przemek-leniak
29.10.11, 01:03
No a ta Bieruta jakoś przetrwała... i teraz mamy z jej niedobitkami razem spacerować?
hmm jak to mówią "wstąpił do piekieł - po drodze mu było"
cóż ja tam ofiarowuję się podialogować jakiś czas z żydówkami i muzułmankami a nawet i z ateistkami
"Jak fontanna tak wstawała
Z tymi swymi warkoczami,
Z tymi swymi półsłówkami,
Co kropliła, odkraplała,
Co dzwoniła, co szeptała... (...)
Mniejsza o to... bardzo ładnie...
Najżyczliwszym jestem sługą,
Jak wypadnie, tak wypadnie,
Przecudownie czy szkaradnie,
Zawsze pewność - że niedługo. (...)
Bardzo ładnie - owszem - służę -
Romantycznie albo z grecka,
Z tym wszech-śmiechem, co w naturze,
Socjalistka czy szlachecka,
Kanoniczka albo świecka?...
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Bardzo ładnie... owszem, służę."
"Tak i Tomasz ciągnął za sobą zgryzoty,
Suwając się przez rowy i skacząc przez płoty,
Bez celu i bez drogi. Aż niemało czasu
Nabłąkawszy się, w końcu wszedł w głębinę lasu (...)
Przebaczam... Cóż mam robić?... Kto taką odwagę
Wobec damy okazał, jak pan to uczynił,
Ten by tylko w jej oczach zyskał, nie zawinił.
I kiedy ją Tomasz ścisnął za kolana,
Grożąc palcem, wyrzekła: Oj, łotrzyk z waćpana!"
Asyż - hmm to rozumiem nawiązanie do przed zakonnego życia Franciszka...