Dodaj do ulubionych

do Komandosa

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 17:34
Tu, bo juz nie mogę z tymi megawątkami, w których trudno sie szuka
czegokolwiek :(

Wczoraj mi przyszło do głowy, ze obaj nie macie racji - ani Ty, ani Jędrek.
Te wszystkie wątki zdradowo-teściowo-jakieśtam dotykają (zgoda, ze może
często na żenująco bzdeciarskim poziomie) przecież najważniejszej rzeczy. OK,
niech będzie że od dziwnej strony. Ale to jest najwazniejsza rzecz - miłość.
Wbrew temu, co pisze Jędrek, ważniejsza od struktury rzeczywistość, kwestii
stwórcy czy śmierci.

wot szto ;)

pozdrawiam :))
Obserwuj wątek
    • komandos57 Re: do Komandosa 19.01.04, 17:41
      Tylko ze milosc jest tu mierzona wielkoscia meskiego pracia lub orgazmow
      przezywanych przez piszacych.Ponownie przytocze slowa A Slonimskiego"noga i jej
      okolice"Tu jest bardzo malo o milosci.O jej tragizmie,bo taka jest milosc.Nie
      smece.Zem od azbestow.
      • r.richelieu Re: do Komandosa 19.01.04, 17:45
        bo o prąciach i orgazmach łatwiej się rozmawia niż o miłości. Tych pierwszych
        jest kilka, kilkanaście rodzajów, miłości rodzajów tysiąc i strasznie intymne.
        Może każdy obawia się takiego ekschibicjonizmu
        • Gość: Oleńka Re: do Komandosa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 17:50
          jesteś pewna, że jest więcej niż 1 miłość?
          • r.richelieu Re: do Komandosa 19.01.04, 17:59
            miłości tyle ile ludziów, ile relacji między ludziami i ile sytuacji w jakich
            może się rozwijać
            tylko nazwa jedna
            • Gość: Oleńka Re: do Komandosa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 18:17
              mnie sie wydaje że to jest 1 i to samo uczucie, tylko skierowane w różne strony
              i o różnym natężeniu...
        • komandos57 Re: do Komandosa 19.01.04, 17:53
          Slusznie Rachelo.Jaki noromalny facet wywala swoje flaki i pieprzy jak
          kopniety,jaka kobieta bzdzi na tak delikatny,imtymny temat?No
          kto .......Konwicki mowi ze jezeli widzi jak facet mowi o milosci,on podejrzewa
          za ow mowiacy jest polciota,polimpotentem.Facet nie plecie,facet kocha.A
          kobiety....im wiecej slicznych slow o milosci,tym wiecej zgnilizny od srodka.
          --
          • Gość: Oleńka Komandos.. ;)))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 18:00
            chcesz powiedzieć, że jest Ci obojętne, kiedy ktoś mówi do Ciebie "kocham cię"?
            • r.richelieu Re: Komandos.. ;)))))) 19.01.04, 18:06
              Jemu pewnei nie jest obojętmne gdy ktoś swoim zachowaniem mówi "kocham Cię", a
              samo wyrażenie, jednemu jak po maśle drugiemu jak po grudzie, wszystko kwestią
              wyćwiczenia. Tak jak Ethlin kiedyś napisałam, jak z sezamie otwórz się, palnie
              się słowo, a działanie niewyobrażalne.
              • Gość: Oleńka Re: Komandos.. ;)))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 18:15
                Ale czy każde "kocham cię" (skądkolwiek bądź) brzmi dla Ciebie tak samo?
                • r.richelieu Re: Komandos.. ;)))))) 19.01.04, 19:02
                  dla mnie? oczywiście, że nie tak samo. Jeśli wiem, że ktoś rzuca kochamcięmami
                  na lewo i prawo wtedy jego wyznanie mniej znaczy niż lubię cię, oczywiste.

                  zresztą to jest dla mnie pojęcie bardziej abstrakcyjne niż światy równoległe i
                  liczby urojone raezm wzięte
                  • komandos57 Re: Komandos.. ;)))))) 19.01.04, 19:09
                    Dokladnie tak Rachelo.Ale Gf zapedzila mnie w kozi rog.Sadze ze teraz jest jej
                    smutno.Zaraz zmykam.I tu bym przytoczyl slowa Marusi.Mam wydruki z jego
                    wypowiedziami.Teraz tylko powiem ze Marusia napisal ze"ja mysle ze plata sie
                    tego po swiecia 95%"I one plata.Na kazda okazje"kocham cie",nastepny prosze.
                    Ja powiem ze Cie lubie.Dobranoc
                    • r.richelieu Re: Komandos.. ;)))))) 19.01.04, 19:16
                      i takie posty jak ten Twój powyżej są powodem mojej bytności na forum
                      dziękuję
                      • komandos57 Re: Komandos.. ;)))))) 19.01.04, 19:20
                        r.richelieu napisała:
                        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                        Widzisz.Nie,nie widzisz!Czyc masz swiadomoscia ze Cie zaraz zjada?Dobranoc
                        • r.richelieu Re: Komandos.. ;)))))) 19.01.04, 19:44
                          nic to, ja też potrafię zjeżdżać
                          na pupie z górki
                          dobranoc
                          • Gość: Oleńka hihihi ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 00:47
                            > nic to, ja też potrafię zjeżdżać
                            > na pupie z górki

                            dziś był Pupa Day ;D

                            dobranoc RR :)
                    • Gość: Oleńka Re: Komandos.. ;)))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 19:50
                      > Dokladnie tak Rachelo.Ale Gf zapedzila mnie w kozi rog.Sadze ze teraz jest
                      jej
                      > smutno.

                      Wcale nie ;D
                      jest mi wesoło, bo tego wątku nie wyrżną i będę mogła go podlinkowywać Twoim
                      pozalsięboże oponentom ;P


                      p.s.to, że się Ciebie trzyma oznacza, że Cię kocha. niekoniecznie natomiast,
                      ze wie, że jest kochana. Już nie bądź taka konserwa - powiedz jej :))))
                      • otryt Re: Komandos.. ;)))))) 20.01.04, 20:15
                        Gość portalu: Oleńka napisał(a):

                        > jest mi wesoło, bo tego wątku nie wyrżną i będę mogła go podlinkowywać Twoim
                        > pozalsięboże oponentom

                        Czytam i za głowę się łapię. Kosmiczna paranoja.
                        Czy wszyscy oponenci Komandosa są pożalsięboże?

                        • Gość: Oleńka Re: Komandos.. ;)))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 20:27
                          oczywiście, że nie wszyscy :)

                          niemniej większość.
                          • otryt Nie istnieje negatywna korelacja... 20.01.04, 21:17
                            Podobała mi się Twoja wypowiedź:

                            "Czyny to oczywiście podstawa, to że mozesz na niego liczyć itd.
                            Ale jestem przeciwko bagatelizowaniu słów. I nie zgadzam się z Komandosem, że
                            istnieje nagatywna korelacja siła miłości - liczba słów."

                            Jakby pociągnąć to dalej, do końca wiele spraw by się wyjaśniło:-)

                            Pozdrawiam:)
            • komandos57 Re: Komandos.. ;)))))) 19.01.04, 18:07
              Zyje w kraju gdzie slowo,kocham cie,jest tak czesto wypowiadane ze nawet jak je
              slysze to wzwodu nie dostaje.No nie dostaje.....Jak juz je slysze....to ogladam
              sie za siebie,by nie dzielic ponizenia z podsluchujacym.....Kochasz mnie?
              • Gość: Oleńka dla Ciebie każde "kocham Cię" brzmi tak samo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 18:11
                co najmniej bardzo Cię lubię, czasem uwielbiam, chwilami (raczej rzadko) nie
                lubię, ale kocham naprawdę tylko kilka osób. a wszystkie mają ręce i nogi, a
                nie tylko piksele ;))
                • komandos57 Re: dla Ciebie każde "kocham Cię" brzmi tak samo? 19.01.04, 18:21
                  Gość portalu: Oleńka napisał(a):

                  > co najmniej bardzo Cię lubię, czasem uwielbiam, chwilami (raczej rzadko) nie
                  > lubię, ale kocham naprawdę tylko kilka osób. a wszystkie mają ręce i nogi, a
                  > nie tylko piksele ;))
                  xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                  Prowokujesz mnie.Wiec napisze Ci cos......ze swojego podworka....kiedy siedze
                  na kanapie,moj maly brat,jak jest spiacy,kladzie sie i swoja glowe kladzie na
                  moich kanapie.........
                  kiedy matka wchodzila do pokoju by sprawdzic czy jest on przykryty i jest mu
                  cieplo,nie plotla "kocham cie"
                  Kiedy jestem ze swoja,powiem kolezanka,nie plote jej ze ja kocham.Bez slow.Nie
                  ulegam stereotypom.
                  • Gość: Oleńka Więc zasadniczo się różnimy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 18:27
                    Uważam, ze ludziom, których kocham należy sie nie tylko moja uwaga i czas,
                    troska i zainteresowanie, ale też dobre słowa.

                    Acz prawda, ze spora część populacji na ględzeniu poprzestaje ;D
                    • komandos57 Re: Więc zasadniczo się różnimy. 19.01.04, 18:33
                      Gość portalu: Oleńka napisał(a):


                      > Acz prawda, ze spora część populacji na ględzeniu poprzestaje ;D
                      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                      Wlasnie.Tak na marginesie..w Kanadzie 75 % malzenstw rozstaje sie.Czyz nie
                      pletli kiedys sobie tych bzdetow,tych pustych slow "kocham cie"? Zapytaj.....tu
                      powinien byc nik forumowicza.On mowil ze jest w separacji czy cos tam......Czyz
                      nigdy nie plotl swojej zonie frazesu w stylu"kocham cie"?
                      • Gość: Oleńka Re: Więc zasadniczo się różnimy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 18:36
                        uważasz, ze nie można przestać kochać?
                        • komandos57 Re: Więc zasadniczo się różnimy. 19.01.04, 18:44
                          Gość portalu: Oleńka napisał(a):

                          > uważasz, ze nie można przestać kochać?
                          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                          ciagniesz mnie za jezyk,oj ciagniesz.....sadze ze jezeli ktos kocha miloscia
                          prawdziwa.....ale znow Konwicki........"wszystko co piekne umiera"
                          Osobiscie,ciezko byloby mnie cos takiego przezyc.Ba,nawet takich mysli nie
                          dopuszczam.Rozumiem ze trzeba dawac i.......oczekiwac.E tam,nie nadaje sie
                          dotakich dyskusji.Zem zbyt konserwatywny.
                          • Gość: Oleńka Re: Więc zasadniczo się różnimy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 18:50
                            Oczekiwać to roszczeniowość nie konserwtyzm ;)

                            No dobra. Wiec jesteś twardzielem. Ciekawe tylko czy Ta Twoja koleżanka wie, ze
                            ją kochasz. Bo takie jest ryzyko nieartykułowania uczuć.

                            Poza tym upieram się, ze ludzie mają prawo do błędu w ocenie swoich uczuć. Z
                            faktu, ze kiedyś mówili "kocham cię", a teraz się rozstają, nie wynika
                            automatycznie, że bździli.
                            • komandos57 Re: Więc zasadniczo się różnimy. 19.01.04, 18:54
                              Gość portalu: Oleńka napisał(a):

                              Ciekawe tylko czy Ta Twoja koleżanka wie, ze
                              >
                              > ją kochasz.
                              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                              Sadze ze wie bo trzymam sie jej jak rzep psiego ogona a ona mnie.

                          • malvvina Re: Więc zasadniczo się różnimy. 19.01.04, 19:25
                            oj, nie to jeszcze prostsze : wszystko umiera
                            piekno nie ma monopolu na smierc

                            (a ja kocham wszystkich ludzi)

                            ale znow Konwicki........"wszystko co piekne umiera"
                            • komandos57 Re: Więc zasadniczo się różnimy. 19.01.04, 19:31
                              malvvina napisała:
                              > piekno nie ma monopolu na smierc
                              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                              Tak......Dobranoc Malwino
                              • malvvina Re: Więc zasadniczo się różnimy. 19.01.04, 19:36
                                Dobranoc , Aniolku :-)
                                • komandos57 Re: Więc zasadniczo się różnimy. 19.01.04, 19:39
                                  Zem sie pomacal.Mam skrzydla.Ale Boze,nie odprowadzaj mnie.Zem teraz tak
                                  potrzebny
                                  • malvvina Re: Więc zasadniczo się różnimy. 19.01.04, 19:41
                                    iii, aniolek w sensie strozowania wlasnie :-)
                                    • komandos57 Re: Więc zasadniczo się różnimy. 19.01.04, 19:43
                                      Dzieki.Bo bezwiednie wypowiedziane dobre slowo znaczy wiecej niz tony
                                      bzdetow.Dobranoc
                      • yagnieszka Re: Więc zasadniczo się różnimy. 19.01.04, 18:40
                        komandos57 napisał:
                        w Kanadzie 75 % malzenstw rozstaje sie.

                        Gwoli scislosci niecale 50% i to SREDNIO w kraju od Oceanu, do Oceanu, do
                        Oceanu - sa prowincje (zgadnij ktore!!!), gdzie ten procent jest ponizej 40 a
                        nigdzie nie przekracza 62 (znow zgadnij gdzie) wiec spoko, spoko z tymi
                        statystykami.
                        Paroles, paroles, paroles - Wasze pokolenie juz pewnie nie pamieta buntu mojego
                        pokolenia przeciwko nadmiarowi slow. Wszystko wraca - fascynujace.
                        • komandos57 Re: Więc zasadniczo się różnimy. 19.01.04, 18:49
                          yagnieszka napisała:
                          ten procent jest ponizej 40 a
                          > nigdzie nie przekracza 62
                          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                          nawet 10% ,nie ma znaczenia.Ja mam dopiero 23 lata skonczone.I nie chce
                          wchodzic w kloake zycia wielu doroslych.Nie i basta.A ty yagniesia zes Eryk?Cos
                          mi sie tak zakodowalo.
      • Gość: Oleńka po części racja IP: 80.54.82.* 19.01.04, 17:45
        tylko że Wy kpicie z zajmowania się tym w ogóle, także poza aspektem czysto
        seksualnym.
    • aretha04 Re: a ja myślę, że ... 19.01.04, 19:53
      ..... nie słowa, a czyny się liczą.

      > co z tego, że co jakiś czas będę słyszeć "kocham cię", skoro w zwykłych,
      >codziennych sprawach nie nogę na niego liczyć???
      > a czy mały bukiecik bratków, stokrotek lub polnych kwiatków wręczony bez
      okazji i bez "kocham cię" nie znaczy więcej?
      • Gość: Oleńka Re: a ja myślę, że ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 20:01
        Czyny to oczywiście podstawa, to że mozesz na niego liczyć itd.
        Ale jestem przeciwko bagatelizowaniu słów. I nie zgadzam się z Komandosem, że
        istnieje nagatywna korelacja siła miłości - liczba słów.

        A co znaczy wiecej?
        Najwięcej to, co na zawsze zapamiętujesz. Może być bukiet polnych kwiatów, ale
        może być i to, że zapamiętał nazwę rzadkich kwiatów, o których rok temu
        wspomniałaś mimochodem, ze je lubisz, i teraz sprowadził je z dalekiego kraju.
        Jego dłoń dotykająca Twoich pleców, kiedy słyszy, jak krytykuje Cię Twoja
        matka. Itede, itepe.. :D
        • aretha04 Re: będzie przytakiwał, 19.01.04, 20:47
          > żeby nie podapaść teściowej hihihi

          > a gesty, jak przytulenie, pogłaskanie zawsze są mile widziane
          • Gość: Oleńka Re: będzie przytakiwał, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 21:10
            Szczerze mówiąć nadmiar gestów jest dla mnie znacznie bardziej denerwujący niż
            nadmiar słów.

            > > żeby nie podapaść teściowej hihihi

            ;P
            • Gość: Richelieu* Re: będzie przytakiwał, IP: *.localdomain / 213.77.25.* 20.01.04, 20:31
              a co z Włochami? przecież ci nie szczędzą wymachiwania łapami i wciskaniu ich
              we wszystkie doistępne i niedostępne miejsca. Prawda, że i trajkoczą równie
              szybko

              i śpiewnie
              • Gość: Oleńka cara mia :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 20:34
                Myślałam o gestach w innym znaczeniu niż "gestykulacja" ;))))))))
    • Gość: Imagine do Olenki IP: *.adsl.navix.net 20.01.04, 00:58
      kochanie, jestes w kosmicznym bledzie. watki o ktorych mowisz nie mowia nic o
      milosci do drugiego czlowieka, one mowia o milosci wlasnej do wlasnej osoby, do
      wlasnego zycia, do wlasnych potrzeb i wlasnych zachcianek.
      Imagine.
      • Gość: Oleńka do Jędrusia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 01:03
        co to jest, co mi kazało zaczekać? intuicja? :))))

        owszem - zgadzm się z Twoją diagnozą
        ale w 99,9%

        czasem można przeczytać coś fajnego
        tak raz na miesiąc, hihihi ;)
    • Gość: marco2002 jaki ładny i przyjemny temat :) IP: *.waw.pl 20.01.04, 15:58
      • Gość: Oleńka :))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 16:00
        I popatrz jak Komandos dał się naciągnąć na dyskusję :)

        pzdr ;)
        • Gość: marco2002 patrzę i oczom moim pięknym nie wierzę IP: *.waw.pl 20.01.04, 16:02
          aż się strona zawiesiła...
        • Gość: marco2002 Komandos poetą, tak trzymaj stary :)) IP: *.waw.pl 20.01.04, 16:06
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka