Dodaj do ulubionych

Lublin - droga wjazdowa z Warszawy jak do wsi

21.09.04, 11:47
Dzisiaj znowu wypadek w Baraku, tuż przed wjazdem do Lublina. Trasa Lublin-Warszawa prawie na całym odcinku wyremontowana, oprócz...... ostatnich kilku kilometrów przed Lublinem. Jak widać, Lublin to wiocha, której nie stać nawet na porządną drogę wjazdową do miasta prowadzącą od stolicy Polski.

Zaraz mi tu wiejski Diżej Henio wyskoczy, że to nie od Lublina zależne, tylko że to wina Warszawki. Srutu, tutu. Lublin to wiocha, a przykład tego jest właśnie w Baraku, miejscu w którym co roku ktoś ginie, a gdy tylko popada śnieg i leciutko chwyci mróz, samochody po prostu na siebie wpadają.

Czy jest gorsza wjazdówka niż ta z Warszawy? Pytanie retoryczne, bo odpowiedź jest wszystkim znana: nie ma.

Czyli Lublin to wiocha. Aż przykro to pisać.

-ln-
Obserwuj wątek
    • Gość: Super DJ Heniu Re: Lublin - droga wjazdowa z Warszawy jak do wsi IP: 212.182.97.* 21.09.04, 11:56
      Oczywiscie ze wina Warszawki bo droga 17 jest drogą międzynarodową a za takie
      odpowiada Generalna Dyrekcja Dróg Publicznych w WARSZAWIE.
      • lubelak_niestety Re: Lublin - droga wjazdowa z Warszawy jak do wsi 21.09.04, 12:06
        Gość portalu: Super DJ Heniu napisał(a):

        > Oczywiscie ze wina Warszawki bo droga 17 jest drogą międzynarodową a za takie
        > odpowiada Generalna Dyrekcja Dróg Publicznych w WARSZAWIE.

        Nie rozśmieszaj mnie rolniku. Garwolin, Ryki, i inne wiochy na trasie Warszawa-Lublin mogły postarać się o poprawienie stanu 17-tki w ich okolicach, tylko wiocha Lublin tego nie potrafiła zrobić. Chcesz czy nie chcesz, mieszkasz na wsi. Co zresztą widać po twoich wpisach.

        -ln-
        • Gość: milczek Re: Lublin - droga wjazdowa z Warszawy jak do wsi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.04, 13:15
          Lublin to nie jest wiocha ale fantastyczne, kochane miasto. Co do poprawy
          jakości drogi to za bardzo nie znam się na tym ale jak w swojej miejscowości
          próbowałem ustawić znak przed budynkiem (zakaz wiazdu na posesję) to okazało
          się, że chodnik leży przy drodze krajowej jakiejś tam i musi byc zezwolenie
          Okręgowej Dyrekcji zawiadującej danym odcinkiem. Także to nie jest może
          dokładnie wina Lublina, że stan drogi jest niskiej jakości więc nie ma co
          obrażać. Inna sprawa, że władze samorządowe powinny taką sprawą się zająć.
          Pozdrawiam jeszcze raz z daleka
        • mali_bu Re: Lublin - droga wjazdowa z Warszawy jak do wsi 21.09.04, 13:17
          Pozostając przy twoim myśleniu stwierdzam że Warszawa to wiocha bo jeszcze nie
          ma obwodnicy. A taki Lubartów ma.
          • lubelak_niestety Re: Kompleksy na punkcie Warszawy - to choroba... 21.09.04, 13:36
            mali_bu napisał:

            > Pozostając przy twoim myśleniu stwierdzam że Warszawa to wiocha bo jeszcze nie
            > ma obwodnicy. A taki Lubartów ma.

            ....... większości lubelaków? Całe szczęście, że mnie jeszcze nie dosięgnęła. Wy chyba chorujecie na jakąś zaraźliwą chorobę? Jak coś nie tak na temat Lublina, to od razu: a Warszawa to, a Warszawa tamto. Co za kompleksy?. Nie dziwię się już tym ludziom, którzy gdy mają szczęście wyrwać się z tej wsi w której mieszkamy, później wstydzą się przyznawać że pochodzą z Lublina. Tu po prostu na każdym kroku wychodzi słoma z butów i każdy ciągle porównuje się do Warszawy. Chorzy ludzie!!!!

            -ln-
            • mali_bu Re: Kompleksy na punkcie Warszawy - to choroba... 21.09.04, 13:59
              Bardzo przykre jest to, że wypowiadając się o drogach znasz tylko jedną:
              Lublin-Warszawa. Jakbyś wyjechał dalej w Polskę to może byś trochę otrzeźwiał.
              • lubelak_niestety Re: O czym ty piszesz Malibu? 21.09.04, 14:37
                mali_bu napisał:

                > Bardzo przykre jest to, że wypowiadając się o drogach znasz tylko jedną:
                > Lublin-Warszawa. Jakbyś wyjechał dalej w Polskę to może byś trochę otrzeźwiał.

                Ja nigdzie nie pisałem o drogach w Polsce, tylko o drogach prowadzących do Lublina. Nie obchodzi mnie jakie drogi wjazdowe mają mieszkańcy ani Łomży, ani Ostrołęki ani Ciechanowa. Mnie obchodzi to, że miasto w którym mieszkam, ma wlotową drogę ze stolicy jak na zabitej dechami wsi z ograniczeniem prędkości do 60 km/h i bez pobocza z prawdziwego zdarzenia, na której dochodzi bezustannie do wypadków drogowych. O dwóch pasach ruchu w obie strony nawet nie wspomnę. I nie interesują mnie ani twoje ani wiejskiego DjHenia, który się zapewne zjawi niczym meteor tłumaczenia, że nie mamy najgorzej w Polsce. Lublin jest miastem bez mała 400 tysięcznym, a wlotowa droga ze stolicy Polski tylko wstyd przynosi temu miastu!!!

                -ln-
                • Gość: lublin ciezka sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 16:43
                  widze ze trza poleczyc pacjenta.
                  droga wlotowa ze stolycy prowadzi przez najbardzie gorzyste tereny na obrzezach
                  miasta.
                  po obu jej stronach sa domy, dzialki i inne parcele z ktorymi trudno cos zrobic
                  innego w panstwie prawa niz je pozostawic.
                  za PRLu ktory tu byl jeszcze 15 lat temu nie stawiano na prywatny transport
                  osobowy tylko na masowy.
                  wciaz jestesmy jako kraj a nie tylko Lublin BIEDNYM krajem co widac zreszta
                  najdobitniej bedac w stolicy tegoz.
                  dopiero wielki zjazd przywodcow z panstw Unii Europejskiej spowodowal ze po 40
                  latach zaasfaltowano porzadnie sztandarowa aleje Warszawy czyli Ujazdowskie.

                  ja ci proponuje wyjedz dalej co najmniej do Wroclawia a jak cie zechca to moze
                  jeszcze dalej na zachod. tam masz rowne drogi wszedzie...no prawie wszedzie.
                  • albert.flasz Re: ciezka sprawa 22.09.04, 10:30
                    Może i tak, niemniej w latach '60 potrafiono jednak choć trochę zniwelować
                    tamtejsze górki (wcześniej - to dopiero były "góry i doliny", wiem o tym od
                    rodziców); w latach '70 - wszystko poszerzyć, choć nawet wtedy po Polsce
                    jeździło nie więcej jak 4-5 milionów pojazdów (razem z obcokrajowcami itd.)...
                    Potem było już tylko gadanie!
                    PS: Zamiast wyganiać wszystkich z Lublina, może sam byś się czasem dokądś
                    ruszył - choćby w niedzielę na odpust i jarmark do sąsiecdniej wsi?
                    • Gość: lublin nadmiar flaszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 17:45
                      niektorym dowcip wyostrza a niektorym, jak albercikowi, stepia.
                    • Gość: basia Re: ciezka sprawa IP: *.info 24.09.04, 09:15
                      Macie jakiś kompleks wsi, może dziadkowie albo rodzice ze wsi? Moja rodzina od
                      pokoleń mieszkała w mieście, ja takich kompleksów nie mam. Zauważyłam natomiast
                      że najbardziej "miejscy" są mieszczuchy w pierwszym pokoleniu. Ja przed paroma
                      laty kupiłam działkę za miastem (nie piszę na wsi bo tu krowy nie uświadczysz),
                      zbudowałam dom i bardzo sobie chwalę- cisza, spokój, nie ma smrodu i sąsiedzi
                      stateczni mieszczanie nie hałasują nad głową:)))
                      • albert.flasz Re: ciezka sprawa 24.09.04, 10:57
                        Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi... Bubkowi, podpisującemu się "lublin"
                        odpisałem tak, bo drażnią mnie jego głupawe i aroganckie posty. Robię to od
                        czasu do czasu, ale nie mam zamiaru podtrzymywać dyskusji. Moja rodzina ze
                        strony ojca pochodzi z Mazowsza (okolice Mińska Maz.); ze strony matki - żyje w
                        Lublinie od stu kilkudziesięciu lat (ja - od urodzenia, z krótkimi przerwami).
                        Wieś, a szczególnie krowy, choćby z racji pracy, jaką wykonywałem przez parę
                        lat, bardzo lubię i nie uważam, bym miał z tego tytułu jakieś kompleksy.
                        Działkę na wsi posiadam również...
                        pzdr
                        • Gość: basia Re: ciezka sprawa IP: *.info 25.09.04, 08:56
                          albert.flasz przeczytaj opinie powyżej swojej a zrozumiesz, swoją drogą coś za
                          bardzo się tłumaczysz;)))
                          • albert.flasz Re: ciezka sprawa 26.09.04, 20:06
                            Czytałem, co do reszty - zdaje Ci się.
                            • Gość: basia Re: ciezka sprawa IP: *.info 27.09.04, 07:32
                              Oj, chyba nie. Może już dosyć na ten temat, są ważniejsze sprawy,np. przemoc w
                              szkołach.Czytałam tam twoją wypowiedź.
                              • albert.flasz Re: ciezka sprawa 27.09.04, 08:35
                                Zgadzam się, ale pośmiać się zawsze warto!
                              • Gość: lublin poza tym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 12:21
                                tak na dobra sprawe to droga z warszawy konczy sie w okolicach jastkowa z kad
                                zaczyna sie duzy lublin. nie wiadomo jak traktowac najdalszy odcinek drogi
                                slawinlkowskiej - jako trase czy juz ulice miejska.
                                po prostu brak obwodnicy i ekspresowki na tym kierunku.
          • Gość: hrh Re: Lublin - droga wjazdowa z Warszawy jak do wsi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.04, 17:50
            dobrze gada, Lubartów ma :)
        • Gość: lublin podobno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 16:35
          maja w koncu rozpoczac budowe ekspresowki na Warszawe a jako ze ma przebieg nie
          pokrywajacy sie z obecnym wylotem, ktore znaczenie kiedys zmarginalizuje sie to
          pewnie dla tego ta opieszalosc.
          wypadki sa wszedzie zyjemy w tym samym wspanialym kraju. na trasie Warszaw-
          gdansk jest ich nieco wiecej i w paru innych miejscach.
          zastanawiam sie tylko przy okazji jak oni chca wyprowadzic z alei tysiaclecia
          ekspresowke kolo skansenu nie naruszajac tegoz...
    • Gość: milczek Re: Lublin - droga wjazdowa z Warszawy jak do wsi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.04, 13:08
      Co racja to racja. Jeżeli chodzi o gorszy wyjazd to myślę, że najbardziej
      beznadziejny jest wyjazd z Wrocławia w kierunku Poznania. Tragedia. Pozdrawiam
      Lublin z daleka
    • Gość: lublin nie lubimy widac Warszawy a Lublimy Krakow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 16:31
      bo bardzo podobny jest wjazd do Krakowa od strony Warszawy. pewnie to dla tego
      ze nie lubimy tych malowanych powojennych warszawiakow i chcemy im utrudnic jak
      mozemy przyjazd tutaj, natomiast tak lubimy Krakow ze az sie na nim wzorujemy.
      • Gość: basia Re: nie lubimy widac Warszawy a Lublimy Krakow IP: *.info 24.09.04, 09:20
        Szkoda tylko że jeszcze trudniej nam do niego dojechać niż do wawy
    • Gość: bosman Re: Lublin - droga wjazdowa z Warszawy jak do wsi IP: *.lublin.mm.pl 21.09.04, 16:54
      jesteś klinicznym przypadkiem "szpagatowego yntelygenta" z wiechciami
      wystajacymi z butów z kompleksem "warszawki" pochodzącej z poza niej.Policz
      baranie ile dziennie wypadków jest w Warszawie. I jeszcze jedno: czy wiesz ile
      wypadków powoduje na drogach chamstwo z warszawki???Kto najgorzej i najbardziej
      niebezpiecznie jeździ - wyprzedza na podwójnej ciągłej, przekracza dozwoloną
      szybkość? WARSZAWKA, PIEPRZONA WARSZAWKA. Jak ci sie tu nie podoba to po ch...j
      przyjeżdżasz!?
      • Gość: lutzek Re: Słoma i wiechcie bosmana IP: *.crowley.pl 21.09.04, 17:08
        No i pokazałeś swoją słomę i wiechcie. I jak tu być dobrego zdanie o mieszkańcach Lublina, skoro chamstwo na każdym kroku wychodzi. I dziwisz się, że ktoś się śmieje z tego miasta, jak sam pokazujesz swoją wysoką miejską kulturę.

        lutzek

        PS. "Spoza" a nie "z poza" - tak na marginesie inteligencie;-)))
        • Gość: bosman Re: Słoma i wiechcie bosmana IP: *.lublin.mm.pl 21.09.04, 17:22
          Potraktowałem cie poprostu kmiotku tak jak na to zasługujesz, tak jak ty
          obrażasz nas - jak Kuba Bogu tak Gwatemala Gwadelupie.
          • Gość: milczek Re: Słoma i wiechcie bosmana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.04, 10:13
            A tak fajnie (ciekawie) się zaczęło. Dyskusja na temat jakości dróg i
            możliwości zmiany stanu rzeczy jest bardzo interesująca. Przeglądając to "Forum
            Lubelskie" odniosłem wrażenie, że rzeczywiście nie jest ono jakoś
            bardziej "specyficzne" i Forum innych miast w Polsce. Wprawdzie w innych forach
            nie ma jakiegoś szczególnego antagonizmu do innego miasta (a może jest np.
            Kielce - Radom ale nie sprawdzałem) ale generalnie wszędzie sa tematy ciekawe i
            nudne, chwytające i wciagające. Rzadko natomiast gdzie indziej zdarza się
            wywlekanie jakiś fragmentów wyposażenia budynków gospodarczych (np. słoma).
            Skąd takie kompleksy u mieszkańców jednego z ładniejszych miast w Polsce.
            Mieszkając w Lublinie przez kilkanaście lat marzyłem żeby wydostać się z Niego
            i wrócić w swoje rodzinne strony (po drugiej stronie Polski). Teraz mieszkając
            tak dalego od Lublina szukam czasem pretekstu ażeby chociaż być przejazdem w
            tym Mieście. Jest cudowne, urbanistycznie zmienia się szybciej niż inne miasta
            (przynajmniej te, które znam). Ma też bogatą historę, której wydarzeniami można
            obdzielic parę równie "starych" miast. Sytuacja natomiast jaka jest z drogami
            Lublina, jest wypadkową tylu zdarzeń, zaniedbań czy koncepcji rozwoju, że chyba
            nie ma sensu szukać aktualnie winnych ale warto próbować znaleźć jakieś proste
            rozwiązanie. Myślę, że jakby taka sama kasa poszła do Lublina co do Wrocławia
            po powodzi w 1997 r., to aktualnie w 2004 r. między nitkami pieknej obwodnicy
            lubelskiej jeździłyby kosiarki strzygąc dorodna trawę. Ale mówi się trudno
            (albo na szczęście bo powóź była makabryczna). Tak czy inaczej pieniądze od
            urzędasów unijnych trzeba wyciągnać ponieważ kasa to jest podstawowy problem
            wszystkich inwestycji. Kolejka natomiast po tą kasę jest długa i trzeba nauczyc
            się rozpychać nawet łokciami. Te łokcie to czytaj: umiejetnie sprzedać swoje
            propozycje, bo np. łatwiej dostać fundusze unijne na zasadzenie żywopłotu obok
            ścieżki rowerowej przez jakiś związek miedzyregionalny niż np. na budowę
            bardziej potrzebnej oczyszczalni ścieków w jakiejś miesjcowości. Jestem dobrej
            myśli. Powodzenia i pozdrawiam wszystkich w Lublinie
    • Gość: basia Re: Lublin - droga wjazdowa z Warszawy jak do wsi IP: *.info 24.09.04, 09:03
      Ala za to będziemy mieć lotnisko!!!!! zamiast pożądnej drogi na okęcie. A wogóle
      co ci przyszło do głowy- jeżdzić do wawy! Ekstrawagancje jakieś!
      • Gość: lublin Re: Lublin - droga wjazdowa z Warszawy jak do wsi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 16:18
        szybciej dolecisz z lotniska pod swidnikiem do krakowa niz nowa ekspresowka
        ktora bedzie za 25 lat
        • Gość: basia Re: Lublin - droga wjazdowa z Warszawy jak do wsi IP: *.info 25.09.04, 08:52
          Dobrą drogą, czytaj ekspresową, do wawy dojadę te nędzne 170 km w ok.
          2godz,oczywiście jeśli nie będzie na niej rowerzystów, furmanek i innych, jak to
          na drodze ekspresowej. Czy myślisz że, do wawy będę latać samolotem? Policz
          koszty. A tak dwie godziny i mam z okęcia cały świat. Świdniczanie, swoje
          kompleksy leczcie za swoje pieniądze!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka