        pzdr.
                                      • pogarda Re: Jakis trakt lwowski... 01.02.11, 11:08
                                        Czarownico. Dziekuje serdecznie za link to tekstu Nikt'a. Nigdy nie mialem okazji go przeczytac, a mimo, ze wiele z tych faktow znalem z opowiesci rodzinnych i wlasnych poszukiwan, kilka rzeczy bylo dla mnie nowych.
                                        Moja rodzina (czesc rodziny z ktora z roznych przyczyn nie utrzymuje kontaktow) nadal posiada kamienice przy Gorze Bialkowskiej (no, powiedzmy ze niedaleko gory), a ulica przy ktorej sie miesci byla kiedys dosc waznym szlakiem handlowym.
                                        Kocham moj Lublin, ale najcieplejsze uczucie rezerwuje dla mojej ukochanej Kaliny. Co prawda niektorzy forumowicze smieja sie z niej i wyszydzaja moje uczucie ale nie zmienia to faktu. Kalina byla jednym z zalazkow osadnictwa w tym rejonie i obok wynienionych przeze mnie wczesniej dzielnic tworzyla Lublin.
                                        Odpowiadajac Dockowi, referujac do moich poprzednich wypowiedzi: Jestem Lubelak! Kaliniak przede wszystkim ;-D
                                        pzdr
              • Gość: antonio Re: Mam prośbę IP: *.centertel.pl 31.01.11, 17:42
                Wyglada wiec na to ze autor tego watka jest buraczaninem.
                • bolero50 Re: Mam prośbę 31.01.11, 19:30
                  Tego nie można być pewnym. Może jednak buraczakiem
    • Gość: nilmo Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! IP: *.adsl.inetia.pl 26.09.13, 12:38
      Określenie "lubelak" funkcjonowało i nadal funkcjonuje pośród rodowitych mieszkańców Lublina.
      Tak mówił mój dziadek , który zginął na Zamku lubelskim, tak mówiła babcia, tak mówili i mówią rdzenni mieszkańcy Lubartowskiej, Ruskiej Cyruliczej i Starego Miasta. Czy Ci się to podoba czy nie. Widzę że masz słomiane kompleksy i nie potrafisz zrozumieć tej kultury. "Lubelak" to owszem naleciałość lwowska, bo Lublin długo był jednym z głównych miast, na szlaku handlowym Polska-Ruś, ale określenie to przyjęło się i zostało zaakceptowane przez mieszkańców, przed kilkoma wiekami.
      Ale czy może to zrozumieć byle burak który zsunął się z furmanki jak tatula na targ do miasta przyjechał?
    • wyszlem Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! 14.05.15, 11:49
      Synek Lubelaka. Dla mnie to nie problem. Dla mnie problem z osobami pochodzącymi ze śląska, którzy nie umieją mówić w żadnym języku. Można powiedzieć, że mają język polski komunikatywny. Niby całe życie w Polsce, książki były pisane po polsku a nie po ślązacku, skończona polska szkoła, gdzie mówiło się po polsku, skończona matura - i jak to możliwe, że oni nie umieją mówić po polsku?
      Jak ja potrzebuję za granicą rozmawiać po angielsku, to przestawiam się na język angielski aby mnie rozumiano. A ślązący nie potrafią mówić po polsku żeby ich rozumiano..?
      • Gość: mieszkaniec LU Re: Lubelak?!? Bydlak, czy burak?! IP: *.dynamic.chello.pl 15.05.15, 07:31
        Ciekawy wątek był. A to tylko 4 lata temu. A teraz? Mizeria i zsiadłe mleko!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka