Gość: fafik
IP: *.foo.org / 213.17.233.*
11.09.04, 16:55
Dzisiaj (sobota) około godziny 15 za Konopnicą zaatakował mnie groźny pies,
który wybiegł z domu przy ulicy Tereszyn 14. Z opresji wyszedłem bez szwanku
dzięki temu, że zeskoczyłem z roweru, podniosłem go do góry i rowerem broniłem
się przed psem.
Co byłoby gdyby ten pies napadł na dziecko lub niedołężnego starca?