Dodaj do ulubionych

Inne Brzmienia po raz pierwszy w kryzysie. Zmia...

08.07.13, 23:56
odnosze wrażenie, ze punktem odniesienia dla dywagacji autora artykułu g,lównie jest bregovic....czy autor zna innych wykonawców czy po rprostu tak bardzo lubi bregovica ?
Obserwuj wątek
    • zubelz Re: Inne Brzmienia po raz pierwszy w kryzysie. Zm 09.07.13, 00:28
      Daję sobie głowę uciąć, że o 100% było by więcej ludzi na tych "koncertach", gdy by odbywały się one na błoniach pod zamkiem a nie w "studni i piekarniku" jakim jest Rynek Starego Miasta. Gorąco i ciasnota!!!.Podświetlili tą stodołę na środku Rynku i jedną kamienicę?. To ma być oprawa koncertu?. Wystarczyło przenieść całą imprezę na błonia i było by luźniej i przyjemniej. Nikt nie stał by na gorącym bruku, lecz z przyjemnością usiadł by na trawie. Popatrzył na odpowiednio podświetlone SM i zamek a tu co?. Jak co roku. Gorąco, ścisk i nie ma gdzie usiąść.(No są jeszcze ogródki piwne). Chyba to tylko dla ich właścicieli jest ta impreza.
      Co do repertuaru do wolę przemilczeć.
    • Gość: lbn Re: Inne Brzmienia po raz pierwszy w kryzysie. Zm IP: *.ip.netia.com.pl 09.07.13, 08:39
      o tym festivalu nikt w Polsce nie wie.....
      ludzi przyciagają tzw gwiady a na tym festivalu takich brak...
      innne brzmienia powiniino byc podzielone na etapy i powinno zapraszacć też artystów" nie niszowych" ale uznanych na rynku i grających dobrą muzykę,choć nie wyobrażam sobie np Rammstain grających na lubelskim Rynku choć miejsce i na taki zespół powinno się znaleźć w Lublinie....

      ale takie cuda to tylko w Gdyni
      • kainel.kemezrp no jest cheć by IB przejąc jak widzę 09.07.13, 09:34
        ale kurdę nie lepiej by patafiany tekturowe jednak choć na te kilka dni jechały do tejh Gdyni i dały Lublinu odpocząć?
        moim zdaniem lepiej
    • czytacz.1 Inne Brzmienia po raz pierwszy w kryzysie. Zmia... 09.07.13, 09:09
      Autor nie rozumie tego festiwalu, byłem na nim i bawiłem się super, ten festiwal NIE JEST DLA GWIAZD, mnie osobiscie GOWNO interesują wielkie gwiazdy, gdyby grały to bym na ten festiwal nie chodził co roku. Co roku oglądam ten festiwal bo grają tu mało zane kapele z całego świata.
      I WŁAŚNIE OTO TU CHODZI.
      • kainel.kemezrp Inne Brzmienia a nie Znane i Lubiane 09.07.13, 09:29
        ale trudno oczekiwać by takie rzeczy rozumiał ktoś kto pracuje w Gazecie
    • kainel.kemezrp Inne Brzmienia to nie tandetny Opener 09.07.13, 09:27
      już o tym pisałem
      wiadomo że jest dziś moda na disco alternatywisko to się zna a lubi się to co się zna
      dlatego właśnie Kowalewicz lubi Pietrasiewicza czy innego lokalnego patafiana mimo że byle dziad czestochowski ma wyższy poziom artystyczny...
      ...
      w imprezach masowych liczy się ludyczność - siermiega ale w rytm
      czyli disco polo Bregowicz czy wszystko co oferuje Opener
      ale takich imprez typu łupu cupu jest na pęczki
      od Bychawy po Gdynię - wszędzie to samo - prosto i w rytm ;-)
      ...
      IB to co innego
      to po prostu nie impreza dla Kowalewicza
      Kowalewicz niech jedzie do Bychawy na disco polo albo do gdyni na to samo tylko z Heinekenem
      a IB niech trzymają poziom
      po cholerę kolejna tekturowa impreza?
      dla jednego Kowalewicza?
      jemu niech wystarczą bębenki z tektury - jest rytm a jemu nic ponad to nie trza
      pzdr.
      • Gość: szczypr Re: Inne Brzmienia to nie tandetny Opener IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.13, 11:27
        Disco polo wg kainel.kemezrp:
        Penderecki, Cave, Pearl Jam, Prince, Primus, New Order, Archive itd...
        Aaa, jeszcze Tinariwen, który grał również na Innych Brzmieniach w czasach świetności tego festiwalu, za Olszówki.
        • kainel.kemezrp oczywiście ;-) 09.07.13, 12:18
          wszystko to disco polo - osłuchane i samopowielajace się
          może jakbym ze 3 lata nie słuchał trójki to bym pojechał i na Openera
          ale słuchałem więc po co miałbym męczyć tę bułę
          ...
          a poza tym - podstawowa rzecz to nie oddać IB animatorom bo go wykończą
          zagejują na śmierć
          ot co
          ...
          Tinariwen? cóż Opener jaet 100 lat za IB - przecie to pisałem
          pzdr.
          • Gość: L Re: oczywiście ;-) IP: *.nplay.net.pl 10.07.13, 13:24
            "cóż Opener jaet 100 lat za IB - przecie to pisałem" - to jest troll, czy komentarz na poważnie?
            • kainel.kemezrp taki żart na poważnie 11.07.13, 15:40
              wiadomo że Opener to nudy dla podstarzałych pseudobuntowników
              taki taniec na lodzie ze śpiewem
              ot co...
      • kainel.kemezrp oczywiście jest miejsce na wszystko pod niebem 09.07.13, 09:52
        Festiwal w Bychawie czy Opener niech będą - wszystko jest wszak dla ludzi
        ale chyba nie wszystko musi być takie samo
        ...
        pisałem że IB pzr Openerze to jak stary Jarocin przy festiwalu piosenki radzieckiej
        wiadomo nie kazdty lubi jarocin
        niektórzy wola gejobongo ale czy gejobongo musi być wszędzie?
        ...
        kiedy żył jeszcze Olszówka - zaprosił na IB Gabę Kulkę i ona tak śpiewała:

        Kowalewicz nie rozumie?
        kolano mu nie lata?
        ;-)
    • krolmaciej1 Inne Brzmienia po raz pierwszy w kryzysie. Zmia... 09.07.13, 09:51
      Szanowny autor tekstu, zna dwie recepty na poprawę Innych Brzmień?
      Z tekstu jasno wynika, że ma swoją listę oraz chętnie zobaczyłby tych artystów jedynie przez godzinę zamiast dwóch w innym miejscu... Trochę mało, osobiście uważam to bardziej za krytykanctwo niż konstruktywną krytykę bardzo udanego festiwalu.
      Z radością patrzyłem na ludzi, którzy przyszli cieszyć się muzyką, młodych , malutkich i starszych. Stare miasto tętniło życiem i to co zapamiętałem, to widok starówki i strefy koncertu gdzie jest ciasno. Oczywiście, na koncerty żaków, przyszło zdecydowanie więcej ludzi... którzy już wyjechali na wakacje.

      "Zagrali za to inni i... zrobiło się trochę dziwnie" .
      Byłem na Innych Brzmieniach po raz czwarty z rzędu, i to co mogę powiedzieć, to właśnie formuła, żeby zaprosić gości, których niezwykle trudno zobaczyć w Polsce gdzie indziej jest największym atutem (przypomnę autorowi tekstu, że tak właśnie zaczynał OFF Festiwal)
      W moim odczuciu, największym problemem jest pewien marazm lublinian. Wystarczy przyjść na Most Kultury, na darmowe przecież koncerty, żeby zobaczyć 100 może 150 osób, , a to na 350tyś mieszkańców Lublina jest śladową ilością, festiwal Sąsiedzi na który trzeba było zdobyć wejściówkę... niestety były jeszcze wolne miejsca, a dla ludzi którzy nie mieli zaproszeń i tak znalazłoby się miejsce... (miałem 2 wejściówki a byłem na 5 spektaklach).
      TRZEBA CHCIEĆ... a to jest największy problem, naszych kolegów i koleżanek, którzy chcieliby dostać osobiste zaproszenie na jakieś wydarzenie kulturalne... a najczęstszy komentarz dotyczący imprez jest taki: "szkoda, że nie wiedziałem, dopiero w telewizji pokazali, że coś było..." - to już wiem jak spędza czas...
      Ja poszedłem na festiwal z myślą "Będzie mi się podobać".
      Z pozdrowieniami dla niezadowolonego autora tekstu.
      • kainel.kemezrp Z radością patrzyłem na ludzi, którzy przyszli ... 09.07.13, 10:01
        no ten feeling jest ...
        jak heroina ;-)
        ...
        nie zwalaj jednak na lublinian
        mierność tego co robią tutejsi mostowi nie obciąża nikogo poz nimi samymi
        to jest po prostu do dupy i dlatego nawet ja za darmo to nikt nie przyjdzie
        bo jest do niczego
        ...
        piszesz tekturaku " Ja poszedłem na festiwal z myślą "Będzie mi się podobać"."
        ja pie... to przecie jeszcze gorzej niż Kowalewicz
        nie o to idzie by cierpieć i udawać że fajnie
        nie rozumisz?
        o to idzie by sie bawić
        tyle że nie kazdy lubi żenadę
        np taką:
        • Gość: horkrus Re: Z radością patrzyłem na ludzi, którzy przyszl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.13, 10:09
          piszesz tekturaku " Ja poszedłem na festiwal z myślą "Będzie mi się podobać"."
          ja pie... to przecie jeszcze gorzej niż Kowalewicz
          nie o to idzie by cierpieć i udawać że fajnie
          nie rozumisz?


          Dlaczego od razu zaczynasz obrażac swojego interlokutora?
          Poszedł na festiwal nastawiony pozytywnie - to źle? zawsze musisz sie do czegoś przypieprzyć.
          Dla samego przypieprzania.
          • kainel.kemezrp obrazę trzeba umieć zrozumieć by sie obrazić 09.07.13, 10:17
            pozytywne nastawienie?
            ja pie... ...
            ...
            swego czasu wasz główny horkruks wymalował ścianę domu smutnymi krasnalami i pie...ął w centrum hasło "jest super"
            jak zwykle u tego typa był to plagiat i kalkomania
            ale oryginał bardzo celnie pokazuje jaki to jest ten optymizm o którym ty piszesz

            ...
            interlokutor to jest sanowczo zbyt wiele powiedziane horkruksie
            a i owszem przypieprzyć lubię szczególnie gdy jaki horkruks sobie zasłuzy
            czyli zawsze mam okazję
            rozumisz?
            • Gość: horkrus Re: obrazę trzeba umieć zrozumieć by sie obrazić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.13, 10:32
              ten optymizm o którym ty pisze
              > sz


              Rozumiem.
              Według Ciebie trzeba iśc na imprezę z myślą "Ale będzie chu*owo".
              To jest najbardziej waściwa dla Ciebie postawa
              :)
              • kainel.kemezrp Chuj zawsze idzie przodem 09.07.13, 10:37
                ja myślę że najlepiej iść z oczekiwaniem jakimś a nie z gotowym odczuciem w plastikowej reklamówce, które się założy na grzbiet po odbebnieniu uczestnictwa
                • kainel.kemezrp Kowalewicz ma szansę jedna na sto ale ma 09.07.13, 10:50
                  on myślał że będzie super i sie rozczarował ba nawet napisał czemu - nie było Bregowicza
                  ale ziarenko tego że nie tylko Bregowicz na tym świecie jest w tym Kowalewiczu się znalazło
                  może coś z tego wyrośnie
                  pewnie nie pewnie Kowalewicz z tym kałasznikowem jako muzyczną mona lisą zostanie do końca swych dni
                  ale szansę nabył
                  ...
                  co jednak powiedzieć o kimś kto zaplanował że mu is spodoba i plan ten wykonał
                  czy wystarczy powiedzieć że to horkruks
                  oto jest pytanie
                  pzdr.
          • kainel.kemezrp Magia po mordach bicia 09.07.13, 10:35
            najgorsze co może być to wazelina
            a najgorsza z wazelin to wazelina zaplanowana
            ...
            jakiś przykład podam może
            o była wystawa niegdyś Kaśki Hołdy (Kaszką Chłodną ją sobie roboczo nazywam)
            kobieta robi rzeczy ciekawe co w lublinie wcale nie jest częste
            a w środowisko w którym tkwi Kaszka jest wręcz wyjątkiem
            no w każdym razie była ta wystawa i tekturaki zaplanowały sobie ze musi ona wywołac kontrowersje i opór
            i ja pie... ziera mi się ja sobie to przypomniam
            same te gnoje wysmarowały anonimowy protest
            czujesz żenadę tekturaku
            ...
            to było topienie w wazelinie i tak juz Chłodnej Kaszki
            ...
            to już lepiej jak Kowalewicz pisze że on nie zna tych ludzi i chciałby Justina Bibera
            Kowalewicz cóż trudno - jest krytykiem na miarę Lublina widać
            zawsze jednak jest okazja by sie werbalnie po mordach bić
            by sztuka budziła emocje
            by nie pisać zaplanowanych anonimów
            czasisz o co mi kaman?
            Szymon czy ty czaisz cokolwiek?
            pzdr.
        • Gość: bosman leniaku, jesteś wielki! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.07.13, 14:26
          obejrzałem i wysłuchałem tego bekania i pierdzenia na moście, i powziąłem postanowienie: "biere sie za muzykie". A co kurnia! Jak się sprężę to wyduszę takie beki z mojego kompa i starego ZK 240. I będę lepszy!
          Pa-ra-no-ja!!!
          No i te powalające tłumy widzów. Dobrze, że kamerzysta dopchał się do namiotu "artystów" :-)))
          • kainel.kemezrp Re: leniaku, jesteś wielki! 11.07.13, 15:43
            ba ;-)
            • schyderca Re: leniaku, jesteś wielki! 11.07.13, 15:59
              kainel.kemezrp napisał:

              > ba ;-)

              E tam wielki ;) metr 80 w kapeluszu ;)
    • emzaprawa Inne Brzmienia po raz pierwszy w kryzysie. Zmia... 09.07.13, 11:17
      Byłem w sobotę, fajny koncert, dobre nagłośnienie i atmosfera. Kierunek słuszny, żadnego kryzysu nie widziałem. Na Madonnę do Wawy na Narodowy, jak Mucha znów za sponsoruje.
    • schyderca Re: Inne Brzmienia po raz pierwszy w kryzysie. Zm 09.07.13, 11:49
      A ja się nie zgadzam!!!!! To mają być Inne Brzmienia a nie Taka-Sama-Papka-Jak-Na-Każdym-Innym-"Festiwalu". Było mało ludzi? Nic dziwnego, o IB informowały tylko lubelskie media. Media "ogólnopolskie" zachwycały się odbywającymi się w tym samym czasie Oppenerem i poznańską Maltą...
      • schyderca PS. 09.07.13, 11:52
        Gdyby w czasie, kiedy wybierałem się smażyć ja... tzn się nad wodą, a szef(owa) kazał(a) mi iść na imprezę, na której będzie muzyka, której nie znam i raczej nie lubię, też bym później tryskał żółcią...
        • kainel.kemezrp a może to tekst ironiczny ;-) 09.07.13, 12:09
          weźmy taki zarzut że podobało się Voo Voo
          jak dla mnie oczywiście Waglewski świeci wystarczająco
          nie trzeba mi gwiazd świecącychch bardziej niż grających
          taki meteor jak WW cakiem mi wystarczy za całą galaktykę openerową ten jeden

          z rzeczy znanych do bólu jest w teledysku Koziara zresztą
          od którego na IB się akurat odpoczywa szczęśliwie co tez jest wartością w sobie
          ...
          propos zaś żółci szyderco ja tam tryskam bez przymusu ;-)
          ot dla przyjemności samej tryskania
          ...
          ale może to tekst ironiczny?
          • schyderca Re: a może to tekst ironiczny ;-) 09.07.13, 12:24
            Jeśli chodzi o Voo Voo to niezbyt mi się podoba. Wagiel do przystojniaków nie należy, Mateo też. Bryndal? Urodą nie grzeszy. Jedynie na Karimie można zawiesić oko (sic!) Ale za to ich muzyka jest dla mnie rewelacyjna. Zwłaszcza ta grana na żywo. Dziesiątki razy byłem na Voo Voo - koncertach i nigdy się nie zawiodłem. A jeśli chodzi o IB - tylko rok temu nie byłem. A chodzę zawsze z ciekawości, żeby usłyszeć coś nowego, czego jeszcze nie słyszałem. I zawsze zostawałem do końca. Tym razem nie byłem na piątkowym koncercie. Trochę tego żałuję, no ale - siła wyższa.
    • wojteczek.1 Inne Brzmienia po raz pierwszy w kryzysie. Zmia... 09.07.13, 11:57
      artykul na zasadzie "mi sie ......... nie podobal, bo wole ........" moze napisac chyba kazdy Panie Redaktorze - znizanie sie do poziomu "dyskusji" na temat gustow chyba nie przystoi profesjonaliście.
      • Gość: niemamoń Re: Inne Brzmienia po raz pierwszy w kryzysie. Zm IP: *.opera-mini.net 09.07.13, 19:51
        To ktoś jeszcze słucha Bregovica?tego disco polo folku dawało się słuchać w latach 90tych,ale nie teraz!
        • schyderca Re: Inne Brzmienia po raz pierwszy w kryzysie. Zm 10.07.13, 09:41
          Gość portalu: niemamoń napisał(a):

          > To ktoś jeszcze słucha Bregovica?tego disco polo folku dawało się słuchać w lat
          > ach 90tych,ale nie teraz!

          Tak. Jak widać redakcja GwL
    • tklublin Teksty w Gazecie (nie) po raz pierwszy w kryzysie 10.07.13, 13:02
      "Regularnie podkreślamy też, że nasz festiwal konkuruje z największymi letnimi wydarzeniami organizowanymi w Polsce."

      No i to jest podstawowy błąd, na którym budujecie dość bzdurne opinie - IB to zupełnie inna bajka, lokalna impreza, bez gwiazd, za to z ręcznie wybranymi artystami na wysokim poziomie. Z tego co wiem nigdy nie było aspiracji do "konkurowania", więc porównania i marzenia o sławach są nietrafione. Wolę być zaskoczony czymś świeżym co roku, niż odgrzewanym od tylu lat (Bregovic) kotletem... Dobra robota IB, tak trzymać!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka