Dodaj do ulubionych

KUL nie rozstrzygnie sporu historyków. Jest groźba

07.02.11, 20:03
"Sprawa wywołała zdziwienie w środowisku akademickim, sytuacja, kiedy spór naukowy trafia do sądu, jest w Polsce bardzo rzadka".

Stwierdzenie, że taka sytuacja jest w Polsce bardzo rzadka, oznacza chyba, że podobne procesy już miały miejsce. Autor tego artykułu powinien zatem albo napisać, o jakie procesy chodzi, albo stwierdzić wprost, że będzie to pierwszy taki proces. Inforamcja o "bardzo rzadkiej sytuacji" jest na poziomie szkolnego wypracowania, a nie poważnego medium, jakim jest portal gazeta.pl :)
Obserwuj wątek
    • Gość: az Typ jest oskarżony o to, że w swojej recenzji IP: *.nplay.net.pl 07.02.11, 20:19
      rozpowszechnia obraźliwe rzeczy o prof. KUL. Teraz KUL chce od niego tę recenzję? Przecież to znowu będzie rozpowszechnianie. I znowu będzie można go oskarżyć. O to chodzi?
      Ale się historycy bawią. A może by się tak do roboty wzięli? Przed woją chyba się strzelali w pojedynkach. Proces to zawsze jakiś postęp wobec pistoletów.
      • Gość: mo-ma Re: Typ jest oskarżony o to, że w swojej recenzji IP: 173.233.221.* 07.02.11, 21:12
        Z "eurodeputowanego" wychodzi duch pospolitego pieniacza... do "kodeksu honorowego" i pojedynkow temu osobnikowi bardzo, bardzo daleko!
    • zubelz KUL nie rozstrzygnie sporu historyków. Jest groźba 07.02.11, 20:28
      Proces? na jakich wzorcach? zasadach?. Czy tylko po znajomościach w organach"sprawiedliwości"?. Kiedyś uczono mnie że prawda obroni się sama , lecz na następnej lekcji profesor powiedział że tych prawd jest więcej. Ksiądz Tiszner wyznawał 3y prawdy i miał rację.
      • zubelz Re: KUL nie rozstrzygnie sporu historyków. Jest g 07.02.11, 20:32
        Ta jego "ostatnia" prawda najbardziej pasuje do naszego obecnego życia. (GÓWNO PRAWDA
        • potrzeszcz Re: KUL nie rozstrzygnie sporu historyków. Jest g 07.02.11, 20:35
          Zubełku, czy ja też mam zakładać okulary spawalnicze do czytania twoich postów?
          • zubelz Re: KUL nie rozstrzygnie sporu historyków. Jest g 07.02.11, 20:59
            potrzeszcz napisał:

            > Zubełku, czy ja też mam zakładać okulary spawalnicze do czytania twoich postów?
            Nie musisz ich czytać. Spawalniczych nie polecam, lecz wizytę u optyka. Nie dowidzisz ptaśku oj nie dowidzisz. Jeżeli w tak zdrobniałej formie się do mnie zwracasz, to poczytaj dokładnie pod jakim nickiem piszę a wymowa i pisanie to zasadnicza różnica. Długoletnia dyrektorka TV miała problemy z wymową ale pisała (nie jak mówiła)
      • Gość: Wizjer Re: KUL nie rozstrzygnie sporu historyków. Jest g IP: *.icpnet.pl 07.02.11, 21:48
        No tak, pan Polepszak chowa głowę w piasek i już nie chce chwalić się swoimi mądrymi naukowymi textkami. Czyżby jednak dostał zlecenie polityczne???
    • danic-hemik KUL nie rozstrzygnie sporu historyków. Jest groźba 07.02.11, 21:01
      Ciekawe dlaczego Poleszak nie opublikował swojej recenzji skoro jak trąbi wokół "Gazeta" jest ona tak miażdżąca??? Argumenty jakoby nie zrobił tego, bo sam Piotrowski na nią nie odpowiedział, są co najmniej dziecinne. Teraz tłumaczy się, że jej nie pokarze do końca procesu, bo to by było rozpowszechnianie. Oj, ktoś tu się plącze i mota:) a recenzja pewnie jest nic nie warta. Wystarczy przeczytać argumenty, które wskazuje "Gazeta". Jeżeli to są najmocniejsze dowody na to, że recenzja jest miażdżąca, to pardon, ale koń by się uśmiał z takich argumentów:D
    • 0amelia KUL nie rozstrzygnie sporu historyków. Jest groźba 07.02.11, 21:26
      Odgrzewane flaki!!! Artykuł nie wnosi nic nowego. Sam autor nie czytał pewnie recenzji Poleszaka, a rozwodzi się nad tym, że jest taka miażdżąca. Chętnie zapoznałabym się z ową recenzją, ale nie dane to nawet gronu profesorskiemu, bo pan Poleszak odwrócił kota ogonem i stwierdził, że nie chce jej rozpowszechniać. Marna to wymówka. To po co ją w ogóle pisał? Takim postępowaniem sam udowadnia, że recenzja nie ma merytorycznych podstaw!
      • Gość: mo-ma Re: Logika "Oamelii" obca... IP: 173.233.221.* 07.02.11, 22:49
        "Takim postępowaniem sam udowadnia, że recenzja nie ma merytorycznych podstaw!"

        Nie, nie udowadnia, szanowna "Oamelio"!
        • 0amelia Re: Logika "Oamelii" obca... 08.02.11, 09:35
          Ależ tak!!! To jasne jak słońce! Dlaczego jej nie opublikował? Jeżeli książka jest faktycznie tak fatalna, to należało recenzję opublikować gdzie tylko się da, a nie zasłaniać się jakimiś dziecinnymi wymówkami.
    • mika.34 KUL nie rozstrzygnie sporu historyków. Jest groźba 07.02.11, 22:02
      ,,Słynny spór" - bez przesady!!! Burza w szklance wody. Poleszak napisał recenzję, podobno rozkładającą książkę Piotrowskiego na łopatki, a teraz nie chce jej opublikować. Jestem przekonany, że ktoś tu celowo chciał nagłośnić sprawę aby oczernić książkę Piotrowskiego. Po to właśnie była ta cała recenzja, a najlepiej o tym świadczy fakt, że autor jakoś nie przejawia chęci do jej opublikowania. Bardzo często jest tak, że przejmujemy czyjeś opinie jako własne i temu właśnie miała służyć recenzja Poleszaka. Mało kto ją czytał, po książkę Piotrowskiego też pewnie niewielu się pofatygowało, a wszyscy krzyczą głośno, że książka do niczego, a recenzja majstersztyk! Nie dziwię się więc p. Piotrowskiemu, że poszedł do sądu.
      • Gość: Antonia Re: KUL nie rozstrzygnie sporu historyków. Jest g IP: *.lublin.mm.pl 07.02.11, 22:35
        Jestem niestety tego samego zdania.... Uczony historyk Poleszak znawca książki Piotrowskiego nie wiedzieć czemu boi się objawić swoją błyskotliwą recenzję światu naukowemu. Także spór w który bardzo czynnie wdała się Wybiórcza toczy się wokół czegoś czego nikt oprócz Piotrowskiego i Poleszaka pewnie nie widział, no a już na pewno redakcja gazety chyba, że pan Poleszak potraktował ich "wybiórczo" i raczył przedstawić swoje zarzuty dotyczące pracy naukowej europosła. Strasznie dziwna historia z tym historyjkiem Poleszakiem. Jak to mówił poeta.. "Wiele hałasu o nic..." Chyba że to hałas właśnie chodzi :)
        • Gość: mo-ma Re: KUL nie rozstrzygnie sporu historyków! IP: 173.233.221.* 07.02.11, 22:45
          Tak, czy inaczej "naukowiec" (a moze raczej pseudo-naukowiec?) pozywajacy autora zlej recenzji do sadu to ewenement i istne kuriozum... wrecz na skale swiatowa!!!
          • Gość: Antonia Re: KUL nie rozstrzygnie sporu historyków! IP: *.lublin.mm.pl 07.02.11, 22:58
            A może należałoby napisać zwyczajnie "poszkodowany" pozywa... Naukowiec to też człowiek i ma takie same prawa obywatelskie jak nie naukowiec. Dlaczego jednemu wolno a drugiemu nie? Myślę, że gdyby nie wdała się w to Wyborcza nikogo specjalnie nie dziwiłoby to, że jakiś tam profesor pozywa doktorka za to, że spreparował kłamliwą recenzję. Ale, że sprawa rozdmuchana to teraz wszyscy okazują się być znawcami tematu życia naukowego i rządzącego nim praw. No śmieszne normalnie...
            • Gość: mo-ma Re: skad tyle ignorancji na forum? IP: 173.233.221.* 07.02.11, 23:13
              "Antonia" calkiem, po prostu, zupelnie nie rozumie ZASAD na jakich w (cywilizowanym) swiecie funkcjonuje nauka, czy - szerzej - zasad dyskusji naukowych... niestety!!!
          • mika.34 Re: KUL nie rozstrzygnie sporu historyków! 08.02.11, 12:37
            Ewenement, kuriozum na skale światową?! Bez przesady! Kuriozum to jest ta recenzja, której nikt nie widział, a wszyscy wygłaszają peany jaka to ona niby rzetelna.
    • przemek.leniak się pogóbiłem... 07.02.11, 23:22
      cóż mało mnie obchodzi czy Piotrowski dostanie belwederski dyplom i habuzia
      ba nawet nie specjalnie mnie w tej chwili martwi że chce wsadzić do więzienia recenzenta
      choć uważam że za to kop w tyłek się mu należy
      bo zdolności honorowej nie wykazuje
      ale za to ciekawi mnie czy Piotrowski rozpowszechnia nieprawdę w swojej książce
      i mniejsza czy świadomie czy na skutek nierzetelności naukowej
      więc czy ta jego książka to zmyłka czy nie?
    • meandmyuncle Dr Poleszak zrobił dobrze ... 08.02.11, 08:00
      ... odmawiając przekazania swojego tekstu władzom wydziału KUL. To z (co najmniej) dwóch powodów:
      1. Mógłby się narazić na zarzut "kontynuowania rozpowszechniania kłamliwych opinii na temat książki p. dra hab.".
      2. Wydział Nauk Humanistycznych KUL nie ma nic do sprawy i nie możliwości nakazania p. Poleszakowi czegokolwiek.

      Cały pomysł "wyjaśnienia sprawy przez KUL" przypomina nieco zaproszenie (wezwanie) Jana Husa na Sobór w Konstancji, by ten "wytłumaczył się ze swoich 'błędów'". Na szczęście Pan dr Poleszak ma więcej instynktu samozachowawczego, albo też zadziałała znajomość historii "wieków ciemnych".

      "Czytelnikom" gazety, którzy zmobilizowali się w obronie dobrego imienia p. dra hab. z KUL-u powiem, że w cywilizowanym świecie nauki, gdy chodzi o publikacje prac naukowych, nie liczą się tytuły i zasługi, zaś każdy o "ugruntowanej renomie naukowej" jest tak samo traktowany (jeśli chodzi o prawa i obowiązki względem wydawcy) jak student. Tak samo na konferencjach naukowych: nie pisze się tytułów i stopni naukowych prelegentów oraz członków komitetów naukowych.
      • przemek.leniak no i to ma sens 08.02.11, 08:21
        w końcu nie mierzy się wyników naukowych
        zasługami tych którzy je otrzymali...
        ...
        cóz stan nauki polskiej jest fragmentami wręcz komiczny...
        niestety w nowych pokoleniach też nie widzę wielu pozytywów
        tragiczna jest wręcz moda na rózne pseudo nauki
        w stylu gender
        ogólnie to raczej płytko sie pływa i w mętnej wodzie
        sytuacja lepiej się ma w naukach ścisłych
        bo jest mało miejsca na sciemę
        w humanistycznych czasem mam wrażenie że sciema wręcz przeważa
        • meandmyuncle Re: no i to ma sens 08.02.11, 08:54
          W naukach ścisłych jest coś, co można określić mianem "zdrowej konkurencji". Gdy piszę artykuł i wysyłam go do czasopisma zagranicznego (a nie polskiego "o cyrkulacji międzynarodowej"), wówczas konkuruję z zespołami badawczymi z całego świata i recenzenci wytkną mi wszystkie błędy, usterki lub wskażą na słabe znaczenie wyników (co czasem miało miejsce, ale nigdy nie chciałem nikogo "pozywać"). W przypadku nauk humanistycznych, a szczególnie dotyczących jakiegoś niewielkiego wycinka historii Polski, folkloru itp, praktycznie nie ma się za granicą żadnej konkurencji, więc łatwo być "sławą naukową od wycinka". Nie deprecjonuję (broń Boże) takich badań, a tylko zwracam uwagę na aspekt konkurencyjności.
          • przemek.leniak z tą krytyka to jest problem taki 08.02.11, 10:12
            że całkiem jak na forum internetowym
            jak ktos skrytykuje to jest to odbierane niemal jak atak na ojcowiznę
            a wiadomo że jak kto zaorze miedze na dwa palce to my go kosą
            ...
            do wyjatków należy żeby krytyka była traktowana jako coś co daje szansę rozwoju nie mówiąc juz o jej funkcji eliminacji błędów (które wszak każdy popełnia)
            ...
            cierpi na tym tylko i wyłacznie sama nauka
            bo cóż niby wynika z uporczywego mącenia i tak już mętnej wody
            ...
            hmm w ścisłych a szczególnie w praktycznie stosowanych
            takie cusie sa nikomu do niczego niepotrzebne
            po co komu mity na temat wytrzyłałości np jakiejś tam stali
            w humanistycznych takie cusie pozwalają egzystować imć utytułowanym mącicielom
            ...
            nawet jak nie ma za specjalnej konkurencji to o krytykę trzeba się starać z samej rzetelności
            i to o krytykę ostra a nie okolicznosciowe łubudubu od znajomych
            ech zresztą
            o czym ja ex-"murzyn" piszę
            sam się zastanawiam...
            pzdr.
        • meandmyuncle Re: no i to ma sens 08.02.11, 10:12
          Problemem nauk humanistycznych jest również ideologizowanie badań naukowych ...
          • przemek.leniak no tak ale to problem ogólniejszy 08.02.11, 10:14
            tendencja do podciagania wyników pod założenia znana jest przecie i w fizyce
            ;-)
      • Gość: gość a Re: Dr Poleszak zrobił dobrze ... IP: *.1and1.pl 08.02.11, 12:46
        Ale nie tylko grono profesorskie nie widziało recenzji, ale pewnie na palcach u jednej reki można policzyć osoby, które się z nią zapoznały. Cała sprawa wydaje się wobec tego zupełnie bez sensu. Nie rozumiem po co Poleszak ją w ogóle pisał.
    • sako_1 KUL nie rozstrzygnie ... i bardzo dobrze! 08.02.11, 09:09
      KUL nie rozstrzygnie, a elementarne poczucie honoru powinno zabronić dziekanowi podjęcia się tej sprawy, bo byłby w pewnym sensie sędzią w swojej sprawie. Wstyd, że to z musu nie rozstrzygnie...

      Pozywanie za krytyczną recenzję do sądu i to z 212 to zwykłe pieniactwo i prostactwo. Naukowiec, który tak postępuje nie jest naukowcem, tylko "naukawcem". Trzeba być bardzo prymitywnym naukowo, by na coś takiego się zdecydować. Piotrowski powinien być teraz wytykany palcami i poddany ostracyzmowi środowiska naukowego. Człowiek honoru nie reaguje pozwami za recenzję swojej pracy. Niestety, takich "naukawców" jest coraz więcej. Wstyd i hańba dla KUL.
      • Gość: gość a Re: KUL nie rozstrzygnie ... i bardzo dobrze! IP: *.1and1.pl 08.02.11, 12:53
        A czytałeś książkę Piotrowskiego? Znasz się choć trochę na poruszanej tematyce? Wątpię, więc nie oceniaj ludzi i ich dorobku na podstawie tego co ktoś tam sobie nabazgrał w jakiejś gazecie. Człowiek honoru nie da sobie pluć w twarz i bezpodstawnie się oczerniać. A Poleszak to zwykły tchórz, którego nie stać nawet na to, by recenzje opublikować. To jest dopiero wstyd i hańba!
    • jwl.0 KUL nie rozstrzygnie sporu historyków. Jest groźba 08.02.11, 15:19
      Prace naukowe jak by u podstawy sa wystawione do oceny, glownie merytorycznej. Historyk piszac (sam mam wyksztalcenie historyczne) musi poslugiwac sie aparatem badawczym - np informacje faktograficzne badac w wielu zrodlach. Pan Piotrowski okazuje sie nie jest przygotowany na zadna krytyke i sie najzwyczajniej osmiesza. Coz, jest ambitnym politykiem i moze niech tak zostanie ( bo ambitnym naukowcem nie zostaje sie za pomoca spraw sadowych).
      • Gość: gabriel Re: KUL nie rozstrzygnie sporu historyków. Jest g IP: *.static.vip-net.pl 08.02.11, 16:03
        Piotrowski pewnie na krytykę jest przygotowany, to przecież nie jest jego pierwsza książka. Z tym, że na krytykę merytoryczną, a nie na jakieś wątpliwej jakości pseudo zarzuty. Moim zdaniem Poleszak powinien opublikować recenzję skoro obnaża w niej liczne braki książki Piotrowskiego. Ale najpewniej ta jego recenzja to jakiś gniot, wypuszczony tylko po to, aby narobić trochę zamieszania.
    • martaaa_pl Recenzja to pewnie jakaś lipa! 08.02.11, 16:29
      Jeśli Poleszak nie chce ujawnić recenzji to jest jasne jak słońce, że ta jego pisanina, to stek jakichś na siłę wyszukiwanych i wymyślanych zarzutów, a nie rzetelne uwagi do książki. Nie potrzeba jakiejś wyjątkowej błyskotliwości żeby stwierdzić, że to całe nagłośnienie sprawy jest celowe. Chodzi jedynie o oszkalowanie Piotrowskiego. Ciekawe czy Poleszak kiedykolwiek ujawni to swoje wspaniałe dzieło?!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka