Dodaj do ulubionych

W Teatrze Starym będzie średniowieczna chata

25.05.11, 18:44
"Najpóźniej w listopadzie, pierwszy raz po 30 latach, we wnętrzu Teatru Starego zorganizowane zostanie wydarzenie kulturalne. "

30 lat bez wydarzenia kulturalnego to bardzo długo, najwyższa pora, żeby w Teatrze Starym, a dokładnie w jego wnętrzu, coś kulturalnego się wydarzyło :)
Obserwuj wątek
    • Gość: Historyk Re: W Teatrze Starym będzie średniowieczna chata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.11, 19:21
      Teatru Starego już nie ma.
      • gadozerek Re: W Teatrze Starym będzie średniowieczna chata 25.05.11, 19:34
        Jakto nie ma?
        krakow4u.pl/teatr-Narodowy-Stary-Teatr-im--Heleny-Modrzejewskiej-w-Krakowie-5.html
        • chochlik5 Re: W Teatrze Starym będzie średniowieczna chata 26.05.11, 09:36
          /=/ Mieszkaliśmy już na Jezuickiej 17 . Było tu zupełnie inaczej niż na Piaskach. Grube mury, gotyckie sklepienia w pokoikach, mało światła, ciasne podwórko. Naprzeciwko był iluzjon (Kino Staromiejskie). I w przerwach między krew mrożącymi melodramatami a rozkosznymi występami Maksa Lindera dawano wstawki – jakieś krótkie wodewile. Było tam trochę śpiewu i tańca. A na parterze oficyny naszego domu mieszkała biedna jak mysz kościelna aktoreczka, która wieczorem grała wspaniałe damy i hrabiny. Myśmy zanosiły jej pyszne owoce z ogrodu dzierżawionego przez ojca – a ona dawała nam bilety na galerię. Użyło się wtedy co niemiara. Bywałyśmy na każdym programie, póki się jej kontrakt nie skończył./-/ {" Póki pamięć dopisuje, póki jeszcze czas" K.L.P, K.L.}
          Chodziłam do Kina Staromiejskiego jauż w roku 1945. Wystrój był taki sam jak przed wojną. Pierwszym filmem jaki i oglądałam buł przewojenny film a Dymszą pt. "Sportowiec mi mo woli" Jako studentka chodziłam na galerię. Miałam okazję poznać włascociela (przed upaństwowieniem ) pana Makowskiego.
          • rozenkranc Re: W Teatrze Starym będzie średniowieczna chata 26.05.11, 10:17
            chochlik5 napisała:
            > Chodziłam do Kina Staromiejskiego jauż w roku 1945. Wystrój był taki sam jak pr
            > zed wojną. Pierwszym filmem jaki i oglądałam buł przewojenny film a Dymszą pt.
            > "Sportowiec mi mo woli" Jako studentka chodziłam na galerię. Miałam okazję po
            > znać włascociela (przed upaństwowieniem ) pana Makowskiego.

            A czy spisała Pani swoje wspomnienia? Byłoby świetnie aby mogli je przeczytać inni, nie tylko uczestnicy tego forum i nie tylko przyczynkarskie fragmenty.
            Pozdrawiam.
            • Gość: ryża małpa Re: W Teatrze Starym będzie średniowieczna chata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.11, 10:23
              spisała pani. Mam przyjemnośc posiadać egzemplarz.
              • chochlik5 Re: W Teatrze Starym będzie średniowieczna chata 26.05.11, 11:00
                Dostępny w Biibliotece Łopacińskiego. Można wypożyczyć.
                • Gość: rozenkranc Re: W Teatrze Starym będzie średniowieczna chata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.11, 14:04
                  Bardzo dziękuję za informację. A, przepraszam, jak brzmi tytuł, bo sam raczej nie zgadnę.
                  :))
                  • Gość: bosman też chętnie przeczytam n/t IP: *.centertel.pl 26.05.11, 15:31
                    • wampir-wampir Re: też chętnie przeczytam n/t 26.05.11, 16:47
                      Jeśli mógłbym prosić o tytuł, oczywiście na priv, żeby nie dekonspirować Pani na forum, to też byłbym wdzięczny :-)))
                      • chochlik5 Re: też chętnie przeczytam n/t 26.05.11, 20:17

                        Autor: chochlik5 26.05.11,

                        Odpowiedz cytując Odpowiedz /=/ Mieszkaliśmy już na Jezuickiej 17 . Było tu zupełnie inaczej niż na Piaskach. Grube mury, gotyckie sklepienia w pokoikach, mało światła, ciasne podwórko. Naprzeciwko był iluzjon (Kino Staromiejskie). I w przerwach między krew mrożącymi melodramatami a rozkosznymi występami Maksa Lindera dawano wstawki – jakieś krótkie wodewile. Było tam trochę śpiewu i tańca. A na parterze oficyny naszego domu mieszkała biedna jak mysz kościelna aktoreczka, która wieczorem grała wspaniałe damy i hrabiny. Myśmy zanosiły jej pyszne owoce z ogrodu dzierżawionego przez ojca – a ona dawała nam bilety na galerię. Użyło się wtedy co niemiara. Bywałyśmy na każdym programie, póki się jej kontrakt nie skończył./-/
                        {" Póki pamięć dopisuje, póki jeszcze czas" K.L.P, K.L.}
                        -------------------------------------------------
                        • gadozerek Re: też chętnie przeczytam n/t 26.05.11, 20:22
                          A czy w tej książce jest może coś o komuchach? Bo jak nie, to nie kupuję :)
                          Ewentualnie mogłoby być coś o ptakach, to wtedy nie musi być o komuchach :)
                        • empi Re: też chętnie przeczytam n/t 26.05.11, 20:31
                          Litwiniuk Kazimiera, Litwiniuk-Płatakis Krystyna, obie Panie Doktor mnie leczyły. Pół Lublina leczyły!
                          pzdr.
                        • rozenkranc Re: też chętnie przeczytam n/t 26.05.11, 20:32
                          Przepraszam, ale kiedy pisałem swój post (poniżej), Pani wiadomość z tytułem publikacji jeszcze się u mnie nie wyświetliła i stąd moje pytanie do osoby: "ryża małpa".
                          Pozdrawiam.
                        • empi Re: też chętnie przeczytam n/t 26.05.11, 20:37
                          Szanowna Pani, zdekonspirowałem Panią :). Dziękuję za zaszczyt spotkania się w życiu :)
                          pzdr.
                          • gadozerek Re: też chętnie przeczytam n/t 26.05.11, 20:40
                            > Dziękuję za zaszczyt spotkania się w
                            > życiu :)

                            Dżizas, zaraz padnę... Wyście się chyba urodzili w XIX wieku!
                            • empi Re: też chętnie przeczytam n/t 26.05.11, 20:47
                              Zawsze Ci mówiłem, żeś małolat :).
                              Poczytaj tu....
                              pzdr.
                              pzdr.
                              • wampir-wampir Re: też chętnie przeczytam n/t 26.05.11, 20:57
                                empi napisał:

                                > Zawsze Ci mówiłem, żeś małolat :).

                                Zupełnie jak ja ;-))) Dlatego czytaj Ptasiek i ucz się. Lublin jest bardzo interesujący!!!
                                • empi Re: też chętnie przeczytam n/t 26.05.11, 20:59
                                  Wampirze poczytaj tu...
                                  pzdr.
                                  • wampir-wampir Re: też chętnie przeczytam n/t 26.05.11, 21:03
                                    empi napisał:

                                    > Wampirze poc
                                    > zytaj tu...


                                    Przeczytałem jednym tchem. Dzięki :-)))
                                    • empi Re: też chętnie przeczytam n/t 26.05.11, 21:13
                                      Wampirku mam nadzieję, że nie robimy nic niestosownego "obgadując" Panią Doktor.
                                      Ciekawostka...
                                      pzdr.
                                      • wampir-wampir Re: też chętnie przeczytam n/t 26.05.11, 21:32
                                        empi napisał:

                                        > Wampirku mam nadzieję, że nie robimy nic niestosownego "obgadując" Panią Doktor
                                        > .
                                        > Ciekawostka...


                                        WoW!!! Strasznie Ci zazdroszczę, na szczęście jest forum. Szkoda, że Pani Doktor tak rzadko tu zagląda :-)))
                                • gadozerek Re: też chętnie przeczytam n/t 26.05.11, 21:09
                                  Trochę off topic, ale też odnośnie wieku. Taki fragment opowiadania S. Lema "Ananke":

                                  "Bez względu na to, jak płynnie i niepostrzeżenie starzejemy się fizycznie, nigdy nie jesteśmy zdolni dostosować się umysłowo do takiej ciągłości. Nastawiamy się na trzydzieści pięć, potem na czterdzieści lat, jakby już w tym wieku miało się zostać, i trzeba potem przy kolejnej rewizji przełamania samoobłudy, natrafiającego na taki opór, że impet powoduje jak gdyby nazbyt daleki skok. Czterdziestolatek pocznie się wtedy zachowywać tak, jak sobie wyobraża sposób bycia człowieka starego. Uznawszy raz nieuchronność, kontynuujemy grę z ponurą zaciekłością, jakby chcąc przewrotnie zdublować stawkę; proszę bardzo, jeśli ten bezwstyd, to cyniczne, okrutne żądanie, ten oblig ma być wypłacony; jeżeli muszę płacić, chociaż nie godziłem się, nie chciałem, nie wiedziałem, masz więcej, niż wynosi zadłużenie - podług tej zasady, brzmiącej humorystycznie, gdyby ją tak nazwać, usiłujemy przelicytować przeciwnika
                                  Będę ci tak od razu stary, że stracisz kontenans. Chociaż tkwimy w smudze cienia, prawie za nią, w fazie tracenia i oddawania pozycji, w samej rzeczy wciąż walczymy jeszcze, bo stawiamy oczywistości opór, i przez tę szamotaninę psychicznie starzejemy się skokami. To przeciągamy, to nie dociągamy, aż ujrzymy, jak zwykle zbyt późno, że cała ta potyczka, te samostraceńcze przebicia, rejterady, butady też były niepoważne.
                                  Starzejemy się bowiem jak dzieci, to znaczy odmawiając zgody na to, na co zgoda nasza jest z góry niepotrzebna, bo zawsze tak jest, gdzie nie ma miejsca na spór ani walkę - podszytą nadto załganiem. Smuga cienia to jeszcze nie memento mori, ale miejsce pod niejednym względem gorsze, bo już widać z niego, że nie ma nietkniętych szans. To znaczy: teraźniejsze nie jest już żadną zapowiedzią, poczekalnią, wstępem, trampoliną wielkich nadziei, bo niepostrzeżenie odwróciła się sytuacja. Rzekomy trening był nieodwołalną rzeczywistością; wstęp - treścią właściwą; nadzieje - mrzonkami; nie obowiązujące zaś, prowizoryczne, tymczasowe i byle jakie - jedyną zawartością życia. Nic z tego, co się nie spełniło, już na pewno się nie spełni; i trzeba się z tym pogodzić milcząc, bez strachu, a jeśli się da - i bez rozpaczy".

                                  Jeżeli to jest prawda, to znaczy, że niedługo zaczniemy czuć sie psychicznie starzej od Empiego :)
                                  • wampir-wampir Re: też chętnie przeczytam n/t 26.05.11, 21:34
                                    gadozerek napisał:

                                    > Jeżeli to jest prawda, to znaczy, że niedługo zaczniemy czuć sie psychicznie st
                                    > arzej od Empiego :)

                                    Empi jest duchem młodszy od nas obu, możesz mi wierzyć ;-)))
                              • Gość: bosman empi - nie daje się ... IP: *.lublin.mm.pl 26.05.11, 21:00
                                małpie złotego Schaffhausena bo i tak będzie nim orzechy tłukła.
                                • Gość: ryża małpa Re: empi - nie daje się ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.11, 10:37
                                  Wypraszam sobie.
                              • rozenkranc Re: też chętnie przeczytam n/t 27.05.11, 01:46
                                empi napisał:
                                > Poczytaj tu....
                                > pzdr.

                                Dziękuję za link. Pochłonąłem tekst "duszkiem" żałując, że to nie całość książki. :)
                                • rozenkranc Frapująca lektura 28.05.11, 11:00
                                  Upsss! Pardon, znalazłem dalszą część w wątku o nazwie KSIĄŻKA CHOCHLIKA 2. Nie wiem czy to już całość, bo dopiero zabieram się do czytania.
                                  Z pobieżnego przeglądu wątków w forum 80 + - widzę, że bardzo wiele osób zainteresowało się książką, a Autorka otrzymała mnóstwo listów, przy czym wiele korespondentek (bo piszą przeważnie kobiety) deklaruje się wręcz jako fanki Autorki. Przyznam szczerze, że sam miałem zamiar napisać do Pani Doktor, ale wobec takiego natłoku korespondencji nie wiem czy zawracać głowę.
                                  Taka swoista, "osobista literatura faktu" nieodmiennie cieszy się wielkim powodzeniem, zapewne ze względu na niezaprzeczalny walor autentyzmu. Zupełnie inaczej czyta się beletrystykę, a inaczej książkę, o której wie się, że działo się to naprawdę, że występują w niej autentyczne postaci, do tego czasami znajome lub powszechnie znane z historii. Nie bez powodu więc powstało powiedzenie, że każdy człowiek jest w stanie napisać co najmniej jedną ciekawą książkę - ksiązkę o własnym życiu. I to zrobiła właśnie Pani Doktor do spółki ze swoją Mamą, której wspomnienia są nie do przecenienia, ukazując frapujący obraz przedwojennej rzeczywistości, w całym jej złożonym kolorycie. Co prawda z perspektywy jednego człowieka, ale - moim zdaniem - jest to obraz jeszcze ciekawszy niż prezentują oficjalne źródła historyczne.
                                  Dziękuję i pozdrawiam, Szanowna Autorko!

                                  PS
                                  Przy okazji, dla zainteresowanytch, którzy nie mogą wybrać się do biblioteki, linki do obu części książki:
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,95432,106672152,106672152,KSIAZKA_CHOCHLIKA.html
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,95432,109404820,109404820,KSIAZKA_CHOCHLIKA_2.html
              • rozenkranc Re: W Teatrze Starym będzie średniowieczna chata 26.05.11, 20:27
                Może Ty zdradzisz mi tytuł publikacji, o której mowa, bo chyba nie bardzo jest sens informować, że takowa istnieje, skoro nie można do niej dotrzeć.
                • gadozerek Re: W Teatrze Starym będzie średniowieczna chata 26.05.11, 20:31
                  Przecież tutaj podała: forum.gazeta.pl/forum/w,62,125535074,125570500,Re_tez_chetnie_przeczytam_n_t.html

                  Ale nie wiem, czy jeszcze jest gdzieś do kupienia, może niech Chochlik poda jakąś księgarnię, bo w internecie nakład jest już chyba wyczerpany.
                  • chochlik5 Re: W Teatrze Starym będzie średniowieczna chata 27.05.11, 10:39
                    Nakład wyczerpany. W księgarniach już nie ma. Jest w bibliotece Łopacińskiego i kilko filiach. Empi mnie zdekonspirował. Trudno. być może że pamiętam go jako pacjenta. Jeżeli nie poraża Was kontakt ze osobą o paskudnym Peselu ale całkiem niezłej pamięci to zajrzyjcie na forum "Prywatne" "Rółwieśnicy" i wsrod nich "80+-". Jak dobrze poszukacie to znajdziecie.
                    • empi Re: W Teatrze Starym będzie średniowieczna chata 27.05.11, 10:48
                      Pani Doktor, z okazji całej tej dekonspiracji dokonałem swoistego wywiadu w rodzinie. Leczyła Pani mnie, moją żonę i jej rodzeństwo, nasze dzieci. Wspomnienia są bardzo dobre :). Sprawiłem węcz przyjemność dopytując się!. Pomyśleć, my tu wielokrotnie pyskowaliśmy sobie per Ty :).
                      Oto link do Pani Doktor Forum.
                      pzdr.
                      • wampir-wampir Re: W Teatrze Starym będzie średniowieczna chata 27.05.11, 16:22
                        Mnie nie przeraża absolutnie, ale pisuję tylko na trzech forach regionalnych, miast z którymi jestem związany, więc będę czekał na posty Pani Doktor tutaj :-)))
                        • wampir-wampir Re: W Teatrze Starym będzie średniowieczna chata 27.05.11, 16:24
                          Ps. W Bibliotece Łopacińskiego pracowała kiedyś moja nieżyjąca już mama. Bywam tam czasem i jestem pamiętany. Czasem coś sobie ściągam przez wypożyczalnie międzybiblioteczną. Dostanę "spod lady" :DDD
                          • chochlik5 Re: W Teatrze Starym będzie średniowieczna chata 28.05.11, 11:12
                            Zobacz "Ostatnio odwiedzane wątki"
                            • wampir-wampir Re: W Teatrze Starym będzie średniowieczna chata 29.05.11, 09:18
                              Nie było mnie tu wczoraj. Tak czy siak - miło mi bardzo, że Panią spotkałem na tym forum.
                              • wampir-wampir Re: W Teatrze Starym będzie średniowieczna chata 29.05.11, 09:19
                                Ups, przedwczoraj.
                                • chochlik5 Re: W Teatrze Starym będzie średniowieczna chata 29.05.11, 18:57
                                  Nie znam angielskiego. Q moich młodyxh latach uczono języka niemieckiego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka