Gość: warszawiak
IP: *.chello.pl
18.09.04, 17:38
Po lekturze różnych wypowiedzi typu "Lublin umiera" i "metr za 3000 PLN"
nasunęło mi się pytanie: skąd mieszkańcy Lublina mają tyle pieniędzy???
Wystarczy przejść się Krakowskim. Bank obok banku; moje pierwsze wrażenie z
Lublina kilka lat temu: to jakieś zagłębie finansowe. Zresztą wówczas były 3
lokalne, lubelskie banki!
Sklepy odzieżowe w Lublinie to głównie sklepy z markową, drogą odzieżą (te
droższe marki). Ani dresy Adidasa ani koszule od Wranglera to nie mój styl.
Ale jak by nie patrzeć: młodzi mieszkańcy Lublina chodzą w drogich ciuchach.
Zresztą to samo, co w Warszawie można kupić taniej, w Lublinie kosztuje
zazwyczaj drożej.
Codziennie rano tłum mieszkańców Lublina z niewielkimi plecaczkami, bez
bagażu wsiada w poranny pociąg do Warszawy. Podobnie w busikach. Ostatnio
przysłuchiwałem się rozmowie pasażerki z kierowcą. Ma zniżkę, bo do Warszawy
z dwójką dzieci jeździ trzy razy w tygodniu (tysiąc złotych miesięcznie!).
Popołudniu te same osoby obładowane zakupami wsiadają w powrotny pociąg lub
busik do Lublina.
Mieszkania są drogie. Znaczny procent powierzchni Lublina to osiedla drogich
domków jednorodzinnych. A jednak chętnych nie brakuje (co słusznie zauwazył
DJHeniu).
Samochody na ulicach też niezłe. Salony samochodowe najdroższych marek jakoś
się utrzymują, więc zapewne sprzedają.
Lubelskie knajpy są drogie (z wyjątkiem taniego tam piwa). W miejscowych
kawiarniach internetowych tłumy - małolaty wydają po kilkanaście złotych bez
zmrużenia oka.
Proszę nie porównujcie tylko Lublina z Warszawą. W Warszawie są duże firmy,
wielu specjalistów. Ale skąd ci dobrze zarabiający ludzie w Lublinie? Gdzie
oni pracują???? Przecież w tym mieście nie ma ani jednego normalnego
biurowca? Więc gdzie są te firmy, w których się zarabia się po kilka tysięcy
złotych? Skąd Wy macie tyle forsy, żeby utrzymać takie zagęszczenie tylu
banków, tylu luksusowych sklepów i drogich restauracji w mieście z 20%-owym
bezrobociem, bez przemysłu i jednego z najuboższych w Polsce???