Dodaj do ulubionych

...radość "do zdechu"...

    • s.monte.z.uma Re: ...radość "do zdechu"... 05.08.17, 02:06
      ...wyje... ryczy... łomocze... od sześciu godzin... chwała naszemu wójtowi... chwała za spełnianie marzeń... stary Vetter w grobie się obraca... ten z fotki na browarnym płocie... \/ \/ \/
    • s.monte.z.uma Re: ...radość "do zdechu"... 05.08.17, 22:33
      ...właśnie facet o niechlujnym głosie zaczął porykiwać i popiskiwać... budzą się piwne upiory... wcześniej ćwiczyło stado doboszy... czyżby "szło na wojnę"?... znowu będzie do zdechu?... a kysz!... panie prezydencie: dlaczego pozwala pan hałasować późną nocą w środku miasta?... jak to ma się do hasełka ostatnio głoszonego, że punktem wyjścia jest dobro mieszkańców?... ja rozumiem, że punkt wyjścia to jest start jakowyś... ale może z tego punktu wyjścia coś poszło nie w tę stronę?... to jak będzie - nie można do tego punktu wrócić?... chciałby pan pięć razy w tygodniu noce zarywać, słuchając wrzasków dzikich?... to wzajemnie życzę... pozdrawiam serdecznie... i z wyrazami szacunku... i wzajemnie... \/ \/ \/
      • s.monte.z.uma Re: ...radość "do zdechu"... 06.08.17, 22:06
        ...łomotało do drugiej w nocy (...z minutami...) dnia dzisiejszego... :///... \/ \/ \/
        • Gość: opieka społeczna Prośba o pomoc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.17, 09:49
          Mieszkasz w getcie?
          • s.monte.z.uma Re: Prośba o pomoc? 07.08.17, 21:14
            ...wybacz, Empi... to dla "menela" odpowiedź - tak się kiedyś przedstawiał... namolny jest... i zamulony... przebił dno muliste - od dołu... \/ \/ \/

            demotywatory.pl/4789941/Pelna-kontrola
    • s.monte.z.uma Re: ...radość "do zdechu"... 10.08.17, 22:34
      ...ryczy, wyje, dudni... dzisiaj skończyło przed trzecią w nocy... mój borze! (...to taki las - zapożyczone...)... panie prezydencie... wójt siedemset lat temu nie pozwoliłby na takie nocne igry... mówi pan coś o tworzeniu tożsamości i kulturze?... w rzeczy samej...
      - Wielki Jubileusz pomógł nam w zbudowaniu tożsamości Lublina w wymiarze kulturowym, historycznym i społecznym. Staliśmy się wspólnotą - mówił we wtorek na spotkaniu z dziennikarzami prezydent Lublina Krzysztof Żuk...
      ...no wolne żarty... to ja jestem z Lublina, z dziada, pradziada... nie tworzę wspólnoty z panem i pańskim obyczajem... a pan - nie tworzy wspólnoty ze mną... \/ \/ \/

      lublin.wyborcza.pl/lublin/7,48724,22207361,wielka-kulminacja-obchodow-700-lecia-miasta-ten-weekend-zapamietamy.html#BoxLokLubLink
    • s.monte.z.uma Re: ...radość "do zdechu"... 12.08.17, 03:14
      ...patologiczna zabawa zabijająca sen mieszkańców trwa od wielu godzin... wyciu i bębnieniu towarzyszą drgania.,. "artystów"... gruntu... mieszkańców... dziękujemy - panie wójcie... wzajemnie... \/ \/ \/
      • s.monte.z.uma Re: ...radość "do zdechu"... 12.08.17, 03:17
        ps.: ...a lokalne media obojętne - to "kto za tym stoi"???... sytuacja daje do myślenia?... daje, jeszcze jak... \/
    • s.monte.z.uma Re: ...radość "do zdechu"... 13.08.17, 00:34
      ...piątkowa patologia do zdechu skończyła się w sobotę - cztery godziny po północy... sobotnia patologia nocna i dźwiękowo mocna idzie w ślady poprzedniej... wszystko wskazuje na to, że dzisiaj występy koła gospodyń wiejskich i straży pożarnej... poza stęporem do ubijania kiszonej kapusty słychać piski jakiejś wiejskiej seniorki - wspomagane wyciem syren i porykujących chłopów... rany boskie - to gorsze od ubiegłotygodniowego "Sinatry"... ratunku... panie wójcie... no panie wójcie - pofolgujcie... ... ... "szacun i wzajemnie"... \/ \/ \/
      • Gość: beksa Wata w uszach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.17, 09:28
        Może pomoże?
        • Gość: beksa Re: Wata w uszach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.17, 10:22
          Wata jest tania.
          • Gość: koneser Re: Wata w uszach IP: *.centertel.pl 18.08.17, 20:15
            Wata cukrowa też się nada www.olx.pl/oferta/wata-cukrowa-CID619-IDnvraE.html#ac553883aa
            • Gość: koneser Re: Wata w uszach IP: *.centertel.pl 02.09.17, 11:37
              Najwidoczniej wata pomogła. Skończyły się żale i narzekania. A może słuch osłabł:)
    • s.monte.z.uma Re: ...radość "do zdechu"... 12.05.18, 23:32
      ...u stóp bernardyńskiego wzgórza... dla meneli - czyli m.in. - dla mnie... po niezwykle obfitych w dźwięki ubiegłotygodniowych mendykaliach, jako kultura przez pana prezydenta nam danych, drugą już noc piwne bębny walą... panie prezydencie... panie prezydencie... kto tym razem jest beneficjentem tej "kultury"... dalej pan uważa, że ja i podobni mi menele z ulicy Wesołej i okolicznych?... powiem więc panu, że zamiast krzyżyka na karcie do głosowania, ma pan ode mnie "krzyż na drogę"... ... ...
    • s.monte.z.uma ...radość "do zdechu" vs strefa ciszy... 13.05.18, 10:07
      ...w tub(p)tinie, jak wszystko na to wskazuje, w dalszym ciągu nie ma wyznaczonych stref ciszy... wszystko też wskazuje na to, że mimo to - miejscami - hałasować nie wolno... zwłaszcza w nocy nie wolno hałasować, nawet kotem na rusztowaniu... bo sąsiad się obudził... a sąsiadem/piwem można i to jak można hałasować... może dlatego, że sąsiad sąsiada/piwo nie może się obudzić, ponieważ nie ma szans usnąć?... a może dlatego, że sąsiad sąsiada/piwo ma kota?... :-)))... a może po prostu dlatego, że ratusz lubi mojego sąsiada/piwo bardziej niż mnie?... oczywiście sąsiad sąsiada/piwo nie ma szans usnąć dlatego, że sąsiad/piwo wyje przy konsumpcji piwnego cienkusza... logiczne?... a logiczne... prawda, panie prezydencie, że mój sąsiad/piwo ma zgodę ratusza na conocne zakłócanie mojego snu... no bo gdyby takowej zgody nie miał, to wystarczyłaby jedna interwencja straży miejskiej... albo policji... ... ...

      ...Anna Ryfka, radna miejska PO z Lublina została ukarana za zakłócanie nocnego odpoczynku sąsiadom. Dostała naganę. Sąd uznał, że grzywna to zbyt wiele, a sąsiedzi powinni sami dojść do porozumienia.
      – Poważniejsza kara byłaby niepotrzebnym zaognianiem konfliktu. Również angażowanie sądu nie było do końca potrzebne – uzasadniał rozstrzygnięcie sędzia Andrzej Woźniak z Sądu Rejonowego Lublin-Zachód. – Nagana wystarczy, by w przyszłości pani Ryfka nie dopuszczała się takich zachowań...


      www.dziennikwschodni.pl/lublin/miejska-radna-ukarana-za-nocna-awanture-angazowanie-sadu-nie-bylo-do-konca-potrzebne,n,1000215486.html

      ps.: ...:-)))... i komu zależy, by w tub(p)tinie nie było stref ciszy wyznaczonych?... no - komu?... pan to wie, panie prezydencie?... hmmm...
    • s.monte.z.uma ...prezydentowi Ź...i... 18.05.18, 22:27
      ...co to specem jest od "kóltóry" nam danej, z dedykacją od menela... czyli ode mnie:

      www.tekstowo.pl/piosenka,julian_tuwim,calujcie_mnie_wszyscy_w_dupe.html

      ps.: ...z wyrazami należnego szacunku - oczywista oczywistość... :///...
    • s.monte.z.uma ...wierutna bzdura... 20.05.18, 12:48
      Masa przebojów i... "Żarcie na Kółkach". Tak bawi się Lublin na Kozienaliach [ZDJĘCIA]

      ...właśnie bzdura - tak bawi się nie Lublin... tak bawi się w Lublinie klient gminnej spółdzielni ... oprócz wycia i basów (...nie jest istotne, jaka to "sława" wyje i łomocze...) robiących z okolicznych budynków pudła rezonansowe, świadczą o tym m.in. opakowania (...na ogół - flachy...) po taniej wódzie rozrzucone poza "terenem zielonym"... ale nie tylko flachy, niestety są także inne gadżety - będące charakterystycznymi wyznacznikami "kóltóry" od pana prezydenta i organizatorów wydarzenia - nam dane... może pan redaktor chce je pozbierać?... nie?... to może chociaż fotki strzelić... i upublicznić... w kolejnej relacji... :///

      lublin.wyborcza.pl/lublin/5,48724,23425502.html#Z_BoxLokLubLinkImg

      ps.: ...można też gadżety owe przekazać do "Muzeum Kultury Terenów Zielonych w Tub(p)tinie"... ... jeszcze takiego Muzeum nie ma?... no to podrzucam pomysł - za darmochę...
      • s.monte.z.uma Re: ...wierutna bzdura... 20.05.18, 12:53
        ps. ps.: ...to oczywista oczywistość: "Muzeum Kultury Terenów Zielonych w Tub(p)tinie imienia Prezydenta Tub(p)tina"... podobuje Wam się?... bo mi - i owszem... :-)))...
    • s.monte.z.uma Re: ...radość "do zdechu"... 31.05.18, 02:51
      ...po ubiegłotygodniowej trzydniówce pełnej wycia (...noc z soboty na niedzielę - do bladego świtu: koniec ok. 4 rano...), w środę (...czyli wczoraj...) było nietypowo... wycie zaczęło się ok. 22, niejako szeptem, by obecnie dźwięczeć dźwięcznie... czyli głośno... zapewne to browarny klub perła radość do zdechu?... hmmm... cóż - dziennikarz gwl lublin.wyborcza.pl/lublin/7,48724,23470182,mieszkancy-maja-dosc-nocnych-imprez-w-centrum-lublina.html#Z_BoxLokLubImg
      nie wykonał pracy "najlepiej jak potrafił"... a może jest zwyczajnie - naiwny?... a może - to nie naiwność?... a może... ?...

      ps.: ...zdążą na procesję Bożego Ciała?... podobno ks. Wierzbicki też czuwa...
      • s.monte.z.uma Re: ...radość "do zdechu"... 31.05.18, 03:18
        ...koncert Jankiela to nie jest... może dlatego, że dużo drzew wycięli?... kto wyciął?... dobre pytanie... krzewów też nie oszczędzono - w tym pięknych krzewów dzikiej róży... na terenach zielonych przez pana prezydenta "na kulturę nam danych"... na moim oknie też jeden kwiatek nie przeżył... coraz mniej zielono na terenach zielonych... ... ... a kwiatek - doniczkowy...
    • s.monte.z.uma Re: ...radość "do zdechu"... 08.06.18, 13:22
      ...gutta cavat lapidem non vi, sed saepe cadendo!... czyli - w wolnym przekładzie: kropla drąży kamień nie siłą, lecz częstym spadaniem

      ...po ubiegłotygodniowej nocy "kultury", którą miasto z panem prezydentem pospołu ofiarowali mieszkańcom okolic terenów zielonych, m.in. przy ulicy Wesołej, z kulturą (...od?...) pana prezydenta nam danych, trwającej dni i nocy cztery (...a kończącej się - poczwórnej - nocy, zawsze o bladym świcie, czyli około godziny czwartej rano...), nadszedł kolejny epizod (...przez pana redaktora gw T. Kowalewicza eventem studenckim nazwany...)
      lublin.wyborcza.pl/lublin/7,48724,23470182,mieszkancy-maja-dosc-nocnych-imprez-w-centrum-lublina.html#BoxLokLubImg#Z_BoxLokLubLink
      ...składający się (...od wczoraj...) z eventów kolejnych: ryczących i wyjących i tupiących do świtu bladego, a jak na imprezę plenerową przystało, zaczynających się około 22.00 cztery dni w tygodniu... z dźwiękami narastającymi w miarę czasu upływu... oczywista oczywistość (...bo event się rozkręca w miarę spożywania browarnej "kultury" - też oczywista oczywistość...)... pozwalam sobie (...oddając też cześć chwale bożej - oczywista oczywistość... o konsekracji mowa świątyni na Bronowicach...), zachęcam - zwłaszcza pana redaktora tu przywołanego - do zapoznania się z treścią notki o hałasie mówiącej... czyli - jak dziennikarz do tematu powinien (...oczywista oczywistość...), jeśli umiejętności mu na to pozwalają, o problemach mieszkańców z hałasem - napisać... zwłaszcza w sytuacji, gdy eventów jest nie trzy-cztery w ciągu roku jak redaktor sugeruje... jest ich bowiem: cztery dni w tygodniu - w okresie od kwietnia do października... i tak od kilku już lat...

      lehardi.org/2018/06/08/gutta-cavat-lapidem-non-vi-sed-saepe-cadendo/
      • anikalilien Re: ...radość "do zdechu"... 09.06.18, 13:20
        Podobnie dzieje sie na Starym Miescie gdzie tez lekcewazone sa prawa mieszkancow do odpoczynku. Jak to sie ma do prawa wzywania policji w przypadku zklocania ciszy nocnej po 22:00! Sa ryki, spiewy pijackie, krzyki pijackie, rzyganie, bijatyki. Calkowite bezrzadzie i bezprawie! Chcieli chyba zrobc ze Starego Miasta Time Squere tylko, ze tam nikt nie mieszka, sa tylko biznesy i restauracje. Chyba w zadnym miescie w Polsce nie ma takiego bezprawia i dzialan na rzecz pijanej choloty.
    • s.monte.z.uma Re: ...radość "do zdechu"... 09.06.18, 20:26
      ...czyli - zadyszka za dyszkę... czyli - event?... czyli radość bez nadziei... też dla "studentów"?... :///

      W piątek, 8 czerwca o godz. 22 w klubie Radość (ul Bernardyńska 15) odbędzie się impreza z udziałem Tusovki i Dja Selebrium

      www.dziennikwschodni.pl/co-gdzie-kiedy/imprezy/tusovka-w-klubie-radosc,n,1000220121.html
    • s.monte.z.uma Re: ...radość "do zdechu"... 09.06.18, 23:16
      ...bardzo tupią... czyli - wypili sporo Kóltóry... nie mają gdzie się wysikać?... i pojękują... współczuję... mieszkańcom - oczywista oczywistość...
    • s.monte.z.uma Re: ...radość "do zdechu"... 10.06.18, 02:09
      ...bębnią...
      • s.monte.z.uma Re: ...radość "do zdechu"... 11.06.18, 23:04
        ...ucichło po czwartej rano - w niedzielę... jeszcze tylko "klubowicze radości i nadziei", wyli radośnie pełni nadziei... podążając na pobliską łąkę...
    • s.monte.z.uma Re: ...radość "do zdechu"... 15.06.18, 23:16
      ...wczorajsza radość do zdechu, czyli kultura od pana prezydenta nam dana na terenach zielonych (...przy Wesołej...) to było tak naprawdę kiszenie kapusty... krótko - do pierwszej w nocy dnia dzisiejszego... a dzisiaj, od dwudziestej pierwszej godziny - oprócz kiszenia - coraz głośniej słychać kląskanie żab (...oczywista oczywistość - nie tych prawdziwych, niestety...)... słychać, idące o lepsze z pokrzykiwaniem wioskowych osiłków (...coraz częściej ostatnio także dających nam kulturę... od pana prezydenta?...) i - w dużym natężeniu, krzyki miejscowych/okolicznych (...?...) małolatów, "przeciągających" pod naszymi oknami... głośnych i radosnych... w tej sytuacji ja, wraz z sąsiadami, serdecznie zapraszamy pana prezydenta do wspólnego, wraz z mieszkańcami z terenami zielonymi od pana prezydenta nam danymi, sąsiadującymi, do wspólnego chłonięcia pana kultury (...nam danej...)... bo pragniemy z całego serca podzielić się z panem prezydentem kóltórą od pana prezydenta nam (...chojnie...) daną... chłonął pan już kóltórę od pana prezydenta, panie prezydencie?...
      • s.monte.z.uma Re: ...radość "do zdechu"... 15.06.18, 23:19
        ps.: ...a jak tam było na "kongresie kultury" - panie prezydencie?... fajnie było?... chwalili pana?... hmmm...
    • s.monte.z.uma Re: ...radość "do zdechu"... 16.06.18, 03:43
      ...wyją...
    • s.monte.z.uma Re: ...radość "do zdechu"... 17.06.18, 21:18
      ...dzisiaj króluje falset... czyżby strażnik haremu faraona... ?... eee... chyba nie,,, podobno nie ma już faraonów żywych... a haremy i strażnicy?... kto to wie...
      • s.monte.z.uma Re: ...radość "do zdechu"... 17.06.18, 21:19
        ...bardzo krzyczy... wzywa pomocy?...
    • s.monte.z.uma Re: ...radość "do zdechu"... 22.06.18, 23:42
      ...najpierw - palba na "moście bez kultury" (z czego tak się cieszą?... był pan tam, panie prezydencie?... lubi pan te nocne potańcówki?... wyraził pan zgodę na strzelaninę oną?... naprawdę?... cóż - podobno o gustach się nie dyskutuje... :///...)... a teraz radość do zdechu nabiera rozpędu... czyli ryczy coraz głośniej... lubi pan, panie prezydencie kiepski browarek nocną porą?... w plenerze... hmmm...
    • s.monte.z.uma Re: ...radość "do zdechu"... 23.06.18, 03:08
      ...wyje... ... ...
    • s.monte.z.uma Re: ...radość "do zdechu"... 28.06.18, 23:16
      ...a łomoce... skoro może (...?...)... może?... hmmm...
    • s.monte.z.uma Re: ...radość "do zdechu"... 30.06.18, 00:36
      ...cóż rzec - kóltóra (...od?...) pana prezydenta nam dana na terenach zielonych przy Wesołej, radości do zdechu danych (...przez pana prezydenta?...) wyje od godzin kilku... jest pan tam - panie prezydencie?... dobrze pan się bawi?... a przyboczni pana szanownego (...i przyboczne...) są z panem?... no to miłej zabawy... proszę nabierać sił... wszak kampania zbliża się wielkimi krokami... pyfko raz?!... pozdrawiam...
    • s.monte.z.uma Re: ...radość "do zdechu"... 30.06.18, 23:07
      ...młócka trwa (...dar władz miasta...)... i bardzo krzyczy jakaś kobieta (...o niechlujnym brzmieniu głosu...)... okropne... pozdrawiam pana p.... serdecznie... :///...
    • s.monte.z.uma Re: ...radość "do zdechu"... 05.07.18, 00:06
      ...radość do zdechu bębni i dudni... a w stolicy ludzie "takie wrażliwe so", że przeszkadza im, że dzwony kościelne dzwonią... w dzień dzwonią... może powinny dzwonić w nocy?... mieszkańcy by kóltóre na wzór lubelski chłonęli... to może by tak zacząć od wyborów samorządowych... hasło: "nasz prezydent na prezydenta stolicy" podrzucam za darmochę... :///...
    • s.monte.z.uma Re: ...radość "do zdechu"... 05.07.18, 23:53
      ...dzisiaj też bębnią, a właściwie - bembeniom... może kupili se bemben na wyprzedaży wojskowej?... od czasu do czasu odzywa się mały bemebenek i krzyczy jakaś niewiasta... piskliwym głosem... wolę handlarzy spod zamku, zachwalających sprzedawane majtki... bo oni krzyczą w dzień... panie p.: dzisiaj pana nie pozdrawiam... to i bez wyrazów szacunku... :///...
    • s.monte.z.uma Re: ...radość "do zdechu"... 06.07.18, 22:05
      ...radość do zdechu, czyli kóltóra na terenach zielonych przez pana prezydenta (...?...) przy Wesołej ulicy nam (...?... browarowi... ?...) dana, ryczy od godziny (...wcześniej porykiwała - uczestnicy obecnego wydarzenia/ewentu uczyli się liczyć do trzech i marnie im to wychodziło...)... ryczy jakiś "artysta"... zapewne... pozdrawiam pana p.... bez wyrazów szacunku... :///... przyznaję, że jawi mi się pan jak koszmar senny - coraz częściej tak właśnie pan się jawi... a kysz!...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka