Dodaj do ulubionych

Nie oprowadzaj nielegalnie po Lublinie! Mandat ...

11.05.11, 21:07
W 2000 roku, w czasdie mojej bytności w Rzymie, usłyszałam od licencjonowanego pilota/przewodnika mojej grupy, taki oto kwiatek (rzecz działa się zaraz po wejściu do Bazyliki sw. Piotra):
- Popatrzcie, moi drodzy, jaki piękny sufit.
Obserwuj wątek
    • folkatka Nie oprowadzaj nielegalnie po Lublinie! Mandat ... 11.05.11, 21:08

      Jako przyszłego przewodika bynajmniej mnie nie cieszy zapowiedź mandatów. Chciałabym tez wiedzieć, jaki rzeczywisty poziom wiedzy o lubelskich zabytkach mają strażnicy miejscy...
      • izraelska Re: Nie oprowadzaj nielegalnie po Lublinie! Manda 12.05.11, 08:11
        > Chciałabym tez wiedzieć, jaki rzeczywisty poziom wiedzy o lubelskich zabytkach mają
        > strażnicy miejscy...

        Jak widać wyższy niż profesorowie sztuki nie mówiąc już o nauczycielach ;-)

        Problem nie tyczy tylko Lublina ale i innych największych miast Polski (Wawa, Łódź, Wrocław, Gdańsk, Katowice, Poznań).

        • Gość: mieszkaniec Re: Nie oprowadzaj nielegalnie po Lublinie! Manda IP: *.futuroexito.pl 12.05.11, 08:56
          Lubelscy strażnicy na ogół nie mają pojęcia o przepisach ruchu drogowego, a co dopiero o zabytkach. Niech lepiej ostrzegają gdzie można stracić złoty łańcuszek, bo nie są w stanie temu zapobiec. Mają chronić instytucję, która z oprowadzania wycieczek czerpie korzyści.
          Na starym mieście w każdą ostatnią niedzielę odbywają się targi staroci, gdzie prawo łamane jest notorycznie. Działalność gospodarczą prowadzą ludzie którzy nie mają zarejestrowanej działalności, srebra sprzedają nie mając kas fiskalnych. To normalna sytuacja kiedy, strażnik miejski oglądał srebra i brak kasy fiskalnej nie jest problemem, papierosy bez akcyzy sprzedawane są wszędzie, a tu nagle- przewodnicy. Może księża w kościele powinni ostrzegać rodziców, bo jak ktoś by chciał pokazać (np. gościom komunijnym) Lublin, to może zapłacić mandat. Kiedy to piękne miasto będzie normalne?
    • trzmielojadek Re: Nie oprowadzaj nielegalnie po Lublinie! Manda 11.05.11, 21:19
      To znaczy, że w Lublinie już nie wolno mówić "piękny sufit"? To jak w takim razie?
      • folkatka Re: Nie oprowadzaj nielegalnie po Lublinie! Manda 11.05.11, 21:37
        MOzna, ale tam, gdzie rzeczywiście on jest, w przypadku Bazyliki sw. Piotra mamy zas do czynienia ze sklepieniem.
        Ktoś, kto zajmuje sie zawodowo oprowadzaniem turystów, powinien takie rzeczy wiedzieć. A nie wiedział.
      • Gość: mix-er Re: Nie oprowadzaj nielegalnie po Lublinie! IP: 173.233.216.* 11.05.11, 22:23
        "Mandat może dostać też wykładowca, który przyjeżdża do Lublina ze studentami i oprowadza ich po mieście. Takie objazdy naukowe mają studenci niektórych kierunków, m.in. historii sztuki."

        Lublin "europejska stolica kultury", czy - raczej - stolica idiotyzmow???
    • Gość: bosman kolejny sposób na napychanie kieszeni... IP: *.dynamic.mm.pl 11.05.11, 21:52
      ratuszowych. Nauczyciel nie ma prawa poprowadzić swojej klasy po Lublinie? Poyebało kogoś. Ja na 100% nie przyjął bym mandatu i czekał bym na sprawę sadową. Mam nadzieje że ktoś rozsądny zaskarży ten debilny przepis.
      • wampir-wampir Re: kolejny sposób na napychanie kieszeni... 11.05.11, 21:59
        W Krakowie nie wolno bez licencji przewodnika oprowadzać grupy liczącej więcej niż 5 osób. Oprowadzaczem krakforumowych znajomków jest piszący tamże współautor krakowskiego Spacerownika i zawsze jest więcej niż 5 chętnych. Zrzutka na mandat, wódeczkę i kiełbaski pod Halą Grzegórzewską ok. 4 nad ranem - obowiązkowe :-)))
        • Gość: bosman czyli wali w palnik... IP: *.dynamic.mm.pl 11.05.11, 22:29
          nie tylko urzędasom z Lublina. A to się sraszek międzyudy ucieszy :-)
      • Gość: G.B. Re: kolejny sposób na napychanie kieszeni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.11, 11:14
        Gość portalu: bosman napisał(a):
        > Ja na 100% nie przyjął bym mandatu i czekał bym na sprawę sadową. Mam
        > nadzieje że ktoś rozsądny zaskarży ten debilny przepis.

        Owszem, przepis - również moim zdaniem - jest "debilny" i należałoby go uchylić, ale skoro już tak wymieniamy sobie uwagi używając trybu warunkowego, to warto może powiedzieć jaka reguła rządzi tym trybem. Taka mianowicie, że wszelkie formy osobowe piszemy łącznie, np. mógłbym, chciałabyś, powiedzielibyście, a formy nieosobowe rozdzielnie, np. można by, trzeba by, widziano by itd.
        Pozdrawiam. :))
    • hektorspyke Nie oprowadzaj nielegalnie po Lublinie! Mandat ... 12.05.11, 08:35
      Z całym szacunkiem, napiszcie kto to prawo wymyślił i przegłosował i wprowadził, chcę wiedzieć, na kogo mam wołać idiota.
      Niech mi zatem ten mądry odpowie, co będzie w noc kultury-przecież tam watahy będą łazić w te i spowrotem i ogladać miasto.
      A jak wymyślę, że moi uczniowie w ramach zajęć z historii przygotują prezentację i bedą opowiadać o zabytkach na spacerze po starym mieście kolegom i koleżankom , to mam się szkować na mandat?

      • Gość: folkatka Tak jak w Krakowie: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.11, 08:51
        Zrób zrzutę
      • Gość: bosman czy to chore prawo... IP: *.centertel.pl 12.05.11, 09:02
        definiuje pojęcie "wycieczka"? Zakładam, że nie wiec niech czarny w kratkę udowodni że oprowadzam "wycieczkę".
      • Gość: G.B. Re: Nie oprowadzaj nielegalnie po Lublinie! Manda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.11, 11:04
        hektorspyke napisał:
        > Niech mi zatem ten mądry odpowie, co będzie w noc kultury-przecież tam watahy będą
        > łazić w te i spowrotem i ogladać miasto. A jak wymyślę, że moi uczniowie w ramach
        > zajęć z historii przygotują prezentację ...

        Przepraszam bardzo, a jakiego przedmiotu Pan (Pani?) uczy? Mam nadzieję, że nie języka polskiego. :))
        Co do samego przepisu - pełna zgoda. Mam nawet wrażenie, że godzi on w wolności obywatelskie i - szerzej - w prawa człowieka. A ciekawe czy taka 15-osobowa "nielegalna" wycieczka nie narusza też prawa o zgromadzeniach. Czy przypadkiem nie trzeba pozwolenia na taką "manifestację"?
        • Gość: G.B. Re: Nie oprowadzaj nielegalnie po Lublinie! Manda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.11, 11:18
          Uczył Marcin Marcina ... Według aktualnie obowiązującej pisowni powinno się pisać "15. osobowa" lub "piętnastoosobowa" wycieczka. Niestety, z rozpędu napisałam po staremu. :))
    • Gość: as Menele wyrywający torebki mają się dobrze IP: *.ip.netia.com.pl 12.05.11, 09:02
      Ich straż miejska nie ima/
    • tajnos.agentos Nie oprowadzaj nielegalnie po Lublinie! Mandat ... 12.05.11, 09:36
      Ale mandatów mogą spodziewać się już nauczyciele, którzy przyjeżdżają do Lublina ze swoimi uczniami na wycieczki, czy nawet ci, którzy uczą w którejś z lubelskich szkół i chcą podczas lekcji oprowadzić po zabytkach. - Z punktu widzenia przepisów taka grupa musi mieć przewodnika - dodaje Gogola.

      A jakież to są przepisy? Kto je wydał, kiedy i gdzie opublikował? Kogo, kiedy i gdzie obowiązują?
      • zubelz Re: Nie oprowadzaj nielegalnie po Lublinie! Manda 12.05.11, 09:49
        W czasie wakacji ma przyjechać do mnie znajomy z rodziną i będzie nas więcej jak pięć osób. Czy muszę napisać jakieś podanie o zezwolenie na spacer po Starym Mieście?. Może wiecie do kogo?.
        • Gość: folkatka Re: Nie oprowadzaj nielegalnie po Lublinie! Manda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.11, 21:42
          W czasie wakacji to ja już będe miec licencję. Wal jak w dym :)
      • Gość: Zofia Przedstawiciele organizacji przewodnickich kłamią! IP: *.internetia.net.pl 12.05.11, 16:13
        tajnos.agentos napisał:

        > A jakież to są przepisy? Kto je wydał, kiedy i gdzie opublikował? Kogo, kiedy i
        > gdzie obowiązują?

        Przedstawiciele lokalnych organizacji przewodnickich kłamią i sieją dezinformację. Nie ma takich przepisów, które by nakazywały każdej wycieczce wykupienie usługi przewodnika. Zapis, który dawał taki przymus, po ostatniej nowelizacji ustawy o usługach turystycznych został wykreślony. Zamiast niego pojawił się nowy zapis, dopuszczający możliwość zawarcia na życzenie klienta umowy powierzającej wykonywanie zadań przewodnika osobie bez formalnych uprawnień. Poza tym ustawa o usługach turystycznych reguluje tylko i wyłącznie działalność komercyjnych biur podróży a nie ogół obywatelskiej działalności w zakresie organizowania i oprowadzania wycieczek! Jeśli komercyjne biuro podróży może zawrzeć szczególną umowę na podstawie której nie musi korzystać z usługi licencjonowanego przewodnika, to tym bardziej nie ma takiego obowiązku jeśli wycieczkę organizuje jakiekolwiek np. stowarzyszenie, parafia, szkoła, zakład pracy, klub, grupa znajomych, osoba prywatna itp. Nauczyciele mogą więc prowadzić uczniów po Lublinie i innych polskich miastach oraz ukazywać zabytki, historię czy ciekawostki przyrodnicze.

        Moja rada jest taka: Jeśli komuś zdarzy się być zaczepionym przez kontrole powołujące się na Kodeks Wykroczeń i wmawiające nam, że nielegalnie wykonujemy zadania przewodnika, trzeba zadecydowanie odmówić przyjęcia mandatu i oświadczyć, że będziemy dochodzić swoich praw przed sądem. W sądzie będą musieli to udowodnić, a tam już tak łatwo nie pominą stosownych zapisów ustawy o usługach turystycznych i innych praw nadrzędnych. Koszty postępowania wraz z odszkodowaniem za zakłócenie wycieczki powinny wtedy przemówić do pazernych.
        • tajnos.agentos Re: Przedstawiciele organizacji przewodnickich kł 12.05.11, 18:23
          Dokładnie tak!:)))
        • przemek-leniak to może tak zwolnić wreszcie tego szefa straży 12.05.11, 21:58
          znów wstyd...
          i znów nie będzie reakcji władzy...
        • Gość: bosman Zofio - nawet nie wiesz jaką przyjemność ... IP: *.centertel.pl 13.05.11, 08:48
          mi sprawiłaś. Cieszy że nie wszystko jest poyebane w naszym kraju jest . Pozdrawiam
          • Gość: G.B. Re: Zofio - nawet nie wiesz jaką przyjemność ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.11, 12:42
            Gość portalu: bosman napisał(a):
            > Zofio - nawet nie wiesz jaką przyjemność mi sprawiłaś. Cieszy że nie wszystko jest
            > poyebane w naszym kraju jest . Pozdrawiam

            Tylko, że - niestety - nic z tego nie wynika. A przecież jeśli pani Zofia ma rację, że nie istnieją żadne przepisy, które pozwalałyby reglamentować zwiedzanie i zobowiązywały do zatrudniania licencjonowanego przewodnika, to cała ta "akcja" urzędu i próby egzekwowania nieistnieja cych przepisów są nielegalne! I co na to wszystko autorka artykułu? Czy nie wypadałoby, w ramach rzetelności dziennikarskiej, sprawdzić dokłądnie stan prawny w tej kwestii i szerzej go omówić, skoro rzecz budzi duże wątpliwości, a nawet są opinie, że urząd przekracza swoje kompetencje i nadużywa władzy?
            A jeśli p. Zofia nie ma racji, to dlaczego nikt, a w szczególności władze miasta nie reagują na - było nie było - poważny zarzut łamania prawa przez Urząd Miasta Lublina. (Wiem, wiem, urząd wymyślił sobie żeby pisać Urząd Miasta Lublin, ale mnie ten potworek językowy nijak nie przejdzie przez gardło, a tym bardziej przez pióro :)
    • przemek-leniak Kazik nie rozumie sytuacji 12.05.11, 09:56
      z punktu widzenia zdrowego rozsądku ma oczywiście rację
      absurd jest ewidentny...
      ...
      ale!
      wymierajace miasto Lublin
      pozbawione nadziei na znalezienie pracy musi jakoś się w warunkach upadku organizować
      takim sposobem organizacji jest tworzenie cechów i scisła urzędnicza reglamentacja informacji
      ...
      jak to funkcjonuje?
      bardzo prosto za prawo opowiadania głupot grupie powyżej 10 osób musisz zapłacić 900 zł
      w ten sposób dajesz zarobić jakimś tam urzędasom
      i potem możesz spokojnie recytować jakąś bajkę o Lublinie
      najlepiej taka którą odpowiednio spreparują kolejni urzędnicy
      ...
      kogo tak naprawdę interesuje jakaś historia czy jakaś sztuka?
      nikogo.
      turysta łyknie każdą bujdę...
      turysta to jest tylko zwierzyna która dostarcza coraz mniej dostępnych w Lublinie pieniędzy
      póki co wyścig o koncesję na strzyżenie zwierzyny wygrało PTTK
      ale co za problem by do wścigu staneły uczelnie?
      wystarczy że absolwent zobowiąże się do opowiadania zatwierdzonej urzędowo bajki
      i dyplom wraz z kserokopia lojalki może uprawniać do strzyżenia łosi...
      o takie rozwiązanie muszą się jednak postarać rektorzy
      ...
      hmm ciekawe czy ratusz przemyśliwuje nad wprowadzeniem koncesji dla kieszonkowców
      mogliby płacić procent od zysku
      a najlepiej wprowadzić im kasy fiskalne...
    • pogarda Nie oprowadzaj nielegalnie po Lublinie! Mandat ... 12.05.11, 12:09
      Blagam! Powiedzcie, ze to jakis ponury zart!
      Rozumiem, ze kiedy przyjade do Lublina z dzieciakami i kobieta i dolaczy do nas moja matka, ktora mieszka w Polsce i bedziemy chcieli przespacerowac sie po Starym Miescie mam wynajac licencjonowanego przewodnika. W zwiazku z powyzszym mam pytanie: Czy licencjonowani przewodnicy mowia po walijsku lub angielsku? Moje latorosle rozumieja oba wymienione jezyki.
      A jesli bede musial pana przewodnika tlumaczyc, to czy bede weryfikowany przez SM, czy nie opowiadam glupot, czy wymagany ode mnie bedzie jakis certyfikat?

      Takie piekne miasto! I tyle w nim glupoty! Wydaje sie, ze w Lublinie glupota rosnie na drzewach i pyli wszedzie...
      Wstyd mi...
      pzd
      • przemek-leniak dawno nie byłeś w Lublinie... 12.05.11, 12:17
        przygotuj się na raczej przygnebiajacą wizytę...
        • pogarda Re: dawno nie byłeś w Lublinie... 12.05.11, 12:27
          Przemku, wcale nie jest tak zle!
          Mieszkancy Lublina wida go na codzien, wiec nie widza jak pieknieje tak samo, jak wlasciciel szczeniaczka nie widzi jak ten bardzo urosl.
          Przyjezdzam do Lublina (moim zdaniem) dosc czesto, bo raz na jakies dwa, trzy lata i zaufaj mi to miasto pieknieje w oczach! Nie moglem uwierzyc jak bardzo miasto sie zmienilo! Narobilem tyle fotek, ze zapchalem cala pamiec w moim telefonie (64 GB) wiec sam sobie mozesz wyobrazic ile tych fotek bylo :))
          pzdr
          • przemek-leniak jak masz jakieś optymistyczne to podeślij 12.05.11, 15:02
            ja bywam w zgniłym miasteczu jakiś raz do dwu w miesiącu i w moim odczuciu za każdym razem dziury wydają się więszksze ruiny coraz bardziej zrujnowane i tylko blacha na Lidlach projektu Stelmacha błyszczy się jak jajca 15 psów napastowanych przez sanepid ze wsparciem policji i goniącej całe to towarzystwo z 500 złotowym mandatem straży miejskiej
            ...
            zeby pozbyć się głupoty w lublinie nie trzeba drzew wycinać wystarczy wyciąć okupantów urzędów miejskiego i marszałkowskiego i oczywiście tekturowe potwory
            • przemek-leniak byłbym zapomniał o zamku 12.05.11, 15:21
              zamek faktycznie jakby piękniał ale słyszałem w jednym ciemnym zaułku że wkrótce zamek mają przejąć Pietrasiewicz (stary) i Stelmach i zamiast niepotrzebmego tradycyjnego muzeum zrobią tam hotel na godziny, dyrektorem tego przybytku miał zostać jakiś doktór...
              • Gość: folkatka Re: byłbym zapomniał o zamku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.11, 21:46
                Szkoda mi Cie Przemku.
                Twoje czarnowidztwo i czarny stosunek do zycia jest przygnębiajacy. Mogłabym nie traktować powaznie tego co piszesz, ale to jest świadectwo jakiegoś Twojego wewnętrznego dramatu. Dlatego mi Cie szkoda.
                • przemek-leniak a istotnie 12.05.11, 21:54
                  zawsze lubiłem Lublin...
                  teraz cóż mija mi niegdysiejszy afekt
                  • Gość: folkatka Re: a istotnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.11, 22:05
                    I dlatego masz nieustannie pretensje do wszystkich, którzy to miasto kochaja i chcą coś dla niego zrobić?
                    • przemek-leniak mam pretensje do tych którzy je szmacą 12.05.11, 22:09
                      zalewaja tandetą i prostactwem
                      oraz do tych którzy na to pozwalają i temu jeszcze przyklaskują
                      ...
                      ci do których mam pretensje nie robia nic dla Lublina lecz jedynie dla samych siebie
                      ...
                      etc. etc. etc.
                      • Gość: folkatka Re: mam pretensje do tych którzy je szmacą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.11, 22:29
                        Przykre jest to, że swoja dezaprobate wobec pewnej grupy osób przelewasz na całe miasto. Ciągle piszesz jak to w tym Lublinie jest fatalnie i do bani. Widać to po Twoich odpowiedziach skierowanych do Pogardy.
                        Kuźwa, próbuje sobie wyobrazic jak to jest: zyc z Twoim stosunkiem do świata, i wychodzi mi na to że przerabane.
                        • przemek-leniak Lublin ma wiele problemów Agata 12.05.11, 23:01
                          poważnych i mniej poważnych
                          z większością z nich prze ostatnie 9 lat a może i 20 lat sobie nie poradzono
                          ta indolencja już jest przygnębiająca
                          czesć rozwiązń jak choćby stadion to znów kwestia jakiegoś wyboru
                          de facto to czy go w końcu zbuduja czy tez dadzą spokój z tym wodotryskiem nie jest możliwe by przewidzieć końcowy efekt
                          mnie się wydaje że budowa stadionu to niepotrzebne szarpanie się ale może być i tak że on cos tam przyniesie pozytywnego
                          ...
                          natomist porno wpuszczone przy aplauzie klakierów w strefę kultury degraduje to miasto już dziś
                          i to jest problem z którym miasto nie razdi sobie dziś i nie poradzi sobie i jutro
                          wiele lubelskich zadów się tu zbiega
                          klanowość i powiązania towarzysko rodzinne
                          indolencja urzędników
                          skrajna bucowatość i egotyzm środowiska animatorów
                          wreszcie coraz bardziej postępująca obojętnośc mieszkańców wobec całego tego syfu którym staje się miasto Lublin
                          Lublin jest dla żyjących w nim ludzi mało przyjazny
                          kiedy staje sie odrażający traci ostatnie co mozna było w nim cenić
                          to było Agata moje miasto
                          lubiłem jego ulice i jego mieszkańców
                          np. tych ze starego miasta czechowa czy tatar - zwykłych ludzi
                          tych nowych jego zdobywców z penisem na sztandarze nie lubię
                          i szkoda mi że niszczą fajne niegdyś miejsce
                          szkoda mi że niszczą moje miejsce
                          ...
                          budować klimat miejsca jest trudno
                          a aby go zniszczyć wystarczy jeden śmierdzący pierd
                          jeden rzyg...
                          a tych pierdów i rzygów nie da się już policzyć
                          zresztą w jakim niby celu
                          i po co tobie się w tym wszak zyje przyjemnie
                          znaczy zadowoleni są
                          to juz wasze miasto wasz penisoblin
                          ...
                          ja tylko otrzepuję sandałki
                          a że pył smierdzi?
                          wam on zostanie
                          • Gość: folkatka Re: Lublin ma wiele problemów Agata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.11, 23:06
                            I widzisz Przemuś
                            uogólniasz, bardzo krzywdząco
                            bo każdy, dla którego to miasto jest piękne a życie w nim nie jest prze****e, jest kojarzony przez Ciebie z penisem...Smutne. Pomijając juz to że osobiście uważam że sie mylisz co do swej zasadniczej diagnozy.
                            No ale to nie jest dyskusja na forum, bo znowu mnie potraktujesz tak jak ostatnio. MOże w 4 oczeta byłoby inaczej...Bo na zywo jesteś jednak trochę inny.
                            • przemek-leniak na żywo Agata na ogół nie rozmawiamy o Lublinie 13.05.11, 08:45
                              nie zastanawiamy się nad minusami tego miasta
                              to i wydaję ci się inny...
                              ...
                              wraz ze staraniami o ESK w Lublinku pojawiła się nachalna wręcz presja na poszukiwanie dobrych stron tego miasta
                              jak się dobrze przytępi podstawowe zmysły - mozna takie strony znaleźć
                              można również łatwo tworzyć puste hasełka reklamowe w stylu cztery razy E czy tez spoko jest a nawet nienajspokojniej
                              w efekcie takich zabiegów Lublin reklamuje się jako miejsce w którym chętne grono zaspokoi każdego w każdej pozycji i pod każdym względem
                              ...
                              problem w tym ze to jest bujda
                              ...
                              całkowicie zgadzam się z Bernardem Nowakiem który opisał lubelską skłonność do czczej gadaniny i snucia nader fantastycznych wizji przy jednoczesnej całkowitej niemocy kiedy trzeba cokolwiek zrobić...
                              lubelscy animatorzy (nie tylko ci od pornokultury) wyobrazaja sobie jakby że słowa słowa i słowa są konstytutywne
                              ale tak nie jest żeby coś zbudowac to nie trzeba hura akcji tylko solidnej pracy każdego dnia
                              mówiąc inaczej i bardziej obrazowo
                              koziółek nie bedzie wymuskany i zadowolony jak go w ramach jednej akcji wydyma satyr z tytułem doktora
                              koziołka trzeba karmić poić i raczej chyba nie wykorzystywać seksualnie żeby się zwierzę dobrze czuło
                              dobrego stanu koziołka nie osiągniesz czytając mu (wciąż tajną przez poufną) aplikację Lublina do ESK
                              co nawyżej zanudzisz zwierzę na śmierć
                              ...
                              ważne tez zeby reagować kiedy swtór choruje a nie twierdzić że choroba jest wyrazem wolności słowa mikrobów które kozła zżerają
                              ...
                              ale po co ja to mówię?
                              znów wyjdzie jaiś cudak i powie że smedzę
                              faktycznie lepiej żebym się zajał swoim trawnikiem - przynajmniej on bedzie zadbany
                              Lublin na tym nic nie zyska ale przecie Lublin nic nie potrzebuje
                              Lublin już wszystko ma tylko jeszcze ten order w postaci szyderczego tytułu by sie mu przydał
                              ...
                              mój trawnik nie potrzebuje tytułu Europejskiego Trawnika Kutury tylko codziennej dbałości i to jest jego ogromna zaleta
                              • Gość: OnLbn Re: na żywo Agata na ogół nie rozmawiamy o Lublin IP: 87.207.148.* 13.05.11, 20:26
                                Ty chyba mało po innych miastach jeździsz. Lublin prezentuje się moim zdaniem dużo lepiej niż przeciętne polskie miasto.
                              • Gość: bosman czy nie dostrzegasz leniaku... IP: *.lublin.mm.pl 14.05.11, 09:58
                                że wracając z uporem maniaka do tematu różnych ....filii propagujesz je zawzięcie? Po drugie: a jakiż to procent mieszkańców miasta uczestniczy w tych "jasełkach" które w czambuł potępiasz. I po trzecie: co Cię upoważnia do wypowiadania się niczym arbiter_elegantiarum Lublina? Twój mentorski , zmanierowany sposób wysławiania się przestał już prowokować czy drażnić. Zaczął śmieszyć.
      • zubelz Re: Nie oprowadzaj nielegalnie po Lublinie! Manda 12.05.11, 12:25
        pogarda napisał:
        > Takie piekne miasto! I tyle w nim glupoty! Wydaje sie, ze w Lublinie glupota ro
        > snie na drzewach i pyli wszedzie...
        > Wstyd mi...
        > pzd
        >
        Innym też tak się wydaje i wycinają drzewa a głupota coraz większa.
    • a-r Rzeczywistość IV RP 12.05.11, 16:48
      "mandatów mogą spodziewać się już nauczyciele, którzy przyjeżdżają do Lublina ze swoimi uczniami na wycieczki, czy nawet ci, którzy uczą w którejś z lubelskich szkół i chcą podczas lekcji oprowadzić po zabytkach. - Z punktu widzenia przepisów taka grupa musi mieć przewodnika - dodaje Gogola."


      Ola: To niesamowite! Węgiel!? A skąd pan bierze węgiel?
      Paluch: Zasadniczo... Z Węgorzewskiej...
      Ola: To imponujące! A nie boi się pan tak węgiel wozić?
      Paluch: Strach jest... No, ale zasadniczo się zawsze staramy, żeby mieć kwit...
      (Stanisław Bareja "Miś", PRL, 1980)

      Ciekawski: To niesamowite! uczniów!? A skąd pan bierze uczniów?
      Nauczyciel: Zasadniczo... Ze szkoły...
      Ciekawski: To imponujące! A nie boi się pan tak uczniów prowadzić po Lublinie?
      Nauczyciel: Strach jest... No, ale zasadniczo zawsze się staram, żeby realizować program nauczania...
      (Rzeczywistość, IV RP, 2007)

      Ciekawe, że Ci, którzy śmieją się z absurdów czasów PRL-u, nie dostrzegają obecnych absurdów...
    • rilian tak sobie jeszcze myślę... 12.05.11, 20:56
      lubię przewodników. w sobotę miałem dla kandydatów na to zaszczytne stanowisko (bez kpin) wykład przy rynku 8 (pozdrowienia dla bardzo fajnej grupy!). mam więc wrażenie, że uznano moją wiedzę, a skoro mogę uczyć przyszłych przewodników (i jeszcze mi za to płacą), to chyba mogę też oprowadzać? (tak na zdrowy rozum)
      • Gość: folkatka Re: tak sobie jeszcze myślę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.11, 21:44
        O widzisz
        a mnie akurat nie było. Inne sprawy stanęły na przeszkodzie.
      • przemek-leniak na zdrowy owszem 12.05.11, 21:53
        tylko że wiesz przepisy nie świadczą żeby zdrowy rozum za nimi stał
        a ich egzekucja tem bardziej
    • zofiirug Powrót cenzury??? 12.05.11, 21:56
      A to strażnicy miejscy będą inwigilowali zwiedzających miasto i podsłuchiwali co kto komu opowiada na ulicy? Przecież to jawna cenzura! Trzeba takie praktyki zgłosić do prokuratury, bo to jest łamanie konstytucyjnego zakazu cenzury czyli po prostu przestępstwo ze strony służb mundurowych, popełniane w celu zabezpieczania interesów wąskiej grupy cwaniaków.
    • Gość: bosman kochaaaaaani moi forumowicze IP: *.centertel.pl 13.05.11, 08:55
      proponuję w sobotę spotkanie przy Trybunale a ja podejmuję się "robić za przewodnika". A co, niech mnie czarnuchy w kratkę ganiają. Idąc za radą Zofii spotkamy się w Sądzie. Co Wy na to?
      • tajnos.agentos Re: kochaaaaaani moi forumowicze 13.05.11, 08:58
        Jestem za!:)
        • rilian Re: kochaaaaaani moi forumowicze 13.05.11, 09:14
          też jestem za, żałując, że mnie nie będzie
          • wampir-wampir Re: kochaaaaaani moi forumowicze 13.05.11, 09:18
            Popieram jedynie słuszną inicjatywę Bosmana, ale też jestem poza Lublinem niestety.
        • a-r Re: A nie lepiej przywołać ich do porządku? 13.05.11, 09:43
          tajnos.agentos napisał:

          > Jestem za!:)

          A nie lepiej przywołać ich do porządku, jak to uczyniono z przewodnikami w Poznaniu? Tam też próbowali wysługiwać się służbami mundurowymi i zastraszać turystów, aby zapewnić sobie klientelę. Skierowano skargę do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego, zarzucając m.in. naruszanie przepisów Ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym i wymuszanie na ludziach zakupu niechcianych usług. W myśl tych przepisów bezprawne jest np. sianie dezinformacji, jakoby wszystkie grupy, także organizowane przez szkoły, parafie, zakłady pracy itp. miały obowiązek wynajęcia w niektórych polskich miastach przewodnika, bo inaczej zostaną poddane sankcjom karnym.

          Warto w tym miejscu zapoznać się z tym oto pismem => tinypic.com/r/ormez9/7

          Wynajmowanie licencjonowanego przewodnika powinno być wynikiem woli turystów, a nie administracyjnego przymusu, no może z wyjątkiem niektórych obiektów zamkniętych, gdzie dla porządku i bezpieczeństwa zbiorów ruch zwiedzających musi być regulowany. W żadnym razie otwarta ulica i całe obszary aglomeracji miejskich, parków narodowych i krajobrazowych - jak to próbują w absurdalny sposób narzucać turystom środowiska przewodnickie. Zresztą w orzeczeniu w sprawie przewodników wycieczek z 1991 r. (C-180/89) Europejski Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że art. 49 traktatu WE dotyczący swobody świadczenia usług nie zezwala państwom członkowskim na żądanie od przewodników towarzyszących grupom turystów uzyskania szczególnych kwalifikacji państwowych. Trybunał ustanowił jednak wyjątek obejmujący „muzea lub pomniki historyczne, które powinny być odwiedzane tylko w towarzystwie zawodowego i wyspecjalizowanego przewodnika”. Zobacz => KOMUNIKAT DLA POSŁÓW PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO => tinyurl.com/2rz5fy

          Takimi praktykami, jakie opisano w artykule, Polska łamie nie tylko własne prawo, ale także umowy międzynarodowe i prawo Unii Europejskiej.

          AR
          • delaralde Re: A nie lepiej przywołać ich do porządku? 13.05.11, 10:14
            >> Trybunał ustanowił jednak wyjątek obejmujący „muzea lub pomniki historyczne, które powinny być odwiedzane tylko w towarzystwie zawodowego i wyspecjalizowanego przewodnika”.<<

            Jakby się tak czepiać, to "historyczny zespół architektoniczno-urbanistyczny miasta Lublina ustanowiony został przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej (w 2007 r.) POMNIKIEM HISTORII.
            • a-r Re: A nie lepiej przywołać ich do porządku? 13.05.11, 11:58
              > >> Trybunał ustanowił jednak wyjątek obejmujący „muzea lub pomniki
              > >>historyczne, które powinny być odwiedzane tylko w towarzystwie zawodowego i
              > >>wyspecjalizowanego przewodnika”.<<
              >
              > Jakby się tak czepiać, to "historyczny zespół architektoniczno-urbanistyczny
              > miasta Lublina ustanowiony został przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej (w 2
              > 007 r.) POMNIKIEM HISTORII.

              Owszem, ale należało w rozporządzeniu ministerialnym umieścić wykaz obiektów należących do tego pomnika, a nie wyznaczać cały obszar miasta Lublina wraz z terenami podmiejskimi jako teren, po którym wycieczki mogą poruszać się wyłącznie pod eskortą miejscowego przewodnika. A tak mamy ogromne pole do nadużywania swych uprawnień przez służby mundurowe i powstawania absurdalnych sytuacji dla zwiedzających miasto.

              AR.
              • trzmielojadek Re: A nie lepiej przywołać ich do porządku? 13.05.11, 12:07
                Na stronie lubelskiej gazety jest test sprawdzający umiejętność czytania gazetowych artykułów ze zrozumieniem, polecam się przetestować, bo z tą zdolnością są chyba jakieś problemy. W tym drugim artykule jest taki frgment: ""Nauczyciele będący specjalistami w swojej dziedzinie mają prawo przekazywać wiedzę uczniom, o ile nie pobierają za taką działalność opłaty z tytułu świadczenia usług przewodnickich. Jeżeli impreza jest organizowana przez szkołę na zasadach niezarobkowych (...) to nie ma obowiązku zatrudniania przez organizatora takiej wycieczki osoby posiadającej uprawnienia przewodnika turystycznego" - tłumaczy rzecznik ministerstwa." Nie wiem, w jaki sposób można to jeszcze jaśniej powiedzieć.
                • a-r Re: A nie lepiej przywołać ich do porządku? 13.05.11, 12:29
                  > polecam się przetestować, bo z tą zdolnością są chyba jakieś problemy.

                  No właśnie. Polecam się przetestować, bo to co się naprawdę zapowiada nie wróży nic dobrego (cytat wypowiedzi rzecznika lubelskiej straży miejskiej Roberta Gogola):

                  "Ale mandatów mogą spodziewać się już nauczyciele, którzy przyjeżdżają do Lublina ze swoimi uczniami na wycieczki, czy nawet ci, którzy uczą w którejś z lubelskich szkół i chcą podczas lekcji oprowadzić po zabytkach. - Z punktu widzenia przepisów taka grupa musi mieć przewodnika - dodaje Gogola."

                  Jak to się ma do wypowiedzi rzecznika prasowego ministerstwa?

                  AR
                  • rilian Re: A nie lepiej przywołać ich do porządku? 13.05.11, 13:13
                    ma się w ten sposób, że w poprawnie pracującym systemie, pan gogola byłby wysłany na bezpłatny urlop w celu podwyższenia kwalifikacji.
      • przemek-leniak Re: kochaaaaaani moi forumowicze 13.05.11, 09:18
        a dasz radę pociągnąc wycieczke sladami lubelskiej głupty?
        się bym wybrał
      • rozenkranc Re: kochaaaaaani moi forumowicze 13.05.11, 15:26
        Gość portalu: bosman napisał(a):
        > proponuję w sobotę spotkanie przy Trybunale a ja podejmuję się "robić za przewo
        > dnika". A co, niech mnie czarnuchy w kratkę ganiają. Idąc za radą Zofii spotkam
        > y się w Sądzie. Co Wy na to?

        To o której, konkretnie, to jutrzejsze spotkanie przy Trybunale? Chętnie dam się "poprzewodzić" :)
        • empi Re: kochaaaaaani moi forumowicze 13.05.11, 15:32
          > To o której, konkretnie, to jutrzejsze spotkanie przy Trybunale? Chętnie dam si
          > ę "poprzewodzić" :)
          he, he flash mob się szykuje? Bosman powinien ubrać się w jakiś wyróżniający strój, np. bosmański, poduczyć się dla pewności i ruszamy w miasto Lublin! :)
          pzdr.
          • rozenkranc Re: kochaaaaaani moi forumowicze 13.05.11, 15:52
            empi napisał:

            > he, he flash mob się szykuje? Bosman powinien ubrać się w jakiś wyróżniający st
            > rój, np. bosmański, poduczyć się dla pewności i ruszamy w miasto Lublin! :)
            > pzdr.

            Jeśli bosman ubierze się w mundur marynarski, to ja już rozglądam się za kapeluszem i pejsami :)
            • rilian Re: kochaaaaaani moi forumowicze 13.05.11, 16:21
              ja zaś wziąłbym rapier i założył rajtuzy...
      • rozenkranc Re: kochaaaaaani moi forumowicze 13.05.11, 19:34
        Bosmanie, to co w końcu będzie z proponowanym przez Ciebie spotkaniem w sobotę przed Trybunałem? Wygląda na to, że przybyłoby na nie co najmniej "trzech muszkieterów", tzn. Ty, empi i ja, a kto wie czy nie zdecydowałby się przylecieć i rilian, w każdym razie prasuje już rajtuzy i ostrzy rapier :)
        Gdyby podjęta została konkretna decyzja, to kto wie, może na zasadzie "grawitacji" dołączyliby też inni?
    • mkaczka Niedouczony dziennikarzu zajrzyj tutaj 13.05.11, 13:41
      Dziennikarz oczywiście ma prawo pisać bzdury, i nawet brać za to pieniądze. Na tym polega wolność słowa. Ale lepiej by było dla powagi gazety, żeby się trochę douczył. Zapraszam tutaj wolneprzewodnictwo.blog.pl
    • Gość: rozebrać Podziękujcie eurokomunie IP: *.dynamic.mm.pl 13.05.11, 16:14
      Przepis o licencjonowaniu przewodników jest wynikiem kolejnej eurobzdury i został wymuszony przez lobby na Zachodzie. Ponieważ nami rządzą idioci z rączkami w górze i kolankami przy ziemi, powtórzą każdy idiotyzm prawny narzucony nam przez Namiestników.
      • pogarda Re: Podziękujcie eurokomunie 13.05.11, 16:18
        Pieprzysz znowu jak potluczony.
        Ten przepis jest w sprzecznosci z prawem EU. Poczytaj zanim zabierzesz glos w temacie.
        Z reszta juz tutaj ktos powyzej wspomnial o tym wlasnie.
        • Gość: rozebrać Re: Podziękujcie eurokomunie IP: *.dynamic.mm.pl 13.05.11, 16:59
          Czy myślisz że ja się będę z tobą kłócił? To tak jakby stalinowca przekonywać że Stalin to morderca i zbrodniarz. Ten głupi przepis od dawna funkcjonuje. Typowy przykład idiotyzmu bolszewików europejskich
          • folkatka Re: Podziękujcie eurokomunie 13.05.11, 17:09
            Sorry
            licencje byc powinny, tak samo jak nie powinien byc dentysta ktoś bez dyplomu stomatoligii.
            • pogarda Re: Podziękujcie eurokomunie 13.05.11, 17:15
              I tym optymistycznym akcentem koncze tydzien na forum.
              Teraz - bez licencji - ide sie oprowadzic po lokalnych pubach.
              Jesli dostane mandat to raczej nie za brak wiedzy na temat picia - w tym jestem expertem - a raczej za brak nalezytego szacunku dla przestrzeni publicznej i ciszy nocnej, ktora w Swansea obowiazuje w weekendy od 23:30 do 5 rano :)
              Czego i wam drodzy forumowicze zycze :))
              pzdr
            • Gość: Zofia Te praktyki nie mają nic wspólnego UE IP: *.internetia.net.pl 13.05.11, 17:29
              > licencje byc powinny, tak samo jak nie powinien byc dentysta ktoś bez dyplomu
              > stomatoligii

              Co za bzdura! Gdyby na wszystko wprowadzić licencje byśmy doszli do absurdu. Do usunięcia np. wyrostka robaczkowego potrzebny jest dyplom lekarza i praktyka zawodowa, ale do udzielenia pierwszej pomocy w razie zasłabnięcia już nie ma takich wymogów. Tak samo w większości krajów Unii Europejskiej nie wymaga się żadnych uprawnień państwowych od osób, które piszą artykuły do prasy, biorą udział w konkursach fotografii, malują obrazy i sprzedają je na jakimś targu lub popisują się swoimi zdolnościami aktorskimi podczas teatrów ulicznych.

              W tym kontekście czynności przewodnika są umiejscowione zdecydowanie po tej drugiej stronie i nikt nie powinien wymagać jakichś koncesji czy państwowej licencji od hobbystów zajmujących się okazyjnie oprowadzaniem turystów po mieście, a tym bardziej od nauczycieli realizujących program edukacyjny z uczniami w ramach wycieczki w terenie.

              W normalnych warunkach społeczno-gospodarczych reglamentację zawodów wprowadza się wyłącznie z uwagi na konieczność ochrony ważnego interesu społecznego, np. kiedy chodzi o zdrowie i życie (w przypadku zawodu lekarza, podobnie jak aptekarza), ale jaki interes jest chroniony w przypadku nakładania na organizatora turystyki nadmiernych obowiązków w zakresie przewodnictwa turystycznego? Jedynym interesem jest tu kasa i nic więcej...
              • folkatka Re: Te praktyki nie mają nic wspólnego UE 13.05.11, 17:50
                Tak - tylko że w przypadku ludzi piszących lub robiących zdjęcia, ewentualie wykonujacych jakies inne zawody obowiazuje jakaś weryfikacja: to znaczy - słabego artykułu/zdjęcia gazeta nie wydrukuje. Jesli chodzi np. o moją działke - mozna nie być dyplomowanym artystą-konserwatorem po studiach i pracowac w firmach konserwatorskich (większośc pracowników tych firm nie jest). Jeżeli jest sie jednak dobrym, każda taka firma zatrudni, i swego czasu - nowelizacja ustawy o ochronie dóbr kultury, pomysłu niejakiej B.R., z Wydziału Sztuk Pięknych UMK, nakłądająca na firmy obowiązek prawie wyłacznego zatrudniania tylko konserwatorów z dyplomami - wywołał pukanie w główki u wielu osób.
                Tylko ze: tu wszedzie obowiązuja weryfikacje. Coś potrafisz - OK.
                Nie potrafisz - do widzenia.
                A jak by mozna sprawdzic kompetencje domorosłego przewodnika? Przecież wycieczka szkolna z innego miasta nie bedzie w stanbie sprawdzic, czy to co on do nich mówi, jest na poziomie...A wyobraźmy sobie że gada bzdety o historii naszego miasta. Jeżeli powie im że Lublin został lokowany w 1406 roku, a miastem wojewódzkim stał sie za panowania Jana Olbrachta, - nie będa mogli jak sprawdzić.
                I co?
                Tu trzeba jakoś to wszystko wyposrodkować. Z jednej strony administracyjny zamordyzm jest nie OK, z drugiej strony - nie wyobrażam sobie totalnej, wolnej amerykanki w tej dziedzinie.
                • wampir-wampir Re: Te praktyki nie mają nic wspólnego UE 13.05.11, 18:19
                  folkatka napisała:

                  > A jak by mozna sprawdzic kompetencje domorosłego przewodnika? Przecież wycieczk
                  > a szkolna z innego miasta nie bedzie w stanbie sprawdzic, czy to co on do nich
                  > mówi, jest na poziomie...A wyobraźmy sobie że gada bzdety o historii naszego mi
                  > asta. Jeżeli powie im że Lublin został lokowany w 1406 roku, a miastem wojewódz
                  > kim stał sie za panowania Jana Olbrachta, - nie będa mogli jak sprawdzić.

                  Mało prawdopodobne, że wycieczka szkolna z innego miasta zatrudni domorosłego oprowadzacza, a jeśli ktoś taki będzie oficjalnie świadczył takie usługi za cenę niższą niż ci z licencjami, to zweryfikuje go rynek, czyt. konkurencja. Żyjemy w dobie internetu i informacje o nierzetelnych usługodawcach bardzo łatwo znaleźć.

                  > Tu trzeba jakoś to wszystko wyposrodkować. Z jednej strony administracyjny zam
                  > ordyzm jest nie OK, z drugiej strony - nie wyobrażam sobie totalnej, wolnej ame
                  > rykanki w tej dziedzinie.

                  A ja sobie wyobrażam wolną amerykankę w każdej dziedzinie, z wyjątkiem tych dotyczących życia i zdrowia ludzi. Sam mam korporacyjne uprawnienia w dwóch zgoła innych i wcale nie uważam, że powinno się ograniczać możliwości zarobkowania tym, którszy ich nie zdobyli. To powinien być dodatkowy atut, a nie bilet wstępu na rynek pracy czy usług. Najlepszym regulatorem jest sam rynek.
                • trzmielojadek Re: Te praktyki nie mają nic wspólnego UE 13.05.11, 18:27
                  A można wiedzieć, jak sie zdobywa takie uprawnienia, ile taka przyjemność kosztuje i przede wszystkim czy jest jakiś oficjalny albo nieoficjalny "limit przyjęć"?
                  • wampir-wampir Re: Te praktyki nie mają nic wspólnego UE 13.05.11, 18:32
                    trzmielojadek napisał:

                    > A można wiedzieć, jak sie zdobywa takie uprawnienia, ile taka przyjemność koszt
                    > uje i przede wszystkim czy jest jakiś oficjalny albo nieoficjalny "limit przyję
                    > ć"?

                    www.cup.bpik.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=17&Itemid=43
                    • trzmielojadek Re: Te praktyki nie mają nic wspólnego UE 13.05.11, 18:53
                      Czyli jest dokładnie tak, jak myślałem: obowiązkowy kurs, za który trzeba zapłacić. Dlaczego nie wystarczy sam egzamin? Można byłoby sformułować wymagania i każdy przygotowywałby się we własnym zakresie.
                      • Gość: Zofia Re: Te praktyki nie mają nic wspólnego UE IP: *.internetia.net.pl 13.05.11, 19:03
                        > Czyli jest dokładnie tak, jak myślałem: obowiązkowy kurs, za który trzeba
                        > zapłacić. Dlaczego nie wystarczy sam egzamin?

                        Naiwne pytanie. Z każdym kolejnym nowym rozporządzeniem ministerialnym wzrasta wymagany minimalny czas trwania kursów. Z kolei wycieczki szkoleniowe nie mogą trwać dłużej, niż sobie to wymyślili urzędnicy. Ciekawe, że w Czechach kurs na przewodnika po Pradze może trwać niecałe dwa tygodnie zajęć podczas jednego wyjazdu, a w Polsce kurs na przewodnika na najmniejszy choćby obszar dla przewodników terenowych musi trwać co najmniej pół roku, w tym wycieczki wyjazdowe nie mogą obejmować więcej niż 20 godz. szkolenia? Wyobrażasz sobie sens organizowania wyjazdowych wycieczek szkoleniowych ograniczonych do max 20 godz. zajęć?

                        Rozumiesz o co tu chodzi? To proste. Jak nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo że chodzi o pieniądze. Oczywiście o wyciągnięcie pieniędzy od tych, którzy chcą zrobić uprawnienia przewodnickie. A że potem będzie "kicha", bo klientów zbyt wielu nie uświadczysz, że dobrze jak uda się któremuś załapać na poprowadzenie kilku "autokarówek" po w roku, to już zupełnie tych urzędasów nie obchodzi...
                • Gość: Zofia Re: Te praktyki nie mają nic wspólnego UE IP: *.internetia.net.pl 13.05.11, 18:34
                  > A jak by mozna sprawdzic kompetencje domorosłego przewodnika?

                  Wyolbrzymiasz problem. W Niemczech np. nie ma tak absurdalnych państwowych regulacji zawodu przewodnika, jak w Polsce, gdzie urzędnik państwowy wcielony w rolę cenzora decyduje komu wyda pozwolenie na przekazywanie informacji krajoznawczych turystom i zwiedzającym. To domena krajów przeżartych korupcją i mafijnością. W Niemczech wystarczy zgłosić działalność w urzędzie. Kursy i certyfikaty są fakultatywne, resztę reguluje wolny rynek. Przekonaj Niemców z ich potężnym rynkiem turystycznym jacy to oni są nieszczęśliwi, że nie ma tam państwowych licencji przewodnika. Czy w Polsce naprawdę nie może być być normalnie?

                  Poza tym wycieczka, to nie uniwersytet z wydziałami historii, architektury itp. gdzie zdaje się jakieś egzaminy. Przeciętnemu turyście wystarczą podstawowe informacje przewodnikowe. W dzisiejszych czasach, kiedy jest dostęp do oficjalnych stron internetowych miast czy parków narodowych i krajobrazowych oraz mnóstwa informacji w fachowych publikacjach, dokładnych map i szczegółowych planów, instytucja przewodnika straciła na znaczeniu. Zupełnie tak samo jak profesor na uczelni. Dzisiaj dostęp do wiedzy ma każdy i może ją w dowolnej chwili uzupełnić lub zweryfikować. Student ma dostęp do tych samych publikacji, co profesor, turysta ma dostęp do tych samych publikacji i map, co przewodnik itd. Każdy uczestnik wycieczki, bez formalnych uprawnień przewodnika, może podjąć się tej roli i wziąć pierwszy z brzegu ilustrowany przewodnik albo aktualny wydruk z internetu i pokazać grupie to, o czym przeczytał. A jak będzie to grupa bardziej dociekliwych, to znajdą sobie dobrego miejscowego przewodnika i wynajmą go bez administracyjnego przymusu.
                  • rozenkranc Re: Te praktyki nie mają nic wspólnego UE 13.05.11, 19:27
                    Chciałbym bardzo podziękować Pani za wszystkie trzy wypowiedzi w tym wątku, niezwykle racjonalne - kompetentne, logiczne i bardzo elegancko sformułowane. Trudno właściwie cokolwiek dodać do tego, co Pani napisała, gdyż omówiła Pani wszystkie aspekty problemu i wyprowadziła bardzo przekonujące wnioski.
                    Co najwyżej można pokuisić się o podkreślenie zasadniczej tezy, że w społecznej gospodarce rynkowej reglamentacja, polegająca na licencjonowaniu usług, potrzebna i zarazem dopuszczalna jest tylko w celu ochrony wyższych dóbr, takich jak np. życie, zdrowie, bezpieczeństwo itp. Licencjonowanie nie powinno mieć na celu ochrony interesów korporacyjnych, gdyż prowadzi to do nadużyć i korupcji, natomiast interes konsumentów najlepiej chroni wolny rynek.
                    Pozdrawiam.
                • jola.iza1 Re: Fotklatko, upss?? 13.05.11, 21:21

                  ... A jak by mozna sprawdzic kompetencje domorosłego przewodnika? Przecież wycieczk
                  > a szkolna z innego miasta nie bedzie w stanbie sprawdzic, czy to co on do nich
                  > mówi, jest na poziomie...A wyobraźmy sobie że gada bzdety....

                  Wiem, że studia kosztują, ale bez przesady? Myślisz, że nauczyciel historii architektury/ choćby ze Szczecina/ , ten który uczy już dzieści lat jest domorosłym? A może nauczyciel historii z Białegostoku/ lubiący Lublin, albo nie / tyż jest?
                  Mam pisać dalej ?
                  • empi Re: Fotklatko, upss?? 13.05.11, 21:44
                    a może chodzi o to by to był miejscowy przewodnik znający odwiedzane miejsce i jego historię. Może chodzi o promocję odwiedzanego miejsca?. Chyba jednak nie o to chodzi :)
                    pzdr.
                    • jola.iza1 Re: Fotklatko, upss?? 13.05.11, 22:06
                      empi napisał:

                      > a może chodzi o to by to był miejscowy przewodnik znający odwiedzane miejsce i
                      > jego historię. Może chodzi o promocję odwiedzanego miejsca?. Chyba jednak nie o
                      > to chodzi :)
                      > pzdr.
                      I tu się mylisz, na bank chodzi o przewodnika, nigdzie nie napisano, że o miejscowego.
                      I to jest ta myśl, róbtA nauczyciele z całej Polski licencję przewodnika :)
                      • empi Re: Fotklatko, upss?? 13.05.11, 22:11
                        czy wycieczka musi posiadać przewodnika obowiązkowo? ;)
                        pzdr.
                        • jola.iza1 Re: Fotklatko, upss?? 13.05.11, 22:26
                          empi napisał:

                          > czy wycieczka musi posiadać przewodnika obowiązkowo? ;)

                          Nie wiem, ponoć, chciałabym, oj chciała na podstawie czyjego przepisu?
                          Zeszłego lata rodzinną wycieczkę , w liczbie osób dwunastu oprowadzałam, nawet po muzeach. No co ja zrobię, że jedna córka ma czworo, druga dwoje? No co ja poradzę , że obie uczą w okolicach Wampira? Oj nie polecę Lublina:)
                          • empi Re: Fotklatko, upss?? 14.05.11, 08:58
                            z tymi przewodnikami to jest jednak problem. Często byłem świadkiem jak wycieczka zamiejscowa z własnym "przewodnikiem" słuchała głupot o Lublinie z ust takowego. Dobry miejscowy przewodnik powinien być dostępny dla prawdziwego turysty, turystów.
                            pzdr.
                            • Gość: bosman wwszystko co piszesz empiku... IP: *.lublin.mm.pl 14.05.11, 09:49
                              zgadza się. Ale:
                              - jakim prawem uszczęśliwiać na siłę turystów, gdzie wolność wyboru?
                              - dlaczego miasto nie postawi przy ciekawych historycznie obiektach dużych tablic z ciekawymi i prawdziwymi informacjami które turyście pozwolą zweryfikować ewentualne błędy czy też głupoty opowiadane przez niedouczonego cicerone?
          • tajnos.agentos Re: Podziękujcie eurokomunie 13.05.11, 17:39
            Gość portalu: rozebrać napisał(a):

            > Czy myślisz że ja się będę z tobą kłócił? To tak jakby stalinowca przekonywać ż
            > e Stalin to morderca i zbrodniarz. Ten głupi przepis od dawna funkcjonuje. Typo
            > wy przykład idiotyzmu bolszewików europejskich

            Masz rację jełopie2. Z niedouczonym, fanatycznym oszołomem, który potrafi tylko w kółko i do porzygania powtarzać te same prostackie pierdoły, nie warto o czymkolwiek dyskutować... Nikt tu z tobą się nie kłóci. Pisz dalej, w sumie jesteś zabawny.:D
            • jola.iza1 Re: Upss, już było , Tajnosie? 13.05.11, 23:16
              tajnos.agentos napisał:
              > Masz rację jełopie2. Z niedouczonym, fanatycznym oszołomem, który potrafi tylko
              > w kółko i do porzygania powtarzać te same prostackie pierdoły, nie warto o czy
              > mkolwiek dyskutować... Nikt tu z tobą się nie kłóci. Pisz dalej, w sumie jesteś
              > zabawny.:D
              Jak nic, jesteś zwolennikiem PO, a nawet premiera Tuska?
              • rilian Re: Upss, już było , Tajnosie? 14.05.11, 10:09
                na białoruś go!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka