butters.0 Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie k... 12.09.13, 18:40 Dokładnie. POpieram stanowisko autora. Nie po to płacę, aby ktoś mial mnie na egzaminie krytykować! Odpowiedz Link Zgłoś
kaszmirowyszal Re: Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie 12.09.13, 18:43 Za co płacisz?? chyba za poprawki... Egzamin to egzamin i wyobraź sobie,że komisja ma święte prawo zadać Ci pytanie Odpowiedz Link Zgłoś
butters.0 Re: Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie 12.09.13, 18:46 Absolutnie Komisja nie ma prawa mi zadawać żadnego pytania, co najwyżej ma prawo mnie wysłuchać i obowiązek wydania 5 z automatu! Mojemu prawu do 5, odpowiada ich obowiązek do jej wydania. Mojemu prawu do studiowania i melanżowania odpowiada ich prawo do żądania ode mnie kilku tysięcy za rok !!! Odpowiedz Link Zgłoś
kaszmirowyszal Re: Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie 12.09.13, 18:53 :) rozbawiłeś mnie :) dzięki,tego mi było trzeba po ciężkim tygodniu. Pozdrawiam,melanż czas zacząć,przecież już czwartek ;p Odpowiedz Link Zgłoś
butters.0 Re: Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie 12.09.13, 18:56 ;) na studiach nie rozróżnia się dnia powszedniego i weekendu. Zawsze jest pora na lody koral ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zaciekawiony Re: Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.13, 22:14 takimi żarcikami sypałeś w czasie studiów ..widać ,że politechnika xD Odpowiedz Link Zgłoś
butters.0 Re: Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie 12.09.13, 22:31 politechnika? proszę ciebie, szanujmy sie ;p Odpowiedz Link Zgłoś
nomegusta Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie k... 12.09.13, 18:44 dobrze że tylko wstrząśniety, szkoda że nie zmieszany... witamy w świecie gdzie wyrocznią jest liczba lajków przy słitaśnej foci na fejsie... Odpowiedz Link Zgłoś
topiramax Wstrząśnięty - nie zmieszany? 12.09.13, 18:46 Nie do wiary. Aż dziw, że sam napisał tę pracę;) Odpowiedz Link Zgłoś
ami_lii Re: Wstrząśnięty - nie zmieszany? 12.09.13, 19:26 Jesteś tego pewien? Bo ja podejrzewam że student pracę po prostu kupił i nawet nie wysilił się by zajrzeć do bibliografii. Stąd to oburzenie że komisja mu pytania zadawała... Odpowiedz Link Zgłoś
stasieczek5 Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie k... 12.09.13, 18:47 Nazwisko ! Nazwisko ! Nazwisko ! i inne dane tego "magistra" oraz zdjęcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magdalena Re: Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie IP: *.adsl2.static.versatel.nl 12.09.13, 18:57 Owszem obrona powinna byc wyzwaniem dla studenta. Ale to, ze pracownicy uczelni okropnie traktuja studentow jest w Polsce norma i ktos powinien wreszcie na to zwrocic uwage. Do tego te zascinakowe, zalosne zwyczaje- to, ze nadal od (biednego) studenta wymaga sie zeby przyniols komisji ciasteczka i kwiaty to jakas paranoja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ninurta Re: Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie IP: *.dynamic.chello.pl 12.09.13, 21:39 metodą na to jest zrzuta między zdającymi na większy bukiet/ alkohol/ cokolwiek. nie wierzę, że ktoś nie jest w stanie wybulić 20 zeta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szef Re: Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.13, 09:07 Z kolegami na obronie inżynierki nawet kawy nie postawiliśmy :P Ale u informatyków to był taki zwyczaj że komisja nie ma szans na cokolwiek liczyć :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dede Re: Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie IP: *.dynamic.chello.pl 13.09.13, 19:46 20 zeta? HAHA! W tym miesiącu bronię licencjatu. Na same opłaty rekrutacyjne, dyplomy i zdjęcia wydałam już ponad 200zł. Trzeba jeszcze wydrukować i oprawić pracę w kilku egzemplarzach. To wszystko to sporo... Poczęstunków się u nas na wydziale nie praktykuje. Mimo wszystko chcę kupić mojej promotorce jakiś miły prezent, aby podziękować jej za zaangażowanie i pomoc w pisaniu pracy. Co do studenta... Błagam... Bądźmy dorośli. Egzamin to egzamin. Nie wyobrażam sobie jak można mieć pretensje do kogoś, kto sprawdza stan wiedzy na egzaminie dyplomowym. Może bohater "artykułu" gadał już takie głupoty, że jedna z recenzentek nie była w stanie już dłużej słuchać bełkotu nieprzygotowanego chłopczyka? A może to był tego dnia kolejny broniący się "geniusz"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mo Re: Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie IP: *.nplay.net.pl 17.09.13, 09:05 ja pierdzielę obrona pracy dyplomowej to nie prezentacja nabytej wiedzy, w praktyce a skolenie o przyjęcie do elity upżywilejownej, w reformach wylane dziecko z kąpieli nie każdy musi być inżynierm czy magistrem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matma Wprowadzić pisemne egzaminy dyplomowe przed obroną IP: *.dynamic.chello.pl 12.09.13, 18:59 jak to ma miejsce na UWr. Zanim student przystąpi do ustnej obrony musi przejść przez tzw. pisemny egzamin magisterski sprawdzający wiedzę z całości studiów... www.math.uni.wroc.pl/egzmgr/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzejb Re: Wprowadzić pisemne egzaminy dyplomowe przed o IP: *.warszawa.vectranet.pl 15.09.13, 15:39 Na PW na wydziale Inżynieri Produkcji jest jeszcze ciekawiej. Pytania z zakresu całych studiów są podczas obrony. Nie wystarczy tylko napisać "magisterkę" lub "inżynierkę" i przygotować się z zakresu tematycznego tej pracy. Trzeba być przygotowanym na pytania z zakresu całych studiów. Np. jeśli praca jest z przetwórstwa tworzyw sztucznych to pojawiają się pytania z wytrzymałości materiałów. Można zapomnieć o puli przygotowanych np. 100 pytań. Na takiej obronie to dopiero jest jazda! Odpowiedz Link Zgłoś
gm0711 Wstydu nie ma? 12.09.13, 19:03 Nie wstyd mu pisać te bezsensowne żale do gazety? Ciekawe ilu studentów myśli podobnie jak on.. ------ www.liderpracy.pl/praca/listaofert Odpowiedz Link Zgłoś
gandan-10 Re: Wstydu nie ma? 12.09.13, 20:05 gm0711 napisał: > Nie wstyd mu pisać te bezsensowne żale do gazety? > Ciekawe ilu studentów myśli podobnie jak on.. > > ------ > www.liderpracy.pl/praca/listaofert Nie pomoge wschodniej glupocie,maja ja w w swym pochodzeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
amirez Student Politechniki K... mać 12.09.13, 19:04 Bez urazy, ale ten baran mianujący się "studentem" nie powinien oglądać murów uczelni nawet w ramach wycieczki szkolnej w liceum! To kolejny przykład upadku szkół wyższych, braku dyscypliny i "nadawania" na siłę każdemu półgłówkowi tytułu mgr! Odpowiedz Link Zgłoś
imie_jaszczomp Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie k... 12.09.13, 19:07 Moja obrona pracy magisterskiej to był egzamin całą gębą, a o żadnej puli pytań nikt nie słyszał. No, ale było to rok 1988. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hania Re: Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 12.09.13, 19:17 Broniłam się w 1999 (również na polibudzie, ale nie lubelskiej) i żadnej puli pytań nie było. Jedynie promotor pozwolił się przygotować z dowolnie wybranego tematu. Wybrałam zagadnienie, z którego wcześniej zdawałam u niego egzamin. Zaznaczam: zagadnienie, nie konkretne pytanie. Pytanie zadał ogólne, mogłam gadać pół godziny. Komisja była sympatyczna i pozytywnie nastawiona, ale padały pytania z przedmiotów, które miałam np na II roku. Obrona nie była prosta, bo szczegółowo wnikali w mój projekt. Ale to ja go policzyłam i to ja kreśliłam rysunki, więc spokojnie się obroniłam, chociaż stres był. Egzamin dyplomowy wspominam bardzo miło i jestem dumna, że mogłam go zdać, a nie odbębnić. Odpowiedz Link Zgłoś
synanki Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie k... 12.09.13, 19:09 nie wróżę mu kariery na kasie w Biedronce... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Re: Przestań IP: *.wroclaw.vectranet.pl 12.09.13, 19:12 Tekst prawdopodobnie zmyślony aby tylko przyciągnąć uwagę czytelników. Niestety nabrałem się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zeriba Re: Przestań IP: *.dynamic.chello.pl 12.09.13, 22:44 Tekst może autentyczny, może ubarwiony ... Przywołane nazwiska autentyczne. Problem jest szerszy jak naświetlają to niektóre komentarze. W pewnym momencie w pogoni za odsetkiem obywateli z wyższym wykształceniem przestano zwracać uwagę na jakość kandydatów, studentów ale też i procesu kształcenia na uczelniach. Przez ostatnie powiedzmy 10 lat na wiele grup studenckich rocznie spotkałem kilku samodzielnie myślących studentów ... Niestety tylko kilku. Kiedyś np w mojej grupie było ich blisko 50%. To pierwsza część odpowiedzi. Druga jest taka, że jeśli student przetrwał 3 lata lub 3+2 lata skompletował egzaminy zaliczenia, punkty ECTS i napisał pracę jak można się domyślać dobrze ocenioną ... To nie powinno się zamieniać egzaminu dyplomowego, w skrócony dokształt, czy też jakiś superegzamin z całego programu studiów. Nie mówię, że nie pytać PYTAĆ NALEŻY pod warunkiem, że pytający wie o co pyta tzn. zna obszar, którego praca, metody lub konkluzje dotyczą. Niestety (nie odnosząc się do opisanego przypadku) często bywa, że członkowie komisji prezentują umiarkowany poziom zarówno wiedzy jak i kultury. Reasumując prawda leży zawsze tam gdzie leży. ... Jak powiedział klasyk a my zmierzamy nieuchronnie ku Europie opartej na niewiedzy, gdzie nareszcie będziemy mogli zająć poczesne miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ms Re: Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie IP: *.dynamic.chello.pl 12.09.13, 19:13 Mnie też pierwsze słowo jakie przyszło do głowy to "palant". Ale spoko, życie mu zaraz poustawia priorytety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kfbhksb Re: Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie IP: *.net-serwis.pl 12.09.13, 19:15 Jestem studentką i jest mi wstyd za tego gościa! Ludzie będą myśleć, że student to leniwy darmozjad, któremu wszytsko się należy. Akurat jestem przed obroną i NIE MA ŻADNEJ PULI PYTAŃ, BĘDĘ WYPYTYWANA Z CAŁEGO PROGRAMU STUDIÓW ORAZ TO CZY SAMODZIELNIE NAPISAŁAM PRACĘ BĘDZIE WERYFIKOWANE PODCZAS OBRONY. I wcale nie uważam, że to zły system, choć wiem że będzie ciężko. Odpowiedz Link Zgłoś
bombadilwlocie Czy kogoś dziwi, że wśród absolwentów wyższych 12.09.13, 19:17 uczelni jest wysokie bezrobocie? Odpowiedz Link Zgłoś
carmel85 Student Politechniki wstrząśnięty 12.09.13, 19:21 Oto jak będzie wyglądał kolejny mail od szacownego Pana D. "Szanowna redakcjo gazeta.pl, po zakończeniu studiów na PL, znalazłem swoją pierwszą pracę i jestem wstrząśnięty. Pierwszego dnia przyszedł jakiś człowiek, kazał się tytułować kierownikiem, i o zgrozo, pracować! Wyobrażacie to sobie? PRACOWAĆ już pierwszego dnia. Skandal co się z tym krajem dzieje..." Odpowiedz Link Zgłoś
kurnadziad No proszę, jaką mamy "wykształconą" młodzież :-0 12.09.13, 19:24 przecież ten chłopak to chyba jakiś debil? Widać od razu, że to dzieciak wyhodowany na testach i w ogóle nie nauczony myślenia ani odpowiedzialności. Dziecinada. Nikt nigdy niczego od niego nie wymagał. No, bucuś. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszaniec-zopola To chyba jakaś zgrywa, nie wierzę 12.09.13, 19:28 Na obronie pracy dyplomowej aspirant na licencjata, magistra czy doktora powinien być szczegółowo wypytany o szczegóły pracy dyplomowej. Komisja, powinna wchodzić w polemikę z aspirantem, zadawać bardzo szczegółowe pytania. Wszystko to ma na celu zweryfikowanie czy praca była wykonana samodzielnie. Ponadto aspirant powinien być przepytany z tematów związanych z pracą dyplomową oraz z kierunkowymi dyscyplinami studiów w celu zweryfikowania poziomu wiedzy fachowej aspiranta. Obrona pracy powinna być dostępna publicznie i publiczność też powinna mieć możliwość zadawania pytań, nie wprost, ale poprzez zgłoszenie do komisji. Myślę, że każdy aspirant do dyplomu to rozumie i nie bardzo wierzę w autentyczność tego listu. Jeśli jednak jest autentyczny, to mogę powiedzieć, że bezczelność i nieprzyzwoitość tego młodego człowieka sięgnęły niespotykanych przeze mnie dotąd wyżyn. Odpowiedz Link Zgłoś
eurotram Nieźle się ubawiłem... 12.09.13, 19:30 Podczas mojej obrony (niemal dekadę temu) miałem dostać 3 pytania (o czym wiedziałem miesiące wcześniej): jedno z pracy,drugie z zestawu 50 pytań (ten zestaw też mieliśmy wcześniej podany) i trzecie "z całości studiów". W tym kontekście właśnie pytanie z pracy wydaje mi się tym najłatwiejszym,na którym student ma największą szansę nabić sobie punktów,bo chyba swoją pracę zna od podszewki i pełna odpowiedź na nie (w prypadku takiego zestawu jak u mnie) praktycznie zapewnia udaną obronę... i w tym sensie obrona to prawie formalność.Bo jak student nie zna swojej pracy,to z czym do ludzi...? Odpowiedz Link Zgłoś
folkatka Re: Nieźle się ubawiłem... 12.09.13, 19:43 I dla mnie, w pierwszej chwili, trudno było uwierzyć w autentyczność tego listu. Ale mam znajomych, pracujacych na uczelniach i prowadzacych zajecia ze studentami - i wiele od nich slyszałam na temat obecnego poziomu intelektualnego wielu obecnie studiujących, ich rozczeniowosci i wielkiego mniemania o sobie. Tak wiec list może być jak najbardziej prawdziwy. Dodam tylko tyle, że w jednym się mogę zgodzic - jezli rzeczywiscie komisja byla nieprzyjemna, to chłopak ma rację. Generalnie, traktowanie studentow "per noga' jest jedną z gorszych rzeczy na polskich uczelniach wyzszych. Chociaz, z drugiej strony - wcale sie nie dziwie, ze komisja mogła się wkurzyc, majac przed sobą takiego blazna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cehaem Re: Nieźle się ubawiłem... IP: *.bb.sky.com 12.09.13, 20:28 Prawda lezy gdzies po srodku. Moze sam student nie byl zbyt bystry, ale obrona decyduje o zbyt wielu rzeczach. Osobiscie znam przypadek, w ktorym recenzent pracy na obronie zrobil doslownie wszystko, zeby student nie dostal oceny bdb. Wszystko po to, aby utorowac droge swemu podopiecznemu do studiow doktoranckich. Odpowiedz Link Zgłoś
pawelekok Re: Nieźle się ubawiłem... 12.09.13, 20:58 Nie pie... Taki cienias jak autor tego listu mógł się ocierać między tróją a dwóją i w żaden sposób nie mógł zagrozić faworyzowanemu czwórkowiczowi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cehaem Re: Nieźle się ubawiłem... IP: *.bb.sky.com 13.09.13, 09:17 Sadzac po twoich umiejetnosciach czytania ze zrozumieniem, edukacje zakonczyles na etapie podstawowki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosciu Re: Nieźle się ubawiłem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.13, 22:10 Matko, ten artykuł to jakaś abstrakcja, po prostu nie wierzę, że to prawda. Nie wierzę... Jeśli dyplomant pisze do prasy z takimi pretensjami to czas umierać ... STUDENCI NIE SĄ TRAKTOWANI PER NOGA NA POLSKICH UCZELNIACH!!! Jestem prawie 30 lat w zawodzie nauczyciela akademickiego i nigdy nie spotkałem się w swojej ,,szkole'', żeby ktoś traktował studenta per noga. To nie jest kwestia systemu, polityki, niżu demograficznego i czego kto tam sobie traz wymyśli. To elementarna kultura zabrania traktować drugiego człowieka jak śmiecia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bzdura Re: Nieźle się ubawiłem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.13, 22:17 > STUDENCI NIE SĄ TRAKTOWANI PER NOGA NA POLSKICH UCZELNIACH!!! > > Jestem prawie 30 lat w zawodzie nauczyciela akademickiego i nigdy nie spotkałem > się w swojej ,,szkole'', żeby ktoś traktował studenta per noga. To nie jest kw > es nie? może teraz ale jeszcze w czasie wyżu roczników z lat 80-tych jak najbardziej. ale przyszedl niż no i święte krowy mają trochę ciężej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosciu Re: Nieźle się ubawiłem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.13, 23:03 No nie ... Sam sobie się dziwię, po co tu piszę, ale mnie trafia, jak czytam ogólniki i farmazony. No może to niewyobrażalne, ale w Polsce są też dobre szkoły i Uniwersytety, gdzie takie sytuacja jak w artykule to byłby dowcip abstrakcyjny a'la Mrożek. Listy pytań na egzaminie dyplomowym?! Odpowiedz Link Zgłoś
eurotram Re: Nieźle się ubawiłem... 13.09.13, 06:55 @Gosciu,pewnie co uczelnia to obyczaj. Ja akurat kończyłem studia na naprawdę porządnej uczelni technicznej (wysoko w rankingach,a ta katedra to był - wtedy przynajmniej - prawdopodobnie #1 w PL; zresztą jako jedyni w PL mają upoważnienie od ministerstwa do prowadzenia kursu i wystawiania certyfikatu będącego odpowiednikiem międzynarodowego,bardzo cenionego w tej branży,a rzetelnosć poświadcza jedno z najważniejszych towarzystw klasyfikacyjnych na świecie),a pytanie z listy było (jak napisałem wcześniej) tylko JEDNYM z trzech,więc aż tak łatwo nie było.Nie zmienia to faktu,że (jak zaznaczyłem w pierwszym poście) pretensje studenta nieco mnie rozbawiły... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosciu Re: Nieźle się ubawiłem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.13, 09:28 Co za bezczelność i buta, święte krowy.... Byś miał ponad 210 godzin pensum z takim roszczeniowym towarzystwem, któremu się w głowach przewraca, musiał co 3-5 lat startować do konkursu o własne stanowisko pracy i cały czas żyć na tempo (doktorat, habilitacja, profesura), za pensję ciągle poniżej średniej krajowej, wiecznie dorabiając, żeby utrzymać rodzinę, to byśmy pogadali. Pojęcie człowieka, który myśli, że kadra akademicka to to samo co nauczyciel w szkole i nie ma nic innego na głowie niż tylko zajęcia ze studentami. Brawo. No i właśnie nie, nawet w czasach wyżu demograficznego nikt w mojej ,,szkole'' nikogo nie gnoił dla zabawy ani przyjemności, takie to dziwne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jol Re: Nieźle się ubawiłem... IP: *.nplay.net.pl 16.09.13, 01:42 Wiem dobrze, o czym mówisz. Też jestem wykładowcą i podpisuję się pod tym, co napisałeś. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
eurotram Re: Nieźle się ubawiłem... 12.09.13, 22:45 @Gosciu,nie przeginajmy też w drugą stronę,bo siedzenie przez całą karierę zawodową po jednej stronie barykady może skutecznie zakłócić obiektywizm spojrzenia; przykładem niech będzie jeden z wykładowców,którego nazwiska nie wymienię,a który słynął z mieszania studentów z g... (coś było na rzeczy,bo kariery m.in. przez dymy z tym związane nie zrobił i mimo niesamowitej inteligencji powyżej starszego wykładowcy w stopniu dr inż. nie wyskoczył; był też drugi,nawet przez pewien czas prodziekan oraz profesor nadzwyczajny,który potrafił o pannie powiedzieć przy studentach "nie dość że głupia,to jeszcze ma krzywe nogi",a co ładniejsze studentki "przypadkiem" obejmował podczas tłumaczenia ćwiczeń laboratoryjnych... Tak więc,pomimo ewidentnego dołowania poziomu studentów, proszę nie beatyfikować kadry,bo to też tylko ludzie i swoje za uszami miewają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosciu Re: Nieźle się ubawiłem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.13, 22:59 Ale ja nie wybielam kadry. Po prostu mówię jak jest w mojej ,,szkole''. Takie traktowanie studentów, o jakim piszesz, ,,u nas" skończyłoby się dyscyplinarką. Ja naprawdę pracuję 30 lat jako nauczyciel akademicki i wiem co mówię. Nazwisko mam podać dla uwiarygodnienia ? ;) Zresztą teraz łatwo każdego zmieszać z błotem. Wyobrażasz Pan sobie, że można obejmować studentki nie narażając się na oskarżenie o molestowanie? W dzisiejszych czasach ?! My nawet mamy drzwi otwarte (jak w Ameryce), gdy student/studentka przychodzi na konsultacje. Pełna transparentność ;) Byłem studentem, mam też całkiem dobry kontakt ze studentami przez te wszystkie lata. I właśnie, nie uogólniajmy. Patologie są wszędzie. Nie wiem jak jest gdzie indziej, piszę zupełnie szczerze co widzę na własnym podwórku. Po prostu nigdy nie słyszałem o tak drastycznych przypadkach skundlenia kadry. Ale uwaga: w mojej ,,firmie'' publikuje się tylko w czasopismach z tzw. Listy Filadelfijskiej, profesory mają index Hirscha na poziomie 15 (a i tak to podobno mało) i po kilkadziesiąt recenzowanych publikacji. Nie w głowie im głupoty (czyt. obejmowanie studentek na pracowni) - nie mają na nie czasu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: phi Re: Nieźle się ubawiłem... IP: *.dynamic.chello.pl 13.09.13, 05:28 Wyobrażasz Pan sobie, że można obejmować studentki nie narażając się na os > karżenie o molestowanie? W dzisiejszych czasach ?! My nawet mamy drzwi otwarte > (jak w Ameryce), gdy student/studentka przychodzi na konsultacje. Pełna transpa > rentność ;) I co jeszcze, może klepanie ich po tyłku ? Uczelnia to kawiarnia, żeby sobie uskuteczniać podryw. A studentka to nie czyjaś dziewczyna/podrywka żeby ją obejmować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosciu Re: Nieźle się ubawiłem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.13, 09:18 No niestety czytanie ze zrozumieniem tu się kłania. Odpowiedz Link Zgłoś
pawelekok Re: Nieźle się ubawiłem... 12.09.13, 20:46 Ja swoją obronę miałem trzy dekady temu. Wiedziałem, że będzie łagodna skoro komisja wysoko oceniła moją pracę magisterską. I była. Były to pytania bardzo ogólne - służące temu by komisja się upewniła, że ja coś w ogóle z tych studiów wyniosłem, dla mnie jak pytania o kierunek wiatru czy pogodę. I były pytania dość szczegółowe, służące upewnieniu się, że to ja sam napisałem swoją pracę magisterską. Znając ją na pamięć, po tylu miesiącach wyczerpującej pracy, łącznie z każdym miejscem po przecinku wydały mi się bardzo trywialne, a komisja bardzo usatysfakcjonowana moimi odpowiedziami. Potem były pytania życiowe, co zamierzam robić, czy mam już pracę i takie tam. Potem podziękowania i gratulacje. Obrona pracy magisterskiej była moim najlżejszym egzaminem na całych studiach, wdzięcznie ją wspominam.:) Odpowiedz Link Zgłoś
pawelekok Re: Nieźle się ubawiłem... 12.09.13, 20:55 Nawet mnie przeprosili, że ocenili pracę na czwórkę, ale ja przez ostatnie lata studiów byłem studentem raczej trójkowym (święta racja, zaliczałem egzaminy by mieć zaliczenie, a na wysokości stopnia mi nie zależało) i chociaż moja praca jest piątkowa, to za całokształt dają mi na dyplomie czwórkę. Nie kłóciłem się, podziękowałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prof.egzaminator z Re: Nieźle się ubawiłem... IP: *.dynamic.chello.pl 12.09.13, 21:14 Facet jest głupi, niedouczony , i co tu więcej pisać. Naucz się człowieku i potem zdawaj. Odpowiedz Link Zgłoś
indywidualismus Re: Nieźle się ubawiłem... 12.09.13, 21:26 eurotram napisał: Bo jak student ni > e zna swojej pracy,to z czym do ludzi...? Jak kupił, to nie zna. Dlatego pewnie taki oburzony. Odpowiedz Link Zgłoś
ad2009 Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie k... 12.09.13, 19:33 Biedactwo! Kazali mu opowiadać i odpowiadać na 3 pytania! To skandal! Przeciez powinien przyjść tylko odebrać dyplom! Mlody - ten "dyplom" powinni ci odebrać.. Wiesz przynajmniej jak obliczyć %? Za wrednej komuny nie było żadnych 3 pytań ze 100. Każdy czlonek komisji mógl cie wymaglować i to nie z pracy a z wszystkich przedmiotow zawodowych...I paru kolegom z mojego roku nakazano powtórkę Odpowiedz Link Zgłoś
oelefante To wyjaśnie pozycję polskich uczelni w najnowszym 12.09.13, 19:35 rankingu najlepszych uczelni świata: kopalniawiedzy.pl/QS-Top-Universities-ranking-szkol-wyzszych,18820 Odpowiedz Link Zgłoś
ephriam To jest żart. Farsa... 12.09.13, 19:44 Ten "artykuł" to żart i farsa stworzona tylko i wyłącznie po to, aby tytułem wzbudzić zainteresowanie, zaskoczenie u potencjalnego czytelnika. Moim zdaniem albo ten list to jeden wielki kawał, albo osoba która go napisała, sama nie napisała swojej pracy dyplomowej. Pamiętając swoją obronę pracy inżynierskiej KAŻDY z moich kolegów wiedział jaka jest procedura. Mogła się ona lekko różnic zależnie od instytutu, w którym pisało się pracę. Ale, żeby być zdziwionym, że zadawane są pytania? Odpowiedz Link Zgłoś
ami_lii Re: To jest żart. Farsa... 12.09.13, 19:53 A mnie by nawet nie zdziwiło gdyby list był prawdziwy. Skoro studenci mogą pretensje że oblali egzamin z literatury ponieważ (jak sami się przyznali) nie czytali lektur i uważają że pytania po prostu były za trudne... Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk Ktos sobie albo z GW albo z czytelnikow jaja robi 12.09.13, 19:50 A jeśli to jest prawda to z Niego jest mgr inż jak z koziej dupy trąba .. Rozumiem, że można być jebniętym bo tak jest wygodniej ale czy koniecznie trzeba się z tym publicznie obnosić i czy politechnika nawet ta szukająca za wszelka cenę studentów jest najlepszym miejscem terapii .. Po prostu to jak na biedny kraj jest bardzo droga terapia Uniwersyteckie ochronki dla pieszczoszków zawojowały już nawet politechniki Jeśli zawodowe pytania na obronie pracy dyplomowej są dla absolwenta wstrząsające to jak on będzie pracował w atmosferze w której dominują konflikty interesów i tych miedzy pracownikami i tych miedzy firmami ... To muszą być jakieś żarty... Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie k... Odpowiedz Link Zgłoś
stachu.cel Re: Ktos sobie albo z GW albo z czytelnikow jaja 12.09.13, 20:06 Pussy they would call him. Odpowiedz Link Zgłoś
kuwra1 Politechnika Lubelska wyraźnie na psy schodzi! 12.09.13, 19:54 Bo raczej powinno zadać się pytanie jakim cudem taki palant dotarł na PL do pracy magisterskiej? Inna sprawa, że to "zarządzanie" a tam zawsze studiowali ci bystrzy inaczej, no moim wydziale (budowlany) nie było aż takich debili, którzy nawet nie zdawaliby sobie sprawy z bezbrzeża ich debilizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
flamengista to ostatni dzwonek 12.09.13, 19:58 by ratować szkolnictwo wyższe w Polsce. W zasadzie już powinno być za późno, gdyby nie pomysł ministerstwa o wrzucenie wszystkich prac dyplomowych, również tych bronionych parę lat wcześniej - do systemu antyplagiatowego. Gdyby odebrano choć 1% stopni plagiatorom, byłby sygnał ostrzegawczy. Obecna strategia rozwoju szkolnictwa wyższego jest w istocie drogą ku zatraceniu. Studentów i tak zabraknie, nie pomoże nawet wsp. skolaryzacji na poziomie 100%. Nie ma wyjścia - trzeba się przestawić na jakość. To będzie bardzo bolesne i bardzo trudne, bo duża część GTW na uczelniach ma parę lat do emerytury i wychodzi z założenia "po mnie choćby potop". Musimy zrozumieć jedną rzecz: dobre studia nie mogą być masowe. Masowość edukacji wyższej psuje też badania naukowe, bo studentów nie da się włączyć w te badania - na ogół prezentują tak niski poziom, że nie są partnerami, a "klientami". A złe badania to fatalna dydaktyka i koło się zamyka. Odpowiedz Link Zgłoś