Dodaj do ulubionych

Po wypadku rowerzysty al. Kraśnicka już odbloko...

12.09.12, 19:48
zawsze twierdziłem,i nadal twierdzę,cykliści,przynajmniej większość z nich,to plaga naszych dróg! i nie tylko dróg! ,,myślą" że wszystko im wolno!że caly swiat ma się im podporzadkować!
Wiem co piszę,mieszkam tuż przy ścieżce rowerowej,i widzę kto jeździ, i jak jeździ!Kupa bałwanów w trykotach,którzy urządzają sobie wyścigi,nie zważając na nic i na nikogo!Dla garstki
jołopów buduje się drogi rowerowe!wycina lasy! instaluje oświetlenie!kto za to płaci?!Wiadomo ,podatnik!A może by tak ci cykliści zrobili by sobie choć 100m. owej ścieżki w czynie społecznym!
Najwyższy czas przestać ich traktować jak,,święte krowy",egzekwować bez względnie przepisy!zero tolerancji!żadnych rowerów na chodnikach!Większość społeczeństwa czuje się zagrożona,ruchem rowerowym na chodnikach,i traktach dla pieszych!dość!Szantażu garstki anonimowych idiotów !
Obserwuj wątek
    • Gość: ajudah Re: Po wypadku rowerzysty al. Kraśnicka już odblo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.12, 23:12
      A ja myślę dokładnie tak samo o kierowcach - świętych krowach, którzy myślą, że wszystko im wolno, ścigają się w tych samochodach bo każdemu się śpieszy do domu po pracy, do pracy, i na nikogo nie zważają. Buduje im się autostrady, instaluje oświetlenie a kto za to płaci? może kierowcy by sobie zbudowali jakiś kawałek drogi w czynie społecznym?? Piesi niech zbudują sobie chodniki w takim wypadku...

      A tak na serio: GDYBY BYŁY ŚCIEŻKI ROWEROWE, TO ROWERZYŚCI NIE JEŹDZILIBY PO CHODNIKACH ANI ULICACH, a więc to na co narzekasz rozwiązałoby problem.

      PS. Gdzie wycina się lasy pod ścieżki rowerowe? Nazwa Homo Sapiens to chybaprzesada odnośnie twojej osoby
      • Gość: bosman bredzisz IP: *.centertel.pl 12.09.12, 23:20
        szkoda czasu na szersze wyjaśnienia. Nie zrozumiesz - jak to rowerak.
        • qqbek bredzi 13.09.12, 09:18
          Gość portalu: bosman napisał(a):

          > szkoda czasu na szersze wyjaśnienia. Nie zrozumiesz - jak to rowerak.

          Ano.
          Rowerak to stan umysłu.
          Się przeprowadziłem niedawno i mam w sąsiedztwie masę skrzyżowań równorzędnych. Od dwóch tygodni zaliczyłem już ze 3-4 pełne hamowania, tylko po to, by jadącemu z lewej rowerakowi na takim skrzyżowaniu dupę ratować.
          No, ale jedna sprawa nie ustąpić pierwszeństwa osobówce w "strefie 30", coś takiego skończyłoby się najwyżej potłuczeniami i rachunkiem od blacharza dla roweraka... co innego wpakować się w godzinach szczytu rowerem, na czerwonym świetle, na al. Kraśnicką.

          Rowerak to na drodze i chodniku święta krowa... gorsza nawet od paniusi w SUV-ie z nieodłącznym telefonem przy mordce (choć to porównywalna kategoria bezmózgiego użytkownika drogi).
          • Gość: bosman ostatnio jechałem po jednej z mniejszych... IP: *.centertel.pl 13.09.12, 09:51
            ale ruchliwych ulic Lublina za damulką na rowerze. Przedział wiekowy: podlotek - podlatuje pod sześćdziesiątkę. Jechałem za nią dłuższą chwilę, w szczycie (16 z minutami) nie mogąc jej wyprzedzić bo ciasno. Jazda jak jazda, klasyka: wężyk, tempo ślimacze, nerwowe ruchy. Podczas wyprzedzania udało mi się zerknąć w jej nadobną buźkę. Co ujrzałem? - śmierć w oczach, przerażenie na twarzy, wzrok wbity w przednie koło. Daję sobie rękę uciąć, że karty rowerowej, tym bardziej prawa jazdy nie miała. Ech...
            • qqbek Ale jechała przynajmniej po jezdni... 13.09.12, 10:01
              ...rowerak po jezdni nie jeździ, rowerak jeździ chodnikiem.
              Jakoś nawet powolny rowerzysta na drodze nie irytuje mnie w takim samym stopniu, w jakim wkurza mnie rowerak goniący po chodniku.
              Śmiem powiedzieć, że rowerzysta na drodze, jak powoli by nie jechał, wcale mnie nie irytuje, dopóki jedzie przepisowo.
              Tak mnie jedno zastanawia - ile mandatów dostali za przejazd pod wiaduktem na Kunickiego rowerzyści? Bo "czeszą" tam prawie codziennie kierowców, ale jak ostatnio sprawdzałem, to zakaz ruchu obowiązuje też i rowerzystów, a więcej ich tam ostatnio, niż zazwyczaj.
              Nie, żebym zazdrościł, bo muszę przez Dywizjonu 303 i Fabryczną jeździć - po prostu skoro na rowerze można mieć nawet B-1 w dupie, w majestacie prawa i przy biernej aprobacie Policji i Straży Miejskiej, to wyciągam z garażu rower - szybciej będę w pracy niż jeżdżąc na około samochodem.
              • Gość: bosman mnie ta "przedwojenna małolata"... IP: *.centertel.pl 13.09.12, 10:55
                nie wkurzyła. Zastanawiam się tylko czy nie ma zamiaru jeszcze trochę pożyć, bo jej jazda to jazda potencjalnego samobójcy.
                To, że kierowców pod tunelem czeszą to bdb. A roweraków srał pies, niech jeżdżą, mniej ich na innych ulicach.
                PS: tez codziennie jeżdżę Dywizjonu i Fabryczną. Tyle, że jadę z Dywizjonu w Długą i Lotniczą. Idzie znacznie szybciej niż na Krańcowej. Tylko nie mów głośno bo inni się rzucą i będzie paranoja :-D
        • hrabiaski Re: bredzisz 13.09.12, 10:28
          a ty to jesteś niby ten sapiens?!Pewnie do myślenia używasz tej części ciała która zazwyczaj służy do siedzenia,i jesteś co najwyżej homo erectus,to tuż za pitekantropusem,a przed neandertalczykiem!a gdzie się wycina lasy?Wystarczy przejechać się ul.Cienistą,wycięto las szerokości ok.15m.i długości ok.500m.i to nie koniec!trzebież dalej trwa!A z tym ,,homo erectus"to tez na wyrost,bo to tylko stan przejściowy,kiedy będzie nos bliżej ziemi,to i z tonu się spuści!
    • Gość: gość Re: Po wypadku rowerzysty al. Kraśnicka już odblo IP: *.dynamic.chello.pl 13.09.12, 12:57
      ten jołop to dziecko, które leży na oiomie i walczy o życie. cokolwiek nie zrobiło trochę szacunku.
    • Gość: essex Re: Po wypadku rowerzysty al. Kraśnicka już odblo IP: *.xdsl.centertel.pl 14.09.12, 21:00
      tak sobie chodze codziennie po 18tej(czyli już po szczycie) z Krakowskiego na Nadbystrzycką poprzez Lipową i Narutowicza.Średnia arytmetyczna tego 20-25 min.spaceru jest taka-15 roweraków radośnie pędzących po chodnikach,4 jadących prawidłowo,5 przejeżdżających po przejściach dla pieszych.Co ciekawe w niedziele pokonuję tę samą trasę w godz.9ta-10ta gdy ruch jest na ulicach prawie zerowy i co srednio widzę?10 roweraków na chodnikach,a czasem to nawet więcej roweraków na chodnikach niż samochodów na ulicach...wspomnieć też trzeba że ścieżka rowerowa na Nadbystrzyckiej to za mało(bo pewnie jest tylko po jednej stronie:))-jezdzi się chodnikiem po drugiej stronie a jak zapada zmierzch to rzecz jasna połowa uwijających się pomiędzy pieszymi roweraków nie ma włączonych świateł.Jedyny plus-nie są az na tyle bezczelni by dzwonić na pieszych...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka