Dodaj do ulubionych

mandragora czyli poszedłem płotki obejrzeć

08.08.12, 09:04
byłem w L
i postanowiłem pozerkać na ludzi nie przed redakcją ale tam gdzie się błaźni Hubert Mącik czyli na Rynku
wypiłem Perłę w Mandragorze
bardzo smaczne piwo - naprawdę
pozerkałem
L wygląda zadowalajaco ;-)
trochę się ludzie nadal nie uśmiechają - tu można by cóś zmienić
Obserwuj wątek
    • wampir-wampir Re: mandragora czyli poszedłem płotki obejrzeć 08.08.12, 09:17
      Spróbuj rezanego w Czeskiej Piwnicy - piszę po polsku, bo nie chce mi się oryginalnych literek wklejać. Pycha ;-)))
      Też niedawno patrzyłem na Lublin, na ludzi i na sztukmistrzów. Całkiem OK się to wszystko przedstawia. A uśmiech? Też mi go brakowało, ale może to przez te upały ;-)))
      • kainel.kemezrp niezła myśl ;-) 08.08.12, 09:23
        planuje niespodziewankę dla Słonka
        będziemy w L niedługo i mam pewien plan
        rezane będzie akurat po drodze ;-)
        • ejno Re: niezła myśl ;-) 08.08.12, 09:47
          Ja też proponuję Czeskie piwnice i piwo ciemne, jak dla mnie rewelacyjne:)

          Saris
          • wampir-wampir Re: niezła myśl ;-) 08.08.12, 17:28
            Rezane to jasne z ciemnym lane warstwowo. Dla mnie numer 1. Jest też mieszane, ale zapomniałem nazwy :-)))
            • ejno Re: niezła myśl ;-) 08.08.12, 18:15
              też dobre:)
              • dociek Re: niezła myśl ;-) 08.08.12, 18:19
                Od miesiąca nie palę. Może teraz kolej na piwo? Zaniechać?
                • ejno Re: niezła myśl ;-) 08.08.12, 18:31
                  Jeżeli to dla zdrowotności to zaniechać:)
                  • wampir-wampir Re: niezła myśl ;-) 08.08.12, 20:05
                    E tam, piwo jest zdrowe :-)))
                    • wampir-wampir Re: niezła myśl ;-) 08.08.12, 20:06
                      Ale bez papierosa oczywiście inaczej smakuje. Mnie prawdę mówiąc nie smakuje wtedy w ogóle.
                      • dociek Re: niezła myśl ;-) 08.08.12, 20:10
                        Otóż to, otóż to... Nie ten smak, nie ten klimat... Ach gdzież te minione spotkania w ogródkach i piwnicznych pubach...
                        • ejno Re: niezła myśl ;-) 08.08.12, 21:57
                          Można chodzić na sok:) palić się wówczas nie chce, tak jak przy piwie:)
                          • wampir-wampir Re: niezła myśl ;-) 08.08.12, 22:04
                            Można krakowskim targiem zamawiać piwo z sokiem. Czy się nie chce palić nie wiem, ale można sprawdzić organoleptycznie :-)))
                            • Gość: bosman chce się... IP: *.centertel.pl 09.08.12, 10:47
                              sprawdzałem.
                    • _aaa_ Re: niezła myśl ;-) 08.08.12, 22:04
                      wampir-wampir napisał:

                      > E tam, piwo jest zdrowe :-)))


                      No nie dla wszystkich, czego jestem chodzącym dowodem.
                      Poza tym, mężczyźni powinni uważać z jego spożyciem.
                      Zawiera ono bowiem znaczną ilośc estrogenów, co owszem,
                      na pojawienie się kobiecej intuicji możewpłynąć, ale na podniesienie
                      libido to już nie koniecznie:)))
                      • wampir-wampir Re: niezła myśl ;-) 08.08.12, 22:06
                        Trzeba by być piwnym opojem, żeby to odczuć. My som kulturalne pany. Piwo, jak każdy trunek jest zdrowe, gdy pijane z umiarem :-)))
                        • _aaa_ Re: niezła myśl ;-) 08.08.12, 22:14
                          U mnie umiar to zero spożycia. Każda inna ilość oznacza poważne kłopoty żołądkowe.

                          A co do palenia przy ww. Wczoraj nawiedził mnie kumpel i oznajmił, ze doznał objawiania.
                          Jedno piwo, jeden joint równa sie mega zabawa i zero kaca. No i jaka oszczędność.
                          A całe dorosłe zycie chlał na potęgę bydoznać nirvany, która okazała się bliższa i tańsza w dotarciu niz by sie spodziewał. Poza tym jakie to eko:)))
                          • wampir-wampir Re: niezła myśl ;-) 08.08.12, 23:08
                            Do trawki powinno się dołączać instrukcję - działa tak jak byś chciał, z dodatkiem słąbego alkoholu lub kieliszka wódki. Kolega nie był wcześniej zorientowany?

                            :-)))
                            • _aaa_ Re: niezła myśl ;-) 08.08.12, 23:32
                              Nie był. Sam się onegdajnie podejrzewał,
                              że mu ta orientacja może się przydać.
                              Ale napiszę szczerze, jest w tejnowejfascynacji uroczy.
                              I tak niech trzyma:)))
    • kainel.kemezrp no to coś jeszcze o tej Mandragorze może 09.08.12, 08:48
      poszedłem akurat tam w sumie chyba przez te gazetowe nachalne reklamy
      do tej pory miałem uraz do mandragory jako że od kilku lat wisi mi ona kawę którą zamówiłem zapłaciłem i nigdy nie dostałem...
      cóż może kiedyś dostanę jeszcze
      pamiętliwy jestem bo kawa jest jednym z moich uzależnień
      palenie wzorem Wampira chciałbym odstawić nawet dostałem od uroczej pani doktor receptę na Tabex (to jawna reklama cytyzyny ze złotokapu - to doskonały środek niwelujący głód nikotynowy - sprawdziłem i dlatego polecam)
      ale miało być o Mandragorze
      tak więc powitano mnie zaskakująco bo żadnym tam Szalom tylko swojskim Dzieńdobry (był dobry faktycznie)
      kelner którego oceniłbym na 8-9 w 10 stopniowej skali szybko przełamał moje uprzedzenie
      a piwo które podał mnie zaskoczyło smakiem jak znalazł
      w przeciwnym kącie ogródka siedziała sobie właścicielka ta od przodków w oknach i przesuwania parasoli
      obserwowałem ja nieco
      coś tam sobie skrobała w kajetach
      trochę gadała z gośćmi o jakimś klezmerskim 15 leciu które podobno blisko
      jakiegoś gościa w gajerze spławiła dość sympatycznie (może roboty szukał może był akwizytorem)
      Rozmawiała również z p. Anią (chyba takie imię) - owa Ania hmm w moim typie kobietka
      tak więc napasłem jej widokiem swój gust
      ale jako że piłem piwo nie skupiałem się na cukierkach - zresztą Bombonierka mi się marzy a nie ślad tu i ówdzie ;-)

      ...
      czy Turnau nie przypomina wam Rilliana? Mnie owszem.
      ...
      hmmm wspomniany cukierek rozmawiał z imć Kozłowską o portalu odsłoniętym i jakiejś promocji z tym związanej
      nieładnie podsłuchiwać ale przyjemnie - fajny temat na degustację dobrego piwka
      no i walory de gustibus...
      bardzo miło mówiąc krótko
      pisać dalej?
      • wampir-wampir Re: no to coś jeszcze o tej Mandragorze może 09.08.12, 09:59
        Odstawić to chciałbyś wzorem Doćka, ja palę :-)))
        Co do reklam - głód nikotonywy skutecznie ponoć niweluje i os nikotyny odrzuca Zyban, w psychiatrii stosowany na depresję jako Wellburtin. Podaję tę drugą nazwę, bo w odróżnieniu od Zybanu (340 PLN) jest refundowany (80), ale to ta sama substancja. Oczywiście nie na każdego działa. 90% ludzi bezproblemowo rzuca palenie na tym leku, ja przez trzy miesiące stosowania nie zauważyłem żadnego efektu, ale ja baaardzo lubię palić ;-)))
        Co do Mandragory z kolei - bardzo sympatyczne były początki tej knajpki - świetny wystrój, oprawa graficzna - strona www i pocztówki firmowe - mam kilka do tej pory, bezpretensjonalni kelnerzy i kelnerka. Potem się to zmieniło in minus i od tej pory omijam, choć doceniam najładniejszy ogródek na Starym Mieście i dość interesujący sklepik.
        Właścicielka penie pozostała miła, ale nie mnie o tym sądzić, bo ostatni raz spotkałem ją na Krakowskim.
        I co do przodków w oknach, jak to ująłeś. Uważam, że kamieniczki na SM wymagają solidnych remontów, a nie takich działań. Pomysł ciekawy, ale to przecież wizytówka Lublina. Fatalnie wygladają te odrapane mury i zabite dechami okna. Niektóre rzeczywiście zasłaniają przodkowie, ale chyba nie o to chodzi. Marzy mi się pięknie odrestaurowana Starówka. Sorry Doćku, wiem że Starówki w Lublinie niet, ale nie lubię się powtarzać ;-)))
        • kainel.kemezrp teraz biorę Zamur 09.08.12, 10:19
          antybiotyk znaczy...
          ...
          z tym wzorem to fakt po Doćku bym obrał drogę
          ale palić to lubię jak i Ty
          nałóg ale i lubię
          ale chcę lubić nie palić
          ...
          wszystko zgoda co do starego miasta
          i tych fotek
          mnie one tam przekonują tj nad mandragorą - wiadomo kto zacz i czemu wisi tam
          gdzie indziej już mniej bo nie wiadomo kto to i za co wisi
          znaczy wisi bez sensu i bez winy
          ...
          z właścicielką nie gadałem
          poszedłem w sumie popatrzeć na ludzi a nie gadać
          ludzi ładnych ma lublin naprawdę
          tylko mało radosnych i trudno się dziwić link
          tak ogólniej to spacer przez L był ciekawy
          od czasu do czasu L da się znieść
          hmm mijałem Skrzypczaka w knajpce jego ale nie wszedłem sprawdzić czy maja kasę fiskalną - jakoś na kawę Fair trade nie miałem nastroju
          ale kiedyś tam zajdę i napiszę
          inne ciekawostki też mijałem
          i w sumie miałem dobry dzień
          i to mnie nawet nieco zaskoczyło
          bo się po L tego nie spodziewałem
          pzdr.
          • Gość: bosman jak więc widzisz Leniaku... IP: *.centertel.pl 09.08.12, 11:08
            "nie taki diabeł czarny jak go malują". Wpadaj częściej. W Mandragorze też się kiedyś naciąłem - na żarełko: niesmaczne, mięso twarde, zupa bez smaku, wszystko zimne. Byłem dwa razy - pierwszy i ostatni.
            List stolarza dla mnie wstrząsający. Przypuszczam, że niedługo będę miał podobne problemy, z tym, że jestem nieco starszy i na saksy już nie wyjadę.
            Dzięki [komuś :-)] za wzmiankę o czeskim ciemnym browarku, z przyjemnością popróbuję. Czy to piwko w rodzaju Guinnessa, Portera?
            • Gość: bosman chyba ... IP: *.centertel.pl 09.08.12, 11:09
              Porteru a nie Portera? Mam rację?
              • Gość: kainel Re: chyba wszystko jedno IP: 62.244.131.* 09.08.12, 12:05
                przeczytałem ostatnio że porter to piwo górnej fermentacji a dokładniej mieszanka trzech ale: pale mild i brown...
                aczkolwiek nasze polskie portery sa dolnej fermentacji i zwą się porterami bałtyckimi ;-)
                to krojone to chyba dwa piwa ciemne i jasne w jednej szklanicy - takie warstwy...
                tak się misiowi zdaje...
                ...
                wiesz sam tego diabła maluję i od czasu do czasu muszę zerknąć jednak na niego by nie zacząć dogmatycznie wierzyć w konterfekt który sam tworzę
                tak trzeba dla zdrowia robić podobno ;-)
                pzdr.
                • Gość: bosman no to gdy już zerkasz na niego... IP: *.centertel.pl 09.08.12, 14:03
                  powiedz: dobry czarcik, dobry....pogładź się po główce (no no! bez skojarzeń;-)), różki stępieją, czółko się wypogodzi i znów .......... hyc do, dajmy na to, Biesów, na tarasik. Zassij tequilqę i wszystko wróci do normy.
                  • kainel.kemezrp mój czart stróż ;-) 09.08.12, 16:27
                    Biesy lubi bo wspomina ze mną Alę Sanakiewicz - ech były czasy że się tam biesowało za barem...
                    teqilę też lubi ale przypomina mu ona miodosytnię raczej gdzie zanim ona powstała (znaczy zmieniła nazwę się miało krerdyt od zasiłku do zasiłku ;-)
                    ...
                    głaski lubię (skoro o skojarzeniach mowa to pomnisz co mówił Allen o przytulaniu?)
                    czoło mam wysokie aż do pleców ma się więc co wypogadzać
                    rogi zaś - wierzę ci na słowo bo z racji wieku jesteś zapewne bardziej doświadczony w ich noszeniu ;-)
                    z tym że wiesz jak już mam to wolę żeby były ostre jak ostrze satyry (satyra to samica satyra również) niegdysiejszego Czarta
                    który znów kojarzy się mi z Alą Sanakiewicz
                    i rondo takie mi wyszło ;-)

                    ...
                    tydzień z hakiem dobrze było mi w Lublinie...
                    ...
                    och Bosmanie kusicielu...
                    pzdr.
                    • Gość: bosman oj tak tak... IP: *.centertel.pl 09.08.12, 22:58
                      za czasów Ali to były Biesy... Za barem stał taki młody chłopak, aktor z "Andersena", wypadło mi z czachy jego imię, chyba Jacek...wiem!!! - Dragun!!! Sporo lat nie widziałem się z nim, w przeszłosci kilka wiaderek gorzałeczki wypiliśmy.
                      Pisałem o różkach, takich którymi można "kolnąć" lub ubóść (i tu masz rację, powinny być ostre) a nie o takich z którymi w drzwiach się nie mieścisz ;-). Lepiej o nich nie wiedzieć. Może i mam ale dzisiaj już mi to wisi ;-)
                      • kainel.kemezrp U Ali były tuzy kelnerstwa 10.08.12, 08:30
                        a przez chwilę i ja niegodny ich uczeń marnotrawny
                        wiszące rogi? to faktycznie lepiej nie wiedzieć ;-)
                        co znaczy że to jednak Ty masz rację
                        pzdr.
      • rilian hmmmm 09.08.12, 17:40
        faktycznie, turnau roztyty tu jakby. więc podobny. powiedzmy.
        książka skończona, czas wstać z fotela i zacząć się ruszać...
        • zubelz Re: hmmmm 09.08.12, 20:54
          Rilanie.
          Miałem kilku kolegów o ciele Adonisa i co, ano to że jeszcze tu jestem a oni już nie. Siłownia,Viagra i inne preparaty tak ich wyleczyły że zapominali jak się nazywają . Nie mogli trafić do kibelka (zawsze opaleni,niby bez grama tłuszczu ). Ale coś za coś. Mózg zarósł tłuszczem. Miast go używać, oni zwracali uwagę na ciało.
        • kainel.kemezrp mógłbym rzec żeś ładniejszy ale 10.08.12, 08:28
          nieco było by to nieszczere bo cię wszak na oczy nie widziałem ;-)
          pisz kiedy publikacja!
          ostatnio nie śledziłem co porabiasz na tym śląsku wiec nie wiem czy naukowo się produkowałeś czy może przelewałeś na papier słowa brzęczącej nieustępliwie w duszy muzy?
          tak czy siak skoro opus fini coronatum est (marna ta moja łacina) to czas na wycieczkę do L.
          wiesz "...O tem że dumać na opolskim bruku,. Przynosząc z miasta uszy pełne stuku,. Przekleństw i kłamstwa, niewczesnych zamiarów, Za późnych żalów, potępieńczych swarów!...
          ...Lublinio ojczyzno moja ty jesteś jak zdrowie..."

          pzdr.
          • rilian Re: mógłbym rzec żeś ładniejszy ale 15.08.12, 09:11
            nawet jak się nie ma ze mną łączności na błękitnym portalu, z powodu tych czy innych zaszłości, da się śledzić mnie od strony interesującej Cię na tej witrynie. właśnie skończyłem książkę o nigdy nie opisanej ikonografii Piotra Skargi. ma ona szansę pojawić się w księgarniach w okolicach wszystkich świętych. mam nadzieję, że na jej podstawie dostojna rada wydziału potwierdzi moją samodzielność. jakoś nie starcza mi sił i chęci, by sfinalizować praktycznie wymyśloną księgę lubelskich pomników...
            • kainel.kemezrp samodzielnośc Riliana niech 15.08.12, 09:19
              rada stwierdzi - tego jej życzę...
              fajny temat tak na marginesie - kilka miesięcy temu się zaczytywałem w Kazaniach
              hmm tak sobie myślę że decyzja rady doda ci sił aczkolwiek jak to po pracy odpocząć musisz
              i wtedy Lublin zyska coś ciekawego
              pozdrowki
              ps. swoją droga idę flagę dziś wywiesić - jest szansa fetować zwycięstwo ;-)
            • kainel.kemezrp rogaty łeb mój chylę 15.08.12, 09:33
              chwalić nie uchodzi ale wspomnę że dostrzegłem Lux w akapicie skończonym słowami: "Krytykiem sztuki, choć bywam nim, nie każę się nazywać i nie będę się tak pisać długo."
              ...
              ciekawy ten licencjat Jakuba BEJKO inne zresztą również
              magisterka Agnieszk PYKI ;-)
              ...
              ciekawą masz stronę
              pzdr.
              • rilian Re: rogaty łeb mój chylę 15.08.12, 19:38
                :)
    • kainel.kemezrp mandragora drugie podejście 21.08.12, 09:28
      Byłem w L. - znów
      i znów się misiowi podobało - choć gorąco i straszny hałas w tym mieścisku
      byłem bo wiadomo sie szuka pracy to trzeba pochodzić
      po zrobieniu rzeczy podstawowych najpierw odwiedziłem nową siedzibę DW - bardzo fajna
      a potem ruszyłem na tradycyjne piwo i patrzenie na ludzi
      się nieco błąkałem bo miałem zamiar popatrzeć na deptakową pracę Radia L i Kuriera
      ale w ogródku pizzerni jakoś nie wypadało mi palić (ludzie tam ją i dym może im wadzić)
      w efekcie trafiłem do Mandragory
      Perła nadal wyjątkowo apetyczna
      obsługa zaś (tym razem pani kelnerka) 10 na 10 możliwych punktów
      nie wiem czy to możliwe ale chyba widziałem żywego Riliana!
      ładny ;-)
      ale dużo czasu nie miałem wiec kilka łyków zimnego dwie fajki samolocik z ulotki
      i...
      i ruszyłem dziwną trasą bo przez złotą i jezuicką do Bramy Krakowskiej
      Na Jezuickiej znalazłem skarb!
      był za szybą LOITU
      ...
      hmm znaczy się L. znów zyskał punkcika u mnie
      pzdr.
      • wampir-wampir Re: mandragora drugie podejście 21.08.12, 10:46
        A ja byłem w weekend na Jarmarku i objadłem się w Mandragorze. Sprzedawli gęsi pipek z czulentem i ogórkiem i cebularze. Na piwo polazłem tradycyjnie do Czechów i Słowaków. Nie lubię Perły, za to za Keltem i Kozelem przepadam. Tłumy były, owszem, jak to na Jarmarku, więc szybko czmychnąłem, ale sierpniowy Lublin rzezcywiście OK :-)))
        • kainel.kemezrp zwróciłem na to uwagę w karcie 21.08.12, 17:44
          znaczy na tę gęsinę
          przy okazji teraz sprawdziłem sobie czy ten czulent nie jest przypadkiem z chrześcijańskiego dziecka link
          niby polscy aszkenazi cywilizowani byli ale dziś przecie tamtych cywilizowanych już nie ma niemal a dla pieniędzy to różne rzeczy się dzieją }:-)
          w mandragorze to zapewne zwykły gulasz jest z fasolą?
          Cebularz jednak rulez ;-)
          • Gość: bleee... Re: zwróciłem na to uwagę w karcie IP: *.ip.netia.com.pl 21.08.12, 18:11
            ...:
            pół kilograma mąki pszennej
            pół paczki drożdży zwykłych (nie instant)
            łyżeczka cukru
            pół szklanki mleka (około)
            cebula (cebule)
            mak
            sól

            zaczyn z drożdży, mleka i cukru - tradycyjnie (w naczyniu - kruszymy drożdże, wsypujemy cukier, zalewamy mlekiem, po wierzchu posypujemy mąką - stawiamy w ciepłym miejscu)... po wyrośnięciu drożdży łączymy z mąką, dolewając odpowiednią ilość wody... ciasto powinno być "wolne", wyrabiane do chwili, gdy odchodzi od ręki i od naczynia (... :-)...)... po wyrośnięciu formujemy placki cebularzowe - mogą być na całą dużą blachę (przy pomocy wałka, a blacha najlepiej bez jednego boku...), blachę podsypaną mąką lub smarujemy masełkiem (dopuszczalny jest też inny tłuszczyk...)... moczymy powierzchnię ciasta (rękę lub pędzelkiem...), posypujemy drobno, w kostkę pokrojoną cebulą, posypujemy makiem, solimy (z ręki - ruchem siewcy, albo solniczką...)... odstawiamy do wyrośnięcia, potem wstawiamy do piekarnika i pieczemy w temp. 180-200 stopni około pół godziny (zależy od piekarnika i grubości rozwałkowanego ciasta)... porcja na 2 - 3 cebularze duże... lub liczne małe, formowane też przy pomocy wałka (może być też zastosowana inna technika formowania... :-)...)...

            ...w wersji "bogatszej można dodać do ciasta jajko lub dwa, zamiast wody - mleko... ewentualnie trochę masła stopionego lub oleju... w wersji lekko słodkiej - kilka łyżeczek cukru... najsmaczniejszy cebularz jest podawany lekko ciepły, z masełkiem - wciąga... bleee...

            ps.: przy spożyciu brakuje tylko atmosfery mandragory... :)... ale na trawie lub ławeczce przed chałupą "tyż smaczne"... bleee...
            • wampir-wampir Re: zwróciłem na to uwagę w karcie 21.08.12, 18:53
              A tak, cebularze rulez :-)))
              W ogóle jeśli o żarełko tradycyjne idzie, to Mandragora nie zachwyca. Dawna Szeroka bije ją pod tym względem na głowę. O reszcie pisałem już - wolałem bezpretensjonalne początki, teraz to czysta komercha, ale właścicielce służy chyba. Przytyła i zmieniła fryzurę, jakaś taka radosna przy kramie jarmarcznym mi się wydała. Mmm, biznes jest biznes, niech jej się kręci na zdrowie :-)))
              • Gość: bleee... Re: zwróciłem na to uwagę w karcie IP: *.ip.netia.com.pl 21.08.12, 19:00
                ...cóż - to chyba nieuniknione objawy sukcesu... to mniej więcej tak, jak z kultowym już razowcem z cebulkowym smalcem i ogórkiem kiszonym, który tylko z pozoru z prezydenckich ogrodów wyszedł... :-)... na jarmarku miał wzięcie po 4 z l za kromkę... bleee...
                • wampir-wampir Re: zwróciłem na to uwagę w karcie 21.08.12, 19:56
                  Miał i był wszędzie, dlatego wybrałem coś innego. Pierogi z kapustą i grzybami gotowane w tłuszczu, a sprzedawane na Jarmarku jako produkt regionalny, lubelski, jadam czasem w Pierogarni Przemyskiej, za trzy razy mniejszą cenę. Odpuściłem, to chyba zrozumiałe ;-)))
                  • Gość: bleee... Re: zwróciłem na to uwagę w karcie IP: *.ip.netia.com.pl 21.08.12, 20:17
                    ...ocaliłeś wątrobę... :-)... bleee...
                    • wampir-wampir Re: zwróciłem na to uwagę w karcie 21.08.12, 20:33
                      Skoro tak mówisz... :-)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka