Dodaj do ulubionych

Tunel i szafy - przeszłość i przyszłość CSK

08.07.11, 10:13
Teatr w Budowie był przedsięwzięciem niezwykle ambitnym i gdyby doprowadzono je do końca, w Lublinie zapewne odbywałyby się wielkie widowiska teatralne i muzyczne

tego właśnie nie będzie
i Lublin pozostanie zadupiem
Obserwuj wątek
    • przemek-leniak rdza i pustka - przyszłość CSK 08.07.11, 10:15
      Stelmach z Pietrasiewiczem postarają się aby
      jak chciał Kononowicz nie było nic
      • efad4d Re: rdza i pustka - przyszłość CSK 08.07.11, 10:40
        psychiatry!!! psychiatry!!! psychiatry!!!
        • przemek-leniak powinieneś się udać tam gdzie 08.07.11, 10:42
          możesz spotkać tego kogo tak potrzebujesz...
          krzyki nic ci nie dadzą...
          będziesz cierpiał nadaremno
          • patriotazlublina Szanowna Redakcjo (cz.1.): Scena obrotowa w CSK 08.07.11, 21:42
            [b]P. Redaktor Marcin Bielesz napisał tak: cyt. "Jeśli ktoś żałuje obrotowej sceny, niech pocieszy się zamysłem architekta Bolesława Stelmacha i odpowiedzialnego za program CSK Tomasza Pietrasiewicza. Żeby pozbyć się archaicznego mechanizmu z wnętrza budowli trzeba go pociąć, ale nie trafi w całości na złom. Część jego elementów będzie wykorzystana w kawiarni, na terenie przyszłego CSK".

            W związku, z tym, że to ja po pierwszym artykule w GW "Co zaprojektował Stelmach? CSK przetnie na pół" zainicjowałem temat i protest oraz napisałem "List otwarty" w tej sprawie do Redakcji forum.gazeta.pl/forum/w,62,124698536,124720486,Napisalem_List_otwarty_w_tej_sprawie_do_Redakcji.html

            który nigdy nie został wydrukowany na jej łamach (świadczy to o stronniczości redakcji).
            Tak więc sprawa dotyczy mnie osobiście. W związku z powyższym muszę się odnieść do p.Redaktora wypowiedzi krytycznie.

            Stwierdzam kategorycznie:

            1. Ta archaiczna scena, jak Pan ją nazwał jest podobna do istniejącej i funkcjonującej do dzisiaj sceny np. w Teatrze Wielkim w Warszawie lub Łodzi lub innych. Podejrzewam, że fachowcem w tej dziedzinie p. Redaktor nie jest i na podstawie wypowiedzi kogo tak ją nazwał? To świadczy tylko i wyłącznie na stronniczości Pana poglądów i nie ma nic wspólnego z rzetelnością dziennikarską i poziomie wydawniczym gazety, którą Pan reprezentuje.

            2. Jedyny w Polsce autorytet w zakresie scenografii teatralnej i operowej, Jan Bojar-Teatr Wielki stwierdził jednoznacznie: (cyt.) „scena obrotowa Teatru w budowie może być zalążkiem najlepszego miejsca do wystawiania opery i baletu w Polsce”, a tylko jego zdanie ma tu znaczenie i można uznać jako opinię fachowca w tym zakresie.
            Mimo tego osoby Tomasz Pietrasiewicz i Bolesław Stelmach chcą to zniszczyć, czyli pociąć na kawałki i rozebrać.

            3. A widział p. Redaktor idealnie spasowane elementy po zespawaniu? Scena obrotowa to majster szyk zegarmistrzowski wręcz. Ustawiona idealnie w poziomie. Nie da jej się pociąć na kawałki i zespawać! Trochę wyobraźni nie zaszkodzi!
            Każdy spaw "ściąga" i niemożliwe jest idealne pospawanie. Wystarczy 1mm różnicy w górę, dół, bok, a ta scena nie będzie "trzymała" pionu lub poziomu. A ten 1mm na 9 metrach daje nam 9 cm różnicy! Więc albo będzie "tym telepało", albo urywało mechanizmy, albo zakleszczało się, albo zacierało. Nic tez nie "ustoi w miejscu"-większość rzeczy będzie się "turgała", albo przesuwała podczas obrotu tego "pociętego i pospawanego koromysła"-bo takim niepotrzebnym gadżetem się stanie-czyli złom! Gratuluję "doskonale opatentowanego, technicznego". Jak widać Redakcja nadal "brnie w zaparte" kompromitując się tylko. Odniosłem się do tych rewelacji w poście:

            forum.gazeta.pl/forum/w,62,125643340,125701816,Re_Czas_pogonic_szkodnikow.html
            4. Czy p.Redaktor był kiedyś na wielkim przedstawieniu teatralnym, operowym , baletowym lub musicalowym? Widocznie nie, bo każdy uważny widz natychmiast zauważy, że zmiana dekoracji pomiędzy Aktem I, a II odbywa się prawie natychmiast dzięki obrotowej scenie.
            Cóż to będzie za "kultura wysoka" w CSK bez obrotowej sceny, gdy widzowie pomiędzy aktami będą czekali na zmianę dekoracji przez kilkadziesiąt minut słysząc stukanie lub łomot, przestawiania mebli, instalowania czegoś itp.?
            Tak ma wyglądać ten "Teatr na Europejskim (?) poziomie"? Gratuluję wyobraźni.

            5. Bez sceny obrotowej teatr będzie zaaranżowany "jak w stodole" z miejscami na widowni pod szumna nazwą CSK? Kompromitacja miasta. Dla porównania zapraszam do Białegostoku, gdzie jest profesjonalna widownia z super akustyką na 1500 miejsc, obrotowa scena. Wszystko za 220 mln.
            Tak wygląda obiekt dla kultury wysokiej w miejscowości mniejszej o połowę od Lublina z mizernym budżetem w porównaniu do Lublina.
            Niech Redakcja nie rozczula się później w kolejnych swoich wypocinach jak to Lublin źle wypada (zawsze na końcu) w stosunku do innych miast. Sami kibicujecie i robicie wszystko, aby Lublin był zaściankiem. Taki jest Wasz lokalny patriotyzm?

            6. Jakie to ma znaczenie, że scena obrotowa ma 40 lat i waży kilkadziesiąt ton? Chyba p.Redaktora jakiś garb uciska, bo to jest bez znaczenia dla teatru lub opery. Proszę zobaczyć ile lat maja obrotowe sceny na świecie (nawet 100 lat lub więcej), podobnie mosty zwodzone lub kratowe, wieże, latarnie morskie, statki morskie, obrotnice lokomotyw lub same lokomotywy. Ma p. Redaktor problem zapraszam do Mediolanu, Paryża, Wenecji, Rzymu, Wolsztyna lub na Dw, PKP w Lublinie (przy lokomotywowni) lub "stary" most na Wiśle w Puławach, Tczewie itd.
            Konstrukcja sceny obrotowej wraz z mechanizmem "Teatru w budowie" ma się świetnie. Zapewniam p.Redaktora.

            7. Jaki cel ma Redakcja manipulując faktami? Okłamujecie ludzi i tworzycie szkodliwą (przede wszystkim dla wizerunku Gazety "etykietkę"? Rzecz dotyczy wycieczki zorganizowanej przez GW do Teatru w budowie. Środowisko artystyczne, widzowie i koneserzy "aż kipieli ze złości". jednocześnie nikt z Wami nie chciał rozmawiać. O czym to świadczy? Na markę i wiarygodność trzeba zapracować. Wy takiej nie macie. Komentarzy ludzi nie będę cytował. Bo mi byłoby wstyd. Odniosłem się na ten temat w innym poście:

            Pietrasiewicz oplata bzdury i manipuluje faktami. Najmniejsza konfrontacja obnaża prawdomówność Pietrasiewicza (wystarczy choćby wejść na stronę Filharmonii i Teatru Muzycznego, czytać prasę lub wydawnictwa kulturalne np.Zoom).

            Jak każdy zakład pracy (zgodnie z kodeksem pracy) artyści i muzycy mają pięciodniowy tydzień pracy. Jeżeli pracują w sobotę, to mają niedzielę i poniedziałek wolny. Jeżeli pracują w sobotę i niedzielę mają dwa dni wolne na tygodniu.

            Dnia 28.05.2011 r. (sobota), gdy oprowadzano wycieczkę był właśnie dniem wolnym dla teatru "i tą ciszę" wykorzystał Pietrasiewicz dla swoich celów.

            Przykładowo tylko w maju na Skłodowskiej wystawiano codziennie z wyjątkiem poniedziałku przemiennie:

            - bajki "Kopciuszek" (Charles Perrault) lub "Pinokio" (Carlo Collodi) o godz. 11.00. lub 12.00.-w zależności od dnia
            - miniatura muzyczne "Karnawał zwierząt" (Camille Saint-Saens) dla dzieci, młodzieży
            i dorosłych-szczególnie dla tych, którzy po raz pierwszy zasiadają w teatrze, filharmonii.
            Spektakle również o godz.11.00.
            - dla melomanów przygotowano "Zemsta Nietoperza" Johana Straussa oraz "Usta milczą, dusza śpiewa"-najpiękniejsze sceny z oper, operetek, musicali. Oba wystawiane również przemiennie o godz.18.00.

            Filharmonia tez nie próżnuje: Koncerty symfoniczne, pianistyczne (np. Ingolf Wunder z programem Międzynarodowego Konkursu Chopinowskiego), poranki muzyczne, koncerty Akademickiego Chóru UMCS lub Szkoły Muzycznej.

            Ponadto zespól artystyczny musi mieć próby i spotkania organizacyjne, trzeba wykonać stroje i dekoracje-to wszystko jest nic? Chyba tylko wg. Pietrasiewicza.
            Sala widowiskowa też nie stoi pusta-często jest wynajmowana na koncerty np. Cuadro Flamenco, E.Gepert lub na inne cele nie związane z muzyką np.Kongres PJN w Lublinie, wręczanie nagród, dyplomów (sport, biznes...).

            Te kłamstwa "kupią" tylko te osoby, które nie przychodzą do teatru oraz Gazeta Wyborcza lub nie znają Kultury Wysokiej. Takim zawsze można "wcisnąć ciemnotę".

            Podaję link: forum.gazeta.pl/forum/w,62,125643340,125701466,Re_kolejny_lubelski_autorytet_.html

            8. Ciekawi mnie tez dlaczego Redakcja zawsze zamiesza wpisy z tego forum jako "Opinię czytelników" we wszystkich poruszanych przez Was tematach, ale nigdy nie w temacie "Teatru w budowie lub CSK". Dlatego, że wszystkie wpisy są dla Redakcji i "obecnie panującej władzy"
            • patriotazlublina Re: Szanowna Redakcjo (cz.1.): Scena obrotowa w C 08.07.11, 21:50
              > 8. Ciekawi mnie tez dlaczego Redakcja zawsze zamiesza wpisy z tego forum jako "
              > Opinię czytelników" we wszystkich poruszanych przez Was tematach, ale nigdy nie
              > w temacie "Teatru w budowie lub CSK". Dlatego, że wszystkie wpisy są dla Redak
              > cji i "obecnie panującej władzy" niepochlebne?

              Przepraszam. "Ucięło" mi tekst o to jedno słowo, które dopisałem.
              • patriotazlublina Re: Szanowna Redakcjo (cz.2.): Scena obrotowa w C 08.07.11, 22:00
                Proszę też Redakcję o rzetelne porównanie "dorobku" obiektów kultury wysokiej wybudowanej lub zmodernizowanej w ostatnich np. trzech latach w Lublinie z innymi miastami. Nawet tymi powiatowymi. Lublin jak zawsze "wypada blado" lub wypada całkowicie z rankingu. Mam nadzieję, że ta analiza "Redakcje oświeci".

                Dla ułatwienia cytat z mojego listu do Redakcji:
                "Jak to możliwe, że Bydgoszcz (miasto zbliżone wielkością i liczbą mieszkańców) do Lublina
                posiada Operę (Nova) na 2000 osób (w Lublinie-CSK ma być 1000), halę sportową na 8000 miejsc (w Lublinie ok. 4500). W Bydgoszczy nie żałuje się funduszy na kulturę i sport-w przeciwieństwie do Lublina.

                Dlaczego Marszałek województwa robi niezrozumiałe oszczędności żałując 20 mln na powstanie w Lublinie opery? Inni marszałkowie o wiele biedniejszych samorządów inwestują: Białystok na operę wydał 220 mln (Lublin tylko 135mln-w planach). Nowe sale powstają lub zostały oddane do użytku w Gorzowie Wlkp. Zielonej Górze, Szczecinie (1200 miejsc), Katowicach, Radomiu, Kielcach, Koszalinie, Olsztynie. Opera powstaje od podstaw w Białymstoku (1500 miejsc)
                -miasto dwa razy mniejsze od Lublina, z budżetem nieporównywalnie mniejszym jak U.M. Lublin. wraz ze sceną obrotową!
                W Gorzowie Wlkp. (nigdy tu nie było ani opery, ani filharmonii) oprócz budynku będzie całkowicie nowy zespół artystów, a do tego Centrum Edukacji Artystycznej z nowymi szkołami, pracowniami
                i obiektami sportowymi dla kierunków artystycznych. Wrocław rozbuduje i tak ogromny budynek opery za 100 mln, które otrzymał od Min.Kultury B.Zdrojewskiego.

                We wszystkich w/w miastach inwestuję się w „kulturę wysoką”, bo wszyscy wiedzą, że to „czynnik miastotwórczy”. Lublin chyba już na zawsze pozostanie „na marginesie” zaściankowości, bo na wszystkim trzeba oszczędzać! Przykre to w szczególności do wypowiedzi publicznych z innych miast: (cyt.) „kultura nie jest ani nadbudową, ani uciążliwym wydatkiem na który będzie nas stać,
                gdy wszystko wybudujemy”- Mieczysław Oryl, dyr. Filharmonii Szczecińskiej.

                Jak widać choćby na przykładzie cytowanych wyżej miast powiatowych inwestowanie w kulturę
                jest nie tylko opłacalne, ale i ma przyszłość. Kultura to też prestiż, ale i biznes. Pracują hotele, restauracje, odwiedzane są muzea, ludzie korzystają z komunikacji publicznej i prywatnej (TAXI).
                Miasto zarabia na turystach i się rozwija, choćby czerpie zyski z subwencji z CIT, PIT, VAT, które
                są większe-bo więcej sprzedano usług i towarów.

                Nie od dziś z biznesu kultury przez duże K czerpią zyski: Wrocław-Festiwal Opery Współczesnej,
                Bydgoszcz-Bydgoskie Festiwale Operowe, Łódź-Łódzkie Spotkania Baletowe i inne.
                • patriotazlublina Szanowna Redakcjo (cz.3.): Kino w CSK 08.07.11, 22:20
                  Szanowna Redakcjo:

                  Jak to możliwe, że p.Tomasz Pietrasiewicz i p. Karolina Rozwód "upychają na siłę" w CSK kino, a jednocześnie Samorząd (prezydent miasta i marszałek) nie był zainteresowany kulturą filmową. Kino „Robotnik/Venus”- ul. 1 Maja (idealne miejsce na „Stare Kino”- jak mawiał Lucjan Kydryński) zostało sprzedane i w chwili obecnej przebudowywane jest na galerię handlową Rossmann. Najstarsze istniejące kino-teatr w Lublinie pod nazwą Kino „Wyzwolenie/Apollo” przeznaczono na siłownie i sklepy Paco. Kino „Kosmos” do dzisiaj stoi puste. Samorząd nie jest zainteresowany jego zakupem np. dla Teatru Lalki i Aktora.
                  Należy pamiętać też, ze wkrótce przybędzie w Lublinie pięć wielosalowych multipleksów (Ikea, Olimp na Spółdz. Pracy, Felicity na Witosa, planowana galeria Kraśnicka/Jana Pawła II oraz rozbudowana Gala na Fabrycznej). Kino letnie na dachu teatru (czyli CSK)? Owszem-wizja piękna, ale kto do tego kina w lecie przyjdzie? Student, który wyjechał w rodzinne strony, czy mieszkańcy odpoczywający nad jeziorem? W wakacje Lublin się wyludnia. To oczywiste!
                  Ponadto jak poradzi sobie ta instytucja kinowa finansowo? Chciałbym zobaczyć analizy ekonomiczne, a nie gdybanie i nie realne wizje p.Pietrasiewicza!

                  Na koniec pytanie: Kto zaszczyci swoją obecnością tych sześć multipleksów (Plaza i planowane pięć jak wyżej), gdy jeszcze obok funkcjonuje Kino "Bajka"? Dlaczego marnuje sie publiczne pieniądze na organizację kina w CSK zamykając "przy okazji" trzy inne (Kosmos, Wyzwolenie, Robotnik) jako nierentowne i nie potrzebne ani miastu, ani marszałkowi? Gdzie tu logika, analiza ekonomiczna i wyobraźnia inwestora? Marnotrawstwo? Niegospodarność?
                  • patriotazlublina Szanowna Redakcjo (cz.3.): Nauka w CSK 08.07.11, 22:42
                    Szanowna Redakcjo:

                    Jeszcze nie tak dawno "podniecaliście się" planowanym Muzeum Wiedzy w Lublinie-Park Ludowy (podobne jak "Kopernik" w Warszawie, który bije rekordy frekwencji). Niestety ówczesny prezydent Adam Wasilewski oddał całą unijną datację na ten cel twierdząc, że miasta nie stać na taką inwestycję. Teraz już stać? A co będzie z drugim obiektem, który miał być przeznaczony do tego celu w dawnym Dworcu Północnym PKP?
                    Dlatego też kontrowersyjna jest koncepcja p. Pietrasiewicza dotycząca organizacji w CSK imprez naukowo-dydaktycznych (technologia, ekologia, energia). Tą dziedziną miało zająć się „Żywe Muzeum Nauki” planowane w Parku Ludowym i Muzeum Wiedzy w budynku byłego Dworca PKP Lublin-Północ. Teraz będzie podzielony na dwa, czy trzy miejsca? Aby było mniej atrakcyjne dla mieszkańców i turystów (dojazdy, rozdrobnienia, chaos organizacyjny i tematyczny)? Pytam sie więc po raz kolejny: Gdzie ta konsekwencja rozwoju miasta i atrakcyjność turystyczna, gdzie logika, ekonomika, ład organizacyjny? Kto za to wszystko zapłaci, komu, ile i dla czego tak dużo?
                    • patriotazlublina Szanowna Redakcjo (cz.4.): Dom Kultury 08.07.11, 22:53
                      Proszę mi odpowiedzieć co stanie się ze wszystkimi Domami Kultury w Lublinie, gdy p.Pietrasiewicz przeniesie wszystkich i wszystko do CSK? Juz teraz Dom Żołnierza stoi pusty.
                      Chatka Żaka po remoncie zostanie bez kultury? A co z innymi "kulturalnymi obiektami".
                      Sala widowiskowa Domu Kolejarza pusta, Domu Żołnierza pusta. Dom Kultury "Maki" zajmuje szkoła wyższa. Co z innymi domami kultury? A Osiedlowe Domy Kultury? Zamykane są dlatego, że samorząd nie jest zainteresowany kulturą.

                      Więc o co w tym wszystkim chodzi? Jeden wybudować zgodnie z durnowata wizją, a resztę zaorać? Gratuluję pomysłu. A opery jak nie było, tak dalej nie będzie. Pozdrawiam.
                      • przemek-leniak Szanowny Patrioto z Lublina 09.07.11, 10:06
                        Pozwól że odpowiem ci ja.
                        Na redakcję jak zwykle w tym i każdym innym temacie nie ma co liczyć.
                        Ich otwartość i "prawdomówność" są wszak jedynie propagandą, jest to środowisko szczelnie zamknięte, skrajnie ksenofobiczne i całkowicie wyalienowane z Lublina.
                        Nie o redakcji chcę jednak pisać.
                        Lublin ani Lubelszczyzna nie ma żadnego ale to żadnego długoterminowego programu kulturalnego - krótko terminowe złudzenie nagromadzenia imprez jest wywołane imprezami typowo ludycznymi lub spędami osób zaludniających wąskie nisze.
                        Urzędnicy i animatorzy oraz redakcja GwL to nie są osoby które korzystają z oferty kulturalnej teatrów czy filharmonii.
                        Za wyjątki od tej reguły można uznać Ewę Kiptę czy Dorotę Gonet - ale obie panie wyczerpują listę bywających na koncertach symfonicznych.
                        Nie chodzą nie dlatego że nie ma takiej oferty - nie chodzą bo nie szanują takiej kultury i jej nie potrzebują.
                        Powiedz no mi czy widziałeś kiedy Pietrasiewicza w teatrze a może w filharmonii?
                        ...
                        o Tym co proponuje Pietrasiewicz czy Rozwód już pisałem - dosadnie i prawdziwie i nie będę się tu powtarzał.
                        ...
                        W odróżnieniu od Ciebie nie jestem człowiekiem wykształconym - mam wymęczoną maturę.
                        Pracuję fizycznie jestem prostym człowiekiem jakich w Lublinie jest wielu.
                        A w zupełności się z Tobą zgadzam.
                        Podpisuję się pod każdym zdaniem które napisałeś.
                        Od siebie dodam to że odpowiedzią na twe rzucone w pustkę absolutną pytania jest ów stumpor Redakcji - to połączenie widzenia tunelowego z nienaruszalnym przekonaniem o własnych nadludzkich właściwościach o geniuszu a wręcz o tym że to właśnie oni są żywą inkarnacją kultury. jednym słowem prowincjonalizm w najgorszym z możliwych znaczeń tego słowa.
                        Pozdrawiam
                        • przemek-leniak Stupor Redakcji 09.07.11, 10:14
                          oczywiście stupor...
                          • Gość: hm... Re: Stupor Redakcji IP: *.futuroexito.pl 09.07.11, 10:33
                            hehehe... to teraz po wersji leniaka znawcy kultury - prawie prawnika, mamy leniaka - znawce psychiatrii, prawie robola? zabawne sa te kolejne wcielenia ;-). I ta czolobitnosc "Szanowny Patrioto z Lublina". Czyzbys zwietrzyl nowa ofiare?
                            • patriotazlublina Re: Stupor Redakcji 09.07.11, 17:10
                              hm lepiej milcz, wstydu sobie oszczędź.
                              Dyskusja z Tobą jest na poziomie robaka zagrzebanego w piasku pod płytką chodnikową.
                              Aby tam (do robaka-czytaj Ciebie) dotrzeć należy rozebrać te płytki, a później przekopać piasek.

                              • Gość: hm... Re: Stupor Redakcji IP: *.futuroexito.pl 09.07.11, 19:12
                                no popatrz patrioto! a wydawalo sie, ze leniak swoimi uprzedzeniami i urojeniami:

                                (...)Urzędnicy i animatorzy oraz redakcja GwL to nie są osoby które korzystają z oferty kulturalnej teatrów czy filharmonii.
                                Za wyjątki od tej reguły można uznać Ewę Kiptę czy Dorotę Gonet - ale obie panie wyczerpują listę bywających na koncertach symfonicznych(...)

                                ...psuje twoja dobra merytorycznie robote. Widocznie nawet zly klakier jest lepszy niz zaden klakier ;-P
                                • patriotazlublina Re: Stupor Redakcji 09.07.11, 21:51
                                  Gość portalu: hm... napisał(a):

                                  > no popatrz patrioto! a wydawalo sie, ze leniak swoimi uprzedzeniami i urojeniam
                                  > i:

                                  Przemek ma swoje powiedzonka np. Stupor Redakcji, ale, żeby wymyślić takie prześmiewcze słówka trzeba być inteligentnym. Może być też niezadowolony "z władzy i ich szkodliwego dla miasta lub jego mieszkańców dzieła". Ma prawo do wyrażania swoich myśli m.in. na tym forum. Często konkretnie wypunktowuje swoje złości, a często opisuje je w taki sposób, że należy je przemyśleć, gdyż mają głęboki, złożony, filozoficzny wręcz sens. Rozumiem, że możesz hm tego nie pojmować. Cóż świadczy to tylko o Twojej percepcji.
                                  ***
                                  Zadałem sobie trud i przeanalizowałem, po wcześniejszym przeczytaniu Twoje hm wszystkie posty na tym forum. Nie zawierają żadnego sensownego, rzeczowego, merytorycznego ciągu myślowego.
                                  Są napisane tylko po to aby kogoś obrazić. Co więcej nie znalazłem pod nikiem hm żadnego intelektualnego wpisu poza zwykłym prostackim, niekiedy nawet chamskim wyśmiewaniem się.
                                  Osoba Twojego pokroju ma znikoma wiedzą, ale za to pełno kompleksów i frustracji, które wyładowuje na tym forum np. na aronie. A to źle świadczy o Twoim szacunku do ludzi, wychowaniu i zwykłej ludzkiej godności. Wszystkieodpowiedzi na Twoje posty-sprawdziłem są wulgarne jak Ty sam(a).
                                  ***
                                  Leniak wcale nie psuje mojej merytorycznej roboty. Pomaga mi jak może, bo jak widać KOCHA LUBLIN, czego nie można powiedzieć o Tobie hm- co to za nick? Co oznacza? Chrząkanie, plucie, wymiociny, czy zatwardzenie? Zresztą pewnie nie stać ciebie na nic więcej. Szczerze współczuję, ale pozdrawiam.
                                  ***
                                  Na tym i innych forach wypowiadam się niezmiernie rzadko i to tylko w raczej wyjątkowo dla Lublina ważnych sprawach. Ty hm przesiadujesz tu cały czas. Nie lepiej poczytać książkę lub spotkać się z przyjaciółmi? Pardon. Jeszcze trzeba ich mieć, ale i na to trzeba zasłużyć, choćby na tym forum. Ty robisz całkowicie na odwrót. Odpychasz wszystkich, nawet tych wirtualnych znajomych. Szkoda.

                                  > (...)Urzędnicy i animatorzy oraz redakcja GwL to nie są osoby które korzystają
                                  > z oferty kulturalnej teatrów czy filharmonii.
                                  > Za wyjątki od tej reguły można uznać Ewę Kiptę czy Dorotę Gonet - ale obie pani
                                  > e wyczerpują listę bywających na koncertach symfonicznych(...)

                                  A jeżeli odwiedza się "przybytki kultury" regularnie, to siłą rzeczy zna się pewne osoby i ich profesje oraz zamiłowanie. Czego i Tobie hm życzę.

                                  > ...psuje twoja dobra merytorycznie robote. Widocznie nawet zly klakier jest lep
                                  > szy niz zaden klakier ;-P

                                  Klakierem jest osoba, która klaszcze na zawołanie lub "ślepo we wszystkim". Jakoś nie zauważyłem jak dotąd "takiego czegoś" na tym forum. A napisałem kilkaset postów przez te kilka lat. Przemek podobnie jak inni "kulturalni internauci" popierają po prostu "moją walkę o obrotowa scenę". dla dobra całego miasta i regionu. Chciałbym zauważyć, że ta "walka" to nie prywatne, egoistycznych fobie, tylko praca społeczna. Nic więcej. Dla idei pracuje tylko ten, co (cyt.) "ma serce i patrzy w serce", wiedzę, zainteresowania i dużo przyjaciół, którzy mu pomogą. I tu ma to miejsce. Pracują "w sprawie", a nie dla mnie muzycy, literaci, prawnicy, naukowcy, ludzie kultury. Ta sprawa to Lublin, opera i obrotowa scena. Nikt z moich znajomych nie wpisze się na to forum dla zasady (to by było dopiero klakierstwo) i z przyzwoitości ( nie czytają Wyborczej). Wszystkie wpisy to stali bywalcy tego forum.
                                  Ty hm, co najwyżej możesz pokręcić się na zdezelowanej obrotowej karuzeli przed blokiem.
                                  A postaraj się, aby była nowa, nie złom-to będzie Twoja "twórcza robota", a klakierami sąsiedzi, szczególnie ci z małymi dziećmi.



                                  • Gość: hm... Re: Stupor Redakcji IP: *.futuroexito.pl 10.07.11, 08:42
                                    Jestes geniuszem analizy patrioto! Prawdziwym analitykiem i wielkim strategiem.!

                                    A juz analiza mojego skromnego nicka warta prawie Spinozy. Wymiociny powiadasz? No tak, to dobry kontekst dla patrioty. Z jednej strony patriota z Lublina, z drugiej strony hm-wymiociny... Doskonaly kontekst dla podkreslenia wlasnego rozdetego ego. Cale nieszczescie nasze, ze znowu bedziemy Cie goscic tylko do wyborow, bo po przegranycg wyborach Twoja aktywnosc oslabnie. No, chyba, ze tym razem uda sie wygrac? Do boju wiec patrioto, juz surmy graja!
                                    • patriotazlublina hm... popaprańcu 10.07.11, 18:48
                                      Gość portalu: hm... napisał(a):

                                      > Jestes geniuszem analizy patrioto! Prawdziwym analitykiem i wielkim strategiem.
                                      >
                                      > A juz analiza mojego skromnego nicka warta prawie Spinozy. Wymiociny powiadasz?
                                      > No tak, to dobry kontekst dla patrioty. Z jednej strony patriota z Lublina, z
                                      > drugiej strony hm-wymiociny... Doskonaly kontekst dla podkreslenia wlasnego roz
                                      > detego ego. Cale nieszczescie nasze, ze znowu bedziemy Cie goscic tylko do wybo
                                      > row, bo po przegranycg wyborach Twoja aktywnosc oslabnie. No, chyba, ze tym raz
                                      > em uda sie wygrac? Do boju wiec patrioto, juz surmy graja!

                                      Do wyborów powiadasz prostaczku? Które wszawe ugrupowanie przyjęło takiego idiotę?
                                      Jeżeli masz manię prześladowczą lub urojenia weź większą dawkę tabletek lub je zmień.
                                      A jeszcze lepiej zmień lekarza. Ten ciebie oszukuje.
                                      Precz ode mnie śmierdziuchu, zasrańcu, bo to nie tylko wypociny, wymiociny, ale już teraz nawet laksa.
                                      • Gość: hm... Re: hm... popaprańcu IP: *.futuroexito.pl 10.07.11, 19:21
                                        nie denerwuj sie tak zlotko, bo ci zylka peknie, a i twoj komitet wyborczy ujrzy prawdziwe oblicze patrioty z Lublina ;-)))))))))))) by, by sliczny ;-P
                                        • empi Re: hm... popaprańcu 10.07.11, 20:41
                                          proszę o pohamowanie się z epitetami :)
                                          pzdr.
                                        • Gość: opera Re: hm... popaprańcu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.11, 10:08
                                          to ty sie denerwujesz złotko hm i piszesz głupoty.jak zawsze.
                                          chłopaki leniak i patriota to prawdziwi Lublinianie.może zrobia cos dla nas i naszych wnuków.
                                          kultura jest nam potrzeba.tobie hm niekoniecznie jak widac.
                                        • Gość: classical miusic Re: hm... popaprańcu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.11, 12:20
                                          Złotkiem nazywaj swoja mamusię.
                                          Szczyt bezczelności.
                                          Słusznie się tobie należało hm...
                                      • empi Re: hm... popaprańcu 10.07.11, 20:42
                                        proszę o pohamowanie się w stosowaniu epitetów :)
                                        pzdr.
                                        • Gość: hm... Re: hm... IP: *.futuroexito.pl 10.07.11, 20:52
                                          To do mnie, empi? Ja tylko uzywam "analityk", "wielki strateg", "zlotko".... ktores z tych slow jest zle widziane? A moze "Spinoza" narusza godnosc patrioty? Oooo.... wlasnie! Pewnie w swej skromnosci poczul, ze nie zasluguje na taki epitet!
                                          • Gość: classical miusic Re: hm... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.11, 12:18
                                            A do kogo?
                                            Pisz na temat,a nie przeciw osobie.
                                            Ditychczas tylko pokazyjesz chamstwo i złośliwość.
                                            We wszystkich swoich postach.
                                            To intelektualne dno hm...
                      • Gość: classical miusic Re: Szanowna Redakcjo (cz.4.): Dom Kultury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.11, 12:23
                        Przecież to celowe.Najpierw wszystko przenieść do jednego bałaganu.Potem wszystko sprzedać.Za grosze.
                    • Gość: classical miusic Re: Szanowna Redakcjo (cz.3.): Nauka w CSK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.11, 12:26
                      Podzielić.Roztrwonić.Zniszyć.Sprzedać.
                      Dziękujemy ci marszałku,prezydencie i redakcjo.
                  • Gość: classical miusic Re: Szanowna Redakcjo (cz.3.): Kino w CSK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.11, 12:27
                    Zgadzam się ze wszystkimi Twoimi postami Patrioto z Lublina.
                    Serdecznie pozdrawiam.
                • Gość: classical miusic Re: Szanowna Redakcjo (cz.2.): Scena obrotowa w C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.11, 12:24
                  Za trudne pytania dla Gazety.I za dużo.Nie odpowiedzą.
            • Gość: wielkopolanin Re: Szanowna Redakcjo (cz.1.): Scena obrotowa w C IP: *.icpnet.pl 09.07.11, 10:58
              Zgadzam sie w całosci z internauta Patriotazlublina wyborcza jest gazeta WYBIÓRCZĄ wraz Pietrasiewiczem i Stelmachem niszcza inwestycje kultularne Lublina .Ci ludzie szkodza Lublinowi i niszcza młode pokolenia aby opuszczały to miasto STOP OSZUSTOP .Prezydecie Marszałku miasta Lublin zablokujcie idiotyczne pomysły .
        • patriotazlublina Re: rdza i pustka - przyszłość CSK 10.07.11, 18:35
          efad4d napisał:

          > psychiatry!!! psychiatry!!! psychiatry!!!

          Do psychiatry powinien udać się ten urzędniczyna, który wydał zgodę na wycięcie tych starych pięknych drzew (patrz link). Co to za Urząd Anty Środowiska, który demoluje naturalne środowisko człowieka? W Lublinie niedługo pozostanie wspomnienie o zieleni (którą Lublin do niedawna się szczycił) i betonowa pustynia. Bez życia. W koronie drzew zamieszkują ptaki, prawie wszystkie pod ochroną (ok. 80%). Ptaki to nie tylko piękny śpiew od świtu do zmierzchu (np. skowronek, słowik), ale czyściciel z larw, robali i pasożytów (np. dzięcioł, sikora), lub uciążliwych much oraz komarów (jaskółka, jeżyk). Ptak to też naturalny czyściciel zieleni, który wyjada larwy np. chrabąszcza, nasiona chwastów z trawników (wróbel, gawron, sroka).

          Zauważyć trzeba, że zieleń, zwłaszcza ta wysoka to wybawienie dla człowieka. To nie tylko tlen, którym oddychamy, ale cień w lecie, zapora przeciw wietrzna i naturalny filtr. Drzewo to też gospodarka wodna, nie ma powodzi i podtopień oraz stabilizacja gruntu-nie ma obsunięć ziemi. Korzeń jak drut zbrojenia w betonie scala grunt na "beton". Zieleń to też estetyka krajobrazu, "korytarze do przewietrzania" miasta, piękno natury. Kwitnąca zieleń to życie człowieka. Zapach kwiatów (również na drzewach np. lipa, kasztan, akacja ) ściąga pszczoły, osy, szerszenie, które zapylają kwiat, by później mógł zjeść człowiek owoce/warzywa. Blisko 90% pokarmu poza zbożem i ziemniakami spożywamy dzięki tym pracowitym owadom.

          Zamiast głupio wycinać zieleń pod pretekstem pasożytów, "krzywo rosnącego drzewa" Urząd Miasta powinien konserwować zieleń przez podcinanie gałęzi, opryski lub montaż budek lęgowych dla sikory lub jeżyka-naturalny i tani sposób w walce z larwami i robalami. ale po co to robić? Wyciąć łatwiej. Firmy dbające (?) o zieleń tez zależy, aby wycinek było jak najwięcej. Opłacane przez UM jest wycinka, wywózka i utylizacja. Firma owszem ścina, pień sprzedaje posiadaczom kominka lub pieca, często na ulicy, gdzie to drzewo jest ścinane, a gałęzie owszem wiezie w postaci np zrębków producentom brykietu. Zapłata podwójna i interes "się kręci" jak zwykle na koszt podatnika. Ciekawe dlaczego okoliczne gminy lub Zarząd Dróg "sprzedają drzewa na pniu" i zamiast płacić na tym zarabiają?
          Zniknie las-nie będzie nas.

          Ale, co wspólnego ma twój post efad4d do tematu opery i obrotowej sceny?
          Mimo to odpowiadam, bo znam ten temat. Pozdrowienia dla ekologów.
      • Gość: leonss Re: rdza i pustka - przyszłość CSK IP: *.icpnet.pl 09.07.11, 10:49
        Pietrasiwicz ze Stelmachem szczególnie ten 1 jest niszczycielem teatru w budowie gdzie ten człowiek bywał na jakiej podstawie zna sieę na zagadnieniach technicznych
    • przemek-leniak Ratujmy Lubelską Operę 09.07.11, 11:18
      mam taką propozycję link
      jak jedną z form nacisku i samoorganizacji
      pzdr.
      • patriotazlublina Ratujmy Lubelską Operę-Protest cz.1. 09.07.11, 16:43
        Bardzo dziękuje Przemku za wsparcie. Trzeba w końcu powiedzieć dość osobom, które świadomie rujnują Lublin i Lubelszczyznę.

        Oczywiście będę rozpowszechniał wśród znajomych poniższy link.

        www.facebook.com/pages/Ratujmy-Lubelsk%C4%85-Oper%C4%99/216707291698639?sk=info
        Jeszcze jakbyś mógł "wrzucić" na "swoja stronę" protest zamieszczony jako post "Ratujmy Lubelską Operę-Protest cz.2.", aby każdy zainteresowany mógł wpisać swoje nazwisko i przesłać do Marszałka Hetmana byłoby świetnie. Dziękuję. Pozdrawiam.

        • patriotazlublina Ratujmy Lubelską Operę-Protest cz.2. 09.07.11, 16:53
          Lublin dnia: ...................
          wpisz swoje imię i nazwisko wraz z adresem

          Sz. P. Krzysztof Hetman
          Marszałek Województwa
          Lubelskiego
          ul. Spokojna 4; 20-074 Lublin

          LIST PROTESTACYJNY

          Dotyczy: Likwidacji sceny obrotowej w budynku „Teatru w budowie”.

          Stanowczo protestujemy i sprzeciwiamy się jakimkolwiek próbom zniszczenia i demontażu obrotowej sceny teatralnej i/lub podzielenia sali widowiskowej z przeznaczeniem na potrzeby teatru, opery i baletu w budynku planowanego Centrum Spotkań Kultur w Lublinie. Ponadto wnosimy o powołanie Opery w Lublinie, której powstanie zaniechano ze względu na niezrozumiałe oszczędności.
          U Z A S A D N I E N I E

          Po lekturze artykułu w „Gazecie Wyborczej” pt. „Scena obrotowa będzie kawiarnianym gadżetem” z dnia 28.04.2011. i innych chciałbym zauważyć, że „niektórym osobom” zależy, aby „coś wykonać za wszelką cenę”, ale niekoniecznie to ma być zgodne z potrzebami społecznymi
          i wizją rozwoju miasta oraz regionu. Nawet tych „starych wizji” z lat siedemdziesiątych ub. wieku. Należy podkreślić, że potrzeby mieszkańców miasta Lublina i regionu w zakresie kultury wysokiej nie uległy zmianie mimo upływu pięćdziesięciu lat!

          Najlepszym przykładem na to jest pomysł likwidacji obrotowej sceny w „teatrze w budowie”.
          To nie budynek tego teatru tu jest istotny i atrakcyjny, ale obrotowa scena-unikat w Polsce.
          Bez takiej obrotowej sceny projektowane Centrum Spotkań Kultur będzie niczym! Samych podobnych obiektów i auli w Lublinie jest, lub będzie kilka. Urząd Marszałkowski tez będzie wkrótce budowało „po sąsiedzku z teatrem” podobną! Mamy sale Teatru Dramatycznego, Filharmonii, Teatru Muzycznego, Domu Żołnierza. Istnieje też Centrum Kongresowe Uniwersytetu Przyrodniczego, UMCS, Uniwersytetu Medycznego, Politechniki, Hale Sportowe przy Zygmuntowskich, czy Kazimierza Wielkiego. Żaden z tych obiektów nie spełnia wymagań technicznych do zorganizowania spektakli lub widowisk tzw. „kultury wysokiej”. Nie ma koniecznej obrotowej sceny!

          Dlatego twierdzę, że pomysł likwidacji sceny jest nieprzemyślany i destrukcyjny, co na lata odbije się niekorzystnie na tzw. „kulturze wysokiej” w Lublinie. Lublinowi nie pomogą reklamy, a nawet ESK 2016, gdy nie będzie warunków technicznych (do tego niezbędna jest scena obrotowa), aby zorganizować profesjonalnie opery, balet lub wielki spektakl teatralny. Tylko obrotowa scena pozwala na błyskawiczna zmianę dekoracji w krótkiej przerwie np. pomiędzy Aktem I, a II.

          Do dnia dzisiejszego od dziesięcioleci Lublin omijają wielkie i duże widowiska oraz spektakle
          z powodu braku odpowiedniego budynku i dużej obrotowej sceny, co zmusza mieszkańców
          do „kulturalnych wyjazdów” do Warszawy, Łodzi, Wrocławia, Bydgoszczy lub Krakowa, gdzie
          m.in. organizowane są cyklicznie Festiwale Baletu lub Opery.

          Lublin bezpowrotnie utraci status „Stolicy kultury” na mapie Polski. Nic bardziej nie rozsławia
          w kraju i na świecie miasta jak kultura. Nie pomogą ogromne fundusze oraz dziwne i ośmieszające miasto pomysły „przebranych ludzi za marchewkę” i innych podobnych.

          Jak to możliwe, że osoby nie związane z Lublinem (Jan Bojar-Teatr Wielki) stwierdzają,
          że (cyt.) „scena obrotowa może być zalążkiem najlepszego miejsca do wystawiania opery
          i baletu w Polsce”, a „rodzimi fachowcy” to chcą zniszczyć i zdemontować (Tomasz Pietrasiewicz, Bolesław Stelmach)?

          W Lublinie i makroregionie jest ogromne zapotrzebowanie na kulturę wysoką. Świadczy o tym fakt wystawienia „Traviaty” Giuseppe Verdiego. Dwa spektakle obejrzało blisko 10.000 osób! Widzom widowisko bardzo się podobało, w przeciwieństwie do budynku (Hala Globus), co idealnie pasuje do igrzysk, a nie klimatów operowych (np. akustyka). Osoby z Rzeszowa, Kielc, Radomia, Siedlec, Warszawy, Białegostoku prawdopodobnie już więcej z tego powodu do Lublina nie przyjadą!

          Hala Sportowa to nie miejsce na takie wydarzenia i świadczy tylko o ubóstwie gospodarza.

          Jak to możliwe, że Bydgoszcz (miasto zbliżone wielkością i liczbą mieszkańców) do Lublina
          posiada Operę (Nova) na 2000 osób (w Lublinie-CSK ma być 1000), halę sportową na 8000 miejsc (w Lublinie ok. 4500). W Bydgoszczy nie żałuje się funduszy na kulturę i sport-w przeciwieństwie do Lublina.

          Dlaczego Marszałek województwa robi niezrozumiałe oszczędności żałując 20 mln na powstanie w Lublinie opery? Inni marszałkowie o wiele biedniejszych samorządów inwestują: Białystok na operę wydał 220 mln (Lublin tylko 135mln-w planach). Nowe sale powstają lub zostały oddane do użytku w Gorzowie Wlkp. Zielonej Górze, Szczecinie (1200 miejsc), Katowicach, Radomiu, Kielcach, Koszalinie, Olsztynie. Opera powstaje od podstaw w Białymstoku (1500 miejsc) -miasto dwa razy mniejsze od Lublina, z budżetem nieporównywalnie mniejszym jak U.M. Lublin. wraz ze sceną obrotową! W Gorzowie Wlkp. (nigdy tu nie było ani opery, ani filharmonii) oprócz budynku będzie całkowicie nowy zespół artystów, a do tego Centrum Edukacji Artystycznej z nowymi szkołami, pracowniami
          i obiektami sportowymi dla kierunków artystycznych.

          We wszystkich w/w miastach inwestuję się w „kulturę wysoką”, bo wszyscy wiedzą, że to „czynnik miastotwórczy”. Lublin chyba już na zawsze pozostanie „na marginesie” zaściankowości, bo na wszystkim trzeba oszczędzać! Przykre to w szczególności do wypowiedzi publicznych z innych miast: (cyt.) „kultura nie jest ani nadbudową, ani uciążliwym wydatkiem na który będzie nas stać, gdy wszystko wybudujemy”- Mieczysław Oryl, dyr. Filharmonii Szczecińskiej.

          Jak widać choćby na przykładzie cytowanych wyżej miast powiatowych inwestowanie w kulturę
          jest nie tylko opłacalne, ale i ma przyszłość. Kultura to też prestiż, ale i biznes. Pracują hotele, restauracje, odwiedzane są muzea, ludzie korzystają z komunikacji publicznej i prywatnej (TAXI). Miasto zarabia na turystach i się rozwija, choćby czerpie zyski z subwencji z CIT, PIT, VAT, które są większe-bo więcej sprzedano usług i towarów.

          Nie od dziś z biznesu kultury przez duże K czerpią zyski: Wrocław-Festiwal Opery Współczesnej, Bydgoszcz-Bydgoskie Festiwale Operowe, Łódź-Łódzkie Spotkania Baletowe i inne. Koneserów nie przerażają ani ceny biletów (nawet 200,-), ani odległość. Za znanym nazwiskiem często podążają przez „pół Europy”. Ale do tego musi być duża sala i ogromna scena!

          Czemu ma więc służyć „rozdrobnienie” obecnego gmachu Teatru w budowie na małe klitki?
          Na Mikołajki Folkowe, dla miłośników fantastyki lub Sztuk-Mistrzów jest w Lublinie dużo miejsca w obecnych i przyszłych obiektach. Na remont czeka Słodownia na Misjonarskiej, Perła w Browarze na Bernardyńskiej planuje inwestycje na kulturę. Ponadto niewykorzystana sala widowiskowa w Domu kultury Kolejarza też czeka na małe grupy. Do dzisiaj nikt nie słyszy o problemach lokalowych dla tych grup. Dom Kultury „Maki” został w całości przeznaczony dla uczelni wyższej, bo nie był nim zainteresowany samorząd. Samorząd nie był też zainteresowany kulturą filmową. c.d. R
          • patriotazlublina Ratujmy Lubelską Operę-Protest cz.3. 09.07.11, 16:56
            Samorząd nie był też zainteresowany kulturą filmową. Kino „Robotnik/Venus”- ul. 1 Maja (idealne miejsce na „Stare Kino”- jak mawiał Lucjan Kydryński) zostało sprzedane i w chwili obecnej przebudowywane jest na galerię handlową. Najstarsze istniejące kino-teatr w Lublinie pod nazwą Kino „Wyzwolenie/Apollo” przeznaczono na siłownie i sklepy. Kino „Kosmos” do dzisiaj stoi pusty
            i samorząd nie jest zainteresowany jego zakupem np. dla Teatru Lalki i Aktora.
            Należy pamiętać też, ze wkrótce przybędą w Lublinie cztery wielosalowe multipleksy (Ikea, Olimp, Felicity, planowana galeria Kraśnicka/Jana Pawła II). Kino letnie na dachu teatru? Owszem-wizja piękna, ale kto do tego kina w lecie przyjdzie? Student, który wyjechał w rodzinne strony, czy mieszkańcy odpoczywający nad jeziorem? W wakacje Lublin się wyludnia. To oczywiste!

            Kontrowersyjna jest też koncepcja p. Pietrasiewicza dotycząca organizacji w CSK imprez naukowo-dydaktycznych (technologia, ekologia, energia). Tą dziedziną miało zająć się „Żywe Muzeum Nauki” planowane w Parku Ludowym i Muzeum Wiedzy w budynku byłego Dworca PKP Lublin-Północ.

            „Teatr w budowie” w Lublinie to jest ostatnia duża sala widowiskowa dla kultury wysokiej. Podzielenie jej jest marnotrawstwem i niegospodarnością. Ponadto stwierdzić trzeba jedno:
            Nigdy już w Naszym mieście tak duży profesjonalny obiekt dla kultury nie powstanie.
            Nigdzie też nie będzie tak dużej unikatowej obrotowej sceny. Dlatego nie można zmarnować tego, co już mamy: Opery i Teatru Wielkiego w Lublinie.

            Dodatkowo konflikt pomiędzy T. Pietrasiewiczem, a B. Stelmachem (opisywany przez prasę),
            którzy mają dwie różne i odmienne wizje, co do funkcjonowania i kształtu CSK powodują niepotrzebne zamieszanie.
            Lublin potrzebuje klarownego i przejrzystego programu działania CSK dla kultury wysokiej,
            a nie podziału budynku „na drobne”. Jedno w wizjach obu panów jest piękne: Ogrody na dachu.

            Nie rujnujcie Opery/Teatru Wielkiego w Lublinie („Teatrze w budowie”), likwidując obrotową scenę pod „przykrywką” CSK. Naród i historia Wam tego nie wybaczy! Powyższy protest
            to nasz „krzyk rozpaczy”.

            W tym stanie rzeczy powyższy protest jest konieczny, uzasadniony i zasługuje na pozytywne rozpatrzenie. Proszę jak w sentencji.

            Z wyrazami szacunku:

            wpisz swoje imię i nazwisko ...........
          • Gość: OnLbn Globus i Łuczniczka IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.11, 17:16
            Małe sprostowanie: bydgoska hala łuczniczka ma maksymalną ilość 8000 miejsc na trybunach i na płycie boiska (w trakcie koncertów), dla Globusa jest to ok.6000 (może trochę więcej). Miejsc siedzących na trybunach w trakcie zawodów sportowych obie hale mają odpowiednio ok. 5200 i 4200. Nie fałszujmy więc rzeczywistości. Co do reszty listu- popieram w 100%.
            Pozdrawiam
        • Gość: classical miusic Re: Ratujmy Lubelską Operę-Protest cz.1. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.11, 12:21
          Wchodzę w ten protest.
          Pozdrawiam Przemka-Leniaka i Patriotę z Lublina.
          Szacunek.
      • Gość: opera Re: Ratujmy Lubelską Operę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.11, 10:04
        dobra robota leniak i patriota.
        w CSK powinna byc opera,widownia i obrotowa scena
        • patriotazlublina Sz.P.Przemek-Leniak jest już sławny 17.07.11, 21:07
          Zobacz sam. Jego pracę przy "Ratowaniu Lubelskiej Opery" doceniła Redakcja Kuriera lubelskiego.

          www.kurierlubelski.pl/wiadomosci/426879,lublin-co-dostaniemy-zamiast-teatru-w-budowie,id,t.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka