xenaxena oświadczenie Rektora PL 13.09.13, 08:36 www.pollub.pl/pl/ne W nawiązaniu do artykułu zamieszczonego w lubelskim dodatku „Gazety Wyborczej” dnia 6.09.2013 r. pragnę zwrócić uwagę na następujące fakty: Tytuł artykułu „Kompromitujące wyniki. NIK skontrolował Politechnikę Lubelską” może sugerować, że przeprowadzona została kompleksowa kontrola wszystkich obszarów działalności Politechniki, a wyniki jej są aż tak złe, że można je uznać za kompromitujące. Tymczasem omawiana kontrola dotyczyła wyłącznie wycinka działalności uczelni związanego z komercjalizacją wyników badań naukowych, czyli tej aktywności, do której nie jest ona bezpośrednio zobligowana ustawą Prawo o szkolnictwie wyższym, i która jest istotnie ograniczana ustawami o finansach publicznych i ich dyscyplinie. Wyniki kontroli rzeczywiście są dla Politechniki Lubelskiej niekorzystne, ale określenie użyte w tytule artykułu (kompromitacja) nie jest zdaniem władz uczelni uprawnione. Kontrola NIK sformułowała 6 zarzutów, jej wyniki zostały przez Politechnikę zakwestionowane. Zespół Orzekający Komisji Rozstrzygającej w NIK uznał zasadność naszego odwołania w 2 przypadkach. Pozostałe zarzuty NIK zostały dokładnie przeanalizowane. Wszczęte zostały kroki mające na celu usuniecie mankamentów systemu komercjalizacji wyników badań wskazanych w wystąpieniu pokontrolnym. W 2013 r. Politechnika uzyskała grant o wartości ok. 400 tys. zł w ramach konkursu NCBiR o nazwie SPIN-TECH na wsparcie działań w zakresie komercjalizacji, co może być uznane za dowód słuszności wyboru kierunku działań naprawczych. Przyjmuję z ubolewaniem i zażenowaniem fakt nieuiszczenia przez moich poprzedników kwoty 200 zł za kontynuację ochrony wskazanego w artykule wynalazku. Deklaruję, że obecna polityka władz uczelni nie dopuszcza takiej sytuacji i takiego postępowania. Władze Politechniki Lubelskiej, w formie pisemnej, przedstawiły autorowi artykułu wyjaśnienia szczegółowe, jak też ogólne stanowisko dotyczące wyników kontroli, nie zostały one jednak praktycznie uwzględnione w tekście omawianej publikacji. Jako przykład nierzetelności warsztatu dziennikarskiego odbieram zilustrowanie artykułu w wersji elektronicznej zdjęciem budynku Wydziału Mechanicznego pochodzącym sprzed 2007 roku. Od tego czasu wygląd budynku i jego otoczenia zmienił się diametralnie. Tymczasem prezentowany w publikacji obskurny wygląd obiektu Politechniki wraz z alarmistycznym tytułem publikacji (Kompromitacja… NIK…) wpisuje się w ogólną linię programową GW, w której Politechnika Lubelska jest przedstawiana wyłącznie w negatywnym i aferalnym świetle, a jej ewidentne osiągnięcia (vide projekt PVBUS) są niezauważane. Rektor Politechniki Lubelskiej prof. Piotr Kacejko Odpowiedz Link Zgłoś
uutek Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie k... 13.09.13, 08:37 O kurka siwa, jeśłi tacy "absolwenci" kończą uczelnie, to nic dziwnego że nikt ich później nie chce zatrudniać! Skąd się biorątacy lenie??? Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie 13.09.13, 09:41 wszyscy wieszają psy na tego studenta.. a ja wiem o czym on mówi, bo miałam na obronach podobną sytuację wszystkie obony u mnie na roku to był luzik... aż do pewnego dnia prodziekan nasza chyba miała okres... byłą naburmuszona, niegrzeczna, upierdliwa i tak zadawała pytania aby uwalać.. kiedy już udało jej się uwalić chłopaka, który przyszedł z nastawieniem, że obrona to będzie szopka jak zwykle i nie przygotował się, bo w pracy miał ważniejsze sprawy na głowie.. to uspokoiła się i wyszła... później zdawałam ja i musiałam doświadczać żenującego spektaklu podśmiewania się z prodziekan przez profesorów doktorów habilitowanych pod tytułem "pani prodziekan kazała zadawać pytania...to zadajemy" i tu następowało jakieś głupie pytanie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk Re: Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie 14.09.13, 13:12 << żenującego spektaklu podśmiewania się z prodziekan przez profesorów doktorów habilitowanych pod tytułem " pani prodziekan kazała zadawać pytania...to zadajemy" >> Jeśli z takimi ludźmi miałeś do czynienia w czasie studiów (bo przecież nie tylko na obronie) to wasze dyplomy są mniej więcej tyle samo co oni warte ... po prostu mniej niż zero.. Ale co się dziwić: to są te gó...ane, wyrosłe z "awansu" społecznego "dyktatury proletariatu" i uhonorowane przez okrągłostołowych zasrańców w imię tych ich własnych towarzyskich potrzeb wzorce. "Chcieliśmy" by okrągłostołowe odmóżdżone podwórkowe gó...arstwo nadawało ton w naszym kraju to mamy jak mamy Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie 17.09.13, 13:57 a bo Ty myślisz, że profesory doktory habilitowani to napuszone pawie są? jak ich furiatka zdenerwuje to muszą jakoś odreagować... lepiej wyśmiewając babę i jej problemy hormonalne, która już w wolnej Polsce dorobiła się doktoratu i prodziekanatu na dupie swojego męża (byłego swego promotora) niż mieliby jej powiedzieć kilka niemiłych słów przy studentach Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie 18.09.13, 08:49 ot i pokolenie tuskolandu - załamać ręce i pokładać wiarę we własne potomstwo, że głupota je ominie szerokim łukiem. Wg twojego (bardzo wąskiego) pojmowania świata habilitację wykonasz na szparze - ale widząc braki między uszami - rozumiem, że tej między nogami? Odpowiedz Link Zgłoś
krl11 Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie k... 13.09.13, 08:50 Wszyscy tu atakują tego studenta. A ja go będę bronił! Jeśli wiadomo, że egzamin dyplomowy jest czystą formalnością, jesli każdy go łatwo zdaje, to gdy jakaś komisja egzaminacyjna nagle zaczyna czegoś wymagać naprawdę, to egzaminowany student zasadnie może mieć pretensje. Bo jest traktowany inaczej niż dotąd, i pewnie z zaskoczenia (bo spodziewał się standardowego łagodnego traktowania). Problem jest jednak głębszy: jeśli egzamin dyplomowy to formalność, to może po prostu jest zbędny? Jeśli natomiast miałby to być egzamin "na poważnie", to trzeba by go zorganizować tak, by wyniki były porównywalne i miarodajne, a nie zależały od humoru komisji. Jest taka jedna uczelnia w Polsce i jeden kierunek, gdzie tak właśnie zrobiono. To matematyka na Uniwersytecie Wrocławskim. Od ponad 10 lat egzamin magisterski ma tu dwie części: pisemną i ustną. Część pisemna jest wspólna dla wszystkich studentów (ten sam test i ten sam zestaw zadań do rozwiązania dla danej specjalności), sprawdza wiedzę. Część ustna ogranicza się do obrony pracy dyplomowej. Wyniki części pisemnej są takie, że część studentów jej nie zdaje i musi ją powtarzać. Czasami kilka razy. Ale jak ktoś już ją zda, to to świadczy o odpowiednim poziomie absolwenta. Gdy system był wprowadzany, matematycy na innych uczelniach śmiali się, że zadania są za łatwe. Ale sami nie zdecydowali się nigdy na podobny standaryzowany egzamin pisemny (nawet z tak "łatwymi" zadaniami). Może bali się wyników? Zadania z egzaminów z przeszłości są dostępne na stronie www Instytutu Matematycznego UWr: www.math.uni.wroc.pl/egzmgr/ Chętni mogą się zapoznać, porównać. Aha, na matematyce na UWr studenci nie przynoszą na egzaminy żadnych ciastek itp. dowodów wdzięczności. Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby o czym ty "rozmawiasz"????? 13.09.13, 08:59 krl11 napisał: > Od ponad 10 lat egzamin magistersk > i ma tu dwie części: pisemną i ustną. Część pisemna jest wspólna dla wszystkich > studentów (ten sam test i ten sam zestaw zadań do rozwiązania dla danej specja > lności), sprawdza wiedzę. Część ustna ogranicza się do obrony pracy dyplomowej. > Wyniki części pisemnej są takie, że część studentów jej nie zdaje i musi ją po > wtarzać. Czasami kilka razy. Ale jak ktoś już ją zda, to to świadczy o odpowied > nim poziomie absolwenta. Gdy system był wprowadzany, matematycy na innych uczel > niach śmiali się, że zadania są za łatwe. Ale sami nie zdecydowali się nigdy na > podobny standaryzowany egzamin pisemny (nawet z tak "łatwymi" zadaniami). Może > bali się wyników? Zadania z egzaminów z przeszłości są dostępne na stronie ww > w Instytutu Matematycznego UWr: > Po jaką cholerę studia 5letnie, skoro należy studentowi dać do obrony - czyli jak sama nazwa wskazuje egzaminu kontrolującego umiejętność zastosowania nabytej wiedzy w przeciągu ostatnich 5 lat przez studenta - skoro dostaje zestaw pytań do obrony? A GDZIE TU JEST SAMODZIELNOŚĆ? A co to jest rozliczenie z kwalifikacji? Jaki wyspecjalizowany / ekspert w danej dziedzinie? Kpina. Tyle mam do powiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: o czym ty "rozmawiasz"????? 13.09.13, 09:34 skoro to jest obrona pracy dyplomowej to jakim prawem zadaje się studentowi pytania z wiedzy szerszej niż ta zastosowana w pracy dyplomowej? Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Kolejny? A czym jest praca dyplomowa? 13.09.13, 09:45 Zadaniem domowym w podstawówce, czy pracą zawodową, obejmującą zakres zdobytej wiedzy przez okres 5letni i na tej podstawie zbudowanym projektem / modelem popartym własnym doświadczeniem? O czym ta rozmowa? Pytania z pracy? A praca obejmuje co? - zestaw doświadczeń z perpetuum mobile? I ktoś mi próbuje wcisnąć, że przyszły magister z wcześniejszym tytułem inżyniera nie posiada zasobu wiedzy do obrony swojego konceptu? To czemu ma służyć weryfikacja posiadanych kwalifikacji na poziomie inżynierskim, ustawicznie kształconych przez kolejne lata na studiach magisterskich skoro student z założenia ma je znać przed egzaminem? Jak student jest ograniczony i ma problem z ogarnięciem zagadnień - to się student do pracy fizycznej kwalifikuje, a nie kształcenia z budżetu państwa. Po co komu taki inżynier czy inny magister, który jest nieudolny zawodowo? Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: Kolejny? A czym jest praca dyplomowa? 13.09.13, 09:59 Twoje słowa: "do obrony - czyli jak sama nazwa wskazuje egzaminu kontrolującego umiejętność zastosowania nabytej wiedzy w przeciągu ostatnich 5 lat przez studenta" te słowa wskazują na to, że nie masz zdanej matury, bo żeby ją zdać trzeba przyswoić czytanie ze zrozumieniem i tym podobne zagadnienia "jak sama nazwa wskazuje" obrona pracy dyplomowej to obrona tylko i wyłącznie pracy dyplomowej.. bo tylko to wskazuje jej nazwa... a praca dyplomowa nie musi i zazwyczaj nie zawiera całego materiału nauczanego podczas studiów.... zwyczajnie nie da się tak nakreślić temat, aby zawierał się w nim całokształt studiów czym innym byłby egzamin kończący studia... tu "jak nazwa sama wskazuje" mogłoby się znaleźć wszystko z całych 5 lat Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: Kolejny? A czym jest praca dyplomowa? 13.09.13, 10:08 Dziecko - skoro masz problem z interpretacją własnych teorii to już się dalej nie wysilaj. Dzięki nie tobie proces kształcenia zakończyłam sporo lat temu i dzięki odmiennej postawie, w tym nieznajomości bazy danych pytań z zakresu pracy i 5letnich studiów technicznych jestem aktywna zawodowo w swoim fachu, a nie chodzę w wyciągniętym swetrze i piję herbatę z musztardówki tudzież błądzę wzrokiem na rozmowach kwalifikacyjnych - tyt. "czego typie chcesz ode mnie - patrz na mój dyplom". Uczelnie produkują do sześcianu magistrów i doktorów nikomu na świecie rynku i pracodawcy przydatnych - patrz bezrobotnych, skoro wychodzą z twojego założenia, że obrona dotyczy NAPISANEJ PRACY A NIE ZDOBYTEJ WIEDZY. Zatem zakładaj sweterek i idź przywitać ściany płaczu w urzędzie pracy przy tak prezentowanej postawie. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: Kolejny? A czym jest praca dyplomowa? 17.09.13, 13:55 oj oj Słonko, bo tylko takie bystrzaki jak Ty mają pracę w Polsce :-) jak jesteś taka bystra i wspaniałą to sprawdź jeszcze co oznaczają słowa "jak sama nazwa wskazuje"... bo masz straszne problemy z podstawowym zakresem z matury.. wątpię, żebyś skończyła studia Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: Kolejny? A czym jest praca dyplomowa? 18.09.13, 08:43 Nie potrzebuję wikipiedii do napisania kilu słów a w twoim wypadku najwyraźniej głębszych przemyśleń. To u ciebie koleżanko braki biją po oczach szczególnie w zakresie rozróżniania pojęć odnośnie pracy dyplomowej - musztardówka i ściana płaczu - pracę w zawodzie w swoim przypadku możesz co najwyżej włożyć między baśnie Andersena a braci Grimm na swojej półce. Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Re: Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie 13.09.13, 09:02 Krl11 tak napisał : " Jeśli wiadomo, że egzamin dyplomowy jest czystą formalnością,... " Niestety tak jest na wielu uczelniach ale ... i w wielu szkołach na egzaminach poprawkowych . Stąd przekonanie uczniów, że wiele rzeczy w szkole to czysta formalność , że wystarczy przyjść do szkoły . To powszechna patologia . No ale tak się dzieje , kiedy oświatą rządzą tzw postępaki , czyli ci od " postępowej " , " nowoczesnej " oświaty . Pora tych postępaków odsunąć od władzy . Odpowiedz Link Zgłoś
aryaaaq Re: Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie 13.09.13, 10:04 u nas na politechnice lubelskiej zrobili ustną obronę inżynierską (z racji tego ze bylo duzo studentow i malo czasu na obrony) ale szczerze to nikt z tego nie byl zadowolony, pytania byly ogolne, rozne oceny, nie wiadomo bylo co trzeba bylo konkretnie na dany temat napisac zeby dostac max punktow. Odpowiedz Link Zgłoś
migdalowa_pralinka Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie k... 13.09.13, 09:00 Kiedy ja się broniłam (kilka lat temu) na UŚ to jakoś nikt nie dał nam "bazy pytań". Było oczywiste, że egzaminatorzy mogą zadać nam pytania z całej pracy i z całych studiów i tak też robili. W ogóle dlaczego tylko trzy pytania? Ja dostałam ich znacznie więcej i nie dlatego, żeby mnie "wyciągnąć" na lepsza ocenę, tylko dlatego, że egzamin na sprawdzać wiedzę z danego kierunku. Odpowiedz Link Zgłoś
aryaaaq Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie k... 13.09.13, 09:44 A ja jestem wstrząśnięta listem tej osoby, jest mi wstyd za takich studentów Politechniki Lubleskiej. Sama ją niedawno kończyłam (na innym wydziale) ale miałam normalną obronę, z trzema wylosowanymi pytaniami, plus trzy dodatkowe wymyślone przez trzech członków komisji wskazanych przez panią dziekan, plus pytania do mojej pracy. Tak to powinno wyglądać. W końcu trzeba OBRONIĆ swoją pracę. Studenci zarządzania to chyba myślą że robią komuś łaskę będąc studentami. Żal ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie IP: *.internetia.net.pl 13.09.13, 09:48 Ja też bym oblała takiego studenta. Sama ukończyłam PK i po pół roku pisania pracy dyplomowej znałam każdy zagadnienie w nim poruszone. Wiadomo, że się stresowałam, ale przez 30min. byłam w stanie odpowiedzieć na wszystkie pytania związane z bronioną pracą. Nie każdy musi mieć mgr-a. Odpowiedz Link Zgłoś
tak.ale Nie każdy musi mieć mgr-a. 13.09.13, 11:32 A z taką ortografią zdecydowanie nie powinien. Odpowiedz Link Zgłoś
dzaga41 Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie k... 13.09.13, 09:50 Takich debili produkują obecne uczelnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pola Re: Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie IP: 31.135.23.* 13.09.13, 10:17 Drogi studencie! Komisja ma prawo zadać każde pytanie związane z tytułem pracy. Jeżeli sam pisałeś, to żadna to trudność, jeżeli kupiłeś , to już gorzej. Znam takich studentów, którzy przychodzili do biblioteki po wykaz literatury mając już napisaną pracę. Chyba to wiele daje do myślenia. Przyszłość absolwenta zależy od tego co ma w głowie, a nie od oceny z obrony. Odpowiedz Link Zgłoś
ceb57 Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie k... 13.09.13, 09:52 Ta historia świadczy o jednym - byle kto może studiować i byle kto może studia ukończyć (na większości uczelni w Polsce). Znajdzie się jednak uczelnia, która traktuje studia i studentów normalnie, wówczas jest szum "inteligentnych" przyszłych magistrów czy inżynierów. Poziom zerowy, nadziei na pracę chyba żadnej. Odpowiedz Link Zgłoś
alew21 Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie k... 13.09.13, 09:53 z jednej strony ciesze sie bo co to za rywalizacja na rynku pracy dla mnie taki (wybacz chlopcze) maminsyneczek; z drugiej nic przjemnego jak sie spojrzy calosciowo na mozliwy rozwoj naszej gospodarki; bronilem sie niedawno obrona najpierw teoretyczna, ze sie tak wyraze (3 pytania z puli 150), pozniej obrona wlasciwa gdzie kazdy mogl mnie zapytac o cokolwiek by chcial (najpierw komisja pozniej widzowie) i jakos bez lkania przeszedlem to i odziwo zyje; szkoda mi nawet slow pogardy dla zachowania kolejnego efektu bezstresowego wychowania; Odpowiedz Link Zgłoś
alew21 Re: Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie 13.09.13, 09:56 a i jedna wazna sprawa - konczylem pg Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby jeśli to nie jest prowokacja to cycki do ziemi 13.09.13, 09:59 a potem ogólne zdziwienie, że pan inżynier vel magister cięgła od cięgna nie rozróżnia i nie do końca rozumie co uległo awarii w "fabryce" i jakie są koszta oraz czas naprawy. Grunt, że się na obronie nie zestresował i jeszcze pan pracodawca w rękę całował, żeby tylko pan mistrz sztuk technicznych po prestiżowej uczelni w firmie chciał pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka-pl Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie k... 13.09.13, 10:02 No pewnie! Skoro zapłacił za napisanie pracy to po co te pytania?! Odpowiedz Link Zgłoś
annabella2013 Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie k... 13.09.13, 10:03 Powinni go trzymać za rączkę i głaskać po główce. Jakiś niedorozwinięty emocjonalnie człowiek, który myśli, że zawsze powinno być MIŁO. Nie zna życia: rzadko bywa MIŁO... Odpowiedz Link Zgłoś
cyggnus Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie k... 13.09.13, 10:15 Zapraszam na obronę do Włoch. Tam obrona jest publiczna, przy całej sali, odpowiada się na pytania dotyczące i pracy, i studiów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abcd Re: Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.13, 11:05 To zapraszam na obrone do ASP lub innych uczelni artystycznych. Normalna sprawa że ma się sporą widownie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marcinwlo Re: Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie 29.04.14, 01:59 Ale to co innego. To jest ASP. Później wystawiając prace w jakiejś galerii delikwent będzie miał i większą widownię, więc niech się przyzwyczaja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sebastian z. Re: Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie IP: *.br3.enoch.lubman.net.pl 13.09.13, 10:24 W mojej pracy bardzo często mam kontakty z absolwentami szkół wyższych (różnych, ale w przeważającej ilości kierunków humanistycznych). Poziom zdobytej przez nich wiedzy zatrważa mnie (dotyczy to ok. 70 - 80% osób, które mogłem ocenić), a znaczna część z nich - moim zdaniem - nie powinna nawet zdobyć świadectwa maturalnego. Całe szkolnictwo wyższe powinno być zreformowane tak, aby człowiek z wyższym wykształceniem oprócz wiedzy specjalistycznej z danego kierunku studiów posiadał również wiedzę ogólną na odpowiednio wysokim poziomie, żeby umiał stosować ją w praktyce, a przede wszystkim - aby był człowiekiem o odpowiedniej ogładzie i kulturze. W praktyce mamy całe rzesze aroganckich, chamskich, wulgarnych, bufonowatych, nie umiejących posługiwać się ojczystym językiem w mowie i piśmie, niedouczonych pseudointeligentów. Student PL w swym liście pisze: "wykładowcy na koniec studenckiej kariery (jakiej kariery?? - w ilości spożytego alkoholu, czy w zaliczaniu partnerek??) z rozwagą są w stanie zniszczyć ludziom przyszłość". Tak jestem za tym, aby zniszczyć przyszłość tym, którzy nie dorośli do znalezienia się w tej przyszłości! Uczelnie powinny powrócić do egzaminów wstępnych, aby na studia dostawały się osoby o odpowiednim poziomie inteligencji, a tok studiów powinien gwarantować "odsiewanie" tych, którzy nie osiągają odpowiedniego poziomu. Nie wolno produkować magistrów, którzy tak naprawdę na ten stopień nie zasługują, bo wywołuje to ogromne negatywne skutki społeczne!! Odpowiedz Link Zgłoś
wojtiss Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie k... 13.09.13, 10:27 No i mamy efekty przyjmowania na studia idiotów. Ale w końcu chodzi tylko o to aby frekwencja była odpowiednia. Pewnie następnym szokiem dla tego człowieka będzie fakt, że pracodawca każe mu pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
diukstukpuk Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie k... 13.09.13, 10:27 "UNIOŚLE reagowała". Gazeta.pl, srsly? Skąd wy bierzecie tych półanalfabetów-codziennikarzy? Też z takich WYBITNYCH uczelni jak politechnika lubuska? Galowo się ubrał i poczęstunek studencina zorganizował. Musowo swój chłop, siłą od pługa oderwany. Gdzie ja, do ciężkiej cholery, mieszkam... Odpowiedz Link Zgłoś
aryaaaq Re: Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie 13.09.13, 10:29 lubelska a nie lubuska Odpowiedz Link Zgłoś
netta21 Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie k... 13.09.13, 10:41 Wstrzasnieta nierobstwem i podejsciem obecnych studentow... Kiedys, znaczy nie tak dawno :-) na ocene na obronie trzeba bylo zapracowac "obroną" właśnie, jak sama nazwa wskazuje, to nie jest kawiarniana rozmowa! Wyrazy współczucia dla kadry profesorskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
marcinwlo Re: Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie 29.04.14, 01:50 Taa. Napisze taki jeden z drugim pracę, po poprawkach dostanie akceptację promotora i już mu się wydaje, że ma magistra, czy licencjat. Pracę trzeba najpierw obronić i to nie powinno być nigdy z górki raz dwa trzy. Choć z drugiej strony jak się student niczego konkretnego przez lata studiów nie nauczył, to większe pognębienie go na obronie i tak tego nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
bl-oom Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie k... 13.09.13, 10:42 W d się obecym studentom poprzewracało. A czy ten inteligent napisał sam pracę dyplomową ? Jeśli tak, to nie powinien mieć problemu z odpowiedzią na pytania. Kiedyś przy obronie pracy na PL pytania zadawano z całego zakresu studiów. Nie istniała żadna baza 100 pytań. Chcesz zostać mgr inż. to nie płacz, tylko naucz się odpowiedzi na te śmieszne 100 pytań i wykaż się wiedzą tłumoku. Odpowiedz Link Zgłoś
anda128 Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie k... 13.09.13, 10:54 No przecież pan redaktor sam napisał ten list. Bo nie miał ciekawego tematu. A tak to i wierszówka i dyskusje na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
m.arco Obrona pracy za 20 lat - Pokoloruj obrazek... 13.09.13, 11:00 Mam ważenie,że być może użył nie swojej pracy, ponoć jest coraz więcej takich przypadków, tak piszą w internecie, a ponieważ ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem więc nawet nie wie co w tej pracy się znajduje. Chociaż nie twierdzę,że tak jest, ale tak to wygląda. Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby ale do tego to zmierza ... 13.09.13, 17:22 "Postępy w edukacji na przełomie lat... Rok 1950 Drwal sprzedał drewno za 100 złotych. Wycięcie tego drzewa kosztowało go 4/5 tej kwoty. Ile zarobił drwal? Rok 1980 Drwal sprzedał drewno za 100 złotych. Wycięcie drewna kosztowało go 4/5 tej kwoty - czyli 80 złotych. Ile zarobił drwal? Rok 2000 Drwal sprzedał drewno za 100 złotych. Wycięcie drewna kosztowało go 4/5 tej kwoty, czyli 80 złotych. Zarobił 20 złotych. Zakreśl liczbę 20. Rok 2012 (tylko dla zainteresowanych) Drwal sprzedał drewno za 100 złotych. W tym celu musiał wyciąć kilka starych drzew. Podzielcie się na grupy i odegrajcie krótkie przedstawienie w którym postarajcie się przedstawić jak w tej sytuacji czuły się biedne zwierzątka leśne i rośliny. Przekonajcie widza, jak bardzo niekorzystne dla środowiska jest wycinanie starych drzew. Rok 2013 Drwal sprzedał drewno za 100zł. Pokoloruj drwala." A potem zgrzyt zębów ... Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Re: ale do tego to zmierza ... 17.09.13, 09:38 demonsbaby napisała: > "Postępy w edukacji na przełomie lat... > > Rok 1950 > Drwal sprzedał drewno za 100 złotych. Wycięcie tego drzewa kosztowało go 4/5 te > j kwoty. Ile zarobił drwal? > Rok 1980... > Rok 2012 (tylko dla zainteresowanych) > Drwal sprzedał drewno za 100 złotych. W tym celu musiał wyciąć kilka starych dr > zew. Podzielcie się na grupy i odegrajcie krótkie przedstawienie w którym posta > rajcie się przedstawić jak w tej sytuacji czuły się biedne zwierzątka leśne i r > ośliny. Przekonajcie widza, jak bardzo niekorzystne dla środowiska jest wycinan > ie starych drzew. > > Rok 2013 > Drwal sprzedał drewno za 100zł. Pokoloruj drwala." > > A potem zgrzyt zębów ... > A dlaczego tak się dzieje ? Bo oświatą od lat zarządzają tzw postępaki , czyli ci od " postępowej " , " nowoczesnej " oświaty . To oni wprowadzili dawno temu zasady takie jak np że tzw łapy to agresja i ich zakazali , że rada pedagogiczna może promować do kolejnej klasy nawet i tępaka , który nie zdał egzaminu poprawkowego . Pora tych postępaków odsunąć od władzy . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala tak jestjak się studemtów traktuje jakświęte krowy IP: *.play-internet.pl 13.09.13, 11:03 Robią ze studiów przedszkola i tego są skutki. No jakże pytać na egzaminie? toć, to nie wypada, jakże ci wykładowcy mieli czelność zadawać pytania studentowi? Odpowiedz Link Zgłoś
marcinwlo Re: tak jestjak się studemtów traktuje jakświęte 29.04.14, 02:09 Z drugiej strony co mieliby ci studenci zrobić jakby były faktyczne pytania z wiedzy i poziom studiów jak 10 lat temu? Przecież oni na studia idą prosto ze szkoły średniej z uwstecznionym w rozwoju programem nauczania. Jak weszło gimnazjum, to najpierw trzeba było zrobić program 4 lat liceum w 3 lata (bo z gimnazjum młodzież nie wychodziła wcale o rok mądrzejsza, wręcz przeciwnie), a potem to już w ogóle zdaje się jeszcze obniżono poziom. Zwłaszcza po wprowadzeniu obowiązkowej matematyki na maturze jeszcze obniżyli poziom i tak już śmiesznej części podstawowej. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzislawzakalec Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie k... 13.09.13, 11:40 Ja tam się cieszyłem, że miałem z kim porozmawiać o przedmiocie mojej pracy. Myślę, że gdy pracę wykonało się samodzielnie i poświęciło jej wiele miesięcy to obrona rzeczywiście jest formalnością. Odpowiedz Link Zgłoś
marooned.mb Pokoloruj drwala 13.09.13, 11:46 Ten to chyba nawet pokolorować drwala nie umiał.... Odpowiedz Link Zgłoś
rutek75 Artykuł 3 dzień jest na stronie 13.09.13, 11:54 super news! Niby o czym ma świadczyć? O tempocie studentów? A może raczej gazeta urabia grunt, żeby osłabić pozycję studentów, np. w sporze z rządem przy okazji wprowadzania opłat za studia. Teraz pokazują, że głównie studiują młoty to dlaczego państwo ma za nich płacić? niech sami płacą. Najlepszych zwolnimy z opłat. Przekonacie się. Odpowiedz Link Zgłoś
rlnd Re: Artykuł 3 dzień jest na stronie 13.09.13, 13:07 > O tempocie studentów? sjp.pwn.pl/slownik/2529653/t%C4%99pota c.n.d. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rutek75 To się popisałem... IP: *.ip.netia.com.pl 13.09.13, 13:12 Oczywiście masz rację. Dzięki za poprawienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gomme_M Re: Artykuł 3 dzień jest na stronie IP: *.play-internet.pl 13.09.13, 17:48 Bo duża część studentów to matoły. A tobie polecam powrót do podstawówki i naukę ortografii, "tempaku"... Odpowiedz Link Zgłoś
mimi9930 Re: Artykuł 3 dzień jest na stronie 14.09.13, 08:25 TĘPOCIE a nie tempocie, baranie jeden...:) Odpowiedz Link Zgłoś