Dodaj do ulubionych

Zamiast wesela - stypa. Bo nie można było zatań...

09.10.12, 10:14
....krótko mówiąc- nieodpowiednia osoba na stanowisku... Może stanowisko grabarza (co wynika z tytułu"Zamiast wesela - stypa. Bo nie można było zatańczyć" ) temu Panu bardziej odpowiada, gdyż wszystko wskazuje na to, że takim zachowaniem szybko pogrzebie "Czarcią Łapę" i pozostanie po niej tylko legenda :)
Obserwuj wątek
    • look-ator Zamiast wesela - stypa. Bo nie można było zatań... 09.10.12, 10:16
      Podsumowując- Znakomite miejsce na stypę :/
    • Gość: Antyczart Re: Zamiast wesela - stypa. Bo nie można było zat IP: *.opera-mini.net 09.10.12, 11:04
      Jak Czarcia zmieniła właściciela byłem tam raz i więcej moja noga tam nie stanie.Swoje średnio 200zł miesięcznie wolę zostawiać w normalnych lokalach.
      • andrzej.sawa Re: Zamiast wesela - stypa. Bo nie można było zat 09.10.12, 11:19
        Gość portalu: Antyczart napisał(a):

        > Jak Czarcia zmieniła właściciela byłem tam raz i więcej moja noga tam nie stani
        > e.Swoje średnio 200zł miesięcznie wolę zostawiać w normalnych lokalach.


        Dziwi,że tzw.przedsiębiorca nie wie,że czasem słowo droższe od pieniędzy.
    • michal.wolinski Wesela w czarciej to porażka . 09.10.12, 11:18
      Czyli wesela w Czarciej odpadają, żenada ,nic tylko się nachapać i zepsuć młodej parze wesele, najważniejszy dzień ich życia. Właściciel to chyba jakiś mało rozgarnięty człowiek któremu się wydaję że może sobie zmieniać decyzje z dnia na dzień.
      Kolejny raz reklama kłamie a czarcia schodzi na psy
    • krusnik02 Zamiast wesela w restauracji od Gessler stypa."... 09.10.12, 11:48
      Pani Magda powinna jeszcze raz zweryfikować "Czarcią Łapę" pod kątem tego czy opłaca się firmować taki lokal swoim nazwiskiem :) Ewidentnie pan właściciel chce dorobić się kosztem dobrego imienia pani Gessler - szacunek do klienta to podstawa w wielu branżach, ale jak widać pan Lewak nie jest obeznany z tą starą jak świat prawdą :)
    • euro012 Zamiast wesela w restauracji od Gessler stypa."... 09.10.12, 12:10
      Ten artykuł więcej zaważy na "sławie" Czarciej, niż wszystkie wizyty pani Gessler. Antyreklama gwarantowana...
      • Gość: ja Re: Zamiast wesela w restauracji od Gessler stypa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.12, 12:19
        Mnie raczej nie zniechęca do restauracji niezadowolenie jednej pary z organizacji obiadu weselnego. Ważne jest to, że jest tam dobre jedzenie i jak dla mnie fajna atmosfera.
    • Gość: bosman wnioski dwa: IP: *.centertel.pl 09.10.12, 12:14
      - podpisywac umowy uwzględniajace wszystkie wymagania i żądania klienta
      - omijać nowobogackiego chama z Czarciej szerokim łukiem
      • icey1.piotr Re: wnioski dwa: 10.10.12, 00:56
        Wpis bosmana przypomina mi jedną ze scen filmu Dusana Makavejeva ,, Montenegro - pigs and pearls ,, kiedy to wiejski półgłówek o ksywce bosman jest...................... , co ja będę opisywać scene , przecież każdy trochę wykształcony człowiek doskonale wie o co chodzi....
    • vote_eye Idiotka 09.10.12, 13:10
      Trzeba być skończoną idiotką, by organizować wesele w knajpie na starym mieście która z oczywistych względów ma innych gości. O muzyce DJ'a nie wspomnę.
      Więc albo konkurencja robi koło d*py Czarciej Łapie, albo ta Pani jest "jak na wstępie".
      • Gość: ala Re: Idiotka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.12, 13:16
        Zgadzam się całkowicie!!!!
      • michal.wolinski Re: Idiotka 09.10.12, 14:04
        Skoro Restauracja organizuje tego typu przyjęcia to ludzie korzystają a jak właściciel pomyślał sobie że może jeszcze coś wyrwać od "idiotki" to czemu nie spróbować. wielki właściciel hehe
      • tepicpo a ty kretynka/tyn 09.10.12, 14:09
        vote_eye napisał:

        > Trzeba być skończoną idiotką, by organizować wesele w knajpie na starym mieście
        > która z oczywistych względów ma innych gości.

        trzeba być także skończonym debilem, żeby uważać, iż przyjęcie weselne organizuje się łącznie z innymi nie zaproszonymi gośćmi knajpy. Każdy normalny lokal bez problemu rezerwuje CAŁĄ salę na taką imprezę, zważywszy, że i tak więcej na tym zarobi niż na normalnym jednodniowym działaniu lokalu....Umowa z lokalem była inna, co pokazuje list czytelniczki, ale jak widać właściciel lokalu nie jest osoba dotrzymującą
        t ustnych ustaleń zawieranych z osobą, która reprezentuje jego samego. Z całą pewnością nikt rozsądny nie godzi się na organizację przyjęcia weselnego wraz z obcymi ludźmi i ta pani na to także się nie godziła.... Widać jednak ani ty, ani "pani ala", pisząca niżej, nie opanowaliście czytania ze zrozumieniem :P

        O muzyce DJ'a nie wspomnę.
        > Więc albo konkurencja robi koło d*py Czarciej Łapie, albo ta Pani jest "jak na
        > wstępie".
        • Gość: ala Re: a ty kretynka/tyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.12, 15:13
          to Ty masz chyba problem ze zrozumieniem tekstu. W umowie powinno być jasno i wyraźnie zapisane, że lokal jest do wyłącznie do dyspozycji gości przyjęcia weselnego. Logiczne jest, że nie zamyka się całego lokalu dla garstki osób. Wiele razy bywałam w lokalach gdzie organizowane było przyjęcie weselne a obok siedzieli zwykli goście. Logiczne jest również to, że trzeba więcej zapłacić jeśli chce się mieć wynajęty cały lokal.
      • Gość: bosman vote_eye - rozumiesz co czytasz czy nie bardzo? IP: *.centertel.pl 09.10.12, 15:11
        Wyraźnie jest napisane, że zamówiła przyjęcie z rocznym wyprzedzeniem i że zmienił się właściciel który olał umowę z poprzednikiem. Czy teraz zrozumiałaś? Szczerze mówiąc - wątpię.
        • Gość: ala Re: vote_eye - rozumiesz co czytasz czy nie bardz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.12, 15:16
          ale umowa z poprzednikiem właśnie nic o wyłączności nie mówiła!!
        • kasiakap Re: vote_eye - rozumiesz co czytasz czy nie bardz 09.10.12, 15:30
          Gość portalu: bosman napisał(a):

          > Wyraźnie jest napisane, że zamówiła przyjęcie z rocznym wyprzedzeniem i
          > że zmienił się właściciel który olał umowę z poprzednikiem. Czy teraz zrozumiał
          > aś? Szczerze mówiąc - wątpię.


          ktoś chyba ma problemy z czytaniem, ze zrozumieniem... znajdź w artykule tekst mówiący o zmianie właściciela i o odejściu od podpisanej umowy! zwolniony został manager, a umowa którą podpisał, nie zawierała informacji o restauracji na wyłączność!
          • tepicpo Re: vote_eye - rozumiesz co czytasz czy nie bardz 09.10.12, 15:37
            kasiakap napisała:

            > Gość portalu: bosman napisał(a):
            >
            > > Wyraźnie jest napisane, że zamówiła przyjęcie [b]z rocznym wyprzedzeniem[
            > /b] i
            > > że zmienił się właściciel który olał umowę z poprzednikiem. Czy teraz zro
            > zumiał
            > > aś? Szczerze mówiąc - wątpię.
            >
            >
            > ktoś chyba ma problemy z czytaniem, ze zrozumieniem... znajdź w artykule tekst
            > mówiący o zmianie właściciela i o odejściu od podpisanej umowy! zwolniony zosta
            > ł manager, a umowa którą podpisał, nie zawierała informacji o restauracji na wy
            > łączność!

            nigdy bym nie przypuszczał, że przyznam bosmanowi rację, ale w tym wypadku po prostu tak należy. Z tekstu wynika, że osoba, która ustaliła szczegóły przyjęcia została zwolniona a właściciel osobiście wziął na siebie obowiązki związane z realizacją umowy. Z tekstu wynika także, że zaczął zmieniać jej warunku i domagać się na krótko przed organizacją wesela. zachował się co najmniej nieprofesjonalnie. To wszystko jest w tekście. Wtórny analfabetyzm, to powoli zmora 'rozwiniętych społeczeństw", zadziwiające, że dotyka głownie na tym forum kobiety :P (vide niejaka "ala")
            • Gość: bosman o w mordę! wzruszyłem się... IP: *.centertel.pl 09.10.12, 15:58
              jak stary materac.! Tepic - jesteś wielki !!! Pozdrawiam :-)
              PS: Z faktami się nie dyskutuje, chyba że jest się Anią lub vot-costam.
              • kasiakap Re: o w mordę! wzruszyłem się... 09.10.12, 16:17
                kółko wzajemnej adoracji?

                skoro z faktami się nie dyskutuje, to w takim razie nie powinniście się w ogóle wypowiadać, bo ich nie znacie. i dobrze, że zauważyłeś "to wszystko jest w tekście", szkoda, że tylko w tekście a nie w rzeczywistości
                • tepicpo Re: o w mordę! wzruszyłem się... 09.10.12, 16:59
                  kasiakap napisała:

                  > kółko wzajemnej adoracji?
                  >
                  > skoro z faktami się nie dyskutuje, to w takim razie nie powinniście się w ogóle
                  > wypowiadać, bo ich nie znacie. i dobrze, że zauważyłeś "to wszystko jest w tek
                  > ście", szkoda, że tylko w tekście a nie w rzeczywistości

                  raczej z bosmanem jesteśmy w relacjach, które dalekie są od adoracji xd dlatego między innymi pozwoliłem sobie na dość osobistą uwagę w poprzednim komentarzu :-)
                  Natomiast co do twojego komentarza mam jedną uwagę. To ty żyjesz w alternatywnej rzeczywistości. Ja komentuje, to co przeczytałem w tekście czytelniczki. Właściciel knajpy, prócz kilku chamskich odzywek, zdradzających wyolbrzymione ego, nie zaprzeczył zdarzeniom opisywanych przez czytelniczkę. Ty zaś sugerujesz, że wiesz coś więcej, czego my nie wiemy i dlatego jesteś mądrzejsza xd Ogarnij się kobieto albo podaj wiarygodne nowe fakty, albo się nie ośmieszaj. Coś za bardzo bronisz tego typa, więc może jesteś z nim jakoś związana ... :P Ja po tym tekście już do tej knajpy nie zajrzę.
        • Gość: Ja Re: vote_eye - rozumiesz co czytasz czy nie bardz IP: *.marsoft.net 09.10.12, 23:34
          Nie wlasciciel jest ten sam , ale zwolnil kierownika lokalu odpowiedzialnego za ta umowe :) co nieusprawiedliwia go przed skontrolowaniem umow po swoim pracowniku !!!!@@@
    • kasiakap Zamiast wesela w restauracji od Gessler stypa."... 09.10.12, 15:21
      zadziwiające, że najgłośniej wypowiadają się Ci, który wiedzą najmniej :)
      restauracja to nie dom weselny i chyba żadna, mogąca zmieścić ponad 100 osób, nie pozwoli sobie na to, żeby zamknąć lokal, przy ofercie, która nie będzie zbliżona do dziennego utargu. skoro właściciel nie zgodził się na to, widać oferta nie była dla niego zbyt korzystna...
      ciekawe jak naprawdę, wyglądała ta umowa i jakich kwestii dotyczyła, słowo właściciela przeciwko słowu klientki nic nie wyjaśnia...
      byłam kiedyś w restauracji, podczas, gdy na sali obok odbywało się jakieś przyjęcie, weselnikom w zabawie nie przeszkadzało, że w restauracji są inni goście, i tańczyli właśnie do muzyki, granej przez pianistę. nie zauważyłam, żeby ktoś z obsługi zabraniał mu grać skocznych utworów, z resztą wydaje mi się, że na co dzień, też gra żwawe utwory, i nikomu to nie przeszkadza...
    • ad2009 Zamiast wesela w restauracji od Gessler stypa."... 09.10.12, 15:40
      Fatalny lokal. Nigdy więcej.
    • icey1.piotr Zamiast wesela w restauracji od Gessler stypa."... 09.10.12, 21:25
      Uwielbiam wpisy lubelskich wieśniaków , znawców wykwintnej kuchni . Zastanawiam się kogo z Was stać na obiad w dobrej restauracji np. w Warszawie no chyba , że za dobre jedzenie uważacie kaebay i inne śmieci . No ale koniec krytyki smakoszy z małego miasteczka .
      Jak nie jest stać kogoś na wynajęcie całego lokalu to robi obiad dla znajomych a przygotowaną muzykę odtwarza w swoim samochodzie w drodze do lub z restauracji .
      Ocenianie właściciela restauracji na podstawie przedstawionych przez dziennikarza ,, faktów ,,
      na taki sam sens jak rozmowa głuchoniemego z ociemniały o malarstwie.
      • tepicpo Re: Zamiast wesela w restauracji od Gessler stypa 09.10.12, 22:03
        icey1.piotr napisał(a):

        > Uwielbiam wpisy lubelskich wieśniaków , znawców wykwintnej kuchni . Zastanawiam
        > się kogo z Was stać na obiad w dobrej restauracji np. w Warszawie no chyba , ż
        > e za dobre jedzenie uważacie kaebay i inne śmieci .

        uwielbiam wpisy głupawych trolli, którzy są znawcami smaku i którzy zapewne g... podane w sosie uważają za szczyt smaku... zwłaszcza jak przepłacą za nie w brudnej warszawie :P


        > Ocenianie właściciela restauracji na podstawie przedstawionych przez dziennikar
        > za ,, faktów ,,
        > na taki sam sens jak rozmowa głuchoniemego z ociemniały o malarstwie.

        oceniam również na podstawie własnego doświadczenia
        • icey1.piotr Re: Zamiast wesela w restauracji od Gessler stypa 09.10.12, 23:54
          uwielbiam wpisy głupawych trolli, którzy są znawcami smaku i którzy zapewne g..
          > . podane w sosie uważają za szczyt smaku... zwłaszcza jak przepłacą za nie w br
          > udnej warszawie :P

          Jak mawiał klasyk ,, dobre g...... w dobrym sosie nie jest złe ,, , oczywiście dysproporcje w statusie materialnym obywateli wpływają determinująco na sposób wypowiedzi , to że ktoś jest biednym mieszkańcem Lublina samo w sobie nie jest złe , biedny ale pełen dumy - całkiem niźle można by rozpocząć tym zdaniem sztukę teatralną , no ale ja tutaj o teatrze .........i z kim tu rozmawiać
          • tepicpo Re: Zamiast wesela w restauracji od Gessler stypa 10.10.12, 04:06
            icey1.piotr napisał(a):

            > uwielbiam wpisy głupawych trolli, którzy są znawcami smaku i którzy zapewne g..
            > > . podane w sosie uważają za szczyt smaku... zwłaszcza jak przepłacą za n
            > ie w br
            > > udnej warszawie :P
            >
            > Jak mawiał klasyk ,, dobre g...... w dobrym sosie nie jest złe ,, ,

            Który???? Przyznam się, że nie gustuje w :klasykach" zajmujących się g. m :P

            oczywiście
            > dysproporcje w statusie materialnym obywateli wpływają determinująco na sposób
            > wypowiedzi , to że ktoś jest biednym mieszkańcem Lublina samo w sobie nie jest
            > złe , biedny ale pełen dumy - całkiem niźle można by rozpocząć tym zdaniem sztu
            > kę teatralną , no ale ja tutaj o teatrze .........i z kim tu rozmawiać

            sposób twojego wypowiadania się raczej świadczy, że taki przybytek jak teatr, nawiedziłeś na szkolnej wycieczcie do miasta :P śmieszny jest internetowy trolik, który ogłasza jaki jest bogaty. Zapewne jest biedny i sfrustrowany xD
          • Gość: bosman słusznie prawisz iceyu piotrze - jedz... IP: *.centertel.pl 10.10.12, 14:01
            gó... w gó...anym sosie. Miliardy much nie mogą się mylić.
      • Gość: and2 Re: Zamiast wesela w restauracji od Gessler stypa IP: *.dynamic.chello.pl 01.11.12, 22:58
        Ten wpis to zapewne zrobił właściciel lokalu,i przyznam sie ,ze po wpisie można określić kto sie za dużo buraków najadł i udaje frajerzynkę, wpis jest prostacki i świadczy tylko o tym,że piszący nie powinien prowadzić knajpy tylko zająć się uprawą buraków,bo je lubi.
    • bzppl Zamiast wesela w restauracji od Gessler stypa."... 09.10.12, 21:29
      Byłem tam w dniu kiedy była promocja dań do 50%. Godzna oczekiwania na podanie. Na uwagę dlaczego tak długo , kierownik lokalu odpowiada - chcecie szybko to do Macdonalda. Z takim chamstwem jeszcze się nie spotkałem. Więcej tu już nie przyjdę.
      Zbyszek
      • icey1.piotr Re: Zamiast wesela w restauracji od Gessler stypa 10.10.12, 02:08
        Drogi Zbychu , że tak kolokwialnie się wyrażę ( jak nie będziesz wiedzieć co znaczy wyraz kolokwialnie - sprawdz w internecie ) całkowicie rozumiem Twoje bezgraniczne zdenerwowanie faktem, że musiałeś czekać gdzinę na jedzenie , mnie osobiście denerwuje długie oczekiwanie na bigos w mojej ulubinej restauracji Bar Pośpiech przy Dworcu PKS , no ale nigdzie nie da się skrócić czasu obrąbywania siekierą zamrożonego bigosu , podgrzewania w mikrofali ( też sprawdź co oznacza ten dziwny wyraz) i podania Klientowi. Taki już nasz los - bycie koneserem niesie ze sobą rózne dolegliwośći. Jak będziesz w okolicy mojego baru to ,, daj znać ,, bigos będzie czekać .
      • icey1.piotr Re: Zamiast wesela w restauracji od Gessler stypa 10.10.12, 02:10
        bzppl napisał(a):

        > Byłem tam w dniu kiedy była promocja dań do 50%. Godzna oczekiwania na podanie.
        > Na uwagę dlaczego tak długo , kierownik lokalu odpowiada - chcecie szybko to d
        > o Macdonalda. Z takim chamstwem jeszcze się nie spotkałem. Więcej tu już nie pr
        > zyjdę.
        > Zbyszek

        Drogi Zbychu , że tak kolokwialnie się wyrażę ( jak nie będziesz wiedzieć co znaczy wyraz kolokwialnie - sprawdz w internecie ) całkowicie rozumiem Twoje bezgraniczne zdenerwowanie faktem, że musiałeś czekać gdzinę na jedzenie , mnie osobiście denerwuje długie oczekiwanie na bigos w mojej ulubinej restauracji Bar Pośpiech przy Dworcu PKS , no ale nigdzie nie da się skrócić czasu obrąbywania siekierą zamrożonego bigosu , podgrzewania w mikrofali ( też sprawdź co oznacza ten dziwny wyraz) i podania Klientowi. Taki już nasz los - bycie koneserem niesie ze sobą rózne dolegliwośći. Jak będziesz w okolicy mojego baru to ,, daj znać ,, bigos będzie czekać .
        • Gość: bosman [...] IP: *.centertel.pl 10.10.12, 14:05
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • vote_eye Egzaltowana pinda 10.10.12, 04:28
      Cóż za wspaniała dyskusja, tyle jadu.

      Pani Kasi – Panna Młoda to nie tylko idiotka, ale również egzaltowana pinda, która przyszła z wiochy do miasta i się sadzi. Jeżeli chciała kameralności to dlaczego wybrała knajpę w centrum, kto rozsądny na taka uroczystość tak robi ?!. Prawda jest taka - Wybrała żeby zaszpanować ( bo tu była Gessler). Po co poszła do gazet zamiast do sadu jeżeli ma umowę ?! – Bo podpisuje i nie czyta – mamy wolny rynek.

      Uderzcie się w piersi, nie jest istotne co zrobiła knajpa, Polak po prostu lubi dopie*dolić Polakowi … z zawiści (bo facet ma knajpę) … z frustracji ( bo była tam Gessler) … z zasady (bo właściwie dlaczego nie). Przykłady w nawiasach każdy może sobie dobrać wg. uznania.

      WYJAŚNIENIE: Watek wieśniactwa czy prowincjonalności myślenia pominę jako potomek rodziny mieszkającej w Lublinie nieprzerwanie od 1885 roku i wnuk przedwojennego urzędnika Urzędu Wojewódzkiego (za Pana Wojewody J.A. de Tramecourta) – to tyle.

      DO BOSMANA: Podziwiam ile masz czasu na aktywność na forum. Ktoś mi kiedyś mówił że nie jesteś osoba przypadkową i funkcjonowałeś w Lubelskiej polityce, powinieneś zatem śmielej się podpisywać pod własnym Nazwiskiem. Może zbijesz kapitał.
      • empi Re: Egzaltowana pinda 10.10.12, 07:33
        Pani Kasi – Panna Młoda to nie tylko idiotka, ale również egzaltowana pinda, która przyszła z wiochy do miasta i się sadzi.
        No właśnie, dołożyłeś swój jad do kupki.
        pzdr.
      • tepicpo Re: Egzaltowana pinda 10.10.12, 08:11
        vote_eye napisał:

        > Cóż za wspaniała dyskusja, tyle jadu.
        >
        > Pani Kasi – Panna Młoda to nie tylko idiotka, ale również egzaltowana pin
        > da, która przyszła z wiochy do miasta i się sadzi.

        Ciekawe spostrzeżenie, z niego wynika, że tylko "miastowi" mają prawo do sądu. Poczytaj sobie w słowniku, choć zapewne nie umiesz się nim posłużyć, to może być wikipedia, co oznacza słowo "egzaltowana" - potem przeczytaj raz jeszcze artykuł xd )

        Jeżeli chciała kameralności
        > to dlaczego wybrała knajpę w centrum, kto rozsądny na taka uroczystość tak robi
        > ?!.
        Gdzie było napisane, że chciała kameralności???? chciała zrobić przyjęcie w przyzwoitej (jak się okazało było to całkowicie błędne mniemanie) knajpie.

        Prawda jest taka - Wybrała żeby zaszpanować ( bo tu była Gessler).

        Nawet jeśli, to co w tym złego??????? Sądziła, że to będzie knajpa na poziomie, a okazała się być pospolitą budą.

        Po co p
        > oszła do gazet zamiast do sadu jeżeli ma umowę ?! – Bo podpisuje i nie cz
        > yta – mamy wolny rynek.

        mamy też wolność słowa xD Z testu wynika co innego.
        >
        > Uderzcie się w piersi, nie jest istotne co zrobiła knajpa, Polak po prostu lubi
        > dopie*dolić Polakowi … z zawiści (bo facet ma knajpę) … z frustrac
        > ji ( bo była tam Gessler) … z zasady (bo właściwie dlaczego nie). Przykła
        > dy w nawiasach każdy może sobie dobrać wg. uznania.

        uderzyłem się i nijak mi to nie wychodzi. Spartolili jej najważniejszy dzień, zatem niech przynajmniej inni się dowiedzą, ze taką knajpę należy omijać z daleka.
        >
        > WYJAŚNIENIE: Watek wieśniactwa czy prowincjonalności myślenia pominę jako potom
        > ek rodziny mieszkającej w Lublinie nieprzerwanie od 1885 roku i wnuk przedwojen
        > nego urzędnika Urzędu Wojewódzkiego (za Pana Wojewody J.A. de Tramecourta) R
        > 11; to tyle.

        no no, co EGZALTACJA - psychologia jest tu jednak innego zdania, mało mnie obchodzi czyjżes potomek, skoroś cham :P

        >
        > DO BOSMANA: Podziwiam ile masz czasu na aktywność na forum. Ktoś mi kiedyś mówi
        > ł że nie jesteś osoba przypadkową i funkcjonowałeś w Lubelskiej polityce, powin
        > ieneś zatem śmielej się podpisywać pod własnym Nazwiskiem. Może zbijesz kapitał
        > .

        też nie darzę go forumową sympatią, ale takie argumenty ad personam świadczą tylko o tobie. Twoje brednie o pochodzeniu albo są wynikiem jakieś ułomności, alboś w czasach komuny zapomniał, kim była twoja rodzina. Obie odpowiedzi stawiają cię w nieciekawym świetle xd
        • Gość: folkatka Re: Egzaltowana pinda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.12, 09:50
          Za przeproszeniem - ale masturbowanie sie tym, ze Twoja rodzina mieszka w Lbnie od 1885 roku, a Twój ktos tam z rodziny był urzednikiem za czasów Tramecourta - dobrze o Tobie nie świadczy. Świadczy o Twoich kompleksach - podobnie jak pogarda okazywana bohaterce artykułu i ogólnie - ludziom ze wsi. Nie miejsce pochodzenia ani zamieszkania swiadczy o kulturze i klasie czlowieka, a zupelnie co innego.
          Trzymam kciuki za te pania i jej wygraną w sądzie. Niech ten, za przeproszeniem, Lewak (fajne nazwisko :)) płaci.
          PS a moja rodzina miala majątek na Lubelszczyźnie, skonfisowany za udział w Powstaniu Styczniowym :PP
          • icey1.piotr Re: Egzaltowana pinda 10.10.12, 10:46
            Gość portalu: folkatka napisał(a):
            > Trzymam kciuki za te pania i jej wygraną w sądzie. Niech ten, za przeproszeniem
            > , Lewak (fajne nazwisko :)) płaci.
            > PS a moja rodzina miala majątek na Lubelszczyźnie, skonfisowany za udział w Pow
            > staniu Styczniowym :PP
            >
            Ja też trzymam kciuki za ewentualną wygraną tej Pani w sądzie , podobnie jak trzymam kciuki za ewentualne wygranie debilnych ,, inwestorów ,, w AmberGold , głupota ludzka nie zna granic , chyba ,że grnicą jest wyobraźnia . Nazwisko tego Pana jest jest całkiem fajne , yntelygentny argument , dobrze , że moji wiejscy przodkowie ,, rżneli ,, szlachtę za każdym razem kiedy to było możliwe , niestety nie do końca udanie bo jednak zostali jacyś fajni potomkowie
      • Gość: bosman och, vot_eye... IP: *.centertel.pl 10.10.12, 14:22
        ja w polityce, byłym politykiem? Nie żartuj - tak nisko jeszcze nie upadłem :-) A moje nazwisko? - nabucco1954 robaczku ;-)
    • vote_eye Prawda boli 10.10.12, 09:51
      Prawda niestety boli. Jeżeli ktoś ma inne zdanie to warto je uzasadnić czymś więcej niż pseudo intelektualną masturbacją.
      Ad vocem „tepicpo” wiocha to pojecie świadomościowe nie geograficzne, najwyraźniej jest to dla ciebie zbyt trudne. Nic nie wiesz o PRL. Zapytałbym czy twój dziadek nie był w ZOMO i UB ale ty odpowiedź chyba znasz. Więc się nie rzucaj.
      • tepicpo Re: Prawda boli 10.10.12, 10:09
        vote_eye napisał:

        > Prawda niestety boli. Jeżeli ktoś ma inne zdanie to warto je uzasadnić czymś w
        > ięcej niż pseudo intelektualną masturbacją.

        czym ty je uzasadniłeś???? Bo prócz chamskiego personalnego ataku nic treściwego nie widzę :-) Znowu używasz pojęć, których znaczenia nie pojmujesz xd

        > Ad vocem „tepicpo” wiocha to pojecie świadomościowe nie geograficzn
        > e, najwyraźniej jest to dla ciebie zbyt trudne.

        Adekwatnie do tego użyłem pojęcia "miastowi", ale jak widać abstrakcyjne myślenie u ciebie ie działa :P

        Nic nie wiesz o PRL. Zapytałbym
        > czy twój dziadek nie był w ZOMO i UB ale ty odpowiedź chyba znasz. Więc się ni
        > e rzucaj.
        Nie EGZALTUJĘ się pochodzeniem rodzinnym i nie piszę nic na temat twojej rodziny. Widać jednak, że nutkę chama w twoim wychowaniu ci zaszczepili (wyssałeś z mlekiem matki?) xd Fakt, PRL głownie znam z książek, a co to zmienia?
      • Gość: folkatka Re: Prawda boli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.12, 10:46
        Wydaje mi sie, że swoje zdanie uzasadniłam wystarczająco.
        Twoje - pełne wyższości chełpienie się rodziną zamieszkałą w Lublinie od 1885 roku jest żałosne. Nie świadczy o niczym innym, jak o Twojej rozpaczliwej potrzebie dowartościowania się. To zjawisko, które obserwuje w internecie na kazdym kroku.
        Tak samo jak wyzwsiska pod adresem tej dziewczyny i nazwyanie jej pindą - śmieszne tym gbardziej, że ie wiadomo o niej nic bliższego - nie wiadomo skąd przyjechała - może byc to rodowita Lublinianka, której rodzina mieszka nieprzerwanie w Lublinie nie tylko od 1885, ale nawet od 1883 albo 1882.
      • Gość: Antyczart Re: Prawda boli IP: *.opera-mini.net 10.10.12, 12:05
        Tak sobie poprzeglądałem fora i widzę że pan Lewak stał się sławny na cały kraj,nawet na głównej Wykopu jest,a jakie cudne komentarze wszędzie:-).I ja to popieram-niech w końcu ten śmieszny lokal z chamską obsługą opustoszeje...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka