Dodaj do ulubionych

Z bolącym gardłem do lekarza: Może przyjmie w p...

29.05.13, 11:02
Powiem Wam lepszy numer.
Zmieniłam adres zamieszkania i chciałam zapisać się do przychodni na Jutrzenki.
Pani w rejestracji powiedziała mi, że nie może mnie zapisać do przychodni bo mają i tak już dużo pacjentów. Jeśli naprawdę chcę "tu" należeć muszę porozmawiać z kierownikiem przychodni!!! "Miło" podziękowałam za taką opiekę i powiedziałam ze zgłoszę sprawę w NFZ.. Pani w rejestracji za mną wołała... baaardzo głośno... opieka medyczna ... czy to nie jest jakaś forma eutanazji?

Obserwuj wątek
    • blizbor666 Z bolącym gardłem do lekarza: Może przyjmie w p... 29.05.13, 11:10
      Jak to leciało? "Nie róbmy polityki..."
      • Gość: znafca systemu Re: Z bolącym gardłem do lekarza: Może przyjmie w IP: *.jmdi.pl 29.05.13, 15:42
        no i gardło przestało boleć sao - czyli lekarz nie był tej pani potrzebny. A przez takich, którzy chodzą do lekarzy bez sensu bo jest za darmo, naprawdę chorzy nie mogą się dostać. Sytuację natychmiast naprawiłoby wprowadzenie odpłatności za opiekę ambulatoryjną i zgłaszanie się do SORów - środki należy przesunąć na drogie leczenie ratujące życie. To skandal że finansuje się darmochę w POZ i sanatoria a nie ma pieniędzy na leczenie nowotworów.
    • bruford Re: Z bolącym gardłem do lekarza: Może przyjmie w 29.05.13, 11:10
      Cóż za porażająco demaskatorski artykuł : )


      Pani się nie dostała bo nie było miejsca :) Pani płaci składki NFZ-owi. Zapłacenie skadki nie oznacza się się ma służbę na każde skinienie. :)
      • qqbek I jeszcze to... 29.05.13, 11:42
        "Narodowy Fundusz Zdrowia poinformował nas za to, że sprawę wyjaśni, gdy pani Magda oficjalnie się poskarży. Kobiety gardło już nie boli. Skarżyć się nie zamierza."

        To tak - pomyje wylać na przychodnię w "Wybiórczej" można, ale oficjalnej skargi składać się nie chce?

        Ja przynajmniej (gdy raz wylałem na forum pomyje na bezmózgi jeżdżące po Lublinie oznakowanymi radiowozami) sprawę pociągnąłem do końca (po tym jak wielką aferę zrobił z tego faktu pan Adamaszek).
        • empi Re: I jeszcze to... 29.05.13, 11:48
          Ja przynajmniej (gdy raz wylałem na forum pomyje na bezmózgi jeżdżące po Lublinie oznakowanymi radiowozami) sprawę pociągnąłem do końca (po tym jak wielką aferę zrobił z tego faktu pan Adamaszek).
          no i co? :) Przeszła Ci już ochota na takie wybryki? :)
          pzdr.
          • qqbek Re: I jeszcze to... 29.05.13, 11:57
            empi napisał:

            > Przeszła Ci już ochota na takie wybryki? :)

            Szczerze mówiąc zakończenia (umorzenie postępowania z powodu niewykrycia sprawców - pomimo tego, że mieli [a przynajmniej śledczy twierdzili, że mieli] nagranie z kamery MultiBanku przy Żwirki i Wigury, które potwierdzało moją wersję wydarzeń) spodziewałem się od samego początku.
            Co do "takich wybryków" - kupię sobie w końcu rejestrator wideo do samochodu, to następnym razem zamiast opisywać na forum, wrzucę nagranie na YT i zwisa mi latanie z "zawiadomieniem o popełnieniu wykroczenia" a potem wezwania na przesłuchania w charakterze świadka (na popołudnie, 31 grudnia, tuż przed nocą sylwestrową).
            Sądziłem, że Policji zależało wtedy na wyjaśnieniu sprawy, myliłem się. Myślę jednak, że finał tej historii jest dla Policji i tak niekorzystny - w końcu stare porzekadło, że "ku.. ku..wie łba nie urwie" znalazło w niej swoje potwierdzenie. A nie chodziło o grubą sprawę, lecz jedynie o bardzo niebezpieczne wykroczenie (dla przypomnienia - ominięcie pojazdu, który zatrzymał się przed przejściem dla pieszych).

            Następnym razem wrzucę filmik i mam gdzieś ciąganie się po komisariatach - jak zechcą, to niech sami do mnie się pofatygują.
            GoPro staniały ostatnio, to będą mieli w HD i z dźwiękiem.
            > pzdr.

            Również pozdrawiam.
    • Gość: ryża małpa Re: Z bolącym gardłem do lekarza: Może przyjmie w IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.05.13, 11:56
      Byłam w identycznej sytuacji jak Pani Magda. Wkurzona przepisałam się najpierw do jednej przychodni, potem do drugiej. We wszystkich trzech do jakich należałam sytuacja była ta sama. Grypa kosztowała mnie trzy dni urlopu, bo tyle czekałam na wizytę lekarską a z gorączką nie byłam w stanie chodzić do pracy. Weszłam między numerkami dzięki litościwej rejestratorce i po pozwoleniu pani doktor.
      • Gość: gość Re: Z bolącym gardłem do lekarza: Może przyjmie w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.13, 12:11
        dokładnie !! NFZ nie ma co wyjaśniać, bo jest to rozwiązanie systemowe, u mnie sytuacja jest identyczna, zawsze trzeba czekać 3-4 dni na wizytę czy to zima czy to lato, trzeba bujać się do prywatnego i o to właśnie chodzi !!
        • Gość: ryża małpa Re: Z bolącym gardłem do lekarza: Może przyjmie w IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.05.13, 12:27
          Dodam, że numerki są blokowane przez osoby przewlekle chore, które przychodzą po badania, po leki itp. Osoby pracujące, generalnie zdrowe, w nagłych przypadkach ( typu grypa, przeziębienie , zatrucie) w przeciwieństwie do chorych przewlekle nie mogą czekać tydzień na wizytę u lekarza bomija się to z celem poza tym po prostu potrzebują zwolnienia do pracy. A może wystarczyłoby połowę numerków zarezerwować dla tych, co po leki,skierowanie, receptę...a połowę dla chorych z grypami wydawanych na bieżąco.
          • Gość: znafca systemu Re: Z bolącym gardłem do lekarza: Może przyjmie w IP: *.jmdi.pl 29.05.13, 15:45
            Bo nie powinno być w ogóle zwolnień z pracy poświadczanych przez lekarza. Pracownik chory kładzie się do łóżka, sięga po telefon i dzwoni do szefa że nie przyjdzie. Wystarczy określić maksymalną liczbę dni w roku takiego chorobowego i kolejki znikną.
            • hrabiaski Re: Z bolącym gardłem do lekarza: Może przyjmie w 29.05.13, 22:05
              ale wymyślił! normalnemu człowiekowi coś takiego nigdy by nie przyszło do głowy!
              ,,Geniusz" no i pewnie ma łeb! jak byk jaja!same żyły!
    • cham11 Z bolącym gardłem do lekarza: Może przyjmie w p... 29.05.13, 12:51
      za zapewnienie opieki ubezpieczonym odpowiada NFZ.
      skoro nie było miejsc, tzn, ze wszyscy lekarze pracują w maksymalnym, dozwolonym przepisami zakresie. to wina NFZ, ze nie potrafi zakontraktować i zapłacić świadczeniodawcom (przychodniom i lekarzom) tak, żeby wszyscy pacjenci byli zadowoleni.
      nie rozumiem, dlaczego w artykule wyjaśnień udzielają pracownicy przychodni a nie NFZ-u
      • Gość: po Re: Z bolącym gardłem do lekarza: Może przyjmie w IP: 212.182.35.* 29.05.13, 12:54
        przeciez tak jest wszędzie.lekarze reglamentują liczbę osób ,które przyjmują.numerki są wszedzie
        • cham11 Re: Z bolącym gardłem do lekarza: Może przyjmie w 29.05.13, 12:59
          Gość portalu: po napisał(a):

          > przeciez tak jest wszędzie.lekarze reglamentują liczbę osób ,które przyjmują.nu
          > merki są wszedzie

          bo NFZ im płaci za określona liczbę pacjentów na godzinę/dziennie/miesięcznie i rozlicza ze stosowania się do przepisów. NFZ prawie NIGDY NIE PŁACI ZA NADWYKONANIA!!!
          Czy jak w knajpie zapłacicie za dwie porcje to dostajecie trzy????
          • Gość: gość Re: Z bolącym gardłem do lekarza: Może przyjmie w IP: *.158.216.230.pat.umts.dynamic.t-mobile.pl 29.05.13, 14:56
            Jakie limity? Jakie nadwykonania? Czy nie rozumiecie artykułu? Ty chodzi o lekarza rodzinnego - a ten dostaje od NFZ kasę za każdego zapisanego pacjenta - niezależnie od tego, czy przyjdzie do niego, czy też nie.
    • cham11 Z bolącym gardłem do lekarza: Może przyjmie w p... 29.05.13, 12:55
      skoro uważacie, że wystarczy wam zabezpieczenie zdrowotne zapewniane przez NFZ, to od niego żądajcie realizacji waszych słusznych potrzeb i zachcianek.
      jak chcecie mieć lepszy standard - doubezpieczcie się lub szukajcie praktyk prywatnych.
      to jest RYNEK.

      czy jak kupicie bilet miesięczny na autobus, to też narzekacie, że to wina kierowcy, że nie mam miejsc? a może zazwyczaj domagacie się foteli lotniczych w komunikacji miejskiej i minibarku?
      • Gość: irek Re: Z bolącym gardłem do lekarza: Może przyjmie w IP: *.lublin.hypnet.pl 29.05.13, 13:26
        A ja proponuje 5 zł za każdą wizytę u lekarza rodzinnego i 7 zł u specjalisty płatne przy rejestracji, to nie będzie emerytów chodzących pogadać do "swojego doktora" co tydzień jak do sklepu i znajdą się numerki dla tych naprawę chorych. Sam pracuję i jeśli muszę leczę się i swoje dziecko prywatnie, bo szybciej i wbrew pozorom taniej (bo rano spóźnić się do pracy, aby wystać numerek, później zmarnować cały dzień pracy w kolejce, a na zwolnienie nie pójdę, bo o pracę trzeba dbać)
    • Gość: gość Re: Z bolącym gardłem do lekarza: Może przyjmie w IP: *.dynamic.chello.pl 29.05.13, 13:02
      Najlepiej kopa im zasadzić [Ferek Kiepski] by tak uczynił...my też możemy.
    • marzof10 nadmuchane zdarzenie 29.05.13, 17:46
      Pani Magda wyszła z założenia, że tylko ona jest chora i numerki mają na nią czekać w nieograniczonej ilości. Bo lekarz rodzinny ma przyjmować bez ograniczeń.
      Tak w ogóle czegóż to my sobie za te nasze składki nie życzymy....

      Ps. Myślę, że mimo iż już nie było numerków, to gdyby pani Magda zaszczyciła przychodnię swoja wizytą, to została by przyjęta. Tak przynajmniej jest w mojej przychodni, całkiem niedaleko od Radości..
      • Gość: as Re: nadmuchane zdarzenie IP: *.dynamic.chello.pl 29.05.13, 20:16
        Nikt nie umarł z powodu bólu gardła za.rana Pani pieniaczko Magdon !!!
        • hrabiaski Re: nadmuchane zdarzenie 30.05.13, 17:03
          Gość portalu: as napisał(a):

          > Nikt nie umarł z powodu bólu gardła za.rana Pani pieniaczko Magdon !!!
          >,,kogo nie boli,temu powoli!"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka