Dodaj do ulubionych

Problemy cudzoziemców w Lublinie

31.03.11, 10:17
jacy amerykanie?? banda pakistancow (islam), do tego jeszcze arabow z bardzo tolerancyjnej arabii saudyjskiej. Jak juz sciagac obcokrajowcow to z glowa,a nie tylko patrzec na $. Dobry ruch ze studentami z Tajwanu, Norwegii itp. Ale tych pierwszych to na Lampeduze,a nie tutaj
Obserwuj wątek
    • garcia72 Problemy cudzoziemców w Lublinie 31.03.11, 10:36
      Przede wszystkim uczelnia powinna przydzielać studentom zagranicznym tzw. "opiekunów", czyli osoby ze znajomością angielskiego, które właśnie w takich przypadkach jak konieczność wezwania karetki, czy załatwienia sprawy w urzędzie pomogły by im się dogadać czy załatwić różne sprawy. To minimum profesjonalizmu ze strony uczelni.
      • Gość: Pawel Re: Problemy cudzoziemców w Lublinie IP: 195.242.176.* 31.03.11, 11:10
        Nieporozumieniem jest że w dzisiejszych czasach w dyspozytorniach, gdzie dzwonią ludzie prosić o pomoc pracują ludzie bez znajomości przynajmniej angielskiego. Przecież to podstawa. Jeżeli nie umieją i nie chcą się nauczyć to trzeba przyjąć młodych bezrobotnych. Pewnie większość z nich podstawy komunikacji w języku angielskim zna.
        • jaceko0070 Re: Problemy cudzoziemców w Lublinie 31.03.11, 13:26
          Jak jadę do obcego kraju, to przynajmniej kilka zwrotów w obcym języku się uczę. Jak nie daję rady się porozumieć, to trzymam się kogoś kto daje radę. Wydaje im się że co? Wszyscy dla nich mają znać angielski? Przyjechali na kilka lat - pasowałoby chociażby z uprzejmości nauczyć się co nieco.
          • hektorspyke Re: Problemy cudzoziemców w Lublinie 31.03.11, 13:40
            Zgadzam się z przedmówcą, np. we Francji zapomnij , że dogadasz się po angielsku.
          • Gość: MixEr Re: Problemy cudzoziemców w Lublinie! IP: 173.233.207.* 31.03.11, 18:57
            Bylem w kilkunastu roznych krajach (cztery kontynenty) i WSZEDZIE, praktycznie wszedzie (nawet w takich miejscach jak Taiwan, czy Makau gdzie sporo ludzi ma "problemy jezykowe") bylem w stanie zalatwic KAZDA sprawe urzedowa poslugujac sie jezykiem angielskim!

            P.S. Porady typu "cudzoziemcy przyjezdzajacy do Polski powinni sie uczyc polskiego" brzmia wrecz smiesznie... cywilizacyjne zapoznienie, niestety! Angielski juz od dawna spelnia role wspolczesnej "laciny". Posluguje sie nim zdecydowana wiekszosc turystow, ale takze i studentow, naukowcow, politykow oraz ludzi biznesu...
          • Gość: a Re: Problemy cudzoziemców w Lublinie IP: *.adsl.inetia.pl 03.04.11, 18:06
            jaceko0070 napisał:

            > Jak jadę do obcego kraju, to przynajmniej kilka zwrotów w obcym języku się uczę
            > . Jak nie daję rady się porozumieć, to trzymam się kogoś kto daje radę. Wydaje
            > im się że co? Wszyscy dla nich mają znać angielski? Przyjechali na kilka lat -
            > pasowałoby chociażby z uprzejmości nauczyć się co nieco.

            Nikłe nadzieje. Tacy na przykład Lublinianie powinni, jadąc do Warszawy, nauczyc się porządku i przyzwoitości, i co? I nic! Nie uczą się. A potem pojawia się w kraju pogląd, że jest w Warszawie chamstwo. Jest, ale przyjezdne. Zapewne swojskie, w porównaniu z pakistańczykami. Dla nas to jednak nadmiar egzotyki i wielkiej różnicy nie widzimy: jedni i drudzy inaczej mówią, inaczej się zachowują, inaczej wygladają, no i najgorsze - bytują w stadach i są niesłychanie uciążliwi.
            U Was podobnie jest z rzeszowskim desantem, to już widziałem.
            • Gość: aron Re: Problemy cudzoziemców w Lublinie IP: *.paradowski.pl 04.04.11, 06:53
              tak oczywiście to przyjezdni z Kabat chodzą na legię i robią tam burdy buahahahaa albo mieszkają na Brzeskiej

              wy jesteście święci
              • Gość: a Re: Problemy cudzoziemców w Lublinie IP: *.adsl.inetia.pl 05.04.11, 22:24
                A co Ty wiesz o Brzeskiej czy o kabatach?
                • Gość: aron Re: Problemy cudzoziemców w Lublinie IP: *.paradowski.pl 05.04.11, 22:49
                  na Kabatach mieszkają nasi - wystarczy popatrzeć na rejestracje w niedzielę pod kościołem, natomiast na Brzeskiej i Bródnie prawdziwi warszawiacy z dziada pradziada
        • Gość: gość (EN) Re: Problemy cudzoziemców w Lublinie IP: 212.160.172.* 31.03.11, 14:12
          Jesteśmy w Polsce. Obowiązującym językiem nie jest angielski. Ciekawe jak często "w dzisiejszych czasach" występuje potrzeba porozumiewania się po angielsku w różnych instytucjach, czy pogotowiu. "Podstawy komunikacji" nie zawsze wystarczą, szczególnie w przypadku rozmowy na temat stanu zdrowia. Z własnego doświadczenia wiem, że "nieużywane zanika" - słowa wietrzeją z głowy. Opiekun (Polak lub Polka) z ramienia uczelni znający biegle język danego studenta jest optymalne.
          Znający (kiedyś biegle) j. angielski.
        • Gość: polig Re: Typowe prymitywne rozumowanie Pawle IP: *.static.vip-net.pl 31.03.11, 16:55
          Proponuję abyś zaczął opracować w pogotowiu i wówczas się napewno przydasz. Po pierwsze nie mozemy tworzyć kolonii z językiem angielskim jest to Polsak i językiem urzędowym jest polski i Pani na pogopowiu tym jezykiem się posługiwała. Natomiast winny jest Uniwersytet Medyczny ponieważ studenci powinni mieć osobę która z nimi powinna być w kontkacjie jeżeli nie chcą się nauczyć jezyka polskiego. Obecnie wymogiem jest angoielski wg ciebie a poprzedniop był roisyjski i jaka odpowedź. Łacina współczesna???
          • qqbek Proponuję... 31.03.11, 17:10
            Gość portalu: polig napisał(a):

            > Proponuję abyś zaczął opracować w pogotowiu i wówczas się napewno przydasz. Po
            > pierwsze nie mozemy tworzyć kolonii z językiem angielskim jest to Polsak i jęz
            > ykiem urzędowym jest polski i Pani na pogopowiu tym jezykiem się posługiwała. N
            > atomiast winny jest Uniwersytet Medyczny ponieważ studenci powinni mieć osobę k
            > tóra z nimi powinna być w kontkacjie jeżeli nie chcą się nauczyć jezyka polskie
            > go. Obecnie wymogiem jest angoielski wg ciebie a poprzedniop był roisyjski i ja
            > ka odpowedź. Łacina współczesna???

            ...dokładne wytrzeźwienie przed udzielaniem kolejnych odpowiedzi. Jak się w klawisze na klawiaturze nie trafia, to pewnie się w służbie zdrowia (albo MPK) pracuje.
            Winny UM? Czego winny? Przecież wyznaczają studentom osoby kontaktowe... tyle, że w sytuacji alarmowej trudno coś tutaj zdziałać. Nie jesteśmy wyspą na morzu innych krajów... operatorzy numeru "112" powinni być zdolni do podstawowej komunikacji w kilku językach... jeżeli chodzi o nasz rejon, proponowałbym właśnie angielski i ukraiński.
      • Gość: Stasia Re: Problemy cudzoziemców w Lublinie IP: *.dynamic.mm.pl 31.03.11, 21:48
        A jakby nie była to studentka i nie musiała by mieć opiekuna?
        Jakby był to ktokolwiek, kto przyjechał na 2 dni do cudownego miasta pragnącego zostać stolicą kultury???
    • urashima Problemy cudzoziemców w Lublinie 31.03.11, 11:17
      To studenci decydując się na studia w naszym kraju, powinni poznać język polski, przynajmniej w stopniu podstawowym. Znam paru takich zagranicznych, co po 4 latach studiów znają jedynie podstawowe słowa.
      • tajnos.agentos Re: Problemy cudzoziemców w Lublinie 31.03.11, 11:48
        urashima napisał:

        > To studenci decydując się na studia w naszym kraju, powinni poznać język polski
        > , przynajmniej w stopniu podstawowym.

        Właśnie! Ta nawalanka na uczenie się angielskiego coraz bardziej mnie irytuje. Do Polski oprócz osób anglojęzycznych przyjeżdżają frankofoni, Niemcy, Szwedzi, Rosjanie, Węgrzy, Baskowie itp., itd... Pośród nich również nie wszyscy znają angielski, czy w takim razie wszyscy musimy zostać poliglotami?
        • Gość: MixEr Re: Problemy cudzoziemców w Lublinie i w Polsce! IP: 173.233.207.* 31.03.11, 19:04
          "Do Polski oprócz osób anglojęzycznych przyjeżdżają frankofoni, Niemcy, Szwedzi, Rosjanie, Węgrzy, Baskowie itp., itd..."

          Wiekszosc z nich ZNA angielski, przynajmniej na poziomie podstawowym...
          Czy chcecie tego, czy tez nie - jezyk angielski juz stal sie (przynajmniej
          w tym odrobine bardziej cywilizowanym swiecie) czyms w rodzaju
          wspolczesnej laciny!
    • accipiter_gentilis Re: Problemy cudzoziemców w Lublinie 31.03.11, 12:52
      Artykuł zmienił tytuł, teraz to już nie jest artykuł "Problemy cudzoziemców w Lubinie", tylko "Amerykanka miała astmę, w pogotowiu nie znali języka". Redakcjo, brawo :)
    • hektorspyke Homo niewiadomo 31.03.11, 13:38
      Proponuję następny projekt dla Homo Fabera "Ilość cukru w cukrze".

      1. Od kilku lat ciagle mowi się, że telefon 112 nie działa i to żadna nowość, sam minister Miller o tym mówi, więc po co badać czego nie ma, co zbadało msw?
      2. Kiedy średnio-rozgarnięty człowiek wybiera się do innego kraju to uczy się niezbednego słownictwa, np. na poczcie, na lotnisku w restauracji, u lekarza, tym bardziej kiedy ma chorobę przewlekłą wypadałoby znać jej nazwę Już sobie wyobrażam, jak to np. w Islandii, czy Tanzani pan Skrzypczak dogaduje się przez telefon 112 po polsku.
      3. Co to za studenci medycyny kiedy nie potrafią pomóc osobie z atakiem astmy, niezła reklama da Uniwersytetu Medycznego.
      4. Idąc dalej, sytuacja ta pokazuje, że obcokrajowcy tworzą grupy-getta, bo skoro studiują w Polsce, a nie znają podstawowych słów, to raczej nie otwierają się na otoczenie, a więc to bardziej ich problem niż Lublinian, czy żaden z kolegów i koleżanek nie znał podstaw polskiego.
      5. Nie twierdzę iż, nie przydałby się dyspozytor znający języki obce, tymbardziej, że zbliża się Euro 2012, może w ramach grantu Homo Faber darmowo przeszkoliłby kilka osób, a nie robił wielkie hallo z czegoś co w naszym kraju jest normą
      • zubelz Re: Homo niewiadomo 31.03.11, 14:26
        A w Anglii wszyscy mówią po angielsku. Czy ja żądam od urzędnika w innym państwie aby mówił po Polsku?. Niby to dlaczego dla jakiegoś matoła, miliony ludzi ma się uczyć jego ojczystego języka bo on się nie chce nauczyć podstawowych słów w języku kraju do którego przyjeżdża i to nie na kilka dni.
        • Gość: zarabiamy na nich Re: Homo niewiadomo IP: *.dynamic.mm.pl 31.03.11, 22:19
          Przyjeżdża tu żeby studiować w języku angielskim i za to porządnie płaci.
          Przyjeżdża tu również wiedząc, że jest to kraj europejski i że nie jest aż tak zacofany, żeby pracownicy podstawowych służb (takich jak zdrowia, strażacy, policja) nie mogli znaleźć osobę na słuchawkę znającą język angielski, który w całym świecie służy do komunikacji międzynarodowej. Szczególnie wiedząc ilu Polaków wyjeżdża do tych samych Stanów na pracę wakacyjną.

          Po takich wypadkach i takich komentarzach nie dziwię się, że Polaków uważają za chamów. Dziewczyna miała zagrożone życie, a w komentarzach nikt o tym nawet nie myśli!!!
      • Gość: MixEr Re: Lublin... wciaz tak daleko do Europy... IP: 173.233.207.* 31.03.11, 19:09
        "Kiedy średnio-rozgarnięty człowiek wybiera się do innego kraju to uczy się niezbednego słownictwa, np. na poczcie, na lotnisku w restauracji, u lekarza, tym bardziej kiedy ma chorobę przewlekłą"

        Czy do niejakiego "hektora-spyke" nie dociera fakt, ze w przypadku naglym, chory/chora, czesto nie jest w stanie SAM(A) rozmawiac z dyspozytorem numeru alarmowego i musi to za niego/za nia robic ktos inny...
      • Gość: kunek Re: Homo niewiadomo IP: *.walecznych.net 01.04.11, 09:05
        dokładnie tak i jeszcze zastanówcie się kto za 1200 zł znajacy dwa języki bedzie siedział jako dyspozytor w pogotowiu
    • microb66 Amerykanka miała astmę, w pogotowiu nie znali j... 31.03.11, 18:27
      Amerykanka - to takie urządzenie do spania. Jakiego obywatelstwa i narodowości była studentka: może Stanów Zjednoczonych? Nie wiem, czy polski student dogada się w amerykańskim" pogotowiem po polsku, więc w czym problem. Akademika osobnego chcą, pogotowia może też. Nie asymilują się, to niech spadają na drzewo banany prostować.
      • Gość: MixEr Re: Niestety, polski NIE jest wazny, ani istotny ! IP: 173.233.207.* 31.03.11, 19:16
        Szanowny "microb66" powinien zrozumiec, iz status jezyka angielskiego na swiecie jest zupelnie, zupelnie inny nizli, np. jezyka polskiego. Po angielsku mozna dogadac sie bedac, np. w Nepalu, na wyspie Fidzi, czy w srodku Afryki. Jezyk polski zas to dla swiata li tylko jeden z jezykow zupelnie "niszowych"....
    • Gość: MixEr Re: Problemy cudzoziemców w Lublinie IP: 173.233.207.* 31.03.11, 18:59
      "Jak juz sciagac obcokrajowcow to z glowa"

      Czy masz na mysli, tzw. "racial profiling"???
      • Gość: gosc908999 Re: Problemy cudzoziemców w Lublinie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.04.11, 17:15
        Ciekawe, że studentka medycyny nie potrafiła wyjaśnić nic po łacinie. Ty od Nepalu, pomyśl, bo wymieniasz tylko kolonie brytyjskie. Jedź do byłych kolonii francuskich i zamów od razu karetkę... Może trafisz do Abramowic

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka