krzysztof.grzejszczak 30.01.13, 19:13 Prawie robi wielką różnicę :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: mieszkaniec LU Re: Podziemne przejścia przy Kunickiego są już pr IP: *.dynamic.chello.pl 31.01.13, 08:53 Przejścia dla pieszych pod torami, trawniki, skwerek miały być gotowe w jesieni 2012 roku. Taki był plan uzgodniony z władzami miasta. W tym czasie powinna też być wyremontowana i poszerzona jezdnia w tunelu. Zakres robót przerósł możliwości wykonawcy, kolej i władze miasta szybko znalazły winnego (nieprzewidziane okoliczności) i teraz robota ślamazarzy się usankcjonowana prawnie. Nikt nie wspomina o budowie prawidłowego odwodnienia jezdni w tunelu, czyżby czekała nas powtórka z rozrywki pt. Remont tunelu, reaktywacja? Miał rację Kurski gdy mówił, spokojnie panie prezesie, ciemny lud wszystko kupi! W Lublinie to powiedzenie jest wciąż aktualne i wszystkim z tym dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo Re: Podziemne przejścia przy Kunickiego są już pr IP: *.dynamic.chello.pl 31.01.13, 11:38 Jest jeszcze inne powiedzenie: "Głupiemu się nieskończonej roboty nie pokazuje" Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Podziemne przejścia przy Kunickiego są już pr 31.01.13, 12:54 Gość portalu: mieszkaniec LU napisał(a): > Zakres robót przerósł możliw > ości wykonawcy, kolej i władze miasta szybko znalazły winnego (nieprzewidziane > okoliczności) i teraz robota ślamazarzy się usankcjonowana prawnie. Z tego co pamiętam w marcu znów mają zamknąć "tylko na trzy miesiące". > Nikt nie w > spomina o budowie prawidłowego odwodnienia jezdni w tunelu, czyżby czekała nas > powtórka z rozrywki pt. Remont tunelu, reaktywacja? Powtórka będzie. A odwodnienie jest nadal jedną wielką zagadką. Dziś rano było w tunelu jakieś 10cm wody... dość, żeby jakieś małe sportowe auto "udławić". Jak obniżą nawierzchnię (zgodnie z planem) o 40cm, nie robiąc nic z odwodnieniem, to kupuję diesla (Land Rover, może Mercedes "G" albo Nissan Patrol) i instaluję chrapy, bo w przeciwnym wypadku nic innego tam nie przejedzie. > Miał rację Kurski gdy mówił, spokojnie panie prezesie, ciemny lud wszystko kupi > ! > W Lublinie to powiedzenie jest wciąż aktualne i wszystkim z tym dobrze. Najlepsze jest to, że "miasto" się na to zgadza, potem akceptuje opóźnienia. Ale jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Zakładam, że z trzech dodatkowych miesięcy "łapanek" (zamknięto w czerwcu, miano otworzyć pod koniec sierpnia/na początku września - otworzyli dopiero w listopadzie) Straż Wiejska (a więc także i miejska kasa) miała niemałe wpływy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo Nie powtórka tyko : odwodnienie wspomagane pompami IP: *.dynamic.chello.pl 31.01.13, 13:08 qqbek napisał: > A odwodnienie jest nadal jedną wielką zagadką. > Dziś rano było w tunelu jakieś 10cm wody... dość, żeby jakieś małe sportowe aut > o "udławić". > Jak obniżą nawierzchnię (zgodnie z planem) o 40cm, nie robiąc nic z odwodnienie > m, to kupuję diesla (Land Rover, może Mercedes "G" albo Nissan Patrol) i instal > uję chrapy, bo w przeciwnym wypadku nic innego tam nie przejedzie. "Po przebudowie będzie poszerzona do dwóch pasów w każdym kierunku, obniżona o 40 cm i wyposażona w odwodnienie wspomagane pompami". Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Nie powtórka tyko : odwodnienie wspomagane po 31.01.13, 13:42 Gość portalu: dodo napisał(a): > "Po przebudowie będzie poszerzona do dwóch pasów w każdym kierunku, obniżona > o 40 cm i wyposażona w odwodnienie wspomagane pompami". Moja prababcia, gdy ktoś walił takie farmazony, zwykła mówić: Srają muchy, będzie wiosna - słoneczna i radosna. Tunel jest w niecce, na poziomie wód gruntowych... gdzie oni tę wodę wypompują? Musieliby kilkadziesiąt (o ile nie ponad sto) metrów dalej ją pompować. Lubzel już tak ciężko przędzie, że trzeba będzie go wspomóc? Bo te pompy pracować będą na okrągło, jeżeli nie podeszli rozsądnie do tego zagadnienia. Ale w ramach "remontu" na to się nie zanosi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo Re: Nie powtórka tyko : odwodnienie wspomagane po IP: *.dynamic.chello.pl 31.01.13, 14:57 qqbek napisał:> Moja prababcia, gdy ktoś walił takie farmazony, zwykła mówić: > Srają muchy, będzie wiosna - słoneczna i radosna. Co w takich wypadkach mówiła moja babcia już napisałem powyżej ale mogę powtórzyć: "Głupiemu się nie skończonej roboty nie pokazuje" :-) Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Nie powtórka tyko : odwodnienie wspomagane po 31.01.13, 15:15 Gość portalu: dodo napisał(a): > Co w takich wypadkach mówiła moja babcia już napisałem powyżej > ale mogę powtórzyć: > "Głupiemu się nie skończonej roboty nie pokazuje" :-) Sęk w tym, że ta robota miała być skończona we wrześniu, a jeszcze w listopadzie zmuszony byłem stać w korkach na Dywizjonu 303, DMM i Fabrycznej, żeby tę "nieskończoną robotę" objechać. Przypomnę więc fakty: 1. Tunel pod wiaduktem zamknięto w czerwcu na czas prac. Oddany do użytku, już po remoncie, miał być najpóźniej we wrześniu. W listopadzie PRK Expol zrejterował z placu budowy w obliczu "nie dających się przewidzieć wcześniej trudności", zapowiedziawszy jednocześnie, że w marcu znów zamkną tunel "na trzy miesiące". 2. Ktoś ten remont projektował, ktoś zapoznał się z dostępną wcześniej dokumentacją wiaduktu, ktoś projekt zatwierdził... najwyraźniej albo mnóstwo ludzi dało ciała, albo od początku wiedziano, że tak łatwo to ten remont nie pójdzie, lecz nie chciano zanadto drażnić mieszkańców. Skłaniam się ku tej drugiej wersji, z resztą nie działoby się tak po raz pierwszy - wystarczy sobie przypomnieć niedawny remont ulicy 3 Maja i budowę nowego skrzyżowania 3 Maja/Prusa/Solidarności. 3. Ja wcale nie twierdzę kategorycznie, że odwodnienie nie będzie działało. Ale w obliczu wyżej wymienionych faktów trudno być optymistą... bardzo trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo Re: Nie powtórka tyko : odwodnienie wspomagane po IP: *.dynamic.chello.pl 31.01.13, 15:44 > Przypomnę więc fakty: > 1. Tunel pod wiaduktem zamknięto w czerwcu na czas prac. Oddany do użytku, już > po remoncie, miał być najpóźniej we wrześniu. Są fakty i fakty: "Inwestycja ma być gotowa do końca I kwartału 2013 r". ( Nasze Miasto 2011-03-16 ) lublin.naszemiasto.pl/artykul/820826,wiadukt-na-kunickiego-przebudowa-pochlonie-29-mln,id,t.html Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Seerio...? 31.01.13, 15:59 Masz z MM-ki w takim razie też: "Wykonawca zapowiada, że utrudnienia potrwają trzy miesiące. – My swoje prace skończymy pewnie szybciej, ale proszę pamiętać, że my obniżamy o 40 cm jezdnię pod wiaduktem, a miasto musi w związku z tym przebudować dojazdy do tego miejsca – dodaje Kędzierski. – Dokumentacja do tych prac jest w ostatniej fazie uzgodnień, lada dzień ogłosimy przetarg na wykonanie robót, chcemy skończyć je jak najszybciej – mówi Karol Kieliszek z Urzędu Miasta" (Pan Kędzierski jest przedstawicielem PRK Expol, remontującej wiadukt - przyp. qqbek). Całość, zatytułowaną "Lublin: Po weekendzie wiadukt zamyka ul. Kunickiego. Będą objazdy" wyszukaj sobie w googlach, bo forum gazeciane linki do MM-ki traktuje jako spam i nie udało mi się przesłać linka w wiadomości. A tutaj z Kuriera wiadomość. "Ul. Kunickiego będzie zamknięta przez ok. trzy miesiące. - Zakończenie prac drogowych planujemy na przełom września października - oceniał Smyk." (pan Smyk jest z PRK Expol - przyp. qqbek) No i ten fragment: "Po zakończeniu prac kierowcy przejeżdżający pod wiaduktem będą mieli do dyspozycji po dwa pasy ruchu w każdym kierunku." Owszem - widać, że przy tunelach dla pieszych dwoją się i troją, a nowopowstały skwer zapowiada się nieźle... ale z samym tunelem pod wiaduktem kolejowym dali ciała. I nie ma co ich bronić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszkaniec LU Re: Nie powtórka tyko : odwodnienie wspomagane po IP: *.dynamic.chello.pl 31.01.13, 16:02 Jeszcze jest czas żeby zbadać poziom wody w Czerniejówce podczas roztopów, były lata gdy woda z Czerniejówki zalewała tunel. Trudno sobie wyobrazić w tamtym miejscu stosowny zbiornik, wyposażony w automatykę i pompownię wód podskórnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo Re: Nie powtórka tyko : odwodnienie wspomagane po IP: *.dynamic.chello.pl 31.01.13, 16:09 Gość portalu: mieszkaniec LU napisał(a): > Jeszcze jest czas żeby zbadać poziom wody w Czerniejówce podczas roztopów, były > lata gdy woda z Czerniejówki zalewała tunel. > Trudno sobie wyobrazić w tamtym miejscu stosowny zbiornik, wyposażony w automat > ykę i pompownię wód podskórnych Dobrze że w okolicy nie ma uśpionego wylkanu ;-) To że sobie trudno wyobrazić to ma byc argument do marudzenia? Może zamiast marudzić warto poćwiczyć wyobraźnię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo Deszczówka, utrudnienia i planowany termin IP: *.dynamic.chello.pl 31.01.13, 16:03 Wszystkie te sprawy które krytykujesz były zaplanowane i ogłoszone jeszcze przed rozpoczęciem jakichkolwiek robót, a to że okazało się konieczene wydłużenie prac, to w przypadku remontu zapuszczonego od pół wieku do niemożliwości starego rupiecia nic zaskakujacego zwłaszcza że najcięższe roboty trwają przy pełnym ruchu kolejowym i samochodowym i w ostrym sezonie zimowym " Remont ruszy w październiku, zakończenie prac zaplanowano na pierwszy kwartał 2013.Całość pochłonie prawie 30 mln złotych. Remont utrudni życie kierowcom. Przez kilkanaście miesięcy obowiązywać będzie w tamtym rejonie ruch wahadłowy. Zdemontowana zostanie trakcja trolejbusowa. Sam projekt zakłada między innymi poszerzenie jezdni, w obu kierunkach będą po dwa pasy, modernizację kanalizacji burzowej co rozwiązać ma problem zbierającej się w olbrzymie kałuże deszczówki oraz obniżenie poziomu ulicy pod wiaduktem co umożliwi przejazd ciężarówek" moje.radio.lublin.pl/remont-wiaduktu-na-ul-kunickiego-jesienia-beda-utrudnienia.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszkaniec LU Re: Deszczówka, utrudnienia i planowany termin IP: *.dynamic.chello.pl 02.02.13, 07:14 Gość portalu: dodo napisał(a): Wszystkie te sprawy które krytykujesz były zaplanowane i ogłoszone jeszcze przed rozpoczęciem jakichkolwiek robót, Mam podstawy aby nie ufać lubelskim urzędnikom odpowiedzialnym za prawidłowe zaplanowanie i prowadzenie inwestycji drogowych. Na tym zdjęciu widać spieprzone skrzyżowanie ul. Mełgiewskiej i Tokarskiej. Podniesiono o 10 cm nawierzchnie ul. Mełgiewskiej nie robiąc tego na ul. Tokarskiej, powstała niecka którą wypełnia woda. http://i46.tinypic.com/30wqlw4.jpg Jeśli masz jakieś argumenty na obronę tej inwestycji chętnie je poznam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo A może jednak szklana do połowy pełna??? IP: *.dynamic.chello.pl 02.02.13, 12:04 Nikogo ani niczego nie zamierzam bronić, piszę tylko że niepotrzebnie się nakręcacie tym, że nie remontowany od II wojny światowej wiadukt-ruina jeszcze nie jest gotowy kiedy jak wynika z załączonych przeze mnie artykułów prasowych harmonogram tej inwestycji od poczatku zakładał koniec prac na I kwartał 2013 a nie jak piszecie na jesień 2012. Podobnie rzecz się ma z deszczówka, która jak od dawna podają media ma być po przebudowie przetaczana spod wiaduktu za pomocą pomp a wy dalej swoje. że zaleje! Miało być wahadło przez kilkanaście miesięcy , było przez kilka a wy rozdzieracie szaty i wylewacie żale jaka to gehenna bo musicie jeździć objazdem! Dobrze że jest jakiś objazd. Ludzie, opamiętajcie się, będzie odnowiony piękny i bardziej funkcjonalny wiadukt, będzie nowy skwer i wejście do dworca od zapomnianej dzielnicy "za tunelem", będzie jakaś namiastka ładu i porządku w tej tragicznej okolicy, cieszmy się z tego zamiast pomstować! Będzie bo to inwestycja kolejowa a nie miejska, bo gdyby to była inwestycja ratusza to zamiast robót budowlanych mielibyśmy komisje, narady i konsultacje co robić i czy w ogóle to ruszać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kar Re: A może jednak szklana do połowy pełna??? IP: *.ae1x367.dibhala.lubman.net.pl 02.02.13, 14:06 Nikogo ani niczego nie zamierzam bronić, piszę tylko że niepotrzebnie się nakrę > cacie tym, że nie remontowany od II wojny światowej wiadukt-ruina jeszcze nie j > est gotowy kiedy jak wynika z załączonych przeze mnie artykułów prasowych harmo > nogram tej inwestycji od poczatku zakładał koniec prac na I kwartał 2013 a nie > jak piszecie na jesień 2012. > Podobnie rzecz się ma z deszczówka, która jak od dawna podają media ma być po p > rzebudowie przetaczana spod wiaduktu za pomocą pomp a wy dalej swoje. że zaleje > ! > Miało być wahadło przez kilkanaście miesięcy , było przez kilka a wy rozdzierac > ie szaty i wylewacie żale jaka to gehenna bo musicie jeździć objazdem! Dobrze ż > e jest jakiś objazd. > Ludzie, opamiętajcie się, będzie odnowiony piękny i bardziej funkcjonalny wiadu > kt, będzie nowy skwer i wejście do dworca od zapomnianej dzielnicy "za tunelem" > , będzie jakaś namiastka ładu i porządku w tej tragicznej okolicy, cieszmy się > z tego zamiast pomstować! > Będzie bo to inwestycja kolejowa a nie miejska, bo gdyby to była inwestycja rat > usza to zamiast robót budowlanych mielibyśmy komisje, narady i konsultacje co r > obić i czy w ogóle to ruszać! Wreszcie głos rozsądku... Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej.filipowicz Zależy jaka ciecz wypełnia szklankę tę... 03.02.13, 21:12 Gość portalu: dodo napisał(a): > Nikogo ani niczego nie zamierzam bronić, piszę tylko że niepotrzebnie się nakrę > cacie tym, że nie remontowany od II wojny światowej wiadukt-ruina jeszcze nie j > est gotowy kiedy jak wynika z załączonych przeze mnie artykułów prasowych harmo > nogram tej inwestycji od poczatku zakładał koniec prac na I kwartał 2013 a nie > jak piszecie na jesień 2012. <systemowy ciach> Faktem jest, że generalny wykonawca ma 25 miesięcy od podpisania umowy na wykonanie zadania. Istnieje również harmonogram robót przyjęty przez generalnego wykonawcę i miasto Lublin, a ten ostatni dokument ma już spory poślizg... Szklanka może być do połowy wypełniona wodą, mlekiem, koniakiem, bimbrem lub fuzlami - z racji tej, że dzisiaj mamy już 3 lutego 2013 pamiętaj, że zdecydowanie ważniejsze od poziomu zapełnienia szklanki jest to, co ją wypełnia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo Re: Zależy jaka ciecz wypełnia szklankę tę... IP: *.dynamic.chello.pl 03.02.13, 21:37 Poddaję się, macie rację od tej chwili zamierzam zamartwiać się ta sprawą razem z wami, a jak wreszcie skończą ten remont to będę z daleka omijał to miejsce żeby ktoś nie pomyśłał, że mi się podoba mimo niedopomyślenia skandalicznego opóźnienie w jego wykonaniu. Jak już będę musiał tamtędy przejechać to wybiorę sobie w tym celu jakiś najdłuższy możliwy objazd najbardziej dziurawą i zakorkowana ulicą a potem wejdę na forum i wam o tym opowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Widzisz... 03.02.13, 21:50 Gość portalu: dodo napisał(a): > Poddaję się, macie rację od tej chwili zamierzam zamartwiać się ta sprawą razem > z wami, a jak wreszcie skończą ten remont to będę z daleka omijał to miejsce > żeby ktoś nie pomyśłał, że mi się podoba mimo niedopomyślenia skandalicznego o > późnienie w jego wykonaniu. > Jak już będę musiał tamtędy przejechać to wybiorę sobie w tym celu jakiś najdłu > ższy możliwy objazd najbardziej dziurawą i zakorkowana ulicą a potem wejdę na f > orum i wam o tym opowiem. ...ja jestem mieszkańcem Dziesiątej. Ja nie dla kaprysu jeżdżę pod tym wiaduktem, lecz z konieczności. A harmonogram prac ustalony z ratuszem był jeden. Harmonogram ten zakładał zakończenie wszystkich prac drogowych do września 2012 roku a całości inwestycji (tunele dla pieszych i skwer dla mieszkańców) w pierwszym kwartale bieżącego roku. Mamy luty, 2013 roku - opóźnienie prac drogowych wynosi już prawie pół roku (i to w mniej niż rok od rozpoczęcia prac, co jest swoistym ewenementem), tunele dla pieszych powstają dość żwawo. Czy jeżeli ktoś zleci Tobie wykonanie jakiejś pracy w wyznaczonym terminie (w tym ściśle określona część w terminie wcześniejszym) a Ty zawalisz wcześniejszy termin, to cieszyć Ciebie będzie dotrzymanie drugiego terminu i to tylko w odniesieniu do mniej ważnej części prac? Jeżeli tak, to gratuluję Twojemu pracodawcy/Twoim kontrahentom (jeżeli pracujesz na własny rachunek)... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej.filipowicz Oślepiła go pewnie miłość do PO... IP: 89.167.0.* 04.02.13, 06:33 > ...ja jestem mieszkańcem Dziesiątej. > Ja nie dla kaprysu jeżdżę pod tym wiaduktem, lecz z konieczności. > A harmonogram prac ustalony z ratuszem był jeden. Harmonogram ten zakładał zako > ńczenie wszystkich prac drogowych do września 2012 roku a całości inwestycji (t > unele dla pieszych i skwer dla mieszkańców) w pierwszym kwartale bieżącego roku > . > Mamy luty, 2013 roku - opóźnienie prac drogowych wynosi już prawie pół roku (i > to w mniej niż rok od rozpoczęcia prac, co jest swoistym ewenementem), tunele d > la pieszych powstają dość żwawo. Czy jeżeli ktoś zleci Tobie wykonanie jakiejś > pracy w wyznaczonym terminie (w tym ściśle określona część w terminie wcześniej > szym) a Ty zawalisz wcześniejszy termin, to cieszyć Ciebie będzie dotrzymanie d > rugiego terminu i to tylko w odniesieniu do mniej ważnej części prac? > Jeżeli tak, to gratuluję Twojemu pracodawcy/Twoim kontrahentom (jeżeli pracujes > z na własny rachunek)... Mieszkałem w Twoich okolicach kilkanaście lat, a nadal mieszka tam mój tata. To co zrobiono z ulicą Kunickiego za kadencji PO porównać można tylko ze sztucznym zapchaniem żył pacjentowi. którego zakwalifikowano na pilne wstawienie bajpasów... Nawet ślepa miłość nie tłumaczy akceptacji złego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol Re: Oślepiła go pewnie miłość do PO... IP: *.ae1x367.dibhala.lubman.net.pl 04.02.13, 08:17 Mieszkałem w Twoich okolicach kilkanaście lat, a nadal mieszka tam mój tata. To co zrobiono z ulicą Kunickiego za kadencji PO porównać można tylko ze sztucznym zapchaniem żył pacjentowi. którego zakwalifikowano na pilne wstawienie bajpasów... Nawet ślepa miłość nie tłumaczy akceptacji złego. Ehh, ta niedobra PO.. Za PiS-u to dopiero można było jeździć po Kunickiego...I piesi byli bezpieczni... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej.filipowicz Nie jeden zakochał - bez wzajemności zresztą IP: 89.167.0.* 04.02.13, 09:55 > Ehh, ta niedobra PO.. > Za PiS-u to dopiero można było jeździć po Kunickiego...I piesi byli bezpieczni. Chodziłeś tam pieszo albo autem regularnie jeździłeś, a może o pinię w/s modernizacji zapytałeś kogoś z doświadczonych drogowców z wykonawstwa oczywiście, a nie projektowania i finansowania? Z drogami i ulicami jest tak, że można byłoby w pewnych miejscach stawiać fotoradary dla poprawy bezpieczeństwa, a można tylko dla tłuczenia kasy w innych miejscach, których jakoś nikt nie zwęża i to pomimo, że ruch pieszych jest kilka razy wiekszy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol przed remontem 30 wypadków, po remoncie 5 IP: *.ae1x367.dibhala.lubman.net.pl 04.02.13, 15:11 www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=%2F20110324%2FLUBLIN%2F446039516 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej.filipowicz Dziękuję, bo tego nawet nie znałem IP: 89.167.0.* 04.02.13, 15:32 Gość portalu: karol napisał(a): > rel="nofollow">www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=%2F20110324%2FLUBLIN%2F446039516 Szczególnie istotny dla całej sprawy może wydawać się ostatni akapit: "Co ciekawe, nieobjęty przebudową odcinek między Zemborzycką a skrzyżowaniem z Głuską i Sierpińskiego wcale nie jest specjalnie niebezpieczny, mimo że jest tam wiele przejść dla pieszych. Porządku pilnuje tu fotoradar." Co się zaś samej statystyki tyczy, to Dziękuję, bo tego materiału nawet nie znałem, a potwierdza tezę tych, którzy od początku uważali za poroniony pomysł zwężenie ul. Kunickiego w części od wiaduktu oraz idące za tym koszty przebudowy. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Znamienna jest końcówka artykułu... 04.02.13, 15:40 ...dotycząca odcinka, którego nie "uzdatniono". "Co ciekawe, nieobjęty przebudową odcinek między Zemborzycką a skrzyżowaniem z Głuską i Sierpińskiego wcale nie jest specjalnie niebezpieczny, mimo że jest tam wiele przejść dla pieszych. Porządku pilnuje tu fotoradar." To jak? Mieszkańcy wschodniej części Dziesiątej rzadziej wpadają pod koła? Czy jednak dało się sprawę wypadków rozwiązać inaczej niż przez wyeliminowanie (a raczej znaczne spowolnienie/zakorkowanie) ruchu kołowego? A może jednak, wystarczyło postawić radar, miast te wszystkie dziwne rzeczy z jezdnią wyczyniać? Przynajmniej płynność ruchu nie ucierpiałaby tak znacząco. Akurat w tamtym miejscu, co zaznaczałem już wcześniej, nie miałbym nic przeciwko temu urządzeniu. A co do czynienia jezdni bezpieczniejszą - powiedz to tym wszystkim wyjeżdżającym z Piaskowej, którzy władowali się pod koła "niewidzącym czerwonego"... zdaje się dwoje czy troje nie przeżyło tych spotkań, spowodowanych w znacznej mierze niezbyt przemyślanym (przez "wybytnych fahofcuf" z grodu Kraka) rozmieszczeniem sygnalizacji świetlnej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej.filipowicz "Miś" nie jedno imię ma... IP: 89.167.0.* 04.02.13, 16:06 qqbek napisał: <ciach, bo się w systemie Gazety nie mieści :( > > A co do czynienia jezdni bezpieczniejszą - powiedz to tym wszystkim wyjeżdżając > ym z Piaskowej, którzy władowali się pod koła "niewidzącym czerwonego"... zdaje > się dwoje czy troje nie przeżyło tych spotkań, spowodowanych w znacznej mierze > niezbyt przemyślanym (przez "wybytnych fahofcuf" z grodu Kraka) rozmieszczenie > m sygnalizacji świetlnej. Ten "Miś" otrzymał imię "azyl dla pieszych". Jak widać z powyższego "azyl dla pieszych" może stać się śmiertelną pułapką dla... zmotoryzowanych. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek POtęga PiSdzielstwa. 04.02.13, 13:29 Gość portalu: karol napisał(a): > Ehh, ta niedobra PO.. > Za PiS-u to dopiero można było jeździć po Kunickiego...I piesi byli bezpieczni. > .. Kiedyś dało się przejechać Kunickiego bez problemu. Potem aut przybyło. Za PiS (a nie PO) fachowcy z Krakowa "ucywilizowali" tam ruch do tego stopnia, że doszło do niemalże kompletnego paraliżu. Za PO (a nie PiS) otwarto ulicę Dywizjonu 303, która choć trochę poprawiła sytuację. Za PO (i wiecznie zadowolonego [chyba z samego siebie tylko] pana Kieliszka) pozwolono PKP rozgrzebać wiadukt. Żadna z partii nie jest tutaj bez winy. Winić należy brak gospodarza w tym mieście i tumiwisizm urzędników cyrkusza. Co do bezpieczeństwa pieszych, to zdaje się, zgodnie z nową, jedyną słuszną, koncepcją pana ministra Nowaka, należałoby postawić fotoradar, bo to jedyne słuszne narzędzie walki o bezpieczeństwo na drogach. Mi to zwisa - po ostatnich roztopach trudno jest jechać Kunickiego szybciej niż 40km/h... a jedynym narzędziem do szybkiej naprawy zdają się być nastawiane "od czapy" słupki, uniemożliwiające kierowcom przepisową jazdę (spróbuj ominąć słupki przy Pawiej, Kraszewskiego lub przy Mickiewicza, nie przekraczając w tym celu linii ciągłej - z tego przy Mickiewicza i Pawiej oddzielającej pas do skrętu od pasa do jazdy na wprost, przy Kwiatowej i Czeskiej z kolei nie da się nie wjechać na obszar wyłączony z ruchu). No, ale "naprawili", słupkami, no i może im już zwisać. Z resztą wystarczy popatrzeć, jak parkuje "waadza" z III komisariatu, żeby wiedzieć gdzie bezpieczeństwo pieszych i przepisy ma władza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej.filipowicz Majtki w górę, majtki w dół IP: 89.167.0.* 04.02.13, 13:44 > Żadna z partii nie jest tutaj bez winy. Jeżeli coś pokręciłem z odpowiedzialnością za zwężenie lwiej części Kunickiego, to zainteresowanych przepraszam, a pominiętym w odpowiedzialności za tę drogową głupotę sugeruje żeby majtki sobie na głowy pozakładali, to nie będą musieli z członkami zmowy cenowy szyfrem gadać, bo będzie z daleka widać, że są z tej samej paczki. Wracając do bielizny osobistej - majtki w górę, majtki w dół, to część tajnego szyfru prezesów i wiceprezesów firm budowlanych, którzy ustawiali przetargi na drogi. Bieliźniany szyfr oznaczał podnoszenie lub opuszczanie ceny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman chlasnął co Qubek prawdą po oczach... IP: *.centertel.pl 04.02.13, 19:54 wiec odwracasz kota ogonem. Stara PiSdzielska metoda. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Ja tam wolę... 05.02.13, 01:29 ...kiedyś kilka procent przepłaconą A4 pojechać. Bo będzie istniała. A PO ma się do zmowy wykonawców jak czołowi przedstawiciele PiS do logiki. Ciekawe kiedy pojadę tunelem pod Racławickimi, lub też kolejką gondolową dotrę, do głównej siedziby koncernu PGE? Bo te rzeczy mnie, mieszkańca Tego miasta, interesują bardziej. Ach- tunel uważam za bzdurę, kolejkę gondolową za "wytrysk" złotych myśli... ale obiecując siedzibę PGE (i tym samym kilka tysięcy miejsc pracy), by potem bez słowa się z tego wycofać ("deszczyk lubelaki pada, a nie my wam w mordy plujemy") - przegięli. Za PiS CBŚ by drżało przed CBA, cała opozycja przed tą drugą, a panowie ze Strabaga chodzili w dziurawych kalesonach, żebrząc u bonzów z powiatowego PiS o remont kawałka nawierzchni, bo innych zleceń ni dudu. To ja już wolę PO, za której rządów potrafiono taką aferę wykryć, od PiS za której rządów Minister Sprawiedliwości grzmiał na szanowanego kardiochirurga i transplantologa, a jedna akcja CBA cofnęła nas w dziedzinie przeszczepów o 10 lat. (Sawickiej nie chce mi się bronić, za to Blidę ewidentnie zaszczuli na śmierć). I żeby mi była tu jasność - nie, nie głosuję na PO (fakt- kiedyś, jeszcze w 2005 roku, głosowałem), oni mojego głosu już nie dostaną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej.filipowicz Ja też IP: 89.167.0.* 05.02.13, 07:13 qqbek napisał: > I żeby mi była tu jasność - nie, nie głosuję na PO (fakt- kiedyś, jeszcze w 200 > 5 roku, głosowałem), oni mojego głosu już nie dostaną. Dobra, to teraz wróć do planów i terminów rozpoczęcia budowy "azylów dla pieszych" na ul. Kunickiego. Reszta jest kwintesencją tego co podają media, a co niekoniecznie odzwierciedla stan faktyczny, bo rozwój lokalny nadal jest bardziej zależny od wydatków centrum niż odwrotnie. Majtki w górę, majtki w dół i koszt budowy autostrady A4 stały się jednymi z najwyższych w UE. Tam gdzie było taniej firmy świetnie prosperują, a tu gdzie było drożej o jakieś 1,5mln euro za kilometr albo już zbankrutowały albo wkrótce zbankrutują. Błądzić jest rzeczą ludzką, bo i mnie nie jest obcy ten stan i to pomimo, że w przeciwieństwie do Ciebie nie głosowałem ani na jednych, ani na drugich i na trzecich i czwartych też... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman skoro na nikogo nie głosowałeś... IP: *.centertel.pl 05.02.13, 11:07 to o co masz pretensje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej.filipowicz Fuzle wypełniły szklankę do połowy... IP: 89.167.0.* 04.02.13, 06:27 Gość portalu: dodo napisał(a): > Poddaję się, macie rację od tej chwili zamierzam zamartwiać się ta sprawą razem > z wami, a jak wreszcie skończą ten remont to będę z daleka omijał to miejsce > żeby ktoś nie pomyśłał, że mi się podoba mimo niedopomyślenia skandalicznego o > późnienie w jego wykonaniu. > Jak już będę musiał tamtędy przejechać to wybiorę sobie w tym celu jakiś najdłu > ższy możliwy objazd najbardziej dziurawą i zakorkowana ulicą a potem wejdę na f > orum i wam o tym opowiem. Przecież wiesz, że nie o to chodzi. Pomimo tego, że przestałem całkiem korzystać z trasy swoich dojazdów z Czechowa na Dziesiątą, to nie oznacza, że mi lata co tam się dzieje i wyprawia, bo za często potrzebuję się z jednej na drugą część miasta dostać. Podałeś terminarze więc wtrąciłem swoje dwa grosze, bo tak się składa, że są one dostępne w publicznej domenie. O tym, że szklanka może być wypełniona czymś pozytywnym, a może fuzlami przekonałem się kiedyś sam jak na moją firmę nałożono kary umowne, bo przekroczyłem terminy w przyjętym harmonogramie wykonania przetargowego zadania. Nikt się z moją firmą nie cackał i to pomimo, że na przeszkodzie w terminach stanęło tsunami, które fabrykę komponentów do przedmiotu zadania spustoszyło. Teraz doskonale już wiem, że ustawa o zamówieniach publicznych potrafi działać bardzo wybiórczo - szczególnie gdy jakieś zadanie obowiązuje również... samorząd. Szerokości na zwężonej za tunelem w kierunku Dziesiątej ul. Kunickiego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo Re: Fuzle wypełniły szklankę do połowy... IP: *.dynamic.chello.pl 04.02.13, 16:13 Nie zamierzam wdawać się z wami w dyskusję bo piszemy o różnych sprawach: ja się cieszę z widocznego już efektu tego remontu a wy roztrząsacie kto się spóźnił, o ile i dlaczego. Podpowiem wam tylko, że to inwestycja wspólna kolei i miasta a sam stary wiadukt i skwer gdzie prace są najbardziej zaawansowane należą do kolei zaś nietknieta jezdnia pod wiaduktem do ratusza. Dlatego cieszę się także, że nie jest to inwestycja samego ratusza bo wtedy wyglądałaby jak zapowiadana już od dziesięcioleci przebudowa placu Litewskiego, która nie doczekała się nawet jakiejkolwiek koncepcji. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Błąd! 04.02.13, 16:33 Gość portalu: dodo napisał(a): > Podpowiem wam tylko, że to inwestycja wspólna kolei i miasta a sam stary wiaduk > t i skwer gdzie prace są najbardziej zaawansowane należą do kolei zaś nietknie > ta jezdnia pod wiaduktem do ratusza. Nietknięta jezdnia pod wiaduktem należy do PKP i leży na terenie PKP. Do Ratusza należało obniżenie dojazdów pod wiadukt. Ratusz od lipca ubiegłego roku ma już projekt, wybranego wykonawcę i... płaci wykonawcy za zwłokę w początku realizacji prac, bo należąca do PKP jezdnia pod samym wiaduktem jest nieruszona (a miała być do początku września obniżona). Jeżeli chcesz dowiedzieć się dokąd jezdnia jest PKP, a skąd miejska, to przejedź się pod wiaduktem. Wjazd na "teren PKP" odczujesz od razu - gwarantuję to... tak jak czuli go wszyscy wjeżdżający pod wiadukt od lat. > Dlatego cieszę się także, że nie jest to i > nwestycja samego ratusza bo wtedy wyglądałaby > jak zapowiadana już od dziesięcioleci przebudowa placu Litewskiego, która nie > doczekała się nawet jakiejkolwiek koncepcji W świetle faktu podanego przeze mnie powyżej, ciesz się... ciesz... a miasto nadal będzie płacić za "drobną" zwłokę PKP. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej.filipowicz A widzisz! IP: 89.167.0.* 04.02.13, 16:59 qqbek napisał: > W świetle faktu podanego przeze mnie powyżej, ciesz się... ciesz... a miasto na > dal będzie płacić za "drobną" zwłokę PKP. Wychodzi na to, że jest to ukryta forma subsydiowania publicznego podmiotu gospodarczego przez samorząd. A może ratusz rzeczoną drogę razem DKK od PKP przejął za jakieś długi albo inne zależności? Odpowiedz Link Zgłoś