Dodaj do ulubionych

szatnia w Zamoyu

IP: *.net / *.pl 22.08.04, 11:13
Znalazlem na dnie szuflady i podsylam dla przypomnienia tym, którzy mieli
zaszczyt chodzić do tej szkoły przed jej zamianą na szpital :)

Gdy ci ciasna szatnia twoja
w twojej szkole niedostatniej
pojedź, kurwa, do Zamoya
i obejrzyj jego szatnię.

To co tam się, kurwa, widzi
trudne jest do objaśnienia.
Nawet, kurwa, w getcie Żydzi
więcej mieli miejsca zdenia.

Pięć na dziesięć i trzy w górę
Zamo swoim uczniom dał.
Taką, kurwa, kabaturę
miały szatnie w Birkenau.

W środku metalowe kratki
jak w więzieniu w Alcatraz
wydzielają małe klatki
dla trzydziestu, kurwa, klas.

W takich klatkach pierdolonych
tysiąc uczniów bez gadania
na haczykach poniszczonych
musi wieszać swe ubrania.

Haki te są kurwa małe,
krótkie, bez zakończeń wcale,
pokrzywione, kurwa, całe,
gęsto, kurwa, co dwa cale.

Gdy się na nich kurtkę wiesza
to jebana się spierdoli.
Trzeba, kurwa, gęsto mieszać
by wisiała wedle woli.

Gdy ktoś w szatni jest - bez trudu
cały się ujebać może.
Syfu, kurwa, oraz brudu
więcej, kurwa, niż w oborze.

Wszystkie kąty do cholery,
szczytem, kurwa, są niechlujstwa.
Leżą, kurwa, tam papiery,
śmieci oraz inne chujstwa.

A najbardziej gra na nerwach
tłum, co włazi całą falą,
bo gdy się zaczyna przerwa
wszyscy w dół do szatki walą.

Ciuchy z haków spierdalają
i trepami je tratują.
Wszystko, kurwa, rozwalają,
wszystko, kurwa, demolują.

W szczycie wejść tu, kurwa, trudno
i rozebrać się bez szwanku.
Ciasno, kurwa, duszno, brudno
jak w blokhausie na Majdanku.

Gdy ze szkoły czas się zbierać
I po prostu wziąć ubranie,
zamiast, kurwa, się ubierać
rozpoczyna się szukanie.

Jeden but upierdolony
gdzieś na ścianie sobie wisi.
Drugi, kurwa, gdzieś rzucony
leży brudny jak skurwysyn.

Wszędzie są porozrzucane
różne fraki i katany.
Wszystko, kurwa, ujebane
jak knur w chlewie kastrowany.

Ci, to tutaj, kurwa, siedzą,
znoszą, kurwa, to w pokorze,
ale wszyscy, kurwa, wiedzą,
że tak dłużej być nie może.

Smutna, kurwa, lecz prawdziwa
historia tej epopei.
Tak to, kurwa, czasem bywa,
że się cierpi dla idei.
_______
W wersji cenzurowanej:
k... - rodzaj kobiety;
ch... - tu: paskudztwo;
pier... (i rodzina wyrazów) - najpopularniejszy czasownik i imiesłów;
j... (i rodzina wyrazów) - uniwersalny czasownik i imiesłów;
sk...syn - nielubiany człowiek
Obserwuj wątek
    • Gość: zoofirynda Re: szatnia w Zamoyu IP: 212.182.66.* 22.08.04, 15:35
      jakież to urocze!
      • Gość: pan hipopo Re: szatnia w Zamoyu IP: *.it / 62.233.189.* 22.08.04, 16:01
        Gość portalu: zoofirynda napisał(a):

        > jakież to urocze!


        he he niezłe , w zamoju zdolna młodzież :)
        • Gość: Rock&Roller Re: szatnia w Zamoyu IP: *.pronet.lublin.pl 01.09.04, 23:39
          A cos ty myslal.W koncu to Zamoy a nie jakis Staszic czy Unia ;)
    • Gość: klopppo Re: szatnia w Zamoyu IP: *.comernet.pl 22.08.04, 19:16
      tamta stara szatnia to bylo cos;-)
      nie to dzisiejsze szpitalne ;-)
    • Gość: elle Re: szatnia w Zamoyu IP: *.pronet.lublin.pl 22.08.04, 19:24
      aż się łza mi w oku kręci;)))) wspomnienia wracają...
      • Gość: zorbi Re: szatnia w Zamoyu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.04, 21:09
        hehehe a najśmieszniejsze jest to, że to wszystko była prawda. A teraz z budy
        zrobili szpital. Dobrze, że tego nie doczekałem :)
        • Gość: lutzek Re: szatnia w Zamoyu IP: *.crowley.pl 27.08.04, 13:08
          Zorbi i Ty po Zamoyu? Witaj w klubie :-)))

          lutzek :-) (ten co nie lubi Lublina:-))) )
          • Gość: zorbi Re: szatnia w Zamoyu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.04, 22:52
            hehe witaj i Ty, miło mi :)))
            • Gość: lutzek Re: szatnia w Zamoyu IP: *.crowley.pl 28.08.04, 02:59
              A z ciekawości jeśli pozwolisz Zorbi zapytam tylko, który rocznik matura? Bo ja 92, a Ty?

              lutzek
              • Gość: zorbi Re: szatnia w Zamoyu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.04, 10:08
                Jak dobrze pamiętam to 98 :)
                • Gość: lutzek Re: szatnia w Zamoyu IP: *.crowley.pl 28.08.04, 12:12
                  Oj, to ja "stary grzyb" przy Tobie jestem:-))) To Ty już chyba w "nowych murach" kończyłeś i...z windą))) Mnie nie było dane, ale ponoć po remoncie trochę szkoła zatraciła swój klimat. Nie wiem jak wygląda teraz, ale te stare drewniane podłogi miały niepowtarzalny urok, zwłaszcza jak się uginały pod naszymi stopami, a podłoga na 3 piętrze, zwłaszcza w salach chemicznych prawie się urywała :-))) Muszę wpaść kiedyś i zobaczyć jak teraz to wszystko wygląda. Ale to już chyba nie to samo co niegdyś:-(((

                  lutzek
                  • Gość: zorbi Re: szatnia w Zamoyu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.04, 00:34
                    Ja akurat byłem przedostatnim rocznikiem co miał przyjemność nauki w starym
                    skrzydle przed remontem. Fajnie było, dziury w ścianach, trzcina ze ścian i
                    jakiś taki zapach starości. A teraz szpital... :(
                    • Gość: elle Re: szatnia w Zamoyu IP: *.pronet.lublin.pl 03.09.04, 14:36
                      o a ja też '98 :)) pozdrawiam
                      • Gość: tomek Re: szatnia w Zamoyu IP: 62.233.188.* 05.09.04, 10:29
                        Mi dane było zaczynać w zamoyu a kończyć w szpitalu.Ale z tego co pamietam to
                        remont sztnii nie objął.Nie wiem jak teraz jest ale chyba nadal podobnie.
                        Ech to były czasy
                        A kto jeszcze Bublewicza pamięta? To był pierwszy trener RP;-)
                        • Gość: Steel Rider Re: szatnia w Zamoyu IP: *.pronet.lublin.pl 05.09.04, 23:25
                          Remoncik dotknął i szatnie (a siorka mi jeszcze dopowiada że już przeszła
                          kolejny ;) Ale zmiany zamysłu nie ma i wielkość się nie zmieniła w żaden sposób
                          (zarówno przed jak i po na 8 metrów kwadratowych przypadało i przypada 32-36
                          osób)
      • Gość: Yunnan Re: szatnia w Zamoyu IP: *.net / *.pl 23.08.04, 09:31
        Też się wzruszyłem :) Pamiętam jak ktoś przyniósł ten wiersz do szkoły, jedna
        osoba wyskoczyła na ksero (a wtedy nie było to tak powszechne urządzenie jak
        teraz)i czytalismy to pod ławką płacząc ze śmiechu. Niedługo potem jeszcze w
        nasze ręce wpadł poetmat "Putkomachia", który był dla mnie istnym wentylem
        bezpieczeństwa, bo pani owa naprawdę zatruła mi kiedyś życie na jeden rok :)
        • Gość: lutzek Re: szatnia w Zamoyu IP: *.crowley.pl 27.08.04, 13:10
          Putkowa, ta od geografii??? Super babka. 4 na maturze bez problemiku:-))) Lepsza była niż jej poprzedniczka babcia Skolimowska. Ta to dopiero była jędza, ale i na nią mieliśmy sposoby. Była dalekowidzem i wystarczyło usiąść w pierwszej ławce i już nic nie widziała :-)))

          lutzek
    • 1202ebe Re: szatnia w Zamoyu 22.08.04, 21:15
      szpital ??? chyba na peryferiach !!!
      • Gość: zorbi Re: szatnia w Zamoyu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.04, 21:28
        A jak nazwać to co porobili ze starą fajną budą ?
    • 1202ebe Re: szatnia w Zamoyu 22.08.04, 21:37
      no chyba, że szpital psychiatryczny o podwyższonym standardzie, siostra oddziałowa zabić gotowa niejaka Dorotka M. of course
      • Gość: zorbi Re: szatnia w Zamoyu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.04, 21:43
        No ja już dawno opuściłem tamte mury. Nie wiem kto to jest Dorotka M. :/
    • 1202ebe Re: szatnia w Zamoyu 22.08.04, 21:51
      Marek Dorotka pani od angielskiego - była bardzo szczupła a chodząc w sznurkowych klapkach wywoływała odgłos jakby szło gestapo.
      • Gość: zorbi Re: szatnia w Zamoyu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.04, 21:58
        aaaa, nie wiedziałem, że ona Dorotka. A że z nią nie miałem, to gestapo mnie
        nie dręczyło :) U mnie generalnie był luzik...
        • Gość: kloo Re: szatnia w Zamoyu IP: *.comernet.pl 22.08.04, 22:11
          a ktoś pamięta Marka K. od fizyki ?? Podobno odszedł na emeryture..
          • Gość: zorbi Re: szatnia w Zamoyu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.04, 22:18
            Pamiętam ale też nie miałem bezpośredniej przyjemności :)
          • mali_bu Re: szatnia w Zamoyu 22.08.04, 22:22
            Marek K. a także cała stara gwardia przeszła albo i przechodzi na emeryturę.
            Ostatnie lata to "wymiana taboru" w IILO. W końcu ile można wytrzymać w tej szkole.
          • Gość: Steel Rider Re: szatnia w Zamoyu IP: *.pronet.lublin.pl 02.09.04, 00:04
            niestety...ale podobno ma na umowe o dzielo pracowac (ale to plotka...)
            najlepszy tekst
            M.K.:Maryska-grasz w gre czy nie??
            Marysia : A co to za gra??
            M.K.:Grasz czy nie????(podniesionym glosem)Nie to masz fleka!!
            Marysia : Gram Gram
            M.K.:No to wyloz na stol 5 zl
            -Marysia wylozyla piataka
            M.K.;Teraz pomysl sobie jakas liczbe od 1-10.Pomyslalas??Gadaj
            Marysia : 4
            M.K. ja pomyslalem 5. Wygralem!!
          • Gość: tomek Re: szatnia w Zamoyu IP: 62.233.188.* 05.09.04, 10:33
            Co? Marek odszedł? To już tylko Krzysiu Dulniak z "porządnych" został:)
    • 1202ebe Re: szatnia w Zamoyu 22.08.04, 22:21
      odszedł na emeryturę ???????????? To on nie był cyborgiem ????????????????
      Ja piszę takie bzdury, ale bez pana K., pani O. i innych to już nie jest ten sam Zamoy.
      • Gość: zorbi Re: szatnia w Zamoyu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.04, 22:24
        Zamoy od jakiegoś czasu już nie jest Zamoyem... :(
    • 1202ebe Re: szatnia w Zamoyu 22.08.04, 22:27
      Miałam trochę do czynienia z tą "nową gwardią", na lekcjach nudy, ale kłopoty zaczęły się kiedy trzeba było zdawać egzaminy na studia i wszystko nadrobić samemu - najgorsze zdanie mam o polonistkach pani Małgosi M. I J.
      • Gość: zorbi Re: szatnia w Zamoyu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.04, 22:28
        No to już chyba nie za mojej kadencji. Ja miałem z Safoną ;)
        • Gość: Starszak Re: szatnia w Zamoyu IP: *.kpwig.gov.pl 23.08.04, 15:20
          Ach, dawne czasy... I faktycznie Zamoy to teraz szpital... I gdzie ten tynk
          sypiacy się i ze ściany wychodzący tatarak :-)))))
          A polonistek to miałem całe tabuny S.P. prof. O., Kasia J. M.J. i inne.
        • Gość: lutzek Re: szatnia w Zamoyu IP: *.crowley.pl 27.08.04, 13:13
          A ja miałem z K.Jóźwik. Przyszła do nas prosto po studiach. I w czwartek klasie, na trzy miesiące przed naszą maturą wywinęła nam numer i poszła na macierzyński, mimo że była naszą wychowawczynią. To się nazywa klasa!!! (no i od niepamiętnych czasów 2 osoby maturę oblały:-((( - nie ja)

          lutzek
      • Gość: Aneczka Re: szatnia w Zamoyu IP: *.lublin.mm.pl 26.08.04, 11:59
        a teraz tez nie jest zle w tym Zamoyu, tylko szkoda, ze odchodza te wszystkie
        barwne postacie naszej szkoly. a znacie Krysie G. od matmy? jak dla mnie to
        jedna z najbardziej charakterystycznych nauczycieli Zamoya, ale to juz jej
        ostatni rok...
        • Gość: Starszak Re: szatnia w Zamoyu IP: *.kpwig.gov.pl 26.08.04, 12:26
          Oj znam, znam. Mało z matury nie wyleciałem. Bardzo sie lubilismy :-))
          A Asceta to jeszcze uczy?
    • Gość: Barska Re: szatnia w Zamoyu IP: *.lublin.mm.pl 26.08.04, 12:46
      Trzeba byc porąbanym solidnie zeby cos podobnego pisac (grafomania
      kompletna,ale nie o to tylko chodzi!),upowszechniać i w ten sposób
      (cztelnicy "wierszyka") komentować. Nie cierpię LPR,ale czasem moderator mógłby
      zadziałac!
      • mali_bu Re: szatnia w Zamoyu 26.08.04, 18:38
        A widzi Pani. Ja, to mam na odwrót.
        Nie cierpię moderatora (to pewno jakiś stary komunista, bezbożnik), ale czasem
        LPR mógłby zadziałać. Na przykład jakąś małą ale głośną i stanowczą pikietkę
        przed siedzibą Michnikówki, że na swoich serwerach brzydkie słowa trzymają.
        Oczywiście można walczyć słowem, modlitwą, różańcem przed snem.
        A bo ci ludzie to Boga nie mają, mówią tylko że w niego wierzą. To Żydzi proszę
        Pani. A Żydzi to zawsze kłamią, nawet jak mówią prawdę. A prawda to jest jedna.
        I wszyscy wiedzą jaka.
        • Gość: Barska Re: szatnia w Zamoyu IP: *.lublin.mm.pl 27.08.04, 11:26
          "Mali-bu" - lecz sie. Abramowice to niezła klinika.Chyba,ze kpisz piszac takie
          bzdury.Kpic jednak tez trzeba umiec.
      • albert.flasz Re: Ciekawe, kto to napisał? 27.08.04, 08:17
        No, bo tak: Kochanowski - nie żyje; Mickiewicz - nie żyje; Słowacki - nie żyje;
        Norwid - nie żyje, Staff - nie żyje; Miłosz - nie żyje; ja - też jakoś ostatnio
        nienajlepiej się czuję... Musi Szymborska!
    • Gość: lutzek Re: szatnia w Zamoyu IP: *.crowley.pl 27.08.04, 13:22
      Łza się w oku zakręciła, to już 12 lat minęło od opuszczenia murów tej szkoły:-((( (matura 92)

      Szatnia była rewelacyjna, ale wtedy w każdej szkole takie szatnie były.

      Do dziś wspominam sobie takich nauczycieli jak K.Vrba (chyba najlepszy nauczyciel w całym Zamoyu przez całe moje 4 lata nauki), babcia Kuranc (od fizyki), Z.Łupina (tego nie nawidziłem, złośliwiec jeden), J.Chołopiak (od biologii, ale ona zaraz po nas odeszła na emeryturę - bardzo dobra nauczycielka), G.Gruza (od rosyjskiego, też ją bardzo lubiłem), W.Mączka (którą przez 4 lata oszukiwałem i tylko raz przez 4 lata byłem przy tablicy:-)) - za każdym innym razem chowałem się pod ławkę:-)) ), Rysio Niewiadomy (od niemieckiego - najpoczciwszy człowiek w całej szkole), J.Nowosad (super facet i kolega), I.Sadowska (od historii - zbawienie po Łupinie:-) ) no i mistrz nad mistrze: Jasio Bublewicz:-)))))) . Pamiętacie Jasia? Czasami zdarzało się, że do Czechowianki po niego chodziliśmy:-)))

      To były czasy!!!!!!!!

      lutzek
      • Gość: Zabiyaka Re: szatnia w Zamoyu IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.04, 21:46
        Ano Jasio to wylecial bo jak sie na wuefie pobili to on w pakamerze wino
        obalal. Dobry chlopak byl i malo pil. A ostatnio go widzialem w autobusie i
        ledwo pion trzymal.
        A i tak najlepszym nauczycielem byl pan Marek K. Kto nie odczul - niech zaluje.
        Zas najmilasza osoba byla pani Grazyna J. Pomagala zawsze i to nie tylko z
        polskiego.
        Ale i tak zamoy to syf i ja to bym wysadzil w powietrze.
        • Gość: zorbi Re: szatnia w Zamoyu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.04, 22:52
          Ja to dopiero miałem skład fajny. Kliso od matmy, zawsze miałem u niego gałę
          chociaż nawet na nią nie zasługiwałem ale matmy przez 4 lata nie musiałem się
          uczyć, a on rozumiał, że ja humanista i był super gość. Od fizyki babcia
          Malicka, od chemii Vrba, od polaka Grabowiecka, Dulniak od historii, Piesiak od
          anglika, pełem luzik. Ale najlepsza była sorka Kaznowska (ukłony) od biologi -
          dobra ciocia. W sumie się nie przemęczałem... :)
          • Gość: lutzek Re: szatnia w Zamoyu IP: *.crowley.pl 28.08.04, 02:53
            No ja też się nie natyrałem, a maturka na czwóreczkach. W każdym razie, gdybym mieszkał w Lublinie nadal, to moje dzieciaki, które kiedyś pewnie będe miał, koniecznie posłałbym do Zamoya. Do jednak szkoła z duszą, jakich mało.

            lutzek
        • Gość: Steel Rider Re: szatnia w Zamoyu IP: *.pronet.lublin.pl 02.09.04, 11:29
          Hehe ja slyszalem taka wersje ze Bubel sedziowal podczas meczu w siatke
          (miedzyszkolnego) i byl tak naprany ze caly czas gwizdal i rzucal pilkami (tymi
          z magazynka ;)
          Kudlickiego trzeba bylo odczuc - fakt faktem - najlepsze bylo to ze NIGDY nie
          chorowal (no,moze raz w mojej 4 letniej kadencji)
          No i do historii przeszly jego żniwa i dożynki (10-15 kolkow na grupe hehe)
      • aston_martin Re: szatnia w Zamoyu 03.09.04, 13:29
        stara szatnia - dobre czasy:)
        kristine vrba "ejze ja ci sie obejrze" na sprawdzianach,
        czy "nolens volens chcial nie chcial - musial" - przy wybieraniu kandydatow do
        rozwiazywania zadan itd..
        wychowawce - terese putek tez wspominam ultra sympatycznie. zlosliwosc swiadczy
        o inteligencji przeciez. czasem dawala nam gratisy w postaci dodatkowych lekcji
        geografii na godzinach wychowawczych: "twoj poziom wiedzy jest troszeczke
        zastraszajacy" - mawiala.
        no i duuzy rispekt dla sorek jaroszynskiej oraz marek, ktorej zapal genialnie
        kontrastowal z dekadentyzmem buczek ("zycie nie ma sensu. byliscie gdzies na
        wycieczce"?).
        ale zeby nie bylo tak rozowo to w tej beczce miodu byla tez grazyna t.
        przepraszam, zapomnialem: "dwie literki przed nazwiskiem: dr"

        musze kiedys poszukac notatek z cytatami naszej kadry. czesc z tych kultowych
        tekstow umknela juz z pamieci :(

        pozdrawiam


    • Gość: rocznik 87 Re: szatnia w Zamoyu IP: 5.5R* / *.lanl.gov 27.08.04, 22:47
      sorry, Yunnan, wierszyk ponizej poziomu :-(
      Marek byla Danutka a nie Dorotka :-)
      na drzwiach jej sali wykaligrafowano: "obrobka skrawaniem"
      a bicie rekordu pojemnosci kibla ktos pamieta?
      Bubel rulez, oczywista, mielismy swoje z nim przyjemnosci.
      A pamietacie Rure od chemii (prof Gorzynski) albo Tyfusa (Tytus Duda) od
      ruskiego, Lopacinskiego od laciny, Kojakowa od polaka, Zoledziowska od matmy...

      ech, fajnie bylo...


      • Gość: lutzek Re: szatnia w Zamoyu IP: *.crowley.pl 28.08.04, 02:57
        Pamiętam, jak w czwartek klasie pojechaliśmy na wycieczkę do Szczyrku i naszym jedynym opiekunem był.... nikt inny jak Jasio Bubel:-))) Nikogo innego nie byliśmy w stanie namówić na opiekę nad nami, a wychowawczyni "zaciążyła".Wyobrażacie sobie? 40 osób i sam jeden Jasiek. Jak nas złapał na "obalaniu połówki" to kazał nam wszystko wylać do zlewu. A my tylko popatrzyliśmy na niego i... chóralnym śmiechem zarechotaliśmy. To były czasy:-))))

        lutzek

        PS. Za jeszcze jeden miesiąc w Zamoyu oddałbym rok swojego życia. Poważnie.
    • kidada Re: szatnia w Zamoyu 28.08.04, 12:50
      Ech, ja też wspominam tą budę z lekkim roztkliwieniem,
      było gites, taka prawdziwa szkoła, teraz wygląda tak sterylnie,że faktycznie
      można pomyśleć, że zaraz na operacje wezmą;), no i ta ochrona, ostatnio
      byłam w odwiedzinach u wychówy;), to mnie wywiadem poczęstowali,brrrrr

      Putek to koszmar,złe wspomnienie, nie znam bardziej empatycznej ;) nauczycielki
      a Mączka to całkiem ciekawy przypadek "Cicho lalki atmosfera naukowa",
      często stosowane powiedzenie, oryginalne :) prawda?
      • Gość: anka Re: szatnia w Zamoyu IP: *.pl / *.enterpol.pl 30.08.04, 11:46
        ja tez chodzilam do tej szkoly czytajac wypowiedz jednego z absolwetow usmialam
        sie do lez Na temat P putek swieta racja i na temat p Maczki tez .Ale co ty
        gadac mile wspominam pana Burdzanowskiego .A najgorzej moja wychowawczyne
        pborowska od wf stara panna
        • Gość: anka Re: szatnia w Zamoyu IP: *.pl / *.enterpol.pl 30.08.04, 12:00
          a i jeszcz ezaje..Byla PANI Kaznowska od biologi super babeczka aby wiecej
          takich profesorek .Ale z nami mial troche przewalone jak utrzymac cisze i
          spokuj na lekcjach jakt 30 samych bab w lawkach (bylam w klasie gdzie nie bylo
          zadnego chlopaka)a kiedys ta szkola byla tylko dla samych chlopcow)
          • Gość: lutzek Re: szatnia w Zamoyu IP: *.crowley.pl 30.08.04, 12:40
            A u mnie było 30 dziewczyn i nas 10-ciu. Wypadało po 3 dziewczyny na głowę:-))) Czuliśmy się jak rodzynki w cieście:-)))

            lutzek
            • Gość: zorbi Re: szatnia w Zamoyu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.04, 15:27
              hehehe a nas było tylko siedmiu :)
            • Gość: anka Re: szatnia w Zamoyu IP: *.pl / *.enterpol.pl 31.08.04, 20:50
              ciekawa jestem od kiedy byly 40 osobowe klasy za moich czasow to 32 osiby i
              koniec lista zamknieta
              • Gość: zorbi Re: szatnia w Zamoyu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.04, 23:06
                było nas 7 chłopa i 28 kobitek. Gdzie ja napisałem, że w klasie było 40 ??? :)
              • Gość: lutzek Re: ile osób w klasie? odpowiadam... IP: *.crowley.pl 01.09.04, 00:58
                Właśnie sobie zerknąłem na zaproszenia na studniówkę i policzyłem ile nas było w IV klasie. I wiesz ile było? .... 41 osób. 10 facetów i 31 jeden dziewczyn. Matura 1992r.

                lutzek
                • Gość: lutzek Re: ile osób w klasie? odpowiadam... IP: *.crowley.pl 01.09.04, 00:59
                  A jak nie wierzysz, to zerknij na listę absolwentów: klasa IVf, matura 1992r. Tylko dolicz 2 osoby, które matury nie zdały.

                  lutzek
        • kidada Re: szatnia w Zamoyu 30.08.04, 16:47
          Gość portalu: anka napisał(a):

          > ja tez chodzilam do tej szkoly czytajac wypowiedz jednego z absolwetow
          usmialam
          >
          > sie do lez Na temat P putek swieta racja i na temat p Maczki tez .Ale co ty
          > gadac mile wspominam pana Burdzanowskiego .A najgorzej moja wychowawczyne
          > pborowska od wf stara panna

          Hm, moją wychówą też była miss B. ale bardzo ciepło wspominam tą energiczną
          panią, może Aniu nawet razem chodziłyśmy do klasy:), nadmienię że była
          to żeńska społeczność
          • Gość: anka Re: szatnia w Zamoyu IP: *.pl / *.enterpol.pl 30.08.04, 21:49
            ja chodzilam do f matura 1997r
            • Gość: zorbi Re: szatnia w Zamoyu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.04, 23:04
              to ty anka rok wyżej ode mnie byłaś :)
            • kidada Re: szatnia w Zamoyu 31.08.04, 09:52
              > ja chodzilam do f matura 1997r

              no to piątka :D, droga koleżanko z klasy
              • Gość: anka Re: szatnia w Zamoyu IP: *.pl / *.enterpol.pl 31.08.04, 11:54
                ale numer ciekawa jestem jak masz na imie albo jaki mialas numer w dzienniku
                dobrze zlapac kontakt z kims kogo sie dawno nie widzialo
                • Gość: anka Re: szatnia w Zamoyu IP: *.pl / *.enterpol.pl 31.08.04, 12:03
                  ale szczerze mowiac przeszla mi przez mysl taka obcja ze to sama pani Borowska
                  podaje sie za jedna ze swoich uczennic ta kobieta jest do wszystkiego zdolna a
                  jak to naprawde TY KOLEZANKO z mojej klasy to super Bardzo czesto mysle o tych
                  z ktorymi spedzilam fajne czasy nauki.
                  • mali_bu Re: szatnia w Zamoyu 31.08.04, 21:42
                    Borowska - to byla swietna profesorka. Zreszta jak kogos od WF mozna nazwac
                    profesorem? Najlepsza byla jak sie zdenerwowala, np. za kopanie pilek do kosza -
                    wtedy sie kobieta nakrecala.
                    Poza tym to byl i jest pierszy zwiazkowiec Solidarnosci z krwi i kosci w Zamoyu.
                    Stara panna - byla i jest. Ale pamietam ze podkochiwala sie w wicedyrektorze
                    (Jerzy M. - Jurek:). Ponoc, zrobila mu kiedys na zime cieply sweterek. Hehe.

                    PS. Przepraszam za brak polskich liter - wzgledy geograficzne.
                    • Gość: trelemele Re: szatnia w Zamoyu IP: *.pl / *.enterpol.pl 01.09.04, 07:17
                      Pamietam ze podkochiwala sie w dyrektorze.A zreszta wkim sie nie
                      podkochiwaqla .pamietam jak bylyśmy na wycieczce szkolnej i jak troche chyba za
                      duzo browarkow wypila to nawet uczennic ze swojej klasy nie poznawala tylko
                      miala przed oczami super przystojnego masarzyste z innego miasta to byl dopiero
                      ubaw .
                    • Gość: Steel Rider Re: szatnia w Zamoyu IP: *.pronet.lublin.pl 01.09.04, 23:55
                      Borowska to dalej taka,w kazdym razie jak rok temu odchodzilem to nadal sie
                      darla za kopanie pilek.A od pewnego czasu "dowodzi" polonezem maturalnym,szkoda
                      ze zadnych innowacji nie wprowadza.
                      Jurek M. - oprocz Marka Kudlickiego (fizyka oczywiscie-chociaz Kliso tez taki
                      zly nie byl,gazete mozna bylo czytac w pierwszej lawce,a na koniec dawal wzor
                      dla niekumatych ;) najlepsi nauczyciele.
                      A najcieplej wszyscy wspominaja prof. Jaroszynska.
                      • Gość: zorbi Re: szatnia w Zamoyu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.04, 00:01
                        To Klisa już nie ma ??? Sam czytałem u niego gazetę... I jeszcze przechodziłem
                        z matmy mimo, że postanowiłem się jej kompletnie nie uczyć...
                      • Gość: lutzek Re: Pani prof. Jaroszyńska IP: *.crowley.pl 02.09.04, 03:02
                        >A najcieplej wszyscy wspominaja prof. Jaroszynska.

                        To moja pierwsza wychowawczyni!!! Choć była moją wychowawczynią tylko przez pół roku mojej pierwszej klasy (ciąża), to wspominam ją bardzo ciepło.

                        Poza tym to szalenie przystojna kobieta i... jest najseksowniej żującą gumę kobietą jaką w życiu do tej pory widziałem, serio. Żadna, ale to żadna kobieta, nawet moja żona, nie potrafi z takim wdziękiem żuć gumy, jak robiła to prof. G. Munch-Jaroszyńska. Fantastyczna kobieta.

                        lutzek:-)
              • Gość: anka Re: szatnia w Zamoyu IP: *.enterpol.pl 31.08.04, 12:32
                Mam nadzieje ze to ty Agnieszko S ale jak inna kolezanka to tez super odezwij
                sie jeszcze.podam ci potem moj adres mail
    • kidada Re: szatnia w Zamoyu 31.08.04, 13:27
      Hm, namber w dzienniku, zdaje sie że 4 lokata:), niestety to nie ja szalona
      Agnieszka.S Ty możesz być Anną F,N, lub M
      A ja , no cóż pani B :),teraz już z innym nazwiskiem

      ps.wygląda to jak w kronice kryminalnej

      i zgaduj zgadula;P
      • turawski Zgaduj-zgadula kto Sylwia kto Anula... 31.08.04, 15:40
        Dziewczyny, co sie "tajniaczycie" ;))

        Oto dane ze strony:
        www.2lo.lublin.pl/pollat/start.shtml
        zakładka: absolwenci->absolwenci z roku
        /-ciekawe co z ochroną danych osobowych ???/

        absolwentki z roku 1997 klasa IVf

        Bogdańska Beata
        Boguszewska Anna <<<<
        Bujak Monika
        4.Bychawska Sylwia <<<<
        Czerkawska Katarzyna
        Franczak Anna <<<<
        Galińska Adriana
        Hrycaj Edyta
        Jabłoniec Małgorzata
        Janik Małgorzata
        Józwina Renata
        Kawalec Joanna
        Kłodnicka Monika
        Konior Magdalena
        Kucharczyk Katarzyna
        Kuszewska Justyna
        Lubaś Aleksandra
        Łozińska Magdalena
        Marciszuk Barbara
        Matysiak Anna <<<<
        Mazur Agnieszka
        Muzyka Aneta
        Ostapczuk Magdalena
        Petlicka Izabela
        Polanowska Ewa
        Rzeznik Dorota
        Sadurska Joanna
        Sławińska Agnieszka
        Sroka Małgorzata
        Szczepanek Joanna
        Zamojska Aneta
        Zawadzka Patrycja

        faktycznie, same dziewczyny, jak Wyście to przeżyły... ?
        Na pozycji 4. Sylwia; dziewczyn o imieniu Anna jest kilka, i jeszcze 2 Anety...
        Anna - to bardzo popularne imię, stąd jest Ich trochę...
        / a taki np Franek to się zdarza raz na parę lat .../
        • Gość: zorbi Re: Zgaduj-zgadula kto Sylwia kto Anula... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 15:59
          No, żebyś wiedział
        • Gość: TOTOMIX Re: Przyjmujemy zakłady IP: *.crowley.pl 31.08.04, 16:15
          absolwentki z roku 1997 klasa IVf

          .............................KURS
          1. Boguszewska Anna..........2,25:1

          2. Bychawska Sylwia..........1,50:1

          3. Franczak Anna.............2,25:1

          4. Matysiak Anna.............2,25:1
          ------------------------------------------------------------

          lutzek:-)))

          ps. Biedne byłyście bez facetów:-(((
          • Gość: anka Re: Przyjmujemy zakłady IP: *.enterpol.pl 31.08.04, 16:37
            nawet nie zdajesz sobie sprawy jak bylo wlasnie fajnie bez facetow
      • Gość: anka Re: szatnia w Zamoyu IP: *.enterpol.pl 31.08.04, 16:35
        kochana moja sylwiuniu fajnie ze to ty nie widzialam cie od wiekow.to moj numer
        gg 9381405 ale dobrze ze jest cos takiego jak internet i mozna kogos
        przypadkiem odnalezc po wiekach
      • Gość: anka Re: szatnia w Zamoyu IP: *.enterpol.pl 31.08.04, 16:38
        po mezu na S a ja na D bylas u mnie jak bylam jeszcze w ciazy pamietasz
        • kidada Re: szatnia w Zamoyu 31.08.04, 16:40
          oooooo,pewnie ,że pamiętam:), wyprowadziłąś się i zniknełaś
          ;P
    • kidada Re: szatnia w Zamoyu 31.08.04, 16:45
      No co chłopy!!!to Wy żałujcie,że nie było Was w naszej klasie
      bo było to urodziwe stadko kobieciątek

      ps.po wnikliwej inwigilacji wnioskuje, że zaabsorbowała panów
      nasza "tajna pogawędka" ;)
      • Gość: Starszak Re: szatnia w Zamoyu IP: *.kpwig.gov.pl 01.09.04, 10:55
        A ja IV f Matura w 1991. Lutzek, to ja Ci musiałem otrzęsiny robić :-))
        Alez fajnie wspomniec Zamoya. Pozdrawiam wszystkich absolwentów!!!!
        • Gość: lutzek Re: szatnia w Zamoyu IP: *.crowley.pl 01.09.04, 16:24
          Oficjalne pewnie tak, bo tych mniej oficjalnych, a które były praktykowane (normalnie fala, no nie? :-))) ), nie miałem z prostego powodu:-))): od początku trzymałem "sztamę" z jednym z kolegów, który już wtedy miał prawie 2 metry wzrostu i na próby robienia komukolwiek z naszej "paczki" nieformalnych otrzęsin, po prostu wyciągał ręce i lał :-)))

          lutzek:-)))
          • Gość: Starszak Re: szatnia w Zamoyu IP: *.kpwig.gov.pl 02.09.04, 08:59
            Oczywiście, że mówie o oficjalnych otrzęsinach. W tych nieoficjalnych nigdy nie
            brałem przecież udziału ;-)))))))
            Chociaż koledzy mi opowiadali :-)), że jak ktoś był oporny, to Mamut załatwiał
            sprawę :-))
            • Gość: lutzek Re: szatnia w Zamoyu IP: *.crowley.pl 02.09.04, 10:16
              Mamut (przypominam go sobie teraz:-))) ) rzeczywiście raz do nas podszedł, ale "nasz klasowy Mamut":-))) tylko wstał, zrównał się wzrostem z Mamutem, albo i go przewyższył i... to był koniec nieformalnego otrząsania :-)))

              lutzek
            • Gość: lutzek Re: szatnia w Zamoyu IP: *.crowley.pl 02.09.04, 10:19
              Aha, jeszcze ktoś taki jak ... Kwiatek był bardzo chętny do otrząsania:-))) Nie wiem czy kojarzysz kolegę? :-)))

              lutzek
              • Gość: Starszak Re: szatnia w Zamoyu IP: *.kpwig.gov.pl 02.09.04, 14:05
                Ależ mi się wydaje, że Kwiatek to nie był zbyt chętny ;-) do otrząsania
                oczywiście. Ale pamięć po latach zawodna jest
                Jesteś w Lbnie czy gdzieś w świecie?
                • Gość: lutzek Re: szatnia w Zamoyu IP: *.crowley.pl 02.09.04, 18:05
                  Jestem chyba tam gdzie Ty:-))), patrząc na Twoje IP. W dodatku jakieś... 5 przystanków tramwajem :-)))

                  lutzek:-)
    • Gość: żarówa Re: szatnia w Zamoyu IP: *.reynet.pl / *.reynet.pl 01.09.04, 19:43
      Młode, co wy możecie wiedzieć - matura '75.
      Ale wierszyk dokładnie opisuje szatnię, z tym, że my mieliśmy exklusiw- od 2
      klasy oddzielne pomieszczenie - ze schodów prosto. Mała dziupelka to była, ale
      nasza. Nikt kluczy nie miał.
      A teraz rzeczywiście szpital.
      A z nauczycieli np. Malec, Rura oczywiście, Gruza się jeszcze Podkówka
      nazywała, byłiśmy jej pierwszym wychowawstwem - rok z nami biedactwo
      wytrzymało:)
      • Gość: Starszak Re: szatnia w Zamoyu IP: *.kpwig.gov.pl 02.09.04, 09:02
        To popatrz moją wychowawczynią Gruza też przez rok była :-))) Tylko juz troszkę
        później. Jak Marzenka (wych) na macierzyński poszła.
        Nawet takie powiedzenie pamietam "Wszystko mi idzie jak po Gruzie" :-)) Ale
        wredna była :-(((
        • Gość: młody abso zamoy zamoy łezka si w oku kręci IP: *.anicasystem.com.pl / 212.182.117.* 02.09.04, 09:33
          ja z kolei jak przez mgłę pamiętam starą część szkoły
          bo jak już byłem w 2 klasie to już zamienili na szpital
          w całości ale jednak miałem niewątpliwą przyjemność
          być uczonym przez Marka K. i przez klisiaka oraz
          przez Jurka M. (już teraz nie v-ce dyrektora) 2-lata z tym 2 lata z tamtym
          Nie ma to jak klasa G (prawda panie steel rider alias T.)
          Bubla też pamiętam niestety nie miałem przyjemności
          ale najeb... to był odwrotnie trzeźwego go nie widziałem
          gruza Jaroszyńska, Rudzka hehehe , buczek , sadowska

          • Gość: zorbi Re: zamoy zamoy łezka si w oku kręci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 09:47
            Nawet miałem zeszycik gdzie zapisywałem Klisowe teksty :) Chodziłem do klasy
            ogólnej więc matematyków w naszej klasie wielu nie było i Kliso zdawał sobie z
            tego sprawę aż do bólu, dlatego raczył nas gadkami np. "pewnie macie
            podręczniki. Jak nie tu (w klasie) to gdzie indziej. Nie będę mówił gdzie, bo
            nie chcę się wyrażać" albo "co my tu widzimy ? To znaczy nic nie widzimy bo
            tabelka nie jest wypełniona" i jeszcze "zrobiła to brzydką, chamską metodą,
            choć ja mówiłem, że to jest dobra metoda" Mam takich kwiatków ok. 40 :)))
          • Gość: Steel Rider hehehe Rudzka IP: *.pronet.lublin.pl 02.09.04, 11:13
            No coz panie A.,Rudzka to jednak byl przypal totalny ;)
            "Let's open books on page szesdziesiat jeden"
            albo jak sie prawie nie poplakala jak jej Adam nie chcial oddac klasowki bo
            chcial ja pokazac w domu
            Swoja droga ja z certyfikatem mialem ledwo co 3,a taka M. ktora oblala
            certyfikat (zdawala zreszta razem ze mna) miala 5...
            Slowem tak kaleczyc Angielski jak pani Rudzka to chyba malo kto potrafil...
            • Gość: młody abso a pamiętasz jak... IP: *.anicasystem.com.pl / 212.182.117.* 02.09.04, 11:26
              klisowski przyniósł na klasówkę całe mnóstwo cistek i pączków, i herbatą
              zapijając
              czytał gazete
              • Gość: Steel Rider Re: a pamiętasz jak... IP: *.pronet.lublin.pl 02.09.04, 11:33
                taaaa
                Albo tekst
                "jak tak myślisz to oczywiście jesteś w błędzie"
                nooo i słynny dialog z Kudłem
                "powiedzcie Klisowskiemu ze ma mi oddac polowe swojej pensji,bo calki za niego
                zrobilem"
                • Gość: młody gg 4643373 IP: *.anicasystem.com.pl / 212.182.117.* 02.09.04, 11:40
                  przejdzmy na prywatne forum
    • Gość: egi Re: szatnia w Zamoyu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.04, 11:45
      Echhhh. POzdrawiam. Matura 91.
      • Gość: Starszak Re: szatnia w Zamoyu IP: *.kpwig.gov.pl 02.09.04, 14:07
        egi, a do ktorej klasy chodziłaś/eś, wszak ja też matura 91?
        • Gość: egi Re: szatnia w Zamoyu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.04, 14:18
          NIe do tej. Czyżby też w W-wie?
          • Gość: Starszak Re: szatnia w Zamoyu IP: *.kpwig.gov.pl 02.09.04, 14:27
            Nie do tej, czyli nie do IVf, czy do Zamoya w Wawie?
            Ja do Zamoya w Lbnie, a teraz jestem w Wawie
            • Gość: egi Re: szatnia w Zamoyu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.04, 14:44
              Drugie zdanie w całości się zgadza. Jakoś już nie kojarzę twarzy z
              poszczególnych klas. Dobra, ja z D.
              • Gość: Starszak Re: szatnia w Zamoyu IP: *.kpwig.gov.pl 02.09.04, 14:55
                Albo ja zakręcony kestem, albo nie wiem.
                Ale zrozumiałem tak IV d Zamoy w Lublinie matura 91r.
                Jak tak to klasa ze Stefanem, 100latem etc?
                • Gość: egi Re: szatnia w Zamoyu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.04, 15:00
                  Exactly. Buu, wstyd mi. Nikogo od Was chyba nie kojarzę. Pozdrawiam
                  • Gość: Starszak Re: szatnia w Zamoyu IP: *.kpwig.gov.pl 02.09.04, 15:32
                    Na 100% pamiętasz :-))) Przypomnę leciutko: Leon - skin, Siekiera - 2m wzrostu,
                    Marcin - 160 cm wzrostu i był artystą pisarzem (i jest do tej pory), ja punko -
                    skin :-))) I kilku innych ;-)))))
                    Egi, a Ty jestes on czy ona :-) ?
                    • Gość: egi Re: szatnia w Zamoyu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.04, 15:57
                      Hm, może akurat jesteście w mojej pomrocznej pamięci. Choć słowo "Leon" nie
                      jest mi obce. Chyba Wasza klasa była mi najmniej znana. Przynajmniej
                      personalnie. Chociaz może to od Was była jakaś dziewczyna 100 lata? Ja jestem z
                      mniejszości w mojej klasie.
                      • Gość: Starszak Re: szatnia w Zamoyu IP: *.kpwig.gov.pl 02.09.04, 16:06
                        Jak z mniejszości z D klasy, to dziewczyną jesteś :-)))))
                        I fakt Beata od nas z klasy chodziła z Tomaszkiem
                        A to do Was Arek zwany Drągiem chodził, czy do A bo nie pamiętam?
                        Pozdrawiam!
                        • Gość: egi Re: szatnia w Zamoyu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.04, 16:10
                          No tak, wydało się. Drągo jest nasz. A Swatek to od Was? Bo taki ktoś mi się
                          przypomniał też. PZDR
                          • Gość: rsn Re: szatnia w Zamoyu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.04, 00:01
                            Ehhhh nic mi nie mowcie o tej szatni, specjalnie kitralem sie do biblioteki
                            zeby potem po przerwie w butach wejsc od razu na gore. Na szczescie nie dozylem
                            szpitala, ale za to przezylem remont w calosci.
                            Co do nauczycieli wielki szacun dla P.Maliszewskiej od polaka, Chołopiakowej
                            (biola), Markowej, Wójtowicz (wychówa) i Niewiadomego, no i oczywiście Mączki
                            dla której z kumplem w czasie lekcji lataliśmy po pierogi do Gastronomika na
                            spokojną. Putkowa to mnie wpędzała w jakieś stany paranoidalne, cotygodniowy
                            stres na najwyższym poziomie.Brrr. Vrba mnie nie lubiła bo zadań nie czaiłem.
                            Najgorsza porażka to dla mnie obok Putkowej była Cieniawa ze swoim zeszytem.
                            Ale za to WFu uczył mnie Bubel. Nigdy nie zapomnę jak przyszedł na kacgigancie
                            i jak robiliśmy zbiórkę w rzędzie to kazał nam się odsunąć, że to niby chce nas
                            wszystkich widzieć, a po prostu od niego zionęło jabolem :D
                            Oj były czasy. Ale i tak wolę moją podstawówkę nr 6 oczywiście też z tamtych
                            czasów.
                          • Gość: Starszak Re: szatnia w Zamoyu IP: *.kpwig.gov.pl 06.09.04, 12:01
                            A od nas od nas. Jego to akurat znam bardzo dobrze. Cłay czas w kontakcie
    • patrysia77 Re: szatnia w Zamoyu 02.09.04, 19:35
      Pozdrawiam absolwentów z rocznika '96

















































































      • aston_martin Re: szatnia w Zamoyu 03.09.04, 13:32
        stara szatnia - dobre czasy:)
        kristine vrba "ejze ja ci sie obejrze" na sprawdzianach,
        czy "nolens volens chcial nie chcial - musial" - przy wybieraniu kandydatow do
        rozwiazywania zadan itd..
        wychowawce - terese putek tez wspominam ultra sympatycznie. zlosliwosc swiadczy
        o inteligencji przeciez. czasem dawala nam gratisy w postaci dodatkowych lekcji
        geografii na godzinach wychowawczych: "twoj poziom wiedzy jest troszeczke
        zastraszajacy" - mawiala.
        no i duuzy rispekt dla sorek jaroszynskiej oraz marek, ktorej zapal genialnie
        kontrastowal z dekadentyzmem buczek ("zycie nie ma sensu. byliscie gdzies na
        wycieczce"?).
        ale zeby nie bylo tak rozowo to w tej beczce miodu byla tez grazyna t.
        przepraszam, zapomnialem: "dwie literki przed nazwiskiem: dr"

        musze kiedys poszukac notatek z cytatami naszej kadry. czesc z tych kultowych
        tekstow umknela juz z pamieci :(

        pozdrawiam
    • Gość: Dwarf Troche kultury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.04, 20:37
      Czlowieku!!! Myslalem, ze uczen (absolwent) zamoya bedzie mial nieco wiecej
      kultury i bedzie mial szerszy zasob slownictwa niz to Twoje "kurwa". Ale co tu
      duzo mowic. Zamoy zszedl na psy... Teraz tam same dresy chodza...
      • Gość: zorbi Re: Troche kultury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.04, 23:02
        Matołku, ten wiersz ma na pewno więcej niż 10 lat, może nawet 15. Jak
        przychodziłem do Zamoya 10 lat temu to wiersz już był, a o dresach nikt jeszcze
        nie śnił w najgorszych koszmarach.
      • Gość: Włóczykij Re: Troche kultury IP: *.chello.pl 22.09.04, 18:07
        Z kim się zamieniłeś Dwarf na rozumki? Obecnie w szkole jest może 10 dresów i
        siedzą cicho, poza tym coraz trudniej ludzi po ubiorze rozpoznać. Co do kadry
        to trochę jeszcze starych wyjadaczy zostało (sor Klisowski będzie snuł domysły
        jak się dowie, że i mnie jeszcze sor Kudlicki uczy: ostatnio 11 fleków, w tym 9
        z plusem:). Zmartwionych przyszłością szkoły uspokajam ze część nowej kadry to
        również absolwenci Zamoya, np. taki rocznik matura 96'...
    • Gość: Tomasz Gębala matura 1986 IP: *.lublin.mm.pl 04.09.04, 23:23
      czy jest tu ktoś z 1986 (matura) ???
      • heniu_portier czy ktoś z matury 91 jest tu 13.09.04, 10:47
        A ja szukam z 91

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka