Dodaj do ulubionych

Finisz drogowców na Filaretów

04.11.13, 21:29
Niedobrze się robi od peanów nt. prędkości wykonania naprawy wiaduktu na Filaretów i zmiany dywanika na tejże ulicy
GW na spółkę z Panem Prezydentem serwuje mi jakieś gó...ane teksty typu:
Jeśli pogoda będzie dobra, to ruch na tę jezdnię wróci w czwartek lub piątek. Natomiast od piątku 8 listopada do niedzieli będą trwały prace na jezdni zachodniej (od strony osiedla Konopnickiej i Ruta). Jeśli pogoda nie pokrzyżuje planów drogowcom, to wszystkie prace powinny się skończyć najpóźniej do połowy listopada.
Całe lato kiedy długi dzień dodatkowo wakacje zamknięte szkoły i uczelnie biedne ekipy remontowe nie mogły pracować na dwie zmiany. Ciekawe. Podejrzewam iż duża część forumowiczów wie co to praca na dwie i więcej zmian. W całej Polsce ekipy remontowe zapier.....y od rana do wieczora tylko w Lublinie hrabiostwo. Czy my się w końcu doczekamy gospodarza z prawdziwego zdarzenia?
Po prosty zwyczajnie i po ludzku krew nagła mnie zalewa na tak wielką niekompetencję jaśnie nam panującego.
Panie Prezydencie Żuk kpisz Pan z mieszkańców Lublina,palisz głupa, czy od drogę pytasz?
Obserwuj wątek
    • Gość: leszeke Re: Finisz drogowców na Filaretów IP: *.vlan421.dengo.lubman.net.pl 05.11.13, 08:25
      Od dawna wiadomo ze nikt ze strony "miasta" nie umie negocjować umów. A jeśli już zostaną podpisane - to egzekwować zapisów i kar umownych ...
      Żenada ...
      • qqbek Norma. 05.11.13, 13:38
        Gość portalu: leszeke napisał(a):

        > Od dawna wiadomo ze nikt ze strony "miasta" nie umie negocjować umów. A jeśli j
        > uż zostaną podpisane - to egzekwować zapisów i kar umownych ...
        > Żenada ...

        Niestety przykra norma.
        W mieście, gdzie przez 20 lat nie działo się nic, nagle, kilka lat temu, wzięli się za inwestycje.

        Czy ja mam podawać inne przykłady?
        3 Maja i Radziwiłowska - też oddane "po czasie".
        Skrzyżowanie 3 Maja/Prusa/Tysiąclecia - nie dość, że po czasie, to jakoś tam obiecanej "zielonej fali" nie widzę.
        Zelwerowicza - podobno oddana już dwa lata temu.
        Wiadukt kolejowy nad Kunickiego - pan Kieliszek po stokroć zapewniał, że wyremontowany i oddany, przed rokiem (wiem, że inwestorem jest PKP PLK, ale ktoś im też zgodę na ten remont wydał).
        Ogród Saski - niby oddany, ale nawet dzisiaj wisiała na wejściu od "Astorii" żółta tablica z napisem "Wstęp Wzbroniony, Plac Budowy".
        Zaraz po sąsiedzku - "Teatr w Budowie", czyli teraz CSK... wielki plac budowy, która gotowa miała być dwa lata temu.

        Jedyne co oddali ostatnio na czas, to to, czego miasto i tak nie używa (trakcja trolejbusowa na Unii Lubelskiej i Zemborzyckiej).

        Bo prawdziwe pieniądze robi się na słomianych inwestycjach.
    • Gość: bosman a co w tym dziwnego , że się... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.11.13, 14:58
      pieprzą skoro 1,5 km drogi remontuje 6 ludków co stanowi 60% firmy regał i drut. Tyle razy powtarzałem - kasy nie robią na umowie tylko na aneksach. Czy ktoś kiedyś sprawdził ile aneksów podpisano na tych kluczowych remontach? Szczytem jest remont tunelu - przepłacili za nie wykonane roboty, gó... im kasy zostało i nikt za free nie chce zapierd.....ć.
      • qqbek W "Dzienniku" pieprzy.. 06.11.13, 01:23
        ..imć Kieliszek, że remont idzie pełną parą, w godzinach 6-22.

        Primo:
        nie pełną parą, skoro po 15-ej została jedna, leniwie pracująca ekipa

        Secundo:
        doba ma 24 godziny a nie 16- widziałem na własne oczy, jak pewna firma pierniczyła remont Zemborzyckiej (bo w pewnej części jest on ostro spierniczony, ale to temat na osobną dyskusję - jezdni dla aut nie ma się co czepiać) późno w nocy, więc jakie "pełną parą"

        Tertio:
        czy trzeba było akurat dziś zamykać w połowie kawałek Bohaterów Monte Cassino po to, żeby kawałek nowej nawierzchni?

        Obserwowałem uważnie remont z poziomu kierowcy udającego się na Dziesiątą ze Śródmieścia dziś (czyli nie w stronę rzeczonego remontu)... Racławickie stały, Narutowicza stała, Młyńska stała... a Kieliszkowi (najwyraźniej - to skutek mojej osobistej interpretacji wiecznego "dobrostanu" u naszego rzecznika UM) stał na skutek wizji dobrze wykonanej roboty. Kotarbiński się w grobie ze swoją Dobrą Robotą przewraca (zwłaszcza, że potem usłyszałem relacje znajomych i rodziny, których zły los i pracodawcy zesłali na LSM/Czuby dziś).
        • misza57 Re: W "Dzienniku" pieprzy.. 06.11.13, 17:18
          W poniedziałek jechałem Filaretów po 17 i widziałem na wiadukcie 4 robotników i 2 przy JPII ciemno niesamowicie więc nie wiem co robili.
          • Gość: bosman jak to "co?" IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.11.13, 18:01
            primo: byli
            secundo: robili frekwencję :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka