nabucco1954-54 21.03.13, 11:02 lista otwarta - każdy z nas ma kogoś kogo na nią może wpisać, a i kilku z tut. forum pasuje jak ulał. polecam nieukom i niektórym pismakom Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: bleee... Re: z dedykacją dla... IP: 62.244.136.* 21.03.13, 11:32 ...lista zapewne mogłaby być bardzo długa... jednak ja myślę, że piętnowanie nie jest dobrą opcją w podnoszeniu zarówno kultury pisania jak i myślenia... a przynajmniej nie jest to opcja jedyna, choć jest to opcja kusząca... może należałoby zastosować metody analogiczne do tych z drugiej połowy XIX wieku, kiedy to co światlejszy właściciel ziemski lub fabrykant zakładał szkółkę niedzielną dla ubogich dzieci... zasada mogłaby być podobna, ale środki wyrazu (...czyli forma "dokształcania"...) dostosowane do współczesnych możliwości... potrzebna jest bowiem promocja mądrości i zdobywania wiedzy, jako alternatywa dla bylejakości i miernoty... czyli promocja odwiecznego pytania "mieć, czy być"... i chodzi nie tylko o zapewnienia, że warto być... podstawą musi być przykład dawany przez tych, którzy o naszym życiu decydują... to bardzo trudne, ale możliwe... bleee... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bleee... Re: z dedykacją dla... IP: 62.244.136.* 22.03.13, 22:34 ...a jednak: wprawdzie "piętnowanie nie jest dobrą opcją w podnoszeniu zarówno kultury pisania jak i myślenia... a przynajmniej nie jest to opcja jedyna, choć jest to opcja kusząca..." - ta opcja jest bardzo kusząca... wpisuję więc pewnego v-ce ministra... od cyfrowych technik... mój Boże... miej nas w swojej opiece... bleee... Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Warunkiem sine qua non... 21.03.13, 12:39 ...czytania ze zrozumieniem, jest czytanie. Nie licz, że nasi "wspaniali" mają czas cokolwiek przeczytać :) Addytywnym warunkiem jest rozumienie, czyli posiadanie rozumu... tu też optymistą bym nie był. Z resztą - badania przeprowadzone niedawno wskazują wprost: 42% nie rozumie tego co czyta 35% nie rozumie zbyt wiele z tego co przeczyta (dane za PISA i OECD, a nie naszym Minizderstfem Edókadzi Narodoffej [bardzo narodowej] które szacuje, że analfabetów [tak pierwotnych jak i wtórnych] jest w Polsce mniej niż 0,5%). Skoro ponad 50% ludzi w wieku szkolnym (dane za 2008, OECD) studiuje lub wybiera się na studia (dziś nawet 60% osób w wieku do lat 30-tu ma przynajmniej "lic." przed nazwiskiem) to 1/3 z nich pochodzić będzie z domów, gdzie czyta się ze zrozumieniem, 2/3 zaś z takich, gdzie czytanie ze zrozumieniem jest sztuką tajemną. Z danych Biblioteki Narodowej wynika, że 56% Polaków nie czyta wcale. 25% ludzi z wyższym wykształceniem nie ma książki (a uwzględniono też książki kucharskie, podręczniki, poradniki i instrukcje) w ręku przez cały rok! No to co tu się dziwić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bleee... Re: Warunkiem sine qua non... IP: 62.244.136.* 21.03.13, 13:49 ...na początek: "zresztą" sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2547263 następnie: > Minizderstfem Edókadzi Narodoffe ...a to klasyczny przykład na popularyzowanie braku szacunku dla instytucji państwowej i bliźnich naszych... co nie jest bez związku z tematem... ale - gdybyś tak spróbował zastanowić się, co ty możesz zaproponować, co ty możesz zrobić, by sytuacja zmieniła się na lepsze, to byłby to znak prawdziwej troski o losy (...nie śmiej się ze mnie...) współobywateli... ja wiem, jak to w dzisiejszych czasach brzmi: "losy współobywateli"... a jednak, takie sformułowanie nie jest przejawem frajerstwa... prawdą jest, że podstawy edukacji wynosi się z domu... potem - szkoła... i elementarne pytanie: co jest wartością w domu rodzinnym, co jest wartością propagowaną przez szkołę... i dlaczego te wartości są takie, a nie inne?... ja przez całe życie uprawiam "małą popularyzację" czytelnictwa, co kosztowało mnie wprawdzie stratę paru wartościowych książek, ale moim zdaniem była to być może ofiara konieczna... uważam bowiem, że książka nie czytana jest książką martwą... a czytelnictwo nie polega tylko na kolekcjonowaniu "tytułów", ale także np. na wymianie myśli i wzbogacaniu osobowości... co uczynić, by było to zjawisko masowe, a nie hobby jedynie? oto jest pytanie... częściową odpowiedź można znaleźć w losie książek, które miały służyć pasażerom komunikacji miejskiej... czy znikły z zawieszonych w autobusach siateczek tylko dlatego, że potrzebne były jako opakowanie przy zakupie np. śledzi?... bleee... Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Raz na zawsze: 21.03.13, 14:01 "Zresztą" jak w: Blee pierniczy, zresztą nie pierwszy raz. "Z resztą" jak w: Miałem dziesięć złotych, kupiłem "Politykę" i z resztą udałem się po kupon do kolektury. Albo "Z resztą - badania przeprowadzone niedawno wskazują wprost:", W sensie: "Z pozostałymi, nie zaliczonymi przeze mnie wcześniej do "wspaniałych" jest tak - na co wprost wskazują przeprowadzone niedawno badania:" Czy blee, zanim coś powie, może przeczytać ze zrozumieniem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bleee... Re: Raz na zawsze: IP: 62.244.136.* 21.03.13, 14:26 ...bleee... czyta... ty - piszesz... a najchętniej - cytujesz... nie zawsze na temat... postaraj się czasem coś wymyślić samodzielnie... to takie ćwiczenie (...samodzielne myślenie...), które ułatwia funkcjonowanie... świadome funkcjonowanie ... a "z resztą" otrzymaną w kasie można pójść - do następnej kasy... oburzenie może być impulsem twórczym - nie sądzisz?... w każdej chwili możesz wpisać "bleee..." na listę nabucco... :)... ja się nie obrażę... bosman się ucieszy... jeśli chodzi o pierniczenie - może być mazurek wielkanocny - z piernika właśnie... bleee... Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: Raz na zawsze: 21.03.13, 14:41 mam dla Ciebie nicka: principium_particularis ;) , ładniej niż bleee ?) pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bleee... Re: Raz na zawsze: IP: 62.244.136.* 21.03.13, 14:43 ...może i ładniej, ale sens nie ten sam... bleee... Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Pierniczenie nie na temat. 21.03.13, 14:50 Nie jest jedynie moją domeną. Przyganiał kocioł garnkowi, znaczy się:P A fakt, że skrót myślowy ktoś mi w kategoriach błędu ortograficznego ocenia i to ktoś, kto dawno temu pokłócił się z wielkimi literami i znakami przystankowymi (poza wielokropkiem, którego używa w nadmiarze), mnie śmieszy. Uważam także, że ma, w tak nakreślonych okolicznościach, prawo mnie śmieszyć. Mazurka nie piekę, będzie makowiec, gdyby coś po świętach zostało, daj znać, może podrzucę ci kawałek :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bleee... Re: Pierniczenie nie na temat. IP: 62.244.136.* 21.03.13, 15:22 ...dziękuję za uwagi, które są o tyle nietrafione, że moje pisanie (...sposób pisania... z wielokropkiem...) wynika z - może nienajlepszej, ale jednak - przyjętej maniery... może ci się nie podobać, podobnie - jak mnie - może się podobać... jeśli chodzi o wielkie i niewielkie litery - podobnie... w kwestii makowca - chętnie degustuję cudze wypieki... byłoby jednak miło, gdybyś obdarzył mnie makowcem przed świętami, a nie uschniętymi resztkami... przyznać jednak muszę - że na początek naszej znajomości, jak też na początek budzenia się w tobie "dobrych emocji", zadowolę się i resztkami, by nie robić ci przykrości... w zamian mogę ci dostarczyć mój domowy makowiec... przed świętami, w ramach mającej wieloletnią tradycję akcji dzielenia się z ubogimi... a i mazurkiem piernikowym mogę się podzielić... jeśli chodzi o to co cię śmieszy, a co wywołuje u ciebie śmiech - życzę ci zwłaszcza okazji do zdrowego śmiechu (...byle nie rechotu - można się zakrztusić...)... przepona pracuje wtedy lepiej, dotleniając organizm, w tym - mózg... a to wpływa korzystnie na myślenie... jeśli możesz, nie krzycz na "kocioł", czyli na mnie... tym bardziej, że w twoich wypowiedziach pojawia się ostatnio (...tu i ówdzie...) wielokropek - zaraza się rozszerza?... :)... bleee... ps.: ...ale jeśli musisz, pokrzycz... najlepiej w samotności... krzyk rozładowuje złe emocje... jest też - niestety - wyrazem bezsilności... ale i oczyszcza... twój wybór i twoja potrzeba... któż ją spełni lepiej od ciebie?... bleee... Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Blee w formie znaczy się. 21.03.13, 15:31 Czyli uszczypliwości nie dość :) Oferta z makowcem, a raczej termin ewentualnej jej realizacji, wynika wprost z faktu, że jestem z zamierającego w mojej rodzinie gatunku piekących samodzielnie (poza mną piecze jeszcze tylko teściowa i ciotka żony - a w samym Lublinie jest nas ponad dwadzieścia sztuk). Pracuję od 8 do 16, czasami dłużej. Jak mam jeszcze napiec 10 ciast, to Wielkanoc spędzę albo w kostnicy albo w pomieszczeniu bez klamek, przy końcowym 160 i 151 ;) PS Jak będę czuł się zmuszony powrzeszczeć, to sobie powrzeszczę - już Ty się o to nie martw :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marzof10 Re: Pierniczenie nie na temat. IP: *.dynamic.mm.pl 21.03.13, 15:34 Właściwie to wątek miał czego dotyczyć???;-))))))))))))))))) Ps. Sernika nie będzie? :-((((((((((((((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Sernik. 21.03.13, 15:43 Minimum dwa. Wiedeński (bez spodu). Co święta się męczę a potem już na niego patrzeć nie mogę:P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman sernik - pyszności :-) IP: *.dynamic.lte.plus.pl 21.03.13, 15:46 zwłaszcza do dżinu z tonikiem ... Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Houston, mamy problem. 21.03.13, 15:56 Nie przepadam za ginem :P Wolę whisky... a do niej, z przekąsek, najlepiej smakuje cygaro lub fajka nabita dobrym tytoniem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman fajka - owszem... IP: *.dynamic.lte.plus.pl 22.03.13, 13:49 gorzałkę na myszach owszem, czasem, ale dźinik to dżinik :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bleee... Re: Sernik. IP: 62.244.136.* 21.03.13, 15:55 ...w ramach rekompensaty - sernik na dużą blaszkę: 1 kg sera białego, 10 jajek, cukru ok. szklanki (...w zależności od kwasowości sera i upodobań...), 1 cukier waniliowy, szczypta soli... "rozkręcamy" kręciołkiem do momentu "puszczania baniek", czyli robienia się na powierzchni takich "bulek"... po czym dosypujemy garść kaszy mannej (...garść lekko osypującą się...), dodajemy aromaty i bakalie (według upodobania...) oraz startą (...bezpośrednio z umytego owocka...) skórkę z pomarańczy i cytryny... i mieszamy... pieczenie w zależności od piekarnika - ok. półtorej godziny w temp. 180-200 stopni... po wystygnięciu - można potraktować polewą, ale i bez polewy pycha... i prosty w przyrządzaniu... bez męczarni... bleee... Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Różnice w przepisach. 21.03.13, 16:01 Twój przepis różni się nieco od mojego. W moim jest jeszcze tłuszcz (50% masło i 50% margaryna - z samego masła za miękki wychodzi, z samej margaryny niesmaczny). Zamiast kaszy manny dodaję budyń waniliowy. Białka z połowy lub więcej jaj (zależy od wielkości żółtek) ubijam na sztywno. Nie używam skórki świeżej (bo jest nasączona całą masą konserwantów, żeby pomarańcze w kontenerach im już nie zgniły), lecz kandyzowanej. Zamiast cukru waniliowego mam budyń (jak wspomniano wcześniej) i odrobinę wanilii utartej w moździerzu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bleee... Re: Różnice w przepisach. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.03.13, 16:31 ...umknęła mi kostka masła - 0,25 kg. (...skleroza...)... skórkę daję kandyzowaną i otartą surową - w moim domu od zawsze... jeśli chodzi o konserwanty, to jeśli nie mamy własnej krowy produkującej materiał na twarożek, to i tak je zjadamy... mieszczuch niewiele może na to poradzić... kasza manna się sprawdza, bo spulchnia całość... spróbuj - niekoniecznie na święta, bo to zła pora na eksperymenty... ;)... co do piany z białek - też kiedyś była ubijana (...ręcznie...)... wanilia mieści się w bakaliach - u mnie jest cięta (...może być ostrymi nożyczkami - ja mam takie specjalne "spożywcze")... a teraz - kręciołek załatwia wszystko - pół godziny i serniczek w piekarniku... bleee... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marzof10 Re: Sernik. IP: *.dynamic.mm.pl 21.03.13, 16:08 No nie, to jest mój przepis na sernik... Jeszcze tylko kostka masła. Tylko skórka jest cytrynowa i...polewa coraz częściej gotowa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bleee... Re: Pierniczenie nie na temat. IP: 62.244.136.* 21.03.13, 15:46 ...sernik będzie... ze spodem... bleee... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marzof10 Re: Pierniczenie nie na temat. IP: *.dynamic.mm.pl 21.03.13, 15:54 To rozumiem! Święta bez sernika, to święta stracone...wszystkie święta. Sernik wiedeński z rodzynkami, mniam ;-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
zubelz Re: Pierniczenie nie na temat. 21.03.13, 18:56 Jakie święta?. Wracając dopiero z pracy, zobaczyłem na podwórku dwie choinki i to całkiem zielone. Nie wiem czy ktoś wywalił je z poprzednich świąt? czy kupił na obecne?. Jak widać ZIMA ZA OKNEM i zastanawiam się, czy jak zwykle nie przesadziliśmy z tym CO/2 i czy po prostu go nam nie zabrakło?. Jednak wiosny brak. Czyżby tyle miliardów wydanych na to "ocieplenie" poszło się **bać? a grozi nam epoka lodowcowa 2????? Odpowiedz Link Zgłoś
zubelz Re: Pierniczenie nie na temat. 21.03.13, 18:59 zubelz napisał: > Jakie święta?. Wracając dopiero z pracy, zobaczyłem na podwórku dwie choinki i > to całkiem zielone. Nie wiem czy ktoś wywalił je z poprzednich świąt? czy kupił > na obecne?. Jak widać ZIMA ZA OKNEM i zastanawiam się, czy jak zwykle n > ie przesadziliśmy z tym CO/2 i czy po prostu go nam nie zabrakło?. Jednak wiosn > y brak. Czyżby tyle miliardów wydanych na to "ocieplenie" poszło się **bać? a g > rozi nam epoka lodowcowa 2????? Przedawkowanie???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kainel ;-) IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.13, 11:55 że co ja paczę? ... hmm cóż co kto lubi jeden rzeczy proste na koszt publiczny jak Opryński a inny znów lubi sobie coś zrozumić przeżuć dać sobą pomanipulować jakieś tam pisaninie albo i coś napisać inną metoda niż ctrl c i ctrl v różne są ludzie - wiadomo ale i tak lepiej być niepiśmiennym pedałem - gazeta poświęci takiemu zawsze wincyj i fotkę doda i ch...... pzrd. Odpowiedz Link Zgłoś