Dodaj do ulubionych

Piękna Asia!!!

24.07.12, 22:46
Chyba rok temu pisałem (A wszystko te czarne oczy) Ale dzisiaj poszedłem sobie na piwo. I co? A no zobaczyłem dziewczę młodziutkie . Śliczna jak laleczka i milutka .Asia ma na imię (knajpa na SM) (W sobotę stawiam piwo temu który znajdzie Asię!!!
Obserwuj wątek
    • zubelz Re: Piękna Asia!!! 24.07.12, 23:05
      zubelz napisał:

      > Chyba rok temu pisałem (A wszystko te czarne oczy) Była piękna dziewczyna. Ale dzisiaj poszedłem sobie
      > na piwo. I co? A no zobaczyłem dziewczę młodziutkie . Śliczna jak laleczka i mi
      > lutka .Asia ma na imię (knajpa na SM) (W sobotę stawiam piwo temu który znajdzi
      > e Asię!!!
      Asiu!!! ratuj!!! Bądź (opryskliwa) dla innych.
      • kainel.kemezrp zachwyca mnie zachwyt 24.07.12, 23:19
        ;-)
        • ejno Re: zachwyca mnie zachwyt 27.07.12, 18:35
          Noszzzzz ja też bym się piwa napiła.....jakaś podpowiedź? Znak szczególny? Przecież jest tyle ładnych Aś, że ciężko będzie trafić i wygrać to piwo!!!;P
          • zubelz Re: zachwyca mnie zachwyt 27.07.12, 20:49
            Oto podpowiedź. Bliżej Bramy Trynitarskiej. Dla Ciebie wyjątek "ejno "zapraszam na piwo i to bez tej zgadywanki. (Jesteś bardziej tajemnicza jak Asia).
            • ejno Re: zachwyca mnie zachwyt 27.07.12, 20:55
              Ależ dziękuję bardzo za zaproszenie, jednak pozostanę na etapie poszukiwań tajemniczej Asi:) Co do podpowiedzi to może Asia ma jakieś znak szczególny poza tym, że jest piękna? ;)
              • zubelz Re: zachwyca mnie zachwyt 27.07.12, 21:03
                ejno napisała:

                > Ależ dziękuję bardzo za zaproszenie, jednak pozostanę na etapie poszukiwań taje
                > mniczej Asi:) Co do podpowiedzi to może Asia ma jakieś znak szczególny poza tym
                > , że jest piękna? ;)
                Ma i to nie jeden. Jest blondyną i bardzo milutką. (tak na początek)
                • ejno Re: zachwyca mnie zachwyt 27.07.12, 21:10
                  Coś czuję, że to będzie szukanie igły w stogu siana:)
                  • psotnik.kolatek Re: zachwyca mnie zachwyt 27.07.12, 21:35
                    Podpowiem Ci, ejno. Weź ze sobą na poszukiwania magnes ;-)
                    • ejno Re: zachwyca mnie zachwyt 27.07.12, 21:47
                      A po chorobę mi magnez? Ja chce ją znaleźć, żeby wygrać piwo:) Jeszcze się potem ode mnie nie odczepi hehehehe:)
                      • wampir-wampir Re: zachwyca mnie zachwyt 27.07.12, 22:01
                        Ale po co masz wygrywać, skoro Zubelz stawia bez żadnych warunków? Ja zresztą też, to już masz dwa ;-)))
                        • ejno Re: zachwyca mnie zachwyt 27.07.12, 22:07
                          Nieeeeee nooooooo chłopaki z wami to nawet rywalizować się nie da, od razu browar na stół ;)
                      • psotnik.kolatek Re: zachwyca mnie zachwyt 27.07.12, 22:04
                        Magnez też możesz wziąć (piwsko go wypłukuje), ale na "igłę w stogu siana" najlepszy jest magnes ;-P
                        • ejno Re: zachwyca mnie zachwyt 27.07.12, 22:11
                          Ja się ogólnie igieł boję, ryzykować nie będę:)
                          • kainel.kemezrp magnes przyciąga żelazo 27.07.12, 23:04
                            a żelaza gdzież więcej niż zbroi?
                            ;-)
                            coś czuję że zublez ma podobny mojemu gust
                            przy czym ja myślę o biesiadzie i napitku
                            na pierwszym miejscu ;-)
                            ...
                            hmm igła i zbroja coś mi to jakby nasuwa...
                            pzdr.
    • Gość: bosman nie zazdroszczę Ci zubelzie... IP: *.centertel.pl 30.07.12, 14:29
      bo w czwartek w Rucianem Nidzie też widziałem cud dziewczę: lat może 20, kruczoczarne włosy, oczy ciemno-piwne, obramowanie oczu czarne ale delikatne, cera śniada, drobna, zgrabna, bardzo miła i obrotna. Nie będę jej ukrywał - pracuje za barem w cukierni z lodami, goframi i deserami owocowymi na "deptaku". Skomponowała mi deser owocowy (mniam mniam) i podała z czarującym uśmiechem. Niestety, nie wiem jak ma na imię...
      Ruciane Nida

      Kupiłem sobie za dwa dolary
      Uśmiech barmanki z Vancouver,
      A całą resztę, jak podejrzewam,
      Otrzymać mógłbym za stówę.

      I nawet nie wiesz, Ty moja dziewczyno,
      Ile Ci mógłbym zapłacić,
      Ile żeś warta jest w tej walucie,
      Od której się nie wzbogacisz.

      Tak więc zostałem przy jednym piwku
      I przy tym Twoim uśmiechu,
      Lecz choć marzenia się nie spełniły,
      Nie mogę mówić o pechu.

      Cóż, że koledze się poszczęściło,
      Pewno miał więcej waluty,
      Ja mam Twój uśmiech i jest mi miło,
      A on - rano wrócił zapruty.

      Kupiłem sobie uśmiech barmanki
      Za bardzo tanie pieniądze.
      Gdy kiedyś jeszcze będę w Vancouver,
      Do tego baru zabłądzę.

      A kiedy ona wzrokiem mnie muśnie,
      Położę łokcie na blacie
      I będę czekał na taki uśmiech,
      Za który nic nie zapłacę.

      Kupiłem sobie za dwa dolary
      Uśmiech barmanki z Vancouver,
      A całą resztę, jak podejrzewam,
      Mógłbym otrzymać za stówę.

      Barmanka z Vancouver
      • kainel.kemezrp a więc jakże to 30.07.12, 14:52
        do Zbrojowni nam iść
        czy do Gramofonu iść
        ...
        kruczo czarne powiadasz Bosmanie?
        Ruciane Nida
        o kusicielu usmiechowy jeden ;-)
        • Gość: bosman no cóż... IP: *.centertel.pl 30.07.12, 15:10
          oczarowanie urodą i elokwencją. Te oczarowania dozwolone są w każdym wieku.

          W pociągu, w przedziale, pan z sumiastym wąsem, bardzo elegancki, mocno szpakowaty, aczkolwiek doskonale utrzymany prowadzi (zaciągając kresowym akcentem) ożywiona rozmowę ze ślicznym młodym dziewczęciem. Jest zachwycony urodą, elokwencją, wiedzą i błyskotliwością dziewczęcia. Ona również mile zaskoczona jasnością umysłu mocno starszego pana pyta nieśmiało:
          - przepraszam najmocniej, że zapytam: ile pan ma lat?
          - osiemdziesiąt pięć - odpowiada pan, zaciągając z wileńska
          - och! nigdy bym panu nie dała - odpowiada zachwycone dziadkiem dziewczę.
          - i prosić bym nie śmiał odrzekł dziadek podkręcając siwego wąsa.
          • kainel.kemezrp ;-P 30.07.12, 16:52
            :-P piękne
          • empi Re: no cóż... 30.07.12, 17:50
            Te oczarowania dozwolone są w każdym wieku.
            pozostały tylko oczarowania? :)

            Nauczycielka pyta dzieci o ich zwierzątka. Podchodzi do Jasia i pyta:
            - Jasiu, masz może pieska?
            - Mieliśmy kiedyś psa, ale go zabiliśmy, bo ja mięsa nie jadłem, ojciec nie jadł i matka też nie jadła, a dla jednego psa nie będziemy mięsa kupować.
            - Jasiu, to straszne. A kotka nie masz?
            - Mieliśmy też i kotka, ale go zabiliśmy bo ja mleka nie piłem, ojciec i matka też nie, a dla jednego kota nie będziemy mleka kupować.
            - Jasiu, co ty mówisz?! Przyjdź jutro z mamą!
            - Miałem kiedyś mamę, ale się jej z tatą pozbyliśmy, bo ja jeszcze nie bzykam, tata już nie może, a dla sąsiada nie będziemy trzymać.
            pzdr.
            • _aaa_ Re: no cóż... 30.07.12, 18:44
              No pięknie, pieknie.

              Pozwolę sobie zacytować znajomego.
              (znana publicznie postać, wielce sympatyczna z przeogromnym poczuciem humoru)

              "Kilka dni temu jechałem tramwajem. Tłok był niewielki, ale siedzących miejsc juz nie było.
              Stanąłem więc nieopodal drzwi. Bładząc wzrokiem w tramwajowej przestrzeni, napotkałem nagle
              spojrzenie dwojga przepięknych oczu. Równie piękny był usmiech, który przesłała mi ich właścicielka.
              Męzczyzną w końcu jestem już nie najmłodszym, ale ciągle przystojnym, ba, odrobina siwizny na skroniach dodaje mi uroku:P Poczułem wiszący w powietrzu słodki zapach flirtu.
              Uśmiechnąłem się również do pieknej dziewczyny, na co ona odpowiedziała lekkim, przyzwalającym skinieniem głowy.
              Uwydatniłem zatem samczą pierś i podszedlem do dziewczęcia.
              Już miałem jakoś przyjemnie zagadnąć, ale uprzedziła mnie:
              - Bardzo proszę, niech pan usiądzie.
              Po czym uśmiechnęła się raz jeszcze, wstała ustępując mi miejsca i odeszła.


              :))))
              • zubelz Re: no cóż... 30.07.12, 22:30
                Myślałem że tylko Asia jest dobrze wychowana (w obecnych czasach), ale jednak za moich młodych lat nie tylko ja taki byłem.
                "Już miałem jakoś przyjemnie zagadnąć, ale uprzedziła mnie:
                - Bardzo proszę, niech pan usiądzie.
                Po czym uśmiechnęła się raz jeszcze, wstała ustępując mi miejsca i odeszła. "

                Teraz powiem. Obok Gramofonu.
































                • dociek Są spojrzenia i spojrzenia... 30.07.12, 23:19
                  Siedząc w autobusie spostrzegłem, że młode dziewczę niebanalnej urody często zerka w moją stronę. Odwzajemniłem zainteresowanie swoim spojrzeniem i uśmiechem ciepłym, acz zdystansowanym. Było to miłe zderzenie bardzo statecznej dojrzałości ze słonecznym błyskiem młodości - dużych, pełnych ciekawości świata oczu. Z pewnym zainteresowaniem uniosłem lekko krzaczaste, acz przystrzyżone brwi i oczekiwałem na ciąg dalszy. ...
                  - Wie pan, że jak tak patrzę na pana, to przypomina się mi nasz Gryzak. Najwspanialszy bokser, który zdechł przed rokiem. Pan ma niemal takie same rozmarzone spojrzenie... ;-)))
                  • zubelz Re: Są spojrzenia i spojrzenia... 30.07.12, 23:30
                    Doćku. To taki nasz los. Też nie tak dawno na Solinie, takie młode dziewczę porównało mnie do jej kota. Powiedziała dosłownie. "Jesteś taki jak mój kot. Gdy go głaszczę to ogon też mu staje"
                    • zubelz Re: Są spojrzenia i spojrzenia... 30.07.12, 23:42
                      zubelz napisał:

                      > Doćku. To taki nasz los. Też nie tak dawno na Solinie, takie młode dziewczę por
                      > ównało mnie do jej kota. Powiedziała dosłownie. "Jesteś taki jak mój kot. Gdy g
                      > o głaszczę to ogon też mu staje
                      z tyłu ogona nie mam, a jedynie jak większość homo sapiens została mi tylko kość ogonowa.
            • Gość: bosman empi - skąd ten pesymizm? IP: *.centertel.pl 31.07.12, 08:19
              czyżbyś zapomniał , że mięśnie, organy nie używane ulegają atrofii?

              Pyta facet faceta na ulicy:
              - Panie, jak dojść do filharmonii?
              - Ćwiczyć kochany, ćwiczyć!


              I nie trzeba zabijać mamusi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka