Dodaj do ulubionych

Katoliczka sie nie rozbiera

31.01.11, 11:41
Weronika Lewicka (18 l.) po zakończeniu swojej przygody z show "Top Model. Zostań modelką" i powrocie do prywatnego liceum katolickiego została skreślona z listy uczniów. Powód? Rozbierana sesja...

"Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga, powinni pokazać listy uwierzytelniające." (JULIAN TUWIM)
Obserwuj wątek
    • Gość: powrut nawakacjah Re: Katoliczka sie nie rozbiera IP: *.183.197-77.rev.gaoland.net 31.01.11, 11:51
      Joasiu ,a moze zlamala REGULAMIN tej szkoly
      PS moze masz namiary na ta SESJA
      • Gość: powrut nawakacjah Re: Katoliczka sie nie rozbiera IP: *.183.197-77.rev.gaoland.net 31.01.11, 11:54
        kto szuka to znajdziewww.forum.banzaj.pl/galeria/weronika-lewicka-nago-top-model-594-zdjecie-temat-7553-13391-png.html
        PS ciekawe czy EMPI pujdzie w slady liceum
        • tajnos.agentos Re: Katoliczka sie nie rozbiera 31.01.11, 11:59
          Ale lacha!!! Kempa do pięt jej nie dorasta...:)
          • syrena.z.glebin Re: Katoliczka sie nie rozbiera 31.01.11, 15:02
            tajnos.agentos napisał:

            > Ale lacha!!! Kempa do pięt jej nie dorasta...:)

            a Fotyga?
            • Gość: bosman że o ... IP: *.centertel.pl 01.02.11, 10:16
              Szczypińskiej nie wspomnę.
              -----------------------------------------------
              interesant: Czy jest Pani Pińska?
              Szczy-pińska - prostuje asystentka
              A, jak szczy, to poczekam.
            • tajnos.agentos Re: Katoliczka sie nie rozbiera 01.02.11, 11:08
              Fotyga? No, może trochę lepiej... Najwyżej do kostek.:)
        • Gość: Zdzichu Re: Katoliczka sie nie rozbiera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.11, 13:28
          Gość portalu: powrut nawakacjah napisał(a):
          > kto szuka to znajdzie href="www.forum.banzaj.pl/galeria/weronika-lewicka-nago-top-model-594-zdjecie-temat-7553-13391-png.html" target="_blank"
          rel="nofollow">www.forum.banzaj.pl/galeria/weronika-lewicka-nago-top-model-594-zdjecie-temat-7553-13391-png.html

          No, ja też bym ją wylał ze szkoły. Jak można się rozbierać mając tak małe cycki? Toż to wstyd dla szkoły na cała polskę.
          • pogarda Re: Katoliczka sie nie rozbiera 31.01.11, 14:11
            > No, ja też bym ją wylał ze szkoły. Jak można się rozbierać mając tak małe cycki
            > ? Toż to wstyd dla szkoły na cała polskę.

            Zaprzeczam temu! Weronika ma bardzo ladne cycki. Trzyma je w szafie i po prostu nie nosi ;-D
            pzdr
            • Gość: Zdzichu Re: Katoliczka sie nie rozbiera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.11, 16:42
              pogarda napisał:
              > Weronika ma bardzo ladne cycki. Trzyma je w szafie i po prostu nie nosi ;-D

              To kiedy je zakłada, na rekolekcje?
              • Gość: Syrena.z.głębin Re: Katoliczka sie nie rozbiera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.11, 16:46
                i na rezurekcje oraz na pasterkę:DDDD
                • Gość: Zdzichu Re: Katoliczka sie nie rozbiera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.11, 20:45
                  Oooo, to to .. A na nieszpór?
                  Na marginesie: rozumiem, że u syrenki z balonami wszystko w porządku, bo inaczej byłaby niepławna. :)))
    • pogarda Re: Katoliczka sie nie rozbiera 31.01.11, 11:53
      A mowi pismo: Bedziecie kochac sie wzajemnie i wielbic cialo, bo w nim jest pekno i chwala moja... ;-D
      pzdr
      • Gość: ef Re: Katoliczka sie nie rozbiera IP: *.lublin.hypnet.pl 31.01.11, 13:43
        skoro zdecydowala sie na nauke w szkole prywatnej to zaakceptowala jej regulamin chocby nie wiem jak mogl komus wydawac sie glupi, przymusu nie ma. To fajno ze katoliki beda prawdziwymi katolikami a niekatoliki wreszcie przestana udawac ze nimi sa. Z religijnej wszechobecnej cepeliady moze atmosfera sie oczysci.
        • Gość: folkatka Re: Katoliczka sie nie rozbiera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.11, 14:21
          Podejrzewam, Joanno, ze jeszcze w latach 70. czy 80. każde liceum w rodzaju Stasia czy Zamoja wywailłoby taką pannę. (z innej beczki - w PRL istniał zapis, że pan z panią nie mogli wynająć pokoju hotelowego, o ile nie byli małżeństwem).
          To nie jest tak, że katoliczka sie nie rozbiera. Przestań tworzyc jakies mity na ten temat, przedstawiajace nas w krzywym swietle jako - za przeproszeniem - cnotki-niewydymki. Sama - prywatnie - znam fotografika specjalizującego sie w aktach, o światopoglądzie bardzo katolickim w wersji "hard".
          Szkoła miała prawo tak postąpić, bo jest szkoła prywatną.
          Efad - fajnie że tak napisaleś. Masz rację!!
          • Gość: JB folkatka,nie tak IP: *.lublin.mm.pl 31.01.11, 17:35
            folkatka,cos niby wiesz,ale dezinformujesz. Przepis hotelowy,owszem,istnial,ale do 1955,albo 1956,kiedy stary Miecugow zwrocił nan uwage na łamach "Zycia Literackiego" (jakim prawem?) Potem mozna sie bylo wspolnie meldowac w hotelach,ale z wolnymi pokojami za łatwo nie było. Dalej: dając te wiadomosc nie ustosunkowalam sie do niej. Bawcie się!
            • Gość: folkatka Re: folkatka,nie tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.11, 17:38
              Czytałam o tym wieki temu, w felietonach Fedorowicza z lat. 70. MOzliwe, że źle zapamietałam.
              Pozdr
            • empi Re: folkatka,nie tak 31.01.11, 18:09
              Potem mozna sie bylo wspolnie meldowac w hotelach
              Był tylko jeden warunek, prawdopodobnie :). Nie mogła zameldować się para w której chociaż jedno z nich miało meldunek na miejscu. Taka forma walki z prostytucją :)
              pzdr.
              • Gość: Zdzichu Re: folkatka,nie tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.11, 20:22
                Racja, wujek. Jak mojemu kolesiowi spaliła się chałupa, bo wrzucił peta do kosza na śmieci, to nie chcieli go zameldować w hotelu, bo miejscowy. Ale z kurestwem to raczej w ten sposób nie powalczyli, bo kto by tam bladzie chciał meldować. Dostawał portier papiera w łape i bladź wchodziła na górę jak portier "wyszedł po herbatę" na zaplecze.
        • Gość: Zdzichu Re: Katoliczka sie nie rozbiera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.11, 16:55
          Gość portalu: ef napisał(a):
          > To fajno ze katoliki beda prawdziwymi katolikami a niekatoliki wreszcie przestana udawac
          > ze nimi sa. Z religijnej wszechobecnej cepeliady moze atmosfera sie oczysci.

          Zarraaa, a gdzie to, w jakiej świętej książce katolików jest napisane, że katoliczka nie może się pokazać rozebrana? To dopiero w III w. wymyślono, że matka Jezusa była nieruszana i zaczęto kryminalizować seksualność człowieka. Wcześniej było wszystko normalnie. Katolicyzm wymyślony przez niejakiego Szaula (vel Pawła) z Tarsu nie był pruderyjny i purytański, dopiero kolejne "udoskonalenia" klechów - hipokrytów uczyniły go obłudnym.
          • Gość: Syrena.z.głębin Re: Katoliczka sie nie rozbiera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.11, 17:02
            Zdzichu, jaki z Ciebie erudyta:))) P.
            Tak, masz rację, ze o tym przypominasz
            • Gość: Zdzichu Re: Katoliczka sie nie rozbiera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.11, 20:17
              Bóg zapłać za komplemencik, podwodna laseczko. To i owo sie wie. Co prawda do szkoły nie lubiłem chodzić, opierdzielałem się na maksa, ale jednak w końcu na chama nauczyli człowieka czytać i pisać, toteż od czasu do czasu coś tam się przesylabizuje :)
    • Gość: dzwoniec Re: Katoliczka sie nie rozbiera IP: *.adsl.inetia.pl 31.01.11, 14:14
      Gdyby to była szkoła marksizmu - leninizmu, to wyrzyciliby ją, gdyby nie chciała się rozebrać :)
      • syrena.z.glebin Re: Katoliczka sie nie rozbiera 31.01.11, 15:06
        wbrew pozorom owi "marksiści" (w domysle komuna) lepiej dbali o moralność, niz obecni "wierzący" ( w domyśle dzisiejsza władza)
        • Gość: folkatka Re: Katoliczka sie nie rozbiera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.11, 15:09
          > wbrew pozorom owi "marksiści" (w domysle komuna) lepiej dbali o moralność, niz
          > obecni "wierzący" ( w domyśle dzisiejsza władza)


          Słyszałam kiedys historię z późnego PRL, jak to para nieślubna chciała sobie pokój wynająć w jakms hotelu robotniczym.
          I dyrektor tegoż - partyjny i czerwony jak ta lala - powiedział wprost, że póki on jest dyrektorem, to nie pozwoli na coś takiego :))
          • Gość: Prześmiewca Re: Katoliczka sie nie rozbiera IP: *.adsl.inetia.pl 31.01.11, 17:13
            Kurde bele nic nie widziałem.Co kuknę a tu łup reklama.Pewnie się na mnie ojciec toruński zawziął.
          • Gość: aron Re: Katoliczka sie nie rozbiera IP: *.play-internet.pl 31.01.11, 17:25
            w PRLu zezwolenia na spanie w hotelu bez slubu z dziwkami mieli dewizowcy, bo komuna strasznie dewizow potrzebowala

            • mikesz6 Re: Katoliczka sie nie rozbiera 31.01.11, 18:04
              Rzeczywiście można się wkurzyć na takie postawienie sprawy. Tym bardziej jeżeli dziewuszka jest naprawdę zgrabna.
              Ale dlaczego nikt nie pomyslal, ze bez zdjęcia odzieży wierzchniej jest naprawdę ciężko dokonać wyboru
              Wiadomo ,że rozgrywane są różne konkursy "Miss Polonia", Miss nastolatek", "Miss Natura", "Miss Lata z Radiem", czy "Miss mokrego podkoszulka"... A gdyby w szranki konkursowe miały stanąć siostry z zakonu elżbietanek?" Miss czarnej sukienki". Oczywiście suchej. To jak miałyby wyglądać taki konkurs?
              Trudno w przypadku zakonnic mówić o stroju kąpielowym, chociaż nie wierzę aby prysznic brały w strojach organizacyjnych. Szok związany z pokazaniem ...kolan byłby zbyt duży i stąd rezygnacja z tej formy prezentacji walorów uczestniczek konkursu. Ale za to inne formy...Dlaczego nie? Chociaż jak na mój gust mogłyby być bardziej dynamiczne.

              I tak pierwsza forma prezentacji to chód pielgrzymkowy. Wszyscy wiedzą o co chodzi. Częstochowa, Piekary śląskie, Wąwolnica, czy Rzym. W tym ostatnim przypadku marsz tylko na płytę lotniska Okęcie, bo dalej to już...Zero kryptoreklamy.

              Drugi etap to oczywiście nieśmiertelna pozycja różańcowa. Tutaj oczywiście pełna dowolność środków ekspresji. Lewa noga założona na prawą...prawa na lewą...siad turecki...kwiat lotosu itd.

              Etap finałowy ....I niestety ilość wariantów prezentacji ma swoje granice .Nie można zdecydować kto wygra bez...

              Tak, tak .Bez zdjęcia zwiewnej pelerynki nie da się zdecydować która z zakonnic jest warta...pierwszej nagrody . A jeżeli będzie potrzebna dogrywka to ...

              I w ten sposób drogą empirycznego dowodu można dojść do przekonania, ze bez pełnej prezentacji uczestniczek konkursów piękności ciężko jest dokonać prawidłowego wyboru.

              Szkoda, ze pan/pan Dyrektor o tym nie wie.



              • Gość: dzwoniec Re: Katoliczka sie nie rozbiera IP: *.adsl.inetia.pl 31.01.11, 18:34
                Do tych wszystkich konkursów nalezy jeszcze dodać "Miss Bałtyku 2010" :)

                www.fakt.pl/m/Repozytorium.Obiekt.aspx/-580/-500/faktonline/634193828091520620.JPG
                • bolero50 Re: Katoliczka sie nie rozbiera 31.01.11, 19:35
                  De gustibus non est disputandum :))))

                  Z przyjemnoscia popatrzę na mężczyznę nieco tłustszego/grubszego. Z tego co wiem, trudno takich spotkac na tym forum :)
              • Gość: Zdzichu Re: Katoliczka sie nie rozbiera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.11, 20:33
                mikesz6 napisał: dużooooooooooo

                Nieźle lutujesz, miki, porechotałem trochę. Prawda jest jednak taka, że ładniutkie zakonnice sa tylko na filmach. W prawdziwym życiu niemal wszystkie to kaszaloty. Ładna by sie tam nie utrzymała, bo by ją te pozostałe krokodyle wykończyły z zazdrości.
            • Gość: JB Re: Katoliczka sie nie rozbiera IP: *.lublin.mm.pl 31.01.11, 18:21
              aron,jak dewizowiec wprowadzal panią lekkich obyczajow do hotelu ,to zwykle czekali nań z łapą, wiec dewizy szly do kieszen a nie dla panstwa. No,ale moze masz lepsze informacje.
              • Gość: aron Re: Katoliczka sie nie rozbiera IP: *.paradowski.pl 01.02.11, 06:17
                dewizy szły do SB, a stamtąd do państwa, bo "opiekunami" dziwek byli esbecy. Było to jedno ze źródeł dewiz które nie wiadomo dlaczego były potrzebne socjalistycznemu państwu które powinno taką obcą kapitalistyczną walutą gardzic przecież programowo.
                • syrena.z.glebin Re: Katoliczka sie nie rozbiera 01.02.11, 10:25
                  jakieś nowe fakty aronie?! Możesz podać źródła? To bardzo ciekawe, może do habilitacji wrzucę to zagadnienie. Do tej pory nic takiego w dokumentach IPN nie znalazłam.
                  • Gość: powrut nawakacjah Re: Katoliczka sie nie rozbiera IP: *.183.197-77.rev.gaoland.net 01.02.11, 10:32
                    syrenko zapytaj sie twojego agentczyka ON- CI to wszystko potwierdzi
                    • syrena.z.glebin Re: Katoliczka sie nie rozbiera 01.02.11, 10:41
                      Nigdy nie pozwoliłabym sobie na określenie, ze ktos jest "mój":))
                      Czy wszystko potwierdzi agentczyk?...ciekawe, tak, bardzo ciekawe.
                      Osobistych agentow nigdy nie miałam i nie mam. W jakim celu?

                      Natomiast Tajnos agentos, to naprawde sympatyczny człowieczek:))))
                    • tajnos.agentos Re: Katoliczka sie nie rozbiera 01.02.11, 10:55
                      Gość portalu: powrut nawakacjah napisał(a):

                      > syrenko zapytaj sie twojego agentczyka ON- CI to wszystko potwierdzi

                      PotfierCam ze TEN troll i spamer jest tym samym osobnikiem co TFUJ listonosz.
                      Twój psychiatra.
          • Gość: JB folkatka... IP: *.lublin.mm.pl 31.01.11, 18:17
            Durnie,folkatka,byli i są, Ja napisałam,jak było naprawde, bo ostatecznie świętą nie byłam, więc wiem.
            • Gość: Zdzichu Re: folkatka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.11, 20:38
              To mówisz, Jołaśka, że odstawiałaś numery? Zeznaj cos więcej, może bedzie troche śmiechu i może niektóre zagryziaki cie polubią. Ja już cie lubie, bo mnie tez raczej nie beatyfikują. :)
    • Gość: mix To katoliczke można oglądać IP: *.adsl.inetia.pl 31.01.11, 18:53
      tylko przez rajstopy???
    • Gość: go0ść nieprawda, joanno:) IP: *.dynamic.chello.pl 31.01.11, 20:09
      katoliczka się rozbiera, nawet czasami chętnie i w całkiem ładny sposób - przy muzyce, przy sympatycznym panu, nawet przy kilku... Czemu nie?
      Tylko że UCZENNICA się nie rozbiera. Bez względu na rodzaj szkoły i wyznawaną przez nią religię. Nie sądzę, żeby mogła wrócić do XXIII LO, do IV LO, czy jakiegoś innego.
      W ostatnich czasach podawane były przypadki dziewczynek, uczennic, które przesyłały swoim chłopakom swoje nagie fotki. Zdjęcia "niechcący" wpływały na szerokie wody internetu. Z tego co pamiętam, dziewczynki poszły precz ze szkoły, i to wcale nie katolickiej.
      A swoją drogą, jak ten islam to robi, że trzyma za mordę i panienki, i panie, i mężczyzn - tych bogatych i tych biednych. I tam nikt nie śmiałby pokazać cycków publicznie w wieku lat 18...
      • zubelz Re: Prawda jest taka 31.01.11, 20:27
        że za "niepokalane poczęcie" z tej szkoły by jej nie wyrzucili.
        • zubelz Re: Prawda jest taka 31.01.11, 20:30
          zubelz napisał:

          > że za "niepokalane poczęcie" z tej szkoły by jej nie wyrzucili.
          Dziewczyna ma 18 lat, więc zgodnie z prawem może wyjść za mąż i co wtedy by z nią zrobili?
          • bolero50 Re: Prawda jest taka 31.01.11, 21:06
            To dobry materiał na nauczycielkę przedmiotu o nazwie wychowanie do życia w rodzinie. Tak więc dziewczę można wysłac do Kurii na nauki, a potem....do pracy w swojej szkole:DDDDDD
            • Gość: JB Re: Prawda jest taka IP: *.lublin.mm.pl 31.01.11, 21:30
              A golizny w rzymskich kosciolach?
              • Gość: powrut nawakacjah Re: Prawda jest taka ze nasz IP: *.183.197-77.rev.gaoland.net 01.02.11, 09:02
                BRONEK jest swietny deser.pl/deser/1,111857,9033977,Fatalna_gafa_Komorowskiego.html
                • tajnos.agentos Re: Prawda jest taka ze nasz 01.02.11, 10:44
                  i72.servimg.com/u/f72/16/12/65/71/i7733510.jpg
                  • syrena.z.glebin Re: Prawda jest taka ze nasz 01.02.11, 10:49
                    wyglada mi na posłankę ze Słupska, ale?...hmm, tamta jest blondynką chyba?
                    • Gość: bosman piszesz - blondynką... IP: *.centertel.pl 01.02.11, 10:57
                      a jak na głowie?
                      • syrena.z.glebin Re: piszesz - blondynką... 01.02.11, 11:01

                        Ha, ha, ha bosmanie!!! Dla mnie ważniejsze co w (!) głowie, jeśli chodzi o posłanki...wszystkie. Co do tej, konkretnej, to.....blondynka w pełnym znaczeniu tego słowa:PPP
                        • pogarda Re: piszesz - blondynką... 01.02.11, 11:10
                          Znaczy sie wszedzie - nawet pod pachami...
                          pzdr
                          • Gość: Syrena.z.głębin Re: piszesz - blondynką... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.11, 11:26
                            Charakterystyczne jest to, ze mężczyźni tak żywo reagują na hasło "blondynka". :PPPPPP
                            • Gość: Zdzichu Re: piszesz - blondynką... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.11, 11:42
                              Zgłębiłby człowiek taką syrenkę, he he
                              • Gość: Syrena.z.głębin Re: piszesz - blondynką... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.11, 11:49
                                ...hmm, ale nie jestem blondynką Zdzichu:P
                                rozczarowałbyś się, syrenki są srebrne:PPPPP
                                • Gość: bosman srebrne mówisz... IP: 46.186.9.* 01.02.11, 23:40
                                  ale i śliskie, a gdy wyschną to chrzęszczą - brrrrrrrrr
                            • pogarda Re: piszesz - blondynką... 01.02.11, 11:47
                              Kiedys mialem niepochamowany apetyt na blondynki. Bylem z jedna przez m/w cztery lata. Od tamtej pory mam uraz. Lubie rude na raz lub dwa razy, brunetki kocham pasjami, szatynki mnie nudza (chociaz nie wszystkie).
                              Jednym slowem: doroslem. Blondynki niet! Brunetki DA! ;-D
                              pzdr
                              • Gość: Syrena.z.głębin Re: piszesz - blondynką... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.11, 11:51
                                a jednak pogardo, znasz sie na pięknie:PPP
                                Po Twoich opisach miasta można Cie polubić:)))
                                • pogarda Re: piszesz - blondynką... 01.02.11, 11:57
                                  Jestem - nie chwalac sie - koneserem ;)
                                  pzdr
    • Gość: Syrena.z.głębin Re: Katoliczka sie nie rozbiera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.11, 11:56
      Miło się z Wami rozmawia, ale cóz, morze woła:) Znikam w odmętach moich powinnosci i pozostawiam Was w sercu...do następnego spotkania
      • pogarda Re: Katoliczka sie nie rozbiera 01.02.11, 11:59
        Powodzenia panno Mermaid ;-)
        pzdr
        • Gość: JB Fajne z Izraela IP: *.lublin.mm.pl 01.02.11, 18:28
          www.youtube.com/watch?v=yTORbmNueVw&feature=related
          • Gość: dzwoniec Re: Fajne z Izraela IP: 62.244.153.* 01.02.11, 19:26
            W związku z twoją dzisiejsza propozycją pocałowania cię przeze mnie zamieszczam to: www.youtube.com/watch?v=XSBsQ945xm8

            "Bei mir bist du schön" znaczy "dla mnie jesteś piękna" :)
            • Gość: JB Re: Fajne z Izraela IP: *.lublin.mm.pl 01.02.11, 20:43
              Tez fajne,ale tlumaczeniem się nie przemeczaj,bo mnie dodatkowo smieszysz.
            • Gość: G.B. Re: Fajne z Izraela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.11, 20:50
              Sprostowanie. "Bei mir bist du schoen" znaczy po niemiecku: przy mnie jesteś piękna. Chcąc powiedzieć: "dla mnie jesteś piękna" należy użyć zwrotu: "fuer mich bist du schoen". Jidysz jest tylko językiem "niemieckopodobnym" i używanie tzw. kalki językowej bywa niekiedy zawodne.
              • Gość: dzwoniec Re: Fajne z Izraela IP: 62.244.153.* 01.02.11, 21:37
                "Of course, the composer had no idea the song would become such a hit. Written in 1932, "Bei Mir Bist Du Schön" (translation: "To Me You Are Beautiful") was part of a Yiddish operetta called I Would If I Could, written in 1932 by Abraham Bloom, with music by Secunda and lyrics by his writing partner, Jacob Jacobs."

                www.dvrbs.com/swing/SholomSecunda-BeiMirBistDuSchoen.htm
                • Gość: JB Lew jak kotek IP: *.lublin.mm.pl 01.02.11, 23:50
                  www.youtube.com/watch?v=hr0yIwyDgFA
                • whipped.cream Re: Fajne z Izraela 01.02.11, 23:51
                  wot, jakie to wszystko proste! ptasiek zydem ;-P
                • Gość: G.B. Re: Fajne z Izraela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.11, 01:25
                  Gość portalu: dzwoniec napisał(a):
                  > "Of course, the composer had no idea the song would become such a hit. Written
                  > in 1932, "Bei Mir Bist Du Schön" (translation: "To Me You Are Beautiful"
                  > ) was part of a Yiddish operetta called I Would If I Could, written in 1932 by
                  > Abraham Bloom, with music by Secunda and lyrics by his writing partner, Jacob J
                  > acobs."
                  > rel="nofollow">www.dvrbs.com/swing/SholomSecunda-BeiMirBistDuSchoen.htm

                  W internecie jest kupę różnych bzdur, więc można sobie cytować do woli. Jednak każdy absolwent podstawowego kursu j.niemieckiego powinien odróżniać proste przymiotniki "bei" i "fuer". Autor cytowanego niżej fragmentu jest znacznie bliżej prawdy niż twoje źródło.

                  "The song became famous with English lyrics but retaining the Yiddish title, "Bei Mir Bistu Shein". However, it also appeared with the quasi-German title "Bei Mir Bist Du Schoen" (in German: Für mich bist du schön)."
                  en.wikipedia.org/wiki/Bei_Mir_Bistu_Shein

                  • Gość: dzwoniec Re: Fajne z Izraela IP: 62.244.152.* 02.02.11, 11:34
                    "Bei mir klappt das nicht" - dla mnie się to nie zgadza
                    "Bei mir klingt das" - dla mnie to brzmi itd.

                    Trzeba skończyć kurs dla zaawansowanych, to się bedzie takie rzeczy wiedziało :)
                    • Gość: G.B. Re: Fajne z Izraela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.11, 13:07
                      Gość portalu: dzwoniec napisał(a):
                      > "Bei mir klappt das nicht" - dla mnie się to nie zgadza
                      > "Bei mir klingt das" - dla mnie to brzmi itd.

                      W ulicznym "niemieckawym" może tak, w literackim Hochdeutsch na pewno nie.
                      Podobnie jest zresztą w języku polskim. Powszechnie na ulicy mówi się np.: gdzie idziesz, choć to błąd, bo poprawna forma brzmi: dokąd idziesz?
                      Język potoczny dość często posługuje się zwrotami niepoprawnymi, niemiecki także. Nawet podany przykład niepoprawności w języku polskim występuje również (jak kalka) w języku niemieckim, gdzie często pada pytanie: wo gehst du? Poprawne jest jednak: wohin gehst du?
                      Proszę nie posługiwać się googlowymi tłumaczeniami jako argumentem, bo to kiepskie źródło.
                      • Gość: dzwoniec Re: Fajne z Izraela IP: *.adsl.inetia.pl 02.02.11, 13:13
                        "Wo gehst do hin" a nie "wo gehst du"!!!!!!!!!
                        Kobieto, weź mnie nie osłabiaj, bo się kompromitujesz tym przemądrzaniem - wymądrzaniem i aż mnie zęby zaczynają boleć. Znalazła się ekspertyza od wszystie.

                        PS
                        Poza tym pękła mi płytka na podłodze w przedkpokoju, więc nie mam nastroju do żartów.
                        • Gość: G.B. Re: Fajne z Izraela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.11, 13:38
                          Gość portalu: dzwoniec napisał(a):
                          > "Wo gehst do hin" a nie "wo gehst du"!!!!!!!!!

                          Teraz to już po prostu bredzisz. Tego koślawego języka (Wo gehst do hin) nawet twoje ulubione Google nie są w stanie przetłumaczyć i wypluwają jako tłumaczenie tekst: "Gdzie idziesz czw". Przy czym "gdzie" jest właśnie niepoprawnie, bo powinno być dokąd?
                          Koniec dyskusji, bo z absolwentem fakultetu germanistyki na uniwersytecie Google nie ma co gadać.
                          • Gość: dzwoniec Re: Fajne z Izraela IP: 62.244.158.* 02.02.11, 14:04
                            Dawno już nie widziałem takiego nieuctwa połączonego z takim narcystycznym zarozumialstwem. Nie dość, że sama nie wiesz, to jeszcze innych wprowadzasz w błąd.

                            Z kursu dla początkujących (!!!!!!!!!!!):
                            Wo gehst du hin? (toilet) - Ich gehe aufs Klo / auf die Toilette.
    • Gość: chart Nieporozumienie IP: *.lublin.hypnet.pl 02.02.11, 12:43
      Zawsze mnie wzruszała troska o to jaki katolicyzm jest, a jaki być powinien ze strony osób - łagodnie mówiąc - wrogich postawie religijnej w ogóle... Podobny przypadek miał miejsce kilkanaście lat mu, gdy na rozbieraną sesję w "Playboyu" zdecydowała się uczennica jednego z techników, bodaj z lubuskiego czy z Pomorza, która przy okazji jeszcze zaszła w ciążę. Dyrekcja (publicznej) szkoły przesunęła ją na zajęcia wieczorowe, tłumacząc to tyleż względami wychowawczymi, co pragmatycznymi (związanymi z ciążą). Ostatnio głośna była sprawa nastolatka z Zakopanego wydalonego (nieskutecznie zdaje się) z katolickiej szkoły za próbę organizacji marszu na rzecz legalizacji marihuany. Zarówno w jego przypadku, jak i w sprawie "tap madl" topless - zachodzi fundamentalne nieporozumienie. To trochę jak z tymi osobami, które deklarują: "Uważam, za w pełni uzasadnioną wiarę w koźlogłowego pająką, jestem przeciw celibatowi księży, za aborcją, eutanazją a przeciw ropiejącemu wrzodowi jakim jest Watykan - ALE JESTEM WIERZĄCĄ KATOLICZKĄ!" - otóż ktoś taki katolikiem nie jest, choćby mu się wydawało inaczej. Podobnie uczęszczając do katolickiej szkoły, przynależąc do katolickiej organizacji itp. godzimy się na pewien pakiet wartości i zasad, z których nie możemy sobie wybrać "dobry poziom nauczania - tak, bezpieczeństwo w szkole - tak, zakaz chodzenia publicznie z gołym tyłkiem - nie biorę".
      • Gość: aron Re: Nieporozumienie IP: *.paradowski.pl 02.02.11, 12:53
        generalnie patologią jest to że dorośli ludzie uczą się w liceum. Jednak powinny 6-latki iść do podstawówki, wtedy nie byłoby tego typu problemów.
      • Gość: G.B. Re: Nieporozumienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.11, 13:27
        Zasadniczo (ideowo) może masz i rację, jest jednak pewne "ale". Otóż, szkoły, uczelnie i inne placówki, prowadzone przez związki wyznaniowe, bardzo czesto świadomie nie umieszczają w swoich statutach i regulaminach elementów limitujących dostęp do swoich usług tylko dla członków wspólnot religijnych czy stawiających formalne wymagania co do postaw i zachowań swoich "klientów". Chodzi właśnie o uniknięcie kojarzenia danej placówki z "sekciarstwem", ortodoksją, purytanizmem itp, co obniżałoby uniwersalność, rangę i prestiż jednostki. W tej sytuacji nie bardzo mają podstawy formalne aby represjonować postawy niezgodne z tzw. nauką kościoła i stąd możliwe spory i konflikty na tym tle. A swoją drogą to ciekawa jestem czy istnieją w ogóle kanoniczne podstawy zakazu ukazywania nagiego ciała ludzkiego. Nasuwają mi tę wątpliwość liczne dzieła sztuki sakralnej, ukazujące nagość, eksponowane nie tylko w muzeach, ale i występujace współczesnie w świątyniach katolickich.
        • Gość: chart Re: Nieporozumienie IP: *.lublin.hypnet.pl 02.02.11, 13:54
          Mam wrażenie, że nie chodzi o technicznie rozumiany zakaz eksponowania nagiego ciała - tylko o kwestię wstydu, pojęcia dziś zapomnianego i wyśmiewanego. Poszukiwanie definicji jest w tym przypadku o tyle pozbawione sensu, że albo ktoś rozumie, że nie należy gołym tyłkiem świecić publicznie - i wtedy m.in. sformułowanie tej zasady w regulaminie szkoły jest mu zbędne, albo nie rozumie w czym problem, a w takiej sytuacji żadne tłumaczenia nie pomogą.
          • Gość: G.B. Re: Nieporozumienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.11, 14:24
            I znów ogólnie (ideowo) jestem w stanie zgodzić się z Tobą. Szkopuł jednak w tym jak egzekwować formalnie coś, co jest tylko "kwestią smaku"? Powszechna obyczajowość ewoluuje i trudno jest ustanowić wyraziste i trwałe granice "przyzwoitości". Niegdyś za nieprzyzwoite uchodziło nawet pokazanie kolana (jeszcze wcześniej, w epoce wiktoriańskiej - kostki :), a dziś toples jest dość powszechny na wszystkich plażach.
            Ja sama, tak "przez skórę" czuję, że ta dziewczyna przekroczyła granice przyzwoitości uczniowskiej, uważam jednak, że powinno to jednak wynikać jasno z regulaminu szkolnego, a nie pozostawać kwestią tzw. moralności katolickiej i stwarzać pole do rozmaitych dywagacji.
            • Gość: chart Re: Nieporozumienie IP: *.lublin.hypnet.pl 02.02.11, 23:31
              Widzisz, nieobyczajność jest dookreślona właśnie przez obyczaj - jak sama nazwa wskazuje. Striptizerka ma pełne prawo oburzać się za bycie myloną z prostytutką - ale nie powinna być taką pomyłką bardzo zdziwiona, bowiem przekroczyła pewną granicę i dla N-osób jest "po tamtej stronie" moralności, bez wdawania się w dalsze rozróżnienia.
              Przywołane przez Ciebie tabu kulturowe również są istotne - gdyby uczennica szkoły wiktoriańskiej chodziła po ulicy w mini, to zapewne byłaby świadoma, że narusza zasady. Rozbierająca się dziś do rosołu panienka także powinna zdawać sobie sprawę z tego, co czyni.
              • Gość: G.B. Re: Nieporozumienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.11, 00:28
                No, tak, ale nadal nie wiadomo z jakiego paragrafu można ją wyrzucić ze szkoły :)
                • Gość: chart Re: Nieporozumienie IP: *.lublin.hypnet.pl 03.02.11, 02:30
                  ...a to zależy co tam mają w regulaminie.
    • sothink Re: Katoliczka sie nie rozbiera 02.02.11, 13:50
      jak można zapisać dziecko do katolickiego liceum, przecież to patologia jest. Rodzice powinni się wstydzić.
      • Gość: aron Re: Katoliczka sie nie rozbiera IP: *.paradowski.pl 02.02.11, 15:50
        widać żę durny jesteś. Nawet w krajach tzw. zlaicyzowanych ludzie niewierzący często zapisują swoje dzieci do liceum katolickiego, bo jest tam np. mniejsza groźba strzelaniny czy narkotyków ( np. we Francji).

        Natomiast oczywiście jeżeli ktoś kończy 18 lat i nie podoba mu się nauka w liceum katolickim, to może się z niego wypisać.
        • sothink aleś ty tępy 02.02.11, 17:19
          w muzułmańskiej Francji katolicka szkoła jest gwarancją odgrodzenia dziecka od muzułmańskiej młodzieży. W Polsce nie ma (jeszcze) tego problemu, a wszelkie katolickie ośrodki edukacyjne są najniżej w rankingach. Dlatego ktoś posyłający dziecko do katolickiej szkoły musi być niespełna rozumu.
          • Gość: aron Re: aleś ty tępy IP: *.paradowski.pl 02.02.11, 17:56
            dlatego poślij swoje dziecko ( o ile je masz) do szkoły przy ambasadzie niemieckiej albo gdzieś
            • sothink Re: aleś ty tępy 02.02.11, 19:58
              a ty poślij do katolickiej, gdzie będą je uczyć na biologii że wino można w krew przemienić
              buhahahahaahahaahahahahahahaahahahahahahaahahahahahaha
              • Gość: aron Re: aleś ty tępy IP: *.paradowski.pl 02.02.11, 21:05
                lepsze to niż szkoła dla folksdojczów
                • sothink Re: aleś ty tępy 02.02.11, 21:38
                  no tak bo ty zamiast jeździć nowym BMW wolisz żyć w biedzie i jęczeć jak ci źle. Powodzenia katoliku, tylko nie skamlaj znowu że lekarze się dorabiają buhahahahahahahaha

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka