mali_bu
04.11.04, 17:30
Czy w tym mieście nie ma już nikogo, kto interesowałby się stanem jeżdżących
autobusów? Kto dopuszcza do jazdy takie wraki? Dzisiejszy stan autobusu
pywatnego nr 215 pobił już chyba wszelkie granice tolerancji technicznej.
Cały pojazd oprócz przedniej szyby był kompletnie zabłocony i zakurzony co na
powyginanej karoserii przedstawiało żałosny widok. Do tego kompletnie
zniszczony układ wydechowy. Gdy stał na przystenku przy szpitalu na Chodzki
wydobywały się z jego rury kłęby ciemnego dymu. Tak było rano, ale po południu
widziałem że ten złom dalej woził ludzi za złotówkę - widać że ta złotówką nie
wystarcza już na zwykły przegląd.
Czy jeszcze długo taki standard będzie widoczny na ulicach miast?
Dodam przy tym, że taką jakość prezentują ostatnio głównie autobusy tego
przewoźnika - niebieskie z żółtym pasem wzdłuż pojazdu.
Jak długo jeszcze Lublin będzie pośmiewiskiem wśród innych miast w kwestii
komunikacji? Takiego dna jak w Lublinie nie ma już chyba nigdzie w Polsce.