Dodaj do ulubionych

Serce mnie boli

03.10.26, 14:56
Zasięgnęłam porady u AI:
Obserwuj wątek
    • boggi_dan Re: Serce mnie boli 03.10.26, 17:57
      Być może nerwica.
      • boggi_dan Re: Serce mnie boli 03.10.26, 18:00
        Zrób EKG, ECHO serca oraz badania krwi (np. elektrolity, troponiny), aby upewnić się, że serca nie dotyka choroba somatyczna. Też sięgnełem do Al..
        • irsila Re: Serce mnie boli 03.10.26, 18:11
          boggi_dan napisał:

          > Zrób EKG, ECHO serca oraz badania krwi (np. elektrolity, troponiny), aby upewn
          > ić się, że serca nie dotyka choroba somatyczna. Też sięgnełem do Al..

          Robiłam te badania, w porządku są.
          Jedynie nadciśnienie mam, 3 leki biorę.
          • irsila Re: Serce mnie boli 03.10.26, 18:12
            Poza tym jesień, smutki przychodzą...
      • irsila Re: Serce mnie boli 03.10.26, 18:09
        Być może. Serce mam zdrowe. Boję się przyszłości.
        Znalazłam magne B6 i jakiś potas, herbatkę z melisy...
        • boggi_dan Re: Serce mnie boli 03.10.26, 19:31
          Jak serce zdrowe to warto się udać do psychologa.
          • irsila Re: Serce mnie boli 03.10.26, 20:44
            Dobrze, że nie do psychiatry mnie kierujesz big_grin
            Czasem lubię sobie na forum powariować,
            ale ogólnie, jestem całkiem zdrowa,
            czego i innym, życzę.

            Nie uznaję psychologów, to dla dzieci jest.
            • chybagupi Re: Serce mnie boli 03.10.26, 22:19
              irsila napisała:

              > Nie uznaję psychologów, to dla dzieci jest.

              Potwierdzam.
              Poza tym jeśli coś trochę boli, znaczy że żyjesz.
              Takie powiedzenie słyszałem, że jak człowieka po sześćdziątce nic nie boli, to znaczy że umarł.
              • irsila Re: Serce mnie boli 04.10.26, 09:32
                Psycholog niżej stoi, od kardiologa, jeśli o serce chodzi.
                w jakichś drobnych sprawach, może coś radzić.
                dwa razy w życiu, kontakt z nim miałam,
                raz w szpitalu, kiedy po wypadku byłam,
                jakieś ogólne bzdety gadała, stojac nade mna.

                Wcześniej, po kolonoskopii, kiedy nic nie znaleźli a ja bóle miałam
                i mnie do niego skierowano, czy urojeń nie mam i choroby sobie nie wmawiam.
                Hipochondrią to się zwie, chory z urojenia?
                Był to dla mnie czas menopauzy.
                Okazało się, że to mięśniaki mnie bolały,
                które w końcu sie wchłonęły
                i spod skalpela uciekłam.
                Jakieś testy mi robiła na psychę i intelektbig_grin
                Wczoraj tak było w południe:
                184 80 66
                a dziś przed chwilą 153 74 67
                jeśli o ciśnienie chodzi.

                Czyli odpoczynek dobrze mi robi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka