Dodaj do ulubionych

Ale tu beznadziejnie

08.03.02, 22:20
Tematy jak w domu starcow. Urodzinki, imieninki, ulice i diety cud. Za grosz
zycia. Siedzicie z kocykiem na kolanach i klepiecie bez sensu w te klawisze.
Zaparzcie sobie lepiej ziolka. A potem dziwia sie, ze Lublin wioskowato wyglada.

Jakie miasto takie tematy, jacy ludzie takie miasto. Kaszana!
Obserwuj wątek
    • Gość: wandad Re: Ale tu beznadziejnie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 09.03.02, 00:28
      dryfulec napisał(a):

      > Tematy jak w domu starcow. Urodzinki, imieninki, ulice i diety cud. Za grosz
      > zycia. Siedzicie z kocykiem na kolanach i klepiecie bez sensu w te klawisze.
      > Zaparzcie sobie lepiej ziolka. A potem dziwia sie, ze Lublin wioskowato wyglada
      > .
      >
      > Jakie miasto takie tematy, jacy ludzie takie miasto. Kaszana!

      Zaproponuj cos!
    • lucy_z Re: Ale tu beznadziejnie 09.03.02, 09:18
      dryfulec napisał(a):

      > Tematy jak w domu starcow. Urodzinki, imieninki, ulice i diety cud. Za grosz
      > zycia. Siedzicie z kocykiem na kolanach i klepiecie bez sensu w te klawisze.
      > Zaparzcie sobie lepiej ziolka. A potem dziwia sie, ze Lublin wioskowato wyglada
      > .
      >
      > Jakie miasto takie tematy, jacy ludzie takie miasto. Kaszana!

      To po co tu przyszedłeś??????? Nie ma obowiązku tu przebywać!!!!!!
      Oj!!! Coś mi ten wpis kogoś przypomina:((((((
    • Gość: Grendel Re: Ale tu beznadziejnie IP: *.devs.futuro.pl 09.03.02, 09:56
      To pochwal się skąd Ty jesteś. Zobaczymy o czym się u Was rozmawia i porównamy.
      Czy Ty aby nie jesteś z jakiejś Koziej Wólki koło Warszawy czy innego Krakowa i
      uważasz się za mieszczucha pełną gębą? Bo maniery masz właśnie takie.

      Jak cię widzą tak cię piszą.
      • laser_ Re: Ale tu beznadziejnie 09.03.02, 10:16
        To są wszystkie wypociny dryfulca:

        Po jakiego wam lotnisko?
        Autor: dryfulec@poczta.gazeta.pl
        Data: 08-03-2002 22:04


        --------------------------------------------------------------------------------
        Cieszcie sie, ze dworzec kolejowy jest i autobus czasem dojezdza na te wies!

        Re: co z naszym lotniskiemw lublinie???
        Autor: dryfulec@poczta.gazeta.pl
        Data: 08-03-2002 22:21


        --------------------------------------------------------------------------------
        Jakie Wlochy? I gdzie do nedzy jest ta Niedzwiada?

        Paul - wal sie!

        Re: Moja propozycja na nazwe nowej ulicy w Lublinie
        Autor: dryfulec@poczta.gazeta.pl
        Data: 08-03-2002 22:13


        --------------------------------------------------------------------------------
        Ulica Marnego Piwa. I wszyscy beda wiedzieli o czym mowa.

        Re: KONIECZNIE ZOBACZCIE!!!!
        Autor: dryfulec@poczta.gazeta.pl
        Data: 08-03-2002 22:11


        --------------------------------------------------------------------------------
        Narysowac na komputerze to sobie wszystko mozna. Nigdy tak plac nie bedzie
        wygladal. Zostanie jak jest zeby wszystkim chcialo sie z tej wsi uciekac.

        ...oj wydaje mi się,że dryfulec to mocno zakompleksiony gość. Jak nic nie
        wnosisz to Twoja krytyka mocno nadwyręża Twój wizerunek. To tak jak ludzie z
        poczuciem przegranego życia: nic nie starają się zmienić, ale na wszystko
        narzekają.
        Więcej optymizmu !!! Pozdrawiam
        • Gość: Kaska Re: Ale tu beznadziejnie IP: 212.160.118.* 09.03.02, 13:01
          laser_ napisał(a):

          > To są wszystkie wypociny dryfulca:
          >
          ...................................
          No Laser, odwaliłeś kawał dobrej roboty;-))))))))
          A od dryfulca nadal czekamy na propozycje tematów;-)))))))))))
    • Gość: Muminek Re: Ale tu beznadziejnie IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 09.03.02, 14:42
      Ciekawe kto sądzi ze Lublin wioskowato wyglada,chyba ktoś kto próbuje się tu
      dowartościowaść wypisujac takie bzdury.Ciekawe gdzie ty mieszkasz?
      • dryfulec Re: Ale tu beznadziejnie 09.03.02, 23:23
        Widze, ze sie lubelskie cwoki poruszyly. Nic nie bede proponowal, bo nie chodze
        do remizy, cwoki. Jesli chcecie wiedziec cwoki, to mieszkam w Lublinie i
        nienawidze tej wiochy. Caly Lublin to syf.
        • Gość: wandad Re: Ale tu beznadziejnie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.03.02, 02:03
          Coz cie w tym Lublinie trzyma zlotko? Wyprowadz sie.
        • empi Re: Ale tu beznadziejnie 10.03.02, 08:58
          widzę dryfulec, że chyba jesteś masochistą, mieszkasz tutaj i się okrutnie
          męczysz. Może mieszkasz na Południowej?. Jeśli tak, to rozumię Twoją postawę
          ćwoku!.
          Ukłony dla Twojej mamusi (tatusia znasz?).
        • ulv Re: Ale tu beznadziejnie 11.03.02, 10:45
          Posłuchaj koleś. Jak kilka lat temu doszedłem do wniosku, że Lublin to nie jest to miejsce gdzie znajdę to czego
          w życiu słucham, to nie pyskowałem na Lublin tylko zastanowiłem się co i gdzie mogę zrobić.
          Wziąłem jedną torbę na plecy i wyjechałem. Potem była droga przez mękę, bo okazało się że gdzie indziej
          też nie jest słodziutko. Owszem Lublin nie daje takich możliwości jak Warszawa czy choćby Kraków
          ale nigdzie nic nie dzieje się samo: to Ty musisz najpierw ruszyć swoje szanowne, ociężałe "cztery litery"
          i tyrać jak wół. Bo takie jest życie. Robisz wrażenie człowieka, który jest wściekły na siebie samego
          a nie na miasto w którym mieszka, wściekły na swoje lenistwo i inne ograniczenia (być może nie zawsze
          zależne bezpośrednio od Ciebie) a przede wszsytkim na swoją słabość, która nie pozwala ci się przełamać.
          Sorry, ale wściekająć się na Lublin niczego nie osiągniesz, nawet tego że inni na tym forum
          zaczną psioczyć na Lublin. Myślisz że "ich Lublin" jest inny niż Twój ? Jest dokładnie ten sam i taki sam
          tylę że oni coś robią aby ich życie było inne niż Twoje.
          Jak na początku pisałem, ja wyjechałem z Lublina szukać mojego własnego szczęścia. Część znalazłem części
          jeszcze szukam. Ale to ja jestem za to odpowiedzialny i tylko ja. Owszem Kraków dał mi większe moliwości
          to prawda. Ale z drugiej strony mógłbym (podobnie jak Ty) walnąć się na łóżko do góry brzuchem i na krakowskim
          forum napisać : "syf w tym Krakowie jak .... , gdybym to ja był np w Londynie, dopiero Wam bym pokazał"
          Ha ! Myślenie prowadzące do zguby !

          A co do "nudnego forum" - nie musisz w nim brać udziału, możesz znaleźć podobnie myślących i
          wyżywać się gdzie indziej, lub (ale z tego już zrezygnowałeś) zacząć wprwadzać na forum
          Twoje tempo i kierunek, ręczę Ci że znajdziesz dyskutantów, tylko nie bądż bezmyślnie agresywny
          agresję i niezadowolenia mozna naprawdę przekuć w coś konstruktywnego.

          A Lublin ? Mimo że stwierdziłem że wyjadę, to zawsze wracam tam z radością, bo to miejsce gdzie
          spędziłem (gdzie POTRAFIŁEM SPĘDZIĆ !!) kilka najlepszych lat mojego zycia.

          Przepraszam Was że się tak rozpisałem ale gość mnie poddenerwował.

          Pozdrawiam
          Ulv
    • gosia-s Re: Ale tu beznadziejnie 11.03.02, 09:10
      dryfulec napisał(a):
      >
      > Jakie miasto takie tematy, jacy ludzie takie miasto. Kaszana!

      Kaszanę to żeś sam tutaj odwalił. Nie podoba się?! Jedź na dworzec, wskakuj w
      pociąg i won.

    • ulv Re: Ale tu beznadziejnie 11.03.02, 10:45
      Posłuchaj koleś. Jak kilka lat temu doszedłem do wniosku, że Lublin to nie jest to miejsce gdzie znajdę to czego
      w życiu słucham, to nie pyskowałem na Lublin tylko zastanowiłem się co i gdzie mogę zrobić.
      Wziąłem jedną torbę na plecy i wyjechałem. Potem była droga przez mękę, bo okazało się że gdzie indziej
      też nie jest słodziutko. Owszem Lublin nie daje takich możliwości jak Warszawa czy choćby Kraków
      ale nigdzie nic nie dzieje się samo: to Ty musisz najpierw ruszyć swoje szanowne, ociężałe "cztery litery"
      i tyrać jak wół. Bo takie jest życie. Robisz wrażenie człowieka, który jest wściekły na siebie samego
      a nie na miasto w którym mieszka, wściekły na swoje lenistwo i inne ograniczenia (być może nie zawsze
      zależne bezpośrednio od Ciebie) a przede wszsytkim na swoją słabość, która nie pozwala ci się przełamać.
      Sorry, ale wściekająć się na Lublin niczego nie osiągniesz, nawet tego że inni na tym forum
      zaczną psioczyć na Lublin. Myślisz że "ich Lublin" jest inny niż Twój ? Jest dokładnie ten sam i taki sam
      tylę że oni coś robią aby ich życie było inne niż Twoje.
      Jak na początku pisałem, ja wyjechałem z Lublina szukać mojego własnego szczęścia. Część znalazłem części
      jeszcze szukam. Ale to ja jestem za to odpowiedzialny i tylko ja. Owszem Kraków dał mi większe moliwości
      to prawda. Ale z drugiej strony mógłbym (podobnie jak Ty) walnąć się na łóżko do góry brzuchem i na krakowskim
      forum napisać : "syf w tym Krakowie jak .... , gdybym to ja był np w Londynie, dopiero Wam bym pokazał"
      Ha ! Myślenie prowadzące do zguby !

      A co do "nudnego forum" - nie musisz w nim brać udziału, możesz znaleźć podobnie myślących i
      wyżywać się gdzie indziej, lub (ale z tego już zrezygnowałeś) zacząć wprwadzać na forum
      Twoje tempo i kierunek, ręczę Ci że znajdziesz dyskutantów, tylko nie bądż bezmyślnie agresywny
      agresję i niezadowolenia mozna naprawdę przekuć w coś konstruktywnego.

      A Lublin ? Mimo że stwierdziłem że wyjadę, to zawsze wracam tam z radością, bo to miejsce gdzie
      spędziłem (gdzie POTRAFIŁEM SPĘDZIĆ !!) kilka najlepszych lat mojego zycia.

      Przepraszam Was że się tak rozpisałem ale gość mnie poddenerwował.

      Pozdrawiam
      Ulv
    • Gość: Ulv Re: Ale tu beznadziejnie IP: 212.160.210.* 11.03.02, 10:45
      Posłuchaj koleś. Jak kilka lat temu doszedłem do wniosku, że Lublin to nie jest to miejsce gdzie znajdę to czego
      w życiu słucham, to nie pyskowałem na Lublin tylko zastanowiłem się co i gdzie mogę zrobić.
      Wziąłem jedną torbę na plecy i wyjechałem. Potem była droga przez mękę, bo okazało się że gdzie indziej
      też nie jest słodziutko. Owszem Lublin nie daje takich możliwości jak Warszawa czy choćby Kraków
      ale nigdzie nic nie dzieje się samo: to Ty musisz najpierw ruszyć swoje szanowne, ociężałe "cztery litery"
      i tyrać jak wół. Bo takie jest życie. Robisz wrażenie człowieka, który jest wściekły na siebie samego
      a nie na miasto w którym mieszka, wściekły na swoje lenistwo i inne ograniczenia (być może nie zawsze
      zależne bezpośrednio od Ciebie) a przede wszsytkim na swoją słabość, która nie pozwala ci się przełamać.
      Sorry, ale wściekająć się na Lublin niczego nie osiągniesz, nawet tego że inni na tym forum
      zaczną psioczyć na Lublin. Myślisz że "ich Lublin" jest inny niż Twój ? Jest dokładnie ten sam i taki sam
      tylę że oni coś robią aby ich życie było inne niż Twoje.
      Jak na początku pisałem, ja wyjechałem z Lublina szukać mojego własnego szczęścia. Część znalazłem części
      jeszcze szukam. Ale to ja jestem za to odpowiedzialny i tylko ja. Owszem Kraków dał mi większe moliwości
      to prawda. Ale z drugiej strony mógłbym (podobnie jak Ty) walnąć się na łóżko do góry brzuchem i na krakowskim
      forum napisać : "syf w tym Krakowie jak .... , gdybym to ja był np w Londynie, dopiero Wam bym pokazał"
      Ha ! Myślenie prowadzące do zguby !

      A co do "nudnego forum" - nie musisz w nim brać udziału, możesz znaleźć podobnie myślących i
      wyżywać się gdzie indziej, lub (ale z tego już zrezygnowałeś) zacząć wprwadzać na forum
      Twoje tempo i kierunek, ręczę Ci że znajdziesz dyskutantów, tylko nie bądż bezmyślnie agresywny
      agresję i niezadowolenia mozna naprawdę przekuć w coś konstruktywnego.

      A Lublin ? Mimo że stwierdziłem że wyjadę, to zawsze wracam tam z radością, bo to miejsce gdzie
      spędziłem (gdzie POTRAFIŁEM SPĘDZIĆ !!) kilka najlepszych lat mojego zycia.

      Przepraszam Was że się tak rozpisałem ale gość mnie poddenerwował.

      Pozdrawiam
      Ulv
    • Gość: ulv Re: Ale tu beznadziejnie IP: 212.160.210.* 11.03.02, 10:45
      Posłuchaj koleś. Jak kilka lat temu doszedłem do wniosku, że Lublin to nie jest to miejsce gdzie znajdę to czego
      w życiu słucham, to nie pyskowałem na Lublin tylko zastanowiłem się co i gdzie mogę zrobić.
      Wziąłem jedną torbę na plecy i wyjechałem. Potem była droga przez mękę, bo okazało się że gdzie indziej
      też nie jest słodziutko. Owszem Lublin nie daje takich możliwości jak Warszawa czy choćby Kraków
      ale nigdzie nic nie dzieje się samo: to Ty musisz najpierw ruszyć swoje szanowne, ociężałe "cztery litery"
      i tyrać jak wół. Bo takie jest życie. Robisz wrażenie człowieka, który jest wściekły na siebie samego
      a nie na miasto w którym mieszka, wściekły na swoje lenistwo i inne ograniczenia (być może nie zawsze
      zależne bezpośrednio od Ciebie) a przede wszsytkim na swoją słabość, która nie pozwala ci się przełamać.
      Sorry, ale wściekająć się na Lublin niczego nie osiągniesz, nawet tego że inni na tym forum
      zaczną psioczyć na Lublin. Myślisz że "ich Lublin" jest inny niż Twój ? Jest dokładnie ten sam i taki sam
      tylę że oni coś robią aby ich życie było inne niż Twoje.
      Jak na początku pisałem, ja wyjechałem z Lublina szukać mojego własnego szczęścia. Część znalazłem części
      jeszcze szukam. Ale to ja jestem za to odpowiedzialny i tylko ja. Owszem Kraków dał mi większe moliwości
      to prawda. Ale z drugiej strony mógłbym (podobnie jak Ty) walnąć się na łóżko do góry brzuchem i na krakowskim
      forum napisać : "syf w tym Krakowie jak .... , gdybym to ja był np w Londynie, dopiero Wam bym pokazał"
      Ha ! Myślenie prowadzące do zguby !

      A co do "nudnego forum" - nie musisz w nim brać udziału, możesz znaleźć podobnie myślących i
      wyżywać się gdzie indziej, lub (ale z tego już zrezygnowałeś) zacząć wprwadzać na forum
      Twoje tempo i kierunek, ręczę Ci że znajdziesz dyskutantów, tylko nie bądż bezmyślnie agresywny
      agresję i niezadowolenia mozna naprawdę przekuć w coś konstruktywnego.

      A Lublin ? Mimo że stwierdziłem że wyjadę, to zawsze wracam tam z radością, bo to miejsce gdzie
      spędziłem (gdzie POTRAFIŁEM SPĘDZIĆ !!) kilka najlepszych lat mojego zycia.

      Przepraszam Was że się tak rozpisałem ale gość mnie poddenerwował.

      Pozdrawiam
      Ulv
      • Gość: lucy_z Re: Ale tu beznadziejnie IP: 192.168.0.* 11.03.02, 10:56
        Witaj Ulv:)))))
        Miło Cię widzieć:)))
        A tak przy okazji to trochę nam postów nabiłeś, ha, ha, ha:)))))
        Myślałam, że tylko ja mam trudności z wysłaniem postu;)))
        Idę sprawdzić tam gdzie klikałam!!! Ciekawe ile moich postów poszło;)))))
        • Gość: Kaska Re: Ale tu beznadziejnie IP: *.devs.futuro.pl 11.03.02, 11:27
          Gość portalu: lucy_z napisał(a):

          > Witaj Ulv:)))))
          > Miło Cię widzieć:)))
          > A tak przy okazji to trochę nam postów nabiłeś, ha, ha, ha:)))))
          > Myślałam, że tylko ja mam trudności z wysłaniem postu;)))
          > Idę sprawdzić tam gdzie klikałam!!! Ciekawe ile moich postów poszło;)))))

          Ulv chciał tylko dobitnie powiedzieć, jak bardzo go gość zdenerwował;-))))))))))
          Mnie zresztą też;-)
          • Gość: Kaska Re: Ale tu jest fajnie;-)))))))))))))))))))))))))) IP: *.devs.futuro.pl 11.03.02, 11:32
            Chciałam tylko zmienić tytuł, bo komuś, który to pisał jako pierwszy, chyba się
            literki pomyliły......
    • eor Niezly popis 11.03.02, 12:20
      Brawo kolego Dryfulec, bra-wo! Takiego wystepu dawno juz nie widzialem.
      Odkryles cala swoja dusze w jednej zaledwie wypowiedzi. To chyba rekord.
      Wystarczyly trzy cwoki i wszyscy poznali Twoje problemy. Nadzwyczajnie wrecz
      oddales nastroj chwili i szargajace Toba emocje:))) Sprobuj sil w literaturze
      pieknej.....

      Moze zdradzisz nam co Cie trzyma w Lublinie? Albo ktore miasto
      usatysfakcjonowalyby Twoje wysublimowane gusta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka