Dodaj do ulubionych

Bułka z blondynką

26.01.14, 09:02
"Bułka z cebulą będzie regionalnym hitem? Unia jest "za" - Małgorzata Domagała

Cały tekst: lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,15332802,Bulka_z_cebula_bedzie_regionalnym_hitem__Unia_jest.html#ixzz2rUNJVDQN


Jeżeli klasyczny lubelski cebularz jest dla blondynki z Gazety "bułką z cebulą" to to widać, jak jeszcze daleko jej do wykonywanej profesji. Skoro mylą się Pani "redaktor" Domagale produkty "MacDonald's menu" z wypiekami lubelskich piekarni, to lepiej się tak nie kompromitować publicznie. Chociaż, to tylko potwierdza to "dziennikarski standard" dla pismaków lubelskiej Gazetki.

forum.gazeta.pl/forum/w,62,95862144,96038662,Cebularz_lubelski_jest_gatunkiem_ginacym.html
Obserwuj wątek
    • tajnos.agentos E tam! 26.01.14, 09:21
      Bułka w polskiej terminologii, to jest wypiek z mąki pszennej, a wypiek z mąki żytniej lub mieszanki mąki żytniej z mąką pszenną zwie się chlebem... A w ogóle, to nie słyszałeś takiego określenia jak "bułka chleba"? :P
      • psotnik.kolatek Popieram docka! 26.01.14, 10:05
        A o bułkach żytnich ty nie słyszał, tajnosie? A grahamek nie jesz? Bułek z jagodami też nie? I nie wiesz, że bułka to zawsze pieczywo wypukłe, okrągłe lub owalne i dlatego można użyć określenia bułka chleba (nawiasem mówiąc - to licentia poetica, bo w mowie potocznej raczej mówimy bochenek). Dlatego jeżeli już zmieniać w imię poprawności (wydumanej!!!) stylistycznej nazwę cebularza to tylko na placek z cebulą, bo tym właśnie jest - plackiem! Chociaż ta nazwa rodzajowa nie oddaje w pełni istoty cebularza.

        A ze dociek zaprotestuje - byłam pewna ;-)))))))
        • tajnos.agentos Placek to kartoflany jest. 26.01.14, 10:29
          Ale smażony - chyba że podpłomyk. A Ty co taki "bułkę przez bibułkę"??? Bułka żytnia powinna zwać się chlebek, a w ogóle, to rogal albo chała maślana - to też jest bułka! :P
          • psotnik.kolatek Cebularz to nie bułka! 26.01.14, 11:06
            Przekora przez ciebie przemawia, tajnosie (jak zwykle zresztą)...

            Ale uważaj, bo jak taka jedna odpowiedziała przekornie: Chleba nie mają? To niech jedzą ciastka! trafiła była na szafot...

            Zostawiam cię z tymi twoimi ziemniaczanymi plackami i wiki - poszukaj, dokształt zawsze w cenie :-) Sama znikam na nartki, bo pogoda wymarzona.
            • tajnos.agentos Re: Cebularz to nie bułka! 26.01.14, 13:57
              psotnik.kolatek napisał:

              > Ale uważaj, bo jak taka jedna odpowiedziała przekornie: Chleba nie mają? To nie
              > ch jedzą ciastka! trafiła była na szafot...

              Spoko, nie boję się. :P
          • Gość: mieszkaniec LU Re: Placek to kartoflany jest. IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.14, 11:07
            Bywają też placki nadziewane, The Beatles śpiewali o placku miodowym a ten jest z mięsem
            http://www.instructables.com/id/How-to-make-traditional-English-pork-pies/?ALLSTEPS
            Placek węgierski wcale nie jest płaski chociaż jest kartoflany.
            • tajnos.agentos Aha. 26.01.14, 13:58
              A jednemu z tych, co ukradli Księżyc, to też było Placek.
              • Gość: folkatka Re: Aha. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.14, 16:02
                Bułki to po ukraińsku pośladki.
                • zubelz Re: AhaCzy będzie koszerny? 26.01.14, 16:23
                  "Pierwej wypiekali go Żydzi". Kto będzie miał do niego prawa? (podobno to wypiek regionalny) ale diabeł tkwi w szczegółach.
                  • empi Re: AhaCzy będzie koszerny? 26.01.14, 17:05
                    Cebularz lubelski...a także wiele innych produktów regionalnych.
                    pzdr.
                  • tajnos.agentos Re: AhaCzy będzie koszerny? 26.01.14, 17:05
                    Spoko. Właśnie po to coś otrzymuje certyfikat "produktu regionalnego", żeby to coś było produkowane tradycyjnymi metodami, z tradycyjnych surowców, miało tradycyjny kształt itd.; żeby jego wytwarzanie wszędzie i zawsze było "przejrzyste", sprawdzalne i gwarantowane - tylko takie coś ma prawo nosić tradycyjną, zastrzeżoną wyłącznie dla tego produktu regionalną nazwę. Wszystko co poza tym, to będą mniej lub bardziej udolne podróby.
                    • empi Re: AhaCzy będzie koszerny? 26.01.14, 17:10
                      na fecebooku , można trochę polajkować :)
                      pzdr.
                      • dociek Re: AhaCzy będzie koszerny? 26.01.14, 17:23
                        Empi, jakoś nie mam zaufania do fotek tego ciasta na FB. Wygląda mi na "bułczane", czyli na podróbkę.
                        • Gość: bleee... Re: AhaCzy będzie koszerny? IP: *.adsl.inetia.pl 26.01.14, 18:36
                          ...może takie?... bleee...

                          lehardi.files.wordpress.com/2013/11/2013-11-23_21-06-40_hdr.jpg
                      • tajnos.agentos Re: AhaCzy będzie koszerny? 27.01.14, 08:39
                        Ech, ta dyskusja przypomina mi dawne, szkolno - studenckie czasy... Wyskoki do sklepu na rogu na śniadanko: cebularz + litr mleka (bynajmniej, nie "uchatego") w butelce - albo prawdziwego kefiru, robionego jeszcze na tak zwanych "grzybkach kefirowych"... Się robiło konkursy, kto szybciej opierdzieli butelkę mleka, potrafiłem to zrobić jednym duszkiem, lejąc prosto do gardła, rekord: 3,0 sekundy!
                        • wampir-wampir Re: AhaCzy będzie koszerny? 27.01.14, 13:00
                          tajnos.agentos napisał:

                          > Ech, ta dyskusja przypomina mi dawne, szkolno - studenckie czasy... Wyskoki do
                          > sklepu na rogu na śniadanko: cebularz + litr mleka

                          Miałeś szczęście żyć w lepszych czasach :-)))
                          Z wyskoków do sklepu nieopodal przemyskiej podstawówki pamiętam "jogurt", czyli ohydną brudnobiałą ciecz z sinymi glutami, które udawały owoce. Rzucaliśmy tym ze szkolnego strychu w nielubianych nauczycieli. Zwykle obrywali przypadkowi uczniowie ;-))) Do jedzenia były bułki z prywatnej piekarni nieopodal.Takie sobie.
                          Cebularze jadałem po przeprowadzce do Lublina, ale popularniejsze w moich licealnych czasach były świeżutkie pączki ze szkolnego sklepiku i zapiekanki. Ech, ten smak nie do podrobienia. Dziś takie jak wtedy można kupić chyba już tylko na dworcu w Biłgoraju.
                          Ale ad rem - sława lubelskiego wypieku dotarła w końcu i w moje rodzinne strony. Dziś w Przemyślu można go kupić w każdym sklepie z pieczywem pod nazwą cebulak, ale tylko raz trafiłem na w miarę dobry. Lubelskie cebularze są nie do podrobienia.
                          • tajnos.agentos Re: AhaCzy będzie koszerny? 27.01.14, 13:42
                            No tak, ówczesne jogurty nie wyglądały zachęcająco, bo robiono je z czystego mleka bez dodatków mleka w proszku, żelatyny, pektyn, lecytyny, stabilizatorów itd.; ówczesne szczepy bakterii jogurtowych nie były najwyższej jakości, jakość mikrobiologiczna mleka (bakterie, komórki somatyczne) pozostawiały sporo do życzenia, a jako "wsadu" owocowego używano tylko mrożonych truskawek. :)))
                            • tajnos.agentos Re: AhaCzy będzie koszerny? 27.01.14, 13:44
                              ...A dodatek skrobi w wyrobach mlecznych (dziś to jest norma) wówczas traktowano jako zafałszowanie!
                    • dociek Nie ważne - koszerny, ważne lubelski! 26.01.14, 17:20
                      Masz rację Tajnos, pora już wykluczyć z grona tzw. "cebularzy" choćby słodzone placuszki pszenne, pędzone na polepszaczach i na dodatek cieknące tłuszczem... To pohańbienie dla prawdziwych cebularzy. Właśnie przez takie podróby niektórych piekarni-masówek, wielu ludzi nie poznało smaku prawdziwego cebularza i nie mogło go docenić, a wręcz zniechęciły ich słodzone placki z grubą, tłustą warstwą obsmażonej cebuli obsypanej makiem na "nadmuchanym" bułkowatym spodzie. Może i ta blondynka z redakcji Gazety tylko na takie trafiła... np. w Warszawie albo w sklepie z ciasteczkami.
                      • tajnos.agentos Re: Nie ważne - koszerny, ważne lubelski! 26.01.14, 17:27
                        dociek napisał:

                        > Moż
                        > e i ta blondynka z redakcji Gazety tylko na takie trafiła... np. w Warszawie al
                        > bo w sklepie z ciasteczkami.

                        No cóż, możliwe... Nie wymagajmy za dużo od gazetkowej gimbusiarni, i tak już dają z siebie wszystko, co potrafią! :)))
                        • Gość: mieszkaniec LU Re: Nie ważne - koszerny, ważne lubelski! IP: *.dynamic.chello.pl 28.01.14, 15:46
                          Jeśli mnie pamięć nie myli, pierwszą piekarnią oferującą cebularze była piekarnia Begera na Kunickiego. http://goo.gl/maps/VVWvr
                          • Gość: mieszkaniec LU Re: Nie ważne - koszerny, ważne lubelski! IP: *.dynamic.chello.pl 28.01.14, 15:49
                            Na rogu Skośnej, Bosman będzie wiedział lepiej bo trochę dalej na Piaskowej popijaliśmy piwo.
                            • nabucco1954-54 tej piekarni chyba juz nie ma 05.02.14, 16:32
                              Dzisiaj kupuję cebularze wyłącznie u Kuźmiuka na Furmańskiej.
                              • Gość: mieszkaniec LU Re: tej piekarni chyba juz nie ma IP: *.dynamic.chello.pl 05.02.14, 17:35
                                Na piekarnię mówiono "u Begera". A baru na Piaskowej też nie ma. Od czasu gdy zniknęło stamtąd piwo nad posesją zawisło przerażające fatum. Co by tam nie zrobili zaraz kończy się plajtą albo pożarem.
                                • Gość: Maxx Re: tej (dyskusji) chyba juz nie ma IP: 173.233.205.* 05.02.14, 17:41
                                  A co stalo sie z dyskusja na temat nowego systemu oplat wprowadzanego przez "Gazete Wyborcza"? Wczoraj byla na (lubelskim) forum... a dzisiaj juz jej nie widze!
                                  • wampir-wampir Re: tej (dyskusji) chyba juz nie ma 05.02.14, 18:23
                                    Została "przyszpilona" przez Empiego. Zerknij na podświetlone wątki.
                                  • empi Re: tej (dyskusji) chyba juz nie ma 05.02.14, 18:23
                                    Jest przypięta, temat trochę zboczył.
                                    pzdr.
                                    • Gość: Maxx Re: tej (dyskusji) chyba juz nie ma IP: 173.233.205.* 05.02.14, 19:16
                                      Dziekuje za informacje!
                                      • empi Re: tej (dyskusji) chyba juz nie ma 05.02.14, 19:33
                                        Zdarza się, że administracja uwzględniając ilość kliknięć na kosz podejmuje decyzję o usuwaniu. Ma prawo itd. Szkoda tylko, że nas opiekunów społecznych o tym nie powiadamia. Całe szczęście, że z krt_czartem stale jesteśmy w kontakcie i wyjaśniamy sobie takie sprawy na bieżąco.
                                        pzdr.
                                        • tajnos.agentos Re: tej (dyskusji) chyba juz nie ma 06.02.14, 09:19
                                          empi napisał:

                                          > Zdarza się, że administracja uwzględniając ilość kliknięć na kosz podejmuje dec
                                          > yzję o usuwaniu. Ma prawo itd. Szkoda tylko, że nas opiekunów społecznych o tym
                                          > nie powiadamia.

                                          Z tym koszem sprawa wcale nie jest taka prosta. Przeważnie można sobie klikać do usranej śmierci nawet w sprawach, gdzie dochodzi do ewidentnego naruszania prawa, zahaczającego o kodeks karny - nie chodzi bynajmniej o politykę, kulturę wypowiedzi, spam reklamowy albo o dobre obyczaje. Często nie pomaga nawet zgłoszenie rzeczy na forum@agora.pl, zasłaniają się ogromną ilością postów na forum, której nie są w stanie kontrolować i winę zwalają na bezczynność społecznych adminów... ;)
                                          • empi Re: tej (dyskusji) chyba juz nie ma 06.02.14, 09:25
                                            Ostatnio nastąpiła zmiana związana z zasadami komentowania artykułów, artykuły nie są kierowane pod dyskusję na forum stąd (chyba) reakcje administracji są szybsze, mniej postów, mniej kliknięć na kosz.
                                            pzdr.
                                            • tajnos.agentos Re: tej (dyskusji) chyba juz nie ma 06.02.14, 09:42
                                              empi napisał:

                                              > stąd (chyba) reakcje administracji są sz
                                              > ybsze, mniej postów, mniej kliknięć na kosz.
                                              > pzdr.

                                              Więc skąd biorą się dyskusje, jak na przykład ta:
                                              forum.gazeta.pl/forum/w,654,149150711,149150711,znow_nielegalna_sprzedaz_lekow_na_forum.html
                                              i wiele innych, choćby tylko na tym forum?
                                              • empi Re: tej (dyskusji) chyba juz nie ma 06.02.14, 09:52
                                                Nie jesteśmy tego zrozumieć :) , może to zależy od dyżurujących tego dnia, może różna jest wrażliwość administratorów poszczególnych forów, może są jakieś limity kliknięć. U nas zadziałali dopiero gdy wątek spuchł. Opiekunowie nie mają żadnej statystyki kliknięć.
                                                pzdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka