Dodaj do ulubionych

To all with deep apology......;-)

IP: *.proxy.aol.com 27.02.02, 16:40
They say I wrote a naughty book
With perfectly awful things in it,
putting in all the impossible words
like b--
Obserwuj wątek
    • Gość: wandad Re: To all with deep apology......;-) IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.02.02, 16:44
      It s/b "To all with a deep apology" szanowny panie Pawle.
      • Gość: Paul Re: To all with deep apology......;-) IP: *.proxy.aol.com 27.02.02, 16:54
        Gość portalu: wandad napisał(a):

        > It s/b "To all with a deep apology" szanowny panie Pawle.
        Coz bym bez Pana poczal Panie Wandad? Dziekuje bardzo za korekte i licze ze w
        przyszlosci "mistrz piora" nie opusci mnie w potrzebie i wybawi z opresji. Widzi
        Pan, takie sa wyniki amerykanskiej edukacji. Wiekszosc mowi i pisze jak
        analfabeci. Szczerze skruszony i dozgonnie wdzieczny, poza granicami kraju od
        lat wielu, pomywacz i mechanik,
        Paul

        • Gość: wandad Re: To all with deep apology......;-) IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.02.02, 17:19
          Gość portalu: Paul napisał(a):

          > Gość portalu: wandad napisał(a):
          >
          > > It s/b "To all with a deep apology" szanowny panie Pawle.
          > Coz bym bez Pana poczal Panie Wandad? Dziekuje bardzo za korekte i licze ze w
          > przyszlosci "mistrz piora" nie opusci mnie w potrzebie i wybawi z opresji. Wid
          > zi
          > Pan, takie sa wyniki amerykanskiej edukacji. Wiekszosc mowi i pisze jak
          > analfabeci. Szczerze skruszony i dozgonnie wdzieczny, poza granicami kraju od
          > lat wielu, pomywacz i mechanik,
          > Paul
          >
          Szanowny Panie Pawle-Paulu, pomywaczu i mechaniku.
          Swietnie potwierdza pan teze, ze najlepsza forma obrony jest atak. Nie szuka sie winy w swoim lenistwie
          , malych ambicjach, niezorganizowaniu tylko zwala sie cala wine na amerykanska edukacje. Czyli tzw.
          okolicznosci. Tak najlatwiej.
          Pozdrawiam serdecznie
          rowniez od wielu lat poza granicami kraju
          wandad
          • Gość: Paul Panie wandad, czego pan odemnie chce? IP: *.proxy.aol.com 27.02.02, 17:42
            Gość portalu: wandad napisał(a):

            > Gość portalu: Paul napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: wandad napisał(a):
            > >
            > > > It s/b "To all with a deep apology" szanowny panie Pawle.
            > > Coz bym bez Pana poczal Panie Wandad? Dziekuje bardzo za korekte i licze
            > ze w
            > > przyszlosci "mistrz piora" nie opusci mnie w potrzebie i wybawi z opresji.
            > Wid
            > > zi
            > > Pan, takie sa wyniki amerykanskiej edukacji. Wiekszosc mowi i pisze jak
            > > analfabeci. Szczerze skruszony i dozgonnie wdzieczny, poza granicami kraj
            > u od
            > > lat wielu, pomywacz i mechanik,
            > > Paul
            > >
            > Szanowny Panie Pawle-Paulu, pomywaczu i mechaniku.
            > Swietnie potwierdza pan teze, ze najlepsza forma obrony jest atak. Nie szuka s
            > ie winy w swoim lenistwie
            > , malych ambicjach, niezorganizowaniu tylko zwala sie cala wine na amerykanska
            > edukacje. Czyli tzw.
            > okolicznosci. Tak najlatwiej.
            > Pozdrawiam serdecznie
            > rowniez od wielu lat poza granicami kraju
            > wandad
            Panie wandad, czemu Pan sie mnie czepia? Czemu nie moze pan normalnie zajac sie
            soba i swoimi problemami? Czemu pan nie zaproponuje jakiegos ciekawego watku?
            Czego pan nie wysili sie i nie skomentuje jakiegos tematu, ale konstruktywnie i z
            sensem? Tak, jestem leniwy, mam male ambicje, co do "zorganizowania", to Pan sie
            myli, ale to inna historia. Kiedy chodzilem do high school, to nie zdalem
            jednego roku, hodzilem na wagary, palilem grass i nauke mialem w dupie. Teraz
            dochodze do 30tki i jakos specjalnie nie nazekam. Specjalnie dla pana sle text,
            ktory Pana pewnie wprawi w konwulsje, bo jest "offensive" i nie poprawnie
            napisany i spiewany. Ciekaw jestem ile Pan znajdzie bledow? Przyjemnej zabawy.
            There was girl
            called Sally Brown
            Said no man
            could lay her down.
            Then over the hill
            came perfect Pete
            He was 50 pounds
            of swingin' meat.
            He lay Sally down
            in the grass
            And shoved his dick
            up her ass.
            Sally let out
            ripper fart
            Blew Pete's balls
            20 feet apart.
            Over that hill
            went Perfect Pete's
            50 pounds
            of damaged meat.
            Paul

            • Gość: wandad Re: Panie wandad, czego pan odemnie chce? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.02.02, 21:15
              Gość portalu: Paul napisał(a):

              > Gość portalu: wandad napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Paul napisał(a):
              > >
              > > > Gość portalu: wandad napisał(a):
              > > >
              > > > > It s/b "To all with a deep apology" szanowny panie Pawle.
              > > > Coz bym bez Pana poczal Panie Wandad? Dziekuje bardzo za korekte i l
              > icze
              > > ze w
              > > > przyszlosci "mistrz piora" nie opusci mnie w potrzebie i wybawi z opr
              > esji.
              > > Wid
              > > > zi
              > > > Pan, takie sa wyniki amerykanskiej edukacji. Wiekszosc mowi i pisze
              > jak
              > > > analfabeci. Szczerze skruszony i dozgonnie wdzieczny, poza granicami
              > kraj
              > > u od
              > > > lat wielu, pomywacz i mechanik,
              > > > Paul
              > > >
              > > Szanowny Panie Pawle-Paulu, pomywaczu i mechaniku.
              > > Swietnie potwierdza pan teze, ze najlepsza forma obrony jest atak. Nie sz
              > uka s
              > > ie winy w swoim lenistwie
              > > , malych ambicjach, niezorganizowaniu tylko zwala sie cala wine na ameryka
              > nska
              > > edukacje. Czyli tzw.
              > > okolicznosci. Tak najlatwiej.
              > > Pozdrawiam serdecznie
              > > rowniez od wielu lat poza granicami kraju
              > > wandad
              > Panie wandad, czemu Pan sie mnie czepia? Czemu nie moze pan normalnie zajac si
              > e
              > soba i swoimi problemami? Czemu pan nie zaproponuje jakiegos ciekawego watku?
              >
              > Czego pan nie wysili sie i nie skomentuje jakiegos tematu, ale konstruktywnie i
              > z
              > sensem? Tak, jestem leniwy, mam male ambicje, co do "zorganizowania", to Pan s
              > ie
              > myli, ale to inna historia. Kiedy chodzilem do high school, to nie zdalem
              > jednego roku, hodzilem na wagary, palilem grass i nauke mialem w dupie. Teraz
              > dochodze do 30tki i jakos specjalnie nie nazekam. Specjalnie dla pana sle text
              > ,
              > ktory Pana pewnie wprawi w konwulsje, bo jest "offensive" i nie poprawnie
              > napisany i spiewany. Ciekaw jestem ile Pan znajdzie bledow? Przyjemnej zabawy
              > .
              > There was girl
              > called Sally Brown
              > Said no man
              > could lay her down.
              > Then over the hill
              > came perfect Pete
              > He was 50 pounds
              > of swingin' meat.
              > He lay Sally down
              > in the grass
              > And shoved his dick
              > up her ass.
              > Sally let out
              > ripper fart
              > Blew Pete's balls
              > 20 feet apart.
              > Over that hill
              > went Perfect Pete's
              > 50 pounds
              > of damaged meat.
              > Paul
              >
              Szanowny panie Pawle-Paulu mechaniku i pomywaczu,
              zauwazylam, ze jest pan bardzo zakompleksionym osobnikiem, ktory za wszelka cene chce na siebie
              zwrocic uwage. No wiec zwrocilam na pana uwage, a teraz pan narzeka , ze sie czepiam. Przeciez
              odpowiadam na kazdy niemal pana wpis na forum. Nikt z panem nie chce rozmawiac, no to ja wykazuje
              jak najlepsze checi. A pan tego nie docenia. No nic, nie zrazam sie tak latwo. Zawsze bede z panem.
              A tak a propos to ode mnie pisze sie osobno. Widze, ze nie jest pan mocny ani w polskim ani w
              angielskim. Widzi pan, wczytuje sie w pana teksty z najwieksza uwaga!
              • Gość: Paul I znowu robi sie ciekawie;-))))) IP: *.proxy.aol.com 27.02.02, 21:26
                Gość portalu: wandad napisał(a):

                > Gość portalu: Paul napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: wandad napisał(a):
                > >
                > > > Gość portalu: Paul napisał(a):
                > > >
                > > > > Gość portalu: wandad napisał(a):
                > > > >
                > > > > > It s/b "To all with a deep apology" szanowny panie Pawle.
                > > > > Coz bym bez Pana poczal Panie Wandad? Dziekuje bardzo za korekt
                > e i l
                > > icze
                > > > ze w
                > > > > przyszlosci "mistrz piora" nie opusci mnie w potrzebie i wybawi
                > z opr
                > > esji.
                > > > Wid
                > > > > zi
                > > > > Pan, takie sa wyniki amerykanskiej edukacji. Wiekszosc mowi i p
                > isze
                > > jak
                > > > > analfabeci. Szczerze skruszony i dozgonnie wdzieczny, poza gran
                > icami
                > > kraj
                > > > u od
                > > > > lat wielu, pomywacz i mechanik,
                > > > > Paul
                > > > >
                > > > Szanowny Panie Pawle-Paulu, pomywaczu i mechaniku.
                > > > Swietnie potwierdza pan teze, ze najlepsza forma obrony jest atak. N
                > ie sz
                > > uka s
                > > > ie winy w swoim lenistwie
                > > > , malych ambicjach, niezorganizowaniu tylko zwala sie cala wine na am
                > eryka
                > > nska
                > > > edukacje. Czyli tzw.
                > > > okolicznosci. Tak najlatwiej.
                > > > Pozdrawiam serdecznie
                > > > rowniez od wielu lat poza granicami kraju
                > > > wandad
                > > Panie wandad, czemu Pan sie mnie czepia? Czemu nie moze pan normalnie zaj
                > ac si
                > > e
                > > soba i swoimi problemami? Czemu pan nie zaproponuje jakiegos ciekawego wa
                > tku?
                > >
                > > Czego pan nie wysili sie i nie skomentuje jakiegos tematu, ale konstruktyw
                > nie i
                > > z
                > > sensem? Tak, jestem leniwy, mam male ambicje, co do "zorganizowania", to
                > Pan s
                > > ie
                > > myli, ale to inna historia. Kiedy chodzilem do high school, to nie zdalem
                >
                > > jednego roku, hodzilem na wagary, palilem grass i nauke mialem w dupie. T
                > eraz
                > > dochodze do 30tki i jakos specjalnie nie nazekam. Specjalnie dla pana sle
                > text
                > > ,
                > > ktory Pana pewnie wprawi w konwulsje, bo jest "offensive" i nie poprawnie
                > > napisany i spiewany. Ciekaw jestem ile Pan znajdzie bledow? Przyjemnej z
                > abawy
                > > .
                > > There was girl
                > > called Sally Brown
                > > Said no man
                > > could lay her down.
                > > Then over the hill
                > > came perfect Pete
                > > He was 50 pounds
                > > of swingin' meat.
                > > He lay Sally down
                > > in the grass
                > > And shoved his dick
                > > up her ass.
                > > Sally let out
                > > ripper fart
                > > Blew Pete's balls
                > > 20 feet apart.
                > > Over that hill
                > > went Perfect Pete's
                > > 50 pounds
                > > of damaged meat.
                > > Paul
                > >
                > Szanowny panie Pawle-Paulu mechaniku i pomywaczu,
                > zauwazylam, ze jest pan bardzo zakompleksionym osobnikiem, ktory za wszelka cen
                > e chce na siebie
                > zwrocic uwage. No wiec zwrocilam na pana uwage, a teraz pan narzeka , ze sie c
                > zepiam. Przeciez
                > odpowiadam na kazdy niemal pana wpis na forum. Nikt z panem nie chce rozmawiac
                > , no to ja wykazuje
                > jak najlepsze checi. A pan tego nie docenia. No nic, nie zrazam sie tak latwo
                > . Zawsze bede z panem.
                > A tak a propos to ode mnie pisze sie osobno. Widze, ze nie jest pan mocny ani
                > w polskim ani w
                > angielskim. Widzi pan, wczytuje sie w pana teksty z najwieksza uwaga!
                Ja z toba mala kurwo tez bede na tym forum. Jak tylko sie pochylisz i umyjesz
                dupsko, to bede cie jebal jak mala dziwke. Cieszysz sie? W miare mozliwosci
                postaram sie odpowiedziec rownie milo i niegramatycznie na Twoj kazdy post
                obojetnie czy po polsku czy po angielsku. W koncu trzeba sobie pomagac, prawda?
                Widze ze jakos musimy dzielic sie ta forumowa samotnoscia, do ciebie tez nikt nie
                pali sie pisac. Wiec bedziemy stanowic pare. Ja cie bede jebal, a ty zdziro
                bedziesz mnie edukowac lingwistycznie. Umowa stoi. Ciesze sie, ze doszlismy do
                jakiegos porozumienia. Lacze wyrazy szacunku, twoj zakompleksiony,
                Paul

                • Gość: wandad Re: I znowu robi sie ciekawie;-))))) IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.02.02, 21:33
                  Gość portalu: Paul napisał(a):

                  > Gość portalu: wandad napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: Paul napisał(a):
                  > >
                  > > > Gość portalu: wandad napisał(a):
                  > > >
                  > > > > Gość portalu: Paul napisał(a):
                  > > > >
                  > > > > > Gość portalu: wandad napisał(a):
                  > > > > >
                  > > > > > > It s/b "To all with a deep apology" szanowny panie Paw
                  > le.
                  > > > > > Coz bym bez Pana poczal Panie Wandad? Dziekuje bardzo za k
                  > orekt
                  > > e i l
                  > > > icze
                  > > > > ze w
                  > > > > > przyszlosci "mistrz piora" nie opusci mnie w potrzebie i wy
                  > bawi
                  > > z opr
                  > > > esji.
                  > > > > Wid
                  > > > > > zi
                  > > > > > Pan, takie sa wyniki amerykanskiej edukacji. Wiekszosc mow
                  > i i p
                  > > isze
                  > > > jak
                  > > > > > analfabeci. Szczerze skruszony i dozgonnie wdzieczny, poza
                  > gran
                  > > icami
                  > > > kraj
                  > > > > u od
                  > > > > > lat wielu, pomywacz i mechanik,
                  > > > > > Paul
                  > > > > >
                  > > > > Szanowny Panie Pawle-Paulu, pomywaczu i mechaniku.
                  > > > > Swietnie potwierdza pan teze, ze najlepsza forma obrony jest ata
                  > k. N
                  > > ie sz
                  > > > uka s
                  > > > > ie winy w swoim lenistwie
                  > > > > , malych ambicjach, niezorganizowaniu tylko zwala sie cala wine
                  > na am
                  > > eryka
                  > > > nska
                  > > > > edukacje. Czyli tzw.
                  > > > > okolicznosci. Tak najlatwiej.
                  > > > > Pozdrawiam serdecznie
                  > > > > rowniez od wielu lat poza granicami kraju
                  > > > > wandad
                  > > > Panie wandad, czemu Pan sie mnie czepia? Czemu nie moze pan normalni
                  > e zaj
                  > > ac si
                  > > > e
                  > > > soba i swoimi problemami? Czemu pan nie zaproponuje jakiegos ciekawe
                  > go wa
                  > > tku?
                  > > >
                  > > > Czego pan nie wysili sie i nie skomentuje jakiegos tematu, ale konstr
                  > uktyw
                  > > nie i
                  > > > z
                  > > > sensem? Tak, jestem leniwy, mam male ambicje, co do "zorganizowania"
                  > , to
                  > > Pan s
                  > > > ie
                  > > > myli, ale to inna historia. Kiedy chodzilem do high school, to nie z
                  > dalem
                  > >
                  > > > jednego roku, hodzilem na wagary, palilem grass i nauke mialem w dupi
                  > e. T
                  > > eraz
                  > > > dochodze do 30tki i jakos specjalnie nie nazekam. Specjalnie dla pan
                  > a sle
                  > > text
                  > > > ,
                  > > > ktory Pana pewnie wprawi w konwulsje, bo jest "offensive" i nie popra
                  > wnie
                  > > > napisany i spiewany. Ciekaw jestem ile Pan znajdzie bledow? Przyjem
                  > nej z
                  > > abawy
                  > > > .
                  > > > There was girl
                  > > > called Sally Brown
                  > > > Said no man
                  > > > could lay her down.
                  > > > Then over the hill
                  > > > came perfect Pete
                  > > > He was 50 pounds
                  > > > of swingin' meat.
                  > > > He lay Sally down
                  > > > in the grass
                  > > > And shoved his dick
                  > > > up her ass.
                  > > > Sally let out
                  > > > ripper fart
                  > > > Blew Pete's balls
                  > > > 20 feet apart.
                  > > > Over that hill
                  > > > went Perfect Pete's
                  > > > 50 pounds
                  > > > of damaged meat.
                  > > > Paul
                  > > >
                  > > Szanowny panie Pawle-Paulu mechaniku i pomywaczu,
                  > > zauwazylam, ze jest pan bardzo zakompleksionym osobnikiem, ktory za wszelk
                  > a cen
                  > > e chce na siebie
                  > > zwrocic uwage. No wiec zwrocilam na pana uwage, a teraz pan narzeka , ze
                  > sie c
                  > > zepiam. Przeciez
                  > > odpowiadam na kazdy niemal pana wpis na forum. Nikt z panem nie chce rozm
                  > awiac
                  > > , no to ja wykazuje
                  > > jak najlepsze checi. A pan tego nie docenia. No nic, nie zrazam sie tak
                  > latwo
                  > > . Zawsze bede z panem.
                  > > A tak a propos to ode mnie pisze sie osobno. Widze, ze nie jest pan mocny
                  > ani
                  > > w polskim ani w
                  > > angielskim. Widzi pan, wczytuje sie w pana teksty z najwieksza uwaga!
                  > Ja z toba mala kurwo tez bede na tym forum. Jak tylko sie pochylisz i umyjesz
                  > dupsko, to bede cie jebal jak mala dziwke. Cieszysz sie? W miare mozliwosci
                  > postaram sie odpowiedziec rownie milo i niegramatycznie na Twoj kazdy post
                  > obojetnie czy po polsku czy po angielsku. W koncu trzeba sobie pomagac, prawda
                  > ?
                  > Widze ze jakos musimy dzielic sie ta forumowa samotnoscia, do ciebie tez nikt n
                  > ie
                  > pali sie pisac. Wiec bedziemy stanowic pare. Ja cie bede jebal, a ty zdziro
                  > bedziesz mnie edukowac lingwistycznie. Umowa stoi. Ciesze sie, ze doszlismy d
                  > o
                  > jakiegos porozumienia. Lacze wyrazy szacunku, twoj zakompleksiony,
                  > Paul
                  >
                  Panie Paul,
                  widze, ze zamiast wyprowadzac pana z komplekow wpedzam w jeszcze wieksze. Cala moja praca na
                  nic. Na brak respondentow nie narzekam, wiec chyba bede zmuszona skonczyc te korespondencje z
                  panem, panie mechaniku-pomywaczu. Podziwiam panska inwencje w wymyslaniu niecenzuralnych
                  epitetow, ale to jedyny podziw jaki dla pana mam. Chce mnie pan koniecznie wyprowadzic z rownowagi,
                  ale to sie nie uda. Odznaczam sie stoickim spokojem.
                  Zegnam ozieble
                  • Gość: Paul Re: I znowu robi sie ciekawie;-))))) IP: *.proxy.aol.com 27.02.02, 21:47
                    Gość portalu: wandad napisał(a):

                    > Gość portalu: Paul napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: wandad napisał(a):
                    > >
                    > > > Gość portalu: Paul napisał(a):
                    > > >
                    > > > > Gość portalu: wandad napisał(a):
                    > > > >
                    > > > > > Gość portalu: Paul napisał(a):
                    > > > > >
                    > > > > > > Gość portalu: wandad napisał(a):
                    > > > > > >
                    > > > > > > > It s/b "To all with a deep apology" szanowny pani
                    > e Paw
                    > > le.
                    > > > > > > Coz bym bez Pana poczal Panie Wandad? Dziekuje bardzo
                    > za k
                    > > orekt
                    > > > e i l
                    > > > > icze
                    > > > > > ze w
                    > > > > > > przyszlosci "mistrz piora" nie opusci mnie w potrzebie
                    > i wy
                    > > bawi
                    > > > z opr
                    > > > > esji.
                    > > > > > Wid
                    > > > > > > zi
                    > > > > > > Pan, takie sa wyniki amerykanskiej edukacji. Wiekszos
                    > c mow
                    > > i i p
                    > > > isze
                    > > > > jak
                    > > > > > > analfabeci. Szczerze skruszony i dozgonnie wdzieczny,
                    > poza
                    > > gran
                    > > > icami
                    > > > > kraj
                    > > > > > u od
                    > > > > > > lat wielu, pomywacz i mechanik,
                    > > > > > > Paul
                    > > > > > >
                    > > > > > Szanowny Panie Pawle-Paulu, pomywaczu i mechaniku.
                    > > > > > Swietnie potwierdza pan teze, ze najlepsza forma obrony jes
                    > t ata
                    > > k. N
                    > > > ie sz
                    > > > > uka s
                    > > > > > ie winy w swoim lenistwie
                    > > > > > , malych ambicjach, niezorganizowaniu tylko zwala sie cala
                    > wine
                    > > na am
                    > > > eryka
                    > > > > nska
                    > > > > > edukacje. Czyli tzw.
                    > > > > > okolicznosci. Tak najlatwiej.
                    > > > > > Pozdrawiam serdecznie
                    > > > > > rowniez od wielu lat poza granicami kraju
                    > > > > > wandad
                    > > > > Panie wandad, czemu Pan sie mnie czepia? Czemu nie moze pan nor
                    > malni
                    > > e zaj
                    > > > ac si
                    > > > > e
                    > > > > soba i swoimi problemami? Czemu pan nie zaproponuje jakiegos ci
                    > ekawe
                    > > go wa
                    > > > tku?
                    > > > >
                    > > > > Czego pan nie wysili sie i nie skomentuje jakiegos tematu, ale k
                    > onstr
                    > > uktyw
                    > > > nie i
                    > > > > z
                    > > > > sensem? Tak, jestem leniwy, mam male ambicje, co do "zorganizow
                    > ania"
                    > > , to
                    > > > Pan s
                    > > > > ie
                    > > > > myli, ale to inna historia. Kiedy chodzilem do high school, to
                    > nie z
                    > > dalem
                    > > >
                    > > > > jednego roku, hodzilem na wagary, palilem grass i nauke mialem w
                    > dupi
                    > > e. T
                    > > > eraz
                    > > > > dochodze do 30tki i jakos specjalnie nie nazekam. Specjalnie dl
                    > a pan
                    > > a sle
                    > > > text
                    > > > > ,
                    > > > > ktory Pana pewnie wprawi w konwulsje, bo jest "offensive" i nie
                    > popra
                    > > wnie
                    > > > > napisany i spiewany. Ciekaw jestem ile Pan znajdzie bledow? Pr
                    > zyjem
                    > > nej z
                    > > > abawy
                    > > > > .
                    > > > > There was girl
                    > > > > called Sally Brown
                    > > > > Said no man
                    > > > > could lay her down.
                    > > > > Then over the hill
                    > > > > came perfect Pete
                    > > > > He was 50 pounds
                    > > > > of swingin' meat.
                    > > > > He lay Sally down
                    > > > > in the grass
                    > > > > And shoved his dick
                    > > > > up her ass.
                    > > > > Sally let out
                    > > > > ripper fart
                    > > > > Blew Pete's balls
                    > > > > 20 feet apart.
                    > > > > Over that hill
                    > > > > went Perfect Pete's
                    > > > > 50 pounds
                    > > > > of damaged meat.
                    > > > > Paul
                    > > > >
                    > > > Szanowny panie Pawle-Paulu mechaniku i pomywaczu,
                    > > > zauwazylam, ze jest pan bardzo zakompleksionym osobnikiem, ktory za w
                    > szelk
                    > > a cen
                    > > > e chce na siebie
                    > > > zwrocic uwage. No wiec zwrocilam na pana uwage, a teraz pan narzeka
                    > , ze
                    > > sie c
                    > > > zepiam. Przeciez
                    > > > odpowiadam na kazdy niemal pana wpis na forum. Nikt z panem nie chce
                    > rozm
                    > > awiac
                    > > > , no to ja wykazuje
                    > > > jak najlepsze checi. A pan tego nie docenia. No nic, nie zrazam sie
                    > tak
                    > > latwo
                    > > > . Zawsze bede z panem.
                    > > > A tak a propos to ode mnie pisze sie osobno. Widze, ze nie jest pan
                    > mocny
                    > > ani
                    > > > w polskim ani w
                    > > > angielskim. Widzi pan, wczytuje sie w pana teksty z najwieksza uwaga
                    > !
                    > > Ja z toba mala kurwo tez bede na tym forum. Jak tylko sie pochylisz i umy
                    > jesz
                    > > dupsko, to bede cie jebal jak mala dziwke. Cieszysz sie? W miare mozliwo
                    > sci
                    > > postaram sie odpowiedziec rownie milo i niegramatycznie na Twoj kazdy post
                    >
                    > > obojetnie czy po polsku czy po angielsku. W koncu trzeba sobie pomagac, p
                    > rawda
                    > > ?
                    > > Widze ze jakos musimy dzielic sie ta forumowa samotnoscia, do ciebie tez n
                    > ikt n
                    > > ie
                    > > pali sie pisac. Wiec bedziemy stanowic pare. Ja cie bede jebal, a ty zdz
                    > iro
                    > > bedziesz mnie edukowac lingwistycznie. Umowa stoi. Ciesze sie, ze doszli
                    > smy d
                    > > o
                    > > jakiegos porozumienia. Lacze wyrazy szacunku, twoj zakompleksiony,
                    > > Paul
                    > >
                    > Panie Paul,
                    > widze, ze zamiast wyprowadzac pana z komplekow wpedzam w jeszcze wieksze. Cala
                    > moja praca na
                    > nic. Na brak respondentow nie narzekam, wiec chyba bede zmuszona skonczyc te k
                    > orespondencje z
                    > panem, panie mechaniku-pomywaczu. Podziwiam panska inwencje w wymyslaniu niecen
                    > zuralnych
                    > epitetow, ale to jedyny podziw jaki dla pana mam. Chce mnie pan koniecznie wypr
                    > owadzic z rownowagi,
                    > ale to sie nie uda. Odznaczam sie stoickim spokojem.
                    > Zegnam ozieble
                    A jednak cos nas laczy - stoicki spokoj, o ile ci smierdzielu wierzyc. Pomylilo
                    sie Pani/Panu znowu co do respondentow/klientow, ale to ze wzglegu na stan
                    umyslowy i fizyczny musisz narzekac, jako stara, niechciana zdzira. Do tego
                    cierpisz na manie przesladowcze natury medyczno/psychiatrycznej. Najwyrazniej
                    fakt przelecenia cie przez tysiace klientow w twym mozgu stworzyl iluzje swojego
                    rodzaju "namaszczenia", przekonania o uzdrowicielskiej mocy. Niestety
                    smierdzaca, pomarszczona dupo, musze cie z tego bladu wyprowadzic. Nie dosc, ze
                    pieniedzy z dawania dupy juz nie masz, to twa kariera uzdrowiciela jest tylko
                    schizofreniczna wizja. Nie pozostaje ci nic innego jak taplac sie w swym
                    smierdzacym rynsztoku samotnie i w zapomnieniu. Zegnam, jakze ci milym
                    haselkiem "chuj ci w dupe". Twoj
                    Paul

                    • Gość: fbi Re: I znowu robi sie ciekawie;-))))) IP: *.proxy.aol.com 28.02.02, 03:13
                      Gość portalu: Paul napisał(a):

                      > > Zegnam ozieble
                      > A jednak cos nas laczy - stoicki spokoj, o ile ci smierdzielu wierzyc. Pomylil
                      > o
                      > sie Pani/Panu znowu co do respondentow/klientow, ale to ze wzglegu na stan
                      > umyslowy i fizyczny musisz narzekac, jako stara, niechciana zdzira. Do tego
                      > cierpisz na manie przesladowcze natury medyczno/psychiatrycznej. Najwyrazniej
                      > fakt przelecenia cie przez tysiace klientow w twym mozgu stworzyl iluzje swojeg
                      > o
                      > rodzaju "namaszczenia", przekonania o uzdrowicielskiej mocy. Niestety
                      > smierdzaca, pomarszczona dupo, musze cie z tego bladu wyprowadzic. Nie dosc, z
                      > e
                      > pieniedzy z dawania dupy juz nie masz, to twa kariera uzdrowiciela jest tylko
                      > schizofreniczna wizja. Nie pozostaje ci nic innego jak taplac sie w swym
                      > smierdzacym rynsztoku samotnie i w zapomnieniu. Zegnam, jakze ci milym
                      > haselkiem "chuj ci w dupe". Twoj
                      > Paul
                      >

                      W zla dziure trafiasz Paul, mozesz AIDSa dostac.
                      A moze juz masz? i Ci juz na niczym nie zalezy.
                      fbi
                      • Gość: Paul Re: I znowu robi sie ciekawie;-))))) IP: *.proxy.aol.com 28.02.02, 15:35
                        Gość portalu: fbi napisał(a):

                        > Gość portalu: Paul napisał(a):
                        >
                        > > > Zegnam ozieble
                        > > A jednak cos nas laczy - stoicki spokoj, o ile ci smierdzielu wierzyc. Po
                        > mylil
                        > > o
                        > > sie Pani/Panu znowu co do respondentow/klientow, ale to ze wzglegu na stan
                        >
                        > > umyslowy i fizyczny musisz narzekac, jako stara, niechciana zdzira. Do te
                        > go
                        > > cierpisz na manie przesladowcze natury medyczno/psychiatrycznej. Najwyraz
                        > niej
                        > > fakt przelecenia cie przez tysiace klientow w twym mozgu stworzyl iluzje s
                        > wojeg
                        > > o
                        > > rodzaju "namaszczenia", przekonania o uzdrowicielskiej mocy. Niestety
                        > > smierdzaca, pomarszczona dupo, musze cie z tego bladu wyprowadzic. Nie do
                        > sc, z
                        > > e
                        > > pieniedzy z dawania dupy juz nie masz, to twa kariera uzdrowiciela jest ty
                        > lko
                        > > schizofreniczna wizja. Nie pozostaje ci nic innego jak taplac sie w swym
                        > > smierdzacym rynsztoku samotnie i w zapomnieniu. Zegnam, jakze ci milym
                        > > haselkiem "chuj ci w dupe". Twoj
                        > > Paul
                        > >
                        >
                        > W zla dziure trafiasz Paul, mozesz AIDSa dostac.
                        > A moze juz masz? i Ci juz na niczym nie zalezy.
                        > fbi
                        W zasadzie "juz" nie na wielu rzeczach mi zalezy. Nie mam zony, nie mam kariery,
                        ktora sobie wybralem, ale czekaj, cos nowego! FBI, moze bysmy sie spotkali na
                        kawie? Naprawde, nie jestem takim strasznym chamem i gburem na jakiego wygladam.
                        Mieszkam w polnocnym NJ. Gdzie mieszkasz? Pozdrawiam i AIDS nie mam;-).
                        Paul

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka