Dodaj do ulubionych

Buspasy na Narutowicza, Zamojskiej a nawet Kołł...

18.06.12, 19:33
a gdzie miejsca do zatrzymania sie dla dostawcow towaru i firm kurierskich
Obserwuj wątek
    • Gość: abc Re: Buspasy na Narutowicza, Zamojskiej a nawet Ko IP: *.nplay.net.pl 18.06.12, 19:47
      moze by tak zaczeli od najprostszego czyli zgranie ze soba sygnalizacji swietlnej na kilku skrzyzowaniach tak zeby nie tworzyly sie jakies glupie zatory, do tego liczniki odmierzajace czas pozostaly do zmiany sygnalizacji, takie jakich pelno w radomiu (no tak ale to wojewodztwo mazowieckie - moze tam urzednicy maja wiecej rozumu) i ktore swietnie sie sprawdzaja i udrazniaja ruch - a tak to wydali pewnie 30-60k PLN na "konsultacje" ktore i tak sa zbyt radykalne i ktore niczego nie zmienia !
      • Gość: bosman w Rzeszowie też są... IP: *.centertel.pl 19.06.12, 08:55
        wyświetlacze czasu pozostałego na przejazd. Można? - można.
    • tajnos.agentos Re: Buspasy na Narutowicza, Zamojskiej a nawet Ko 18.06.12, 20:06
      baster966 napisał(a):

      > a gdzie miejsca do zatrzymania sie dla dostawcow towaru i firm kurierskich

      Nie będzie. Lublin ma jeździć na rowerach i MPK a jak komu ci nie pasi - to "wypad", bo tu bolszaja kultura jak w Amsterdamie jest.:P
      • Gość: bleee... Re: Buspasy na Narutowicza, Zamojskiej a nawet Ko IP: *.ip.netia.com.pl 18.06.12, 20:11
        ...a mieszkający w centrum nieszczęśni posiadacze samochodów?... transport powietrzny?... paranoja się nasila... nic pan prezydent nie mówi o takich przestępcach... bleee...
        • sothink Re: Buspasy na Narutowicza, Zamojskiej a nawet Ko 18.06.12, 20:30
          parking wielopoziomowy jak kogoś stać na mieszkanie w centrum, mieszkańcy powinni przesiąść się do trolejbusów, a samochód w nocy i na zakupy ewentualnie
          • Gość: gość23 Re: Buspasy na Narutowicza, Zamojskiej a nawet Ko IP: *.ip.netia.com.pl 18.06.12, 20:35
            A może od razu tych co ich nie stać do gazu wyślesz? Wiesz, jak ktoś się osiedla w centrum, to liczy, że infrastruktura publiczna będzie również dla niego, a nie dla palantów na rowerkach.
            • sothink Re: Buspasy na Narutowicza, Zamojskiej a nawet Ko 19.06.12, 10:25
              w centrum masz najlepszy dojazd komunikacji publicznej, poza tym wszystko blisko. Co za roszczeniowa podstawa, może jeszcze za darmo byś chciał basen w centrum. Jak chcesz sobie pojeździć samochodem to przeprowadź się do Lubartowa.
              • Gość: bosman pieprzysz n/t IP: *.centertel.pl 19.06.12, 10:36
          • Gość: bleee... Re: Buspasy na Narutowicza, Zamojskiej a nawet Ko IP: *.ip.netia.com.pl 18.06.12, 21:25
            ...co za brednie... niektórzy mieszkają w centrum z "dziada pradziada"... powinni popełnić samobójstwo ku chwale idiotów?... bleee...

            ps.: MIASTO DLA MIESZKAŃCÓW... a nie chorych rojeń... bleee...
            • sothink Re: Buspasy na Narutowicza, Zamojskiej a nawet Ko 19.06.12, 10:21
              do centrum dociera komunikacja publiczna z każdej strony, to przywilej
        • Gość: gość23 Re: Buspasy na Narutowicza, Zamojskiej a nawet Ko IP: *.ip.netia.com.pl 18.06.12, 20:33
          Samochody będą odholowywane na parkingi poza strefą - oczywiście na koszt mieszkańców Po kilku takich wpłatach samochody ostatecznie znikną, bo w Śródmieściu trzeba jeździć na rowerach (biedni dziennikarze GW, jak oni dostana sie do pracy! A radni? Brr... A urzędnicy? Ojejejej!).
          GW się zresztą nie popisała - konkurencja dokładniej opisuje, że "Buspasy pojawiłyby się m.in. na całej długości Al. Racławickich, al. Kompozytorów Polskich, Lwowskiej i Lubartowskiej, na al. Kraśnickiej od Poczekajki, na Drodze Męczenników Majdanka od Grabskiego, a na Kunickiego od Zemborzyckiej". Uwaga! - zwłaszcza na Kunickiego na całej długości od Wolskiej do Zemborzyckiej... Ciekawe jak ci goście z Warszawy do ratusza po odbiór walizki z kasą dojadą. Rowerem?
          • tajnos.agentos Re: Buspasy na Narutowicza, Zamojskiej a nawet Ko 18.06.12, 22:47
            Mieszkańcy wydzielą sobie prywatne strefy parkowania, do których nikt poza nimi nie będzie miał dostępu. Tak się robi już dziś i będzie kontynuowane w przyszłości.
    • kubuslbn Buspasy na Narutowicza, Zamojskiej a nawet Kołł... 18.06.12, 21:08
      Wysiedlić wszystkich z lublina ;) wtedy problem sam się rozwiąże;)
      A poważnie to może zacząć od małych rzeczy to zsynchronizować światła na skrzyżowaniach . To co się dzieje w Lublinie to jakaś paranoja ruszam na zielonym i na następne skrzyżowanie oddalone o 100m dojeżdżam a tam zapal się czerwone!!!! i kolejne za 100m tak samo !!!!
      Jak nie trafia do włodarzy miasta że to usprawni ruch to może mniej CO będzie w powietrzu bo samochody płynniej będą jechać !!!!!!
      • Gość: bleee... Re: Buspasy na Narutowicza, Zamojskiej a nawet Ko IP: *.ip.netia.com.pl 18.06.12, 21:28
        ...a może zamiast mieszkańców - wysiedlić decydentów... bleee...

        ps.: a najbardziej podobają mi się buspasy na Bernardyńskiej... bleee...
        • Gość: maxxx Re: Buspasy na Narutowicza, Zamojskiej a nawet IP: 173.233.205.* 18.06.12, 21:46
          "a może zamiast mieszkańców - wysiedlić decydentów... bleee..."

          Czy sadzisz, ze pszenno-buraczane wladze dadza sie wysiedlic?
          • tajnos.agentos Re: Buspasy na Narutowicza, Zamojskiej a nawet 18.06.12, 22:49
            Najtrudniejsza operacja medyczna - odciąć dupę od stołka; najtrudniejsza operacja weterynaryjna - odciąć ryja od żłoba.:)))
          • Gość: bleee... Re: Buspasy na Narutowicza, Zamojskiej a nawet IP: *.ip.netia.com.pl 18.06.12, 22:59
            ...to może wykarczować... bleee...
    • zubelz Buspasy na Narutowicza, Zamojskiej a nawet Kołł... 18.06.12, 22:15
      Co jest grane????. Przecież KRETYNÓW ci u nas dostatek. To jeszcze muszą ich ściągać z Wa-wy??? lub Krakowa???. Ale jaja.
      • zubelz Re: Buspasy na Narutowicza, Zamojskiej a nawet Ko 18.06.12, 22:22
        zubelz napisał:

        > Co jest grane????. Przecież KRETYNÓW ci u nas dostatek. To jeszcze muszą ich śc
        > iągać z Wa-wy??? lub Krakowa???. Ale jaja.
        Może ten mistrz od transportu (mądry inaczej). Stanie sobie na tych ulicach i wyjmie ręce z kieszeni a na palcach policzy, ile autobusów, jakiej linii tamtędy przejeżdża. Wtedy tą zaciśniętą ręką pier*olnie się w łeb i mu to rozwiązanie wyda się idiotyczne.(mam taką nadzieję).
        • Gość: poi rewelacja! jak się cieszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.12, 22:39
          rewelacja! jak się cieszę,
          że wyjechałem z tego porąbanego miasta Lublin. Pomimo, że się tu urodziłem - never come back! I bynajmniej nie piszę tego ze zmywaka w UK, jak zaraz ktoś sobie pomyśli. Niestety, ale z takimi władzami Lublin nie ma przyszłości;.
          • Gość: OnLbn Re: rewelacja! jak się cieszę IP: *.dynamic.chello.pl 18.06.12, 22:55
            Cieszę się razem z Tobą, jednego kretyna mniej w Lublinie.
        • Gość: bleee... Re: Buspasy na Narutowicza, Zamojskiej a nawet Ko IP: *.ip.netia.com.pl 18.06.12, 23:03
          ...nie wyjmie rąk z kieszeni... bo nie będzie się mógł podrapać... co jest niezbędną czynnością (drapanie...), usprawniającą myślenie... bleee...
    • Gość: k2 Re: Buspasy na Narutowicza, Zamojskiej a nawet Ko IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.06.12, 00:05
      I prędzej czy później te buspasy w Lublinie powstaną.
      Trzeba tylko poczekać aż zaściankowi mieszkańcy do tego dorosną i zrozumieją, że bez tego niestety się nie da, a swój statut społeczny w postaci kilkunastoletniego grata na gaz trzeba będzie pokazywać w weekendy :)))

      Całe szczęście mnie to już nie dotyczy. Teraz tylko czytam sobie jak "tkwią te uje w ebanych korkach" :)))
      • Gość: k2 Re: Buspasy na Narutowicza, Zamojskiej a nawet Ko IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.06.12, 00:06
        status oczywiście.
      • Gość: aron Re: Buspasy na Narutowicza, Zamojskiej a nawet Ko IP: *.paradowski.pl 19.06.12, 05:51
        tu nie chodzi o status tylko o klimat. W Lublinie zimy są ostrzejsze niż np. w Oslo więc jak tu jeździć rowerem?. No ale w sumie to niech Żuk te buspasy wprowadza, w końcu będzie PiSowiec prezydentem Lublina.

        Cieszą się tylko markety, bo jak człowiek pomyśli sobie że ma jechać na zakupy do centrum Lublina i stać w korku to pojedzie do marketu. A potem będzie biadolenie, że centrum umiera.
        • sothink Re: Buspasy na Narutowicza, Zamojskiej a nawet Ko 19.06.12, 10:35
          nie ma obowiązku mieszkania w centrum Lublina, podparczewska wieś czeka i tam możesz sobie nawet dostawczakiem po centrum wsi jeździć. Samochody się wywala z centrum, nie po to tam jest komunikacja publiczna dostępna z każdej strony. Na zakupy się jeździ do hipermarketów na obrzeżach miast. Do centrum się jeździ w celach rozrywkowych, np, do restauracji, a nie po to żeby kupić kalosze na przecenie hehe
          • Gość: Zx Re: Buspasy na Narutowicza, Zamojskiej a nawet Ko IP: *.umcs.lublin.pl 19.06.12, 11:54
            Chłopie weź tabletki, zanim coś napiszesz ....
          • Gość: bleee... Re: Buspasy na Narutowicza, Zamojskiej a nawet Ko IP: *.adsl.inetia.pl 19.06.12, 12:00
            ...może wróć do rodzinnej wioski... może nawet zostaniesz sołtysem... bleee...
            • sothink Re: Buspasy na Narutowicza, Zamojskiej a nawet Ko 19.06.12, 12:17
              to jeździj sobie 5 osobowym samochodem sam, tylko nie jęcz że 1000 innych robi tak samo i stoisz w korkach non stop
              • Gość: aron Re: Buspasy na Narutowicza, Zamojskiej a nawet Ko IP: *.paradowski.pl 19.06.12, 20:09
                a ty już przesiadłeś się na strassenbahn w breslau?
                • sothink Re: Buspasy na Narutowicza, Zamojskiej a nawet Ko 20.06.12, 01:22
                  wie erwartet, a ty na oberleitungsbus? czy dalej lastkraftwagen?
        • Gość: OnLbn Re: Buspasy na Narutowicza, Zamojskiej a nawet Ko IP: *.dynamic.chello.pl 19.06.12, 10:47
          Pruszon nie wystartuje już, więc nie będzie żaden PiSowiec prezydentem tego miasta :D
          Żuk wystartuje w 2014 roku jako niezależny i wygra.
        • Gość: k2 Re: Buspasy na Narutowicza, Zamojskiej a nawet Ko IP: 194.181.0.* 19.06.12, 11:58
          A czy ja coś piszę o rowerach?
          Nie tylko klimat, ale i wielkość miasta (mimo wszystko nie tak małe) i pagórkowaty teren są znacznymi uciążliwościami jeśli chodzi o poruszanie się rowerem.

          Tylko buspasów nikt dla rowerów nie robi, tylko dla autobusów.
          Ulic w centrum się nie powiększy, synchronizacja świateł pewnie trochę by pomogła, ale problemów nie rozwiąże. Jedyne wyjście to przesiadka z samochodu do autobusu. Maksymalne uprzywilejowanie komunikacji miejskiej i po Lublinie będzie można się jako tako poruszać.
          Taka jest przyszłość i przed tym - czy się chce czy nie - się nie ucieknie. Im wcześniej mieszkańcy to zrozumieją tym szybciej to miasto się odkorkuje.

          A co do kompleksów i mentalności to bardziej mam na myśli zaściankowe myślenie, że jak zarabiam 3 tys. to już nie bratam się z motłochem zarabiającym 2,5 i jeżdżącym autobusami :) Sam znam osoby, które nawet po bułki do sklepu 200 m od domu jadą samochodem, albo przyjeżdżają godzinę wcześniej do pracy w centrum żeby móc samochód zaparkować w promieniu 15 m od wejścia do pracy :)))
          • Gość: bosman piszesz: IP: *.centertel.pl 19.06.12, 12:08
            "Maksymalne uprzywilejowanie komunikacji miejskiej i po Lublinie będzie można się jako tako poruszać." - czym? Piechotą czy wózkami inwalidzkimi?
            "A co do kompleksów i mentalności to bardziej mam na myśli zaściankowe myślenie, że jak zarabiam 3 tys. to już nie bratam się z motłochem zarabiającym 2,5 i jeżdżącym autobusami :) Sam znam osoby, które nawet po bułki do sklepu 200 m od domu jadą samochodem, albo przyjeżdżają godzinę wcześniej do pracy w centrum żeby móc samochód zaparkować w promieniu 15 m od wejścia do pracy :)))" - oczywiście tylko w Lublinie, w warsiawce czy wrocku takich nie ma, nieprawdaż?
            Reasumując - pieprzysz Waluś bzdury. Jeden radykalny sposób nie jest lekarstwem na komunikacyjne bolączki Lublina. Ktoś wyżej napisał: zbudujmy obwodnice a dopiero porządkujmy centrum - i z tym się zgadzam.
            • Gość: k2 Re: piszesz: IP: 194.181.0.* 19.06.12, 12:29
              "pieprzysz Waluś bzdury"
              Chyba mnie z kimś mylisz.

              "oczywiście tylko w Lublinie, w warsiawce czy wrocku takich nie ma, nieprawdaż? "
              Pewnie i są. Z tym, że Warszawa na tyle uprzywilejowała komunikację publiczną, że można się nią poruszać po mieście w miarę sprawnie, a jak ktoś się uprze na samochód to niech sobie stoi w korkach - na zdrowie.
              A w Lublinie jest inaczej. Ja jadę moim 20 letnim poniemieckim BMW i stoję w korku to i ci biedacy z autobusu też mają stać, bo przecież lepiej ode mnie mieć nie mogą.

              "Jeden radykalny sposób nie jest lekarstwem
              > na komunikacyjne bolączki Lublina. Ktoś wyżej napisał: zbudujmy obwodnice a do
              > piero porządkujmy centrum - i z tym się zgadzam."
              Oczywiście, że nie. Obwodnica musi odciążyć Lublin od ruchu tranzytowego. Ale tak czy inaczej, nawet budując obwodnicę nie odkorkujemy takich ulic jak Filaretów, Sowińskiego, Głęboka, Al. Racławickie, Narutowicza...
              Po prostu mieszkańcy muszą zrozumieć, że w miastach do pracy w centrum jeździ się autobusem, a samochód należy zostawić na zakupy do centrum handlowego (które powinny być lokalizowane na obrzeżach miasta) czy na weekendowe wycieczki.
              • sothink Re: piszesz: 19.06.12, 15:31
                dokładnie jak piszesz, to optymalne podejście w zakresie przepustowości
            • Gość: k2 Re: piszesz: IP: 194.181.0.* 19.06.12, 12:37
              Co do Warszawy, to jestem w szoku, że w Warszawie po centrum jeździ się nieporównywalnie lepiej niż po Lublinie (a obwodnicy też nie ma). Osiągnięto to właśnie poprzez zmianę mentalności mieszkańców. W stolicy ponad 70 proc. mieszkańców dojeżdża do pracy komunikacją miejską zostawiając samochody w garażach. A to z kolei osiągnięto maksymalnym uprzywilejowaniem komunikacji (tak aby podróżowanie autobusem było korzystniejsze niż samochodem) oraz ograniczaniem miejsc parkingowych w centrum.
              Korki tworzą się, owszem, ale na wylotówkach (co jest właśnie wynikiem braku obwodnicy).

              Może warto podglądać inne wzorce i uczyć się od tych, którym się w miarę udaje ogarnąć komunikację w swoim mieście?
              • microb66 Re: piszesz: 19.06.12, 12:49
                Wiesz, mentalność warszawiaków się zmieniła, jak im taką kolejkę podziemną wybudowali ......
              • Gość: aron Re: piszesz: IP: *.paradowski.pl 20.06.12, 05:43
                warszawa nie ma obwodnicy? A DK 50 to co?

                pewnie żę warto uczyć się od Warszawy. Poproszę w Lublinie

                1. metro budowane z budżetu centralnego
                2. autostradę budowaną z budżetu centralnego
                3. obwodnicę budowaną z budżetu centralnego

                jak to będzie to pogadamy

                • sothink Re: piszesz: 20.06.12, 10:37
                  gdyby KRUSy i inne dotacje zamiast dla rolnika katolickiego przeznaczyć na budowę dróg, to Lublin miałby już obwodnicę 360 stopni.
                • Gość: k2 Re: piszesz: IP: *.warszawa.vectranet.pl 24.06.12, 14:58
                  DK 50 owszem służy do ominięcia stolicy, ale z obwodnicą miasta ma to niewiele wspólnego.
                  Ale nie w tym rzecz.
                  Obrażasz się, że w Warszawie buduje się z budżetu centralnego, ale jakie to ma znaczenie dla rozwiązania problemów w Lublinie? Żadne.
                  Lublin ma problemy dziś i nie ma co się obrażać tylko trzeba próbować je rozwiązać.
                  Skoro w Lublinie nie ma metra to znaczy, że mieszkańcy mają tkwić w korkach? Nie.

                  Na lubelskich ulicach najzwyczajniej nie ma miejsca na taką liczbę samochodów i jest "oczywista oczywistość". Synchronizacja świateł czy inne półśrodki pewnie odrobinę poprawią sprawę, ale problemu nie rozwiążą.
                  • Gość: aron Re: piszesz: IP: *.paradowski.pl 24.06.12, 21:47
                    chodzi o to że trzeba zburzyć mosty w Górze Kalwarii i Wyszogrodzie, żeby Warszawa stała w korkach.
                  • Gość: aron Re: piszesz: IP: *.paradowski.pl 25.06.12, 06:49
                    no to wyobraź sobie co by było w Warszawie gdyby zbudowano z budżetu centralnego metro w Lublinie zamiast w Warszawie
                    • Gość: k2 Re: piszesz: IP: 194.181.0.* 03.07.12, 11:44
                      To podyskutowali my.
                      Jak to co napisałeś ma się do rozwiązania problemów komunikacyjnych miasta?
                      Masz jakiś pomysł? Choćby swoją opinią w tej kwestii? Czy tylko narzekać potrafisz? :)
                      A może typowe, lubelskie "niedasię"?
                      • Gość: aron Re: piszesz: IP: *.paradowski.pl 06.07.12, 14:26
                        ciekawe czy ty byś nie narzekał, gdyby warsiafka musiała budować metro za swoje, a rząd kupował trolejbusy Lublinowi
                        • Gość: k2 Re: piszesz: IP: *.warszawa.vectranet.pl 11.07.12, 18:59
                          To narzekaj... i duś się w korkach - Twój wybór :)
                        • Gość: k2 Re: piszesz: IP: *.warszawa.vectranet.pl 11.07.12, 19:16
                          ... i rozumiem, że nie zadałeś sobie nawet trudu, żeby sprawdzić kto finansuje budowę metra :)

                          Otóż, nie wciskaj na forum publicznym ludziom kitu, że budowę warszawskiego metra finansuje rząd. Otóż II linia finansowana ze środków miejskich przy wsparciu funduszy unijnych.

                          To podobnie jak z przytaczanymi przez Ciebie trolejbusami, nieprawdaż?

                          ...ale nie stresuj się. Każdy powód do narzekań jest dobry, nawet taki, że to rząd finansuje budowę warszawskiego metra :)
                          • Gość: aron Re: piszesz: IP: *.paradowski.pl 11.07.12, 19:29
                            otóż 1 linia ( jak dotąd jedyna) została sfinansowana przez cały naród.

                            A 2 nie sądzę żeby powstała
                            • Gość: k2 Re: piszesz: IP: *.warszawa.vectranet.pl 13.07.12, 00:41
                              Akurat czy według Ciebie II linia powstanie czy nie, nie ma najmniejszego znaczenia :)
                              Ta budowa jest już rozpoczęta. Poza tym, że pół Warszawy jest zamknięte i rozkopane, to tunel jest już drążony, a stacje budowane. Za pieniądze mieszkańców Warszawy.

                              Zresztą, czepiłeś się metra, a tak naprawdę tylko niewielka część mieszkańców stolicy z metra korzysta. I mimo to, zdecydowana większość mieszkańców Pragi, Woli, Ochoty czy Bemowa, a nawet dużej części Mokotowa czy Wilanowa jeździ do pracy autobusami czy tramwajami, bo wie że w ten sposób dojedzie szybciej, wygodnej i nie będzie się martwić o znalezienie miejsca do zaparkowania samochodu.

                              Zresztą, zupełnie odbiegliśmy od tematu.
                              Fakty są takie, że przez Lublin w ciągu dnia nie da się przejechać. Można to zmienić jedynie ograniczając ilość samochodów. A to z kolei można osiągnąć poprzez zachęcanie ludzi do korzystania z komunikacji zbiorowej atrakcyjniejszej niż własny samochód - uprzywilejowanej na drodze, poruszającej się w newralgicznych miejscach po oddzielonych pasach, szybkiej i dobrze zorganizowanej.
                              • Gość: aron Re: piszesz: IP: *.paradowski.pl 13.07.12, 07:24
                                fakty są takie, że przez Lublin nie da się przejechać, bo nie ma obwodnicy, a nie ma obwodnicy bo kasa poszła na metro w warsiafce.

                                Receptą dla warsiafki jest ograniczenie liczby samochodów. Ja proponuję opłatę 10 zł za wjazd samochodem osobowym do centrum. Wtedy nagle się okaże, że i metro niepotrzebne.

                                Tak że najpierw sam się przesiądź w swojej warsiafce do komunikacji zbiorowej to pogadamy.

                                • Gość: k2 Re: piszesz: IP: *.warszawa.vectranet.pl 13.07.12, 10:30
                                  Musisz mieć niezłe kompleksy :)))

                                  A na co dzień poruszam się komunikacją zbiorową. Samochodu używam głównie w weekendy i do wyjazdów poza miasto.

                                  Tak jak pisałem wcześniej.
                                  Ja mam komunikację bardzo dobrą, w korku nie stałem dawno. I to dzięki ludziom, którzy rezygnują z samochodów.

                                  A wy duście się w dwudziestoletnich BMW i innych Audi od Niemca. Niech cała wieś wie, że pan porusza się wozem - może w ten sposób kompleksy będą choć odrobinę mniejsze :)))

                                  Co ciekawe to od początku piszę, że wina leży w zaściankowości i zakompleksieniu mieszkańców i na każdym kroku się to potwierdza :)))
                                  • Gość: aron Re: piszesz: IP: *.play-internet.pl 13.07.12, 10:36
                                    w warsiafce jest więcej samochodów na mieszkańća niż w Lublinie tak że nie wiem kto tu rezygnuje z samochodów.

                                    Namów swoich kumpli z warsiafki żeby zezłomowali audice i beemki i wisieli na rurce w trombaju a potem możesz się wymądrzać

                                    gdyby nie infrastruktura i metro które wam cały naród dotuje to bylibyście zerami.

                                    • Gość: k2 Re: piszesz: IP: *.warszawa.vectranet.pl 13.07.12, 11:01
                                      Ale o kim piszesz bylibyście? Myślisz, że mnie urazisz? :))))
                                      Ja jestem Lublinianinem, tymczasowo przebywającym w Warszawie. Widzę jak to tutaj jest zorganizowane i warto byłoby to przełożyć na Lublin, bo sprawdza się to naprawdę bardzo dobrze.

                                      Liczba samochodów na mieszkańca pewnie jest większa niż w Lublinie, a mimo ponad 70 proc. mieszkańców korzysta z komunikacji miejskiej. Dlatego właśnie nie ma korków.

                                      I nie pisz po raz kolejny głupot, że "cały naród dotuje". G. dotuje. Zmiany w komunikacji to czas ostatnich kilku lat i finansowane są one na dokładnie tych samych zasadach co inwestycje lubelskie - bez złotówki z budżetu państwa. - i czas to przyjąć do wiadomości.

                                      Jeszcze niedawno (a metro już przecież funkcjonowało) wyglądało to dużo gorzej niż w Lublinie. Sytuacja była na tyle zła, że trzeba było podjąć decyzje (które Lublin podejmie w przyszłości) i postawić na zbiorkom. Podwyższać opłaty za parkowanie i poszerzać strefę, wytyczać nowe buspasy kosztem pasów dla samochodów, likwidować miejsca parkingowe w centrum, inwestować w nowoczesny i komfortowy tabor - generalnie zachęcać do korzystania z komunikacji zbiorowej i zniechęcać do dojeżdżania do pracy samochodem.
                                      Dzięki temu mnóstwo osób zostawiło samochody w garażach i przesiadło się do zbiorkomu zmniejszając tym samym liczbę samochodów na ulicach i usprawniając ruch.
                                      • Gość: aron Re: piszesz: IP: *.play-internet.pl 13.07.12, 11:06
                                        ale zrozum że w warsiafce nie jest to zorganizowane, tylko jest tam od lat pakowana ogromna kasa z budżetu centralnego.

                                        Ty bluzgasz na Lublin że jest zły, bo nie dostał kasy od Tuska. No bo warsiafce to się wszystko należy z budżetu centralnego, a Lublin jest zły bo sam sobie z miejskich pieniędzy obwodnicy i autostrady nie wybudował.


                                        Porównaj najpierw dotacje z budżetu centralnego na Warszawę i Lublin w przeliczeniu na mieszkańca, a potem pogadamy.

                                        Twoja metoda jest typowa dla PO - zabrać kasę ścianie wschodniej, a potem wyzywać ją od zacofańców.

                                        Jak Lublin dostanie taką kasę na infrastrukturę jak warsiafka ( w przeliczeniu na mieszkańca) to pogadamy. Bo ty byś chciał zeby kasa szła na warsiafkę, a w Lublinie niech ludzie jeżdżą w starych złomach trolejbusach wisząc na rurce. Kiedyś był taki mędrzec profesor Gorzelak co twierdził że nie ma co inwestować w Lublin, ty jesteś podobny.


                                        • Gość: k2 Re: piszesz: IP: *.warszawa.vectranet.pl 13.07.12, 11:43
                                          Kłamiesz po raz kolejny.
                                          Inwestycję w Lublinie, w Warszawie jak i w każdym innym mieście są finansowane dokładnie w ten sam sposób.

                                          Ale ja już twoich wymysłów weryfikował nie będę.
                                          Dlatego pytam - ile w takim razie na głowę mieszkańca dostały samorządy lubelski i warszawski?

                                          I halo! Lubelska obwodnica jest właśnie finansowana z budżetu państwa.

                                          I nigdzie nie twierdze, że Lublin jest zły (kłamiesz po raz kolejny). Jest bardzo fajny, choć jak każde miasto ma wady. Jedną z największych jest właśnie komunikacja. Inna wada to mentalność ludzi takich jak ty, mega zakompleksionych i sfrustrowanych.

                                          Wytknę ci jeszcze jedno kłamstwo. Tabor trolejbusowy jest już w tym momencie prawie cały nowy, a bodaj do końca tego, albo przyszłego roku ma być nowy w 100%, nie pisz więc głupot o "starych złomach trolejbusach".

                                          I nikt Lublinowi kasy nie zabiera. Widzę pisowską mentalność wszechobecnego wroga i tajemniczych sił, które się sprzysięgły przeciwko Lublinowi.
                                          • Gość: aron Re: piszesz: IP: *.play-internet.pl 13.07.12, 12:55
                                            1. nieprawda - w Lublinie nie ma ani metra, ani stadionu narodowego, ani urzędów centralnych finansowanych z budżetu państwa
                                            2. Lublin jest płatnikiem netto do budżetu centralnego - nie ma ani obwodnicy, ani lotniska, ani autostrady, ani drogi ekspresowej
                                            3. Lubelskiej obwodnicy jeszcze nie ma i zapewne nie będzie, ponieważ za tuska firmy budowlane upadają
                                            4. Lublin ma wady, ponieważ nie jest dotowany miliardami z budżetu centralnego tak jak Warszawa czy Wrocław. A ty twierdzisz, że te wady wynikają z mentalności mieszkańców Lublina co jest kompletną bzdurą acz często powtarzaną przez media przychylne tuskowi i PO
                                            5. Tabor trolejbusowy to głównie syfiaste Jelcze. Zresztą trolejbus jest absurdem ekonomicznym i w Lublinie nie powinno być trolejbusów. Za to popieram trolejbusy w Warszawie i Wrocławiu i Gdańsku, tam powinno być ich ze 100 linii
                                            6. Lublin płaci podatki jak każde miasto wojewódzkie, ale dziwnym trafem nie ma ani obwodnicy, ani autostrady, ani ekspresówki, ani stadionu narodowego, ani metra i tak dalej i tak dalej. Czyli gdzieś ta kasa idzie. Gdzie? Do Warszawy, Wrocławia, Gdańska itp.



                            • Gość: k2 Re: piszesz: IP: *.warszawa.vectranet.pl 13.07.12, 00:57
                              Gwoli ścisłości.
                              Budowa I linii rozpoczęła się w PRL, gdzie wiadomo kto był inwestorem zarówno przy inwestycjach warszawskich jak i lubelskich. Od zmiany systemu czyli lat 90 tych metro budowane było w większości z środków miasta Warszawa, przy wsparciu w początkowej fazie z budżetu państwa, natomiast w końcowej z budżetu Unii Europejskiej.

                              Ale jak pisałem wcześniej - ponarzekać zawsze można :)
                              • Gość: aron Re: piszesz: IP: *.paradowski.pl 13.07.12, 07:29
                                a to ile linii trolejbusowych powstało w Lublinie w latach 80-tych gdy w warsiafce budowano metro? Oczywiście żadna. I w sumie na szczęście.
                                • Gość: aron Re: piszesz: IP: *.paradowski.pl 13.07.12, 07:43
                                  przede wszystkim jakim prawem UE finansuje warsiafkę, która ma PKB na poziomie 100% UE

                                  a na wsi nie można przejechać bo dziury w drogach ale na to kasy nie ma, oczywiście warsiafka musi wszystko przeżreć
                                  • sothink Re: piszesz: 13.07.12, 09:27
                                    warsiafskie metro finansuje się z akcyzy za alkohol i papierosy konsumowane non stop przez rolnika katolickiego, które nie pracuje tylko przepija wszystkie dotacje.
                                    zabrać krus i dotacje do hektarów, to na wsiach będą drogi
                                  • Gość: k2 Re: piszesz: IP: *.warszawa.vectranet.pl 13.07.12, 10:47
                                    W całej Europie, także w bogatej - zachodniej różne inwestycje uzyskują wsparcie UE. Fundusze strukturalne nie są kierowane jedynie do najbiedniejszych regionów.
                                    Może zamiast narzekać, zanim coś publicznie napiszesz, dowiedz się jak sprawa wygląda naprawdę?

                                    To samo jeśli chodzi o trolejbusy.
                                    Po pierwsze, w latach 80tych zrealizowano w Lublinie szereg strategicznych inwestycji komunikacyjnych, a także wymieniono niemal cały tabor autobusowy właśnie z budżetu centralnego.
                                    Po drugie, trolejbusy w tamtym okresie miały iść w odstawkę. Ten rodzaj komunikacji uznawano za przeżytek i chciano z niego rezygnować.
                                    Po trzecie, rozbudowa w tamtych czasach linii trolejbusowych dziś by nic nie zmieniła, bo tkwią one w tych samych korkach co inne pojazdy.
                                    Po czwarte, moim zdaniem, inwestowanie w trolejbusy nie jest najmądrzejsze. Koszt rozbudowy samej sieci jest bardzo duży, a po tym i tak te pojazdy mogą poruszać się jedynie po wyznaczonych ciągach. Do tego cała trakcja szpeci miasto.
                                    Jeśli zależy miastu na transporcie ekologicznym (co jest jak najbardziej słuszne) to w tym momencie testowane są autobusy elektryczne. Zasięg 100 km na jednym ładowaniu w zupełności na Lublin wystarczy, a bateria ładowana jest ponoć w kilkanaście minut.
                                    • Gość: aron Re: piszesz: IP: *.play-internet.pl 13.07.12, 10:54
                                      rozumiem że w warsiafce w latach 80-tych nie wymieniano autobusów?
                                      • Gość: k2 Re: piszesz: IP: *.warszawa.vectranet.pl 13.07.12, 11:01
                                        nie.
                                        • Gość: aron Re: piszesz: IP: *.play-internet.pl 13.07.12, 11:11
                                          nie w ogóle w warsiafce w latach 80-tych nie kupiono żadnego Ikarusa

                                          buahahahahahahahaahahahhaa ale jesteś tuskowiec
                                          • Gość: aron Re: piszesz: IP: *.play-internet.pl 13.07.12, 11:17
                                            zrób eksperyment - zamknij na 1 dobę mosty w Górze Kalwarii i Wyszogrodzie to zobaczysz jak będzie funkcjonował ten twój wspaniały warsiafski zbiorkom.

                                            myślisz że ktoś tu jeszcze oprócz doćka i bosmana uwierzy w twoje bzdety jak to warsiafka dopłaca do Lublina? zejdź na ziemie
                                            • Gość: k2 Re: piszesz: IP: *.warszawa.vectranet.pl 13.07.12, 11:47
                                              Ile ty masz lat? :)))
                                              Co to w ogóle za bzdety? :)))

                                              Próbujesz udowodnić, że jak zamknie się jakieś drogi to będą korki? No tak. To chyba normalne. Tylko co z tego? :))) Mosty są, mają się dobrze, powstają kolejne tak jak i kolejne mosty i drogi zarówno w mazowieckim jak i lubelskim. Po co je w takim razie zamykać? :))))
                                              • Gość: aron Re: piszesz: IP: *.play-internet.pl 13.07.12, 12:47
                                                ile ty masz lat?
                                                Droga krajowa nr 50 która biegnie przez most w Górze Kalwarii jest obwodnicą Warszawy. Gdyby ten most zamknąć to fajnie by wyglądał twój ukochany super zorganizowany zbiorkom w Warszawie. Czego ci życzę.

                                                Mosty w Warszawie powstają, a w Lublinie nie.

                                                Woj. mazowieckie ma 50 km autostrad - woj. lubelskie zero km.
                                                woj. mazowieckie ma ok. 400 km dróg dwupasmowych - woj. lubelskie 40 km

                                                woj. lubelskie ma 2 mln mieszkańców
                                                czy woj. mazowieckie ma 20 mln?

                                                zamknąć mosty w Górze Kalwarii i Wyszogrodzie trzeba po to żebyś zobaczył jak żyje sie w mieście bez obwodnicy. Rozumiesz? Czy jesteś z PO?
                                                • Gość: k2 Re: piszesz: IP: *.warszawa.vectranet.pl 13.07.12, 12:58
                                                  OK.
                                                  Ale co w związku z tym? :)))
                                                  Gdyby zamknąć ul. Zana to miasteczka akademickiego na Czuby jechałbyś co najmniej godzinę.
                                                  Tylko co z tego? Zana ma się dobrze, tak jak mosty na Wiśle.

                                                  I skąd te dane odnośnie dróg dwujezdniowych?
                                                  Ja w samym Lublinie naliczyłem ponad 40 km dróg dwujezdniowych (Jana Pawła, Nadbystrzycka, Al. Kraśnicki, odcinek Solidarności - Tysiąclecia - Witosa, Unii Lubelskiej, ulice na Czechowie...)
                                                  Znowu kłamiesz? :)))
                                                  • Gość: aron Re: piszesz: IP: *.play-internet.pl 13.07.12, 13:45
                                                    1. Zana to nie obwodnica Lublina. DK 50 to obwodnica Warszawy.
                                                    2. Policz drogi dwujezdniowe w woj. mazowieckim licząc drogi dwujezdniowe w Warszawie
    • microb66 Kolejny szaman od komunikacji .... 19.06.12, 07:46
      Wiecie co, jak to czytam, to mam wrażenie, że kogoś pochrzaniło.
      1) Wszelkie regulacje nie mają sensu, do momentu uruchomienia obwodnicy Lublina.
      2) Pojazdów MPK jeździ mało; w niedziele i święta to już w ogóle tragedia. Przystanki są na jednej ulic są rozdzielone, co powoduje ograniczoną możliwość przesiadek. Znaczy to, że na kiedyś na jednym przystanku miałem dostęp do np. 4 linii, a teraz przystanki podzielono i jest jedna linia na każdym. A jeszcze np. na Sowińskiego jest przystanek w jedną stronę; a w drugą? Dymaj po śniegu po jaja na Al. Racławickie, albo na Głęboką.
      3) Są całe strefy, gdzie do MPK jest na prawdę daleko - np. Miasteczko Akademickie, Skłodowskiej.
      4) W Centrum żyją i pracują ludzie, nie tylko skoczni młodzi. Czy mieszkańcy będą mieli ograniczony dostęp do swoich nieruchomości?
      5) Rower - fajna rzecz, ale też nie dla każdego i nie zawsze - bo jak dojechać rowerem do Centrum? Najpierw trzeba przeżyć jazdę na Kunickiego, Lwowskie, Tysiąclecia.
      6) Istotne może być wprowadzenie komunikacji busowej, by wielkie mercedesy nie dewastowały infrastruktury drogowej.
      7) A był już tu taki magik, co chciał doprowadzić MPK tylko do Dolnej 3-Maja i zrobić dworzec przesiadkowy. Reszta piechotą pod górę.
      8) Polecam trzeźwe spojrzenie na sprawę. Przy tych założeniach miasto nic nie zyska z ze strefy parkowania, a MPK nie zarobi, oraz szlag ekonomiczny trafi Centrum
      • Gość: leszeke Re: Kolejny szaman od komunikacji .... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.12, 08:24
        Zgadzam się z poprzednikiem.
        Poza tym, aby wykorzystac buspasy musi być też odpowiedni sprzęt i kierowcy ...
        Zobaczcie jak radzą sobie kierowcy autobusów w Warszawie czy Poznaniu ...
        A ilu z Was żałowało, że z uprzejmości wypusciło autobus z zatoczki i potem wlokło się za min w obłokach dymu max 30 na godzinę - bo przez wysepki nie można przecież nic wyprzedzić , a panowie z MPK się nie spieszą ... Np. na Willowej to standard ...
        Poza tym spróbujmy może przetestowac coś przyjaznego dla wszystkich - np. system park & drive ? Czyli przynajmniej parkowanie za darmo na obrzeżu dla posiadaczy komunikacji zbiorowej ?Niekoniecznie musi to być od razu wielopoziomowy garaż - wystarczy kawałek ogrodzonego i monitorowanego placu. Moze w ramach eksperymentu "miasto" uruchomiło by cos takiego w likwidowanej siedzibie MPK ? Zbierajac trochę ruchu z Nałęczowskiej i okolic ? Ale na to trzeba by się wyrzec trochę spodziewanych zysków ze sprzedaży. Trzeba wiedzieć czego się chce. jeśłi wypali - potem coś podobnego od strony wjazdu od Kraśnika oraz Piask ?
        Tylko z tych punktów komunikacja musiała by byc naprawdę sprawna, częsta i regularna. Może np. równiez obok bazy MPK na Grygowej ?
        I oczywiście akcja informacyjna, promocyjna ...
        Marzenia ?
      • Gość: sexsowny zenon Problem jest jeden IP: *.lublin.mm.pl 20.06.12, 13:41
        Mianowicie bierze się firmę z Wawy aby rozładowała ruch w Lublinie. Jednakże aby tego dokonać trzeba znać realia miasta i w praktyce trzeba z ruchu ulicznego korzystać przez dłuższy czas aby wyłapać potencjalne problemy. Firma z Wawy o tym nie ma pojęcia bo i mieć nie może. To że w Wawie są buspasy (znajomi mieszkający w Wawie klną na nie ale to już inna kwestia) to nie oznacza że sprawdzą się w Lublinie. Nikt nie zadał sobie trudu aby zastanowić się chociażby nad tym o czym microb66 pisze, mianowicie jakości działania MPK. Nie porównujmy się do Warszawy bo to do niczego nie doprowadzi. Naprawdę fajną rzeczą są światła wraz z licznikami odmierzającymi czas do zmiany sygnalizacji. Zauważyłem, że na takich światłach rzadziej kierowcy przysypiają co chociaż w jakimś stopniu pozwala przyczynić się do rozładowania korków.
        • Gość: leszeke Re: Problemów jest wiele ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.12, 13:57
          Gość portalu: sexsowny zenon napisał(a):
          > ... Naprawdę fajną rzeczą są światła wraz
          > z licznikami odmierzającymi czas do zmiany sygnalizacji. Zauważyłem, że na taki
          > ch światłach rzadziej kierowcy przysypiają co chociaż w jakimś stopniu pozwala
          > przyczynić się do rozładowania korków.
          Takie liczniki z pewnościa są fajne, niedrogie i popularne nawet w krajach arabskich ...
          Ale korki w Lublinie tylko w małej części biora się z tego, że kierowcy "przysypiają". Np. wjeżdżając od strony Warszawy na skrzyżowanie Solidarności / Sikorskiego każdy po odstaniu conajmniej pięciu cykli swiateł ma już dokładnie opanowane kiedy dla niego będzie jego kolej, ale zielone pali sie tam tak krótko, że jak przejadą w jednym cyklu trzy ciężarówki to sukces ...

          Natomiast odrębnym zagadnieniem jest chyba typowo lubelska mentalność kierowców, że jak skręcam w lewo na skrzyżowaniu wielofazowym, to mi się nie spieszy, nieważne ile samochodów jest za mna, ze blokuje rownież pas do ruchu na wprost ...
          • Gość: bosman bo to ... IP: *.centertel.pl 20.06.12, 14:06
            wicie panie, jak kto zwyczajny że musi kunia zaciąć by ruszyć to nie wi, że gdy zapali siem zółte to trza bieg wrzucić, dopiero gdy zapali siem zielune to przódzi czeka, czy czasem nie bandzie barzej zielone, potem szuka wajchy i sprzęgła no i wioooooo - przejeżdża na żółtym...
          • Gość: sexsowny zenon Re: Problemów jest wiele ... IP: *.lublin.mm.pl 20.06.12, 14:21
            > Ale korki w Lublinie tylko w małej części biora się z tego, że kierowcy "przysy
            > piają". Np. wjeżdżając od strony Warszawy na skrzyżowanie Solidarności / Sikors
            > kiego każdy po odstaniu conajmniej pięciu cykli swiateł ma już dokładnie opanow
            > ane kiedy dla niego będzie jego kolej, ale zielone pali sie tam tak krótko, że
            > jak przejadą w jednym cyklu trzy ciężarówki to sukces ...

            Dlatego też napisałem, że mogą pomóc w rozkorkowaniu a nie że rozkorkują. Co do krajów arabskich to widziałem takie światła w Kairze, z tym że tam to akurat nie zdaje egzaminu bo nikt na światła nie patrzy ;).
            Co do długości cyklów to podobnie jest na Ducha. Rano korek sięga za skrzyżowanie Willowa/Poligonowa. Zielone światło jest tam za krótko, podczas gdy np. wielokrotnie jest tak że zielone pali się na Solidarności w kierunku Warszawy podczas gdy żaden samochód nawet tamtędy nie jedzie.
          • Gość: aron Re: Problemów jest wiele ... IP: *.paradowski.pl 20.06.12, 15:31
            mentalnośc kierowców garwolińskich też była "zła" a jak powstała obwodnica to korki sie skończyły

            typowa antywschodnia propaganda. Jak w warsiafce są korki no to trzeba autostrady i obwodnice budować, a jak w Lublinie to mentalność kierowców
    • Gość: bosman Istnieje takie prawo Murphy'ego... IP: *.centertel.pl 19.06.12, 09:21
      ,,ludzie decydują się na rozsądne rozwiązanie po wykorzystaniu wszystkich innych".
      Rozprzestrzenienie się durnych pomysłów jest raczej pewne i nasza "waaaaaadza" nie omieszka z tego skorzystać. Ale zanim dojdą do "rozsądnych rozwiązań" drogo nas, mieszkańców będzie to kosztowało.
    • Gość: sexsowny zenon Re: Buspasy na Narutowicza, Zamojskiej a nawet Ko IP: *.lublin.mm.pl 20.06.12, 13:29
      Znowu głupawe buspasy, które zakorkują całkowicie centrum Lublina. Zrobienie np. budpasów na lipowej czy racławickiej oznacza iż w każdym kierunku pozostanie jeden pas ruchu. Dodatkowo ciekawe jak miałyby te bus pasy przebiegać, np. jadąc od centrum lewy pas na racławickiej przy skrzyżowaniu z sowińskiego jest zakorkowany bo auta skręcają w lewo w sowińskiego (podobnie ze spadochroniarzy), zatem jeżeli bus pas "pójdzie" po całości po prawej stronie to racławickie stoją i kwiczą.
      Jeden pomysł jest dobry, tj. aby przejazd z dzielnicy do dzielnicy nie odbywał się przez centrum, szkoda tylko że nie napisano jak to ma być osiągnięte.
      • Gość: bosman najbardziej mnie rajcują... IP: *.centertel.pl 20.06.12, 14:08
        te buspasy na Kołłataja, albo np. na 3 Maja i Dolnej 3 Maja. Niezłe jaja.
        • Gość: sexsowny zenon Re: najbardziej mnie rajcują... IP: *.lublin.mm.pl 20.06.12, 14:22
          Rzeczywiście chciałbym poznać szczegóły tych buspasów :))
        • Gość: leszeke Re: najbardziej mnie rajcują... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.12, 15:01
          Ale pomyślcie, jaby wprowadzili te buspasy, a potem po miesiącu (albo w wariancie pesymistycznym - po kolejnych wyborach) by to znieśli - jaka by była ulga ? uff ...
          • Gość: bosman tak, na zasadzie: IP: *.centertel.pl 20.06.12, 15:53
            Siedzi Jaś na ławce w parku w Tworkach i napierdziela fiuta młotkiem.
            - Jasiu, co robisz?
            - Walę konia, panie dochtorze.
            - I sprawia ci to przyjemność?
            - Tak, gdy nie trafię.
            • arojamajka22 bee buspasy 20.06.12, 23:24
              znów się czepili tych buspasów które zlikwidują korków a nawet je powiększą. Nie znam miasta w którym buspasy rozładowały by korki jak sie mylę proszę o poprawę wprowadzając te buspasy drogówka będzie mieć dodatkowy zarobek
              • Gość: leszeke Re: bee buspasy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.12, 10:21
                arojamajka22 napisał:
                > znów się czepili tych buspasów które zlikwidują korków a nawet je powiększą. Ni
                > e znam miasta w którym buspasy rozładowały by korki jak sie mylę proszę o popra
                > wę wprowadzając te buspasy drogówka będzie mieć dodatkowy zarobek

                Jako kierowca "osobowy" oczywiście nie jestem zwolennikiem buspasów w Lublinie. Ale celem buspasów nie jest w żadnym przypadku i mieście rozładowanie korków ... Celem jest umożliwienie przejazdu jak najwiekszej liczby pasażerów komunikacji publicznej w możliwie najkrótszym czasie ... Tylko wszystkie miasta robia to tak, żeby jednak nie sparaliżować totalnie ruchu innych pojazdów - czyli na ulicach gdzie jest taka możliwość ... A w Lublinie takich jak na lekarstwo - nawet jak jest trzy pasy ruchu w jedną stronę - to co chwilę światła, więc kolejka samochodów pod tymi światłami ... Obiecanki o synhronizacji można włożyc między bajki ... I nie piszcie zaraz, ze to wina kierowców którzy nie umieją ruszać spod świateł. Itd.
                • Gość: sexsowny zenon Re: bee buspasy IP: *.lublin.mm.pl 21.06.12, 10:52
                  Zawsze mówiono, że celem buspasów jest zmniejszenie korków poprzez "przekonanie" kierowców osobówek do korzystania z komunikacji miejskiej. "Przekonanie" to miało polegać na tym, że właśnie szybko przedostaniemy się z miejsca a do miejsca b.
                  Zatem argumentowano, że auta zostaną w domach i nawet ten jeden zajęty pas doprowadzi w praktyce do zmniejszenia korków.
                  • Gość: leszeke Re: bee buspasy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.12, 10:59
                    > Zawsze mówiono, że celem buspasów jest zmniejszenie korków poprzez "przekonanie
                    > " kierowców osobówek do korzystania z komunikacji miejskiej. "Przekonanie" to m
                    > iało polegać na tym, że właśnie szybko przedostaniemy się z miejsca a do miejsc
                    > a b.
                    > Zatem argumentowano, że auta zostaną w domach i nawet ten jeden zajęty pas dopr
                    > owadzi w praktyce do zmniejszenia korków.

                    Zatem koncepcja "lubelska" była by rzeczywiście genialna - na niektórych ulicach pozostały by tylko buspasy, rzeczywiście radykalnie powodujac zmniejszenie korków - na tych ulicach - bo nikt poza pojazdami uprzywilejowanymi nie mógłby po nich jeździć. Pytanie - co z innymi ulicami ? "Zabusować" całe miasto ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka