dociek
31.01.14, 16:57
Wspomnienia (z wyobraźni) Domagały i Bielesza, jak to onegdaj bywało:
"Zwróćcie uwagę na profesjonalny sprzęt do odśnieżania, który dzierżą panowie widoczni na zdjęciu. Kawałek deski albo tektury przybity gwoździami do tyczki. Dziś czasami duże łopaty z grubego plastiku łamią się w starciu z ciężkimi zwałami śniegu, a co dopiero taki sprzęt, jakim dysponowano wtedy."
lublin.gazeta.pl/lublin/56,35640,13282657,Ludzie_nie_dawali_sobie_rady,,3.html
Bo to takie durne i prymitywne byli ludzie w tym PRL-u, że dekture gwoździamy do kołka przybijały i na mokry śnieg z papierem startowały... Nieprawdaż redachtóry? To nie to co tera?! Samiuśka enteligiencia!