Dodaj do ulubionych

Co czytam?

25.04.13, 23:00
Proponuję ten wątek: co czytam lub czytała(e)m ostatnio. Jak chwyci,to też się wypowiem.
Obserwuj wątek
    • wampir-wampir Re: Co czytam? 25.04.13, 23:18
      Skończyłem 2666 Bolano, a teraz czytam Wychowanie dziewcząt w Czechach Viewegha.
      Pierwsza fantastyczna, druga bardzo zabawna. Przebrnąłem też jakoś przez Trociny Vargi.
      Bez entuzjamu, więc nie polecam, choć opis polskiej współczesności dość trafny.
      • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 08.02.15, 18:12
        Mistrz, czyli elegancja myślenia... ;-)))... bleee...

        www.gandalf.com.pl/b/mistrz-najlepsze-dopiero-przed-toba-a/
      • Gość: bleee... ...rachunkowość wg Kanta czy Nitschego?... IP: *.adsl.inetia.pl 11.06.15, 15:31
        ... a względność polskiego prawa bilansowego... artykuł dla laików... ;)... poczytajcie... bleee...

        Leszek Michalczyk Etos polskiego księgowego – artykuł dyskusyjny

        ztr.skwp.pl/abstracted.php?level=5&ICID=1033312
        ... "... Polskie prawo bilansowe jest w „swej masie” rozmyte, nieprecyzyjne i dopuszczające
        wariantowe rozwiązania jako pełnowartościowe, jeśli nawet wpływają one na powstanie odmiennych wyników finansowych przy opisie identycznych działań gospodarczych..."...

        ... "... Etyka księgowa jest działaniem przenoszącym interes przedsiębiorstwa nad ogólnie akceptowane normy życia społecznego..."...


        ps.: ... rachunkowość wariantowa... zrelatywizowanie postaw etycznych "praktyki księgowej"... zasada podwójnego księgowania... a sukces w życiu doczesnym... uczcie się, nieudacznicy!... :-)))... bleee...


        img2.national-geographic.pl/uploads/photo/296/296389/biblijne-ucho-igielne-fotomontaz-296389-large.jpg
        • Gość: bleee... Re: ...rachunkowość wg Kanta czy Nitschego?... IP: *.adsl.inetia.pl 11.06.15, 15:33
          ... pardon, miało być pod Joanną... bleee...
    • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: 213.146.55.* 26.04.13, 09:03
      ...cokolwiek czytasz... cokolwiek czytałaś... kup sobie i poczytaj (...taniocha...):

      www.aurelus.pl//index.php?products=product&prod_id=2447
      ...dzi8ęki temu wzbogacisz repertuar "gigaweszek"... o kolejne argumenty w kolejnych dyskursach polityczno-historyczno-obyczajowych... :///... bleee...

      ps.: ...rozmowa z tobą - jak z wilkiem o gwiazdach... bleee...
      • joannabarska Re: Co czytam? 26.04.13, 10:54
        Dzk za kontakt,nie znalam akurat tej ksiegarni,nie pouczaj 80+,bo to więcej niz chamskie. Czego jednak od bleeeee wymagac....
        • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: 213.146.55.* 26.04.13, 11:26
          ...wiek nie jest synonimem mądrości... a na naukę nigdy za późno... ucz się więc... zamiast pouczać innych... i może poczytaj sobie inne bajki niż te, które wymieniłaś poniżej... bleee...
          • joannabarska Re: Co czytam? 26.04.13, 15:25
            bleeee,mozesz mnie pocalowac...Przestaję reagowac na twe pierdnięcia.
            • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: 213.146.55.* 26.04.13, 18:37
              ...już przyswoiłaś hasła ze słownika?... ucz się dalej... są i inne słowniki... :)))... bleee...
    • Gość: marzof10 Re: Co czytam? IP: 212.182.31.* 26.04.13, 10:36
      Ja dostałam w prezencie Mózg Kennedy'ego :-))) oczywiście w formie książkowej. Lubię czasem dobry kryminał (żeby nie używać thriller)...ale ten jest taki sobie... Można sobie darować...
      • joannabarska Re: Co czytam? 26.04.13, 11:04
        Towarzyszka Panienka 29,93 zł
        Jerzy Urban. O swoim życiu rozmawia z Martą Stremecką 29,93 zł
        Wańka-wstańka. Z Januszem Rolickim rozmawia Krzysztof Pilawski 29,93 zł
        Życie artystek w PRL 27,68 zł
        Kobiety władzy PRL 27,68 zł
        Wielcy zdrajcy. Od Piastów do PRL 26,25 zł
        Pod anteną Radia Wolna Europa 3,00 zł

        Razem 174,40 zł
        Wysyłka 5,00 zł
        Łączna suma 179,40 zł

        Rozmowa z Urbanem to sam miód,polecam bosmanowi i tym,co mnie lubią.Nie pożałują! Słowo!
        • wampir-wampir Re: Co czytam? 26.04.13, 11:43
          Ja już nie kupuję książek z braku miejsca na nowe. Korzystam regularnie z biblioteki.
          A jeśli o Urbana chodzi, to ta rozmowa szczera, czy kolejne reklamiarstwo w wykonaniu dobrze zapowiadającego się publicysty "Po prostu"?
          Szczególnie interesowałyby mnie fragmenty dotyczące wydarzeń opisanych przez Meretica w Nocy generała i wcale nie tych z okresu stanu wojennego. Czytałaś, masz porównanie?
          • joannabarska Re: Co czytam? 26.04.13, 13:25
            Kup dzisiejszy podwojny numer tygodnika "NIE',tam masz ciekawe cytaty z tej ksiązki,ktora przeczytałam jednym tchem .Nie porównam z "Noca generala",,bo ta ksiązka mi zaginęla w morzu innych...
            • wampir-wampir Re: Co czytam? 26.04.13, 13:39
              Daj spokój, nie czytam papierowych tygodników z wyjątkiem TP. To obecnie takie dno, że szkoda oczu, bez względu na orientację pisma. Dochodzą mi miesięczniki specjalistyczne i to zaspokaja w pełni moje potrzeby prasowe. Resztę, czyli informację, mam w necie.
              Chodziło mi o to, co powiedział o sobie z r. 68. Meretik ocenił go jako tchórzliwego karzełka, chyba po to, by wydarzeniami tamtego czasu tłumaczyć późniejsze postawy i cynizm. Urban nigdy się do tego nie odniósł.
              Przy okazji przepraszam za błąd w nazwisku w pierwszym poście.
              • joannabarska Re: Co czytam? 26.04.13, 13:48
                Tu mówi o Marcu i Zydach, lektura tej książki (raczej wywiadu-rzeka) pozwala lepiej zrozumiec PRL i jej zakręty.
                • wampir-wampir Re: Co czytam? 26.04.13, 14:02
                  Wolałbym, żeby opowiedział jak na niego wpłynął Marzec i jednak skomentował zarzuty Meretika. On przywołał konkretne zachowania Urbana w rzeczywistych sytuacjach.
                  Co do lepszego zrozumienia PRL poprzez wywiady z nienaciskanymi specjalnie apologetami i aktywnymi uczestnikami szerko rozumianego systemu, to mam wątpliwości czy to w ogóle możliwe. Dlatego pytałem, czy dziennikarka okazała się dociekliwa, czy zrobiła ten wywiad na klęczkach. Wygląda mi na to drugie, ale przeczytam oczywiście, gdy trafi do bibliotek.
                  • joannabarska Re: Co czytam? 26.04.13, 15:27
                    Jednak, wampirku, najpierw przeczytaj....
                  • Gość: Honorata Re: Co czytam? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.13, 16:49
                    wampir-wampir napisał:
                    > Co do lepszego zrozumienia PRL poprzez wywiady z nienaciskanymi specjalnie apol
                    > ogetami i aktywnymi uczestnikami szerko rozumianego systemu, to mam wątpliwości
                    > czy to w ogóle możliwe.

                    Możliwość "zrozumienia PRL" zależy nie tylko od autorów publikacji na ten temat, ale również od zdolności percepcyjnych oraz nastawienia czytelnika. Niestety, znacząca część młodego pokolenia jest już tak zindoktrynowana, że "zrozumienie PRL" jest dla nich rzeczywiście niemożliwe. :(
                    • wampir-wampir Re: Co czytam? 26.04.13, 17:10
                      Gość portalu: Honorata napisał(a):

                      > Niestety,
                      > znacząca część młodego pokolenia jest już tak zindoktrynowana, że "zrozumienie
                      > PRL" jest dla nich rzeczywiście niemożliwe. :(

                      Stety/niestety takie są uroki czasu przełomu. By zrozumieć w pełni jakiś okres historyczny należy nabrać do niego dystansu co najmniej trzech pokoleń. Wtedy gasną emocje wynikające z doświadczeń własnych i bliskich, a opisujące te czasy relacje w większości pokrywa mech.
                      Pokolenia wychowane w PRL-u, zwłaszcza ci ich przadstawiciele, którym PRL zapewnił tzw. awans społeczny, także zdradzają kompletną nieraz bezkrytyczność wynikłą z indoktrynacji minionej lub wdzięczności za ten awans.
                      • Gość: Honorata Re: Co czytam? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.13, 17:29
                        Ci, którzy pamiętali jeszcze czasy sanacji, a którym powojenna rzeczywistość zapewniła awans społeczny - ekonomiczny i kulturowy, mieli pełne prawo uważać nowy system polityczny za lepszy, uczciwszy. Ci natomiast, którzy świadome życie rozpoczynali już po wojnie, ulegli w większości indoktrynacji przez tych pierwszych oraz cały system nastawiony na deprecjację poprzedniego ustroju. Obecnie jest podobnie; zarówno system polityczny jak i ci, którzy osiągnęli korzyści (nie tylko materialne, ale i moralne) dokonują identycznej "operacji" na młodym pokoleniu.
                        • wampir-wampir Re: Co czytam? 26.04.13, 17:36
                          Właśnie dlatego wyważona ocena będzie możliwa dopiero, gdy powymieramy wszyscy my, którzy z PRL-em własnym życiem lub opowieściami bezpośrednich przodków jesteśmy dotknięci i gdy opadną emocje, które siłą rzeczą naszym ocenom towarzyszą.
                        • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: 213.146.55.* 26.04.13, 19:26
                          ...mój przodek - robotnik przed i po wojnie - stracił... nie skorzystał z możliwości osiągnięcia awansu społecznego (...funkcja dyrektora lub prokuratora - bo takie miał propozycje...)... stracił - ubrania z bialskiej wełny, możliwość uczestniczenia w życiu kulturalnym (...m.in. teatr, kino...), zakupu książek... pogorszyły mu się warunki lokalowe i socjalne... wyboru dokonał świadomie... nowego ustroju nigdy nie uważał za lepszy... był - mimo wszystko - wolnym człowiekiem... bleee...
                          • wampir-wampir Re: Co czytam? 26.04.13, 19:50
                            Gość portalu: bleee... napisał(a):

                            > ...mój przodek

                            MIało być o książkach, więc nie czepiałem się już tej sanacji wskazującej jednoznacznie na poglądy - międzywojnie to nie tylko sanacja, a czasy te pamietają żyjący jeszcze ludzie, ani tego, że byli i tacy, kórzy na ustroju sprawiedliwości społecznej stracili.
                            Mój dziadek byłprzed wojną zawodowym wojskowy. Skończył szkołę handlową, ale wybrał inna karierę, babcia dopóki nie wyszła za mąż prowadziła kancelarię komornika, potem już nie musiała pracować aż do wybuchu wojny. W PRL-u wróciła do stałej pracy. Nie byliby w stanie utrzymać trezch córek z jednej lichej - przez przed- i wojenną przeszłość dziadka - pensyjki przy zerowych sznsach na awans. Stracili oboje, ale przecież nie tylko oni.
                            • wampir-wampir Re: Co czytam? 26.04.13, 19:51
                              Przepraszam za pourywane literki. Nie przeczytałem przed wysłaniem.
                              • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: 213.146.55.* 26.04.13, 21:19
                                ...;)... bleee...
                      • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: 213.146.55.* 26.04.13, 18:35
                        > By zrozumieć w pełni jakiś okres historyczny należy nabrać do niego dystansu co najmniej trzech pokoleń. Wtedy gasną emocje wynikające z doświadczeń własnych i bliskich, a opisujące te czasy relacje w większości pokrywa mech.

                        ...trudno się z tobą zgodzić, biorąc pod uwagę chociażby ostatnie dyskusje związane z obchodami rocznicy Powstania Styczniowego... a ich wyrazem - chociażby pisownia... ;)))... bleee...
                        • wampir-wampir Re: Co czytam? 26.04.13, 18:56
                          Gość portalu: bleee... napisał(a):

                          > ...trudno się z tobą zgodzić, biorąc pod uwagę chociażby ostatnie dyskusje zwią
                          > zane z obchodami rocznicy Powstania Styczniowego... a ich wyrazem - chociażby p
                          > isownia... ;)))... bleee...

                          Chodziło mi o oceny osób do tego powołanych, ale także bezstronnych, zwykłych ludzi zainteresowanych tematem. Nie polityków czy politruków, którzy wydarzenia sprzed 1000 nawet lat potrafiliby wykorzystać w bieżącej bijatyce, ale wzbudzić społecznych emocji wokół tego już nie.
                          • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: 213.146.55.* 26.04.13, 19:37
                            ...właśnie o tym piszę - jako historyk, znasz zapewne wielkie spory historyczne, do dzisiaj nie rozstrzygnięte... zwłaszcza te dziewiętnastowieczne spory historyków, których była obfitość niezwykła (...np. spór o charakter monarchii Przemysława II z udziałem Balcera Oskara wiedziony - jak zapewne wiesz, zaowocował monografią "Królestwo Polskie"...)... i nigdy nie da się takich sporów oddzielić od polityki, tak jak nie zawsze są one - w szczegółach - istotne dla ogółu Polaków... dla których liczy się w zasadzie tylko idea ze sporu wynikająca... ;)... bleee...
                            • wampir-wampir Re: Co czytam? 26.04.13, 19:43
                              Gość portalu: bleee... napisał(a):

                              > ...właśnie o tym piszę - jako historyk, znasz zapewne wielkie spory historyczne
                              > , do dzisiaj nie rozstrzygnięte...

                              Oczywiście, jednak argumentacja zawodowców wolna jest od emocji innych niż polemiczne i co za tym idzie zacietrzewienia, które dziś nazywamy oszołomstwem wykluczającym a priori dyskusję, a nie dojście do wspólnych wniosków. Gdyby dało się rozstrzygnąć, nawet po setkach lat, cokolwiek kategorycznie, nie byłoby sensu historią się zajmować. Stałaby się nieciekawa.
                              A czy nie da się oddzielić odpolityki? Od bieżącej na pewno tak. Historia bywa w niej wykorzystywana, podobnie jak historycy, ze szkodą dla siebie, ale częściej jednak spory historyków toczą się tam, gdzie powinny. Choćby taki najazd Brzetysława. Pełno wokół tego kontrowersji, a polityków kompletnie to nie interesuje.
                              • empi Re: Co czytam? 26.04.13, 19:50
                                tu parę szczegółów....
                                pzdr.
                              • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: 213.146.55.* 26.04.13, 19:58
                                ...sam sobie przeczysz... :)... dyskusja nie zawsze prowadzi do "wspólnych wniosków"... dlatego nie może dojść do owych "rozstrzygnięć"... no i dzięki temu historia jest tak ciekawa... Brzetysław - ciekawa postać i tajemnicza co nieco, a i współczesnym politykom obojętna... ale już - jeśli chodzi np. o Stanisława biskupa - jego losy są i dzisiaj czasem wykorzystywane... nie ma reguły... ale generalnie masz rację - historia jest piękna, nawet wtedy, "gdy się dzieje"... potrzebny jest jednak dystans... bleee...
                                • wampir-wampir Re: Co czytam? 26.04.13, 20:06
                                  Gość portalu: bleee... napisał(a):

                                  > ...sam sobie przeczysz... :)

                                  Nie przeczę :-))) Fakt, że spory historyczne są nierozstrzygalne nie ma znaczenia dla rzetelnośi ocen, które możliwe są z dystansu. Zauważ, jakie argumenty podają strony tych sporów. To są merytoryczne debaty i od adwersarzy możesz się wiele dowiedzieć i spojrzeć na sprawę choćby własnym okiem, bo nie ma przemilczeń, przeinaczeń niewygodnych z politycznych względów lub dlatego, że burzą zadowalający obraz własny lub przodków, których się znało.
                                  Co robią politycy z historią wiem. Ubolewam, że niektórzy historycy dają się w to wciągać, ale nie oni przecież tocza debaty, które mają wartość. Oni tylko biją pianę na użytek bieżącej szarpaniny.


                                  ... dyskusja nie zawsze prowadzi do "wspólnych wnio
                                  > sków"... dlatego nie może dojść do owych "rozstrzygnięć"... no i dzięki temu hi
                                  > storia jest tak ciekawa... Brzetysław - ciekawa postać i tajemnicza co nieco, a
                                  > i współczesnym politykom obojętna... ale już - jeśli chodzi np. o Stanisława b
                                  > iskupa - jego losy są i dzisiaj czasem wykorzystywane... nie ma reguły... ale g
                                  > eneralnie masz rację - historia jest piękna, nawet wtedy, "gdy się dzieje"... p
                                  > otrzebny jest jednak dystans... bleee...
                              • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: 213.146.55.* 26.04.13, 20:15
                                ...jeśli chodzi o oszołomstwo, które miałoby być obce polemikom zawodowych historyków, to też nie zawsze jest tak idealnie... że o Szujskim nie wspomnę... ;)... a i dzisiaj jest paru takich... bleee...
                                • wampir-wampir Re: Co czytam? 26.04.13, 20:21
                                  Tak, ale to jednak margines. Większość takich dyskusji cechuje rzeczowość, chyba że dotyczą bliskiej przeszłości, wtedy czasem górę biorą emocje i dlatego tak ważny jest dystans.
                                  POdobało mi się, że w PRL-u o współczesności uczono w ramach WOS-u, a wcześniej wychowania obywatelskiego. O jakości wiadomo jaka była, ale sama idea nie wrzucania tego do programu historii byla dobra.
                                  • wampir-wampir Re: Co czytam? 26.04.13, 20:22
                                    A może niewrzucania, zgłupiałem, za długo sęe zastanawiałem, jak to napisać ;-)))
                                    • Gość: marzof10 Re: Co czytam? IP: *.dynamic.mm.pl 26.04.13, 20:44
                                      E tam, to nie wrzucanie wynikało z tego, że potrzebne były dodatkowe lekcje nauczania o potędze PRL, a nie z tego, że ktoś chciał oddzielić historię od bieżącej polityki, czy raczej historii najnowszej.
                                      ....że sie wtracę na chwilę do waszych nierozstrzygalnych sprów ;-)))), Tylko nierozstrzygalnośc tych sporówjest motorem napędowym każdej nauki, bo chcę tak nieśmiało wtrącić, że oprócz historii istnieją także inne nauki....i do tego może bardziej obiektywne????
                                      • wampir-wampir Re: Co czytam? 26.04.13, 20:51
                                        Gość portalu: marzof10 napisał(a):

                                        > E tam, to nie wrzucanie wynikało z tego, że potrzebne były dodatkowe lekcje nau
                                        > czania o potędze PRL, a nie z tego, że ktoś chciał oddzielić historię od bieżą
                                        > cej polityki, czy raczej historii najnowszej.

                                        Niezupełnie. Za moich czasów historia kończyła się na II WŚ i początkach władzy ludowej. To nie były dodatkowe lekcje, tylko odrębny przedmiot, a czego i jak uczono faktycznie szkoda gadać.

                                        > ....że sie wtracę na chwilę do waszych nierozstrzygalnych sprów ;-)))), Tylko n
                                        > ierozstrzygalnośc tych sporówjest motorem napędowym każdej nauki, bo chcę tak n
                                        > ieśmiało wtrącić, że oprócz historii istnieją także inne nauki....i do tego moż
                                        > e bardziej obiektywne????

                                        Istnieją, istnieją :-)))
                                        • Gość: marzof10 Re: Co czytam? IP: *.dynamic.mm.pl 26.04.13, 21:05
                                          tak, tak, nie dodatkowe lekcje tylko oddzielne, żeby precyzyjniej sie wyrazić. tylko powstaje pytanie: dlaczego historia kończyła sie na II wojnie? I boję sie, że był to zabieg powiedzmy marketingowy :-))) władzy
                                          • wampir-wampir Re: Co czytam? 26.04.13, 21:14
                                            Gość portalu: marzof10 napisał(a):

                                            > tylko powstaje pytanie: dlaczego historia kończyła sie na II wojnie? I boję sie
                                            > , że był to zabieg powiedzmy marketingowy :-))) władzy

                                            Cel był słuszny, postęp wymaga ofiar ;-)))

                                            • Gość: marzof10 Re: Co czytam? IP: *.dynamic.mm.pl 26.04.13, 21:32
                                              Taaaak, chyba wolę kołysanki na dobranoc...
                                              A jeszcze dziś zostałam osobiście urażona, bo redaktor Brzuszkiewicz każe w drodze na południe zwiedzać Sieniawę i Radymno, a omijać Jarosław!!!!
                                              bleee,,,, że klasyka splagiatuje
                                              • wampir-wampir Re: Co czytam? 26.04.13, 21:40
                                                Gość portalu: marzof10 napisał(a):

                                                > Taaaak, chyba wolę kołysanki na dobranoc...
                                                > A jeszcze dziś zostałam osobiście urażona, bo redaktor Brzuszkiewicz każe w dro
                                                > dze na południe zwiedzać Sieniawę i Radymno, a omijać Jarosław!!!!
                                                > bleee,,,, że klasyka splagiatuje

                                                A co on chce zwiedzać w Sieniawie? Pałac chyba nie jest udostępniany turystom, a pobliski potworek już spowszedniał. Radymno - miasteczko, jak miasteczko. W Jarosławiu jest co robić cały dzień, a nawet dłużej, ale pewnie nigdy tam nie był :-)))
                                                • Gość: marzof10 Re: Co czytam? IP: *.dynamic.mm.pl 26.04.13, 21:48
                                                  On twierdzi, że Jarosław jest zakorkowany i już. A powstała obwodnica, którą można go ominąć!!!!
                                                  Wysmażył taki art. na dwie strony, jeszcze wisi na lubelskich stronach!! Oburzyłam się mocno...ale co z tego>
                                                  W ogóle to on do Przemyśla wysyła...tylko nie przez Jarosław :-((((((
                                                  • wampir-wampir Re: Co czytam? 26.04.13, 22:10
                                                    Gość portalu: marzof10 napisał(a):

                                                    > On twierdzi, że Jarosław jest zakorkowany i już. A powstała obwodnica, którą mo
                                                    > żna go ominąć!!!!

                                                    Można, ale wygodniej przez Jarosław. Sam tak jeżdżę ;-)))

                                                    > Wysmażył taki art. na dwie strony, jeszcze wisi na lubelskich stronach!! Oburzy
                                                    > łam się mocno...ale co z tego>
                                                    > W ogóle to on do Przemyśla wysyła...tylko nie przez Jarosław :-((((((

                                                    Bzdura, najlepiej przez Jarosław, zwłaszcza gdy się chce zwiedzać po drodze :-)))
                                                  • Gość: marzof10 Re: Co czytam? IP: *.dynamic.mm.pl 26.04.13, 22:21
                                                    Też tak uważam...ale właśnie zauważyłam, że między porankiem a południem artykuł się rozrósł na trzy strony...
                                                    i jedziemy przez Surochów....i pan redaktor nie napisał, że tam się hrabia Fredro urodził i większość przekręca nazwę mówiąc Suchorów...:-))))
                                                  • wampir-wampir Re: Co czytam? 26.04.13, 22:27
                                                    Gość portalu: marzof10 napisał(a):

                                                    > i jedziemy przez Surochów....i pan redaktor nie napisał, że tam się hrabia Fre
                                                    > dro urodził i większość przekręca nazwę mówiąc Suchorów...:-))))

                                                    Zbyt wiele wymagasz, a artykuł rozrasta sie pewnie wprost proporcjonalnie do wyczajania przez redaktorka wjazdów do lasów, w których można wywalić śmieci ;-)))
                                                  • Gość: marzof10 Re: Co czytam? IP: *.dynamic.mm.pl 26.04.13, 22:53
                                                    Ale Przemyśl mu się podoba...
                                                    Właściwie to w tych stronach jest wiele ciekawych miejsc...miejscowości z ciekawymi zabytkami - właściwie dookoła Jarosławia (lepiej znam) Wysocko, Moszczany np.
                                                    Tam można jeździć i zwiedzać... I coraz więcej jest odremontowanych i ładnie utrzymanych.
                                                  • wampir-wampir Re: Co czytam? 26.04.13, 23:06
                                                    Gość portalu: marzof10 napisał(a):

                                                    > Ale Przemyśl mu się podoba...

                                                    Przemyśl nie podoba się tylko rzeszowiakom spod Przemyśla :-)))

                                                    Pewnie, że jest, co zwiedzać. Wszędzie zresztą, wystarczy kupić mapy, przejrzeć stare przewodniki i czasu nie starczy. Ale to mimo wszystko miło, że GwL poleca inne regiony. Żałuję, że nie piórem MO, tylko Brzuszkiewicza, ale kompetencje i GwL... brrrr.
                                                  • Gość: marzof10 Re: Co czytam? IP: *.dynamic.mm.pl 26.04.13, 23:38
                                                    Taaak echa rywalizacji o stolicę województwa...:-)))

                                                    Kiedy w młodości, młodości karmiono nas opowieściami o Bieszczadach i bandach UPA, zastanawialiśmy się czy są gdzieś jeszcze nnieznane bunkry..:-)), Tak sobie opowiadaliśmy, że nagle pod drzewem jest wejście przez nikogo nieodkryte. I jak się chodziło tam po lasach, to wypatrywało się te ewentualne bunkry i nawzajem straszyło, że nagle ktoś się wyłoni spod ziemi i wciągnie w głąb....prawie jak czarna wołga :-))). Teraz młodzież tam bez takich emocji chodzi..,,
                                                    Ciekawe czy są jeszcze nieodkryte miejsca w Bieszczadach....:-)))).

                                                    To tak przy okazji czytania literatury sensacyjnej, do której się przyznaję,mało ambitnej i mało wymagającej...przymierzam się do Niewiernych i Nielegalnych, cegły ,że hej, ale jak się już ma..:-)))
                                                    I tak literaturą kończę wątek, dobranoc
                                                  • wampir-wampir Re: Co czytam? 26.04.13, 23:48
                                                    Gość portalu: marzof10 napisał(a):

                                                    > Ciekawe czy są jeszcze nieodkryte miejsca w Bieszczadach....:-)))).

                                                    Z pewnośvią! Ja dopiero niedawno dowiedziałem się, że na skwerku przy Jagiellońskiej, nie tym z fontanną pełną trawy i zielska, tylko po drugiej stronie ulicy za Rybim Placem obok betonowych kominów znajduje się zasypane w latach 60-tych wejście do bunkra.
                                                    Uczyłem się jeździć na sankach na pagórkach tego skwerku, a mieszkałem o rzut kamieniem i nie miałem pojęcia :-)))

                                                    Dobranoc...
                                      • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: 213.146.55.* 26.04.13, 20:59
                                        > oprócz historii istnieją także inne nauki....i do tego może bardziej obiektywne

                                        ...np. matematyka i logika... ale humaniści nieczęsto je wykorzystują - a szkoda... inne - liczne nauki - obiektywne wprawdzie są, jeśli chodzi o zasady i reguły nimi rządzące... ale jakże często w złym celu - właśnie politycznym - wykorzystywane... niestety... polityka rządzi i tak było i będzie... Eden tylko w Biblii istnieje... ;)... bleee...
                                        • Gość: marzof10 Re: Co czytam? IP: *.dynamic.mm.pl 26.04.13, 21:14
                                          ...np. matematyka i logika... ale humaniści nieczęsto je wykorzystują - a szkod
                                          > a...
                                          Podpisuje się dowma ręcyma:-))) i jeszcze dodam wrednie, że większość "ściślaków" jest spokojnie humanistami, a w drugą stronę....
                                          No cóż... jakoś tak większość naszych polityków jest humanistami (nie powiem po jakich studiach, coby se bardziej nie nagrabić;-))) i toczy takie jałowe spory, że czasem strach słuchać tych tvn-ów i polsatów.
                                          Np. Ostatnio mój ulubieniec minister sprawiedliwy rzekł, że Niemcy pokątnie kupują zarodki do badań i...zaraz powiedział, że on jest za prawem niemieckim, które chroni zarodki... I nikt mu nie wytkną hipokryzji i nielogiczności. To znaczy minister jest za oficjalnym zakazem i pokątnym kupowaniem? Jak to jest z aborcją? Niby zakazaną???
                                          Tak mi sie jakoś przypomniału :-))) w ścisły związku logicznym z...czytanymi książkami :-))))
                                          • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: 213.146.55.* 26.04.13, 21:17
                                            ...jemu - czyli ministrowi - chodziło o to, że Niemcy chronią własne zarodki (...jak i drzewiej bywało...), a eksperymentują na naszych (...też - jak drzewiej bywało...)... :)))... bleee...
                                            • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: 213.146.55.* 26.04.13, 21:24
                                              ...ale wniosek z tego, że powinniśmy chronić nasze zarodki, a eksperymentować na niemieckich???... bleee...
                                              • Gość: marzof10 Re: Co czytam? IP: *.dynamic.mm.pl 26.04.13, 21:29
                                                No właśnie taki wniosek!!!!!
                                                U nas bobożnie zakazać, zamknąć oczy i nie widzieć co pod powierzchnia, ale Terlikowski będzie zadowolony i dziecii z bruzdami nie będzie
                                                • Gość: marzof10 Re: Co czytam? IP: *.dynamic.mm.pl 26.04.13, 21:37
                                                  Jej, jak ja dziś kaleczę język polski, szybko piszę...poprawie się ;-((
                                    • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: 213.146.55.* 26.04.13, 20:52
                                      ..."nie wrzucania" :)... bleee...
                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: 213.146.55.* 26.04.13, 16:59
                    ...w wywiadzie radiowym (...zima tego roku - TOK FM...) powiedział Urban - w odniesieniu do marca i opowiedzenia się po stronie systemu, że poszedł tam, gdzie widział dla siebie korzyść... zapewne było to wyznanie szczere w równym stopniu co cyniczne... i prawdziwe... bleee...
                    • Gość: Honorata Re: Co czytam? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.13, 17:19
                      Przyroda zorganizowała to w ten sposób, że każdy osobnik zwierzęcy i ludzki, posiadający instynkt samozachowawczy, świadomie lub podświadomie dąży do tego, co jest dla niego korzystne; Urban nie jest tu, bynajmniej, wyjątkiem. Fakt, że "kalkulacje" i motywacje postępowania bywają czasami bardzo złożone, niemniej generalnie są zwykle zorientowane na "korzyść własną" i jest to najzupełniej normalne. Dla tzw. obserwatora zewnętrznego może to wyglądać różnie, ale psychologowie twierdzą, że altruizm też jest formą dowartościowywania siebie samego, czyli osiągania korzyści.
                      • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: 213.146.55.* 26.04.13, 18:32
                        ...życie zna prostsze wytłumaczenie fenomenu przyzwoitości, niż zakładają to różni paranaukowcy, sami nastawieni na sukces li tylko... altruizm nie ma tu nic do rzeczy, gdyż zakłada działanie tylko i li tylko na poklask własny - twoim zdaniem - obliczone... a gdyby pojęcie "altruizm" tożsame było z pojęciem "przyzwoitość", brzmiałoby tak samo i to samo znaczyło... a nie brzmi tak samo i nie to samo znaczy... deprecjonowanie przyzwoitości przodków nie przysparza chwały tym, którzy tę metodę stosują, a nie tym, którzy są obiektami takich badań i ocen... pomijam już zasadność poszukiwania altruizmu u zwierząt... możesz podać przykłady?... takich zwierząt kierujących się altruizmem... bleee...
                        • Gość: Honorata Re: Co czytam? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.13, 01:30
                          Altruizm i przyzwoitość to pojęcia opisujące zjawiska kulturowe, którymi zasadniczo zajmuje się socjologia. Psychologia i biologia tłumaczą zaś podłoże tych zjawisk, ich związki z "konstrukcją" człowieka (notabene, nie tylko człowieka, bowiem przejawy bezinteresownej pomocy stwierdzono niedawno także u szympansów bonobo). Poszukując przyczyn zachowań prospołecznych, altruistycznych, empatycznych naukowcy doszli do wniosku, że korelują one z ogólną zasadą intuicyjnego postępowania, obliczonego na własną korzyść, w danym przypadku dającą się opisać tak np.: jeśli postąpię przyzwoicie czy też zachowam się altruistycznie to będę czuł się lepszym, będę też lepiej oceniany przez innych, zaskarbię sobie czyjąś wdzięczność i - być może - uzyskam też kiedyś pomoc od kogoś innego. A zatem skorzystam. "Kalkulacja" ta jest często podświadoma, a zachowania intuicyjne, niemniej proces podejmowania decyzji - świadomie czy nieświadomie - ale tak właśnie przebiega.
                          Oczywiście, jest to tylko konfabulacja "paranaukowców" ponieważ Ty i tak zawsze i wszystko wiesz lepiej.
                          • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: 213.146.55.* 27.04.13, 10:34
                            ...może nie zawsze wiem lepiej... często wiem nienajgorzej... np. o różnych upadających teoriach... i o ich związku z praktyką... jako "ta, która wie najlepiej", zapewne słyszałaś o takich przypadkach... możesz się pochwalić tą wiedzą, chociaż ja już dziękuję... bleee...
                            • Gość: Honorata Re: Co czytam? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.13, 11:27
                              Jak również zawsze musisz mieć ostatnie słowo, choćby niczego nie wnosiło - było zbędne i bez sensu.
                            • wampir-wampir Re: Co czytam? 27.04.13, 15:24
                              Gość portalu: bleee... napisał(a):

                              > ...może nie zawsze wiem lepiej... często wiem nienajgorzej... np. o różnych upa
                              > dających teoriach... i o ich związku z praktyką... jako "ta, która wie najlepie
                              > j", zapewne słyszałaś o takich przypadkach... możesz się pochwalić tą wiedzą, c
                              > hociaż ja już dziękuję... bleee...

                              ...organizator życia mas napisze nowe życie pszczół
                              i nazwie je anty - Maeterlinck
                              idealizmu... dosyć bzdur czy człowiek, czy pszczoła, czy termit...


                              • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: 213.146.55.* 27.04.13, 16:07
                                ""Klepsydra nad morzem" - M. Pawlikowska - Jasnorzewska

                                Świecie! Chwile marzenia, których mi nie wydrzesz,
                                mierzę piaskiem, sypanym z garści w dłoń otwartą.
                                Klepsydra taka, żadnej nie równa klepsydrze,
                                głosi, że czas jest długi i że mierzyć warto.

                                Lśniące dreszcze, jak chmury wędrownych motyli
                                lecą w wieczność, gdzie śmierci nie sięga już hydra.
                                - Płynąłbyś, piasku życia, nieskończoną wstęgą,
                                gdybym ja cię mierzyła, marząca klepsydra...

                                Właściwie grzechem byłoby napisać coś jeszcze ponadto co nam podarowała poetka. Zgrzeszę jednak w dobrej intencji.

                                „...O mądrości ludzka! Młyński kamieniu, który na mąkę mielesz świat i pewnego dnia zostajesz zatrzymany przez ziarenko piasku, które wpada nie wiadomo skąd w twoje tryby...”.

                                Alexandre Dumas ojciec.

                                ...ze strony

                                niepoprawni.pl/blog/1821/jak-ziarnko-piasku-jak-kazdy-z-nas
                                • wampir-wampir Re: Co czytam? 27.04.13, 16:12
                                  Gość portalu: bleee... napisał(a):

                                  > Właściwie grzechem byłoby napisać coś jeszcze ponadto co nam podarowała poetka.
                                  > Zgrzeszę jednak w dobrej intencji.
                                  >
                                  > „...O mądrości ludzka! Młyński kamieniu, który na mąkę mielesz świat i pe
                                  > wnego dnia zostajesz zatrzymany przez ziarenko piasku, które wpada nie wiadomo
                                  > skąd w twoje tryby...”.

                                  Skojarzyło mi się to niechcący z hymnem Japonii:

                                  ...kropla do kropli a zbierze się morze, zaś z ziaren piasku powstanie skała pokryta mchem...
                                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: 213.146.55.* 27.04.13, 16:24
                                    ...można pokojarzyć i dalej... nawet - chcący... np.: "...zielona pożywka jest z ludzi..." ... bleee...
                                      • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: 213.146.55.* 27.04.13, 16:51
                                        ...a cały bochenek?... bleee...

                                        www.tekstowo.pl/piosenka,krzysztof_daukszewicz,easy_rider__czyli_pieszy_je_dziec.html
                                        • wampir-wampir Re: Co czytam? 27.04.13, 16:57
                                          Gość portalu: bleee... napisał(a):

                                          > ...a cały bochenek?... bleee...

                                          Uhm... a jeśli Daukszewicz i weekend, to poleniuchujmy ;-)))

                                          lesatyre.wrzuta.pl/audio/4CgkmxB7bPh/krzysztof_daukszewicz_-_leniwa_niedziela
          • qqbek To mogłoby być ciekawe... 26.04.13, 15:02
            ...ale nie sądzę, by Urbanowi zależało na zbytniej szczerości.
            Z resztą za Gierka to Urban był niepokorne bydle i dyżurny chłopiec do bicia przez aparatczyków (Jaruzel wziął go na rzecznika, bo zdecydowanie poprawiał taki "jeden niepokorny" wygląd całego tego cyrku - zwłaszcza dzięki temu, że za Gomułki miał przecież całkowity zakaz publikacji, więc prawie "opozycjonista" z niego był).
            To krytycy Urbana zdają się zbyt chętnie zapominać.

            Co do wiernych relacji o charakterze historycznym, mi bardzo podobał się "Gwiezdny Czas" Jacka Kuronia - stanowiący osobistą relację z karnawału "Solidarności" i wydarzeń, które bezpośrednio go poprzedziły (a także stanowiący kontynuację "Wiary i Winy").
            • wampir-wampir Re: To mogłoby być ciekawe... 26.04.13, 15:15
              qqbek napisał:

              > Z resztą za Gierka to Urban był niepokorne bydle i dyżurny chłopiec do bicia pr
              > zez aparatczyków (Jaruzel wziął go na rzecznika, bo zdecydowanie poprawiał taki
              > "jeden niepokorny" wygląd całego tego cyrku - zwłaszcza dzięki temu, że za Gom
              > ułki miał przecież całkowity zakaz publikacji, więc prawie "opozycjonista" z ni
              > ego był).


              Mógłbyś to jakoś przybliżyć?
              Z tego co pamiętam w l.70-tych Urban był poczytnym publicystą Polityki i chyba nawet kierownikiem jakiegoś działu. Na czym polegało to "bicie"?
              • qqbek Re: To mogłoby być ciekawe... 26.04.13, 15:46
                wampir-wampir napisał:

                > Mógłbyś to jakoś przybliżyć?

                Dywanik zaliczał chyba co tydzień.

                > Z tego co pamiętam w l.70-tych Urban był poczytnym publicystą Polityki i chyba
                > nawet kierownikiem jakiegoś działu. Na czym polegało to "bicie"?

                Nie "jakiegoś" lecz całego działu krajowego.
                Tylko mylisz skutek, z przyczyną.
                Pytanie pomocnicze (i zasadnicze dla odpowiedzi na pytanie "jakim cudem, skoro go nie lubili")- kto wtedy był naczelnym "Polityki" (podpowiedź - późniejszy premier i autor najbardziej liberalnej reformy gospodarczej w historii Polski, nie mylić z późniejszym wicepremierem, autorem już mniej radykalnych reform)?
                • wampir-wampir Re: To mogłoby być ciekawe... 26.04.13, 15:54
                  qqbek napisał:

                  > Nie "jakiegoś" lecz całego działu krajowego.

                  Sorry, bazuję na swojej pamięci, bo tamte lata znam z autopsji, ale szczegóły zyciorysów PRL-owskich koryfeuszy to nie jest mój konik, więc nie wszystkiego jestem pewny, a do Wiki zagladać mi się nie chce.

                  > Tylko mylisz skutek, z przyczyną.
                  > Pytanie pomocnicze (i zasadnicze dla odpowiedzi na pytanie "jakim cudem, skoro
                  > go nie lubili")- kto wtedy był naczelnym "Polityki" (podpowiedź - późniejszy pr
                  > emier i autor najbardziej liberalnej reformy gospodarczej w historii Polski, ni
                  > e mylić z późniejszym wicepremierem, autorem już mniej radykalnych reform)?


                  Kto był naczelnym Polityki świetnie pamiętam - czyżbyś sugerował, że już wtedy planował reformę z końca PrL-u?. Pamiętam również zgrzyty na linii Rakowski - aparat, ale u kogóż to Urban bywał co tydzień na dywaniku nie mam bladeg pojęcia? Gierek wzywał kierownika działu, a nie naczelny, a może u naczelnego tylko - ale w takim razie cóż to za szykana, skoro pismo linię miało taką, by mogło być wiarygodne w oczach czytaczy - znasz pojęcie "wentyl"?
        • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: 213.146.55.* 07.05.13, 22:58
          ...prawda za trzy dychy... :///... bleee...

          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13867916,_Wprost___Urban_tuszowal_sprawe_Przemyka_i_kryl_jego.html?lokale=lublin#BoxWiadTxt
        • Gość: listonosz Re: Co czytam? IP: *.104.69.86.rev.sfr.net 27.08.13, 15:41
          OPRAWCY Zbrodnie bez Kary Polecam
    • qqbek Ja ostatnio odświeżyłem sobie... 26.04.13, 14:52
      "Czułego Barbarzyńcę" Hrabala... z "nowych nabytków" (choć nie nowych wydawniczo- po prostu trafiłem gdzieś egzemplarz, a jeszcze nie czytałem, choć wstyd się przyznać) zaś to sobie "Marsz Polonia" drogą kupna nabyłem i w ciapongu relacji Kraków->Lublin jednym ciągiem (jakoś mi "ciąg" pasuje do onirystycznej prozy Pilcha) przeczytałem.
      • joannabarska Wampirku,poczytaj 26.04.13, 15:51
        natemat.pl/59207,jerzy-urban-o-swoim-zyciu
        • wampir-wampir Re: Wampirku,poczytaj 26.04.13, 15:55
          Dzięki, jak się najem, poczytam :-)))
          • Gość: bleee... Re: Wampirku,poczytaj IP: 213.146.55.* 26.04.13, 19:41
            ...może odwróć kolejność - dla zdrowia... bleee...
            • joannabarska Kolejny skręt 27.04.13, 09:15
              Tak to jest na forum,zwykle ginie,albo sie przepotwarza zasadnicza tematyka wątku.Policzmy,ile książek tu odnotowano!
              • wampir-wampir Re: Kolejny skręt 27.04.13, 15:38
                joannabarska napisała:

                > Tak to jest na forum,zwykle ginie,albo sie przepotwarza zasadnicza tematyka wąt
                > ku.Policzmy,ile książek tu odnotowano!

                Ha, jeśli przeczytasz dyskusję, Joasiu, to okaże się, że wprawdzie nie wprost, ale odnotowano ich tu całkiem sporo :-)))
                • wampir-wampir Re: Kolejny skręt 29.04.13, 13:09
                  joannabarska napisała:

                  > Policzmy,ile książek tu odnotowano!

                  Dorzucę wprost jeszcze jedną, bo to album lubelskiego artysty, którego warto promować:

                  Mariusz Kozik Chwała bohaterom .


                  Wiem, że w tym towarzystwie zainteresuje pewnie tylko Bleee, Marzof, no i Empiego, ale warto to mieć. Polecam.
                  • Gość: bleee... Re: Kolejny skręt IP: 213.146.55.* 29.04.13, 16:33
                    ...obawiam się, że coraz częściej widzę bohaterów oczami Dudy Gracza, Boscha czy Beksińskiego :(((... bleee...
                    • wampir-wampir Re: Kolejny skręt 29.04.13, 16:40
                      Gość portalu: bleee... napisał(a):

                      > ...obawiam się, że coraz częściej widzę bohaterów oczami Dudy Gracza, Boscha cz
                      > y Beksińskiego :(((... bleee...

                      Dudy-Gracza nie znszę, Beksiński może być, a za Boschem przepadam. Byłem wniebozwzięty, gdy okazało się, że do galerii ASP przy Schilerstrasse nie walą tłumy. Jako jeden z trzech zwiedzających wgapiałem się w Sąd Osateczny nie niepokjony przez nikogo. Potem wracałem tam jeszcze kilkakrotnie i za każdem razem było pusto. To lubię ;-)))
                      • Gość: bleee... Re: Kolejny skręt IP: 213.146.55.* 29.04.13, 17:45
                        ...bo w Dudę trzeba się wsłuchać... czasem - spoglądając na innych... czasem - spoglądając w lustro... bleee...
                        • wampir-wampir Re: Kolejny skręt 29.04.13, 17:51
                          Gość portalu: bleee... napisał(a):

                          > ...bo w Dudę trzeba się wsłuchać... czasem - spoglądając na innych... czasem -
                          > spoglądając w lustro... bleee...

                          Nie moja poetyka. Takiej "dosłowności" w sztuce nie lubię.
                          W ogóle za dosłownością nie przepadam, dlatego wolałbym album z abstrakcjami - kilka mam w domu - zamiast "Chwały bohaterów". Ale i tu widać talent. No i ten Lublin w tle. Warto wiedzieć, co się dzieje u miejscowych twórców.
                          • Gość: bleee... Re: Kolejny skręt IP: 213.146.55.* 29.04.13, 19:02
                            ...nie chodzi o poetykę, technikę czyi środki wyrazu... chodzi raczej o widzenie rzeczywistości... bleee...
                            • wampir-wampir Re: Kolejny skręt 29.04.13, 19:33
                              Gość portalu: bleee... napisał(a):

                              > ...nie chodzi o poetykę, technikę czyi środki wyrazu... chodzi raczej o widzeni
                              > e rzeczywistości... bleee...

                              Wiem, chodziło mi o to, ze wolę na nią patrzeć przez inne filtry. Zresztą rzeczywistość Dudy-Gracza jakos mało mnie interesuje. Mam luksus wyboru tych kawałków, w kórych chcę być, od reszty stronię.
                              • Gość: bleee... Re: Kolejny skręt IP: 213.146.55.* 29.04.13, 20:33
                                ...luksus wyboru?... to piękna możliwość... ale to złudna możliwość... i nie tylko twoje widzenie rzeczywistości... nie zawsze wrażenie jest prawdziwe... nie sądzisz?... np. może się zdarzyć, że idziesz sobie dreptakiem i nagle nadjeżdża pociąg, bierze pod siebie i ciągnie... zauważasz to wtedy, kiedy już zdrowo cię poturbuje... a świadomość tego zdarzenia?... cóż... nie zawsze się ją zyskuje... pytanie: lepiej zyskać taką świadomość, czy lepiej nie?... jeśli ją zyskasz, będzie bolało... jeśli nie, wyda ci się - być może - że masz "ten luksus"... bleee...
                                • wampir-wampir Re: Kolejny skręt 29.04.13, 20:40
                                  Gość portalu: bleee... napisał(a):

                                  > ...luksus wyboru?... to piękna możliwość... ale to złudna możliwość...

                                  Dlaczego złudna? Jest tyle książek, filmów, obrazów, że skazani jesteśmy na wybór. Ja dokonuję go świadomie.

                                  > i nie ty
                                  > lko twoje widzenie rzeczywistości... nie zawsze wrażenie jest prawdziwe... nie
                                  > sądzisz?...

                                  Oczywiście, zawsze nie jest, bo zawsze jest subiektywne. Obarczone moim spsobem widzenia, ale i moimi wyborami.
                                  > np. może się zdarzyć, że idziesz sobie dreptakiem i nagle nadjeżdża
                                  > pociąg, bierze pod siebie i ciągnie... zauważasz to wtedy, kiedy już zdrowo ci
                                  > ę poturbuje... a świadomość tego zdarzenia?... cóż... nie zawsze się ją zyskuje
                                  > ... pytanie: lepiej zyskać taką świadomość, czy lepiej nie?...

                                  Nie wiem, to zależy. Ja mam swiadomość tego, co odrzucam. Czy lepiej mi bez tego w moim świecie? Subiektywnie tak, zresztą nie tylko mnie.

                                  • Gość: bleee... Re: Kolejny skręt IP: 213.146.55.* 29.04.13, 20:52
                                    ...wiesz, chodzi mi o to, że nie zawsze masz wpływ na wybory dokonywane przez innych, którzy wpływają na twoje życie... to nieprawda, że zawsze można tego uniknąć, dokonując wyboru... cokolwiek bowiem w takiej sytuacji uczynisz, będzie to twoja reakcja na czyjś wybór... nic na to nie poradzisz... to co jest istotne, to to, że życie jest piękne mimo wszystko... polecasz historię bitew i czynów wojennych - to najlepszy i najprostszy może przykład takich wyborów... czyli - z mojej perspektywy - braku wyboru... ale pooglądam w sprzyjających okolicznościach... dla podniesienia na duchu... może... bleee...

                                    ps.: ...eremici to mieli fajnie?... jeśli w pobliżu nie było rabusiów... albo niedźwiedzi... ;)... bleee...
                                    • wampir-wampir Re: Kolejny skręt 29.04.13, 20:59
                                      Gość portalu: bleee... napisał(a):

                                      > ...wiesz, chodzi mi o to, że nie zawsze masz wpływ na wybory dokonywane przez i
                                      > nnych, którzy wpływają na twoje życie... to nieprawda, że zawsze można tego uni
                                      > knąć, dokonując wyboru...

                                      Oczywiście, że nikt nie jest samotną wyspą i nie ma wpływu na bieg rzeczy, no czasem jakiś ma, ale nigdy zupełny.

                                      > ps.: ...eremici to mieli fajnie?... jeśli w pobliżu nie było rabusiów... albo n
                                      > iedźwiedzi... ;)...

                                      No pewnie ;-)))

                                      A portfolio jest tutaj, można zerknąć na te prace, zanim się kupi album. Szukałem w lubelskich księgarniach, ale nie było. Za to w internetowych jest prawie wszędzie.

                                      www.lacedemon.info/
                                      • Gość: bleee... Re: Kolejny skręt IP: 213.146.55.* 29.04.13, 21:17
                                        ...tak - świetne... mógłby ilustrować Wańkowicza... i Bunscha... i Wojny gwiezdne... chociaż myślę, że nie o to ci chodziło... w jakiej technice Autor tworzy?... bleee...
                                        • wampir-wampir Re: Kolejny skręt 29.04.13, 21:20
                                          Gość portalu: bleee... napisał(a):

                                          > ...tak - świetne... mógłby ilustrować Wańkowicza... i Bunscha... i Wojny gwiezd
                                          > ne... chociaż myślę, że nie o to ci chodziło... w jakiej technice Autor tworzy?
                                          > ... bleee...

                                          To są ilustracje. Chyba wciąż na tablecie.
                                          Ja mam jego oleje na płótnie i papierze i kilka szkiców ołówkiem, tudzież mini-komiks długopisem na okładce krakowskiego jeszcze Przekroju ;-)))
                                          Robił też instalacje, ale dawno nie wystawiał w Lublinie.
                                          • Gość: bleee... Re: Kolejny skręt IP: 213.146.55.* 29.04.13, 21:48
                                            ...z tego co piszesz wniosek więc wypływa, że warto sięgnąć po album... sięgnę... zaparzę kawę i wygonię z pokoju koty... lubią kłaść się na czytanej właśnie książce... :)... bleee...
                                            • wampir-wampir Re: Kolejny skręt 29.04.13, 22:07
                                              Gość portalu: bleee... napisał(a):

                                              > ...z tego co piszesz wniosek więc wypływa, że warto sięgnąć po album... sięgnę.
                                              > .. zaparzę kawę i wygonię z pokoju koty... lubią kłaść się na czytanej właśnie
                                              > książce... :)... bleee...

                                              Jej, powinienem pracować w reklamie ;-)))
                                              • Gość: bleee... Re: Kolejny skręt IP: 213.146.55.* 29.04.13, 22:43
                                                ...a nie pracujesz w reklamie?... ;)... bleee...

                                                ps.: ...jeśli sięgnąłeś po menu benedyktynek, to ja też... jeśli nie, pozostanę przy obecnym... bleee...
                                                • wampir-wampir Re: Kolejny skręt 29.04.13, 22:48
                                                  Gość portalu: bleee... napisał(a):

                                                  > ...a nie pracujesz w reklamie?... ;)

                                                  Nie ;-)))

                                                  > ps.: ...jeśli sięgnąłeś po menu benedyktynek, to ja też... jeśli nie, pozostanę
                                                  > przy obecnym...

                                                  Oj, jeszcze nie. Zrobiłem sobie duszone kawałki polędwicy wołowej w marynacie według własnego pomysłu, czyli z tego, co akurat miałem pod ręką. Zjadłem z młodymi kartoflami i truskawkami jakkolwiek to brzmi ;-)))
                                                  • wampir-wampir Re: Kolejny skręt 29.04.13, 23:04
                                                    Ale o książce pamiętam :-)))
                                                  • Gość: bleee... Re: Kolejny skręt IP: 213.146.55.* 29.04.13, 23:06
                                                    ...brzmi nieźle... ale co na to powiedzieliby autorzy audycji niegdysiejszej "Chłopom polskim szczęść Boże"?... bo importy zajadasz, zamiast zapasy wyjadać - jak to na przednówku drzewiej bywało... i chyba zabrakło ci beczki piwa, w którym benedyktynki w czasie postu lubowały się... bleee...
                                                  • wampir-wampir Re: Kolejny skręt 29.04.13, 23:22
                                                    Ale jakie to były przednówki onegdaj? Niedożywienie, głodowe halucynacje i tabuny świętych po czasie ;-)))
                                                    Ja tam się odżywiam zdrowo, na ile to w dzisiejszych czasach możliwe. Dojrzała, soczysta truskawka może być z Hiszpanii, byle by smak miała. A musiałem czymś to osłodzić, bo przesadziłem z kardamonem do marynaty. Cukru do duszenia sypać nie lubię, nawet trzcinowego.
                                                    Piwa faktycznie zabrakło, dusiłem i marynowałem w wytrawnym greckim winie :-)))

                                                    A polski chłop? Wiesz, do mojej rodziny przychodzą dostawy wprost ze wsi. Teraz już córki pani, która nosiła towar od stanu wiojennego przyjeżdża. Jarzyny przywozi takie, które sadzi dla siebie. Na rynku sprzedaje już te pryskane chemią, nawożone sztucznie.
                                                    Niby lepsze niż z supermaketów, ale barszcz z buraków kupionych u niej tam, gdy akurat miałem ochotę, a nie było w domu, to zupełnie to co innego.
                                                    Od chłopa wcale nie znaczy dobre, chyba że od zaufanego.
                                                  • Gość: bleee... Re: Kolejny skręt IP: 213.146.55.* 29.04.13, 23:49
                                                    ...truskawka może być argentyńska... te hiszpańskie przypominają nasze ostatnie, czerwcowe (...na św. Jana, tj. 24 czerwca dojrzewające...) "kartoflakami" dawniej zwane i nie umywają się do naszych, sezonowych... nawet nie pachną tak jak trzeba... a do wołowinki wino rzeczywiście najlepsze... nie tylko jako dodatek... miłych snów życzę... bleee...

                                                    ps.: ...zaufana niewiasta od jajek itp. "donosząca" do mojego domu niestety już nie żyje, a syn "poszedł w doktory"... bleee...
                                                  • wampir-wampir Re: Kolejny skręt 29.04.13, 23:53
                                                    Gość portalu: bleee... napisał(a):

                                                    > ...truskawka może być argentyńska... te hiszpańskie przypominają nasze ostatnie
                                                    > , czerwcowe (...na św. Jana, tj. 24 czerwca dojrzewające...) "kartoflakami" daw
                                                    > niej zwane i nie umywają się do naszych, sezonowych...

                                                    Są inne, ale smaczne. Mnie ucieszyło, że miały dość słodyczy, by złamać gorycz kardamonu. No i już są :-)))

                                                    > ps.: ...zaufana niewiasta od jajek itp. "donosząca" do mojego domu niestety już
                                                    > nie żyje, a syn "poszedł w doktory"... bleee...

                                                    Ja w Lublinie też nie mam kogoś takiego. Żałuję, bo sam się za uprawy nie zabiorę, choć miałbym gdzie, na hodowlę nie miałbym czasu.

                                                    Dobrej nocy wzajemnie :-)))
    • Gość: Honorata Re: Co czytam? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.13, 10:22
      Dobrze, że Pani utworzyła ten wątek, bo zmobilizował mnie on do nadrobienia paru zaległosci w postaci książek niedokończonych i odłożonych na półkę z powodu zainteresowania nowymi pozycjami. Nie błysnę więc tu rewelacyjnymi tytułami, ale prawda jest właśnie taka, że "dokańczam" "Passę" Passenta i Orlińskiego, "Zrób sobie raj" Mariusza Szczygła oraz "Filozofię codzienności w rzeczywistości neoliberalnej" Marii Szyszkowskiej.
      • joannabarska Re: Co czytam? 27.04.13, 10:57
        Passenta nie dokonczylam,ale Urbana pochłonęłam jednym tchem,podobnie jak Monikę Jaruzelską.teraz biorę się za Rolickiego (spis mego ostatniego zakupu jest wyżej).
        • Gość: Honorata Re: Co czytam? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.13, 11:31
          Widziałam ten spis, ale musi Pani mieć chyba jakieś specjalne względy u księgarzy, bo niemal wszystkie wymienione pozycje są w księgarniach ciraca 10 zł droższe. :(
          • joannabarska Re: Co czytam? 27.04.13, 11:38
            Bylo akurat 25 proc. znizki z okazji bodaj Swiatowego dnia ksiazki (może innej okazji,ale przez kilka byl ten rabat).
            • psotnik.kolatek Re: Co czytam? 29.04.13, 21:44
              Hmm... spoglądam na książki autorów, wymienionych prze Ciebie, stojące na mojej półce i czytam... Stieg'a Larsona jego trylogię Millenium. I czuję się zadziwiona, i jego biografią, i kryminałem, który zawiera to, co powinien zawierać dobry kryminał - intrygę, tło obyczajowe oraz tło historyczne. Doprawdy, tacy są Szwedzi?

              PS. To mój pierwszy kryminał od niepamiętnych czasów.
              • wampir-wampir Re: Co czytam? 07.05.13, 18:10
                Z radością stwierdziłem, że jest już przekład "Finegans Wake" i od razu
                sobie wypożyczyłem. Męczyłem to w oryginale, ale ze względu na masę neologizmów dałem sobie spokój po 100 chyba stronach. Teraz mogę przeczytać po polsku, a potem wrócić do oryginału.
                No i znów Bolano, bo "2666" było wspaniałe, a ja - wstyd się przyznać - przezcytałem dotąd tylko to tego autora. Tym razem "Dzicy detektywi".
    • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 12.05.13, 11:53
      ...spójrz Mu w oczy i poczytaj... a potem powiedz, że to było słuszne... i konieczne... bleee...

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13894244,30__rocznica_milicyjnej_zbrodni_na_Grzegorzu_Przemyku_.html?lokale=lublin#BoxWiadTxt
      ps.: ...każdy ma jakichś idoli... bleee...
      • joannabarska Re: Co czytam? 12.05.13, 18:13
        Znalazlam wsrod mych ksiażek "Kronkę wydarzen w Lublinie w okresie okupacji hitlerowskiej" Jozefa Kasperka (Wyd.Lub.). Lektura ciekawa zwłaszcza dla tych,ktorzy wynajdują dzis "newsy" z okresu PRL.
        • joannabarska Re: Co czytam? 12.05.13, 22:49
          jerzyurban.blog.pl/category/bez-kategorii/
          • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 12.05.13, 23:42
            ...a może - wzorując się na wampirze - poczytaj Bolano?... tam też znajdziesz idoli... bleee...

            forum.gazeta.pl/forum/w,62,144123641,144329850,Re_Co_czytam_.html
        • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 12.05.13, 23:37
          ...i cóż - pisze Kasperek (...oczywiście w oparciu o wydarzenia z okresu okupacji... hitlerowskiej...) - że Przemyk musi zostać zabity?... :///... bleee...

          ps.: ...każdy ma swoje newsy... niektórzy - mają "newsy"... a wiesz, że w Ameryce już nie biją murzynów?... teraz murzyni biją... ale się porobiło... bleee...
          • joannabarska Re: Co czytam?(raczej slucham) 13.05.13, 23:04
            www.youtube.com/watch?v=EdmZYu9Lths
            • Gość: bleee... Re: Co czytam?(raczej slucham) IP: *.adsl.inetia.pl 13.05.13, 23:12
              ...chciałabyś... :///... bleee...
              • wampir-wampir Re: Co czytam? Oglądam... 16.05.13, 00:49
                "On the road", "Duchy Goi", "Rewers" i od początku po raz któryś "Przystanek Alaska" -po jednym odcinku przed snem.
                Trochę rozczarowany jestem "Rewersem", a Kerouaca wolę w wersji Toma Waitsa i oczywiście w oryginale. Mam taka płytę z bebopowym podkładem, na której czyta fragmenty :-)))

                • Gość: bleee... Re: Co czytam? Oglądam... IP: *.adsl.inetia.pl 16.05.13, 13:23
                  ...a ja słucham... Magdy Umer i Nardellego... a artykuł o Andreottim czytam od niedzieli... :(((... o oglądaniu nawet nie myślę... co najwyżej, spoglądam od czasu do czasu na kwitnące bzy... a wieczorową porą (...a w zasadzie nocną...) parę kartek do snu... podobno na końcu tunelu jest światełko... ;)... bleee...

                  www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=X1bxZGXvXIg
                  • wampir-wampir Re: Co czytam? Oglądam... 16.05.13, 19:54
                    Ja słucham Markusa Stockhausena.
                    Skończyłem "Dzikich detektywów". Książka dobra, ale za bardzo "lokalna". Nie znam tak dokładnie literatury meksykańskiej, żeby wyłapać wszystkie smaczki, może kiedyś...
                    Chwilowo mam dość beletrystyki, więc zabieram się do "Złotej liczby" Matili C. Ghyki.
                    • wampir-wampir Re: Co czytam? Oglądam... 16.05.13, 19:57
                      I jeszcze "Święta głupców i karnawały" Jaquesa Heersa pożyczyłem. Niestety nie mają w Biblio o kuchni klasztornej, ale mam też kartę do WBP. Poszukam tam.
                      • Gość: bleee... Re: Co czytam? Oglądam... IP: *.adsl.inetia.pl 16.05.13, 23:26
                        ...cóż mogę rzec na takie dictum?... zazdroszczę... moje zaległości czytelnicze rosną... kolejka "do przeczytania" - też... powiem tylko, że jako osoba zacofana, lubię książki papierowe... zapach i szelest papieru, dobre miejsce do czytania... bo czytanie - to zawsze święto... nie lubię czytać "byle jak"... to poważny mankament, ograniczający pochłanianie kolejnych pozycji... takie kalectwo, w dzisiejszych - "pędzących" czasach... a najgorsze jest chyba to, że jest mi z tym dobrze... (...rodzaj masochizmu?...)... bleee...
                        • wampir-wampir Re: Co czytam? Oglądam... 17.05.13, 00:30
                          Ja bym stawiał raczej na rodzaj hedonizmu :-)))
                          Kiedyś czytałem wszędzie - w autobusie, tramwaju, w przerwach między zajęciami, na przystankach. W czytelniach też. Teraz lubię sobie usiąść w bujaczku, zaparzyć wcześniej dzbanek kawy. A książki tylko papierowe. Nawet nie przymierzałem się do e-booków. Jestem starej daty i jestem z Galicji i Głodomerii. Krew mi w żyłach wolniej płynie..
                          • Gość: bleee... Re: Co czytam? Oglądam... IP: *.adsl.inetia.pl 17.05.13, 01:07
                            ...mnie taka postawa bardziej kojarzy się z rzeźbą "opasłego Etruska" albo zadowolonego kota na sofie... a tego w dzisiejszych czasach żadna filozofia nie usprawiedliwia... i chyba cierpię na brak nudy... taka rodzinna przypadłość... a że rodzinna legenda głosi, jakoby jeden z przodków w czasach rabacji schronił się niedaleko Lublina... kto wie, jaka z tego wyszła mieszanka... ;)))... i dlatego piszę: "masochizm"... - "W szerszym, potocznym znaczeniu termin masochizm oznacza także odczuwanie jakiejkolwiek przyjemności spowodowanej przez zwykle przykro odczuwane czynniki, np. takie które mogą wywoływać ból fizyczny lub psychiczny albo poniżenie. Termin często używany z żartobliwym odcieniem."... cierpię psychicznie :)))... bleee...
                            • wampir-wampir Re: Co czytam? Oglądam... 17.05.13, 18:08
                              Hmm... zadowolony kot na sofie to zdecydowanie hedonista :-)))
                              Ja nie cierpię psychicznie. Na emigracji wewnętrznej jest całkiem przyjemnie. Nie widzę niedogodnośvi. A świat - cóż, niech się toczy własnym rytmem, ja mam swój.
                              Nuda dotyka jednostki mało inteligentne chyba. Nie mam pojęcia jak wygląda ten stan. Zawsze mam jakieś zajęcie, nawet gdy tylko gapie się w sufit ;-)))
                              • Gość: bleee... Re: Co czytam? Oglądam... IP: *.adsl.inetia.pl 17.05.13, 18:27
                                ...też mam stale zajęcie... ale warto pomarzyć o nudzie, gdy ma się zbyt wiele zajęć... a wtedy, osiągnąwszy stan doskonały - nudę, można np. poczytać - żeby się nie nudzić, :)))... nie ma sprzeczności ;)))... kot hedonista?... może... moje koty są częściej sadystami... a na mnie czeka "Tajemniczy płomień Królowej Loany" Eco... że a zaległym (...bardzo zaległym...) Parnickim nie wspomnę... bleee...
                                • wampir-wampir Re: Co czytam? Oglądam... 17.05.13, 18:42
                                  Oj, to ta książka Eco, która mi się nie podobała. Jakaś taka komiksowa. Ale ja jestem nietypowy. Najbardziej lubię "Wyspę dnia poprzedniego" z jego powieści.
                                  Za dużo pracy też mi się zdarza mieć, ale szczęśliwie nie w tej chwili i to potrwa do końca września. Zaległościami się nie przejmuje. Życie jest zbyt krótkie, by przeczytać/obejrzeć, wysłuchać wszystko, co warto. Grunt, by nie tracić czasu na to, co nie warte zachodu, dlatego mimo wcześniejszej deklaracji nie przeczytam jednak Urbana. Jest tyle ciekawszych lektur...
                                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? Oglądam... IP: *.adsl.inetia.pl 17.05.13, 19:00
                                    ..."Wyspa..." też czeka... ale jeszcze poczeka, ponieważ wiąże się ze smutnym zdarzeniem rodzinnym... i ma znaczenie szczególne... czeka też Fallaci... i wiele innych... jeśli chodzi o urbanopodobne wynurzenia - to rzeczywiście szkoda czasu... bez względu na wiek nie musimy czytać wszystkiego, co popadnie... ja nie przejmuję się zaległościami, bo to bardziej tęsknota, niż zmartwienie... ale może to jest ten smaczek... ;)... bleee...
                                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? Oglądam... IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.13, 20:24
                                    ...a teraz - całkiem leciutko... Terry Pratchett, "Niuch"... bleee...

                                    ps.: ...za oknem przekwitły bzy... aby "do maja"... :)))... bleee...
                                    • wampir-wampir Re: Co czytam? Oglądam... 27.05.13, 21:41
                                      Ja mam urlop. Pada. Jutro pójdę do biblioteki, ech...
                                      Miałem inne plany.
                                      • Gość: bleee... Re: Co czytam? Oglądam... IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.13, 22:47
                                        ...od dawna nie planuję... zero rozczarowań... polecam :)))... bleee...

                                        teksty.org/tadeusz-nalepa,zyj-chwila,tekst-piosenki
                                        www.tekstowo.pl/piosenka,de_mono,zyj_tylko_chwila.html
                                      • Gość: bleee... ...do wykasowania... IP: *.adsl.inetia.pl 31.05.13, 18:38
                                        ...a czasem warto przypomnieć sobie lektury szkolne... skoro jeszcze nie są na indeksie... na indeksie moderatora/inspiratora (...płeć nieważna...)... Norwida już mi tu kiedyś wykasowano... nie wiem, czy to wynikało z braku oczytania, czy z powodu (...nie śmiem nawet przypuszczać...)... bleee...

                                        cortez11.republika.pl/cykat/cytaty/baza/055.htm
                                        • empi Re: ...do wykasowania... 31.05.13, 19:22
                                          > ...a czasem warto przypomnieć sobie lektury szkolne... skoro jeszcze nie są na
                                          > indeksie... na indeksie moderatora/inspiratora (...płeć nieważna...)... Norwida
                                          > już mi tu kiedyś wykasowano... nie wiem, czy to wynikało z braku oczytania, cz
                                          > y z powodu (...nie śmiem nawet przypuszczać...)... bleee...
                                          Znowu się użalasz? Pamietaj posty będące komentarzem do usuwanych postów za naruszenie regulaminu czy też netykiety jako nie odnoszące się do jakiejść treści są usuwane. Nawet cytaty z Norwida. :) ...bleee....
                                          pzdr.
                                          • Gość: bleee... Re: ...do wykasowania... IP: *.adsl.inetia.pl 31.05.13, 20:12
                                            ...zarzucając mi "niezborność umysłową", potwierdzasz moje racje... swoje racje możesz potwierdzić podając konkrety, a nie cytując (...za sobą samym...) "bełkot standard", mający udowodnić przede wszystkim głupotę moją i innych ofiar twojego strachu... a udowadniający miałkość moderowania... myślę (...i - niestety - mam rację...), że to m.in. dzięki takim działaniom mamy dołujące PO sondaże... tak trzymaj - znowu będziesz w opozycji... :///... c.b.d.o.... c.b.d.u... bleee...

                                            ps.: ...jesteście rechotem historii... przez łzy... bleee...
                                      • Gość: bleee... ...do wykasowania... IP: *.adsl.inetia.pl 02.06.13, 22:45
                                        ...Oriana Fallaci, "Kapelusz cały w czereśniach"... zapowiada się nieźle, podobne klimaty pokazuje Herling-Grudziński... bleee...
                                        • Gość: bleee... Re: ...do wykasowania... IP: *.adsl.inetia.pl 18.06.13, 12:05
                                          ...jeśli chodzi o Orianę, to - niestety - rozczarowuje... może to, w jakimś stopniu, wina tłumaczenia?... bleee...
                                    • Gość: bleee... ...do wykasowania... IP: *.adsl.inetia.pl 29.05.13, 23:58
                                      "...To komendant Vimes, mamo... No wiesz, diuk.
                                      Nastąpiła chwila ciszy, podczas której kobieta wyraźnie żałowała, że nie ma na sobie lepszej sukienki, fryzury i butów, że nie sprzątnęła wygódki, kuchni, spiżarni, nie uporządkowała ogródka, nie pomalowała drzwi i nie wyczyściła wewnętrznej powierzchni dachu..."...

                                      "...Wielu najgorszych czynów na świecie dokonują ludzie, którzy wierzą, szczerze wierzą, że robią to, co najlepsze; zwłaszcza kiedy w sprawę wmieszany jest jakiś bóg... ... Oni zwyczajnie byli pewni, że dziewczynka pewnego dnia zrozumie, iż te straszne historie z wiadrem zimnej wody, z biciem za każdym razem, gdy odezwała się w języku goblinów albo zaczynała śpiewać goblinią pieśń, to przecież dla jej dobra..."

                                      "...dobrzy ludzie nie mają powodów, żeby czynić tyle zła. Dobroć jest w tym, co robimy, nie w tym, do czego się modlimy..."

                                      ...bleee...
    • jola.iza1 Re: Ustawy, rozporządzenia, przy/episy, instrukcje 31.05.13, 20:10
      joannabarska napisała:

      > Proponuję ten wątek: co czytam lub czytała(e)m ostatnio. Jak chwyci,to też się
      > wypowiem.
      Inaczej się nie da :)
      • Gość: bleee... Re: Ustawy, rozporządzenia, przy/episy, instrukcj IP: *.adsl.inetia.pl 31.05.13, 23:03
        ...dlaczego - się nie da?... bleee...
        • wampir-wampir Re: Ustawy, rozporządzenia, przy/episy, instrukcj 03.06.13, 21:23
          Bo zalewają nas przepisy, ale ja mam to w nosie."Drakula nieumarły" he, he, he ;-)))
          • Gość: bleee... ...do... ?... IP: *.adsl.inetia.pl 03.06.13, 23:05
            ...sądząc z opisu fabuły nieumarłego Draculi (...;)))...), mamy do czynienia z klasyką gatunku... ja nie przepadam (...przesycenie z czasów młodości dość wczesnej...), ale mam w rodzinie fana - rzec można - zajadłego wampirzej tematyki we wszelkich przejawach, formach i pochodzeniu... jeśli chodzi o przepisy - też nie przepadam - a to głównie z powodu takiego ich skomplikowania (...czyli - tak naprawdę - marnej jakości...) , które powoduje, że w pierwszej kolejności autorów owych przepisów przyprawia ono o ból głowy... ale dla interpretatorów jest to skomplikowanie niezłą możliwością zarobku za kolejne, wielotomowe interpretacje... co w naturalny sposób spowodowało przesycenie w czasach młodości mojej trochę późniejszej... :)... bleee...

            ps.: ...mam nadzieję, że parę promyków słońca zaświeciło ci w czasie urlopu... bleee...
            • joannabarska Powrót 04.06.13, 11:58
              Znow czytam "Dzienniki" Rakowskiego. Smakowita lektura!
              • Gość: bleee... ...do wykasowania... IP: *.adsl.inetia.pl 04.06.13, 13:00
                ...Rakowski?... dzienniki pisane po latach... może i z pozoru smakowite, ale - wybacz - zupełnie niestrawne... a stan służby zdrowia nie zachęca do spożywania nieświeżych potraw... no, chyba że chce ktoś popełnić samobójstwo przy pomocy jadu kiełbasianego... :)))... bleee...
            • wampir-wampir Re: ...do... ?... 06.06.13, 14:47
              Gość portalu: bleee... napisał(a):

              > ps.: ...mam nadzieję, że parę promyków słońca zaświeciło ci w czasie urlopu...
              > bleee...

              Niewiele, ale i tak jestem zadowolony. Dzięki :-)))
              • joannabarska Re: ...do... ?... 06.06.13, 15:27
                Nie polemizuję z nieukami (to nie do wampira-wampira).
                • wampir-wampir Re: ...do... ?... 06.06.13, 19:41
                  A love song for Bobby Long.
                  Nowy Orlean z perspektywy obrzeży, świetne zdjęcia, piękne ballady i życiowi rozbitkowie
                  w jednym domu. Tłumaczenie tytułu tragiczne, listy dialogowej też, ale przynajmniej wciąż jest inny niż merkantylny powód do nauki angielskiego ;-)))

                  • wampir-wampir Re: ...do... ?... 06.06.13, 19:52
                    A co czytałem? Z powodu deszczu i ostatnich wydarzeń - skojarzeń "Plac Taksim". Żałuję. Nigdy nie byłem fanem Stasiuka i po raz kolejny miałem wrażenie, że czytam wciąż tę samą książkę, ale podobało mi się "Wino truskawkowe" na motywach jego pisarstwa, a może tylko jednej z książek. To wszystko jedno. Już pisałem.
                    • wampir-wampir Re: ...do... ?... 06.06.13, 20:07
                      "Taksim". Przekręciłem tytuł, przepraszam.
                      • Gość: marzof10 Re: ...do... ?... IP: *.dynamic.mm.pl 06.06.13, 20:39
                        To nie byłeś w Transylwanii (ha,ha,ha) tylko Stasiuka (akurat) czytałeś??;-)))
                        • wampir-wampir Re: ...do... ?... 06.06.13, 20:40
                          Byłem (w pewnym sensie) w rodzinnych stronach. Lało :-)))
                          • Gość: marzof10 Re: ...do... ?... IP: *.dynamic.mm.pl 06.06.13, 21:08
                            E, tam lało wszędzie, leje wszędzie i nie będzie lało...:-)), ale przynajmniej nie pływamy tym razem.
                            Mnie rozczarowała pani Wieliczko-Szarkowa swoją trochę schematyczną i dość powierzchowną (może jeszcze brakuje danych?) publikacją Żołnierze wyklęci... Może dlatego, że osobiście mnie ten temat interesuje...

                            A deszcz zaczyna padać głównie wtedy jak ja zrobię pranie..
                            • Gość: bleee... Re: ...do... ?... IP: *.adsl.inetia.pl 06.06.13, 21:15
                              > A deszcz zaczyna padać głównie wtedy jak ja zrobię pranie..

                              ...mam nadzieję, że nie pierzesz i nie rozwieszasz mokrych pończoch... dawniej poszłabyś za to na stos :)))... bleee...
                              • Gość: marzof10 Re: ...do... ?... IP: *.dynamic.mm.pl 06.06.13, 21:27
                                To pończochy się pierze, nie wietrzy???
                                Wieszam, i bieliznę osobistą też i przykrywam słomą z butów...
                                • Gość: bleee... Re: ...do... ?... IP: *.adsl.inetia.pl 06.06.13, 21:57
                                  ...dlaczego?... bleee...
                                  • Gość: marzof10 Re: ...do... ?... IP: 212.182.31.* 07.06.13, 09:32
                                    Dlaczego co, albo co dlaczego?
                                    • Gość: bleee... Re: ...do... ?... IP: *.adsl.inetia.pl 10.06.13, 20:55
                                      ...chyba nie dlatego?... :)))...bleee...

                                      www.tekstowo.pl/piosenka,kasia_nosowska,o_tobie.html
                                      • Gość: marzof10 Re: ...do... ?... IP: *.dynamic.mm.pl 10.06.13, 22:16
                                        A może dlatego... Nad Niemnem i Placówki w życiu nie przeczytałam, tylko bryki, więc kto wie, kto wie (diora niestety nie używam) ....:-)))
                      • Gość: bleee... Re: ...do... ?... IP: *.adsl.inetia.pl 06.06.13, 21:00
                        ...drobny przerywnik:
                        "Wzywam cię, panie, do łaźni,
                        zwierzając tobie w przyjaźni,
                        że nasza gorąca woda
                        zdrowia ci doda."
                        ...tak łaziebnicy, głosami biegających rankiem po mieście obwoływaczy, zachęcali mieszkańców miast do gorących kąpieli w czasach Jagiełły (...M. Sokołowska, Myć się czy wietrzyć? Dramatyczne dzieje higieny od starożytności do dziś...)... polecam ;)))... bleee...

                        ps.: ...a ballada?... fajnie być rozbitkiem... na obrzeżach... bleee...
                        • Gość: bleee... Re: ...do... ?... IP: *.adsl.inetia.pl 15.06.13, 15:13
                          ...a w Wojewódzkiej Bibliotece przy Narutowicza 4 Targi Książki... i aukcja... czemuś to nie zauważona przez dziennikarzy gwl, kilka dni temu oferujących jako atrakcję niezwykłą książkę-transwestytę i książkę sex-sprzedawczyni... bo redaktorzy niepiśmienni?... a może czytelnicy gwl niepiśmienni?... a może "trynd" nowy - czytelnictwo dla analfabetów?... i jak się to ma do proponowanej przez panią naczelną akcji propagowania działań Biblioteki na pobliskim placu (...bodajże Kochanowskiego - koniecznie po przebudowie?...)... bleee... bleee... bleee...
    • schyderca Re: Co czytam? 17.06.13, 10:38
      Stasiuk. Po kolei. Po kilka razy.
      • Gość: of Re: Co czytam? IP: 212.182.31.* 17.06.13, 11:52
        Nie dziwię się - zdrzemniesz się w środku i trzeba zaczynać od nowa, coby wątek złapać :-)))
      • Gość: bleee... ...do wykasowania... IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.13, 13:35
        ...nie czytam Stasiuka... wątki jego książek mam w "naturze"... za oknem... codziennie... bleee...
      • Gość: bleee... ...do wykasowania... IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.13, 23:32
        ...J. Clarkson, Doprowadzony do szału... ;)... bleee...
        • 1przeszlakowska1003 Re: ...do wykasowania... 18.06.13, 13:05
          A ja ... Ha ! Wam też to proponuję: autora: Antoni Ferdynnand Ossendowski : "Lenin". A dlaczego? Zgadnijcie sami! Tudzież inne tegoż autora: "Cień ponurego Wschodu". Tak, po wkroczeniu Armii Czerwonej do kraju grób Ossendowskiego był pilnie poszukiwany, po jego znalezieniu ekshumowano zwłoki, gdyż NKWD chciało się upewnić, że "osobisty wróg Towarzysza Lenina" na pewno nie żyje. Ale żyje jeszcze tu i tam jego ideologia i pcha się do władzy... To ku przestrodze! To też doprowadza do szału...
          • Gość: bleee... Re: ...do wykasowania... IP: *.adsl.inetia.pl 18.06.13, 13:17
            ...masz rację... kto nie czytał, niech przeczyta... kto czytał, niech sobie przypomni... :)))... bleee...
            • wampir-wampir Re: ...do wykasowania... 18.06.13, 13:40
              Ossendowskiego wydali zaraz po przełomie. Kupiłem, przeczytałem, stoi gdzieś na półce, ale na kolana mnie to nie powaliło. Wolałem Hellera i Niekricza drukowanych jeszcze bez debitu. De gustibus etc. za to chętnie wrócę do "Łysenki i kosmopolitów". Bardzo zabawna książeczka o eksperymentach sowieckich "naukowców" i ich dziwacznych teoriach. Wydaje mi się, że fajnie będzie to zestawić z absurdami serwowanymi nam raz po raz przez urzędników UE. Zobaczymy, na razie nie mam pojęcia, gdzie to wsadziłem.
              A z powrotów - "sztuczna" trylogia André Malraux. Z przyjemnością :-)))
              • Gość: bleee... Re: ...do wykasowania... IP: *.adsl.inetia.pl 18.06.13, 13:56
                ...przypuszczam, że jako historyk z wykształcenia, masz zakłócony (...;)...) odbiór literatury tego rodzaju... krytyka tekstu i wiedza zdobyta wcześniej zaburza proces czytania... ale mimo to - czasem warto... jeśli chodzi o Clarksona, to właśnie w zestawieniu "z absurdami serwowanymi nam raz po raz przez urzędników UE" i obowiązujące - jak sądzą niektórzy - trendy wypada świetnie/przygnębiająco... :)... bleee...
                • wampir-wampir Re: ...do wykasowania... 18.06.13, 15:06
                  No, w 89 roku to ja nie byłem wykształcony w tym kierunku. Miałem 17 lat i stety/niestety trafiło to na okres, który ukierunkowywał zainteresowania nie tylko literackie, stąd w dużej mierze wybór historii. Nie żałuje, że skończyłem takie studia, choć nigdy nie pracowałem w zawodzie - nie dałbym rady się z tego utrzymać, etatów w archiwach zresztą nie było, a nie mam specjalności nauczycielskiej, ale żałuję odłożonych odłogiem zdolności matematycznych. Myślę, że gdybym jeszcze raz wybierał studia po maturze albo gdyby to było w jakimś neutralnym historycznie czasie, to byłaby to jednak matematyka.
                  • Gość: bleee... Re: ...do wykasowania... IP: *.adsl.inetia.pl 18.06.13, 19:15
                    ...rozumiem cię aż za dobrze... u mnie miała być fizyka... albo prawo... w sumie - nie żałuję... ;)... bleee...
                  • Gość: bleee... Re: ...do wykasowania... IP: *.adsl.inetia.pl 27.08.13, 01:28
                    ...a ja teraz to czytam - bo tak dzieje się historia... :(... bleee...

                    forum.gazeta.pl/forum/w,62,146539393,,_Cenzura_na_forum_skasowano_AirShow_Radom.html?v=2
                    • wampir-wampir Re: ...do wykasowania... 27.08.13, 16:34
                      A ja biografię Gainsbourga.
                      Lubisz reklamowy chłam? Spróbuj założyć własne forum, jeśli chwyci, zobaczysz, że nie da się nie blokować spamu. Ja prowadzę zamknięte, tematyczne i i tak mam typowo marketingowe zgłoszenia. Gdybym to wpuszczał, ludzie by pouciekali, bo zalałoby to całe forum. Tak się nie da, ale spróbuj. Będxiesz mieć jasność w temacie Marioli.
                      • Gość: bleee... Re: ...do wykasowania... IP: *.adsl.inetia.pl 27.08.13, 18:32
                        ...nie lubię reklamowego chłamu - bez względu na jego postać... forum nie założę... nie odczuwam takiej potrzeby... nie mam wpływu na to, że pada deszcz... pozdrawiam... bleee...

                        • wampir-wampir Re: ...do wykasowania... 27.08.13, 22:05
                          Na deszcz nie, ale na to czy otworzysz parasol i zleje Cię tylko trochę, czy przemokniesz bez niego do suchej nitki, już masz :-)))
                          • Gość: bleee... Re: ...do wykasowania... IP: *.adsl.inetia.pl 28.08.13, 11:39
                            ...co do deszczu masz rację, chociaż nie chronię się zbyt często pod parasolem... lubię mżawkę i wiosenną szarugę... odróżniam jednak wodę deszczową od fekaliów... przed fekaliami nie chronię się pod parasolem - robię wszystko, by nikt ich na mnie nie wylewał - gdziekolwiek jestem, a staram się być tam, gdzie chcę... a własne forum?... to - w większości przypadków - rejterada... nie można całe życie uciekać... nie można dać się zamykać w getcie... a co do spamu w przypadku pokazów w Radomiu: to tylko słowa, nie poparte dowodami... a informatorzy - niewiarygodni... i nieobyczajni w kasowaniu wątków i opinii... :))) (...a to - uśmieszek nie na miejscu...)... bleee...
                            • wampir-wampir Re: ...do wykasowania... 28.08.13, 14:18
                              Nie masz racji, to jedno z lepiej prowadzonych forów na Gazecie. Od zawsze wyrzucano tu reklamę i linki nie poparte komentarzem autora. Słusznie. To nie słup ogłoszeniowy.
                              Co do fekaliów - zgoda. Mnie też rażą niektóre wypowiedzi, być może niesłusznie traktowane jako lokalny folklor, nie ma tego jednak tak dużo, jak gdzie indziej.
                              Prywatne fora to nie getta. Tematyczne zakłada się ze względu na brak swobody na takich samych redakcyjnych. Ludzie się poznają i chcą pogadać o wszystkim, nie tylko o tym, co w tytule.
                              Uśmieszek był odpowiedzią na pozdrowienia. Moim zdaniem na miejscu :-)))
                              • Gość: bleee... Re: ...do wykasowania... IP: *.adsl.inetia.pl 28.08.13, 14:37
                                > Prywatne fora to nie getta. Tematyczne zakłada się ze względu na brak swobody na takich samych redakcyjnych. Ludzie się poznają i chcą pogadać o wszystkim, nie tylko o tym, co w tytule.

                                ...otóż to... a kto decyduje, jak szeroko można traktować to, co w tytule... czy ram "braku swobody" nie nakreślają moderatorzy i ich "swoboda", czyli własne uwarunkowania, które narzucają innym, sami często nie rozumiejąc tego, "co w tytule"?... wszak są tylko ludźmi, z własnymi ograniczeniami i małostkami - niestety... stosunkowo łatwo rozpoznać wulgaryzmy, chyba że moderator sam jest zwolennikiem ich używania, więc pozostawia je w całej krasie... spam też łatwo rozpoznać - w przypadku Radomia nic nie wskazuje, że był to spam... myślę, że linka wykasowano z automatu... podobnie, jak wykasowano wiele moich wypowiedzi - na temat, nie będących spamem i nie zawierających wulgaryzmów... znam takie uciszanie - nie tylko z czasów PRL... cóż - dziękuję za rozmowę, a jeśli chodzi o uśmieszek, to określenie "nie na miejscu", dotyczyło mojego uśmieszku... :)))... bleee...
                                • wampir-wampir Re: ...do wykasowania... 28.08.13, 14:48
                                  Każdy ma jakieś ograniczenia, inną trochę wrażliwość, własne spojrzenie na rzeczywistość, własną wizję takich miejsc. Czasem ramy wyznaczają moderatorzy, czasem użytkownicy. Pisałem na redakcyjnym forum chorobowym, gdzie moderatora nie było, ale były nieustające skargi na wymianę plików z YT, rozmowy o kinie, kuchni, makijażu, blogowanie o kosmitach. Co ciekawe ci co lubili sobie popisać o bliskich spotkaniach trzeciego stopnia i malowaniu rzęs, skarżyli się na wątki kulinarne i filmowe. Pokasowano wszystko jako niezwiązane z tematem.
                                  Ramy wyznacza jednak głównie regulamin. Interpretacje bywają różne, ale suche linki, czy to informacyjne, czy reklamowe wylatują wszędzie. To dobrze, bo to jednak fora dyskusyjne, a nie słupy.
                                  • Gość: bleee... Re: ...do wykasowania... IP: *.adsl.inetia.pl 28.08.13, 15:07
                                    ...:) ...a jeśli chodzi o czytanie - poznaję biografie lubelskich browarników... głównie Frika, o którym niewiele wiadomo... i Vetterów, o których wiadomo - wbrew pozorom - też niewiele... a nagrobki niszczeją... bleee...
                                    • wampir-wampir Re: ...do wykasowania... 28.08.13, 15:14
                                      Ja mam trochę archiwaliów o przemyskich Żydach i propozycję nie do odrzucenia. Przeglądam, zastanawiam się, jak to uporządkować i co z tego zrobić. Zobaczymy...:-)))
                                      • Gość: bleee... Re: ...do wykasowania... IP: *.adsl.inetia.pl 28.08.13, 21:03
                                        ...myślę, że będzie to coś więcej, niż kalendarium... jakiego okresu dotyczą archiwalia?... bleee...
                                        • wampir-wampir Re: ...do wykasowania... 28.08.13, 21:29
                                          Od połowy XiX wieku (i wcześniej) do wybuchu wojny. To jest to, co zgromadziłem n/t ludzi pochowanych na przemyskim cmentarzu i ich przodkach.
                                          Oczywiście nie o wszystkich tam pochowanych. Wybrałem kilkadziesiąt rodzin z różnych części cmentarza. To, w którym miejscu są ich macewy, zależało od zamożności i znaczenia w gminie, a ja chciałem mieć w miarę pełny obraz.
                                          To na pewno nie będzie kalendarium, raczej dywagacje o życiu codziennym w oparciu o to, vo zostało w zapiskach, dokumentach.
                                          • Gość: bleee... Re: ...do wykasowania... IP: *.adsl.inetia.pl 28.08.13, 21:58
                                            ...pomysł wydaje się interesujący, bo nietypowy jako temat opracowania... z jakich źródeł korzystasz?... w Lublinie pisane były (...a z pewnością - była co najmniej jedna...) prace magisterskie (...polonistyka UMCS, u prof. Bartmińskiego (?)...) o Żydach lubelskich, w ramach większego projektu - chyba pod patronatem teatru NN... głównie w oparciu o relacje ustne... dot. okresu międzywojennego, do wybuchu wojny... bleee...
                                            • wampir-wampir Re: ...do wykasowania... 28.08.13, 22:54
                                              Mam dokumenty sądowe i notarialne, trochę kronik domowych - to te bogatsze rodziny, gminne rejestry, prasę z epoki, księgi rachunkowe, kalendarze, księgi szpitalne.
                                              Na razie się temu przyglądam, nie mam jeszcze pomysłu na całość.
                                              • Gość: bleee... Re: ...do wykasowania... IP: *.adsl.inetia.pl 29.08.13, 15:04
                                                ...planujesz opisać historię wybranych rodzin tylko w kontekście życia w Przemyślu, czy zamierzasz poszerzyć temat o tych ich członków, którzy z miasta wyjechali?... korzystasz z materiałów zagranicznych?... bleee...
                                                • wampir-wampir Re: ...do wykasowania... 29.08.13, 16:26
                                                  Mam tylko dane z Long Island i kontakty do potomków ze Stanów. Staram się zgromadzić coś więcej. Nie wiem jeszcze co z tego wyjdzie. Mam na to trochę czasu, gdy zbiorę całość, zdecyduję jak to będzie wyglądać.
                                                  • Gość: bleee... Re: ...do wykasowania... IP: *.adsl.inetia.pl 29.08.13, 17:29
                                                    ...powodzenia... ;)... zaglądałeś do ŻIH i Yad Vashem?... (wybacz - podobno lubię się wymądrzać...)... bleee...
                                                  • wampir-wampir Re: ...do wykasowania... 29.08.13, 18:36
                                                    Jeszcze nie, ale wszystko przede mną :-)))
                                                  • Gość: bleee... Re: ...do wykasowania... IP: *.adsl.inetia.pl 29.08.13, 21:00
                                                    ... :-))) ... bleee...
                                      • Gość: listonosz Re: ...do wykasowania... IP: *.183.197.77.rev.sfr.net 29.08.13, 19:13
                                        a moze po artykule FORBESA dostaniesz zapalu do szy bszej pracy
                                • empi Re: ...do wykasowania... 28.08.13, 17:55
                                  > podobnie, jak wykasowano wiele moich wypowiedzi - na temat, nie będących spamem i nie >zawierających wulgaryzmów
                                  znowu kłamiesz :). Wielokrotnie wyjaśniałem, usunięciu uległy tylko te Twoje wypowiedzi które były komentarzem do usuniętych postów naruszających regulamin lub netykietę. Tym samym odnosiły się do nieistniejących już treści dezorientując innych dyskutujących. Ponadto nie należy komentować np. wulgarnych postów jednocześnie cytując ich treść. Dalej brniesz w tworzenie mitu ciemiężonego(ej) bleee...
                                  pzdr.
                                  • Gość: bleee... Re: ...do wykasowania... IP: *.adsl.inetia.pl 28.08.13, 21:01
                                    ...wiesz, empi... schlebiasz mi, nazywając kłamcą... bo kłamię - w niezłym towarzystwie... tobie współczuję... z przykrością cytuję klasyka: "...nie o take... ..."... :(((... bez wyrazów szacunku... bleee...

                                    forum.gazeta.pl/forum/w,62,146476094,,Weszlismy_do_slodowni_I_wiele_nas_zaskoczylo_.html?v=2
                                    • Gość: bleee... Re: ...do wykasowania... IP: *.adsl.inetia.pl 28.08.13, 21:08
                                      ...tak dla uniknięcia przekłamań daję cytat z wątku jw....

                                      "...Gość: leszeke 21.08.13, 23:26 Odpowiedz
                                      Mogę wiedzieć za co wykasowaliście mój wpis ?
                                      Za brak kasków, butów i krótkie spodenki ?
                                      Czy za pytanie o stan prawny ?

                                      Re: Architektura - kto dobierał zdjęcia ? cenzuraIP: *.adsl.inetia.pl
                                      Gość: bleee... 22.08.13, 00:12 Odpowiedz
                                      ...za pytanie o stan prawny, czyli gadanie nie na temat... zaraz ci empi napisze, żebyś się nie użalał, bo nic nie pisałeś... następny do odstrzału?... ;)))... bleee...
                                      Re: Architektura - kto dobierał zdjęcia ? cenzuraIP: *.vlan421.dengo.lubman.net.pl
                                      Gość: leszeke 22.08.13, 07:49 Odpowiedz
                                      Temat tej "gałązki" pochodzi właśnie z mojego pierwszego postu - usuniętego w ten sposób, że nawet ślad (poza samym tematem) po nim nie pozostał.
                                      Dotychczas widziałem tylko skutki usuwania na forum kiedy jest usuwana tylko treść, ale ślad pozostaje. Z czymś takim spotykam się po raz pierwszy ... "...

                                      ...Marek cię nie pozdrawia... ja - też... bleee...
                                      • empi Re: ...do wykasowania... 28.08.13, 21:47
                                        zwidy, zwidy :). Zdarza się, że sam źle klikniesz i post Ci się nie opublikuje :). Wyjaśniałem Ci w tamtym przypadku, że takiego postu nie było, więc nie było co usuwać. Przy okazji, Twoja twórczość forumowa jest zbyt mało wyrazista i mdła by czynić z Ciebie obiekt prześadowań na forum :).
                                        pzdr.
                                        • Gość: bleee... Re: ...do wykasowania... IP: *.adsl.inetia.pl 28.08.13, 22:08
                                          ...dziękuję... twoja ocena - paradoksalnie - nie o mnie źle świadczy... i to by było na tyle... co i na przedzie... :///... bleee...

                                          ps.: "zwidy, zwidy"... widzisz ciemność?... to nie tak szło... bleee...
    • schyderca Aktualnie czytam... 28.08.13, 14:40
      Bleee i wampira wynurzenia na temat forumowej cenzury :)
      • Gość: bleee... Re: Aktualnie czytam... IP: *.adsl.inetia.pl 28.08.13, 21:20
        ...czy " Bleee i wampira wynurzenia na temat forumowej cenzury" pozwoliły ci się wynurzyć, czy raczej - wynurzać?... bleee...
        • wampir-wampir Re: Aktualnie czytam... 01.06.14, 21:43
          Przeczytałem "Korowód cieni" Riosa. Właściwie łyknąłem. Bleee, znasz jego "Larvę"? Przetłumaczono to w ogóle na polski? Nie znalazłem w księgarniach, ani na Allegro, a chciałbym więcej...
          • Gość: bleee... Re: Aktualnie czytam... IP: *.adsl.inetia.pl 01.06.14, 22:08
            ...nie znam... co jest dowodem zasmucającym na moje zapóźnienie... zapewne... :(... czytam "Wywiad z historią" Fallaci... nie sądzisz, że doba powinna być dłuższa?... bleee...
            • wampir-wampir Re: Aktualnie czytam... 01.06.14, 22:27
              A nie wiem, ja też nie znałem, nie słyszałem. Tak sobie to wziąłem na weekend i się zachwyciłem. Żadnych recenzji nie pamiętam, a pisarz podobno znany, ceniony, choć niekoniecznie w Polsce.
              Chciałbym upolować "Zimne opowiadania" Virgilio Pinery, Kubańczyka zgnojonego przez reżim Castro. O tym już trochę piszą. Podobno bardzo nowatorskie, nawet dziś, choć mają już chyba pół wieku.
              Za krótka? Tak, zdecydowanie, zwłaszcza że pospać też sobie lubię :-)))
              • Gość: bleee... Re: Aktualnie czytam... IP: *.adsl.inetia.pl 01.06.14, 23:01
                ...możesz kupić:

                prus24.pl/bookstore,details,9788324223497,ZIMNE-OPOWIADANIA.html

                ...bleee...
                • wampir-wampir Re: Aktualnie czytam... 01.06.14, 23:07
                  Wiem, ale wolę wypożyczyć. Zamówili podobno. Nie mam już miejsca na książki, staram się nie kupować więcej, zwłaszcza beletrystyki.
                  • Gość: bleee... Re: Aktualnie czytam... IP: *.adsl.inetia.pl 01.06.14, 23:35
                    ...dopiero tydzień minął od '"premiery"... ;)... a nadmiar książek możesz rozładować, wykładając je na specjalnie w tym celu postawionych regałach w bibliotekach... przyznaję jednak, że mnie trudno byłoby się na to zdobyć... bleee...
                    • wampir-wampir Re: Aktualnie czytam... 01.06.14, 23:43
                      No mnie też ciężko się rozstawać z książkami, płytami, ale naprawdę nie mam już nie gdzie ich trzymać. Przeczytam prędzej czy później te opowiadania. A kupiłbym tomik Komunyaki, ale to nie do zdobycia chyba...

                      www.literaturajestsexy.pl/rymuje-baudelairea-apollinairea-yusef-komunyakaa-pochwala-miejsc-ciemnych/
                      • Gość: bleee... Re: Aktualnie czytam... IP: *.adsl.inetia.pl 02.06.14, 00:10
                        ...nie wiem... może na jakiejś aukcji - próbowałeś?... ale przyznaję, że pogoń za kolejnymi tomikami to zajęcie równie pasjonujące, jak ich późniejsza "konsumpcja"... :)... drzewiej nawet wielcy tego świata posuwali się przecież do kradzieży upragnionych tytułów, a nawet trafiali z tego powodu na czarne listy przeróżne... teraz jest trochę łatwiej... miłych snów życzę... bleee...

                        ps.: ...nie myślałeś o wykorzystaniu do celów bibliotecznych swojej wiejskiej rezydencji?... bleee...
                        • wampir-wampir Re: Aktualnie czytam... 02.06.14, 00:18
                          Próbowałem - bez skutku. "Rezydencja" wymaga nakładów, przystosowania do zamieszkania, choćby na krótko nie mówiąc już o bibliotece. Jakoś straciłem do tego serce i brakuje mi też czasu. To była okazja cenowa, żal było nie skorzystać, zwłaszcza że akurat miałem trochę wolnych środków. Niech sobie stoi, może kiedyś się tym zajmę. Na razie tylko gruszki wcinam jesienią niepryskane, zaniedbane - pycha!
                          Dobrej nocy i nadchodzącego tygodnia. Oby wreszcie cieplejszego i bez deszczu :-)))
                          • Gość: bleee... Re: Aktualnie czytam... IP: 62.244.136.* 22.06.14, 10:59
                            ... na razie opowiadanie o kosmitach i ten wywiad i... brzmi zachęcająco/przygnębiająco, więc chyba warto sięgnąć po więcej... jak myślisz?... bleee...

                            www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,16102422,Rosyjski_pisarz___Czuje_sie_idiotycznie__Moim_krajem.html
                            • wampir-wampir Re: Aktualnie czytam... 23.06.14, 19:48
                              Nie wiem, nie znam. Podobało mi się rosyjskie fantasy miejskie/polityczne Sorokina, choć za gatunkiem nie przepadam. Wspomniane we wstępie "Metro" wygląda mi na podłączanie się pod tamten sukces, to co opowiedział o opowiadaniach też.
                              • Gość: bleee... Re: Aktualnie czytam... IP: 62.244.136.* 23.06.14, 20:16
                                ...klimatem opowiadania przypominają trochę fantasy-Czechowa i fantasy-Gogola... czyli pokazują, co naszym sąsiadom w duszy gra... i dlaczego Putin zachwyca ich bardziej i bardziej... zastanawiam się, czy Głuchowski mieszka w Rosji?... bleee...

                                ps.: ...zdrowie w porządku?... :)))... bleee...
                                • wampir-wampir Re: Aktualnie czytam... 23.06.14, 20:48
                                  W porządku, dzięki :-)))

                                  Ja czytałem niedawno Pepików. Wolę naszych południowych sąsiadów. A Jeśli wschód, to daleki :-)))
                                  • Gość: bleee... Re: Aktualnie czytam... IP: 62.244.136.* 23.06.14, 21:20
                                    ...a ja za nimi nie przepadam - "mam im za złe" od czasu dwóch Wacławów ;)... a czytać wolę tych z północy... ale ostatnio to chyba wszystkich nie lubię i dobrze mi z tym... no, może niezupełnie wszystkich... lubię w dalszym ciągu Reksia, Uszatka i Filemona... :-)... bleee...
                                  • Gość: bleee... ...czytać, nie czytać?... IP: 62.244.149.* 28.06.14, 01:18
                                    ...a co powiesz na taką, niepopularną tematykę?... przebije się do "zbiorowej" świadomości?... ma szansę?...

                                    weekend.gazeta.pl/weekend/1,138262,16228637,Hanna_Samson___Jestem_za_rewolucja__ale_bezkrwawa_.html#TRwknd
                                    ..."Studenci Wydziału Humanistycznego UMCS uczestniczyli w „Zakręconej Akcji” na rzecz Lubelskiego Hospicjum dla Dzieci im. Małego Księcia." - podaje moje miasto


                                    ...a pod oknami hospicjum przy Bernardyńskiej (...hospicjum dla dorosłych...) studenci wyli, pili i tańczyli przez maj cały i kawałek czerwca... jest jakaś różnica w umieraniu?... jest różnica w myśleniu i wzruszaniu się?... a może nie ma sprzeczności, bo teraz taka norma kulturowa obowiązuje?!...

                                    www.youtube.com/watch?v=j6cCHuc3aOA&feature=kp
                                    ...czy Anna German śpiewała to, co śpiewała?... też się wszyscy wzruszali... przecież... bleee...
                                    • wampir-wampir Re: ...czytać, nie czytać?... 28.06.14, 23:01
                                      Gość portalu: bleee... napisał(a):

                                      > ...a co powiesz na taką, niepopularną tematykę?... >

                                      weekend.gazeta.pl/weekend/1,138262,16228637,Hanna_Samson___Jestem_za_rewolucja__ale_bezkrwawa_.html#TRwknd

                                      Niepopularną? Ależ krytyka popularnych trendów jest równie popularna jak one same :-)))

                                      > ..."Studenci Wydziału Humanistycznego UMCS uczestniczyli w „Zakręconej Ak
                                      > cji” na rzecz Lubelskiego Hospicjum dla Dzieci im. Małego Księcia." - pod
                                      > aje moje miasto

                                      > ...a pod oknami hospicjum przy Bernardyńskiej (...hospicjum dla dorosłych...) s
                                      > tudenci wyli, pili i tańczyli przez maj cały i kawałek czerwca... jest jakaś ró
                                      > żnica w umieraniu?... jest różnica w myśleniu i wzruszaniu się?... a może nie m
                                      > a sprzeczności, bo teraz taka norma kulturowa obowiązuje?!...

                                      Teraz obowiązuje akcyjność, owczy pęd i dodatkowe punkty do cv, a nie refleksyjność.
                                      • Gość: bleee... Re: ...czytać, nie czytać?... IP: *.adsl.inetia.pl 29.06.14, 00:38
                                        ...coraz bardziej wszystko mi nie pasuje... ot co... ani emigracja wewnętrzna, ani nierealna wizja Edenu... gdzieś w świecie grupa buntowników zamieszkała w jaskini - to też jest jakiś pomysł... ale nie dla mnie... mormoni odpadają, amisze - raczej nie... Bieszczady, hmm - nie... mrzonki dziecięctwa: Dzielnica Łacińska?...Kameduli?... a może dobrze byłoby zostać kotem bibliotecznym... albo Bibliotekarzem Niewidocznego Uniwersytetu ze Świata Dysku Terry'ego Pratchetta... te dwie ostatnie możliwości są kuszące... a refleksyjność?... refleksyjność jest bolesna dosyć i - w czasach obecnych - nieskuteczna chyba... może kamień w garści daje lepsze efekty?... czyli jednak - jaskinia?... chyba jednak nie przeczytam książki Hanny Samson... :(... bleee...
    • Gość: Gosc 32 Re: Co czytam? IP: *.play-internet.pl 19.06.14, 15:12
      Polecam Sztuka genezy Cyprana Fella
      • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: 62.244.136.* 23.06.14, 21:21
        ...dlaczego?... bleee...
        • Gość: bleee... ...dzisiaj tylko tytuły... IP: *.adsl.inetia.pl 29.06.14, 11:39
          ...czytam... "Orgia aromatów i smaków. Kebab wchodzi na salony"...

          lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,16225777,Orgia_aromatow_i_smakow__Kebab_wchodzi_na_salony.html
          ...np.: orgia...

          pl.wikipedia.org/wiki/Orgia
          ...salon...

          pl.wikipedia.org/wiki/Salon

          "Oto nowa Miss Polonia, przyszła dziennikarka"... to może niech już tak zostanie... jako czasownik niedokonany... z całym szacunkiem (...ale bez podziwu...) dla wymiarów... Miss... bleee...

          pl.wikipedia.org/wiki/Czas_przysz%C5%82y_prosty
          • Gość: bleee... Re: ...dzisiaj tylko tytuły... IP: *.adsl.inetia.pl 29.06.14, 12:40
            ..."Lublin ma się kojarzyć z Bystrzycą, jak Paryż..." z owsem?... dlatego, że - podobno - i w Paryżu się nie zrobi z owsa ryżu... ?... :)... bleee...

            lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,16225734,Lublin_ma_sie_kojarzyc_z_Bystrzyca_jak_Paryz_z_Sekwana.html#LokLubTxt
            • Gość: bleee... Re: ...dzisiaj tylko tytuły... IP: *.adsl.inetia.pl 29.06.14, 18:06
              ...poprawili... :)))... bleee...

              "Prezydent weźmie się za dolinę Bystrzycy. Niepoznacie jej..."
          • Gość: bleee... Re: ...dzisiaj tylko tytuły... IP: *.adsl.inetia.pl 29.06.14, 12:52
            "Dni otwarte w lubelskich wodociągach. Lepsza kranówka czy "Cisowianki"..." - strona ogólnopolska gw... a przed, czy po modernizacji lubelskiej (...w...) sieci rurowo-wodnej?... bo jeśli przed, to Cisowianki są zdecydowanie gorsze... jeśli po, to mój borze (...bór to taki las - zapożyczone...)... bleee...


          • Gość: bleee... Re: ...dzisiaj tylko tytuły... IP: *.adsl.inetia.pl 29.06.14, 14:23
            "Gazprom grozi Polsce za dostawy gazu z Niemiec na Ukrainę" - tytuł ze strony głównej gw... małe jest piękne... :)))... bleee...


          • Gość: bleee... Re: ...dzisiaj tylko tytuły... IP: *.adsl.inetia.pl 29.06.14, 14:29
            ...jakie są dane?... "pierwsza dana..." i "druga dana..."... oj, dana dana! (...zasłyszane w TokFM...)... redaktor nie wygrał konkursu piękności?... ?... bleee...
          • Gość: bleee... Re: ...dzisiaj tylko tytuły... IP: *.adsl.inetia.pl 29.06.14, 15:09
            ..."Pszczoły skuteczniej wykrywają kokainę, heroinę, materiały wybuchowe od psów"...

            Cały tekst: wyborcza.pl/0,0.html#ixzz3627EE5w1

            ...a od ludzi też?... bleee...
            • Gość: marzof10 Re: ...dzisiaj tylko tytuły... IP: *.lublin.mm.pl 29.06.14, 15:36
              Od ludzi zdecydowanie lepiej. Człowiek jest ułomną częścią natury :-)))).

              A Bieszczady? Dlaczego nie? Piękne! Trzeba spełniać marzenia ("realizujemy, a nie snujemy - trzeba dopiąć swego...")... :-))))
              • Gość: bleee... Re: ...dzisiaj tylko tytuły... IP: *.adsl.inetia.pl 29.06.14, 16:42
                ...marzenia marzeniami... posnuję się po kątach... własnych... przejdzie mi... siekiera - na wszelki wypadek, żeby pod ręką nie leżała i nie kusiła - schowana... kamyki pod ręką... większe i mniejsze... sernik do kawy - na uspokojenie... stare, wypróbowane sposoby... aby do maja... ;)... bleee...

                www.polskieradio.pl/7/1553/Artykul/1115363,Konstytucja-3-maja-zamach-stanu-zorganizowany-przez-wiekszosc-przeciw-mniejszosci
                • Gość: kluskajarcano Re: Co czytam... IP: *.nplay.net.pl 29.06.14, 17:26
                  A ja snuję się po cudzych kątach - historii pisarki, podobno jednej z najciekawszych i jednocześnie najsłabiej rozpoznanych angielskich pisarek Jane Austen w książce Anny Przedpełskiej-Trzeciakowskiej: "Jane Austin i jej racjonalne miłości". Wyd. Foksal (www.gwfoksal.pl)
                  • Gość: bleee... Re: Co czytam... IP: *.adsl.inetia.pl 29.06.14, 18:32
                    ...ja też się tak posnuję, po cudzych kątach... jak zawsze - bliżej godziny zero... :)... bleee...
                • Gość: marzof10 Re: ...dzisiaj tylko tytuły... IP: *.lublin.mm.pl 29.06.14, 19:03
                  Aż mi się chce po Twojemu zakrzyknąć.. o mój borze!!! A co chcesz siekierą czynić??? jeśli drwa rąbać, to lasy bieszczadzkie najlepsze :-))). Bo aż nie chcę myśleć jak inaczej możesz chcieć ją używać :-((.

                  A ja się wciąż i wciąż i na nowo zmagam z Powstaniem Warszawskim. Ukazały się wspomnienia, a właściwie rozmowa Stanisława Likiernika z dziennikarzami. Zaczynam czytać i... polecam przed sierpniem.

                  Ps. Zamiast kamyków ... czereśnie i pestki.. jak pewna Bronka;-))
                  • Gość: bleee... Re: ...dzisiaj tylko tytuły... IP: *.adsl.inetia.pl 29.06.14, 20:29
                    ...siekiera ma różne zastosowania... dlatego - chwilowo - pozostaje w ukryciu... ;)...

                    pl.wikipedia.org/wiki/Top%C3%B3r

                    ...Powstanie Warszawskie?... czemu nie... musi zająć miejsce w kolejce do czytania... a drwa mam własne - do rąbania - można powiedzieć, że mam je w nadmiarze... i dlatego siekiera schowana została... bleee...


                    www.youtube.com/watch?v=Lfvv52Q6TvA
                  • Gość: bleee... Re: ...dzisiaj tylko tytuły... IP: *.adsl.inetia.pl 29.06.14, 20:35
                    ...to czytasz, czy coś innego?... bleee...

                    www.sppw1944.org/index.html?http://www.sppw1944.org/relacje/relacja19.html
                  • Gość: bleee... Re: ...dzisiaj tylko tytuły... IP: 213.146.58.* 06.07.14, 21:09
                    "Bezradni, zagubieni, ze wstrętem do książek". Studenci

                    lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,16274194,_Bezradni__zagubieni__ze_wstretem_do_ksiazek___Studenci.html
                    ...powinni chwycić za łopaty... podobno brakuje pracowników niewykwalifikowanych... i nie mają oni obowiązku czytania... wystarczy pismo obrazkowe... np.:

                    www.google.pl/search?q=znaki+ostrzegawcze&client=firefox-beta&hs=oXt&rls=org.mozilla:pl:official&channel=np&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=a565U6X0EMz74QTuzoDgBg&ved=0CC4QsAQ&biw=1366&bih=696#facrc=0%3Bznaki%20ostrzegawcze%20wszystkie&imgdii=_&imgrc=_

                    ...bleee...
          • Gość: bleee... Re: ...dzisiaj tylko tytuły... IP: *.adsl.inetia.pl 29.06.14, 19:18
            ..." Na Krochmalnej powstanie rondo. Będą utrudnienia" (...strona główna gw...)... to może lepiej byłoby, żeby rondo nie powstało?... nie byłoby utrudnień... :)... bleee...
          • Gość: bleee... Re: ...dzisiaj (nie) tylko tytuły... IP: *.ip.netia.com.pl 29.06.14, 22:02
            ..."Nowa taśma "Wprost". Nagranie rozmowy wiceministra z biznesmenem, w którym... kompletnie nie wiadomo, o co chodzi"... hm...

            "Jak informuje redakcja - nośniki z zapisem tej rozmowy zostały przekazane prokuraturze. Dlaczego zaś rozmowa, z której wynika w ogóle została opublikowana? Tego redakcja już nie wyjaśniła."... bez pół litra nie razbieriosz... tekstów obu redakcji... :)... bleee...


            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16241165,Nowa_tasma__Wprost___Nagranie_rozmowy_wiceministra.html?lokale=lublin#BoxWiadTxt
            • Gość: bleee... Re: ...dzisiaj (nie) tylko tytuły... IP: 213.146.58.* 07.07.14, 10:12
              "theonly_pl
              pół godziny temu

              Oceniono 2 razy-2

              bakcyla to można ew. połknąć, a złapać na pewno nie

              Cały tekst: lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,16274269,Na_historie_przyjmuja_jak_leci__Moze_ktos_zlapie_bakcyla.html#ixzz36lgEuDhL"

              ...czytam, że człek ma rację, a nie można ocenić go pozytywnie... p. red. - głupota boli, czy nie boli?... być albo nie bić?... :)... bleee...

              ..."połknąć bakcyla"

              www.sciaga.pl/slowniki-tematyczne/12792/polknac-bakcyla.html/przydatna-praca/
          • Gość: bleee... Re: ...dzisiaj tylko tytuły... IP: *.ip.netia.com.pl 29.06.14, 22:10
            ..."Samochód wjechał pod pociąg. Linia do Lublina odblokowana"... (...strona główna gw...)... to może by tak częściej?... znaczy - samochód pod pociąg wjeżdżał?... bleee...

            ps.: ...rany Julek!... jak to tak?!... głupota nie boli?... bleee...
            • Gość: marzof10 Re: ...dzisiaj tylko tytuły... IP: *.lublin.mm.pl 29.06.14, 23:05
              aleś czepliwe bleee...:-)))
              Czytam:
              www.wielkalitera.pl/ksiazki/id,72/made-in-poland.html
              A teraz spać... i dobrej nocy życzę:-)))
              • Gość: bleee... Re: ...dzisiaj tylko tytuły... IP: *.ip.netia.com.pl 30.06.14, 00:17
                ...dzięki za książkę... karaluchy do poduchy... :)... bleee...
              • Gość: bleee... Re: ...dzisiaj tylko tytuły... IP: *.ip.netia.com.pl 30.06.14, 22:21
                ...w nukacie książka jeszcze się nie pojawiła... :(... poczekam... bleee...
                • wampir-wampir Re: ...dzisiaj tylko tytuły... 30.06.14, 22:31
                  Co to jest nukat?
                  • Gość: bleee... Re: ...dzisiaj tylko tytuły... IP: *.ip.netia.com.pl 30.06.14, 22:50
                    ...katalog... bleee...

                    centrum.nukat.edu.pl/index.php?szk=&sym=LUBL_M&mst=&stm=&wsp=&zkn=&jzk=&kab=&option=com_nubbw&task=&view=&layout=pl&controller=
                    • wampir-wampir Re: ...dzisiaj tylko tytuły... 30.06.14, 23:17
                      A, nie, dziękuję, wolę po staremu. Napisało mi, że nie znalazło strony biblioteki, a i tak muszę się tam zalogować, żeby zamówić i wypożyczyć książki.
                      • Gość: bleee... Re: ...dzisiaj tylko tytuły... IP: *.ip.netia.com.pl 30.06.14, 23:36
                        ...ćwicz cnotę cierpliwości... żeby po staremu, to trzeba z chałupy wyjść... a o tej porze to tylko na wódeczkę... :)... bleee...
                        • wampir-wampir Re: ...dzisiaj tylko tytuły... 30.06.14, 23:47
                          Samo wyjście z chałupy nic nie da. Żeby wypożyczyć książki w Łopacińskim, trzeba je najpierw zamówić on-line. Ja to robię po staremu, czyli przez stronę biblioteki, na którą z tej Twojej nie mogę trafić, a i tak muszę.
                          • Gość: bleee... Re: ...dzisiaj tylko tytuły... IP: *.ip.netia.com.pl 01.07.14, 00:09
                            ...wpisz sobie nukat w wyszukiwarkę i poćwicz... :)... a strona w Łopacińskim często tak ma... bleee...
                            • wampir-wampir Re: ...dzisiaj tylko tytuły... 01.07.14, 00:20
                              Z zakładek mi się wyświetla, z nukata (nukatu?) nie. Zresztą, przyzwyczaiłem się do niej :-)))
                              • Gość: bleee... Re: ...dzisiaj tylko tytuły... IP: *.ip.netia.com.pl 01.07.14, 00:22
                                ... :)... bleee...
                                • wampir-wampir Hmm... ;-))) 17.07.14, 16:08
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,151,151492259,151492259,5_powodow_by_nie_przyznawac_sie_do_czytania.html
                                  Narażając się na towarzyską nieatrakcyjność i brak seksu wypożyczyłem sobie właśnie "Dziewczynkę, która za bardzo lubiła zapałki" i trzy kryminały Krajewskiego. Nie przepadam, ale takie hity to były, że postanowiłem poczytać, zwłaszcza że lato sprzyja lżejszym pozycjom ponoć.
                                  • Gość: bleee... Re: Hmm... ;-))) IP: *.static.ip.netia.com.pl 17.07.14, 19:07
                                    ..."5 powodów by nie przyznawać się do czytania"... nie wiem, co powiedzieć, bo - tak naprawdę - współczuję forumowiczom dyskutującym z taką pasją O wyższości Świąt Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia... a dyskusja - wybacz - jakby żywcem wyjęta z cyklu satyrycznych wykładów Katedry Mniemanologii Stosowanej mistrza Stanisławskiego... u mnie ten problem nigdy nie występował w takim natężeniu... potrzebuję rozmawiać, to rozmawiam... o książkach też... nie rozróżniam ludzi na czytających i nie czytających... raczej na głupich i wręcz (...:)...) przeciwnie... i robię to z dużą pokorą i świadomością własnej niedoskonałości... nie znam dziewczynki lubiącej zapałki (...za bardzo...), Krajewskiego - też (...jeszcze?...), głównie chyba dlatego, że unikam hitów, zwykle czekam, aż kurz opadnie... a właściwie - przykryje... :)... lubię swój indywidualny odbiór, czysty i nie zakłócony omówieniami... ale - jednocześnie - nie unikam książek poleconych... takie czytelnicze zboczenie... ;)... bleee...
                                    • wampir-wampir Re: Hmm... ;-))) 17.07.14, 19:57
                                      No ja też nie dzielę, a problem jest mi zupełnie obcy. Może to już kwestie pokoleniowe? Ale czy zmienilibyśmy się aż tak bardzo...? Fakt, że po książki sięga coraz mniej osób i to jest zauważalne. Kiedyś w podróży 3/4 ludzi czytało książki. Nie raz podpatrzyłem tytuł, który potem zapewnił mi wspaniały wieczór, czasem noc, gdy trudno mi się było oderwać. Dziś widzę głównie smartfony, słuchawki w uszach, tablety, ale ponoć audiobooki też są popularne, więc może to literatury słuchają. No przynajmniej w odwróconej proporcji - 1/4. Mam nadzieję, bo świat bez literatury jest uboższy. Zawsze współczułem tym, którzy okazywali pogardę dla czytelnictwa. Oj, spotykałem i takich...
                                      Nie mam w Biblio zbyt dużego wyboru, gdy o książki chodzi. Znacznie lepszy jest dział filmowy. Pożyczam to, co jest, gdy nie mam czasu pojechać do Łopacińskiego. Krajewskiego jestem ciekaw ze względu na Wrocław bardziej, niż wartką akcję. Lubię to miasto, a "Dziewczynkę" wziąłem bo wyczytałem na obwolucie, że autor pomieszał konwencje. Lubię takie zabawy.
                                      • Gość: bleee... Re: Hmm... ;-))) IP: *.lodz.multinet.pl 17.07.14, 22:07
                                        ...w chwili rozpaczy, tj. braku czegoś nowego (...nowego dla mnie... :)...), sięgam po zestaw znany: Dostojewski, Chandler i temu podobne, niemodne starocie... ale to się rzadko zdarza... ostatnio cierpię bardziej na brak czasu, niż brak książek... takie czytanie z doskoku, niestety... bleee...

                                        ps.: ...a jak prace nad przemyską nekropolią?... zaawansowane?... bleee...
                                        • wampir-wampir Re: Hmm... ;-))) 17.07.14, 23:52
                                          Pracuję na razie nad tym, co zgromadziłem. Im dalej w las, tym większa świadomość tego, czego nie mam. Wybieram się tam na urlop w połowie sierpnia, mam nadzieję pouzupełniać, ale czasu będę miał niewiele, bo obiecałem pomóc przy malowaniu. Duże mieszkanie, w starej kamienicy to nie przelewki. Szefem będzie oczywiście zawodowy malarz, co to jeszcze potrafi tańczyć na drabinie, ale i tak roboty będę miał aż nadto. No i posprzątać potem trzeba. Umyć okna, podłogi, wywiórkować, wypastować, ustawić meble, odkurzyć książki, pomyć serwisy. Napisałem i zobaczyłem, co mnie czeka. O kurcze... :-)))
                                          • Gość: bleee... Re: Hmm... ;-))) IP: *.lodz.multinet.pl 18.07.14, 02:19
                                            ...O kurcze... !... ;)))... bleee...
                                          • Gość: marzof10 Re: Hmm... ;-))) IP: *.lublin.mm.pl 18.07.14, 17:52
                                            Moim zdaniem zapomniałeś dodać, że po umyciu okien trzeba będzie zawiesić firanki? i zasłony? :-))) - oczywiście po uprzednim wypraniu i wyprasowaniu - ;-))). Acha! no i po przykręceniu karnisza, bo do malowania będzie zdjęty;-))). Może coś jeszcze wytrzepać i położyć na te parkiety...?

                                            Co prawda jako osoba małej wiary :-((( nie wierzę, że Ty to wszystko sam, własnoręcznie... :-))), ale gdyby jednak, to proponuję po ustawieniu w kredensie ostatniej wazy i sosjerki... z tydzień urlopu po urlopie... i np. relaks z lekką, łatwą i przyjemną rodziną Wenclów Leny Najdeckiej (na razie ukazały się dwa tomy z trylogii (Wspólnik i Układ)...samo życie...:-))
                                            • wampir-wampir Re: Hmm... ;-))) 18.07.14, 19:01
                                              A jednak. Moherek nie ma nikogo innego do pomocy tego lata, a sumienie by mi nie pozwoliło, żeby robiła cokolwiek z tego. Wystarczą obiady, a poza tym tyle się dzieje u Franciszkan..., no nie da rady :-)))
                                              Karnisze są starego typu, jak wszystko w tym domu. Zakładane na haki i wieszane razem z firankami. To akurat małe piwo. Trzepanie dywanów też. Najgorsze jest wiórkowanie i pastowanie. Szczerze tego nienawidzę. A na relaks kupiłem sobie nowy rower. Po takiej zaprawie to pewnie bez specjalnego wysiłku wyśmigam 30-40 km dziennie ;-)))
                                              • Gość: marzof10 Re: Hmm... ;-))) IP: *.lublin.mm.pl 18.07.14, 20:10
                                                Rozumiem, że Ty klin klinem :-))). To znaczy po wysiłku fizycznym dokładasz wysiłek fizyczny... Ale właściwie to w tym... jest w tym metoda: wiórowanie i pastowanie to praca ręczna na kolanach. A jazda na rowerze nogi i odciski na...;-))).
                                                A po takim tygodniu, albo raczej dwóch, to Arnold S. będzie przy Tobie jak ślimak (znaczy mięczak)!!!;-)))

                                                Ps. Mów co chcesz, ale prasowanie hektarów firanek to nie małe piwo, ale cały browar (nie ten nasz miejscowy, bo się właśnie dowiedziałam, że oni są zarejestrowani na Cyprze i... dlatego powracam do innego, ale nie powiem jakiego, bo mnie o złe intencje cenzura posądzi).
                                                • wampir-wampir Re: Hmm... ;-))) 18.07.14, 20:31
                                                  Ale po co prasujesz firanki? Powieś mokre albo raczej chłopa zagoń, bo takie się niewygodnie wiesza i same Ci się ułożą tak, jak trzeba. Do prasowania ja się w ogóle nie tykam. Nie potrafię. Dżinsy to jeszcze od biedy dałbym radę, ale koszula to już jakiś horror. Po moim prasowaniu to jest bardziej wymięte niż przed.
                                                  Z napitków polecam lokalny cydr. Nie wiem, gdzie są zarejestrowani, ale jest bardzo smaczny :-)))
                                                  • Gość: marzof10 Re: Hmm... ;-))) IP: *.lublin.mm.pl 18.07.14, 21:14
                                                    Niestety, to wieszanie na mokro nie pomaga...jak się ma firanki z tiulu i okna od zachodniej , słonecznej strony, to nawet po praniu bez wirowania widać załamania i zagniecenia :-))). A, że wiesza się fatalnie, to musi być kooperacja, fakt. Tyle tylko, że wiesza się szybko, a prasuje długo. I tak wygląda :-((( sprawiedliwość dziejowa.

                                                    A cydr od czasu do czasu....ale generalnie jabcoków nie lubię ... oprócz szarlotki z dużą ilością ciasta (najchętniej z zakalcem) i małą ilością jabłek :-))).
                                                  • Gość: bleee... Re: Hmm... ;-))) IP: *.lodz.multinet.pl 19.07.14, 11:18
                                                    ...posłuchaj... na full... chwila radości... :)))... bleee...

                                                    www.youtube.com/watch?v=oavMtUWDBTM
                                                  • Gość: bleee... Re: Hmm... ;-))) IP: *.lodz.multinet.pl 20.07.14, 00:22
                                                    ...Jo Nesbo Syn... czytałeś?... warto?... bleee...
                                                  • wampir-wampir Re: Hmm... ;-))) 20.07.14, 13:43
                                                    Nie czytałem, ale ktoś mi polecał twierdząc, że tak. Zrobiłem sobie wczoraj wycieczkę rowerową nad wodę. Zabrałem ze sobą "Pierwszy łyk piwa" Delerma. Bardzo lubię do tego wracać w upalne lato. "Że też ci się to nie nudzi" - mówi Moherek, gdy wypakowuję co roku tę samą książkę :-)))
                                                    No i złamałem zasadę niekupowania nowych książek. Koło "Historii jazzu w Polsce" Brodackiego nie mogłem przejść obojętnie, a jako wprawkę przed czytaniem obejrzałem po raz nie wiem który "Był jazz".
                                                  • Gość: bleee... Re: Hmm... ;-))) IP: *.adsl.inetia.pl 20.07.14, 16:55
                                                    ..."Pierwszy łyk piwa" Delerma, sądząc z opisu, też jest wart sięgnięcia... porównują go do Prousta... coś na kształt "Prousta prostaczka"?

                                                    ...piszą o nim: "Autor mówi, że jego opowiastki najlepiej brać jak pigułki, delektując się co wieczór lekturą jednej. Czytelnicy to podchwytują, wracając po wielokroć do jego książki, starając się wprowadzić propagowany przez autora styl życia. Chyba jeszcze za wcześnie mówić, czy pastylki Delerma okażą się tylko modną używką, którą wkrótce zastąpi następna, czy okażą się trwalszą odtrutką dla zagubionych, szukających szczęścia pisarzy i zwykłych śmiertelników."... tak na marginesie - miło czytać, jak piszesz o "Mocherku"... :-)... zazdroszczę... Mocherka... bleee...

                                                    Cały tekst: wyborcza.pl/1,75517,2119111.html#ixzz381GPAkLq

                                                    ps.: ...a kupowanie książek nie podlega zasadom i zaklęciom, dobrze o tym wiesz... dwa lata temu stolarz-fachowiec obudował mi korytarz (...długość 5 m, wysokość 3,2 m...) szafkami na książki... niewiele to pomogło... eksmisja książek z innych pomieszczeń nie powiodła się (...to znaczy, że mimo przekwaterowania dużej ich ilości, miejsca nie przybyło... hm - nie wiem co to za zjawisko trudne do zdefiniowania?...), dając jedynie asumpt do kolejnych szaleństw... ;)... bleee...
                                                  • wampir-wampir Re: Hmm... ;-))) 20.07.14, 17:43
                                                    Gość portalu: bleee... napisał(a):

                                                    > ..."Pierwszy łyk piwa" Delerma, sądząc z opisu, też jest wart sięgnięcia... por
                                                    > ównują go do Prousta... coś na kształt "Prousta prostaczka"?

                                                    Nie, z Prousta to tam są chyba tylko magdalenki. Każda opowiastka to taka magdalenka otwierająca wrota do rajów utraconych. Sposób pisania natomiast wydaje mi się najbliższy Flaubertowi, ale to oryginalny styl.
                                                    A za Moherkiem po prostu tęsknię i żadne tam dwie, trzy rozmowy telefoniczne dziennie tego nie niwelują. Nie chce się do mnie przenieść na stałe, bo nie przeniosę sklepików pani Krysi i Sikorskiego, kościoła Franciszkanów, zielonego rynku, cmentarza i kopca. Wiedziałem, że tak będzie, że brak dostępu do tv to tylko wymówka. Gdy oświadczyłem, że kupię to badziewie, wyszło szydło z Moherka :-)))
                                                  • Gość: bleee... Re: Hmm... ;-))) IP: *.adsl.inetia.pl 20.07.14, 18:04
                                                    ...spróbuję więc "otworzyć wrota"... przeczytam... a Mocherka zazdroszczę dlatego, że ja już nie mogę z Nim (...moim...) porozmawiać... a Twój zapewne ma się dobrze nie tylko dzięki progeniturze, ale także - sklepikowi i całej reszcie, która w żadnym innym miejscu na świecie nie występuje... myślę, że może tak jest lepiej... masz swoją "wyspę dnia poprzedniego"... :)... bleee...
                                  • Gość: bleee... Re: Hmm... ;-))) IP: *.adsl.inetia.pl 05.09.14, 09:33
                                    ...w przyszłym tygodniu dostanę do ręki "Dziewczynkę, która za bardzo lubiła zapałki"... :)... a z P. Delermem mam kłopot - trafiam na wersje oryginalne, po francusku... pojawiło się wprawdzie światełko w tunelu, ale nie wiem jaką długość ma ten tunel... pozostanie mi, być może, wersja oryginalna... ale to byłoby spore wyzwanie - na zimowe wieczory... bleee...
                                • Gość: bleee... ...czytać, nie czytać?... IP: *.adsl.inetia.pl 21.07.14, 20:26
                                  "Prorosyjscy separatyści na Ukrainie w poniedziałek o godz. 21 czasu polskiego przekażą przebywającym na miejscu malezyjskim ekspertom czarne skrzynki zestrzelonego samolotu - powiedział agencji Reutera przedstawiciel rebeliantów Siergiej Kawtaradze."

                                  wiadomosci.onet.pl/swiat/premier-malezji-separatysci-oddadza-czarne-skrzynki/ecvv7
                                  • Gość: bleee... ...a to Kultura właśnie... IP: *.adsl.inetia.pl 21.07.14, 22:42
                                    ..."Lublin będzie stolicą nowego cyrku. "Strzał w dziesiątkę"... a do tarczy strzela się gdzie?... tub(p)tin będzie też największym lunaparkiem?... bleee...

                                    Cały tekst: lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,16352661,Lublin_bedzie_stolica_nowego_cyrku___Strzal_w_dziesiatke_.html#ixzz388YoP3FG


                                    www.tekstowo.pl/piosenka,agnieszka_osiecka,wesole_miasteczko.html
                                    • wampir-wampir Re: ...a to Kultura właśnie... 22.07.14, 19:21
                                      Dobrze, że nie lupanarem ;-)))

                                      A propos kultury - odzyskałem dostęp do sporej części zapakowanej dawno już w kartony, bez nadziei że jeszcze kiedyś, a tymczasem znalazłem w sklepie internetowym niewielką wieżę Philipsa wyposażoną również w magnetofon. Kurier przyniósł dziś rano i słucham muzyki z kaset! Jaki fantastyczny dźwięk!
                                      • Gość: bleee... Re: ...a to Kultura właśnie... IP: *.adsl.inetia.pl 22.07.14, 19:54
                                        ...to dźwięk nieupiększony i dlatego fantastyczny... oprócz kaset zakupionych (...każdy ma swoje ulubione i różnymi sposobami zdobywane...) można też powspominać, słuchając np. takiej, przedszkolnej piosenki:
                                        "W wielkim garze na swobodzie
                                        tańcowały kluski w wodzie...
                                        tańcowały, tańcowały,
                                        aż się ugotowały!"
                                        ... ;)... bleee...

                                        ps.: ...a lupanary działają w tub(p)tinie cały czas... dlatego nie chwalą ich, bo nie są niczym nowym... wieloletnia (...a czasem - wielowiekowa...) tradycja wiąże je ze Starym Miastem, Bramą Krakowską, Lubartowską, Czechówką (...wsią...), Wieniawą... o nowych formach lupanarów, jako to: polityczne, urzędowe itp. nikt nie chce pisać... nie wiem, czemu... :)... bleee...

                                        ps.: ...urządzenia do odtwarzania i nagrywania/przegrywania można było kupić onegdaj (...3-4 lata temu, za około 600 zł...) w tesco... takie trzy w jednym - płyty CD, kasety i radio... bleee...
                                        • wampir-wampir Re: ...a to Kultura właśnie... 22.07.14, 20:33
                                          Drogo. Zapłaciłem za wieżę 333 złote i 20 za dostawę. Też 3 w jednym, marka przyzwoita i działa jak należy. A kilka miesięcy temu kupiłem na allegro 3 walkmany-kaseciaki po 5 złotych. Nowe, no name, ale jakość odtwarzania bez zarzutu. Jedyna ich wada to brak możliwości przewijania do tyłu, co przy odsłuchiwaniu kursów językowych - a w tym celu je nabyłem - jest niemałym utrudnieniem, no ale już się przyzwyczaiłem. Może producenci wrócą do kaset, kaseciaków i to takie jaskółki? Dobrze by było. Mnóstwo ludzi ma kolekcje z dawnych czasów, a nowości też by pewnie kupowali. Winyle przeżywają drugą młodość, sprzęt do odtwarzania można dostać niemal wszędzie, a płyty są znów do kupienia w każdej większej sieciówce. Znacznie przyjemniej się słucha nagrań ze starych, dobrych nośników.
                                          • Gość: bleee... Re: ...a to Kultura właśnie... IP: *.adsl.inetia.pl 22.07.14, 21:19
                                            ...z czasem sprzęt tanieje... a potem z napisem "nowość" - drożeje... udało Ci się... ja mam kilka płyt przedwojennych, typu piosenka kabaretowa i lambeth walk, do odtwarzania na 78... i zepsuty gramofon z lat 70 ubiegłego wieku... najtrudniej zdobyć odpowiednią igłę... ach te trzaski!... teraz takich trzasków już nie ma... :)... bleee...
                                            • wampir-wampir Re: ...a to Kultura właśnie... 22.07.14, 22:48
                                              Poszukaj na giełdzie staroci. Ja rozbiłem lusterko w lampie naftowej i też się po nie wybieram w ostatnią niedzielę lipca :-)))
                                              • Gość: bleee... ...na upał... IP: *.adsl.inetia.pl 26.07.14, 23:50
                                                ...prawdziwy kryminał: Ingrid Hedström, Nauczycielka z Villette... :)... bleee...
                                                • Gość: bleee... Re: ...na upał... IP: *.adsl.inetia.pl 28.07.14, 05:31
                                                  ...a w kolejce Cywilizacja komunizmu Tyrmanda... sądząc po fragmentach, widać sporo analogii z realiami dnia dzisiejszego... bleee...
    • Gość: bleee... ...małe jest piękne... IP: *.adsl.inetia.pl 23.07.14, 21:20
      "Adwokat z nożem na gardle. Zawiesić go i odciąć od klientów"

      Cały tekst: lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,16363470,Adwokat_z_nozem_na_gardle__Zawiesic_go_i_odciac_od.html#ixzz38JwJHmgu


      ...jedno pytanie mam... na czym go zawiesić?... na klientach?... a jeden (...klient...) nie wystarczy?... :)... bleee...
      • Gość: bleee... Re: ...małe jest piękne... IP: *.adsl.inetia.pl 06.08.14, 07:24
        "W nocy z wtorku na sobotę w miejscowości Moszczanka na trasie Lublin- Warszawa doszło do zderzenia Tira, busa i samochodu osobowego."

        Cały tekst: lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,16434147,Wypadek_na_trasie_Lublin__Warszawa__Powazne_utrudnienia_.html#ixzz39aQERed5

        ...i nastała ciemność... bleee...
        • Gość: bleee... Re: ...małe jest piękne... IP: *.adsl.inetia.pl 06.08.14, 13:59
          ...tak było:

          lehardi.files.wordpress.com/2014/08/wypadek-na-trasie-lublin-warszawa-powac5bcne-utrudnienia.png

          ...;)... bleee...
    • Gość: bleee... ...o indolencji wielorakiej... IP: *.adsl.inetia.pl 07.08.14, 21:13
      ...o wartościach... głupich, nieświadomych zagrożeń pacjentach... o natrętnych pacjentach... zmarnowanych unijnych środkach na badania przesiewowe... o umieraniu... do jasnej...!... czy autorzy obu tekstów kojarzą rzeczywistość?... czy ktoś bliski z ich otoczenia umierał miesiącami?... czy opiekowali się taką osobą, czy raczej wrażliwość nie pozwalała im przebywać w pobliżu, więc wychodzili... np. - na koncert... szanowni "państwo dziennikarstwo": jesteście tępi, nieczuli, czy niepełnosprawni na umyśle?!... przestańcie pisać pier...ły bezwartościowe... :(((... bleee...

      "Bez zaproszeń na badania gabinety puste. I tak od lat"

      Cały tekst: lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,16439745,Bez_zaproszen_na_badania_gabinety_puste__I_tak_od.html#ixzz39ja61ME6


      "20-latka zmarła w szpitalu. Lekarki nie czują się winne. "Wszystko przez procedury"

      Cały tekst: opole.gazeta.pl/opole/1,35114,16439749,20_latka_zmarla_w_szpitalu__Lekarki_nie_czuja_sie.html#ixzz39jaruqcI
      • Gość: bleee... ...suplement... IP: *.adsl.inetia.pl 07.08.14, 21:21
        ...o indolencji wielorakiej...

        "Rehabilitacja? Zapraszamy w przyszłym roku, bo nie ma kasy..."

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,138764,16445904,Rehabilitacja__Zapraszamy_w_przyszlym_roku__bo_nie.html?lokale=lublin#BoxWiadTxt
    • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 02.09.14, 10:17
      ...dzisiaj - gazetę... to błąd... bleee.

      "Jest na "czarnej liście" UE od czasu aneksji Krymu. A Francja przyjmuje go z honorami

      Przewodniczący rosyjskiej Dumy Państwowej poleciał z roboczą wizytą do Francji, gdzie spotkał się m.in. z francuskimi parlamentarzystami i biznesmenami. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że Siergiej Naryszkin od połowy marca znajduje się na "czarnej liście" i ma zakaz wjazdu do Unii Europejskiej. Zakaz, który już raz skutecznie złamał - także przy wsparciu Francji..."

      wyborcza.pl/relacje/1,126862,16569776,Wtorek_na_Ukrainie__Spotkanie_w_Minsku_bez_rezultatu.html?wall=1
      • wampir-wampir Re: Co czytam? 02.09.14, 17:12
        A ja wypożyczyłem Wyznaję. Dawno już nie było książki, o której było tak głośno. Nawet o Bolano nie pisano tak dużo i tak pochlebnie. Ciekaw jestem bardzo.
        • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 02.09.14, 18:07
          ... nie znam... czasem budzi się we mnie niedosyt i żal... że czas ucieka i tak wiele nie zdążę... to normalne?... bleee...
          • wampir-wampir Re: Co czytam? 02.09.14, 18:28
            Chyba tak. Też to mam, choć od niedawna. Jakoś tak koło czterdziestki uświadomiłem sobie, że czas pędzi jak szalony :-(((
            • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 02.09.14, 19:20
              ... i co nam pozostaje?... żyć z sensem (...i np. książką pod pachą...)?... według wierzeń Hindusów, gdy człowiek planuje, pan Bóg się śmieje... ale, jak zauważyłeś, czas rzeczywiście przyspiesza, a oprócz książek jest przecież - wkoło - tyle WSZYSTKIEGO... ;)... bleee...
    • Gość: bleee... ...a g...w... IP: 62.244.131.* 06.09.14, 19:54
      ...a myszy uciekają ino mig... o mój borze (...to taki las - zapożyczone...)... bleee...
      Gąbka zwraca uwagę na to, że co rusz powstają w okolicy nowe bloki

      Cały tekst: lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,16596958,LSM__Biurowiec_prosze_bardzo__ale_na_mieszkania_nie.html#ixzz3CYieaWyF
    • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: 62.244.131.* 07.09.14, 05:46
      ...nie wiem, czy warto przeczytać Magdalenę Tomasza Piątka... na pewno warto przeczytać wywiad Anny Sańczuk z Tomaszem Piątkiem... mówiąc językiem odbywającego się właśnie festiwalu smaku, "skosztujcie"... naprawdę warto... bleee...

      weekend.gazeta.pl/weekend/1,138262,16566796,Tomasz_Piatek__Istniala_zbuntowana_i_inteligentna.html#TRwknd
      • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.static.ip.netia.com.pl 07.09.14, 22:13
        ...też przeczytajcie... bleee...

        wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/dyrektor-muzeum-spraw-wojskowych-polakom-coraz-bardziej-w-oczy-zaglada-wojna/x58nd
      • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.static.ip.netia.com.pl 07.09.14, 23:01
        ...bez sensu?... może tak... a może nie... bleee...

        wyborcza.pl/magazyn/1,140582,16594625,Ja_go_tam_nie_poslalem.html#TRwknd#CukGW
        • wampir-wampir Re: Co czytam? 08.09.14, 01:17
          Jestem wykończony zbyt dużą dawką tlenu - korzystam z ostatnich letnich dni bez umiaru :-))) więc przeczytałem tylko Piątka. Ja chyba nie miałem jego kompleksów, bo dalsze losy dziewczyn w glanach i długich spódnicach znam równie dobrze, co losy chłopców w grangowych swetrach. Większość poszła na studia, a jeśli były to studia poza miejscem zamieszkania po miesiącu przekonała się, że za pieniądze z domu nie tylko nie da się skorzystać z oferty kulturalnej Krakowa czy Warszawy, ale bez niedojadania i eksploatowania tych spódnic i swetrów ponad miarę nie da się też przeżyć. Jesteśmy tym pokoleniem, które studiując dziennie pracowało w zawodach dużo bardziej atrakcyjnych niż merchandiser, bo ofert w dużych ośrodkach akademickich wtedy nie brakowało, a uczelnie elastycznie podchodziły do naszych potrzeb wymagając wciąż jeszcze wiedzy na zaliczeniach i egzaminach, ale już nie obecności na zajęciach. Poza tym "zdobywaliśmy kwalifikacje" potrzebne na rynku na rozmaitych kursach i uczyliśmy się angielskiego. Pozostała mi z tego okresu licencja maklera i kilka certyfikatów.
          Ci co zostali na prowincji mieli trochę dłuższą młodość, ale gdzieś tak po trzecim roku orientowali się, że zabraknie im po studiach kwalifikacji i zapisywali się na drugi, bardziej rynkowy kierunek albo chociaż do jakiegoś policealnego studium. O pracę było im trudniej, bo rynek zdążyli opanować handlowcy, księgowi, graficy, technicy informatycy po tych ostatnich, którzy na studia w o ogóle nie zdawali albo się nie dostali.
          Z mojego grona z czasów licealnych zaćpał się tylko jeden chłopak, nie słyszałem o żadnym przypadku alkoholizmu, było za to sporo rozwodów, ponownych związków niekoniecznie formalnych, nie brakuje też wśród nas singli.
          Rozczarowanie? Tak, przyszło z czasem. Gdy mieliśmy już te własne mieszkania i pieniądze na start, okazało się, że wejść na rynek z własnym biznesem dającym perspektywy na rozwój i kiedyś w przyszłości przejęcia go przez potomków jest bardzo trudno i wymaga różnych wygibasów, które z rynkiem nie mają nic wspólnego. Wina oligopoli? Częściowo tak, ale nie tylko.
          I jeszcze jedna uwaga - zainteresowanie zachodnią kulturą niezależną owszem występowało wtedy wśród młodzieży opisywanej przez Piątka, ale zachodnia lewica nie interesowała wówczas nikogo. Mowa w wywiadzie widocznie o innym środowisku.
          • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 09.09.14, 14:55
            ...jak więc stało się, że w swojej masie, dzisiejsi młodzi są aż tak bezideowi?... tak miałcy i obojętni?... tak nieszczęśliwi?... tak mało wiedzący?... nie mający potrzeb wyższych?... tak bezradni?... czy to nie pokolenie Piątka ma wpływ decydujący na kształtowanie ich postaw?... pokolenie, z którego rekrutują się nauczyciele, księża, dziennikarze, ludzie kultury, prawodawcy?... ja wiem, że świat się zmienia... ale czy nie zmienia się w świat bezideowy i szowinistyczny zarazem?... co poszło nie tak i dlaczego aż tak bardzo poszliśmy na łatwiznę?... bezmyślne powtarzanie sloganów, jedynie słusznych myśli, za którymi pustka zieje, zabija... wiem, że takie zjawiska występowały i będą występować... to normalne... chodzi o skalę... bleee...

            ps.: ...korzystaj z letnich klimatów jak najwięcej, bo klimatolodzy wieszczą nam straszliwe klęski żywiołowe... skoro jeszcze można, ważne umieć cieszyć z tego, że trawa zielona... ;)... bleee...

            "...w przedszkolu naszym nie jest źle, jeśli się jest grzecznym..." śpiewa właśnie Kaczmarski... ... ... może dlatego?... bleee
            • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 09.09.14, 14:58
              ... "...umieć cieszyć się... :)... bleee...
            • wampir-wampir Re: Co czytam? 09.09.14, 18:44
              Gość portalu: bleee... napisał(a):

              > ...jak więc stało się, że w swojej masie, dzisiejsi młodzi są aż tak bezideowi?
              > ... tak miałcy i obojętni?... tak nieszczęśliwi?... tak mało wiedzący?... nie m
              > ający potrzeb wyższych?... tak bezradni?...

              Zawsze tak było. Masy były bezideowe, miałkie, obojętne i nie mające potrezb wyższych. To nie jest efekt transformacji i kapitalizmu czy tego czegoś na kształt, efektem jest tylko to, że te masy dostały głos i dominują w przestrzeni publicznej, bo stały się targetem najbardziej pożądanym, bo najliczniejszym. Ani Piątek, ani ja nie opisujemy pokolenia, tylko jego fragment. Gdy upadała komuna mieliśmy w zasadzie najniższy odsetek osób z wyższym wykształceniem. Za nami była tylko Albania.

              > czy to nie pokolenie Piątka ma wpły
              > w decydujący na kształtowanie ich postaw?... pokolenie, z którego rekrutują się
              > nauczyciele, księża, dziennikarze, ludzie kultury, prawodawcy?...

              Nie ma. To ich oczekiwania i możliwości intelektualne decydują o tym, co się im serwuje, bo to oni są konsumentami. Piątek mówi o tym opisując badania marketingowe. Ludzie w swej masie dostają tylko to, co są w stanie przetrawić.

              > ja wiem, że
              > świat się zmienia... ale czy nie zmienia się w świat bezideowy i szowinistyczny
              > zarazem?... co poszło nie tak i dlaczego aż tak bardzo poszliśmy na łatwiznę?.

              Bo uznaliśmy, że nie mamy czasu kształcić i wymagać, tylko dawać. Bo mieliśmy kompleksy i ambicje, bo nie chcieliśmy wyglądać tak jak w tych statystykach, które przytoczyłem. I na papierze nie wyglądamy.

              > .. bezmyślne powtarzanie sloganów, jedynie słusznych myśli, za którymi pustka z
              > ieje, zabija... wiem, że takie zjawiska występowały i będą występować... to nor
              > malne... chodzi o skalę... bleee...

              Skala jest tylko trochę szersza niż kiedyś. Po prostu masa jest bardziej widoczna.


              > "...w przedszkolu naszym nie jest źle, jeśli się jest grzecznym..." śpiewa właś
              > nie Kaczmarski... ... ... może dlatego?... bleee

              Od zawsze, znanego nam zawsze, dlatego.

              Ps. To już chyba koniec lata, zapowiadają koniec wysokich temperatur, ale jesień też fajna i kolorowa, jeśli jest słoneczna. Oby była :-)))
              • Gość: gość Re: Co czytam? IP: *.nplay.net.pl 09.09.14, 19:02
                A w szkołach nie ma rozmowy, dyskusji, za to są kartkówki, testy, filmy i młodzież już nie umie nie tylko czytać, ale i mówić.
                • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 09.09.14, 19:59
                  ...masz rację... czy rodzice próbują coś z tym zrobić?... czy dostrzegają problem?... bleee...
              • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 09.09.14, 19:56
                ...przygnębiająca jest stanowczość sądów, które wygłaszasz... bo jeśli masy dostają papkę dlatego, że kiepsko trawią, to skąd wzięli się bohaterzy opisani przez Wańkowicza (...np. spod Monte Cassino...)... skąd żołnierze Andersa, spod Narwiku, powstańcy, partyzanci... oni z mas się wzięli... rzecz cała chyba jednak nie w odsetku osób z wyższym wykształceniem... bardziej - w edukacyjnej polityce naszych władz, w promowanym schematyzmie myślenia, zabijaniu indywidualności, pochwale nauki rzeczy namacalnie przydatnych (...brukarz nie musi znać literatury...)... określam to nauką odruchów, tj. - nauką odruchową... kształceniem użytecznych przygłupów... czy nie w tym tkwi istota?... nie mogę zapomnieć wypowiedzi polonistki ze szkoły podstawowej, która nie wymagała od uczniów podstawówki przeczytania będącej wówczas lekturą książki Ogniem i mieczem, bo - podobno - uczniowie nie daliby rady tego dokonać... znam też polonistkę - na szczęście? pracuje w banku - która tej książki do dzisiaj nie przeczytała... a wiele innych zna jedynie z bryków... dlaczego to jest możliwe?... (...przypomina mi się tekst z kabaretu: tatusiuuu - dlaczego ja jestem czarnyy?...)... bleee...
              • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 09.09.14, 20:04
                ...z jesienią chyba jest coś nie tak... u mnie spadają bure, a nie złote liście... może to efekt pobliskich robót drogowych?... ;)... bleee...
                • wampir-wampir Re: Co czytam? 09.09.14, 21:24
                  Twoje przykłady to ludzie sprzed komuny. Z czasów gdy tzw. wiedza ogólna nie była niepotrzebnym balastem, ale tym do czego aspirowano, gdy nauka, wykształcenie, ale także "obycie", na które składała się tyleż znajomość form, co lektur dawały lepszą pozycję w społeczeństwie, także na rynku pracy, który wtedy był rynkiem znacznie bardziej niż teraz. Komuniści wprowadzili bezwzględny obowiązek szkolny, wydłużyli wiek uczęszczania do szkół, dały masom punkty za pochodzenie, ale jednocześnie zachęcali te masy do rezygnacji z nauki finansowo gratyfikując te zawody, które rozległej wiedzy nie wymagały. Budżetowy inteligent był w powszechnym mniemaniu frajerem, o ile nie był oportunistą - partyjnym karierowiczem, od których też wymagano jedynie posłuszeństwa i lizusostwa. Ten upadek nie zaczął się, gdy runęła komuna, ale gdy ją wprowadzono.
                  A "Ogniem i mieczem" też nie przeczytałem, ani żadnej powieści Henryka Manna. NIe znoszę beletrystyki historycznej.
                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 09.09.14, 22:23
                    ...jesteś więc - biorąc pod uwagę Twój dzisiejszy sposób na życie i obyczaj - wyjątkiem potwierdzającym regułę?... nie czytałeś Sienkiewicza i Manna - był to świadomy wybór - zapewne?... ale cokolwiek czytałeś za młodu, czytałeś... jako kandydat na "frajera inteligenta"?... świadomy konsekwencji kandydat?... a jeśli nie udało Ci się zostać "frajerem", jeśli żyjesz na nienajgorszym poziomie (...wybacz odniesienia osobiste...), a mimo to bez trudu można Ciebie i Twoich rówieśników o podobnej drodze życiowej zaliczyć do inteligencji, to co idzie nie tak z obecną młodzieżą?... właśnie o skalę zjawiska mi chodzi... czy są teraz - dla tej młodzieży - jakieś polecane wartości godne wyrzeczeń i wysiłku?... ja słyszę nieustanny lament, że im się należy... a komuna?... cóż - odnoszę wrażenie że ma się nieźle... tylko nazwę zmieniła... bleee...
                    • wampir-wampir Re: Co czytam? 09.09.14, 23:18
                      Masz rację - komuna ma się nieźle.Trzeba kilku pokoleń, by wymazać ją ze zbiorowej mentalności. Czy się kiedyś uda? Pewnie tak. Na razie wszystko toczy się po utartych za komuny koleinach. Wszystko to znaczy to, o czym rozmawiamy. Bo dzisiejsza młodzież jest taka sama jak wtedy. Dziś też są dziewczyny w glanach i chłopcy w zamszowych trzewikach. I oni pewnie wiedzą kto to Bursa, a telewizyjnych celebrytów nie rozróżniają. Ja w ich wieku słuchałem Wież Fabryk, tak jak niektórzy z moich rówieśników, ale większość, zdecydowana większość, wybierała jednak Modern Talking. Był taki artykuł "Egalitaryzm nijakości" Mariusza Szczygła w Na Przełaju z końca lat osiemdziesiątych. Dziś byłby równie aktualny, gdyby pozmieniać nazwy zespołów, tytuły filmów itp.
                      Znasz Wieże Fabryk? Świetna grupa i wcale się nie zestarzali :-)))

                      • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 09.09.14, 23:35
                        ...nie znam... poznaję... mało optymistyczne, ale kto powiedział, że ma być optymistycznie?... ma być... :)... bleee...
                        • wampir-wampir Re: Co czytam? 09.09.14, 23:58
                          Nie ma! Młodość ma być mroczna, a dojrzałość pogodna. I starość. Taka jest najlepsza kolej rzeczy :-)))

                          Pytałeś czy zostałem inteligentem ze świadomością konsekwencji. W ogóle się nad tym nie zastanawiałem! Wychowałem się w domu, gdzie się czytało, chodziło na Wiosny i Jesienie Teatralne, koncerty, rozmawiało o tym. Konsekwencje nie miały znaczenia wobec moich zainteresowań. Frajerem nie zostałem przez przypadek. Zacząłem pracować, jak już pisałem, z konieczności utrzymania się na studiach w Krakowie i akurat w takim momencie, gdy rynek chłonął wszystko, co miało zdolność szybkiego uczenia się tego, co w polskiej rzeczywistości było zupełnie nowe. Kilka lat później nie było już tak łatwo o ciekawe i dobrze płatne zajęcia.
                          • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.14, 00:25
                            ...miłej nocy... jestem z tych, którzy frajerami zostali z wyboru... chyba tradycja rodzinna?... :)... a jednak - nie żałuję... "Młodość ma być mroczna, a dojrzałość pogodna. I starość. Taka jest najlepsza kolej rzeczy :-)))"... ?... chyba mam odwrotnie... też nie żałuję... ;)))... bleee...
                            • wampir-wampir Re: Co czytam? 10.09.14, 00:44
                              Miłej :-))) Znudziłoby się nam ze sobą rozmawiać (chyba), gdybyśmy byli jednakowi, ale tak bardzo różni też znowu nie jesteśmy. Pewnie po prostu w innych okolicznościach wchodzilismy w tzw. dorosłość.
                              • wampir-wampir Re: Co czytam? 08.12.14, 23:00
                                I coś, na co ostrzę sobie kły. Może pod choinkę? Mikołaj już za nami. Czy ktoś już czytał?

                                merlin.pl/Lublin-miasto-Rychezy_Jacek-Chachaj/browse/product/1,1517703.html?gclid=CIPH3dGwt8ICFWL4wgodagYAgQ#fullinfo
                                • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.static.ip.netia.com.pl 04.01.15, 20:07
                                  ...Wnuczka Raguela Krzysztofa Koehlera... czytałeś?... warto?... nie znam nic tego autora... bleee...

                                  fakty.interia.pl/tylko-u-nas/news-bezdomni-czyli-gorsi-i-wykluczeni,nId,1581867#iwa_item=12&iwa_img=1&iwa_hash=37774&iwa_block=tiles
                                  • wampir-wampir Re: Co czytam? 05.01.15, 21:20
                                    Ja też nie znam. Rzadko czytam polską beletrystykę. Zwykle żałuję. Tę książkę jednak "zabukuję" w bibliotece.
                                    • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.static.ip.netia.com.pl 05.01.15, 22:31
                                      ...uczynię chyba podobnie... też rzadko czytam polską prozę... uśmiechnij się... jutro będzie piękny dzień... ;)... bleee...
                                      • wampir-wampir Re: Co czytam? 05.01.15, 22:58
                                        Aha, piękny dzień :-)))
                                        • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.static.ip.netia.com.pl 05.01.15, 23:16
                                          ... ;-)... bleee...
                                          • wampir-wampir Re: Co czytam? 11.01.15, 21:25
                                            No i przeczytałem. Z czystym sumieniem polecam. Wyborne.
                                            • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 11.01.15, 21:50
                                              ...a ja - w połowie Pierwszego łyku piwa...... Delerma... i w trakcie Pereca Życie instrukcja obsługi... i Historii krain i miejsc legendarnych Eco... i to chyba nie był dobry pomysł, typu "wszyscy święci na raz"... ale to efekt zachłanności najprawdopodobniej... dawniej nie zdarzało mi się czytać kilku książek jednocześnie... :-)))... bleee...
                                              • wampir-wampir Re: Co czytam? 11.01.15, 22:23
                                                Eco czeka w kolejce, podobnie jak nowe opowiadania Kereta. I jeszcze chwilę poczekają. Robię sobie kilkudniową przerwę filmową :-))
                                                • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 11.01.15, 22:53
                                                  ... :-)... bleee...
                                                • Gość: bleee... ...Empi - pozdrawiam... :)... IP: *.adsl.inetia.pl 13.01.15, 23:20
                                                  ... :-)))... a oczekuje Elżbieta Cherezińska i jej Niewidzialna korona... o czasach, których jeden z wielkich sporów historyków dawnych dotyczy... o czasach Przemysła II i jego koronacji... a spór, jak zapewne pamiętasz, dotyczył charakteru jego Królestwa... i odpowiedzi na pytanie, czy było ono Królestwem Polskim, czy tylko lokalnym, Wielkopolski dotyczącym... :-)))... bleee...

                                                  ps.: ...nie lubisz przyszłych matek?... nie wierzę... rodziłeś kiedyś?... bleee...
                                                  • Gość: bleee... Re: ...Empi - pozdrawiam... :)... IP: *.adsl.inetia.pl 14.01.15, 00:15
                                                    ...ps. to - oczywiście - do Empiego skierowane pytanie, w związku z postem przyszłej, młodej matki, który znikł był... czemuś to... :)... bleee...
                                                  • empi Re: ...Empi - pozdrawiam... :)... 14.01.15, 07:05
                                                    Lublin - Zdrowie
                                                    pzdr.
                                                  • Gość: bleee... Re: ...Empi - pozdrawiam... :)... IP: *.adsl.inetia.pl 14.01.15, 09:57
                                                    ...merci... sądzisz, że przerażona założycielka wątku wie o tym? (...o przeniesieniu wątku...)... bleee...
                                                  • empi Re: ...Empi - pozdrawiam... :)... 14.01.15, 10:08
                                                    Nie aktywowała profilu, nie ma poczty gazetowej. Ciebie też proszę, utwórz konto z mailem i swoje uwagi do opiekunów wysyłaj pocztą gazetową. Nie będziesz także musiał ciągle dopisywać się w cudzych watkach.
                                                    pzdr.
                                                  • Gość: bleee... Re: ...Empi - pozdrawiam... :)... IP: *.adsl.inetia.pl 14.01.15, 10:55
                                                    ...wątki są po to, by się do nich dopisywać... jak wiesz, moje próby założenia konta, nie powiodły się... jeśli chodzi o przeniesienie wątku 'porodowego', brak tu konsekwencji, skoro wiele podobnych na forum głównym funkcjonuje... ale - dziękuję za odpowiedź... temat chyba wyczerpaliśmy... bleee...
    • Gość: bleee... ...8 wrzesień... IP: *.adsl.inetia.pl 11.09.14, 05:04
      ... to Międzynarodowy dzień alfabetyzacji... o mój borze! (...to taki las - zapożyczone...) - jest gorzej niż źle... ile bibliotek w ostatnim ćwierćwieczu zlikwidowały samorządy?... jak wzrosły w tym czasie ceny książek?... w jakim kierunku podąża system edukacji w Polsce?... Tytuł magistra nie jest jednoznaczny z rozwiniętymi umiejętnościami czytania i pisania. Osoby, które ukończyły szkołę średnią (19 - 24 lata) nie wykazują lepszych umiejętności, niż uczniowie ponadgimnazjów (16 - 19 lat). Warto podkreślić brak różnic w poziomie umiejętności studentów studiów licencjackich i magisterskich. Co znamienne, w badaniu najsłabiej wypadli studenci pedagogiki i kształcenia nauczycieli.... o mój borze! (...to taki las - zapożyczone...)... bleee...

      www.edulandia.pl/edulandia/1,118533,16603388,Miedzynarodowy_dzien_alfabetyzacji__wtorni_analfabeci.html#TRCuk
      • Gość: mieszkaniec LU Kultura Paryska IP: *.dynamic.chello.pl 15.09.14, 18:10
        Od dzisiaj można poczytać Kulturę Giedroycia. Kompletny zbiór jest pod tym adresem http://www.kulturaparyska.com/
        Miłej lektury.
        • Gość: bleee... ...najlepszego wszystkiego... IP: *.adsl.inetia.pl 24.12.14, 11:11
          ...i Biblioteka Cyfrowa WBP... poczytajcie... w czas pokoju... :-)))... bleee...

          lehardi.wordpress.com/2014/12/24/wigilia-w-okopach/
        • Gość: bleee... ...najlepszego wszystkiego... 2... IP: *.adsl.inetia.pl 24.12.14, 11:34
          ...rzućcie okiem... króciutki tekścik... :-)))... bleee...

          nowahistoria.interia.pl/kartka-z-kalendarza/news-24-grudnia-1944-r-rozkaz-swiateczny-gen-dyw-wladyslawa-ander,nId,1579145#iwa_item=10&iwa_img=0&iwa_hash=13715&iwa_block=facts_news_small
        • Gość: bleee... ...najlepszego wszystkiego... 3... IP: *.adsl.inetia.pl 24.12.14, 14:39
          ...tu i teraz... Im - też... :-)))... bleee...

          fakty.interia.pl/tylko-u-nas/news-glodnych-nakarmic-i-bez-dyskusji,nId,1580241#iwa_item=7&iwa_img=0&iwa_hash=29948&iwa_block=facts_news_small
        • Gość: bleee... ...najlepszego wszystkiego... 4... IP: *.adsl.inetia.pl 24.12.14, 16:04
          ...dla bezdomnego, siedzącego dzisiaj na schodach poczty przy Krak. Przedm. - wiersz naszego lubelskiego poety... :-)))... bleee...

          lehardi.wordpress.com/2014/12/24/wigilia-i-koniec-tematu-wesolych/
          • Gość: bleee... Re: ...najlepszego wszystkiego... 5... IP: *.static.ip.netia.com.pl 25.12.14, 14:41
            ...od żołnierza września... z obozu jenieckiego... gdzie nadzieja umierała ostatnia... :-)))... bleee...

            lehardi.wordpress.com/2014/12/25/boze-narodzenie-2/
            • Gość: bleee... Re: ...najlepszego wszystkiego?... 6... IP: *.static.ip.netia.com.pl 26.12.14, 00:16
              ...oni też składali życzenia... sobie składali... bleee...

              nowahistoria.interia.pl/historia-na-fotografii/swieta-w-okupowanym-krakowie-zdjecie,iId,1618331,iAId,131365
        • Gość: bleee... ...najlepszego wszystkiego... 7... IP: *.static.ip.netia.com.pl 26.12.14, 00:37
          ..."...Felicjan Sławoj Składkowski, naczelny lekarz 1. Pułku Piechoty Legionów, tak wspominał wydarzenia z Łowczówka w swoim dzienniku (wpis z 24 grudnia 1914 roku):

          ...były i takie święta... a morał?... do wyciągnięcia... bleee...

          "W tę noc wigilijną chłopcy nasi w okopach zaczęli śpiewać: "Bóg się rodzi...". I oto z okopów rosyjskich Polacy, których dużo jest w dywizjach syberyjskich, podchwycili słowa pieśni i poszła w niebo z dwóch wrogich okopów!
          Gdy nasi, po wspólnym odśpiewaniu kolęd, krzyknęli: "Poddajcie się, tam, wy Polacy!", nastała chwila ciszy, a później - już po rosyjsku: "Sibirskije striełki nie sdajutsia".
          Straszna jest wojna bratobójcza."..."...


          Czytaj więcej na nowahistoria.interia.pl/drogi-do-wolnosci/news-bitwa-pod-lowczowkiem-krwawe-swieta-1-brygady-legionow,nId,1580246#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
    • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 15.01.15, 13:16
      ...a to książka, którą powinni przeczytać starzy i młodzi... a zwłaszcza ci obarczeni "kompleksem Polaka" i wstydzący się polskości... i ci z innych krajów Europy, którzy zarzucają nam antysemityzm, brak tolerancji i wiele innych cech negatywnych... cech, które nieustannie spychają nas na drogę do Canossy... by prawdę poznać, a historię ocalić od zapomnienia, warto przeczytać - chociaż tę recenzję... :)... bleee...

      wiadomosci.onet.pl/dlaczego-europa-nigdy-nie-rozliczyla-sie-z-nazizmu/tvnlpb
      • Gość: mieszkaniec LU Re: Co czytam? IP: *.dynamic.chello.pl 16.01.15, 11:18
        Niemcewicz od przodu i tyłu
        • Gość: mieszkaniec LU Re: Co czytam? IP: *.dynamic.chello.pl 16.01.15, 11:23
          system nie pozwala podać linku do książki, informuje o wykryciu spamu, cenzura? Przecież Zbyszewski nie żyje. Czyżby straszył po śmierci?
          • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 16.01.15, 13:51
            ...cóż, są różne spamy... podaj autora, tytuł, wydawcę... :-)))... bleee...
            • Gość: mieszkaniec LU Re: Co czytam? IP: *.dynamic.chello.pl 16.01.15, 14:02
              Karol Zbyszewski - autor
              • Gość: mieszkaniec LU Re: Co czytam? IP: *.dynamic.chello.pl 16.01.15, 14:05
                Niemcewicz od przodu i tyłu - tytuł, MAJaworski gdy w Kamenie wspomniał o tej pozycji mało nie wyleciał z roboty. Potem nastąpiła długa cisza aż teraz sobie przypomniałem o tym zdarzeniu. W końcu książka jest też o Lublinie i Puławach.
                • Gość: mieszkaniec LU Re: Co czytam? IP: *.dynamic.chello.pl 16.01.15, 14:11
                  wpisując w wyszukiwarkę nazwisko autora i tytuł wspomnianą książkę można pobrać już z trzeciej pozycji, nieźle ktoś wypozycjonował zagadnienie, na przekór cenzorom?
                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 16.01.15, 14:31
                    ...dziękuję - zajrzę... może nie tylko ja?... :-)... bleee...
                    • Gość: mieszkaniec LU Re: Co czytam? IP: *.dynamic.chello.pl 16.01.15, 14:51
                      Nie ma za co. Za to w Kielcach mają bardziej dociekliwych i odważnych niż u nas
                      http://www.ujk.edu.pl/ibib/studia/pdf/12/peregrynacje.pdf
                      • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 16.01.15, 15:28
                        ..."Książka Zbyszewskiego jest obrazem epoki, w której żył Niemcewicz..." można powiedzieć, że nie tylko tej epoki... odbrązawia różne autorytety, pokazując mechanizmy działania organów władzy, opozycji, i tych, którzy grzeją się w ich kręgach... teraz też... to zjawisko występuje od zawsze, tak jak fizjologia, przypisane człowiekowi... a poprawność polityczna zawsze zamyka usta takim, jak Zbyszewski, autorom... o tym było słynne Kurskiego powiedzenie: "...ciemny lud to kupi..."... "ciemny lud" kupuje cały czas... bleee...
          • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 16.01.15, 13:55
            ...zdarza się czasem na forach różnych spam wyjątkowo złośliwy... np. Norwid "nie na temat"... taka wolność... myślenia... :)... bleee...
            • wampir-wampir Re: Co czytam? 16.01.15, 15:33
              Zdarza się też, choć coraz rzadziej, że użytkownicy internetowych forów nie potrafią wklejać linków. LOL.
              • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 16.01.15, 15:54
                ...to też jest prawdą... ale - nie dyskwalifikuje ten brak... może opiszesz prawidłowy sposób wklejania?... ku pożytkowi tych, którzy jeszcze "nie potrafią"... :-)))... bleee...
                • wampir-wampir Re: Co czytam? 16.01.15, 16:45
                  Proszę bardzo: CtrlC <> CtrlV po uprzednim zaznaczeniu strony na pasku adresu.
                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 16.01.15, 19:18
                    ...dziękuję... a teraz - kto przeczyta, ten może...:)... bleee...
                    • wampir-wampir Re: Co czytam? 22.01.15, 22:40
                      No to po kolei: filmy OK z wyjątkiem nagradzanego ostatnio Allena - mocno rozczarowujący. Ida na dvd takoż. Ten film z pewnością nie był brany pod uwagę jako produkt eksportowy. Dźwięk równie beznadziejny, co w większości polskich filmów. One szans na nagrody ne mają. W multipleksie to nie było odczuwalne, ale na kompie i tv tragedia. A taką miałem ochotę, żeby raz jeszcze zobaczyć. Nawet płytę sobie kupiłem, ech...
                      Naturalnie nie przyszło mi do głowy zaopatrywanie się w kino domowe. Polskie filmy są zwykle tak denne, że szkoda kasy na poprawianie tego, co sknocone. Tylko dlaczego to tak musi być? Czy naprawdę tak trudno robi się dźwięk do filmu? Cały świat kręci i nie ma z tym problemów przecież.
                      Książki - Keret świetny, Eco jak zwykle świetny, a w międzyczasie zaliczyłem jeszcze Kraj bez kapelusza. Cymesik. Polecam :-)))
                      • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.static.ip.netia.com.pl 22.01.15, 23:11
                        ...z cymesiku skorzystam, chociaż kolejka do mety spora... zachęcam do sięgnięcia po wspomnianego już G. Pereca i jego Życie instrukcja obsługi... lubisz literackie eksperymenty?... tu - jedna chwila na 700 stronach... a filmy?... może na początek miś Uszatek, a potem - Żwirek i Muchomorek?... nawet jeśli dźwięk nie najlepszy, można się zrelaksować... i powspominać beztroskie chwile... :-)... bleee...

                        ps.: ...i Reksio... bleee...
                        • wampir-wampir Re: Co czytam? 23.01.15, 00:15
                          O Perecu to ja nawet mini-felieton na tym forum napisałem, gdy jeszcze Cię tu nie było :-)))

                          Nie lubiłem Uszatka, Reksia tak sobie, ale Żwirka i Muchomorka bardzo. Chciałbym obejrzeć Ernesta Wampira. Z powodów dość oczywistych ;-))) Nie znam tego. Wstyd...
                          • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.static.ip.netia.com.pl 23.01.15, 00:45
                            ...mój ranking: Reksio, Uszatek, Żwirek i Muchomorek... ;-)))... miłych snów... bleee...

                            ps.: ... i Źródło... bleee...
                            • wampir-wampir Re: Co czytam? 23.01.15, 01:40
                              MIłych i Tobie :-)))
                          • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.static.ip.netia.com.pl 23.01.15, 08:05
                            > O Perecu to ja nawet mini-felieton na tym forum napisałem, gdy jeszcze Cię tu nie było :-)))

                            ...jak dotrzeć do onego felietonu?... chętnie przeczytam... inni zapewne też... :-)... bleee...
                            • wampir-wampir Re: Co czytam? 23.01.15, 13:31
                              Hmm, nie wiem, odmęty forum to nie moja specjalność :-(((

                              W starym TP jest świetny tekst o Perecu, o samym "Życiu..." natomiast polecam "Perekreację" tegoż autora. Została wydana niedługo po pierwszej polskiej edycji "Życia..." razem z "Gabinetem kolekcjonera" - to suplement samego Pereca do tej książki, a następnie wycofana z rynku po protestach spadkobierców, którzy zgody na taką wydawniczą kompilację nie wyrazili. "Gabinet..." ukazał się kilka lat później, a to nieprawne wydanie aż do tego czasu osiągało zawrotne ceny na aukcjach. Ciągle można je kupić, ale już za rozsądne pieniądze:

                              allegro.pl/gabinet-kolekcjonera-perekreacja-i4983717569.html
                              • wampir-wampir Re: Co czytam? 23.01.15, 13:32
                                Zapomniałem o linku do TP, sorry.

                                www.tygodnik.com.pl/numer/276628/markowski.html
                                • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.static.ip.netia.com.pl 23.01.15, 13:39
                                  ...no to najpierw naleśniki, a potem - w nagrodę - lektura... dziękuję... :-)))... bleee...
                                  • wampir-wampir Re: Co czytam? 23.01.15, 14:17
                                    O, to dziś jesteśmy kompatybilni - u mnie też naleśniki. I lektura :-)))
                                    • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.static.ip.netia.com.pl 23.01.15, 18:23
                                      ...bez wątpienia: kompatybilność idei, różnorodność treści... :-)))... bleee...
                                      • wampir-wampir Re: Co czytam? 23.01.15, 20:37
                                        Żołądkowych bez wątpienia. Nie przekonałem się do słodkich farszów. Naleśniki były z leczo i serem edamskim :-)))
                                        • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.static.ip.netia.com.pl 23.01.15, 21:13
                                          ...tak, o to mi chodziło... mówiąc językiem alkoholi, naleśnik wytrawnie wytrawny i naleśnik tradycyjnie tradycyjny... :-)... bleee...
                                          • Gość: mieszkaniec LU Re: Co czytam? IP: *.dynamic.chello.pl 23.01.15, 23:27
                                            Naleśnik, najsmaczniejsza rzecz od Nikozji do Kirkenes. W tamtym roku pobił rekord ceny za 2 sztuki.
                                            https://www.google.pl/maps/dir/Slettnes+fyr/Nicosia/@54.1047465,14.4059774,3z/data=!4m19!4m18!1m10!1m1!1s0x0:0x7eacd593102a1a57!2m2!1d28.217697!2d71.086079!3m4!1m2!1d22.6677388!2d51.2279093!3s0x47225420051b8ff9:0x7fb02342fdc989a!1m5!1m1!1s0x14de1767ca494d55:0x5b5ea49c0311c0a5!2m2!1d33.366667!2d35.166667!3e0
                                            • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.static.ip.netia.com.pl 23.01.15, 23:55
                                              ...za ile poszły dwie sztuki?... :)... bleee...
                                              • Gość: mieszkaniec LU Re: Co czytam? IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.15, 07:01
                                                na północy chodzą po 10 zł za sztukę, do tego darmowy internet, kolejki jak u nas za komuny ale wszyscy stoją grzecznie bez przepychanek. W tym mieście zapach naleśników zdominował śródmiejską atmosferę,
                                                https://www.google.pl/maps/place/44500+Viitasaari,+Finland/@62.9556348,25.6632303,8z/data=!4m2!3m1!1s0x4684155dccae0937:0x89770c5ee7126f35
                                                Na południu naleśniki tańsze ale kolejki są. Ludzie nie raz jadą setki kilometrów żeby zjeść ten prosty posiłek. U nas to chyba najprostsze jedzenie z kategorii najsmaczniejszych. Poza pizzą oczywiście dla postpegeerowców.
                                        • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.static.ip.netia.com.pl 23.01.15, 22:17
                                          ...do pełni szczęścia brakuje mi - jeszcze - Twojego "mini-felietonu"... mogę prosić?... :-)... bleee...
                                          • wampir-wampir Re: Co czytam? 23.01.15, 23:09
                                            Niestety, znalazłem tylko taki wpisując w szukajkę Pereca. Może tamten tekst zamieściłem na innym forum? Już nie pamiętam, ale to na pewno nie ten :-(((
                                            • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.static.ip.netia.com.pl 24.01.15, 00:18
                                              ...dziękuję... co do talentu, na którego brak narzekasz, to prawda jest taka, że najczęściej ta "prawda" wynika z obawy... obawy przed jego ujawnieniem... bo ujawnienie zmusiłoby albo do wysiłku - być może olbrzymiego, albo do pogodzenia się z lenistwem... oczywiście trywializuję... ale tekst zaprezentowany sugeruje, że wartko potrafisz wieść opowieść... więc może - na początek - opowiadaj częściej?... dobrze Ci idzie... spróbuj np. tutaj

                                              magazynzapisz.wordpress.com/category/zrodla/

                                              ...nie lubię marnotrawstwa... cenię giętkość języka... spróbuj... :-)))... to tak jak ze smakiem naleśników... żeby wybrać te najlepsze, trzeba trochę pojeść... bleee...
                                              • wampir-wampir Re: Co czytam? 25.01.15, 19:44
                                                Miło mi, że tekstu nie zjechałeś. Cenię Twoje zdanie i wiem, że unikasz nieszczerości w ocenach :-)))
                                                Co do reszty - nie narzekam, stwierdzam fakt. Perec to dla mnie Himalaje. Brak mi tego czegoś, ale brak mi też czasu. Nie mogę sobie pozwolić na roczny urlop od życia wzorem musilowskiego Ulricha, żeby na ten wysiłek się zdobyć i zobaczyć, czy coś z tego wyszło. A leniuchować uwielbiam. Tekst jest o tym, jak leniuchuję. Miałem akurat wolny dzień :-)))
                                                • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.static.ip.netia.com.pl 25.01.15, 22:01
                                                  ...nie zmieniam zdania na temat marnotrawstwa... wiesz równie dobrze jak ja, że każdy ma swoje "Himalaje"... Pereca nie wyłączając... leniuchowanie?... cóż, można leniuchować bardzo pracowicie... na przykład, pisząc teksty jak muśnięcie piórka... :-)))... Delerm - "mówi Ci to coś?"... ;)... a wolny dzień posłużył do staromiejskiej włóczęgi, czy do jej opisu?... ostrzegam: każda Twoja odpowiedź będzie świadczyć przeciwko Tobie...

                                                  kwejk.pl/obrazek/2219019/nie-pije-nie-pale.html

                                                  ...:-)... bleee...
                                                  • wampir-wampir Re: Co czytam? 25.01.15, 22:23
                                                    Do włóczęgi :-))) Opisać miałem, jak zapowiadałem, wrażenia ze spotkania z Holly Machine, a wyszło jak wyszło :-)))
                                                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.static.ip.netia.com.pl 25.01.15, 23:00
                                                    ...dobrze wyszło... brak opisu jest też opisem... w dodatku - znalazłeś czas, by wyrazić to klawiaturą (...:-)...)... myślę, że szukasz wymówki, żeby nie pisać... myślę też, że możesz przestać tracić czas na wymówki i napisać coś od czasu do czasu... bo właściwie, czemu nie?... :-)))... bleee...
                                                  • wampir-wampir Re: Co czytam? 25.01.15, 23:26
                                                    Może i tak....
                                                    Może gdy skończy się wreszcie ten (...) listopad polezę na długi spacer i opiszę, jak było ;-)))
                                                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.static.ip.netia.com.pl 25.01.15, 23:40
                                                    ...na początek możesz opisać "ten (...) listopad", zanim się skończy... mawiano onegdaj "co masz zjeść dzisiaj, zjedz jutro... co masz zrobić jutro, zrób dzisiaj"... :-)))... bleee...
                                                  • wampir-wampir Re: Co czytam? 26.01.15, 00:02
                                                    A ja zawsze wolałem "co masz zrobić dziś, zrób pojutrze - będziesz mieć dwa dni wolnego" :-)))
                                                    To jest czas na czytanie, oglądanie, spanie. To uspokaja. Pisać? Nie, kląłbym jak szewc. Mam serdecznie dosyć tej niby-zimy.
                                                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.static.ip.netia.com.pl 26.01.15, 00:13
                                                    ...tak?... to na razie... prześpij się... ;-)... bleee...

                                                    imgrin.pl/meme/tag/kot/2382
                                                  • wampir-wampir Re: Co czytam? 26.01.15, 00:32
                                                    Tak? To powiedz faxoletu, żeby mocniej działał ;P

                                                    Dobranoc.
                                                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.static.ip.netia.com.pl 26.01.15, 00:38
                                                    ...odrzuć faxolet, zastosuj medycynę praktyczną: cios widelcem... wiesz gdzie... :-)))... działa!... bleee...
                                                  • wampir-wampir Re: Co czytam? 26.01.15, 00:49
                                                    Może działa, ale nie ma tak poetyckiej nazwy :-)))
                                                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.static.ip.netia.com.pl 26.01.15, 01:13
                                                    ...a jednak - wprawdzie bez poetyckiej nazwy - a poezja: Problem ucztujących filozofów... bez widelca ani rusz... ;-)... bleee...

                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Problem_ucztuj%C4%85cych_filozof%C3%B3w

                                                    ...prześpij się z tym... miłej nocy... :-)... bleee...
                                                  • wampir-wampir Re: Co czytam? 30.01.15, 01:17
                                                    Hmm, nie wiem czy nie lepsza byłaby tu klasyczna brzytwa ;-)))

                                                    Na poprawę humoru niezły jest bezpretensjonalny Tusset albo (auto)ironicznie odjechany Avia. No i od zawsze profesor Filutek. Idzie ku dobremu, widziałem dziś wschód słońca :-)))
                                                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.static.ip.netia.com.pl 30.01.15, 23:51
                                                    > Idzie ku dobremu, widziałem dziś wschód słońca :-)))

                                                    ...niepotrzebnie się przechwalasz... zwłaszcza że, sądząc po objawach, widziałeś go nie od tej strony, od której widzieć go powinieneś... prawdopodobnie oglądałeś wschód słońca po nieprzespanej nocy, którą spędziłeś bezsennie z powodu bezsenności... próbowałeś mękę z zasypianiem zamienić na solidne zmęczenie, które wraz ze świtem zwali Cię z nóg?... i obdarzy kamiennym snem... spróbuj... ;-)... bleee...

                                                    ps.: ...można, zamiast patrzeć z obawą na czekające madejowe łoże, zacząć terapię (...:-)...) od wykonywania czynności, których wykonywać nie lubisz... na początek... bleee...
                                                  • wampir-wampir Re: Co czytam? 31.01.15, 00:46
                                                    Bezsenne noce nie wynikają z bezsenności. Tę okiełznałem już dawno, chemicznie, bo zmęczenie choć zwala z nóg, snu mi nie przynosi. Im dłużej nie śpię, tym bardziej nie mogę zasnąć. Innego sposobu nie ma, inne objawy już mnie nie pociągają. To była raczej kwestia nastroju, przedwiosennego zmęczenia. Są takie chwile w życiu wampira, że lubi się powłóczyć do rana ze słuchawkami na uszach :-)))

                                                    Ps. Mówiąc o wschodzie myślałem o słońcu, a nie szarych szybach świtu. Świeciło! Dziś zresztą też przez cały dzień. Kończy się wreszcie ten (***) listopad (odpukuje 3 razy w niemalowane) :-)))
                                                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.static.ip.netia.com.pl 31.01.15, 02:06
                                                    ...nie rozśmieszaj sam siebie... zmęczenie od włóczenia się ze słuchawkami?!... wyrzuć chemię, odłóż słuchawki "wieczorową porą"... to jest rodzaj dogadzania sobie, a nie sposób na zmęczenie... :-)))... ja mówię o zmęczeniu fizycznym... nie - nie chodzi o hantle i pompki... chodzi o robienie tego, czego w domu robić nie lubisz... ma być zero przyjemności... nie masz w domu nic obrzydliwie koniecznego do zrobienia?... oczywiście, bez przesady... chodzi przecież o zmęczenie, a nie zamęczenie... jeśli nie pomoże, to już tylko harlequiny zostają Ci do czytania... ;-)... to działa... bleee...

                                                    ps.: ...i świeże powietrze przed snem... to zza okna... bleee...
                                                  • wampir-wampir Re: Co czytam? 31.01.15, 02:57
                                                    Zmęczenie zimą, brakiem słońca. Mylisz skutek z przyczyną. Gdy w dzień szaro, lepiej się czuję w nocy. To wszystko. I jako bonus mam okazję oglądać te wschody.W innych okolicznościach nierealne. Nie jestem rannym ptaszkiem :-)))
                                                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.static.ip.netia.com.pl 31.01.15, 04:19
                                                    ...coś w zamian... ?... witamina D (...dostarczana przez masło, ryby, tran itp....), światłoterapia, życie wśród Eskimosów... dzieci najszybciej - podobno - rosną w okresie luty - maj... dzięki słońcu... :-)))... ech!... bleee...
                                                  • Gość: mieszkaniec LU Re: Co czytam? IP: *.dynamic.chello.pl 31.01.15, 08:39
                                                    Link do usypiania kierowców http://alk.tiehallinto.fi/alk/english/frames/tiesaa-frame.html
                                                  • wampir-wampir Re: Co czytam? 31.01.15, 21:14
                                                    Za to w Chibinach - niskich i łatwych górkach, ginie więcej ludzi w Himalajach. Błąkając się w wiecznym półmroku tracą orientację i nie wychodzą z tego żywi. Zawsze chciałem się tam wybrać ;-)))

                                                    A wracając do Pereca - kilka lat przeleżał u tłumaczki gotowy przekład "Człowieka, który śpi". Dopiero sukces "Życia..." skłonił wydawcę, nie najszerszych horyzontów zresztą, do opublikowania tej książki. To nie są porównywalne pozycje, a jednak "Człowiek..." ma swoją moc. Mimo tysiąca niedoskonałości pozostaje wciąż najlepszym literackim zapisem depresji.
                                                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.static.ip.netia.com.pl 31.01.15, 22:10
                                                    ...depresja tkwi w głowie (...oczywista oczywistość...)... więc to głowa musi się na nią nie zgadzać (...!!!...)... oprócz aktywności fizycznej i odpowiedniego odżywiania istotna jest strawa dla ducha... zostaw przygnębiającą lekturę na lepsze czasy... wróć (...?...) do Tatarkiewicza... albo - może - poczytaj np.: Jean d'Ormesson, Traktat o szczęściu, Znak, Kraków 2011 (...ja nie znam, ale wygląda zachęcająco...)... ja chyba sięgnę po "Człowieka..."... bliżej kanikuły, bo kolejka spora... zastosowanie wymienionych działań kompleksowo i chęć zmian uczyni cuda w oczekiwaniu na słońce, którego działanie też innego wymiaru nabierze, będąc nie tylko lekarstwem, ale - przede wszystkim - przyjemnością... masz psa?... nie masz?... zajrzyj do schroniska na Felinie... na dobry początek... przemyśl to... ;-)... bleee...
                                                  • wampir-wampir Re: Co czytam? 31.01.15, 22:23
                                                    O, nie, nie. Muszę się uporać z Obok. Już dawno nic mnie tak nie wkurzyło i nie wciągnęło zarazem. Ja mam kompletnie inny obraz muzyki tych czasów niż tam malują. Warsiafkocentryzm, tfu... Ale może dalej będzie ciekawiej :-)))
                                                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.static.ip.netia.com.pl 31.01.15, 23:00
                                                    ...Obok nie jest złe, skoro Cię wkurza... jeśli przestaniesz marudzić (...jeśli przestaniesz naprawdę, a nie na pozór...), jest nadzieja na poprawę... znaczną... i może przerzuć się na Vivaldiego?... bleee...
                                                  • wampir-wampir Re: Co czytam? 31.01.15, 23:12
                                                    Nie, nie jest złe. Dobrze się czyta. Akcenty ma źle rozłożone i brakuje w dodatku jakichś trzech czwartych tego, co było wówczas istotne, ale dokumentuje tym samym przekonanie niektórych środowisk o własnej wielkości i wyjątkowości, które akurat żadną tajemnicą nigdy nie było.
                                                    Skoro już się za to wziąłem, to się nie przerzucę. Chciałbym zamknąć wreszcie tamten okres jakąś syntezą i tylko słuchać tej muzyki, a nie główkować wiecznie - co, kto, kiedy, jak, dlaczego - a to wiążę się z koniecznością przeczytania jeszcze innych tekstów.
                                                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.static.ip.netia.com.pl 31.01.15, 23:35
                                                    ...przerzuć się... na dobranoc, co jakiś czas... odmiana Ci potrzebna!... a pies poprawi aktywność i pokaże inny rodzaj szczęścia... nie bądź jak pędząca na oślep Luxtorpeda (...pociąg, a nie zespół... :)...), bo tak sobie wymyśliłeś, że musisz... wyluzuj!... zmień coś czasem, spróbuj czegoś innego... przyjemność, którą uczyniłeś obowiązkiem, od dawna nie jest przyjemnością... to nuda... a poza tym: skoro "brakuje w dodatku jakichś trzech czwartych tego, co było wówczas istotne", to zrób coś z tym... napisz, bo chyba jesteś znawcą tematu?... bleee...

                                                    ps.: ...per aspera ad astra... bleee...
                                                  • wampir-wampir Re: Co czytam? 31.01.15, 23:56
                                                    Ty masz rację, a pies ma depresję. Pewnie mu zimno na dworze :-))) Sprawdziłem dziś co u kaktusów. Żadnych oznak wiosennego ożywienia. Śpią smacznie zakopane w kupkach liści.
                                                    Na nudę przedwiośnia najlepsze są ciepłe kraje albo herbata z prądem czyli wszystkie drogi prowadzą do Mandragory ;-)))
                                                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.static.ip.netia.com.pl 01.02.15, 00:13
                                                    ...opowiedz o psie... :-)... bleee...

                                                    lehardi.wordpress.com/?s=wiosna+na+parapecie
                                                  • wampir-wampir Re: Co czytam? 01.02.15, 00:53
                                                    Mały, kudłaty, szaro-bury z wielgachnymi uszami. Nietoperz :-))) Zwinął się w rulonik i śpi na wersalce, a kaktusy śpią w garażu. Nie mogę przegapić przebudzenia. Widziałem dwa lata temu jak wydefilowały do ogródka jeden za drugim, całkiem jak gęsi, a w tamtym roku przegapiłem...
                                                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.static.ip.netia.com.pl 01.02.15, 01:25
                                                    ...kaktusy mają podobno pory roku poprzestawiane... myślą, że są na antypodach... pięknych snów dla kudłatego nietoperza... miłej nocy... :-)... bleee...
                                                  • wampir-wampir Re: Co czytam? 01.02.15, 01:28
                                                    Dla Nietoperza. Tak ma na imię. Miłej :-)))
                                                  • Gość: mieszkaniec LU Re: Co czytam? IP: *.dynamic.chello.pl 01.02.15, 08:58
                                                    na wschodzie bez zmian, mają się dobrze
                                                    http://www.sdelanounih.ru/
                                                    http://www.sdelanounih.ru/pollsarchive/
                                                    http://www.sdelanounih.ru/zapad-30-yx-v-fotografiyax-zhurnala-life/
                                                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.static.ip.netia.com.pl 01.02.15, 12:02
                                                    ...nędza bez zmian... teraz i nędza moralna... fuj... :)... bleee
                                                  • wampir-wampir Re: Co czytam? 03.02.15, 22:23
                                                    Portret czyli elegancja słowa m.in. Czyta się :-)))
                                                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 04.02.15, 00:06
                                                    ...przyznaj się!... skąd masz tyle czasu?!... ja nie sylabizuję, a "nie zdążam"... kolejka rośnie... rośnie... ... ... bleee...

                                                    ps.: ...koty mają - ponoć - siedem żyć... po co im tyle, skoro nie czytają???... bleee...
                                                  • wampir-wampir Re: Co czytam? 04.02.15, 00:38
                                                    Koty to dranie. To pewnie po to, by zdążyły swoje draństwa odpokutować ;-)))
                                                    A po co jest pełnia? Znów jest...

                                                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 04.02.15, 01:04
                                                    ...pełnia?... mam zasłonięte okno... kot czeka na otworzoną książkę, żeby się na niej położyć... pozdrów kudłatego Nietoperza... ;')... bleee...
                                                  • wampir-wampir Re: Co czytam? 04.02.15, 01:38
                                                    Pozdrowię, jak się obudzi. Dobranoc :-)))
                                                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 04.02.15, 08:16
                                                    ...lubisz bajki?... pamiętasz jeszcze?... ten motyw powtarza się w bajkach bardzo często... bleee...

                                                    ksiegarnia.pwn.pl/produkt/192277/czarodziejska-studzienka.html
                                                  • wampir-wampir Re: Co czytam? 04.02.15, 17:55
                                                    Nie wiem, kiedyś lubiłem, potem wyrosłem i już do bajek nie wracałem. Tych dla dzieci. Bajki dla dorosłych lubię :-)))
                                                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 04.02.15, 20:41
                                                    ...opowiedz ulubioną... możesz?... :-)))... bleee...
                                                  • wampir-wampir Re: Co czytam? 04.02.15, 20:58
                                                    Ulubione było "Krzesiwo" Andersena. Nie pamiętam już dlaczego to właśnie. Z opowiadanych przez babcię historyjki o ślimaku, który wystawiał rogi. Codziennie inne wariacje. Nie pamiętam ich już wcale. Gdy sam będę dziadkiem, na pewno sobie przypomnę albo wymyślę własne :-)))
                                                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 04.02.15, 21:20
                                                    ...zrobiłeś myk... chodzi mi o bajkę dla dorosłych... :-)))... bleee...
                                                  • wampir-wampir Re: Co czytam? 04.02.15, 21:39
                                                    O bajkach dla dorosłych piszę przecież wciąż w tym wątku :-))) Czymże innym jest beletrystyka?
                                                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 04.02.15, 21:55
                                                    ...naprawdę?... myk, myk (..."myszy uciekały ino mig"... zapożyczone...)... :-)))... bleee...

                                                    www.wiedza24h.pl/pojecie/448/beletrystyka.html
                                                  • wampir-wampir Re: Co czytam? 04.02.15, 22:02
                                                    Naprawdę. Fikcja to fikcja :-)))
                                                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 04.02.15, 22:28
                                                    ...a realizm, to realizm... realista w świecie fikcji... to realizm, czy fikcja?... :-)))... bleee...
                                                  • wampir-wampir Re: Co czytam? 04.02.15, 22:56
                                                    Fikcja. Realizm nie istnieje. Znasz bajkę o Czuang-tse i motylu, prawda? :-)))
                                                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 05.02.15, 00:05
                                                    ...nie znam... opowiedz, jeśli możesz... :-)... bleee...
                                                  • wampir-wampir Re: Co czytam? 05.02.15, 00:31
                                                    Czuang-tse śnił kiedyś, że jest motylem. Był we śnie świadom, że jest szczęśliwym motylem i nie wiedział, iż jest Czuang-tse. Gdy obudził się i ujrzał, że jest Czuang-tse nie wiedział już czy był Czuang-tse, śniącym że jest motylem, czy motylem, śniącym, iż jest Czuang-tse.

                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Zhuangzi_%28filozof%29
                                                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 05.02.15, 00:45
                                                    "...Gdy obudził się..."... jeśli się obudził... a jeśli nie?... :-)))... bleee...
                                                  • wampir-wampir Re: Co czytam? 05.02.15, 00:51
                                                    No właśnie :-)))
                                                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 05.02.15, 01:06
                                                    ...właśnie... ;)... bleee...
                                                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 05.02.15, 15:01
                                                    ...jednak, zakładając że Czuang-tse nie spał, pozwolę sobie na diagnozę taką oto, że popadł w paranoję... ciekawi mnie, jak wygląda stan obłędu u motyla... może Empi wie coś na ten temat?... :-)))... Empi - są szalone motyle?... bleee...
                                                  • wampir-wampir Re: Co czytam? 26.02.15, 19:52
                                                    Empi dalej w gawrze, a podobno w botaniku kwitną już przebiśniegi :-)))

                                                    Jonathan Safran Foer "Wszystko jest iluminacją". Czytam po raz drugi przez pomyłkę i wcale nie żałuję. A co to ja chciałem zapakować? Aaaa tak, tego samego autora. Specjalnie dla Ciebie o tym dlaczego nie jesteś hipokrytą ;-)))
                                                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 26.02.15, 21:20
                                                    > Specjalnie dla Ciebie o tym dlaczego nie jesteś hipokrytą ;-)))

                                                    ...wiem, dlaczego... :-)... ale przeczytam, dziękuję... a specjalnie dla Ciebie, po raz kolejny: Mistrz... taka bajka, nie tylko dla dorosłych... bleee...

                                                    lubimyczytac.pl/ksiazka/73366/mistrz
                                                  • empi Re: Co czytam? 26.02.15, 21:26
                                                    śpij spokojnie, czuwam :)
                                                    pzdr.
                                                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 26.02.15, 22:03
                                                    ...a znasz ten tekst?...

                                                    pozapsem.blogspot.com/2013/07/dominika-dyminska-z-niewielka-pomoca.html

                                                    ...czy Zjadanie zwierząt czytałeś w tłumaczeniu, czy w oryginale?... nie ma nic gorszego, niż kiepskie tłumaczenie... zdarzyło mi się onegdaj pracować z absolwentką filologii romańskiej, która postanowiła zostać (...i została...) "kontraktową", z ramienia firmy świadczącej usługi, tłumaczką francusko-polską w jednej z dawnych kolonii francuskich... rozochocona sukcesem (...sukces polegał na takiej znajomości języka francuskiego, która pozwoliła jej na zatrudnienie 'miejscowego' tłumacza i uniknięcie kompromitacji...), postanowiła szybko douczyć się niemieckiego, ponieważ firma zatrudniająca miała liczne kontakty i kontrakty zagraniczne, a znajoma - niezłą siłę przebicia... i chęć podróżowania... planowała, po powrocie z kolejnego kontraktu, karierę tłumacza literatury... zapytana - tak trochę dla żartu - o podanie znaczenia nazwiska Helmuta Kohla, podała je, po gorączkowym przeszukaniu haseł słownika: nooo, marchewka?... "dlatego pytam, jak na wstępie"... :-)))... bleee...
                                                  • wampir-wampir Re: Co czytam? 05.03.15, 11:51
                                                    Gość portalu: bleee... napisał(a):

                                                    > ...a znasz ten tekst?...

                                                    Teraz już tak.

                                                    > ...czy Zjadanie zwierząt czytałeś w tłumaczeniu, czy w oryginale?... nie
                                                    > ma nic gorszego, niż kiepskie tłumaczenie...

                                                    Ja tego nie czytałem. Dostałem książkę od dziecięcia w czasach gdy nie wybiło sobie jeszcze z głowy wegetarianizmu i stoi dotąd spokojnie na półce. Po wątku o uboju miałem zamiar zabrać ją do podróży, ale w pośpiechu wziąłem innego Foera. Jak widać zyskałem podwójnie.
                                                    --
                                                    youtube.com/watch?v=JuSZEBuDUC4" target="_blank">pl.youtube.com/watch?v=JuSZEBuDUC4</a>
                                                    *
                                                    www.youtube.com/watch?v=gH203JWfAy0&NR=1
                                                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 06.03.15, 09:25
                                                    ...wczoraj nie otworzył mi się link...
                                                    youtube.com/watch?v=JuSZEBuDUC4" target="_blank">pl.youtube.com/watch?v=JuSZEBuDUC4</a>

                                                    ...obawiam się, że rację ma Rylski... czytałeś? (...a może byłeś...) fascynacje nasze szeroko pojętą twórczością - kulturą, literaturą i innymi wzniosłymi ideami rosyjskich artystów, muzyków, pisarzy i politycznych marzycieli opozycji wszelakich, zderzają się boleśnie z naszym naiwnym politycznym idealizmem... kolejny raz przegrywamy z naszym pojęciem, wydającego się nam możliwym, optymizmu w kwestiach szeroko pojętej rosyjskości... Rylski mówi:
                                                    "Gdyby żyli Turgieniew, Czechow, Tołstoj, Dostojewski, to nie mam najmniejszej wątpliwości. Oni by stanęli przy Putinie - mówił Eustachy Rylski podczas spotkania z czytelnikami w Teatrze Starym w Lublinie..."...

                                                    ...także moje młodzieńcze fascynacje Puszkinem i zwłaszcza Dostojewskim boleśnie konfrontują się z nadrzędną dla nich ideą główną, której realizację obserwujemy obecnie... ale czytać, zwłaszcza czytać literaturę rosyjską trzeba... żeby zrozumieć i Rosjan i - paradoksalnie - nas samych... to jest bowiem zderzenie cywilizacji... my - Chrystus Narodów... oni - Pan Narodów... bleee...

                                                    Cały tekst: lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,17526350,Eustachy_Rylski__Putin_podsunal_Rosjanom_paskudna.html#ixzz3TaiToJPR

                                                  • empi Re: Co czytam? 06.03.15, 09:30
                                                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 06.03.15, 09:43
                                                    ...et tu Brute...?... bleee...
                                                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 06.03.15, 11:05
                                                    ...czytaliście Dmitrija Głuchowskiego Witajcie w Rosji?... jest tam takie opowiadanie, nie pamiętam tytułu, o przylocie kosmitów... piękny obraz systemu wartości: państwa, mediów, społeczeństwa... i mimo akcentów humorystycznych opowiadania, nie powoduje ono wybuchów radości czytelnika... ciekawi mnie, czy Głuchowski żyje teraz w Rosji?... bleee...

                                                    natemat.pl/104545,witajcie-w-rosji-bananowej-republice-feudalizmu-autor-metra-2033-dmitrij-gluchowski-opowiada-o-rosji-putina
                                                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 06.03.15, 15:22
                                                    ...przez cara P. umknął mi temat główny, przez Ciebie podsumowany:
                                                    "Nie byłem na tegorocznych Konfrontacjach, więc trudno mi się odnieść do zarzutów Józefczuka i odpowiedzi Opryńskiego ad meritum, ale w jednym się zgadzam z Józefczukiem - faktycznie pierwsze edycje festiwalu były wydarzeniami, choć oczywiście niezauważalnymi "na mieście", ale to już wina samego miasta. Już kiedyś na tym forum pisałem, ze publiczności zwyczajnie tu nie ma i dlatego każda ambitniejsza impreza umiera śmiercią naturalną ledwie po paru edycjach, mając na myśli niegdysiejszy Hades Jazz Festival i Konfrontacje wlasnie. Ale nie moge tez nie pryzynac racji Oprynskiemu. Jozefczuk to jest prowincjonalny krytyk piszacy dobrze o tych, ktorzy mu stawiaja i przewaznie piszacy bez sensu."
                                                    ...problem jest szerszy chyba... polega m.in. na "spłaszczeniu" spopularyzowanej przez dziesięciolecia i spauperyzowanej w ten sposób, a przez to tracącej na atrakcyjności sztuki teatralnej, czyli tego, co uważane było onegdaj za awangardę, a co obecnie potraktować można jako normę i zjawisko powszechne... a przez ten fakt - mniej popularne dla elit ...skoro uczestnictwo w wydarzeniu kulturalnym (...np....) uczestnika nie wyróżnia, ten - nie chce w nim uczestniczyć jako osoba "tłumotwórcza"... dlaczego?... dlatego, że pojęcie "elita" stoi w sprzeczności z pojęciem "tłum"...
                                                    ...drugi problem jest taki, że jak częściowo słusznie zauważyłeś, "publiczności zwyczajnie tu nie ma"... jeśli chodzi o tego typu festiwale, to jest to zapewne zjawisko zauważalne nie tylko w tubtinie... coraz rzadziej, nie tylko w Polsce, festiwale są wydarzeniami z "górnej półki"... bo jest ich tak wiele i tak różnorodne są, że "giną w tłumie"... wydarzenia przestają być wydarzeniami... jest też ważna kwestia pokoleniowa... obecnie młodzi najlepiej trawią różne gotowce, które może nie są najlepiej strawne, ale dają im poczucie właśnie masowej jedności... jest paradoksem współczesnych konsumentów kultury, współcześnie występująca potrzeba bycia zauważanym w tłumie jednakowych...
                                                    ...a przeszłość?... Rozhin, Mądzik, Opryński, Józefczuk (...tak, tak, on też...)... a teraźniejszość?... np. noc kultury - jeśli nawet w ten czas trafi jakaś perełka, wieprze wdepczą ją w błoto... a przyszłość?... jakieś disco?... ja zamykam okno... może tak ginęły dinozaury?... :-)... bleee...

                                                    ps.: nie można żyć w wiecznym eksperymencie jako obiekt badań umysłowo chorych laborantów... pozostaje muzyka i literatura?... jeszcze... bleee...
                                                    ps. 2: ...i bogate życie wewnętrzne?... ;-)... bleee...
                                                  • wampir-wampir Re: Co czytam? 08.03.15, 13:08
                                                    Literatura rosyjska nie jest zła. Nigdy się nią nadmiernie nie fascynowałem. Może dlatego, że nigdy nie miałem złudzeń? Tak czy siak, poczytać czasem warto. Znasz Sanajewa? To jest kawał naprawdę solidnego pisarstwa.
                                                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 08.03.15, 14:19
                                                    > Znasz Sanajewa?

                                                    ...nie... kuchenna autobiografia?... moja babcia była ok.... :-)... bleee...

                                                    www.tvn24.pl/ciekawostki-michalki,5/poezja-czy-proza-dyskusja-o-literaturze-skonczyla-sie-zabojstwem,392530.html
                                                    ..."względem czego" złudzeń nie miałeś?... bleee...
                                                  • wampir-wampir Re: Co czytam? 08.03.15, 14:36
                                                    Europejskości rosyjskich klasyków, której tak chętnie się u nich doszukiwano. No, u Dostojewskiego może rzadziej niż u Turgieniewa.
                                                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 08.03.15, 14:40
                                                    ...szukałeś tam europejskości?... dlaczego szukałeś tam europejskości?... bleee...
                                                  • wampir-wampir Re: Co czytam? 08.03.15, 14:44
                                                    Ja nie szukałem. Dlaczego miałbym szukać? Ci co złudzenia mieli, owszem.
                                                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 08.03.15, 15:05
                                                    > Ci co złudzenia mieli, owszem.

                                                    ...mnie to się nie zdarzyło... szukanie europejskości - też... literatura rosyjska, w tym także fantastyka, nie pokazuje europejskości albo jej braku... ona - nieodmiennie - pokazuje nędzę ludzką... systemową i nigdzie chyba na świecie całym w takim natężeniu nie występującą... nędzę w chwilach wzlotów i upadków literackich bohaterów... zwykłych bohaterów - też... dlatego właśnie - a mówię o sobie tylko - jest doświadczeniem traumatycznym... można się uśmiać serdecznie, prawda?... życie w Rosji jest niewiarygodnie i nieodmiennie szokujące... od czasów bojarów... a literatura jest dowodem... jest dowodem - także - na adaptacyjne możliwości człowieka... i dlatego też bywa fascynująca... bleee...
                                                  • wampir-wampir Re: Co czytam? 08.03.15, 15:56
                                                    W pokazywaniu tej systemowej nędzy upatrywano niezgody rosyjskich twórców na sam system. Tego tam nie było, tego dotyczyły złudzenia. Czytając Drawicza zawsze miałem wrażenie, że pisał o innych książkach niż te, które czytałem, a były to te same książki.
                                                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 08.03.15, 16:16
                                                    > Czytając Drawicza zawsze miałem wrażenie, że pisał o innych książkach niż te, które czytałem, a były to te same książki.

                                                    ...może Drawicz pisał tak właśnie, dlatego że miłość jest ślepa?... nawet miłość do Rosji... a może myślał, że tak powinien?... tego już się zapewne nie dowiemy... i dlatego wszelkie obowiązujące interpretacje są trochę pozbawione sensu... książka żyje w każdym z nas inaczej... ważne, żeby żyła... ;)... bleee...

                                                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 14.03.15, 15:09
                                                    ...a to bajka z kręgu naszej, europejskiej cywilizacji... Edgar Allan Poe Sen we śnie... też ładna... bleee...

                                                    lehardi.wordpress.com/2013/02/27/sen-we-snie/
                                                  • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 14.03.15, 15:37
                                                    ...jeszcze jedna bajka, jeszcze jeden sen... "Zaproszenie na egzekucję"... bleee...

                                                    lehardi.wordpress.com/2012/05/31/zaproszenie-na-egzekucje/
    • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.15, 01:15
      ...Julia Fiedorczuk, Gerardo Beltrán, Języki nieludzi... "...Co się zaś tyczy jabłka, przytoczonego w pierwszej z opowiedzianych tu historii (o ile było to jabłko, rzecz jasna), być może milczało tylko dlatego, że nikt go nie pytał o zdanie."... hm... :-)... bleee...

      www.dwutygodnik.com/artykul/5632-jezyki-nieludzi.html
      • wampir-wampir Re: Co czytam? 05.03.15, 12:27
        Ładne :-)))
        • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.15, 15:38
          ...a ładne... ;)... bleee...
          motjo.blox.pl/2006/03/Jablko-na-planie.html
        • Gość: bleee... ...opowieść ;)... IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.15, 23:30
          ...Grzegorz z Nyssy Opowieść o małpie z Aleksandrii... bleee...

          magazynzapisz.wordpress.com/2015/02/11/grzegorz-z-nyssy-opowiesc-o-malpie-z-aleksandrii/
        • Gość: bleee... ...kwestionariusz... IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.15, 23:49
          Zbigniew Herbert Kwestionariusz Prousta [1991]

          magazynzapisz.wordpress.com/2014/10/29/zbigniew-herbert-kwestionariusz-prousta-1991/
        • Gość: bleee... ...polskość... IP: *.adsl.inetia.pl 10.03.15, 00:04
          ...Donald Tusk Polak rozłamany [1987]... bleee...

          magazynzapisz.wordpress.com/2014/05/10/donald-tusk-polak-rozlamany-1987/
        • Gość: bleee... ...miasto... IP: *.adsl.inetia.pl 10.03.15, 00:14
          Kazimierz Wierzyński Miasto [1920]

          magazynzapisz.wordpress.com/2014/03/24/kazimierz-wierzynski-miasto-1920/
        • Gość: bleee... ...ciszę... :-)))... IP: *.adsl.inetia.pl 10.03.15, 00:23
          Antoni Słonimski Rozmowa z ciszą [19 lutego 1939]... ;)... bleee...

          magazynzapisz.wordpress.com/2014/03/19/antoni-slonimski-rozmowa-z-cisza-1939/
        • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 11.03.15, 21:23
          ...Etgar Keret - znasz?... bleee...
          • wampir-wampir Re: Co czytam? 12.03.15, 00:11
            Gość portalu: bleee... napisał(a):

            > ...Etgar Keret - znasz?... bleee...

            Znam, czytam wszystko od "Pizzerii kamikaze". Pod takim tytułem wydano u nas "Kolonie Knellera". Szczęśliwie ta moda się nie przyjęła w wydawnictwach i tylko filmy nazywają się w Polsce głupkowato odmiennie niż w oryginale. Pisałem niedawno o Kerecie, zbiorki opowiadań ukazują się na bieżąco w W.A.B.
            • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 12.03.15, 00:29
              ...to i ja poczytam... spróbuję pożyczyć, chyba mi się uda... nic o nim nie wiem, poza biogramem z "lubimy czytać"... dzięki... miłej nocy... bleee...

              ps.: ...uśmiechnij się, trawa zielenieje... bleee...
              • wampir-wampir Re: Co czytam? 12.03.15, 00:35
                Gość portalu: bleee... napisał(a):


                > ps.: ...uśmiechnij się, trawa zielenieje... bleee...

                :-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

                Dobranoc...
              • wampir-wampir Re: Co czytam? 12.03.15, 01:07
                Gość portalu: bleee... napisał(a):

                > ...to i ja poczytam... spróbuję pożyczyć, chyba mi się uda...

                Uda Ci się, jest dość popularny. Współreżyserował też całkiem niezłe Meduzy. Film jest do wypożyczenia w Biblio.
                • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 12.03.15, 01:15
                  ...udało mi się namierzyć m.in. Pizzerię... :)... zacznę od słowa pisanego... bleee...
        • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 12.03.15, 09:37
          ...à propos Konfrontacji... jeśli nie czytałeś, rzuć okiem w wolnej chwili... wklejam tutaj, bo więcej miejsca:

          Jerzy Grotowski - książę ułomny
          Adriana Prodeus

          kultura.newsweek.pl/jerzy-grotowski-teatr-kultura-sztuka-newsweek-pl,artykuly,346814,1.html

          ...ja nazywam taką "anihilację" w języku bardziej potocznym, "zmęczeniem materiału"... bleee...
          • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 14.03.15, 08:25
            ...sztuka zapomniana... sztuka nieznana... sztuka niechciana?... "Jerzy Grotowski: mistrz, prorok, szarlatan..."... bleee...

            ksiazki.onet.pl/jerzy-grotowski-mistrz-prorok-szarlatan/lg4lt8
    • Gość: bleee... ...matematyka dla opornych... IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.15, 22:59
      ...Jerzy Tyszkiewicz, Co się czym przybliża... hm?... hm... :)... bleee...

      naukowy.blog.polityka.pl/2014/04/29/co-sie-czym-przybliza/
    • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 07.03.15, 00:24
      ...Wojciech Albiński Wróblewski wstępujący...

      www.obieg.pl/rozmowy/33626

      ...Andrzej Wróblewski Pamiętnik samobójcy...

      www.dwutygodnik.com/artykul/5231-pamietnik-samobojcy.html

      ...bleee...
      • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 07.03.15, 00:38
        ...IWO ZMYŚLONY Nieprzyjemne

        Rozmowa z Erikiem de Chassey
        ..."Przez całe życie, aż do ostatniej chwili, miał w sobie tę ambicję, na wskroś awangardową – zmieniać świat poprzez sztukę. Zarazem stopniowo uświadamiał sobie, że świata zmienić się nie da. W tym sensie był szczery w tym, co robi..."... bleee...

        www.dwutygodnik.com/artykul/5764-nieprzyjemne.html
      • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 07.03.15, 00:51
        Dorota Jarecka Andrzej Wróblewski i parszywa edukacja... bleee...

        Cały tekst: wyborcza.pl/magazyn/1,141463,16785125,Andrzej_Wroblewski_i_parszywa_edukacja__JARECKA_.html#ixzz3TeVYhMj1

        ps.: ...Wojciech Albiński Wróblewski wstępujący... chyba 1 egz. w tubtinie... bleee...
    • Gość: bleee... Re: Co czytam? IP: *.adsl.inetia.pl 07.03.15, 23:45
      ...dzisiaj czytam: Tomasz Kowalewicz, Paweł P. Reszka Nazistowska kręgielnia w Lublinie. Na wzór tej, którą miał Hitler... mocne... :)...

      lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,17525002,Nazistowska_kregielnia_w_Lublinie__Na_wzor_tej__ktora.html#BoxLokLubLink
      ...i jeszcze:

      www.empik.com/w-oparach-absurdu-slonimski-antoni-tuwim-julian,prod1020111,ksiazka-p
      ...też niezłe... :-)...:
      ..."Istota rzeczy polegała na prostym fakcie, że nas pisanie absurdów bawiło i dawało radość nie mniejszą od pisania wierszy, artykułów czy sztuk teatralnych” - tak tłumaczy Słonimski, dlaczego przez piętnaście lat wspólnie z Tuwimem z lubością udawali się do "krainy bzdury”. Jak sam jednak przyznaje, ta działalność miała również pewien aspekt wychowawczy: "Uczyliśmy czytelnika, że te same czcionki jego codziennej gazety, odbite na tym samym papierze, czernione tą samą farbą drukarską, mogą pewnego dnia oszaleć i głosić oczywiste brednie”.
      W rezultacie "W oparach absurdu" jest jednym z najwspanialszych dzieł humorystycznych, jakie powstały w naszym kraju. Wykorzystując znane prasowe formy (ogłoszenia, zagadki, porady, przepisy kulinarne) i dodając do nich szczyptę smakowitego purnonsensu, autorzy wywoływali w czytelnikach niepohamowane ataki śmiechu, ale także uczyli dostrzegania absurdu w codziennym życiu."...

      ...i wywiad z Młynarskim... Wojciechem... papierowy, dlatego bez linka... bleee...

      ps.: ...pamiętacie?

      www.youtube.com/watch?v=p4NEWDYKzgc
      ...bleee...
    • Gość: bleee... ...pra-sówka... ;-)))... IP: *.adsl.inetia.pl 08.03.15, 08:36
      ..."Dobrze zdany egzamin praktyczny..."... ?... bleee...

      ..."...Największą odpowiedzialność władzy publicznej szczebla lokalnego i regionalnego widzę we wspieraniu inicjatyw mieszkańców. Tłumienie ich powoduje często rozwój podstawowych wrogów współczesnego społeczeństwa: zorganizowanej przestępczości, fundamentalizmu, szowinizmu, populizmu i ekstremizmu. Ruchy obywatelskie w ramach kampanii wyborczej w 2014 roku oraz coraz częstsze referenda za odwołaniem prezydentów, burmistrzów i wójtów są spontaniczną odpowiedzią na brak zainteresowania władz samorządowych otwartym dialogiem z mieszkańcami... ... ...
      Stan zagospodarowania przestrzennego budzi wiele obaw, powiększa się chaos urbanizacyjny. Dobre plany zagospodarowania przestrzennego są najskuteczniejszym narzędziem przyciągania inwestycji, pobudzania aktywności budownictwa mieszkaniowego i generalnie tworzenia optymalnych warunków dla cywilizacyjnego rozwoju... ... ...

      biznes.pl/kraj/dobrze-zdany-egzamin-praktyczny/y6924
      ...bleee...

      ps.: ... kot-bleee...

      www.tekstowo.pl/piosenka,jerzy_polomski,cala_sala_spiewa_z_nami.html
    • Gość: bleee... ...już nic... IP: *.adsl.inetia.pl 12.03.15, 18:10
      ...nie napisze... Terry Pratchett nie żyje. Słynny brytyjski pisarz, twórca "Świata Dysku", miał 66 lat... bleee...

      kultura.gazeta.pl/kultura/1,114528,17561347,Terry_Pratchett_nie_zyje__Slynny_brytyjski_pisarz_.html#MT
      • Gość: bleee... Re: ...już nic... IP: *.adsl.inetia.pl 12.03.15, 18:26
        Terry Pratchett (28.IV.1948 – 12.III.2015)

        lehardi.wordpress.com/2015/03/12/terry-pratchett-28-iv-1948-12-iii-2015/

        ...bleee...
      • Gość: bleee... Re: ...już nic... IP: *.adsl.inetia.pl 12.03.15, 21:03
        ...T.P.: "Opowieści o wyobraźni zwykle bardzo irytują tych którzy są jej pozbawieni"... bleee...
      • Gość: bleee... Re: ...już nic... IP: *.adsl.inetia.pl 12.03.15, 23:42
        ...Jeśli wiedziałbym, że mogę umrzeć, żyłbym. Moje życie, moja śmierć, mój wybór...

        www.tvn24.pl/nie-zyje-terry-pratchett,523565,s.html
        ...bleee...
      • Gość: bleee... Re: ...już nic... IP: *.adsl.inetia.pl 12.03.15, 23:49
        ..."Wszyscy jego czytelnicy wiedzą, że "Świat Dysku" był jego sposobem na obśmiewanie świata. Robił to w sposób genialny, z wielkim talentem, ogromnym humorem i pomysłowością"... bleee...

        www.tvn24.pl/nie-zyje-terry-pratchett,523565,s.html
      • Gość: bleee... Re: ...już nic... IP: *.adsl.inetia.pl 12.03.15, 23:54

        TERRY PRATCHETT

        THE END.
    • smurfmadrala Co chcę czytać, proszę o propozycje 13.03.15, 09:03
      Prosze po podanie tytułu literackiego lub filmowego dzieła,
      w którym żydowscy autorzy pluja na swoje państwo, narodowość , religię,
      opisują własne zbrodnie pod sztandarem czerwonym, w imię marksizmu lub mordowania dla pienędzy.
      Intersuje mnie także samokrytyczna historia przestępstw i defraudacji bankowych.

      Chciałbym po porostu poznać twórczość żydowską zaangażowaną w odkrywanie prawdy.
      Czyli nauczyć sie od odwiecznych pouczaczy.
      • Gość: bleee... Re: Co chcę czytać, proszę o propozycje IP: *.adsl.inetia.pl 13.03.15, 11:24
        ...zacznij tutaj:

        ps-po.pl/pismo-swiete/stary-testament-2/

        ...potem:

        www.pedagogiczna.edu.pl/zestaw.htm

        ...bleee...
      • Gość: bleee... ...nie wszystek umrę... IP: *.adsl.inetia.pl 21.03.15, 22:47
        Zuzanna Ginczanka – „Non omnis moriar” [1942]

        magazynzapisz.wordpress.com/2014/03/09/zuzanna-ginczanka-non-omnis-moriar-1942/

        ... bleee...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka