Dodaj do ulubionych

LFOZ się uparł. Nie odda miastu dworca busów na...

30.11.12, 11:08
własnie ostatnio tamtędy jechalam i zastanawialam sie co za kretyn utrzymuje taki syf w tej części miasta- bez urazy brudasy
Obserwuj wątek
    • Gość: maxxx Re: LFOZ się uparł. Nie odda miastu dworca busów IP: 173.233.198.* 30.11.12, 19:49
      Okolice dworca autobusowego oraz tego "busowego" potrafia skutecznie odstraszyc wielu turystow od powrotu do Lublina!!!
      • Gość: Lubelski A co powiesz o lokalizacji dworca kolejowego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.12, 15:51
        Natomiast lokalizacja dworca kolejowego odstrasza mieszkańców regionu od korzystania z kolei.
        Ciekawe jaki kretyn wymyślił, żeby zlokalizować dworzec kolejowy poza miastem. Do dziś jest on fatalnie skomunikowany ze Śródmieściem.
        Jestem całkowicie przeciwny pomysłowi przeniesienia dworca autobusowego w pobliże kolejowego dokąd nie istnieje tam trasa w stylu Alei Tysiąclecia.
        • Gość: bosman debilizm to nie choroba... IP: 79.162.90.* 03.12.12, 10:24
          to stan umysłu wrodzony. Dlatego nie ma co z tobą dyskutować. Gdybyś jednak miał dalej pretensje, zwróć się do cara któregoś tam..
          • malparon I tak to ty uchodzisz za czuba 09.12.12, 23:00
            Jesteś śmieciem.
    • Gość: essex Re: LFOZ się uparł. Nie odda miastu dworca busów IP: *.xdsl.centertel.pl 30.11.12, 20:06
      -"> własnie ostatnio tamtędy jechalam i zastanawialam sie co za kretyn utrzymuje ta
      > ki syf w tej części miasta- bez urazy brudasy"
      LFOZ i ich koledzy z UM,ostatnio nieco się pokłócili ale spokojnie,dogadają się i dalej będzie syf na którym różni gó...ani radni będa nadal trzepać kaskę za nic równocześnie rozgłaszając w dotowanych przez UM pisemkach osiedlowych jacy to są nieskazitelni,prospołeczni i patriotyczni.
    • andrzej.filipowicz Patrzą na to wszystko potencjalni... inwestorzy 30.11.12, 21:07
      Żadnego inwestora spoza Lublina, a tym bardziej mnie nie musisz słuchać ani czytać - pomyśl, że to Ty jesteś potencjalnym inwestorem i dowiadujesz się, że płacąc podatki i wywiązując się z umowy zostajesz wyrugowany z rynku na rzecz podmiotu przez stronę umowy namaszczonego...

      Nie patrz oczami redaktora, który jest zależny od naczelnego lub właściciela, a własnym intelektem i sumieniem, które w moim przypadku krzyczy - Lublin nierządem stoi!
      • Gość: ja A na czym to wywiązywanie się z umowy przez LFOZ IP: *.nplay.net.pl 30.11.12, 21:16
        niby polegało? Na podtrzymywaniu syfu jakim jest ten rejon? Gdybym był inwestorem spoza miasta to nie chciałbym robić interesów z miastem, które pozwala na taką degradację jednego ze swoich najbardziej reprezentacyjnych punktów, tylko po to, żeby kilku kolesi mogło dalej doić kasę. Brawo prezydent! Czas na MPZP dla tego miejsca i uprzątnięcie wreszcie tego obrzydliwego, kuriozalnego nawet w skali kraju straszydła.
        • Gość: essex Re: A na czym to wywiązywanie się z umowy przez L IP: *.xdsl.centertel.pl 30.11.12, 21:22
          to zdaniem filipowicza WŁAŚCICIEL terenu nie może nim dowolnie rozporządzać wg.swego uznania?komunista nastepny się znalazł...i
          • Gość: essex Re: A na czym to wywiązywanie się z umowy przez L IP: *.xdsl.centertel.pl 30.11.12, 21:32
            ...a umowa wygasła z określoną w niej datą...ale pewna strona nie chce sie z niej wywiazać...oddac terenu...kaska dojona za nic z podatków mieszkańców Lublina nęci ich nadal...
          • zubelz Re: A na czym to wywiązywanie się z umowy przez L 30.11.12, 21:35
            Gość portalu: essex napisał(a):

            > to zdaniem filipowicza WŁAŚCICIEL terenu nie może nim dowolnie rozporządzać wg.
            > swego uznania?komunista nastepny się znalazł...i

            To nie komunista, tylko idiota. Czy ten filipowicz wie do czego została powołana ta fundacja?. Chyba nie dojenia miasta z kasy,lecz do zarabiania na renowację zabytków.Kilku "zabytkowych dziadków leśnych" zrobiło sobie nie złe stołki i kasę.Gdy by to był twój teren prywatny w centrum miasta, to przynosił by straty?.
            • Gość: andrzej.filipowicz Trzeba wiedzieć co się pisze, a nie pisać co... IP: 89.167.0.* 01.12.12, 18:27
              zubelz napisał:

              > Gość portalu: essex napisał(a):
              >
              > > to zdaniem filipowicza WŁAŚCICIEL terenu nie może nim dowolnie rozporządz
              > ać wg.
              > > swego uznania?komunista nastepny się znalazł...i
              >
              > To nie komunista, tylko idiota. Czy ten filipowicz wie do czego została powołan
              > a ta fundacja?. Chyba nie dojenia miasta z kasy,lecz do zarabiania na renowację
              > zabytków.Kilku "zabytkowych dziadków leśnych" zrobiło sobie nie złe stołki i k
              > asę.Gdy by to był twój teren prywatny w centrum miasta, to przynosił by straty?
              > .

              Po pierwsze dla ciebie to pan Filipowicz.

              Po drugie, to inwektywami obrzucaj swoja towarzyszkę życia - zakładając, że ci na to w ogóle pozwoli.

              Po trzecie, to trzeba wiedzieć co się pisze, a nie pisać co się wie, bo:
              1)Wskazany podmiot płacił regularnie czynsz dzierżawny, ZUS i podatki.
              2)Wskazany podmiot płacił czynsz według stawek wyższych niż niektórzy inni dzierżawcy miejskich gruntów.
              3)Wskazy podmiot nie składał niezgodnych z prawdą oświadczeń o braku zobowiązań podatkowych i zaległości finansowych, które to oświadczenia służyły następnie bezpodstawnemu uzyskiwaniu dotacji celowych.
              4)Wskazany podmiot w przeciwieństwie do większości podmiotów w których udziały ma miasto, mało, że nie korzystał z dotacji celowych, to generował zyski, a nie wielomilionowe straty.
              5)Wypowiedzenie umowy pomiotowi, który wywiązywał się regularnie ze zobowiązań finansowych wobec miasta i przekazanie terenów podmiotowi, który jest deficytowy i przez spółkę miasta dotowany, jest najzwyklejszą niegospodarnością, bo pieniądze na urządzenie nowego dworca busów poszły z kasy miasta czyli podatków, a nie spółki córki miejskiej spółki.

              Reasumując - wskazany podmiot dawał miastu rocznie wielosettysięczne przychody, które w zestawianiu z wysokością dotacji dla większości miejskich spółek przynoszących tylko straty był jak kura znosząca złote jaja.

              Kura ta, jak i wiele innych "kur" dających miastu środki finansowe została właśnie zarżnięta i to dzięki poparciu takich członków lokalnej społeczności jak Ty.

              Wydzierżawiać "kułaka", a później nie jeść...

              Ps. Gdyby komuś w ratuszu zależało na poprawie otoczenia ul. Ruskiej i Placu Zamkowego, to już 20 lat temu byłoby tam inaczej - tyle, że i wartość tego terenu dla stojących już w kolejce nabywców byłaby nieporównywalnie wyższa...
              • Gość: essex Re: Trzeba wiedzieć co się pisze, a nie pisać co. IP: *.xdsl.centertel.pl 02.12.12, 13:57
                -"Po trzecie, to trzeba wiedzieć co się pisze, a nie pisać co się wie, bo:
                1)Wskazany podmiot płacił regularnie czynsz dzierżawny, ZUS i podatki.
                2)Wskazany podmiot płacił czynsz według stawek wyższych niż niektórzy inni dzierżawcy miejskich gruntów.
                3)Wskazy podmiot nie składał niezgodnych z prawdą oświadczeń o braku zobowiązań podatkowych i zaległości finansowych, które to oświadczenia służyły następnie bezpodstawnemu uzyskiwaniu dotacji celowych.
                4)Wskazany podmiot w przeciwieństwie do większości podmiotów w których udziały ma miasto, mało, że nie korzystał z dotacji celowych, to generował zyski, a nie wielomilionowe straty.
                5)Wypowiedzenie umowy pomiotowi, który wywiązywał się regularnie ze zobowiązań finansowych wobec miasta i przekazanie terenów podmiotowi, który jest deficytowy i przez spółkę miasta dotowany, jest najzwyklejszą niegospodarnością, bo pieniądze na urządzenie nowego dworca busów poszły z kasy miasta czyli podatków, a nie spółki córki miejskiej spółki.

                Reasumując - wskazany podmiot dawał miastu rocznie wielosettysięczne przychody, które w zestawianiu z wysokością dotacji dla większości miejskich spółek przynoszących tylko straty był jak kura znosząca złote jaja."
                ad1.prawie zawsze zalegał z ZUSem,z czynszem czasami pomimo że był rekordowo mały
                ad2.bez komentarza bo napisałeś głupotę jakich mało
                ad3.teatr stary sie kłania
                ad4.zyski...sporo już napisano jak ta fundacja doi miasto
                ad5.nie było żadnego wypowiedzenia(zanim coś napiszesz w temacie to się z nim zapoznaj)
                Reasumując - wskazany podmiot doił miasto rocznie wielosettysięcznie ,dla właścicieli był jak kura znosząca złote jaja.
                ...a ty filipowicz to nie żaden "pan"tylko komuch zakamuflowany.
                • Gość: andrzej.filipowicz Oczywiście, że tak IP: 89.167.0.* 02.12.12, 22:16
                  > ad1.prawie zawsze zalegał z ZUSem,z czynszem czasami pomimo że był rekordowo ma
                  > ły

                  Nieprawda. Wystarczy poznać wyniki audytu, ratuszowego audytu.

                  > ad2.bez komentarza bo napisałeś głupotę jakich mało

                  Nieprawda. Wystarczy poznać wyniki audytu, ratuszowego audytu.

                  > ad3.teatr stary sie kłania

                  Komu - ratuszowi czy Twojej indolencji, bo chyba bez sprawdzenia faktów przypisujesz tej fundacji zakup teatru starego za 100 złotych?

                  > ad4.zyski...sporo już napisano jak ta fundacja doi miasto

                  Rzeczona fundacja przysparzała miastu zyski - patrz ratuszowy audyt

                  > ad5.nie było żadnego wypowiedzenia(zanim coś napiszesz w temacie to się z nim z
                  > apoznaj)

                  Jak zwał tak zwał - ktoś kiedyś nazwał likwidacje dochodowej firmy o nazwie Cukrownia Lublin koniecznością wywiązania się z umowy zawartej pomiędzy RP, a UE, umowy, która w miejsce praw wolnego rynku wprowadziła prawo centralistycznie sterowanej gospodarki.

                  > Reasumując - wskazany podmiot doił miasto rocznie wielosettysięcznie ,dla właśc
                  > icieli był jak kura znosząca złote jaja.

                  Wskazany podmiot w przeciwieństwie do wielu, wielu innych przynosił miastu zyski, a nie straty i to są fakty, a nie mity.

                  > ...a ty filipowicz to nie żaden "pan"tylko komuch zakamuflowany.

                  Kultury od ciebie nie oczekuję, a za brak szacunku wkrótce zbierzesz to samo - tyle, że zwielokrotnione, bo czy komunizm czy kapitalizm prawa Boskie są takie same...
                  • Gość: bosman tym audytem który masz... IP: 79.162.90.* 03.12.12, 10:34
                    możesz sobie dupsko podetrzeć
                    • Gość: andrzej.filipowicz Re: tym audytem który masz... IP: 89.167.0.* 03.12.12, 12:32
                      Gość portalu: bosman napisał(a):

                      > możesz sobie dupsko podetrzeć

                      Zasugeruj to temu, który audyt zlecił czyli prezydentowi miasta.
                      • Gość: essex Re: tym audytem który masz... IP: *.xdsl.centertel.pl 03.12.12, 20:59
                        a rycz sobie filipowicz w obronie naciągaczy(pewnieś jednym z nich),ale pamiętaj, że krowa która najgłośniej ryczy niezbyt dobre mleko daje...:)
                        PS.a kultury to słusznie że ode mnie nie wymagasz-musiałbyś najpierw poznać to obce sobie pojęcie aby wiedzieć co wymagać.
          • Gość: andrzej.filipowicz Gospodarność IP: 89.167.0.* 01.12.12, 18:42
            Gość portalu: essex napisał(a):

            > to zdaniem filipowicza WŁAŚCICIEL terenu nie może nim dowolnie rozporządzać wg.
            > swego uznania?komunista nastepny się znalazł...i

            Właścicielem są mieszkańcy, a wypowiadający umowę tylko ich przedstawicielem...
            Wypowiedzenie umowy podmiotowi, który przynosił miastu zyski i zawarcie nowej umowy z podmiotem korzystających z dotacji miasta poprzez spółkę miasta jest najzwyklejszym gospodarczym sabotażem.

            Wtedy kiedy Andrzej Filipowicz występował przeciwko komunizmowi i praktykował kapitalizm, to ciebie na świecie jeszcze nie było i nawet w postaci płodu...
            • Gość: bosman skoro z ciebie taki "kumbatant"... IP: 79.162.90.* 03.12.12, 10:36
              to chodź "przy orderach" pacanie. Kto cię kiedy widział i słyszał? i Gdzie?
              • Gość: andrzej.filipowicz Re: skoro z ciebie taki "kumbatant"... IP: 89.167.0.* 03.12.12, 12:35
                Gość portalu: bosman napisał(a):

                > to chodź "przy orderach" pacanie. Kto cię kiedy widział i słyszał? i Gdzie?

                Zapytaj emerytów z Twojego sąsiedniego departamentu - może oni ci wyjaśnią, że były nas w Lublinie setki - jak nie tysiące...

                Ps. Pamiętaj, że krowa która najgłośniej ryczy nie zawsze dobre mleko daje...
                • Gość: bosman a były, były... IP: 79.162.90.* 03.12.12, 15:49
                  tylko jakoś ciebie wśród nich nie było. Ciekawe skąd znasz "departamenty", ja nie mam o nich pojęcia. "Odwrócony" jesteś? - coś mi tak wygląda.
                  Ty pamiętaj że dzwon dlatego głośny, że pusty. A ryczysz to najbardziej ty.
        • Gość: andrzej.filipowicz Przeczytaj umowę IP: 89.167.0.* 01.12.12, 18:37
          Gość portalu: ja napisał(a):

          > niby polegało? Na podtrzymywaniu syfu jakim jest ten rejon? Gdybym był inwestor
          > em spoza miasta to nie chciałbym robić interesów z miastem, które pozwala na ta
          > ką degradację jednego ze swoich najbardziej reprezentacyjnych punktów, tylko po
          > to, żeby kilku kolesi mogło dalej doić kasę. Brawo prezydent! Czas na MPZP dla
          > tego miejsca i uprzątnięcie wreszcie tego obrzydliwego, kuriozalnego nawet w s
          > kali kraju straszydła.

          Może pora poznać umowę zawartą pomiędzy LFOZ i miastem raz pomiędzy miastem i nowym dzierżawcą?
          Gdybyś był inwestorem... Chyba powinieneś swoimi spostrzeżeniami podzielić się z bezpośrednim sąsiadem tego miejsca, który właśnie rozpoczął budowę galerii handlowej.

          To "straszydło" ma już uzgodnionego kupca, a więc wygląd tak jak musi żebyś go zaakceptował, a przede wszystkim wysokość transakcji sprzedaży gruntów ;)
      • andrzej.sawa Re: Patrzą na to wszystko potencjalni... inwestor 01.12.12, 18:55
        andrzej.filipowicz napisał:

        > Żadnego inwestora spoza Lublina, a tym bardziej mnie nie musisz słuchać ani czy
        > tać - pomyśl, że to Ty jesteś potencjalnym inwestorem i dowiadujesz się, że pła
        > cąc podatki i wywiązując się z umowy zostajesz wyrugowany z rynku na rzecz podm
        > iotu przez stronę umowy namaszczonego...
        >
        > Nie patrz oczami redaktora, który jest zależny od naczelnego lub właściciela, a
        > własnym intelektem i sumieniem, które w moim przypadku krzyczy - Lublin nierzą
        > dem stoi!

        Miasto-właściciel najpierw zawarło umowę,potem zgodnie z prawem ja wypowiedziało.

        Paranoja polega na tym,że o eksmisję miasto ma wystąpić do sądu.A przy wydzierżawianiu sądu nie było.Jeżeli najemca nie zgadza się z wypowiedzeniem,to jego problem i niech idzie do sadu.No ale chyba w tym aspekcie mamy prawo bolszewickie.To samo mają właściciele mieszkań,muszą iść do sądu,żeby łobuza wyrzucić.
        • Gość: andrzej.filipowicz Patrzą inwestorzy, patrzą... IP: 89.167.0.* 01.12.12, 19:25
          > Paranoja polega na tym,że o eksmisję miasto ma wystąpić do sądu.A przy wydzierż
          > awianiu sądu nie było.Jeżeli najemca nie zgadza się z wypowiedzeniem,to jego pr
          > oblem i niech idzie do sadu.No ale chyba w tym aspekcie mamy prawo bolszewickie
          > .To samo mają właściciele mieszkań,muszą iść do sądu,żeby łobuza wyrzucić.

          Spróbuj wczuć się w dzierżawcę i lokatora, a nie dzierżawiącego i właściciela nieruchomości.

          Ten przykład nie jest zresztą jedynym z udziałem miasta, bo w podobny sposób postąpiono z byłym dzierżawcą innego terenu, a następca tego co oczekuje, to wielomilionowego wsparcia zapowiedzianej inwestycji, którą jak znam życie dostanie, bo z inszej gliny jest niż poprzednik...

          Paranoja imienniku polega na tym, że to nie prawo jest złe, a ciągłe próby zawłaszczania wszystkiego przez system i jego reprezentantów.

          Do czasu jak chętnych na przejęcie tych terenów nie było, to nikomu nie przeszkadzała dzierżawa przez LFOZ, która zresztą została przez ten system stworzona i pełniła rolę wypełniacza i odstraszacza inwestorów zewnętrznych.

          Losy terenów przy ul. Ruskiej są odzwierciedleniem innych działań ratusza, do których można zaliczyć doprowadzenie do totalnej ruiny ośrodka "Dąbrowa" tylko po to, by miejska spółka mogła zabłysnąć, a terenami zainteresowali się wybrani...

          Dotrzyj do choćby jednego byłego dzierżawcy terenów i obiektów, które już nie sa miejskie, a zobaczysz jak w soczewce aktualny spór o "Ruską".

          Ps. Nasze krajowe prawo i tak jest dla lokatorów i dzierżawców mniej liberalne i korzystne niż ustawodawstwa innych państw.

          Ps. Jeżeli do czasu wejścia na wokandę sprawy ratusza przeciwko LFOZ nastąpi w kraju jakiś przełom, to eksmisja byłego dzierżawcy nie będzie wcale aż taka oczywista...


          • andrzej.sawa Re: Patrzą inwestorzy, patrzą... 01.12.12, 19:37
            Kwestia gospodarności to jedno,ale zasadnicze w tym wypadku jest ograniczanie praw właściciela.Właściciel ma prawo wynająć temu lub innemu,oczywiście potem można go rozliczać,ale tylko w trybie ewentualnej niegospodarności.
            • Gość: andrzej.filipowicz A PKB w regionie dołuje... IP: 89.167.0.* 01.12.12, 19:44
              andrzej.sawa napisał:

              > Kwestia gospodarności to jedno,ale zasadnicze w tym wypadku jest ograniczanie p
              > raw właściciela.Właściciel ma prawo wynająć temu lub innemu,oczywiście potem mo
              > żna go rozliczać,ale tylko w trybie ewentualnej niegospodarności.

              Tak będzie jak Polska i Lublin wolny od polityków i wpływu służb takich i innych się uwolni.
              Przedstawiciel właściciela czyli w tym przypadku prezydent jest podległy swoim namiestnikom w postaci partii politycznej, która go na piedestał postawiła.

              Jeżeli nie wiedziałeś, że nie tylko rzecznik prasowy rządu głęboką nocą z właścicielami mediów się spotyka, to teraz wiesz...

              Ps. Wskaż jeden przypadek rozliczenia za niegospodarność po 1989 roku, a uznam, że wyrzucenie LFOZ nie było decyzją polityczną...
              • andrzej.sawa Re: A PKB w regionie dołuje... 01.12.12, 22:46
                Ależ właściciel,czyli miasto miasto reprezentowane przez odpowiednie władze ma prawo podejmować polityczne decyzje gospodarcze.Słuszność /racjonalność/ ich to kwestia późniejszego rozliczenia.Sąd do tego na etapie wyrzucania byłego najemcy nie powinien być używany,najwyżej do oceny zgodności z prawem wypowiedzenia umowy dzierżawy,i to wyłącznie przez stronę niezadowoloną.
                • Gość: andrzej.filipowicz Przykład, jeden przykład... IP: 89.167.0.* 02.12.12, 10:55
                  andrzej.sawa napisał:

                  > Ależ właściciel,czyli miasto miasto reprezentowane przez odpowiednie władze ma
                  > prawo podejmować polityczne decyzje gospodarcze.Słuszność /racjonalność/ ich to
                  > kwestia późniejszego rozliczenia.Sąd do tego na etapie wyrzucania byłego najem
                  > cy nie powinien być używany,najwyżej do oceny zgodności z prawem wypowiedzenia
                  > umowy dzierżawy,i to wyłącznie przez stronę niezadowoloną.

                  Pokaż mi choćby jeden przykład późniejszego rozliczenia.
                  Jeden jedyny z przeszłości czyli za czas przed 1989 rokiem i jeden jedyny po roku 1989.

                  Jednym z ostatnich przykładów sankcji nałożonych na ratusz czyli nas podatników była kara UOKiK za praktyki monopolistyczne czyli:
                  "W Lublinie gmina odmówiła wyrażenia zgody na korzystanie z przystanków Lubelskiej Korporacji Komunikacyjnej sp. z o.o., a nie miała nic przeciwko temu, by z tych samych przystanków korzystała spółka z o.o. MPK Lublin, w której gmina Lublin ma 100% udziałów. Organ antymonopolowy, badając tę sprawę nie miał wątpliwości, że takie działanie gminy było
                  sprzeczne z regułami konkurencji i na nic się zdało odwołanie gminy od jego decyzji
                  do SOKiK, a następnie złożenie apelacji."

                  160 tysięcy kary nałożonej przez UOKiK na miasto oraz odszkodowanie dla LKK pokryte zostało z kieszeni odpowiedzialnych osób czy poszło na koszt podatników? Otrzymał ktoś za te praktyki naganę albo utracił premię?

                  Sprawa LFOZ znajdzie również zapewne swój finał w UOKiK oraz w sądzie - jak myślisz, kto poniesie tego koszty i gdzie awansuje sprawca całego zamieszania?

                  Ps. Skoro o późniejszych rozliczeniach mowa, to śpieszę ci zakomunikować, ze skutkiem "rozliczeń" w innych wydziałach ratusza, o niemal 3000% wzrosły nadużycia w wydatkowaniu dotacji celowych i subwencji ze środków publicznych, którymi to środkami finansowano miedzy innymi zakup... biżuterii.

                  • andrzej.sawa Re: Przykład, jeden przykład... 02.12.12, 12:34
                    Stan faktyczny to jedno,a zasady to drugie.Niestety.
                    • Gość: andrzej.filipowicz Wcale tak byc nie musi IP: 89.167.0.* 02.12.12, 22:41
                      andrzej.sawa napisał:

                      > Stan faktyczny to jedno,a zasady to drugie.Niestety.

                      Tyle, że na nas jako społeczeństwie to się mści, a na odpowiedzialnych w ogóle.

                      Przed chwilą wróciłem z pewnego spotkania, którego przedmiotem były miedzy innymi kwestie kolejności realizacji inwestycji finansowanych ze środków wspólnotowych, a więc wiem, że są miejsca gdzie jest normalnie...

                      Nie mam niestety upoważnienia, bo bym ci dał numery telefonów do inwestorów, którzy byli zainteresowani pomnożeniem kapitału na naszych terenach. Jeden z najbardziej zamożnych powiedział, że nawet mafia nie pierze pieniędzy tam gdzie urzędnicy bezkarnie gwałcą zasady i prawo.

                      Ten inwestor powiedział, że Lublin jako miasto, w którym inwestorom wydano ponad 200 nieważnych decyzji urbanistycznych na mapie czystego biznesu po prostu już nie istnieje.

                      Stan faktyczny i zasady muszą być constans, bo inaczej nic się nie rozwija, a jedynie karłowacieje - tak jak skarłowaciało wszystko normalne od czasu koalicji PO i PSL.
                      • andrzej.sawa Re: Wcale tak byc nie musi 02.12.12, 23:39
                        Nie odnosiłem się do stanu faktycznego,bo go nie znam,a jedynie co do zasad.

                        Oczywiście praktyka bywa rozmaita.Gorzej jest,że nikt nie ma "wizji" przyszłości.Załatwia się fragmenty nie wiadomo czego.Nie wiadomo kiedy chce się coś zrobić.Celem jest "robienie".

                        Zastanawiam się dlaczego "politycy" latami nie potrafią,a może nie chcą zaproponować konkretnych rozwiązań.Konkretny projekt oznaczałby konkretną odpowiedzialność za pomysł,projekt i realizację,a tego widać boją się.Bezpieczniej jest ogłaszać konkursy i plebiscyty.
                        • Gość: andrzej.filipowicz Też kiedyś wierzyłem w przypadki IP: 89.167.0.* 03.12.12, 00:00
                          andrzej.sawa napisał:

                          > Nie odnosiłem się do stanu faktycznego,bo go nie znam,a jedynie co do zasad.

                          I jest w tym metoda stara jak świat - dziel i rządź wykorzystując igrzyska i media...
                          Stan faktyczny jest dostępny, bo prawie każdy znajduje się teraz w domenie publicznej.
                          To co jest bezwzględnie wykorzystywane, to nasza podświadoma wiara w obowiązywanie zasad państwa prawa, porządek i rzetelność mediów.

                          Dzisiaj jest późno, a więc jutro jak się wyrobię, to udostępnię w formie elektronicznej korespondencję z przedstawicielem tzw. wymiaru sprawiedliwości, który uznał, że mój obywatelski sprzeciw wobec gwałcenia wszelkich zasad, niczego nie wnosi do jego decyzji o prawomocnym umorzeniu postępowania wobec bezprawnych działań samorządowego urzędu...

                          > Oczywiście praktyka bywa rozmaita.Gorzej jest,że nikt nie ma "wizji" przyszłośc
                          > i.Załatwia się fragmenty nie wiadomo czego.Nie wiadomo kiedy chce się coś zrobi
                          > ć.Celem jest "robienie".

                          Celem samym w sobie i wizją jest dla nich władza, pieniądze i kontrolowanie wszystkiego co poza urzędniczą kontrola być powinno.

                          > Zastanawiam się dlaczego "politycy" latami nie potrafią,a może nie chcą zapropo
                          > nować konkretnych rozwiązań.Konkretny projekt oznaczałby konkretną odpowiedzial
                          > ność za pomysł,projekt i realizację,a tego widać boją się.Bezpieczniej jest ogł
                          > aszać konkursy i plebiscyty.

                          Potrafią, potrafią. Miałem do czynienia z radcami prawnymi, którzy prawo łamali, bo tego od nich zwierzchnicy oczekiwali. Miałem do czynienia z głównymi księgowymi, którzy zasady księgowości łamali, bo tego od nich zwierzchnicy oczekiwali. Miałem do czynienia z ekonomistami, którzy statystyki fałszowali, bo tego od nich zwierzchnicy oczekiwali.

                          Mam każdego niemal dnia do czynienia z tymi, którzy tych zwierzchników chronią i bronią - czasami pod różnymi nickami również na tych forumowych stronach...

                          To wszystko co się dzieje w Lublinie jest wynikiem bierności, a wręcz przyzwolenia na to mediów jako czwartej władzy i części odbiorców - w tym konkretnym przypadku czytelników.


                          \
                          • andrzej.sawa Re: Też kiedyś wierzyłem w przypadki 03.12.12, 00:19
                            Obywatele mają wszystko w dupie,nawet swoje interesy.Obserwowałem to też na przykładzie niewielkiej wspólnoty mieszkaniowej - niby właściciele,a dali wodzić się zarządowi za nos jak niemowlaki.
                        • Gość: andrzej.filipowicz Też kiedyś wierzyłem w przypadki IP: 89.167.0.* 03.12.12, 06:14
                          andrzej.sawa napisał:

                          > Nie odnosiłem się do stanu faktycznego,bo go nie znam,a jedynie co do zasad.

                          I jest w tym metoda stara jak świat - dziel i rządź wykorzystując igrzyska i media...
                          Stan faktyczny jest dostępny, bo prawie każdy znajduje się teraz w domenie publicznej.
                          To co jest bezwzględnie wykorzystywane, to nasza podświadoma wiara w obowiązywanie zasad państwa prawa, porządek i rzetelność mediów.

                          Dzisiaj jest późno, a więc jutro jak się wyrobię, to udostępnię w formie elektronicznej korespondencję z przedstawicielem tzw. wymiaru sprawiedliwości, który uznał, że mój obywatelski sprzeciw wobec gwałcenia wszelkich zasad, niczego nie wnosi do jego decyzji o prawomocnym umorzeniu postępowania wobec bezprawnych działań samorządowego urzędu...

                          > Oczywiście praktyka bywa rozmaita.Gorzej jest,że nikt nie ma "wizji" przyszłośc
                          > i.Załatwia się fragmenty nie wiadomo czego.Nie wiadomo kiedy chce się coś zrobi
                          > ć.Celem jest "robienie".

                          Celem samym w sobie i wizją jest dla nich władza, pieniądze i kontrolowanie wszystkiego co poza urzędniczą kontrola być powinno.

                          > Zastanawiam się dlaczego "politycy" latami nie potrafią,a może nie chcą zapropo
                          > nować konkretnych rozwiązań.Konkretny projekt oznaczałby konkretną odpowiedzial
                          > ność za pomysł,projekt i realizację,a tego widać boją się.Bezpieczniej jest ogł
                          > aszać konkursy i plebiscyty.

                          Potrafią, potrafią. Miałem do czynienia z radcami prawnymi, którzy prawo łamali, bo tego od nich zwierzchnicy oczekiwali. Miałem do czynienia z głównymi księgowymi, którzy zasady księgowości łamali, bo tego od nich zwierzchnicy oczekiwali. Miałem do czynienia z ekonomistami, którzy statystyki fałszowali, bo tego od nich zwierzchnicy oczekiwali.

                          Mam każdego niemal dnia do czynienia z tymi, którzy tych zwierzchników chronią i bronią - czasami pod różnymi nickami również na tych forumowych stronach...

                          To wszystko co się dzieje w Lublinie jest wynikiem bierności, a wręcz przyzwolenia na to mediów jako czwartej władzy i części odbiorców - w tym konkretnym przypadku czytelników.
                          • andrzej.sawa Re: Też kiedyś wierzyłem w przypadki 03.12.12, 10:00
                            Z kogo się śmiejecie?Sami z siebie się śmiejecie.

                            Cytat jedyny w tej sytuacji,no bo kto głosował na tych,co partolą?Wy popartoleni obywatele.Narzekacie,ale zwykle anonimowo,pod stołem.Namawiani do otwartego działania,kandydowania,wykręcacie się sianem.

                            To życie w waszym wykonaniu,to spartolony kabaret.
                            • Gość: andrzej.filipowicz Moja przyłbica tak jak Twoja jest otwarta... IP: 89.167.0.* 03.12.12, 12:40
                              andrzej.sawa napisał:

                              > Z kogo się śmiejecie?Sami z siebie się śmiejecie.
                              >
                              > Cytat jedyny w tej sytuacji,no bo kto głosował na tych,co partolą?Wy popartolen
                              > i obywatele.Narzekacie,ale zwykle anonimowo,pod stołem.Namawiani do otwartego d
                              > ziałania,kandydowania,wykręcacie się sianem.
                              >
                              > To życie w waszym wykonaniu,to spartolony kabaret.

                              Osobiście sumienie mam czyste, bo nawet jeżeli komuś drogę torowałem, a później się okazywało kto zacz, to potrafiłem to odwołać - zawsze z podniesionym czołem i tak jak Ty z otwartą przyłbicą... ;)
                              • andrzej.sawa Re: Moja przyłbica tak jak Twoja jest otwarta... 03.12.12, 13:37
                                Politycznie możemy się różnić,ale polityka jest zbyt poważna,żeby zgadzać się na głupoty "wybrańców".
                                • Gość: bosman i co z tego że macie otwarte przyłbice... IP: 79.162.90.* 03.12.12, 15:58
                                  skoro zakute łby?
        • Gość: J-k Re: Patrzą na to wszystko potencjalni... inwestor IP: *.ok.shawcable.net 02.12.12, 14:23
          Paranoja polega na tym, że to urząd prezydenta miasta był w swoim czasie jednym z fundatorów LFOZ, która w rzeczywistości była pomyślana jako "złota jesień" dla lokalnych polityków.
          • andrzej.sawa Re: Patrzą na to wszystko potencjalni... inwestor 02.12.12, 14:29
            No to w tym aspekcie dobrze,że dali im kopa.
          • Gość: mieszkaniec LU Re: Patrzą na to wszystko potencjalni... inwestor IP: *.dynamic.chello.pl 02.12.12, 15:59
            A to jest zwykłe okradanie miasta, nie wiem czy przez bolszewików czy mienszewików. Zwykłe złodziejstwo w majestacie prawa.
          • Gość: andrzej.filipowicz Patrzą i widzą... IP: 89.167.0.* 02.12.12, 22:27
            Gość portalu: J-k napisał(a):

            > Paranoja polega na tym, że to urząd prezydenta miasta był w swoim czasie jednym
            > z fundatorów LFOZ, która w rzeczywistości była pomyślana jako "złota jesień"
            > dla lokalnych polityków.

            Pełna zgoda, tyle, że nomenklatura i nepotyzm nie wszystkim inwestorom przeszkadza.
            Ten podmiot miał pełnić inna funkcję, która przez inwestorów jest traktowana jak najgorsze zło, bo głównym zadaniem takich pomiotów jest blokowanie możliwości normalnego rozwoju.

            Tereny przy Ruskiej, nad Zalewem Zemborzyckim, koło Arkad czy też na Górkach Czechowskich maja jeden wspólny mianownik - od 1989 roku są w rozwoju i inwestycjach blokowane.
            Nie tylko te tereny kryła i kryje oraz kontroluje pookrągłostołowy układ, bo daleko nie szukając masz przykład 11 lat blokowania terenów pod Świdnikiem, które nagle w ciągu 2 lat mogły zostać zagospodarowane...

            Normalnych inwestorów nie przerażają politycy sprawujący publiczne funkcje, bo na tych mają swoje sposoby - normalnych inwestorów przeraża to, że nie wiedzą kto tymi politycznymi kukiełkami zza kurrtyny steruje....
      • Gość: bosman filipek bredzi jak zwykle IP: 79.162.90.* 03.12.12, 10:31
        jak to pisdzielec - tylko szkodzić i pluć.
        • Gość: andrzej.filipowicz Czasami lepsze jest we śnie bredzenie niż... IP: 89.167.0.* 03.12.12, 12:48
          Gość portalu: bosman napisał(a):

          > jak to pisdzielec - tylko szkodzić i pluć.

          Czasami lepsze jest we śnie bredzenie niż na jawie innym ubliżanie, że o braku panowania nad emocjami nie wspomnę.

          Jak wiesz doskonale, spływają po mnie takie jak Twoje agresywne i chamskie wpisy i popisy ale, że jesteśmy w miejscu publicznym - jak każdemu chuliganowi zwracam ci uwagę.
          Zachowuj się jak czynią to inni, bo jeszcze minister Boni za agresję słowną zarekwiruje ci narzędzie i co wtedy poczniesz jak bez kontaktu ze światem zewnętrznym zostaniesz?
          • andrzej.sawa Inteligentny majtek 03.12.12, 13:42
            Gość portalu: andrzej.filipowicz napisał(a):

            > Gość portalu: bosman napisał(a):
            >
            > > jak to pisdzielec - tylko szkodzić i pluć.
            >
            > Czasami lepsze jest we śnie bredzenie niż na jawie innym ubliżanie, że o braku
            > panowania nad emocjami nie wspomnę.
            >
            > Jak wiesz doskonale, spływają po mnie takie jak Twoje agresywne i chamskie wpis
            > y i popisy ale, że jesteśmy w miejscu publicznym - jak każdemu chuliganowi zwra
            > cam ci uwagę.
            > Zachowuj się jak czynią to inni, bo jeszcze minister Boni za agresję słowną zar
            > ekwiruje ci narzędzie i co wtedy poczniesz jak bez kontaktu ze światem zewnętrz
            > nym zostaniesz?

            Kabaret w jego wykonaniu jest prowokacją,ale jej poziom jest porównywalny z urbankami gadzinowymi.

            Potrafi pluć,ale chyba odważny jest tylko w sieci.W realu dostałby w ryj.Uważa,że tu wolno i że to dowcipne.A empi i inni mu odpuszczają,tylko jakim prawem w imieniu innych,których majtek obraża.
            • Gość: bosman sawciu - chełmiaku IP: 79.162.90.* 03.12.12, 15:52
              jeżeli masz życzenie mogę ci prosto w pysk napluć - nie widzę przeszkód :-) Będziesz w Lublinie - uprzedź, a wyjdę ci na przeciw kmiocie.
          • Gość: bosman och filipku - twoje "opanowanie" ... IP: 79.162.90.* 03.12.12, 15:57
            i "obojętność" jest wręcz przysłowiowa. Ktoś słowo - ty 100, bełkoczesz na każdy temat, bez umiaru, bez ładu , składu, silisz się na uczoność, sugerując dogłębną znajomość tematu a w sumie sprowadza się do głębi. Szamba.
    • Gość: bosman lokalnych kacyków przybywa... IP: 79.162.90.* 03.12.12, 10:41
      Paranoja! Miasto nie ma sił i środków by odebrać swoje. Panie Żuk - jak Panu wlezę na działkę i gdy wynajmę ją na skład buraków cukrowych to co Pan mi zrobisz?
    • Gość: bosman powtarzam pytanie: IP: 79.162.90.* 03.12.12, 12:03
      co to znaczy " jak uda się odebrać fundacji teren" - umielce, porąbało was do cna? Byle gnój, cwaniaczek będzie rządził się na miejskim terenie "bo tak", bo drze na tym kasę mimo że wypowiedziano mu umowę, bo nie ma na niego prawa i siły???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka