Dodaj do ulubionych

Jak klerykalizuje się kraj

06.07.11, 15:32
W Lublinie przy ulicy Nałkowskich, w wyremontowanym pięknie budynku po byłej szkole podstawowej funkcjonuje od kilku lat Dom Samopomocy Społecznej, przeznaczony dla osób nie radzących sobie w życiu z trudnościami istnienia i bytowania. Dom prowadzony jest przez Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie, który finansuje działalność DSS i sprawuje wszelką opiekę nad pensjonariuszami.
Ostatnio, po kilku latach istnienia ośrodka, pojawił się w nim kapelan czyli ksiądz katolicki, który ma pełnić tu swoje obowiązki dwa razy w tygodniu. Ponieważ ośrodek jest placówką samorządową, a więc jak najbardziej świecką, zaangażowanie kapelana budzi co najmniej wątpliwości prawne, gdyż art. 25 Konstytucji RP mówi wyraźnie, iż wszelkie władze publiczne zobowiązane są zachować neutralność w kwestiach światopoglądowych i religijnych. Nic więc dziwnego, że niektórzy podopieczni ośrodka zaczęli dociekać kto był inicjatorem zaangażowania kapelana i na jakich zasadach ma on funkcjonowac w ośrodku? Niestety, otrzymali tylko enigmatyczną odpowiedź, że jest to "decyzja odgórna" czyli - jak by wynikało z podległości służbowej - Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. Sęk w tym, że pracownica MOPR w randze kierowniczej, odpowiedzialna za nadzór nad tego typu placówkami, w rozmowie telefonicznej przyznała, że nic nie wie o sprawie kapelana w DSS przy ul.Nałkowskich> A ponieważ dotychczasowy dyrektor MOPR nie pełni już swoich obowiązków (tak tajemniczo informuje sekretarka), stąd też nie można do końca zweryfikować informacji kierownictwa DSS jakoby kapelana przysłano do domu samopomocy "odgórnie".
Pomijając już kwestie konstytucyjne czyli to, że "cywilny" DSS powinien być wolny od wszelkiej agitacji religijnej, co najmniej dziwna jest sama koncepcja angażowania kapelana w sytuacji, gdy wszyscy podopieczni ośrodka są osobami dochodzącymi do niego na kilka godzin dziennie, a w pobliżu DSS, dosłownie po drugiej stronie ulicy, znajduje się kościół. Jeśli więc ktokolwiek z podopiecznych odczuwa jakąkolwiek potrzebę religijną może ją bez żadnych przeszkód zaspokoić niemal natychmiast przechodząc kilkadziesiąt kroków z ośrodka do kościoła.
Nie ma więc najmniejszych wątpliwości, że wprowadzenie kapelana do DSS przy ul.Nałkowskich to nic innego jak kolejny krok w kierunku klerykalizacji życia społecznego w Polsce. Na przykładzie tym widać też światnie jak sprytna i podstępna jest "technologia" tej klerykalizacji; wprowadza się księdza wbrew konstytucyjnym zasadom, a interweniujących podopiecznych pacyfikuje się argumentem, że jest to "decyzja odgórna". W ten sposób przy pomocy podstępu i kłamstwa sankcjonuje się obecność kleru w świeckich z założenia placówkach. A w razie prób usunięcia księży z placówki podnosi się alarm, że gwałcone są swobody religijne itd.
Ciekawe tylko jakich argumentów "przeciw" użyłby personel placówki gdyby w tej sytuacji któryś z podopiecznych DSS zażyczył sobie dwa razy w tygodniu posługi religijnej muzułmańskiego imama, żydowskiego rabina lub buddyjskiego guru? Wszakże do światyń tych wyznań nie ma z DSS parę kroków, jak do kościoła katolickiego, a zatem obowiązek zapewnienia takiej posługi miałaby lepsze nawet podstawy niż w przypadku potrzeb katolików. O ile takowe w ogóle w przypadku podopiecznych DSS występują, a cała sprawa nie jest li tylko wymysłem i fanaberią zdwociałego personelu ośrodka lub presją samego kościoła.
Obserwuj wątek
    • Gość: bosman czarna mafia... IP: *.centertel.pl 06.07.11, 15:56
      na wszelkie możliwe sposoby wciska się wszędzie jak koszula w dupę. Juz im sie zaczyna dymić koło rzyci.
      religia.onet.pl/publicystyka,6/zbiorowe-wystapienie-z-kosciola,392.html
    • efad4d Re: Jak klerykalizuje się kraj 06.07.11, 16:01
      trzeba upychac swoich tu i tam zeby z glodu nie pozdychali. Potem etat kapelana wpisze sie na stale w tradycje domu opieki a jak tu podniesc reke na tradycje?
      ale i tak jest mniej perspektywiczne niz anektowanie przedszkoli z perspektywicznym mlodym konsumentem
      • Gość: belfer Re: Jak klerykalizuje się kraj IP: *.lublin.mm.pl 06.07.11, 16:12
        Kolejna granda i chyba beda nastepne. Trzeba uciekac do podziemia,by nie spotykac czarnych!
        • Gość: Bazyl Re: Jak klerykalizuje się kraj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.11, 18:57
          Gość portalu: belfer napisał(a):
          > Kolejna granda i chyba beda nastepne. Trzeba uciekac do podziemia,by nie spotyk
          > ac czarnych!

          A dlaczego zajmować taką defensywną postawę? Klerykalizację trzeba aktywnie zwalczać jak każdą inną zarazę. Chowanie głowy w piasek nic nie da.
          • Gość: belfer Re: Jak klerykalizuje się kraj IP: *.lublin.mm.pl 07.07.11, 09:53
            Moze energicznie ządac wyjasnien w tej sprawie. Ale od kogo?
            • ojciec.ateusz Re: Jak klerykalizuje się kraj 07.07.11, 12:36
              Gość portalu: belfer napisał(a):
              > Moze energicznie ządac wyjasnien w tej sprawie. Ale od kogo?

              Jak to od kogo? Od dyrekcji MOPR-u w pierwszym rzędzie, a jeśli to nie pomoże to od Zarządu Miasta i Prezydenta. Trzeba tylko uruchomić właściwe "kanały", tj. powinien zapytrać o to ktoś z radnych, ewentualnie złożyć tzw. interpelację. Mogłaby również to zrobić Gazeta, bo - zgodnie z prawem prasowym - władze publiczne mają obowiązek odpowiadania na krytykę prasową, ale wątpię żeby lubelska redakcja (GwL) zdobyła sie na tak odważny krok, bo w sprawach kościelnych prezentuje zazwyczaj daleko idący konformizm i oportunizm.
              • Gość: sexsowny zenon Re: Jak klerykalizuje się kraj IP: *.adsl.inetia.pl 07.07.11, 14:02
                Proponuję manifestację:). Najpierw przed MOPRem a później przed ratuszem:). Jak nie pomoże to samospalenie proponuję na znak protestu:)
          • Gość: sexsowny zenon Re: Jak klerykalizuje się kraj IP: *.adsl.inetia.pl 07.07.11, 14:04
            Proszę cię bazylu. Zarazy nie zwalczysz:). Próbowany wytępić czerwonych a i tak się nie udało i tego patałajstwa nadal się kręci:)
        • empi Re: Jak klerykalizuje się kraj 07.07.11, 14:25
          Forum ateistów , ciekawa dyskusja. Ślepy antyklerykalizm to poważna wada :). Dlaczego odmawiać np. mieszkńcóm domów pomocy społecznej prawa do korzystania z możliwości zaspokojenia ich potrzeb duchowych jeśli akurat takie mają? Przecież nie dla wszystkich wyprawa do kościoła jest możliwa, podobnie w szpitalach. Mają także prawo dostępu do kultury, sztuki w imię podobnych zasad itd. Znam wielu księży pracujacych w takich środowiskach, zapewniam, nie są na etatach, spełniają swoją misję. Chwalimy się swoją demokracją to ją stosujmy w życiu. Antyklerykalizm nie powinien być walką z samym Kościołem jako takim. Z klerykalizmem, w imię dobra ogólnego, powinni walczyć zarówno wierzący jak i niewierzący.
          pzdr.
          • Gość: bosman niech przychodzi z posługą... IP: *.centertel.pl 07.07.11, 14:35
            "co łaska" i pies go trącał. Ale on zaraz wrzaśnie że chce kasy! Pamiętasz jak było z religią w szkołach? Te skur(........)y dobrze wiedzą gdzie są konfitury. Dlatego niech spier(..........)ą na szczaw.
            • empi Re: niech przychodzi z posługą... 07.07.11, 14:54
              Kościól bardzo często traktowany jest instrumentalnie przez polityków. Chętnie jadą na jego autorytecie i możliwościach oddziaływania na społeczeństwo. Co do religii w szkołach, to np. Gomułka w 1956 r. przywrócił jej nauczanie by w 1958 r. ponownie wycofać. Tak mu się podobało by spełnić prośby episkopatu i narodu, po prostu takie dobre z niego było chłopisko :)
              pzdr.
              PS. Nie pisz tak brzydkich wyrazów ;)
              • Gość: bosman jakich wyrazów?? IP: *.centertel.pl 08.07.11, 14:09
                skur(czysyn)y; spier(dzielaj)ą ?
          • ojciec.ateusz Re: Jak klerykalizuje się kraj 07.07.11, 16:52
            Udawanie idioty to twoja stała praktyka, możesz więc już nie wysilać się, bo niczym mnie nie zaskoczysz. Na wypadek, gdybyś jednak rzeczywiście miał kłolpoty z percepcją, to przypomnę Ci co napisałem w liście otwierającym wątek: DSS nie jest placówką stacjonarną, wszyscy jego podopieczni to osoby przychodzące tam codziennie na parę godzin i odchodzące o własnych siłach. Mało tego, przychodząc do DSS muszą przejść obok kościoła, a jeśli korzystają z MPK i wysiadają lub wsiadają na przystanku, to dosłownie ocierają się o furtkę kościoła. Nie nadużywaj więc demagogicznej argumentacji, nie bądż złośliwym karłem, który szuka tylko sposobu aby zrobić "bzyk, bzyk marchewka". Jeśłi chcesz dyskutować to rób to rozumnie, odnoś się do argumentów tego, z kim polemizujesz, a nie bądż zasłuchany tylko w swoją pieśń. Dotarło?!
            Reszta twojej wypowiedzi o społecznikach w sutannach itp. jest nie na temat.
            • empi Re: Jak klerykalizuje się kraj 07.07.11, 17:10
              > Udawanie idioty to twoja stała praktyka,
              Ty za to jesteś naturszczykiem ? :)
              Nie potrafisz szanować cudzych poglądów w swoim zaślepieniu i nienawiści.
              > DSS nie
              > jest placówką stacjonarną, wszyscy jego podopieczni to osoby przychodzące tam c
              > odziennie na parę godzin i odchodzące o własnych siłach.
              Czy byłeś w takim domu? Czy poznałeś przebywających tam ludzi? Wielu jest dowożonych przez mikrobusy, rodziny. Mają różne schorzenia fizyczne jak i nawet psychiczne, czy w chcesz wyrzucić ich poza nawias społeczeństwa?. Kościół ma prawo prowadzić swoją misję i tam, zwłaszcza tam. Chory jesteś z nienawiści do wszystkiego co wiąże się z Kościołem i chcesz to ubrać w ateizm.
              pzdr.
              • ojciec.ateusz Re: Jak klerykalizuje się kraj 07.07.11, 17:28
                Albo jesteś głupcem albo złośliwym trollem, który celowo drażni i prowokuje żeby tylko denerwować polemistę. Śmiem twierdzić, że to Ty nigdy nie byłeś w DSS, a w szczególności w DSS przy ul. Nałkowskich i nie masz pojęcia o czym mówisz. Z pewnością myllisz DSS z Domami Pomocy Społecznej, gdzie rzeczywiście przebywają często ludzie niepełnosprawni i obłożnie chorzy. DSS (nawet z definicji) to zupełnie inna placówka, o innej charakterystyce, innych celach i zadaniach, zajmująca się zupełnie innymi ludźmi niż DPS. Kiedy wreszcie dotrze to do Ciebie, że kłócisz się nie mając pojęcia o przedmiocie kłótni. Ja DSS znam doskonale i byłem w nim wielokrotnie, więc dobrze wiem o czym mowa. Ty nie wiesz, ale uroiłeś sobie prawo "wiedzenialepiej", a także prawo etykietowania rozmówcy i przypisywania mu wydumanych przez siebie intencji, nienawiści itp.
                Tymczasem chodzi tylko o to aby nie naigrywać się z naczelnych zasad organizacji państwa i Konstytucji RP, nie uprawiać obłudy i hipokryzji, nie deklarować neutralnosci światopoglądowej i wyznaniowej, a w praktyce wciskać religię podstępem gdzie tylko się da i kpić sobie z ustanowioncyh praw. To już lepiej ogłoście nowe referendum konstytucyjne i ustanowcie Polskę republiką katolicką, państwem teokratycznym, przynajmneij wszystko będzie jasne. Moralny i psychologiczny terror religijny będzie jawny i legalny jak w Iranie, a ludzie wolni od fantasmagorii religijnych będą wiedzili co robić - albo ulec przemocy i stulić uszy albo wiać z ojczyzny do jakiegoś wolnego od ucisku religijnego kraju!
                • empi Re: Jak klerykalizuje się kraj 07.07.11, 17:48
                  Proszę odwiedź np. ŚDS Roztocze ul Wallenroda 3. To jest właśnie także DSS. Nigdzie nie pisałem o DSS Nałkowskich, całą sprzeczkę rozpocząłes od generalizowania sprawy w postaci posądzania o klerykalizację nie przedstawiając dowodów na to. W samej obecności księdza tam widzisz zagrożenie. Ja zaś mówię o prawie tych ludzi do tego gdyż często nie mogą realizować swojego kontaktu z Bogiem bezpośrednio w Kościele. Sprzeciwiłem się temu.
                  >Śmiem twierdzić, że to Ty nigdy nie byłeś w DS
                  > S, a w szczególności w DSS przy ul. Nałkowskich i nie masz pojęcia o czym mówis
                  > z
                  .
                  Wielokrotnie już w różnych dyskusjach pisałem, jestem wolontariuszem, pomagam takim ludziom. Wolontariuszem zostałem bo mam taki problem z bardzo bliską mi osobą, dzięki niej poznałem środowisko i niuanse takich spraw. Denerwuje mi Twoje uogólnianie i powierzchowność w osądach w imię Twojej nienawiści do Kościoła.
                  Więcej empatii.
                  pzdr.
                  • ojciec.ateusz Re: Jak klerykalizuje się kraj 07.07.11, 19:01
                    Nie pomniejszaj pogardliwie wagi problemu, sprowadzając rzecz do rzekomej "sprzeczki". Napisałem poważny post o tym, że podstępem i kłamstwem naruszana jest konstytucyjna neutralność światopoglądowa placówki samorządowej. Wprowadzanie kleru do takich placówek nazywa się właśnie klerykalizacją, jakich więc dowodów w tej sprawie oczekujesz? Znów próbujesz tylko pomniejszyć wagę problemu "rozmydlając" go relatywizującymi określeniami.
                    Wszyscy podopieczni DSS przy ul.Nałkowskich są na tyle sprawni fizycznie, że mogą bez przeszkód realizować swój "kontakt z Bogiem", twoje argumenty od początku były więc chybione, czego jednak nie raczyłeś (jak zwykle) dostrzec nawet po uświadomieniu Ci twojego błędu.
                    Ja także pomagam tym ludzim, aczkolwiek bez używania szumnych tytułów, podkreślających dobrowolność. I też mnie denerwują twoje klapki na oczach, zakłamanie i organiczna niezdolność przyznania się do pomyłki. Twonie ograniczenie polega na tym, że nie jesteś nawet w stanie wyobrazić sobie, iż przynależnośc do grona wierzących w fikcyjne postaci oraz cuda-niewidy nie jest cechą genetyczną, a tylko skutkiem opanowania cudzego intelektu od niemowlęctwa oraz tresury wywołującej odruchy warunkowe (jak u słynnego psa Pawłowa) i wydaje ci się, że osoby wolne od przesądów religijnych to jakieś nienormalne dziwolągi, w dodatku patologicznie nienawistne wobec twego umiłowanego kościółka. Gdyby umysł twój nie był zniewolony katolicką tresurą, miałbyś szerszy horyzont i nie dziwował się, że ludzie wolni bronią swojej wolności, także wolności od nachalnej propagandy religijne. Niestety, jesteś jak młody czyżyk w klatce z bajki Krasickiego (notabene biskupa :-))). Tym gorzej, że faktycznie wcale nie młody.
                    • empi Re: Jak klerykalizuje się kraj 07.07.11, 19:27
                      jesteś chory z nienawiści. :-(
                      b.o.
                      pzdr.
                      • Gość: ojciec.Ateusz Re: Jak klerykalizuje się kraj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.11, 20:08
                        Ty, zapewne, z chrześcijańskiej miłości bliźniego uścisnąłbyś człowieka jak pyton.
                      • Gość: bosman chory? IP: *.centertel.pl 08.07.11, 14:13
                        a czy czarna mafia nie zasługuje sobie na to? Czy liczy się z kimkolwiek? Czy bezczelnie nie okrada społeczeństwa? Czy liczy się z sytuacją materialna kraju i obywateli? On po prostu pisze prawdę. Doskonale o tym wiesz empiczku.
    • Gość: gość Re: Jak klerykalizuje się kraj IP: *.dynamic.chello.pl 07.07.11, 13:15
      "Ostatnio, po kilku latach istnienia ośrodka, pojawił się w nim kapelan czyli ksiądz katolicki, który ma pełnić tu swoje obowiązki dwa razy w tygodniu".
      Co to znaczy "pojawił się"? Czy to znaczy, że jest opłacany przez MOPR, a więc samorząd miasta? Czy to znaczy, że zjada racje pokarmowe przeznaczone dla podopiecznych? Zużywa ich wodę do kąpieli? Zażywa ich leków? Mieszka w jednej z sal przeznaczonych dla mieszkańców dps-u?
      Bo jeśli chodzi o samo pełnienie posługi, to jako osoba doświadczona, jestem w 100% za tego rodzaju formą kontaktu pensjonariuszy z religią. Wydaje mi się, że gdyby w odwiedziny chciał przychodzić wspomniany imam czy rabin - nie byłoby żadnych przeszkód. Stwierdzenie, że mieszkańcy dps mogliby "przejść się kawałeczek do kościoła", jest dla mnie niezrozumiałe, bo nie wiem, czy ojciec ateusz nie widzi tam osób, które nie podnoszą się w ogóle - nawet do jedzenia-, osób, które można jedynie unieść pod kątem 25 stopni itp itd.
      Ja nie wiem, czy ty w ogóle byłeś w takim przybytku jak dps? Może tylko w części przeznaczonej dla ludzi sprawnych, którzy mogą dzięki swoim laptopom pornole oglądać?
      • ojciec.ateusz Re: Jak klerykalizuje się kraj 07.07.11, 17:01
        Gościu, bredzisz. Albo przez nonszalancję i lekceważenie nie przeczytałeś dokładnie o czym mowa albo udajesz głupka żeby tylko mieć pretekst do wylania na ekran swoich bredni. Dom Samopomocy Społecznej to zupełnie co innego niż tzw. domy starców czyli DPS. Tam nie ma ludzi obłożnie chorych, wszyscy podopieczni są dochodzący, przychodzą samodzielnie i wychodzą poi paru godzinach. Sami, bez pomocy. To ludzie sprawni, tylko upośledzeni w inny sposób - społecznie, ekonomicznie, psychologicznie.
        Cała swoją tyradę i argumentację możesz więc wywiesić sobie spokojnie na drzwiach od komórki, tam będzie jej właściwe miejsce. A na przyszłość czytaj uważnie to, do czego się odnosisz, a nie bredź i nie zachłystuj się swoją elokwencją.
        • empi Re: Jak klerykalizuje się kraj 07.07.11, 17:22
          Dom Samopomocy Społecznej to zupełnie co innego niż tzw. domy starców czyli DPS. Tam nie ma ludzi obłożnie chorych, wszyscy podopieczni są dochodzący, przychodzą samodzielnie i wychodzą poi paru godzinach. Sami, bez pomocy. To ludzie sprawni, tylko upośledzeni w inny sposób - społecznie, ekonomicznie, psychologicznie.
          Piszesz przeogromną bzdurę, jeszcze raz Ci piszę - widocznie nigdy nie zadałeś sobie trudu by dowiedzieć się więcej. Domy Samopomocy Społecznej miejsca dające możliwość socjalizacji i adaptacji do życia w społeczeństwie przede wszystkim osobom z niepełnosprawnością intelektualną, bardzo często niesprawnych także fizycznie.
          pzdr.
          • ojciec.ateusz Re: Jak klerykalizuje się kraj 07.07.11, 17:37
            Nie teoretyzuj, besserwisserze. Ja ten problem znam doskonale z autopsji, a Ty?
            Znam podopiecznych DSS, często pomagam im (społecznie), w tym również wysłuchuję skarg, z którymi nie mogą udać się do personelu, bo mają "nieprawomyslne" poglądy i zostaliby potraktowani nieprzyjaźnie. M.in. skarżono się do mnie właśnie w sprawie księdza, gdyż zadane pytanie o powody i podstawy jego obecności w ośrodku zostały skwitowane nonszalancką odpowiedzią, że to "decyzja odgórna". Która to odpowiedź okazuje się kłamstwem! Uprawiasz więc apologetykę kłamstwa, obłudy i hipokryzji.
    • Gość: sexsowny zenon Choroba cywilizacyjna dzisiejszych czasów IP: *.adsl.inetia.pl 07.07.11, 14:00
      to bez wątpienia klerofobia. Ojciec.ateusz zaprezentował jakiś spisek, układ:). Pytanie jest jedno czy ksiądz bierze kasę czy też nie. Niestety brak w poście odpowiedzi na to podstawowe pytanie. Najwyraźniej dochodzenie lokalnych klerofobów nic nie wykazało ale zapewne trzymają rękę na pulsie:). W każdym razie już jakąś "technologię" wykryto:). Ciekawe czy spełnia standardy unijne, bo jeśli nie to donieść należy:)

      "art. 25 Konstytucji RP
      > mówi wyraźnie, iż wszelkie władze publiczne zobowiązane są zachować neutralność
      > w kwestiach światopoglądowych i religijnych."

      MOPS jest władzą publiczną?


      "Ciekawe tylko jakich argumentów "przeciw" użyłby personel placówki gdyby w tej
      > sytuacji któryś z podopiecznych DSS zażyczył sobie dwa razy w tygodniu posługi
      > religijnej muzułmańskiego imama, żydowskiego rabina lub buddyjskiego guru?"

      Tu widać brak dokładności klerofobów, bowiem należy zrobić prowokację!:). Trzeba jakiegoś podopiecznego nakręcić, aby z takim żądaniem wystąpił:)

      "> Ostatnio, po kilku latach istnienia ośrodka, pojawił się w nim kapelan czyli ks
      > iądz katolicki,"

      Ło masz, toć bydlak że się pojawił, zamiast wejść kulturalnie to się niczym zjawa pojawia:)


      • Gość: bosman spoko zenonie... IP: *.centertel.pl 07.07.11, 14:37
        przypilnuje się, masz jak w banku.
        • Gość: sexsowny zenon Re: spoko zenonie... IP: *.adsl.inetia.pl 07.07.11, 15:08
          czekam na wyniki dochodzenia:). Nie chcę podpowiadać specjalistom w lataniu za chłopami w czarnych kieckach ale najlepiej mieć w dpsie jakąś wtykę:)
      • ojciec.ateusz Re: Choroba cywilizacyjna dzisiejszych czasów 07.07.11, 17:14
        DSS to nie to samo co DPS. W Lublinie nie ma MOPS, jest Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie. MOPR jest placówką samorządową, samorząd lokalny to władza publiczna. Jeśli chce się dyskutować to trzeba rozumieć przedmiot dyskusji i odróżniać podstawowe pojęcia. Zaiste poziom świadomości prawnej jest u nas porażający.
        • Gość: ktuś Re: Choroba cywilizacyjna dzisiejszych czasów IP: *.dynamic.chello.pl 07.07.11, 18:00
          ojcze.ateo... gorączkujesz się po prostu...czy udało ci się kogoś w tym poście nie obrazić? Rozumiemy, że któryś z podopiecznych poskarżył ci się, że nie chce widzieć kapelana w dss (faktycznie jest to ośrodek dzienny), ale teraz sprawdź, kto go chciał... I napisz nam, bo to jest news naczelny tego miesiąca:) ty może w gazecie masz jakiś ćwiartkowy etacik?
          • Gość: sexsowny zenon Re: Choroba cywilizacyjna dzisiejszych czasów IP: *.play-internet.pl 07.07.11, 18:19
            Nieważne kto go chciał, ważne że ktoś nie chciał a jak ktoś nie chciał i to niechcenie w tym wypadku pasuje do lewackiego światopoglądu i musi mieć naczelne, główne znaczenie:).
          • ojciec.ateusz Re: Choroba cywilizacyjna dzisiejszych czasów 07.07.11, 18:37
            Czy Ty, "ktusiu", jesteś jakimś delegatem ludowym, że posługujesz się liczbą mnogą? Masz jakieś pełnomocnictwa grupowe czy tylko sam sobie dodajesz rzekomego prestiżu sugerując jakobyś przemawiał w imieniu jakiejś zbiorowości? To bardzo marny chwyt i nieskuteczny.
            Nie jestem w stanie sprawdzić kto wymyślił sobie księdza w DSS, bo sprawę tę otacza tajemnica i kłamstwo. Kto by jednak go nie chciał, nie powienienbył tego robić, gdyż obecnośc księdza w DSS narusza neutralność światopoglądową tej placówki. Jest to tm bardziej naganne, że nie ma żadnej obiektywnej potrzeby przebywania księdza w DSS, gdyż - jak to już wielokrotnie podkreślałem - kościół katolicki znajduje się dosłownie po drugiej stronie ulicy i każdy, kto odczuje potrzebę religijną może ją zaspokoić natychmiast, a nie tylko dwa razy w tygodniu.
            W tej sytuacji "Instalowanie" księdza w DSS jest więc demonstracyjnym lekceważeniem zasady neutralności światopoglądowej władz publicznych, a także prowokacją wobec tych osób, które odczuwają przykrość z powodu naruszania ich konstytucyjnego prawa do wolności światopoglądowej w placówkach samorządowych.
            A jeśli chcesz rozmawiać o "etacikach" w gazecie, to się przynajmniej zaloguj, a nie zgrywaj hojraka rzucając uszczypliwe uwagi "zza węgła".
            • Gość: gość Re: Choroba cywilizacyjna dzisiejszych czasów IP: *.dynamic.chello.pl 07.07.11, 20:59
              ty mylisz pojęcia; wolność wyznania polega na tym, że jak ktoś chce i potrzebuje obecności księdza w dps, dss czy zol, to go "dostaje". Mylisz się bo myślisz, że ksiądz został tam "narzucony", a - śmiem twierdzić - znalazł się tam na wyraźne życzenie pacjentów.
              • Gość: ojciec.Ateusz Re: Choroba cywilizacyjna dzisiejszych czasów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.11, 00:30
                Gość portalu: gość napisał(a):
                > - śmiem twierdzić - znalazł się tam na wyraźne życzenie pacjentów.

                Bardzoś śmiały w tych swoich twierdzeniach, ale to dość charakterystyczne; z najwiekszą pewnością twierdzą ci, którzy najmniej wiedzą.
              • Gość: ojciec.Ateusz Re: Choroba cywilizacyjna dzisiejszych czasów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.11, 01:05
                Ponadto, to Ty mylisz pojęcia, bo nie wiesz, że istnieją trzy rodzaje wolności: wolność "do", wolność "od" i dobrowolność.
                Potrzebujący księdza zawsze ma wolność "do" niego idąc sobie do kościoła, ale przyprowadzając (czy zapraszając) go tam, gdzie są ludzie nie życzący sobie jego obecności, narusza wolność tych ostatnich "od" księdza i religii. Jeśli nadal tego nie pojmujesz, to rozpatrz sobie ten problem na przykładzie palaczy i niepalących. Palacze mają prawo sobie popalić, ale tam, gdzie nie przeszkadza to innym. Teraz rozumiesz?
                • empi Re: Choroba cywilizacyjna dzisiejszych czasów 08.07.11, 07:23
                  czy wolność "od" może ograniczyć wolność "do"? Żaden z wierzących na forum nie nawraca tu nikogo ani nie agituje. Ty zaś niczym najgorszy klecha z uporem maniaka usiłujesz wszystkich zbawić od Kościoła :). Sam fakt, że ktoś mówi, że wierzy jest natychmiast obiektem agresji z Twojej strony. Czy ktoś tu np. atakuje Cię za to, że jesteś niewierzący? Czy ten ksiądz, tam w tym DSS kogoś nawraca na siłę, czy jest natrętny i narusza tym samym czyjeś swobody, czy też ogranicza się do tych co go potrzebują ? Co tam jest takiego itratnego, że akurat ksiądz się na to wszystko połakomił? boisz się, że ludzie stamtąd silniejsi w wierze mogą stanowić zagrożenie dla Ciebie?
                  pzdr.
                  • Gość: ojciec.Ateusz Re: Choroba cywilizacyjna dzisiejszych czasów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.11, 11:07
                    Uprawiasz demagogię, bo wolność "od religii" w DSS w żaden sposób nie ogranicza wolności "do religii" tych, którzy jej pragną. DSS nie jest jednak miejscem zaspokajania potrzeb religijnych i - zgodnie z Konstytucją RP - być nie może! I na tym aspekcie skoncentruj się, bo jest on kluczowy dla sprawy.
                    Szpital nie jest miejscem do palenia papierosów. Palenie nie jest zabronione, ale kto chce palić, musi wyjść na zewnątrz. Czerwone światło na przejściu dla pieszych nie jest do przechodzenia przez ulicę. Przejść wolno, ale kto chce przejść, musi poczekać na zielone. I nie są to sprawy do "uznania", ani nawet głosowania przez jakąś "większość", bo regulują je ustawy. Najważniejsza z ustaw czyli Konstytucja RP nakazuje zaś władzom publicznym (a także wszelkim prowadzonym przez nie i podległym im placówkom; to nie ulega żadnej wątpliwości prawnej) zachowanie nautralności w sprawach świoatopoglądowych i religijnych, a w zwiąku z tym placówki takie jak DSS powinny być wolne od wszelkich wpływów organizacji religijnych.
                    Nie jest to kwestia mojej nienawiści czy agresji (o które bez przerwy mnie oskarżasz, stosując bezczelnie argumentację "ad personam" zamiast "ad rem"), a kwestia praworządności. Zakłamanie, kombinatorstwo i matactwa argumentacyjne oraz ataki personalne, które notorycznie uprawiasz, to działanie antypaństwowe, rujnujące porzadek prawny w Polsce oraz świadomość prawną obywateli i - ogólniej - poziom cywilizacyjny. Twoje postępowanie zmierza do petryfikacji w Polsce obyczajowości Pawlaka i Kargula, wyrażającej się w słynnej sentencji: "sądy sądami, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie". Jest to hipokryzja i obskurantyzm.
                    • empi Re: Choroba cywilizacyjna dzisiejszych czasów 08.07.11, 13:03
                      oświeć mnie choć jednym paragrafem na które się powołujesz :)
                      pzdr.
                • Gość: sexsowny zenon Typowa klerofobia?:) IP: *.adsl.inetia.pl 08.07.11, 13:13
                  Jeżeli ksieżulek, tu zacytuję, pojawia się to pytanie czy ci co chcą wolność "od" muszą się z nim spotykać? Czy przypadkiem spotykać mogą się ci co chcą mieć wolność "do"? Teraz prosciej. Jeżeli, tu znowu zacytuję, pojawia się księżulek to czy kontakt z nim muszą mieć wszyscy, czy też ci którzy tego chcą? Jeżeli przyjmiemy że sama obecność w budynku narusza dziwnie pojmowaną wolność to ewidentnie mamy do czynienia z typową klerofobią:). Jeżeli zaczniemy wszystko analizować na zasadzie, że jak coś narusza czyjąś niezwykle dziwną wolność to czy nie dojdziemy do absurdy, że nic nikomu nie będzie można?

                  "Palacze mają prawo sobie popalić, ale tam, gdzie nie przeszkadza to in
                  > nym."

                  Nie do końca. Analizując ten przykład odnieśmy go do pubów. Są tam zazwyczaj pomieszczenia dla palących i dla niepalących. Jeżeli wchodzę do takiego pubu i zajmuję, jako niepalący, miejsce w pomieszczeniu dla palących to czy aby mogę mieć pretensję do palaczy że palą? Tak samo tu. Jeżeli, po raz kolejny cytuję:), pojawi się księżulek to czy aby każdy musi mieć z nim kontakt czy tylko ci co chcą?
                  • empi Re: Typowa klerofobia?:) 08.07.11, 13:42
                    Wieloma takimi ośrodkami zarządzają organizacje wyznaniowe, parafie itp. jako zadania powierzone przez państwo. Wystarczy skorzystać z googli. Warunki przyjęcia są wszędzie takie same, tu więcej na ten temat . W demokratycznym kraju jakim jest Polska, Konstytucja gwarantuje każdemu obywatelowi swobodę wyznania i możliwość praktykowania swojej religii. Dlatego np. w szpitalach, w wojsku, w więzieniach, wszędzie tam gdzie obywatel może mieć utrudnione stosowanie praktyk religijnych państwo musi mu to zagwarantować. Wszelkie jednostki o charakterze opiekuńczym także muszą spełnić taki wymóg jeżeli zachodzi taka potrzeba. Często przebywają tam ludzie niepełnosprawni fizycznie, intelektualnie, nie mogący sobie samodzielnie dać radę w społeczeństwie, dlatego ze względu na te swoje ułomności, warunki środowiskowe, rodzinne nie mają możliwości korzystać z opieki np. księdza, nie mogą uczestniczyć w np. mszach itp.. W jednym z Domów Spokojnej Starości podobnie myśląca jak ateusz kierowniczka kazała zdjąć krzyż w pokoju 85 letniej pensjonariuszki. Natomiast, jeśli chodzi o religię w szkołach, przedszkolach, obwieszanie wszelkich urzedów państwowych symbolami religijnymi uważam za sprzeczne z zasadą państwa laickiego i szkodzące Kościołowi jako takiemu.
                    pzdr.
                    • Gość: ojciec.Ateusz Re: Typowa klerofobia?:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.11, 14:01
                      Powtarzasz swoje bzdury do upadłego, notorycznie stosując fałszywą argumentację, nieadekwatną do stanu faktycznego, jaki mamy w przypadku DSS.
                      1. Ośrodki prowadzone przez organizacje wyznaniowe nie są w gestii władz publicznych i nie obowiązują ich te same zasady co placówki państwowe czy samorządowe.
                      2. DSS są placówkami pobytu dziennego i nie przebywają w nich osoby ciężko chore, niesprawne fizycznie i niemogące poruszać się.
                      3. Wolność wyznania nie oznacza wcale obowiązku zapewnienia przez państwo posług religijnych. To kosmiczna bzdura. Nawet kostytucyjne prawo do pracy nie oznacza obowiązku zapewnienia przez państwo pracy każdemu obywatelowi, a (również konstytucyjne) prawo do bezpłatnej nauki obowiązku przyjęcia każdego obywatela ze średnim wykształceniem na studia.
                      Po co więc te kolejne krętactwa i podkładanie "lewych" argumentów pod fałszywe tezy? Dla wywarcia wrażenia?
                      • empi Re: Typowa klerofobia?:) 08.07.11, 15:08
                        nie pisz głupot, skorzystaj z googli a dowiesz się, że wiele tego rodzaju placówek jest prowadzonych przez Kościół katolicki, protestancki, przeróżna fundacje i stowarzyszenia jako powierzone zadania państwa. Są w gestii władz publicznych które na zasadzie kontraktu powierzają takie zadania do realizacji.
                        > 2. DSS są placówkami pobytu dziennego i nie przebywają w nich osoby ciężko chor
                        > e, niesprawne fizycznie i niemogące poruszać się.
                        Mylisz się, w wielu DSS tacy ludzie przebywają i mają prawo tam przebywać, w poprzednim poście dałem Ci linka w którym zawarte są szczegółowe zasady. Osoby np. z niepełnosprawnością intelektualną wymagają innego podejścia niż pójście do Kościoła
                        > 3. Wolność wyznania nie oznacza wcale obowiązku zapewnienia przez państwo posłu
                        > g religijnych.
                        Państwo nie musi zapewniać posług religijnych, od tego jest Kościół. Państwo ma zapewnić innym możliwość udzielania takich posług.
                        Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej w sprawie wolności sumienia i wyznania stwierdza:
                        Art. 53.
                        pkt.2
                        2. Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę, uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie. Wolność religii obejmuje także posiadanie świątyń i innych miejsc kultu w zależności od potrzeb ludzi wierzących oraz prawo osób do korzystania z pomocy religijnej tam, gdzie się znajdują.
                        Ponieważ dyskusja z Tobą mija się z celem na tym ją kończę.
                        pzdr.
                        • Gość: ojciec.Ateusz Re: Typowa klerofobia?:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.11, 18:29
                          Co prawda nie od dziś wiem, że Google i Wikipedia zastępują Ci rozum, ale twoje nieodmienne powoływanie się na te dwa źródła jak na objawienie, wciąż mnie od nowa rozbraja.
                          1. Zlecanie zadań przez państwo nie czyni ze zleceniobiorcy placówki państwowej, nadal pozostaje ona prywatna czy kościelna, tyle tylko, że wykonuje usługę dla państwa. Zresztą nie o takim przypadku traktuje ten wątek, więc po co kierujesz dyskusję na manowce? Jak zwykle aby zamotać, zamataczyć i rozmydlić sprawę.
                          3. Niesprawność intelektualna nie uniemożliwia chodzenia do kościoła, to nie to samo, co obłożna choroba unieruchamiająca człowieka w łóżku. Tak więc znów kręcisz i kombinujesz, bo nikt z podopiecznych DSS przy ul.Nałkowskich nie jest upośledzony lokomocyjnie. Kolejne twoje matactwo i próba zamulenia sprawy.
                          4. Próba interpretowania zapisu konstytucyjnego, który cytujesz, jako prawo do korzystania z pomocy religijnej w każdym miejscu, to kolejne matactwo o ile nie zwykła głupota, bo w twoim przypadku niczego nie można być pewnym. Tak czy owak wyjaśniam Ci, że zapis ten należy interpretować jako prawo do korzystania z pomocy religijnej w miejscu przebywania stałego lub nieodpartego, niemożliwego do zmiany, a więc np. w szpitalu, domu opieki stacjonarnej, ale też w więzieniu czy na poligonie wojskowym. Miejsca, do którego ludzie przychodzą i wychodzą dobrowolnie i w dowolnym czasie (zwykle po paru godzinach, ale czasem wpadają tylko na obiad) zapis konstytucyjny nie dotyczy. Gdyby dotyczył, równie dobrze posługi religijnej mógłby zażądać ktoś w pociągu, autobusie czy w kinie. Trzeba doprawdy być bezczelnym albo zwykłym durniem aby ignorować lub nie rozumieć tej prostej kwestii.
                          Niestety, dyskusje z Tobą kończą się zwykle w ten sam sposób; kręcisz, mataczysz, dajesz przykłady nieadekwatne do sprawy, udajesz wariata, zarzucasz polemiście podłe intencje i niskie pobudki. Masz też organiczną niezdolność przyznania się do błędu, pomyłki, braku wiedzy, choć tą ostatnią - neistety - nie grzeszysz; stałe i chyba jedyne żródła twojej "wiedzy" to Google i Wikipedia, choć powszechnie wiadomo, że w internecie ogniskuje się cała głupota świata. Rzetelnej wiedzy jest w nim może 10 procent.
                  • Gość: ojciec.Ateusz Re: Typowa klerofobia?:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.11, 13:49
                    DSS nie jest miejscem przeznaczonym do praktyk religijnych, a przeciwnie, powinien być od nich wolny. W związku z tym wszelkie kombinacje na temat: czy każdy musi mieć kontakt z księdzem? są odwracaniem kota ogonem. Do praktyk religijnych są obiekty sakralne, prywatne domy itd itp, a nie placówki zawiadywane przez władze publiczne. Jak chcesz dalej polemizować, to polemizuj z Konstytucją RP.
                    • Gość: sexsowny zenon Re: Typowa klerofobia?:) IP: *.adsl.inetia.pl 08.07.11, 15:13
                      A to twoim zdaniem w DSS msze są odprawiane albo modły? A może część pensjonariuszy chce porozmawiać z księdzem? Jednak chyba to prawda że lewacki system jest najbardziej krzywdzącym dla jednostki jaki kiedykolwiek powstał:)

                      "Jak chcesz dalej polemizować, to polemizuj z Konstytucją RP."

                      Powiedzmy sobie szczerze, nie masz pojecia o Konstytucji i dokonujesz jej interpretacji na własne potrzeby (zresztą jak to w Konstytucji zapisane są ogólne zasady. Z zasady demokratycznego państwa prawa można "pójść" bez mała w każdym kierunki. WYstarczy analiza kilku orzeczeń TK)
                • Gość: kolejny ciągutek Re: Choroba cywilizacyjna dzisiejszych czasów IP: *.nplay.net.pl 08.07.11, 20:10
                  łojcze... jak dzieci/ mlodziez nie życza sobie matematyki w szkole, to tę jej nie wprowadzac?
                  A jak dziecko nie chce jeśc, to go nie karmic? Jak chory nie chce brac leków/ leczyc się, to go zostawic, by powolutku obumierał?
                  Ja rozumiem, że cie telepie, ale ksiądz nie musi modłów odprawiac; może zagrac w szachy, wysłuchac użalania na temat złej synowej/zięcia, pośmiac się, powygłupiac - ty może masz inaczej w swojej książeczce napisane, ale ksiądz to n o r m a l n y czlowiek, nie musisz się go bac:)
        • Gość: sexsowny zenon Re: Choroba cywilizacyjna dzisiejszych czasów IP: *.play-internet.pl 07.07.11, 18:17
          A MOPS nie pełni tej samej roli co MOPR?:)

          "MOPR jest placówką samorządową, samorząd lokalny to władza publiczna."

          Czyli jak coś jest placówką samorządową to automatycznie jest władzą publiczną?:) Z wiedzą prawniczą może dobrze i nie jest ale gorzej że z logicznym myśleniem jest tragicznie:)
          • ojciec.ateusz Re: Choroba cywilizacyjna dzisiejszych czasów 07.07.11, 19:05
            Zenek, włącz sobie raczej Rosiewicza ("Zenek blues") i zapitalaj odśnieżać Alaskę, bo tutaj tylko walisz głupotę za głupotą.
            • Gość: sexsowny zenon Re: Choroba cywilizacyjna dzisiejszych czasów IP: *.play-internet.pl 07.07.11, 21:54
              Przy tobie to raczej trudno walić głupoty:)
              • Gość: ojciec.Ateusz Re: Choroba cywilizacyjna dzisiejszych czasów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.11, 00:57
                Gość portalu: sexsowny zenon napisał(a):
                > Przy tobie to raczej trudno walić głupoty:)

                Taaa, twój szpadelek jest, oczywiście, ładniejszy ....
    • barbares.live Re: Jak klerykalizuje się kraj 07.07.11, 19:38
      Znowu ci gorzej? Powiedz szczerze, byłeś przez jakiegoś katabasa molestowany? Prawda cię wyzwoli.
      • Gość: ojciec.Ateusz Re: Jak klerykalizuje się kraj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.11, 20:11
        Starczyło ci intelektu aż na trzy zdania? Podziwiam!
        • Gość: bosman czy już wiesz ojczulku... IP: *.centertel.pl 08.07.11, 14:19
          dlaczego PiSdeusze wygrywają w Lublinie i okolicach?
          • ojciec.ateusz Dlaczego, dlaczego, dlaczego ... 08.07.11, 16:34
            Gość portalu: bosman napisał(a):
            > dlaczego PiSdeusze wygrywają w Lublinie i okolicach?

            Ależ wiem, wiem, obywatelu bosmanie! I nawet kilkakrotnie wyłuszczałem to "padrobieje", ale - być może - nie zaszkodzi jeszcze raz.
            Otóż miłośnicy PiS-u to tzw. elektorat narodowo-katolicki, przy czym ja osobiście nie akceptuję tej nazwy, gdyż sugeruje ona, iż to ci obskuranci i szowiniści religijni reprezentują polskie wartości narodowe. Gdyby tak miało być w rzeczywistości, to musiałbym chyba popełnić harakiri aby zmyć hańbę jaka spadłaby na mnie na skutek przynależności do tego samego narodu, co oni. Na szczęście z tym członem "narodowym" to tylko uzurpacja, a więc trzeba przejść nad tym do porządku dziennego trzymając się nazwy bardziej adekwatnej dla tej grupy ludnościowej czyli np. ciemnogród katolicki, moherlandi itp.
            Ale, wracając do głównego problemu; ciemnogród katolicki bierze się mianowicie stąd, że statystyczne dziecko statystycznego Polaka-katolika jest już od niemowlęctwa deformowane umysłowo poprzez tresurę, jakiej nie powstydziliby się nawet wybitni artyści cyrkowi. Zanim bowiem dziecko owo zacznie cokolwiek rozumieć z otaczającej go rzeczywistości, wbija mu się do nie całkiem uformowanej jeszcze główki system pojęć i znaków, a także gestów i zachowań, które w rezultacie wywołują u dziecka odruchy warunkowe, jak u słynnego psa Pawłowa.
            Niezdolne więc jeszcze zupełnie do myślenia abstrakcyjnego dziecko umie już bardzo dobrze składać rączki, żegnać się, klękać i klepać niezrozumiałe paciorki. Następnie, ledwie zacznie coś tam mówić, wbija mu się do główki takie kluczowe pojęcia jak bozia, pacierz, modlitwa i pochodne z tego leksykalnego "skarbczyka". Kiedy więc owo dziecko zaczyna wreszcie coś "kumać" ma już gotowy obraz świata i nie musi dociekać co, jak i po co. W następnej kolejności dowie się niechybnie na lekcji religii w przedszkolu, a potem w szkole o raju, Adamie i Ewie, grzechu pierworodnym, arce Noego oraz wszystkiego pozostałego, co niezbędne jest do objaśnienia rzeczywistości.
            Nic więc dziwnego, że uzyskując pełnoletność nie przyjdzie mu nawet do głowy, że owa "bozia" to tylko hipoteza, a wszystko, co z nią związane to wyobrażenia, gdyż nikt nigdy żadnej "bozi" nie widział, nie słyszał ani w żaden inny sposób nie stwierdził wiarygodnie jej istnienia. Dorosły już człowiek, po kilkunastoletniej katolickiej tresurze, nie jest więc w stanie wychylić się poza klapki umysłowe, które mu zafundowano u zarania życia i zreflektować się, że Bóg, życie wieczne itp. to, owszem, bardzo pociągająca, atrakcyjna idea, jednak będąca wynikiem myślenia życzeniowego, marzeń człowieka, które skutecznie tłumią lęk przed śmiercią i nicością. Że w rzeczywistości, w której żyjemy, nic nie jest wieczne, nawet gwiazdy i cały Kosmos, że na żadne "niebo" nie ma po prostu miejsca w pustej, zimnej przestrzeni, i że nawet zjawiska niematerialne jak np. magnetyzm czy promieniowanie też są ograniczone w czasie i przestrzeni. Wyśniony i utęskniony "raj" oraz wieczność musiałyby w sensie dosłownym być nie z tego Wszechświata, a przecież o istnieniu jakiegoś innego nic nie wiadomo.
            Dla poprawnie ukształtowanego czyli wytresowanego i ułożonego katolika Bóg to jakby realna istota, obecna w jego świadomości i otoczeniu "od zawsze", w dzieciństwie jako "bozia", a następnie jako Bóg-ojciec, stwórca wszystkiego i najwyższy sędzia. Przeświadczenie to jest tak głęboko zakodowane w mózgu przeciętnego katolika, że nawet bezsporne osiągnięcia nauki, negujące niemal w całości sens i wiarygodność przekazów biblijnych, na których opiera się religia katolicka oraz detronizujące po kolei wszystkie cuda-niewidy, służące za dowody działania "sił nadprzyrodzonych", nie są w stanie zbić z tropu takiego osobnika i wywołać u niego proces myślowy weryfikujący wbite mu do głowy aksjomaty i dogmaty. A jeśli nawet przez niewielką chwilę błyśnie mu czasem jakaś heretycka myśl, to ów katolicki "software", którym został sformatowany i zaprogramowany, natychmiast kasuje wszelkie wątpliwości i rozterki przywracając "porządek" i przeświadczenie, że normą jest niewątpliwie teologiczny obraz świata, a wszelkie odmienne poglądy herezją i barbarzyństwem, bądź - w najlepszym razie - głupotą.
            Stąd też właśnie bierze się taki niewstrzymany speed oraz zasoby energetyczne, jakie prezentują tu na forum niektórzy dyskutanci, zaangażowani czynnie po stronie klerykalno-katolickiej. Ja nawet wierzę, że część z nich kieruje się dobrymi intencjami mając poczucie misji do spełnienia. Bieda cała w tym, że także oni dotknięci są przypadłością, która ogranicza im pole widzenia i nie pozwala wyjść poza horyzont własnej, uformowanej trwale i niezmiennie umysłowości człowieka zaprogramowanego na jedną "melodię".
    • perkoz_dwuczuby Pomników wciąż przybywa 08.07.11, 14:48
      Jak zauważył Znawca Tematu: Dzień 1 kwietnia 2005 roku zatrzymał coroczną erupcję dowcipów. Informacje z Watykanu była dla świata szokiem. Następnego dnia świat usłyszał wieść, na którą był już przygotowany. Jan Paweł II umarł. (...) W ciągu kilku godzin okazało się, jak ważna rolę mają powstające od 1980 roku pomniki Jana Pawła II”.

      Czy Znawca Tematu wie może, ile pomników JPII przybyło w Polsce od tego czasu?
      • tow_rydzyk Przedterminowe oddanie do uzytku nowego swietego 30.07.11, 06:21
        Perkozowi i Ateuszowi dedykuje to slynne przemowienie Herr Ratzingera na plenum beatyfikacyjnym.

        "Ludu wierzacy, współtowarzysze wiary i walki o katolicyzm, drodzy wetarani wojen religijnych na całym swiecie,
        Szczegolnie serdecznie witam delegatow watykanskich agentur ze wszystkich kontynentow. Przy tej okazji chcialbym wyrazic tradycyjne “Bog zaplac” za regularne uiszczanie podatkow konkordatowych i pokaznych dochodow ze sprzedazy “jednorazowych kart wstepu do raju” na konta centrali. Jak mowi starozytne przyslowie...”Wszystkie drogi prowadza do Rzymu...a konta bankowe do Watykanu”.
        Daleki od propagandy sukcesu pragne zaczac swoj referat dobra nowina. Watykan znow stanal na wysokosci zadan biezacej dziesieciolatki. Wskazniki produkcyjne KK w tej dekadzie sa imponujace. Polska staje sie potega religijna w Europie. (burzliwe oklaski przechodzace w owacje)
        Z nie ukrywana satysfakcja pragne zlozyc Wam meldunek, ze w biezacej dekadzie w porownaniu z dekadami ubiegłymi ilosc oddanych do eksploatacji swietych i blogoslawiaonych znacznie przekroczyla nasze plany docelowe.
        Watykan z wielkim trudem i poswieceniem zaspakaja rosnace potrzeby rynku religijnego na swietych i błogosławionych poprzez uruchomienie nowych mocy przerobowych i poprzez wprowadzenie wielozmianowego systemu modlenia i wspołzawodnictwa brygad pielgrzymkowych i rozancowych. Nieodzownym podzespołem przy produkcji swietych jest cudotworstwo. Stopniowo Watykan i wszystkie nasze placowki terenowe przechodza od chałupniczych do nowatorskich, wielkoprzemysłowych metod produkcji cudotworczej. W wyniku modernizacji metod modlitewnych i zwiekszonej przepustowosci cudotworczej co miesiac schodza z tasmy produkcyjnej Watykanu nowi swieci i blogosławieni. Ten intensywny zakrojony na szeroka skale proces produkcyjny odbywa sie z zachowaniem najwyzszych norm kontroli jakosci swietych i błogosławionych, ktorym zapewniamy posmiertna gwarancje. Inicjatywa ta zostala zapoczatkowana przez blogoslawionego Karola Wojtyle, pod ktorego nieomylnym przywodztwem i nadzorem technicznym wyprodukowano wiecej swietych i błogosławianych niz zrobili to jego porzednicy w ciagu ponad 400 lat. Z duma nalezy podkreslic, ze w calej Historii KK jeszcze nie odnotowalismy ani jednego przypadku reklamacji. Nasi swieci wykazuja sie niezawodnoscia i doskonale sprawdzaja sie w eksploatacji w kazdych warunkach klimatycznych, terenowych i pod kazda szerokoscia geograficzna... w Afryce, Ameryce Lacinskiej i zwlaszcza w poludniowo wschodniej Polsce. Odnotowujemy rowniez wzrost produkcji pomnikow Jezusa Chrystusa i Jana Pawla II i innych blogoslawionych/swietych na calym swiecie jednakze najwyzszy wspolczynnik upomnikowienia nalezy do Polski. Srednio przypada tam 1.1 Chrystusa i 1,9 Jana Pawla II na hektar. Juz niedlugo na metr kwadratowy naszego kraju bedzie przypadac 1.5 krzyza.
        Gratulujemy naszemu oddanemu kolektywowi kapłanskiemu w Watykanie zwiekszenia wydajnosci pracy, ktore zaowocowało tak wspaniałymi przedterminowymi osiagnieciami produkcyjnymi.
        Cały aktyw kapłanski a w szczególnosci przodownikow pracy duszpasterskiej proponuje odznaczyc Zlotym Krzyzem Zaslugi Chrystusa Krola Polski pierwszej klasy i Gwiazda Betlejemska ze wstegami...
        Kraków - umilowane miasto Karola Wojtyły - proponuje przemianowac na Wojtyłogród a na Rynku wzniesc Jego Mauzoleum.
        Mimo niewatpliwych sukcesow nie wolno nam zaprzestac walki o serca i umysly Polakow, Filipinczykow, Afrykanow i Latynosow...zwlaszcza mlodych pokolen. Musimy zewrzec nasze szeregi w walce ze swieckim liberalizmem wiodącym ku zagubieniu a nawet ku anarchizmowi. Musimy sie zdecydowanie przeciwstawic bezideowemu ateistycznemu nihilizmowi i zatracaniu sensu zycia, łze-demokracji podwazajacej jedynie słuszną i prawidlową wole Boga, ktorej nawet my wszechstrannie wykształceni teolodzy nie potrafimy zgłebic, z kosmopolityczna dekadencją, z globalizmem i zgubnymi pokusami tzw. rewolucji informacyjnej trujacego zrodła nieprawdy, nieposłuszenstwa Bogu i grzesznych mysli odbierajcego nam religijna tozsamosc, poczucie wspolnoty i zdolnosc kolektywnego chrzescijanskiego myslenia. Szczegolnie wystrzegajmy sie smiertelnego grzechu humanistyczno-racionalistyczno-naukowej herezji – oprocz apostazji - najwiekszego aktu zdrady prawd objawionych – zreszta bezlitosnie pietnowanego przez wszystkie teologie monoteistyczne.
        Stanowczo musimy sie przeciwstawic wrogom jedynie slusznych dogmatow wiary chrzescijanskiej: heretykom i malzenstwom mieszanym wyznaniowo, ktore podkopuje autorytet kosciola ale rowniez niedwracalnie kalecza umysly potomstwa z nich splodzonego.
        Chłopi, robotnicy inteligencja pracujaca pod kierownictwem KK budujac katolicyzm dadza zdecydowany odpor karłom anty-koscielnej reakcji reprezentowanych przez Harry Potera i jego mocodawcow z krajow zgniłego ateizmu.
        Powiem krotko. Reka podniesiona na KK ...bedzie odcieta. Zadbaja o to nasze swietnie przygotowane ideologicznie dewocyjne oddzialy szturmowe (w kregach wojskowych znane rowniez pod nazwa moherowych beretow), ktore tak dzielnie stawily czola mocom szatanskim na Krakowskim Przedmiesciu
        Tylko Polska katolicka moze byc panstwem niepodległym...
        Karol Wojtyla jest Ojcem i nauczycielem Wszystkich Narodow. Jego idee sa wiecznie zywe.
        Watykan - przewodnia silą Wszystkich Narodow.
        Program Koscioła Katolickiego – programem ludzkosci!
        Niech zyje internacionalizm religijny !
        Precz z lewacko-prawicowymi odchyleniam od jedynie slusznej linii nieomylnego Jezusa Chrystusa.

        Niech zyje walka ludu wierzacego o religijny postep i katolicyzm !
        Niech zyje nierozerwalny sojusz polsko-watykanski !
        Czy chcecie wojny totalnej z bezboznikami i innowiercami?
        Czy jestescie gotowi umrzec za wiare ?
        Pomozecie?
        (spontaniczna klęcząca owacja )
        Jeden bóg, jedna wiara, jeden papiez !
        Na zakonczenie odspiewano:
        “Wierzacy kleknij ludu ziemi...”
    • Gość: Bazyl Re: Jak klerykalizuje się kraj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.11, 19:11
      Chłopie, nie szastaj zdrowiem. Z tą mafią nie wygrasz. To talibowie, którzy prędzej wysadzą cię w powietrze niż popuszczą. Gdyby naprawdę chodziło o wiarę i modlitwę, to w Polsce jest kilkanaście tysięcy kościołów, a kaplic, kapliczek i innych miejsc modlitewnych od zarypania, w ciul. Mogą tam się modlić 25 godzin na dobę i w każdej pozycji uprawiać swoje jasełka. Ale przecież nie o to im chodzi, a o to żeby żreć, chlać, dymać dzieciaki i rozbijać się maybachami bezkarnie, żeby panować nad każdym miejscem i środowiskiem. A że w Polsce idiotów do wyboru i koloru to znaleźli sobie całkiem sporą armię ciemniaków, którzy za obiecane gruszki na wierzbie po śmierci bedą ich bronić do upadłego i to robią. Daj se spokój z tą hołotą, bo się marnujesz.
      • Gość: belfer Re: Jak klerykalizuje się kraj IP: *.lublin.mm.pl 08.07.11, 21:07
        Talibów sie nie przekona słowami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka