Dodaj do ulubionych

Zbojkotowałem te wybory i jestem zadowolony

09.10.11, 22:29
byłem akurat w Lublinie i nawet razem z Mamą która głosowała poszedłem do komisji wyborczej
myślałem nad ewentualnością głosowania w wyborach do senatu ale nie złamałem się
i po raz pierwszy całkowicie olałem ten spektakl
czuję duża satysfakcję ;-)
dobrze spędziłem dzień
nie żebym głupoty nie popełnił ale nie o głosowanie idzie...
mam nadzieję że frekwencja okaże się niższa niż ta sondażowa i że w miarę postępów w budowie państwa niedemokratycznego będzie spadać tak by mniej niż 20% uprawnionych legitymizowało ten cyrk
...
no jestem zwyczajnie zadowolony z siebie dziś
pzdr.
Obserwuj wątek
    • przemek-leniak frekwencja lubelszczyzny to według OBOP 09.10.11, 22:54
      38,46% - dużo za dużo moim zdaniem...
      ale te 61,54% które olały cyrk polityczny cieszy mnie...
      mam nadzieję że wyborcy zrobili tego fucka świadomie
      pzdr.
      • Gość: JB Re: frekwencja lubelszczyzny to według OBOP IP: *.lublin.mm.pl 09.10.11, 23:31
        Nieobecni.przemku,nie mają głosu. Nie masz sie czym chwalic. Ja, 80plus ,powleklam sie do urny (jeszcze nie na me prochy). Przy okazji - dla mnie Budapeszt to krwawa łaznia w 1956 r. Tego chce Kaczynski dla Polski? Ja nie.
        • przemek-leniak och daj spokój razdieccy zołnierze to samo dobro 09.10.11, 23:42
          czyżbyś sadziła inaczej?
          jak widzisz głosu mi nie odebrało...
          natomiast w stadzie to wiesz jak jest
          nie decydujesz do której się udajesz rzeźni...
          pzdr.
          • Gość: JB Re: och daj spokój radzieccy zołnierze to samo do IP: *.lublin.mm.pl 10.10.11, 02:39
            "Same dobro" było dla mnie w lipcu 1944 r. i spoko. Pisz poprawniej.
            • przemek-leniak poprawniej politycznie? 10.10.11, 08:17
              niedoczekanie Joanno...
              cogito ergo sum
    • andrzej.filipowicz I dzięki Bogu Przemku, dzięki Bogu 10.10.11, 08:14
      przemek-leniak napisał:

      > byłem akurat w Lublinie i nawet razem z Mamą która głosowała poszedłem do komis
      > ji wyborczej
      > myślałem nad ewentualnością głosowania w wyborach do senatu ale nie złamałem si
      > ę
      > i po raz pierwszy całkowicie olałem ten spektakl
      > czuję duża satysfakcję ;-)
      > dobrze spędziłem dzień
      > nie żebym głupoty nie popełnił ale nie o głosowanie idzie...
      > mam nadzieję że frekwencja okaże się niższa niż ta sondażowa i że w miarę postę
      > pów w budowie państwa niedemokratycznego będzie spadać tak by mniej niż 20% upr
      > awnionych legitymizowało ten cyrk
      > ...
      > no jestem zwyczajnie zadowolony z siebie dziś
      > pzdr.

      I można by powiedzieć - dzięki Bogu. Dzięki Bogu swoją szanowną osobą nie firmowałeś tego pierwszego od 1947 roku ubiegłego wieku wyborczego spektaklu, w którym karty zostały jakby pod stołem rozdane...

      Po raz pierwszy od doszło do złamania Art. 221. Kodeksu Wyborczego poprzez brak jego realizacji.

      Był to pierwszy znany mi osobiście tego typu przypadek od czasu pierwszych powojennych wyborów przeprowadzonych w 1947 roku, który w swojej konsekwencji narusza nie tylko Kodeks Wyborczy i Konstytucję RP ale przede wszystkim nadrzędną nad nimi Powszechną Deklarację Praw Człowieka.

      Ps. I wcale nie idzie mi o to, że ukryte zostały przed społeczeństwem oświadczenia, o którym mowa w art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944–1990 oraz treści tych dokumentów, w zakresie określonym w art. 13 tej ustawy.
      Idzie mi o to, że tym kuriozalnym od 1947 roku zabiegiem ludzie w zasadzie wśród "samych swoich" wybierali...

      Miłego dnia :)

      • przyboczny Nie glosowalem i nie jestem zadowolony 10.10.11, 08:21
        Dolaczam do tej nielicznej grupki "bojkotowiczow".
        Nie glosowalem, bo nie bylo na kogo.
        Nie jestem zadowolony.
        • andrzej.filipowicz Re: Nie glosowalem i nie jestem zadowolony 10.10.11, 08:41
          przyboczny napisała:

          > Dolaczam do tej nielicznej grupki "bojkotowiczow".

          Jak liczyłeś, że większość wyszła jako mniejszość?

          > Nie glosowalem, bo nie bylo na kogo.
          > Nie jestem zadowolony.

          Brak zadowolenia zwany również brakiem satysfakcji bywa czasem bardziej kreatywny niż pozorna satysfakcja. I tego pierwszego Ci życzę na tę nową parlamentarną kadencję :)
          • przyboczny Re: Nie glosowalem i nie jestem zadowolony 10.10.11, 08:48
            A ja dziekuje.
            Przy okazji dorzuce odp. dla tajnosia donosia agentosia:
            nie mieszkam w Lublinie, a ponadto nigdzie sie nie wybieram.
            • tajnos.agentos Re: Nie glosowalem i nie jestem zadowolony 10.10.11, 08:57
              przyboczny napisała:

              > Przy okazji dorzuce odp. dla tajnosia donosia agentosia:

              Tylko tyle ma do powiedzenia preziowy przydupas? A w ogóle, to skoro w Lublinie nie mieszka i nie zna okolicy, to po co się wypowiada na lokalnym forum? Bo prezio kazali? :)))
        • tajnos.agentos Re: Nie glosowalem i nie jestem zadowolony 10.10.11, 08:43
          przyboczny napisała:

          > Dolaczam do tej nielicznej grupki "bojkotowiczow".
          > Nie glosowalem, bo nie bylo na kogo.
          > Nie jestem zadowolony.


          Nie??? A co się stało z twoją poprzednią sygnaturką? Już nieaktualna??? :DDD
          • przyboczny Re: Nie glosowalem i nie jestem zadowolony 10.10.11, 08:45
            Zapytaj cenzora tajnosiu donosiu agentosiu.
            Wlasnie na ten temat byly wypowiedzi, ktore wyparowaly.
            • tajnos.agentos Re: Nie glosowalem i nie jestem zadowolony 10.10.11, 08:47
              przyboczny napisała:

              > Zapytaj cenzora tajnosiu donosiu agentosiu.
              > Wlasnie na ten temat byly wypowiedzi, ktore wyparowaly.

              Jeszcze przeżywasz, przyboczny prezia - psychopaty? Ja Ci radzę, zmień chlebodawcę, bo tamten już się kończy. Jeśli nie odejdzie sam, sprawę załatwi Matka Natura - czy Ty wiesz ile on ma lat??? :DDD
              • przyboczny Re: Nie glosowalem i nie jestem zadowolony 10.10.11, 08:50
                Na twa topornosc tajnosiu nic nie poradze.
                Zegnaj!
                • tajnos.agentos Re: Nie glosowalem i nie jestem zadowolony 10.10.11, 08:57
                  przyboczny napisała:

                  > Na twa topornosc tajnosiu nic nie poradze.
                  > Zegnaj!

                  Bon vent! :P
      • przemek-leniak ano dzięki Bogu 10.10.11, 08:57
        co do tego że tak ordynarnego fałszerstwa wyborczego jeszcze w III RP nie było - jesteśmy zgodni...
        ale to był jeden tylko z powodów mojej decyzji...
        ...
        Miłego wzajemnie ;-)
        • andrzej.filipowicz Re: ano dzięki Bogu 10.10.11, 09:43
          przemek-leniak napisał:

          > co do tego że tak ordynarnego fałszerstwa wyborczego jeszcze w III RP nie było
          > - jesteśmy zgodni...
          > ale to był jeden tylko z powodów mojej decyzji...
          > ...
          > Miłego wzajemnie ;-)

          Problem drogi Przemysławie jest natury takiej, że stwierdzony przeze mnie fakt braku realizacji art. 221 KW miejsca nie miał nawet za komunistycznych wyborów dat.

          Pomimo świadomości, iż w ocenie Sądu Najwyższego, a w sprawie podobnych przypadków z wyborów minionych nie umniejsza to faktu, że w IV RP przez złośliwców PRL bis zwanej doszło do aktu hańbiącego zapisy Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka.

          Mało kto zapewne zdaje sobie sprawę z rangi tych faktów, które gdyby miały na ten przykład miejsce na Białorusi, to już by gospodarcze embargo wobec Łukaszenki ogłaszano...

          "Wolność nie jest nam dana, tylko zadana"
          Jan Paweł II
          • Gość: bleee... Re: ano dzięki Bogu IP: *.adsl.inetia.pl 10.10.11, 10:06
            > Problem drogi Przemysławie jest natury takiej, że stwierdzony przeze mnie fakt
            > braku realizacji art. 221 KW miejsca nie miał nawet za komunistycznych wyborów
            > dat
            ...czy możesz zacytować art. 221 KW... bleee...
            • przemek-leniak Ja mogę ;-) 10.10.11, 10:24
              art 221
              § 1. Okręgowa komisja wyborcza sporządza obwieszczenia o zarejestrowanych listach
              kandydatów, zawierające informacje o ich numerach, nazwach i skrótach
              nazw komitetów wyborczych oraz dane o kandydatach zawarte w zgłoszeniach
              list, w tym treść oświadczenia, o którym mowa w art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 18
              października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa
              państwa z lat 1944–1990 oraz treści tych dokumentów, w zakresie
              określonym w art. 13 tej ustawy.
              § 2. Obwieszczenie, o którym mowa w § 1, przesyła się dyrektorowi właściwej
              miejscowo delegatury Krajowego Biura Wyborczego, który zapewnia jego
              druk i rozplakatowanie na obszarze okręgu wyborczego najpóźniej w 10 dniu
              przed dniem wyborów. Jeden egzemplarz obwieszczenia przesyła się niezwłocznie
              Państwowej Komisji Wyborczej.

              skoro fałszerstwo nastąpiło podczas rejestracji list w konsekwencji obwieszczenie nie spełnia wymogów ustawowych
            • andrzej.filipowicz Re: ano dzięki Bogu 10.10.11, 10:27
              Gość portalu: bleee... napisał(a):

              > > Problem drogi Przemysławie jest natury takiej, że stwierdzony przeze mnie
              > fakt
              > > braku realizacji art. 221 KW miejsca nie miał nawet za komunistycznych wy
              > borów
              > > dat
              > ...czy możesz zacytować art. 221 KW... bleee...

              Limity masz na łączu czy tylko zapytania ze względu na Echeleon wolisz w Google nie wpisywać ;)

              Zapodaję bo jeszcze to nie tajemnica :)

              "Art. 221. Kodeksu Wyborczego
              § 1. Okręgowa komisja wyborcza sporządza obwieszczenia o zarejestrowanych listach
              kandydatów, zawierające informacje o ich numerach, nazwach i skrótach
              nazw komitetów wyborczych oraz dane o kandydatach zawarte w zgłoszeniach
              list, w tym treść oświadczenia, o którym mowa w art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 18
              października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa
              państwa z lat 1944–1990 oraz treści tych dokumentów, w zakresie
              określonym w art. 13 tej ustawy.
              § 2. Obwieszczenie, o którym mowa w § 1, przesyła się dyrektorowi właściwej
              miejscowo delegatury Krajowego Biura Wyborczego, który zapewnia jego
              druk i rozplakatowanie na obszarze okręgu wyborczego najpóźniej w 10 dniu
              przed dniem wyborów. Jeden egzemplarz obwieszczenia przesyła się niezwłocznie
              Państwowej Komisji Wyborczej."

              Patrząc na ten powyższy fakt braku stosownej realizacji wyżej podanego art. KW, a z pozycji przez Przemka frekwencji w Lublinie zacytowanej - możesz sobie tylko wyobrazić jak niesamowicie silny jest nasz lokalny "marketing szeptany" ;)

              Żeby jeszcze "szepczący" zaszeptali w interesie to czytających, a auta na LPG posiadających, że 2,60 za litr tego ekologicznego paliwa to jest za drogo więc planowane 3,60 woła o pomstę do Pana Boga.

              Widzisz jak może bywać jednostronny rzeczony "marketing szeptany"?

              Ps. Sąsiad podziękował za apel o bojkot wyborów bo jako były "opornik" by sobie nie darował, że mógłby hipotetycznie na być może utajnionych przez wykonawców rzeczonego art. KW współpracowników komunistycznych służb bezpieczeństwa zagłosować.
              • Gość: bleee... Re: ano dzięki Bogu IP: *.adsl.inetia.pl 10.10.11, 10:42
                ...no dobrze... a zgłosiłeś sprawę do centralnej KW i prokuratury... bo jeśli wiesz o takich faktach, a nie zgłosiłeś, to sam wiesz, że twoją wiedzę trudno traktować poważnie... bo na czym opierasz przekonanie o fałszerstwie gorszym niż w czasach PRL (żyłeś wtedy?...)... bleee...
                • andrzej.filipowicz Re: ano dzięki Bogu 10.10.11, 11:05
                  Gość portalu: bleee... napisał(a):
                  > ...no dobrze... a zgłosiłeś sprawę do centralnej KW i prokuratury... bo jeśli w
                  > iesz o takich faktach, a nie zgłosiłeś, to sam wiesz, że twoją wiedzę trudno tr

                  Jakże by inaczej - oczywiście, że tu gdzie trzeba zgłosiłem fakt braku realizacji art. 221 KW.

                  > aktować poważnie... bo na czym opierasz przekonanie o fałszerstwie gorszym niż
                  > w czasach PRL (żyłeś wtedy?...)..

                  Czy ja pisałem o fałszerstwie czy o praktykach gorszych jak za PRL?
                  Jeżeli zaś chodzi o życie w tamtych czasach to mało, że żyłem to i jeszcze potencjalnie bojkotujących wybory liczyłem;)



                  bleee...


                  • empi Re: ano dzięki Bogu 10.10.11, 11:14
                    >Jeżeli zaś chodzi o życie w tamtych czasach to mało, że żyłem to i jeszcze potencjalnie >bojkotujących wybory liczyłem
                    coś nie tak :). Jak pamiętam liczyliśmy wtedy biorących udział w wyborach obserwując komisje wyborcze.
                    pzdr.
                    • przemek-leniak Pleszczyński tez był kapusiem Empi 10.10.11, 11:36
                      fajna mieliście zabawę...
                      w UB
                      pzdr.
                      • andrzej.filipowicz Re: Pleszczyński tez był kapusiem Empi 10.10.11, 11:56
                        przemek-leniak napisał:
                        > fajna mieliście zabawę...
                        > w UB
                        > pzdr.


                        Zabawa była przednia bo do cna kłamstwa wyborcze demaskująca - choć Twoje porównanie samo w sobie jest zdecydowanie za daleko idące....

                        af:)

                        • przemek-leniak Dopóki liczyliście wszystko ok 10.10.11, 12:07
                          ale kiedy zaczyna się kapowanie kto był i jak szedł - to już UB pełną gębą
                          nie wiem jak Empi i Ty ale Pleszczyński kapuje jakby nie pierwszy już raz link
                          no widać siła przyzwyczajenia
                          pzdr.
                          • andrzej.filipowicz Re: Dopóki liczyliście wszystko ok 10.10.11, 12:16
                            przemek-leniak napisał:

                            > ale kiedy zaczyna się kapowanie kto był i jak szedł - to już UB pełną gębą
                            > nie wiem jak Empi i Ty ale Pleszczyński kapuje jakby nie pierwszy już razh> ttp://www.kurierlubelski.pl/opinie/komentarze/459250,moje-wspominki-wyborcze,id> ,t.html
                            > no widać siła przyzwyczajenia
                            > pzdr.

                            A jakże by inaczej być mogło i miało - pewnie gdyby było odwrotnie to już dawno Polskie Radio takie informacje by podało ;)
                            Tak bliżej faktów, to sypali Ci, którzy chcieli. Pozostałym po odmowie składania zeznań spokój dawano.
                            Mowa oczywiście o latach 80 ubiegłego wieku bo moje osobiste doświadczenia z przesłuchaniami przez komunistyczne służby wcześniejszych lat niż 80. nie sięgają...

                            af:)
                            • przemek-leniak ano zapewne tak a swoją drogą 10.10.11, 12:23
                              Chmielna to była Próchniaka czy może Próchnika?
                              ciężko mi polegać na sklerozie Pleszczyńskiego a ciekaw jestem kogo czczono ulicą
                              pzdr.
                    • andrzej.filipowicz Re: ano dzięki Bogu 10.10.11, 11:53
                      empi napisał:
                      > >Jeżeli zaś chodzi o życie w tamtych czasach to mało, że żyłem to i jeszcze
                      > potencjalnie >bojkotujących wybory liczyłem
                      > coś nie tak :). Jak pamiętam liczyliśmy wtedy biorących udział w wyborach obser
                      > wując komisje wyborcze.
                      > pzdr.

                      Nie mam w zwyczaju się upierać, a pamięć już też nie taka jak przed laty - tyle, że nawet największy sklerotyk bardziej pamięta te starsze niż późniejsze czyli bliższe dniu dzisiejszemu daty ;)

                      Liczyliśmy empi wychodzących z lokali, a być może tylko wchodzących bo kierunku liczenia już dziś nie pamiętam ale na 100% robiliśmy to na zewnątrz lokali czyli tak jak robią to teraz sondażownie zwane przez niektórych "grupa trzymająca sondaże".

                      Może Ty pamiętasz liczenia i obserwacje z lat 90 wieku ubiegłego - wtedy gdy "mężowie zaufania" znajdowali się w wyborczych lokalach?

                      af:)
                      • empi Re: ano dzięki Bogu 10.10.11, 12:05
                        >Jeżeli zaś chodzi o życie w tamtych czasach to mało,
                        >że żyłem to i jeszcze potencjalnie bojkotujących wybory liczyłem
                        zwróciłem Ci uwagę na błąd logiczny, bojkotujących nikt wtedy nie liczył bo nikt nie mógł ich policzyć ze względu na ich nieobecność na głosowaniach. :)
                        > Może Ty pamiętasz liczenia i obserwacje z lat 90 wieku ubiegłego - wtedy gdy
                        >"mężowie zaufania" znajdowali się w wyborczych lokalach?
                        Coś insynuujesz mi?
                        pzdr.
                        • andrzej.filipowicz Re: ano dzięki Bogu 10.10.11, 12:20
                          empi napisał:

                          > >Jeżeli zaś chodzi o życie w tamtych czasach to mało,
                          > >że żyłem to i jeszcze potencjalnie bojkotujących wybory liczyłem
                          > zwróciłem Ci uwagę na błąd logiczny, bojkotujących nikt wtedy nie liczył bo nik
                          > t nie mógł ich policzyć ze względu na ich nieobecność na głosowaniach. :)
                          > > Może Ty pamiętasz liczenia i obserwacje z lat 90 wieku ubiegłego - wtedy
                          > gdy
                          > >"mężowie zaufania" znajdowali się w wyborczych lokalach?
                          > Coś insynuujesz mi?

                          Żart Empi czy tylko niezrozumienie?
                          W 80. liczyliśmy stojąc za winklami wyborczych lokali, a na początku 90. jako "mężowie zaufania" wewnątrz patrząc komisjom na ręce. Tak pamiętam tamte czasy i to bez żadnych podtekstów. Zresztą nawet moja małżonka wiedziała, że jestem "mężem zaufania" z nazwy i w imieniu autoryzującego moją obecność w lokalu komitetu wyborczego.

                          > pzdr.

                          wz:)
                          • empi Re: ano dzięki Bogu 10.10.11, 12:25
                            jeszcze raz Ci piszę: bojkotujących nie mogłeś policzyć ;), nie dało się.
                            moje liczenie głosujących było tylko zza winkla :), jako "partyzant" owego czasu, ani wcześniej, ani poźniej nie zajmowałem się oficjalnym liczeniem głosów.
                            pzdr.
                            • andrzej.filipowicz Re: ano dzięki Bogu 10.10.11, 12:38
                              empi napisał:

                              > jeszcze raz Ci piszę: bojkotujących nie mogłeś policzyć ;), nie dało się.
                              > moje liczenie głosujących było tylko zza winkla :), jako "partyzant" owego czas
                              > u, ani wcześniej, ani poźniej nie zajmowałem się oficjalnym liczeniem głosów.
                              > pzdr.

                              Pewnie, że tych nieobecnych liczyć nie mogliśmy :)
                              To wychodziło dopiero po podliczeniach frekwencji :)
                              Aleś mnie rozbawił :)
                              Czarne, białe, czarne, białe, czarne białe - bęc!

                              Miłego dnia:)

                              af:)
                  • Gość: bleee... Re: ano dzięki Bogu IP: *.adsl.inetia.pl 10.10.11, 11:19
                    ...przez fałszerstwo rozumiem tu (w sposób oczywisty) nie spełnienie wymogów przez kandydatów i zaakceptowanie tego faktu przez KW... co, jeśli jest prawdą... unieważniłoby wybory... rozumiesz więc, mam nadzieję, że pytam, na czym konkretnie polegało zaniechanie obowiązku nałożonego przez ustawę - zarówno przez komitety wyborcze, jak i KW... jeśli możesz, podaj konkrety... bleee...
                    • przemek-leniak fałszerstwo czyli 10.10.11, 11:40
                      niewykonanie prawidłowo procedury rejestracji list - w efekcie i losowania
                      idzie o sprawę Korwina...
                      poczytaj sobie jeśliś ciekaw
                      SN dopuścił do odbycia się sfałszowanych wyborów nie rozpatrując w ogóle protestu wyborczego
                      jak się wydaje kandydaci i komitety spełniły wymogi a PKW wręcz odwrotnie
                      i to PKW sfałszowało te wybory zanim się odbyły
                      pzdr.
                      • Gość: bleee... Re: fałszerstwo czyli IP: *.adsl.inetia.pl 10.10.11, 12:52
                        > jak się wydaje kandydaci i komitety spełniły wymogi a PKW wręcz odwrotnie
                        > i to PKW sfałszowało te wybory zanim się odbyły

                        ... no i właśnie chodzi o: "jak się wydaje"... z Korwinem sprawa niejasna... ale bez osobistego wglądu w dokumentację (co nie jest dla mnie możliwe...) trudno przyznać rację którejkolwiek ze stron... co może powinno się zakończyć inicjatywą ustawodawczą, skoro przepisy nie są jednoznaczne... trochę to może potrwać wprawdzie, ale inaczej się chyba nie da... bleee...
                        • przemek-leniak zawsze tak jest - kto się przyzna do fałszerstwa? 11.10.11, 08:21
                          bleee... no sam powiedz
                          przepisy znów są jednoznaczne nie będę ci procedury opisywał ale ona jest bardzo konkretna
                          z tłumaczeń PKW wynika niezbicie że nie dopełniono tej procedury...
                          procedurę znajdziesz w art 211- 220 KW nic skomplikowanego znowu
                          jest jednoznaczna i prosta
                          ale nie w tym problem bo jak się chce to i pomroczność jasną się wymyśli ad hoc
                          i skomplikuje się rzecz najprostszą
                          a tu jak zwykle nie w oszustwach i matactwach rzecz
                          kiedy nie można ufać komisji wyborczej to nie ma sensu iść na wybory
                          i glanc pomada czy jest to przypadek taki jak opisuje Fla czy też taki jak ja opisuję dotyczący Korwina
                          skoro widać że można sfałszować i się fałszuje to wybory tracą sens
                          ...
                          w Polsce coraz mniej sobie ufamy a bez zaufania nie ma społeczeństwa
                          inicjatywy ustawodawcze tu nie sa w stanie pomóc - kazuistyka naprawdę niczego nie rozwiązuje
                          tu trzeba czegoś innego - napiszę ci w kolejnym poście pewne wspomnienie oki
                          pzdr.
                          • przemek-leniak byłem kiedyś w komisji wyborczej i 11.10.11, 08:50
                            byłem członkiem komisji w gimnazjum na Makach w czasie wyborów prezydenckich (tych co je wygrał Lech Kaczyński)
                            były dwie tury
                            podczas pierwszej wszystko było ok podczas drugiej wiceprzewodniczący był pijany i wykluczyliśmy go z komisji - ale nie o tym chciałem napisać
                            przewodniczącym był młody facet (młodszy ode mnie) nieco sztywny ugarniturowany i ogólnie patrzyłem na niego początkowo z dystansem
                            przy liczeniu głosów było sporo takich sytuacji kiedy decyzją komisji trzeba było zdecydować czy dany głos jest ważny czy nieważny i
                            był taki jeden głos - oddany na jednego kandydata ale były poważne wątpliwości - właściwie bez problemu mogliśmy go uznać za nieważny i wyobraź sobie ten przewodniczący mówi tak "Proszę Państwa jestem zdania że jeśli jest taka sytuacja że możemy odczytać intencje wyborcy to powinniśmy głos uznać za ważny, ja jestem z LPR a ten głos jest na (chyba na Tuska był) kandydata który nie jest mi bliski, nie mniej ten kto ten głos oddał być może ktoś niesprawny przyszedł tu zagłosował i chciał by jego głos został uznany, musimy pamiętać że jesteśmy tu pracownikami nie kandydatów czy PKW ale wyborców - to dla nich tu pracujemy i dlatego jestem by uznać ten głos za ważny"
                            zapunktował mi facet ogromnie tą wypowiedzią - komisja uznała zresztą ten głos
                            ba nawet tego wice co pijany przyszedł potraktowaliśmy bardzo ulgowo - zwyczajnie perswazją go odesłaliśmy (akurat w tym nie brałem udziału) i po prostu kasy nie dostał za dzień w którym był pijany - bez policji i badań alkomatem się obyło...
                            ...
                            widzisz to jest podejście które buduje i zaufanie i szacunek
                            nie ceniłem nigdy LPR ale przewodniczący tamtej komisji zdobył mój szacunek i zaufanie i ma go nadal
                            Fla nie miała chyba szczęścia do komisji wyborczej, ktoś tam był nieuczciwy i po zaufaniu już
                            i po szacunku
                            to samo dotyczy PKW w sprawie Korwina
                            jak widzisz nie jest to kwestia prawa lecz czegoś o wiele ważniejszego
                            czegoś co dla Joanny jest nie warte rozmowy, dla riliana śmieszne, a dla mnie zupełnie podstawowe...
                            pzdr.
                            • Gość: bleee... Re: byłem kiedyś w komisji wyborczej i IP: *.adsl.inetia.pl 11.10.11, 14:06
                              ...czyli ten w garniturku zachował się ładnie... tylko że legalista - akurat w przypadku wyborów - postawiłby zarzut łamania prawa... bo w wyborach albo jest krzyżyk prawidłowo postawiony albo nie... intencje się nie liczą... ot co... (głosujący nie ma prawa się pomylić...)... np. mnie taka sytuacja nie bulwersuje, ale innych mogłaby zbulwersować i skłonić do postawienia zarzutów o fałszowaniu wyborów... ale już w przypadku podania do urzędu - wg kpa - urzędnik powinien załatwić je zgodnie z intencjami piszącego, nawet jeśli to podanie jest nieudolnie sformułowane... życie niesie niespodzianki i rzeczywiście nie wszystko można przewidzieć pisząc ustawy... tylko - mając świadomość możliwości różnych zdarzeń nieprzewidzianych, w wśród nich także zdarzeń świadomych (np. złośliwych itp.) trudno od razu stawiać zarzuty - bez prób dojścia prawdy... nie wszystkim chce się podejmować takie działania wyjaśniające... ale jeśli ktoś chce, to są prawne możliwości... ludziska są różni i różne kryteria stosują przy "budowaniu zaufania i szacunku"... na szczęście jesteśmy różni... bleee...

                              ...podobno jeden sierżant - legalista wyjątkowy - obsługujący kasę, przyciął opuszczanym okienkiem głowę jakiemuś nieszczęśnikowi, bo wybiła godzina zamknięcia kasy... zawsze mam to na względzie... żeby nic komuś nie przyciąć... bleee...
                              • przemek-leniak szczęsliwie jesteśmy różni 11.10.11, 22:08
                                amen
                    • andrzej.filipowicz Re: ano dzięki Bogu 10.10.11, 12:09
                      Gość portalu: bleee... napisał(a):

                      > ...przez fałszerstwo rozumiem tu (w sposób oczywisty) nie spełnienie wymogów pr
                      > zez kandydatów i zaakceptowanie tego faktu przez KW... co, jeśli jest prawdą...
                      > unieważniłoby wybory... rozumiesz więc, mam nadzieję, że pytam, na czym konkre
                      > tnie polegało zaniechanie obowiązku nałożonego przez ustawę - zarówno przez kom
                      > itety wyborcze, jak i KW... jeśli możesz, podaj konkrety... bleee...

                      Zaniechanie polegało na rzeczonego art. KW niewypełnieniu poprzez nierozplakatowanie "Obwieszczeń" .
                      Pamiętasz z poprzednich wyborów "Obwieszczenia Wyborcze" w miejscach publicznych porozklejane - w tych wyborach w bardzo wielu miejscach to nie zostało wykonane.
                      W jak wielu nie wiem bo nie sposób tego sprawdzić w całym okręgu ale w minimum 4 obwodach na pewno.

                      Co do całej reszty, to się nie łudzę bo z autopsji działania, a raczej brak działań organów na obywatelski doniesienia aż za dobrze znam.
                      Co innego gdyby doniesienie w trybie wyborczym zgłosiła jaka partia albo inny komitet wyborczy bo jak wiemy one nie są w przeciwieństwie do bezpartyjnych obywateli przez tzw. wymiar dyskryminowani...
                • przemek-leniak chyba idzie o to że nie ma publikacji oświadczeń 10.10.11, 11:13
                  o byciu ubekiem - nie szukałem takich informacji ale może ich nie było...
                  ciekawe ale w sumie bez znaczenia
                  skoro kodeks wyborczy złamano w jednym punkcie to i reszta jest do złamania
                  na stronach PKW faktycznie oświadczeń nie ma...
                  możliwe że ich nie opublikowano łamiąc ustawę
                  ale co tam ustawa PKW jest ponad ustawy
                  pzdr.
                  • Gość: bleee... Re: chyba idzie o to że nie ma publikacji oświadc IP: *.adsl.inetia.pl 10.10.11, 11:30
                    § 2. Obwieszczenie, o którym mowa w § 1, przesyła się dyrektorowi właściwej
                    miejscowo delegatury Krajowego Biura Wyborczego, który zapewnia jego
                    druk i rozplakatowanie na obszarze okręgu wyborczego najpóźniej w 10 dniu
                    przed dniem wyborów. Jeden egzemplarz obwieszczenia przesyła się niezwłocznie
                    Państwowej Komisji Wyborczej."

                    ...nie ma tu mowy o publikacji ogłoszenia oświadczeń na stronach PKW... jest mowa o druku i rozplakatowaniu tychże "na obszarze okręgu wyborczego"... bleee...
                    • Gość: bleee... Re: chyba idzie o to że nie ma publikacji oświadc IP: *.adsl.inetia.pl 10.10.11, 11:32
                      ...może należałoby doprecyzować i skonkretyzować w ustawie miejsce publikacji... bleee...
                      • przemek-leniak były rozplakatowane? 10.10.11, 11:34
                        czy nie było?
                        ustawa jest precyzyjna
                        ale co tam ustawa...
                        nie o praworządność chodzi tylko o "wybory"
                        pzdr.
                        • Gość: bleee... Re: były rozplakatowane? IP: *.adsl.inetia.pl 10.10.11, 12:14
                          ...ja nie wiem... może coś wywiesili, a może nie... chodzi mi o to, że "obszar okręgu" to dosyć enigmatyczne określenie... bleee...
                          • andrzej.filipowicz Re: były rozplakatowane? 10.10.11, 12:32
                            Gość portalu: bleee... napisał(a):

                            > ...ja nie wiem... może coś wywiesili, a może nie... chodzi mi o to, że "obszar
                            > okręgu" to dosyć enigmatyczne określenie... bleee..

                            Wystarczy, że zastosujesz asocjację do utartych już algorytmów postępowania z wyborami związanymi w postaci miejsc, które jeszcze rok temu plakatowaniu podlegały.
                            W sumie jest to tylko potwierdzenie demokracji totalitarnej, która daje obywatelowi możliwość pełnej samokontroli ;)

                            Ja już w tym wątku kończę bo com miał w temacie wyborów rzec to na "list otwarty" przelałem, a dalsze drążenie tematu może spowodować bolesne razy w stosunku do Ciebie, w stosunku do Ciebie bo mnie gdyby nawet ogniem przypalali to będzie bez żadnego śladu i efektu bom ja cudem sam się ugasił.

                            Ps. Jak przyjdzie Ci kiedyś do głowy pisanie zażalenia do jedynej instancji wysłuchującej bezpartyjnych obywateli RP, instancji najwyższej w postaci Pana Boga, to czyń to bez pośredników...
                            • Gość: bleee... Re: były rozplakatowane? IP: *.adsl.inetia.pl 10.10.11, 12:39
                              ...ja samokontroli podlegam w każdym ustroju... na temat apelacji wiem to i owo (skuteczności i nieskuteczności...)... razów się nie boję, bo skóra mi stwardniała od wcześniejszych... w słowo pisane mam wiarę umiarkowaną... ale żyję tu i teraz... reaguję... bleee...
                          • przemek-leniak hi hi a pole koła? 10.10.11, 12:38
                            też enigmatyczne?
                            no oki dajmy spokój
                            nawet jak wywiesili to ja nie widziałem
                            a pytać ktokolwiek widział ktokolwiek wie mi się nie chce
                            co mnie to interesuje czy mniej czy bardziej wybory sfałszowano
                            państwo prawa w końcu jest...
                            tak napisano w jakimś tam podrzędnym dokumencie
                            co się nim wszyscy podcierają co raz
                            Welcome to POland
                            • andrzej.filipowicz Re: hi hi a pole koła? 10.10.11, 12:47
                              przemek-leniak napisał:

                              > też enigmatyczne?
                              > no oki dajmy spokój
                              > nawet jak wywiesili to ja nie widziałem
                              > a pytać ktokolwiek widział ktokolwiek wie mi się nie chce
                              > co mnie to interesuje czy mniej czy bardziej wybory sfałszowano
                              > państwo prawa w końcu jest...
                              > tak napisano w jakimś tam podrzędnym dokumencie
                              > co się nim wszyscy podcierają co raz
                              > Welcome to POland

                              Problem Przemku, że praktycznie nasz kraj w świecie nie istnieje.
                              Kilka miesięcy temu po udziale w największych w UE globalnej konferencji systemów bezpieczeństwa elektronicznego myślałem, że może moja ocena jest jakaś subiektywna, a tu masz trach- prach i pojawił się w sieci materiał pod znamiennym tytułem "nasz kraj praktycznie nie istnieje"...

                              Čau :)
                        • Gość: bosman na moim bloku... IP: *.centertel.pl 10.10.11, 12:26
                          w którym mieszkam, obwieszczenie było.
                          • andrzej.filipowicz Re: na moim bloku... 10.10.11, 12:34
                            Gość portalu: bosman napisał(a):

                            > w którym mieszkam, obwieszczenie było.

                            Dzięki za informację. Na moim i nie tylko - obwieszczeń nie było.
                            • tajnos.agentos Re: na moim bloku... 10.10.11, 12:38
                              A na moim i nie tylko - były! Czy muszą być na wszystkich? A po ile na jednym?:)))
                              • andrzej.filipowicz Re: na moim bloku... 10.10.11, 12:41
                                tajnos.agentos napisał:

                                > A na moim i nie tylko - były! Czy muszą być na wszystkich? A po ile na jednym?:
                                > )))

                                Nie mnie o to pytaj. Być może w ramach oszczędności kosztów, które w tym roku są wyższe dwukrotnie niż jeszcze rok temu podjęto decyzję o plakatowaniu wybiórczym?
                                • Gość: bleee... Re: na moim bloku... IP: *.adsl.inetia.pl 10.10.11, 12:56
                                  ...w prasie podawali, że ktoś te ogłoszenia zrywał... i że wieszano je kilkakrotnie... bleee....
                                  • Gość: bosman jak to "ktoś"? IP: *.centertel.pl 10.10.11, 12:59
                                    Filipowicze, by uwiarygodnić swoją teorię.
                                    Nie wierzę w aż tak prymitywne postępowanie PKW. PiSdeusze jak zwykle mataczą .
                                • Gość: bosman jak to "ktoś"? errata IP: 79.162.119.* 10.10.11, 13:01
                                  Filipowicze, by uwiarygodnić swoją teorię.
                                  Nie wierzę w aż tak prymitywne postępowanie PKW. PiSdeusze jak zwykle mataczą .
                                  • andrzej.filipowicz Re: jak to "ktoś"? errata 10.10.11, 19:27
                                    Gość portalu: bosman napisał(a):

                                    > Filipowicze, by uwiarygodnić swoją teorię.
                                    > Nie wierzę w aż tak prymitywne postępowanie PKW. PiSdeusze jak zwykle mataczą .

                                    Przegiąłeś "bosmanie".
                                    O ile zdzierżyć mogłem insynuacje o udziale w zamachu na jednego z byłych parlamentarzystów, zamachu, którego jak się później okazało w ogóle nie było, o tyle teraz przegiąłeś.

                                    Jeżeli myślisz, że swój czas bym marnotrawił na wyszukiwanie w ponad 250 tysięcznym okręgu plakatów 10-ciu - słownie dziesięciu obwieszczeń, to jesteś w błędzie, bardzo dużym błędzie.

                                    Biorąc poprawkę na Wasze deklaracje o obwieszczeniowej wizji obwieszczeń dwóch, to było jeszcze gdzieś 8. wyborczych plakatów.

                                    Informacja o 10 szt. obwieszczeń w okręgu 6. rozkolportowanych jest oficjalną odpowiedzą PKW na poje poranne o realizację art. 221 zapytanie.

                                    Tak na marginesie, to zastanawiający może być fakt, że przy dwukrotnie wyższych kosztach organizacji tych wyborów od poprzednich i tylko 10 obwieszczeniach na cały 6. okręg wyborczy wychodzi na to, że albo mamy finansowy krach albo ktoś coś ukręcić chciał na wyborczych plakatach ;)

                                    af:)
                                    • andrzej.filipowicz Sprostowanie 10.10.11, 20:44
                                      andrzej.filipowicz napisał:

                                      > Gość portalu: bosman napisał(a):
                                      >
                                      > > Filipowicze, by uwiarygodnić swoją teorię.
                                      > > Nie wierzę w aż tak prymitywne postępowanie PKW. PiSdeusze jak zwykle mat
                                      > aczą .
                                      >
                                      > Przegiąłeś "bosmanie".
                                      > O ile zdzierżyć mogłem insynuacje o udziale w zamachu na jednego z byłych parla
                                      > mentarzystów, zamachu, którego jak się później okazało w ogóle nie było, o tyle
                                      > teraz przegiąłeś.
                                      >
                                      > Jeżeli myślisz, że swój czas bym marnotrawił na wyszukiwanie w ponad 250 tysięc
                                      > znym okręgu plakatów 10-ciu - słownie dziesięciu obwieszczeń, to jesteś w błęd
                                      > zie, bardzo dużym błędzie.
                                      >
                                      > Biorąc poprawkę na Wasze deklaracje o obwieszczeniowej wizji obwieszczeń dwóch,
                                      > to było jeszcze gdzieś 8. wyborczych plakatów.
                                      >
                                      > Informacja o 10 szt. obwieszczeń w okręgu 6. rozkolportowanych jest oficjalną o
                                      > dpowiedzą PKW na poje poranne o realizację art. 221 zapytanie.
                                      >
                                      > Tak na marginesie, to zastanawiający może być fakt, że przy dwukrotnie wyższych
                                      > kosztach organizacji tych wyborów od poprzednich i tylko 10 obwieszczeniach na
                                      > cały 6. okręg wyborczy wychodzi na to, że albo mamy finansowy krach albo ktoś
                                      > coś ukręcić chciał na wyborczych plakatach ;)
                                      > af:)

                                      Właśnie otrzymałem dodatkowe wyjaśnienia, iż po 10 szt. obwieszczeń było na każdy z 211
                                      obwodów głosowania na terenie miasta.
                                      To, że żadnego nie było tu gdzie zawsze było ich kilkanaście, to tylko pewnie statystyka.

                                      Zainteresowanych za niezamierzoną dezinformację przepraszam. Mających wątpliwości co do słuszności interpretacji otrzymanych przeze mnie pierwotnie informacji i moich intencji gotów jestem usatysfakcjonować udostępniając oryginały korespondencji z KBW Del. Lublin.

                                      af:)
                                      • przemek-leniak no i się wyjasniło 11.10.11, 08:59
                                        a były tam te oświadczenia czy nie?
                                        • andrzej.filipowicz Re: no i się wyjasniło 11.10.11, 10:09
                                          przemek-leniak napisał:
                                          > a były tam te oświadczenia czy nie?

                                          A kto to Przemku wie jak w miejscach, które od ponad 30 lat codziennie widuję po raz pierwszy obwieszczenia nie zostały wywieszone.

                                          W ewentualnym sporze z KBW Del. Lublin i tak zapewne największe znaczenie będzie miała opinia o wyborach mediów, zachodnich mediów. Myślisz, że ktoś wnika czy taka opinia pochodzi od ichniego autochtona czy tylko jakiego "nielagała" pokroju ambasadora Turowskiego?

                                          af:)
                                          • przemek-leniak myślę że raczej mają tu śpiochów 11.10.11, 22:15
                                            autochton miałby tu jechać? a po co?
                                            • andrzej.filipowicz Re: myślę że raczej mają tu śpiochów 11.10.11, 22:25
                                              przemek-leniak napisał:
                                              > autochton miałby tu jechać? a po co?
                                              Święta racja - tu mają "śpiochów", a tam "legali" ;)
                          • przemek-leniak a oświadczenia były? 10.10.11, 12:42
                            byłem w komisji ale na bycie lub brak oświadczeń nie zwróciłem uwagi...
                            może ma ktoś zdjęcie?
                            pzdr.
                            • Gość: JB Szkoda czasu IP: *.lublin.mm.pl 10.10.11, 18:13
                              Ple...ple...nie szkoda wam czasu na takie ględzenie?
                              • przemek-leniak mnie nie szkoda 11.10.11, 08:23
                                fajne całkiem rozmowy są
    • kaczek_edredonowy Re: Zbojkotowałem te wybory i jestem zadowolony 10.10.11, 18:17
      Też nie głosowałem :)
      • wampir-wampir Re: Zbojkotowałem te wybory i jestem zadowolony 10.10.11, 18:21
        Zrobiłeś to panu prezesowi?
        Oj, Ptasiek, Ptasiek... świat się kończy ;-)))
        • Gość: edredon Re: Zbojkotowałem te wybory i jestem zadowolony IP: *.adsl.inetia.pl 10.10.11, 20:51
          Doszedłem do wniosku, że jednak Pan Prezes spełnil już swoją misję dziejową i powinien przejść na emeryturę. Kiedy już tak się stanie i Pana Prezesa I zastąpi Pan Prezes II, to wtedy znowu będę głosował :)
          • wampir-wampir Re: Zbojkotowałem te wybory i jestem zadowolony 10.10.11, 20:55
            He, he, he... pełen uznania jestem ;-)))
    • rilian brawo 10.10.11, 18:39
      brawo. bądź z siebie zadowolony. jesteś tak mądry, że nie będziesz się zniżał do poziomu głosowania. sam sobie przy tym nadałeś mandat wyrokowania i pouczania wszystkich wszędzie. taka cecha specyficzna dość. pewnie mająca coś wspólnego z bełkotem o pokorze, umiarze, kulturze etc. króluj nam przemku, zawsze i wszędzie.
      • Gość: bleee... Re: brawo IP: *.adsl.inetia.pl 10.10.11, 21:02
        ...a zdrowy nie czuje nic - bo go nie boli... podobnie nie czuje martwy bo już go nie boli... bleee... (bleee...)
      • przemek-leniak no dzięki Kazik 11.10.11, 08:57
        ja tam tron pozostawiam twej doktoryzowanej .... twym pośladkom znaczy...
        widzisz ja swój głos zachowałem i mój głos będzie brzmieć
        a ty swój oddałeś i już tylko gorzkie żale możesz artykułować
        bełkot o pokorze, umiarze i kulturze się nazywa ewangelia
        czego ci dominikanie cię nauczyli Kazik?
        mówili ci że ewangelia to nowina o pysze, rozpasaniu i chamstwie?
        oj facet dajesz świadectwo swoim wychowawcom
        choć bardziej sobie rzecz jasna
        trzym się ciepło
        • przemek-leniak muszę dopowiedzieć bo być może przeginam 11.10.11, 22:05
          dominikanie jak dominikanie, Kazik świadczy o sobie - akurat myślałem o tym co oznacza wynik wyborczy dla liberalnego kościoła i mi się złożyło z afiliacją niegdysiejszą Kazika i Ordy Kaznodziei...
          do tematu wrócę gdzie indziej...
          ...
          ale jest coś co mi się nasunęło w tak zwanym związku z wypowiedzią Kazika...
          Kazik wybrał sobie nicka nieprzypadkowo - jak sam kiedyś tłumaczył chodzi o postać z literatury
          konkretnie o Riliana bohatera książek C.S.Lewisa - Riliana dziedzica tronu Narnii...
          tak więc naprawdę tron i królowanie bardziej pasuje Kazikowi niż mnie prostemu chłopu, on sam to zresztą chyba przeczuwa... ;-)
          Rilian został jak sobie przeczytaliście zaczarowany przez czarownicę (nie wiem czy to ta z tubina w każdym razie na zielono się ubierała) i jako zaczarowany był Czarnym Rycerzem
          dalszą historię znajdziecie w książkach ale mam nieodparte wrażenie że Kazik jest właśnie zaczarowany i niecierpliwie cokolwiek czekam na odczarowanie kiedy kazik znów zacznie cenić dobro, prawdę i piękno...
          Pozdrawiam Zaczarowanego Kazika i innych czytelników
      • przyboczny Re: brawo 11.10.11, 09:30
        Nieco ponad 50% ludzi nie glosowalo. Dlaczego? Czyj to elektorat?
        Sadze, ze nie bylo wyboru...
        • tajnos.agentos Re: brawo 11.10.11, 09:44
          przyboczny napisała:

          > Nieco ponad 50% ludzi nie glosowalo. Dlaczego? Czyj to elektorat?

          Niech zgadnę... Na pewno Kaczyńskiego! :DDD
          • andrzej.filipowicz Re: brawo 11.10.11, 10:18
            tajnos.agentos napisał:
            > przyboczny napisała:
            > Nieco ponad 50% ludzi nie glosowalo. Dlaczego? Czyj to elektorat?>
            > Niech zgadnę... Na pewno Kaczyńskiego! :DDD

            To elektorat przyszłej wolnej Polski "tajnosie.agentosie".

            Nie dawaj się sprowadzać do partyjnych sporów bo wszystkie owe partie do kupy wzięte razem z Palikota Janusza dwoma stowarzyszeniami liczą sobie nie więcej niż 1% całego społeczeństwa.

            Bacz żeby dyskryminacja polityczna nie została poszerzona o dyskryminację przynależnością bo wtedy już tylko niczym za pzpr tylko członkowie jednej jedynej siły narodu będą mogli mieć posłuchanie, wysłuchanie i prawo do składania weta i zdań odrębnych.

            Ps. Twoja konkluzja jest jakby tezą, że w 1985 roku po apelach obecnych najwyższych urzędników państwa i różnej maści "autorytetów" wybory zbojkotowali głównie członkowie... pzpr ;)
    • andrzej.filipowicz Życie samo dopisało ciąg dalszy 17.10.11, 08:17
      W podobnych zarzutach co przez sądzonego przez "nieskazitelnego" u mnie znajdowały się m. innymi znaczki i karty pocztowe Polski Podziemnej z wizerunkiem Jana Pawła II i ks. Jerzego Popiełuszki przez służby specjalne bestialsko zamordowanego.
      Tu masz tego kolejnego "nieskazitelnego", a w PKW zasiadającego: nie skazitelny
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka