Dodaj do ulubionych

Dekret arcybiskupa Józefa Życińskiego: lubelski...

    • Gość: d Zyciński nie jest katolikiem, niewierzy w 1 Kości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 10:40
      Wiec nie jest biskupem, lecz pseudobiskupem
      • Gość: ZZ Re: Zyciński nie jest katolikiem, niewierzy w 1 K IP: *.top.net.pl 04.01.05, 10:42
        Józef Życiński jest nie biskupem lecz arcybiskupem.
        Na mocy legalnej i jawnej decyzji Jana Pawła II.
        Poniatno?
    • Gość: andys Re: Dekret arcybiskupa Józefa Życińskiego: lubels IP: *.chello.pl 04.01.05, 10:43
      Brawo Księże Arcybiskupie.Gdyby było więcej takich hierarchów to Polska byłaby
      lepszym krajem.
    • Gość: Bodek Re: Dekret arcybiskupa Józefa Życińskiego: lubels IP: *.devs.futuro.pl 04.01.05, 10:48
      To w ogóle pomieszanie środków i celów. Należałoby zabronić używania nie
      słowa "katolicki", lecz "inteligencja", bo jeśli z katolizyzmem bender ma coś
      wspólnego (niekoniecznie w pozytywnym znaczeniu) to z inteligencją niestety
      zupełnie nic...
      amen
    • Gość: Junkier Prof. Bender, odwazny czlowiek i prawdziwy Polak IP: 195.117.157.* 04.01.05, 11:06
      Dobrze, ze nie wszyscy w tym kraju dali omotac sie poprawnej politycznie i
      jawnie renegackiej ideologii politycznej prasy judeofilskiej.
    • Gość: neo Czy kahał zabroni nazwy Gazeta Koszerna? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 11:19
      Jestem niezmiernie wzruszony uwagą i "opieką", jaką para się GWno, dot. KIKu p. Bendera. A czy przypadkiem Kahał nie zabroni uzywania nazwy Gazeta Koszerna na To "cuś", wydawane przez Agorkę? Przecież GWno jest typowo rasistowskim wydawnictwem, jawnie głoszącym wyższość narodu żydowskiego nad innymi. Nota bene, ludzie zamieszkujący na terenie Polski, mówiący o sobie, że są żydami, w większości nie mają nic wspólnego z narodem żydowskim. Są to potomkowie azjatyckiego plemienia CHAZARÓW, które przeszło na judaizm.
      • Gość: piKier Rozsądnie IP: *.lublin.mm.pl 04.01.05, 11:23













        Z TRYBUNY




        Katolicyzm zastrzeżony


        Metropolita lubelski abp Józef Życiński nakazał Klubowi Inteligencji
        Katolickiej w Lublinie wykreślenie z nazwy przymiotnika „katolicki”. Arcybiskup
        zarzuca władzom lubelskiego KIK m.in. to, że na jego forum wygłaszane są
        populistyczne i antysemickie poglądy. „Działań stosowanych ostatnio przez
        obecny zarząd KIK w Lublinie nie można pogodzić z zasadami etyki katolickiej” –
        napisał w specjalnie wydanym dekrecie.
        Metropolita powołuje się na kanon 216 kodeksu prawa kanonicznego, który mówi
        m.in., że żadna inicjatywa nie może sobie przypisywać miana katolickiej, jeśli
        nie otrzyma zgody kompetentnej władzy kościelnej.

        – Ksiądz arcybiskup próbuje objąć prawem kanonicznym działania KIK, a my nie
        jesteśmy organizacją kościelną. Do nas kanon 216 k.p.k. się nie odnosi –
        powiedział nam Ryszard Bender, przewodniczący lubelskiego KIK. – Jesteśmy
        stowarzyszeniem skupiającym osoby ochrzczone w obrządku rzymskokatolickim i
        działamy w oparciu o prawo świeckie. Organem nadzoru jest dla nas jedynie
        starosta (w tym przypadku prezydent miasta – przyp. red.). Nie spełnimy
        życzenia księdza arcybiskupa i nie zaprzestaniemy używać w naszej nazwie
        słowa „katolicki”. Ale nie jest wykluczone, że być może w przyszłości
        członkowie dojdą do wniosku, że nazwę naszej organizacji trzeba zmienić.
        Wówczas uczynimy to na drodze sądowej rejestracji, jaką przewiduje ustawa o
        stowarzyszeniach – dodał Bender. Jego zdaniem, dekret arcybiskupa jest próbą
        ingerowania władzy duchowej w wewnętrzne sprawy stowarzyszenia świeckiego.
        W Polsce istnieje ok. stu Klubów Inteligencji Katolickiej. Pierwsze powstały
        po „odwilży” w 1956 r. jako organizacje niezależne od władz PRL. Ich celem
        jest – jak mówi statut – kształtowanie i wychowanie człowieka świadomego swych
        obowiązków indywidualnych i społecznych, zgodnie z nauką Kościoła. Tymczasem na
        forum lubelskiego klubu wygłaszane są populistyczne i antysemickie poglądy.
        Swoją prelekcję w KIK miał np. Dariusz Ratajczak, historyk oskarżony w 2000 r.
        o rozpowszechnianie tzw. kłamstwa oświęcimskiego. Mówił on m.in., że gaz cyklon
        B zastosowano w obozach hitlerowskich jedynie w celach dezynfekcji. Ostatnim
        gościem lubelskiego klubu był Stanisław Michalkiewicz, publicysta i polityk
        Unii Polityki Realnej, który zarzucił prof. Jerzemu Kłoczowskiemu, dyrektorowi
        Instytutu Europy Środkowo-Wschodniej w Lublinie, uhonorowanemu Orderem Orła
        Białego za oddanie sprawom ojczyzny, że był długoletnim tajnym
        współpracownikiem służb bezpieczeństwa PRL. W obronie Kłoczowskiego stanęło
        wielu polskich intelektualistów, także abp Życiński. Na znak protestu wobec
        praktyk stosowanych w lubelskim klubie z funkcji kapelana KIK podobno
        zrezygnował ks. Bogusław Migut.
        – Naganna jest sytuacja, w której znajdują się fundusze na zapraszanie
        prelegentów głoszących zasady rażąco niezgodne ze stanowiskiem Kościoła,
        równocześnie zaś jedyna żywicielka rodziny jest zwalniana z pracy pod pozorem
        braku funduszy – tłumaczy ks. Mieczysław Puzewicz, rzecznik kurii lubelskiej.
        Wbrew temu, co mówi ksiądz rzecznik, Bender utrzymuje, że nigdy do KIK nie były
        zapraszane osoby o poglądach antysemickich, a zwolniona osoba, odpowiedzialna
        za sprzątanie, uzyskała już posadę księgowej i nie jest zainteresowana
        poprzednim zatrudnieniem.
        Według niego, interwencję arcybiskupa wywołała skarga księży profesorów KUL
        Janusza Mariańskiego i Stanisława Kowalczyka oraz ich rezygnacja z udziału w
        zarządzie KIK. Miało to być spowodowane zwolnieniem dyrektora biura KIK dr.
        Edwarda Balawajdera. – W kilka tygodni po jego zwolnieniu otrzymałem z
        lubelskiego oddziału IPN oficjalny dokument zawierający informację, że
        domagający się przywrócenia dr. Balawajdera do pracy w KIK były członek zarządu
        Klubu ks. prof. Stanisław Kowalczyk był umieszczony w strukturze KIK przez
        władze bezpieczeństwa PRL jako ich tajny współpracownik o pseudonimie Witold –
        napisał Bender w swoim wczorajszym oświadczeniu. Dodał, że „tajnym
        współpracownikiem służb bezpieczeństwa o numerze rejestracyjnym 20014/I z 4
        kwietnia 1989 r. był również dyrektor dr Edward Balawajder”.
        Ks. Puzewicz wyjaśnił, że sprawa inwigilacji KIK nie wiąże się z dekretem abp.
        Życińskiego. – Na KUL działa specjalna komisja, która bada sprawę inwigilacji
        tej uczelni przez służby specjalne PRL. Nie zakończyła jeszcze pracy –
        poinformował.
        Kontrowersyjną postacią jest sam przewodniczący lubelskiego KIK. W styczniu
        2000 r., w rozmowie z Radiem Maryja, Bender powiedział: „Oświęcim nie był
        obozem zagłady, lecz obozem pracy. Żydzi, Cyganie i inni byli tam niszczeni
        ciężką pracą. Zresztą nie zawsze ciężką i nie zawsze byli niszczeni, bo są
        relacje, iż w obozie posiłki bywały trzy razy dziennie, a chorzy dostawali
        delikatną zupę, mleko i biały chleb, a Żydzi często pełnili różne funkcje
        obozowe (np. kapo)”.
        Ryszard Bender (LPR) był m.in. wieloletnim parlamentarzystą (także w PRL) oraz
        szefem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z nominacji prezydenta Lecha
        Wałęsy. To właśnie on przyczynił się do otrzymania koncesji nadawczej przez
        Radio Maryja; zresztą profesor po dziś dzień udziela się w mediach o. Tadeusza
        Rydzyka. Był także przewodniczącym utworzonego przed wyborami samorządowymi w
        2002 r. komitetu wyborczego „Razem Polsce”. Współpracował w nim m.in. z Adamem
        Gmurczykiem, liderem jednego z najbardziej skrajnych ugrupowań
        nacjonalistycznych w Polsce – Narodowego Odrodzenia Polski. Aktualnie jest
        profesorem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i radnym sejmiku województwa.
        Metropolita w dekrecie zaznacza, że w przyszłości może wydać zgodę na używanie
        określenia „katolicki” w oficjalnej nazwie klubu, pod warunkiem że „członkowie
        na nadzwyczajnym walnym zgromadzeniu dokonają wyboru władz gwarantujących
        katolicki charakter KIK, którego działalność będzie uzgadniana z kapelanem
        klubu”. Jednocześnie zaznacza, że jego decyzja nie oznacza dezaprobaty dla
        wszystkich członków lubelskiego klubu. (wyk. PAP)


        --------------------------------------------------------------------------------

        TYMOTEUSZ ISKRZAK, Monika Woś





    • genekgenek Re: Dekret arcybiskupa Józefa Życińskiego: lubels 04.01.05, 11:25
      A ja zabraniam temu typowi używać słowa "inteligenckiej" w nazwie jego klubu.
      To są ludzie prymitywni, gloryfikują ciemnocie i służą wrogom Polski!
    • Gość: Jakub Fakty a przyczyny wydania dekretu przez Życińskieg IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 04.01.05, 11:38
      W swoim dekrecie Życiński wymienia praktyki, które jego zdaniem pozostają w
      niezgodzie "z zachowaniem środowisk katolickich":

      1. zwolnienie z pracy pani Teresy Garbacz, jedynej żywicielki rodziny,
      określanej jako "sprzątaczka".

      Trudności finansowe Klubu Inteligencji Katolickiej spowodowały, iż klub musiał
      zwolnić łącznie 4 osoby, pozostawiając na stanowiskach jedynie dwie.
      Zwolniona z etatu osoby odpowiedzialnej za sprzątanie pani Teresa Garbacz
      uzyskała już posadę księgowej i nie jest zainteresowana poprzednią pracą.

      2. zapraszanie na spotkania prelegentów "znanych z antysemickich i
      populistycznych wystąpień".

      Do KIK nie były zapraszane osoby o poglądach antysemickich. Można podać wiele
      przykładów czegoś wręcz przeciwnego, choćby odczyty nieodżałowanej pamięci
      Żydówki prof. dr Dory Kacnelson, strażniczki polskiej i żydowskiej tradycji.

      3. odrzucenie propozycji biskupa diecezjalnego.

      Propozycja dotyczy przywrócenia do pracy w klubie dra Edwarda Balawajdera,
      zwolnionego wśród tych 4 osób dyrektora biura KIK.
      Zwolnienie dra Balawajdera wywołało protest i złożenie rezygnacji z zarządu KIK
      w Lublinie przez ks. prof. dr. hab. Stanisława Kowalczyka i ks. prof. dr. hab.
      Janusza Mariańskiego którzy zapowiedzieli złożenie protestu u metropolity
      lubelskiego.
      Wcześniej KIK pozostawał poza zainteresowaniem Metropolity Lubelskiego.

      Już po zwolnieniu dra Balawajdera, prof. Ryszard Bender otrzymał z lubelskiego
      oddziału IPN oficjalny dokument, zawierający informację, że domagający się
      przywrócenia dra Balawajdera do pracy w KIK były członek Zarządu Klubu, ks.
      prof. dr hab. Stanisław Kowalczyk, był umieszczonym w strukturze KIK przez
      władze bezpieczeństwa PRL ich TW (tajnym współpracownikiem) o
      pseudonimie 'Witold'.

      Tajnym współpracownikiem służb bezpieczeństwa o numerze rejestracyjnym 20014/I
      z 4 IV 1989 r. był również dyrektor dr Edward Balawajder, podobnie jak jego
      poprzednik na tym stanowisku, dr Ryszard Gajewski ps. 'Spokojny'.

      O tych faktach, potwierdzających, że lubelski KIK od momentu powstania był
      nieustannie inwigilowany przez komunistyczne służby bezpieczeństwa (operacja
      pod kryptonimem 'Aktywiści'), o czym świadczą akta lubelskiego IPN, prof. R.
      Bender pisemnie powiadomił metropolitę lubelskiego w dniu 17 XI 2004 r.

      W odpowiedzi z 28 grudnia 2004 roku, Józef Życiński stwierdził, iż 'metody
      działania przyjęte przez obecny Zarząd Klubu szkodzą dobremu imieniu środowisk
      katolickich', i wydał znany już Dekret.

      4. W dekrecie metropolita wskazał również na fakt złożenia rezygnacji przez
      kapelana klubu jako wyrazu dezaprobaty wobec działań władz KIK.

      Kapelan KIK, ks. dr Bogusław Migut, nigdy dotąd nie wyrażał dezaprobaty wobec
      KIK ani pisemnie, ani ustnie. O jego rezygnacji z funkcji kapelana zarząd klubu
      dowiedział się dopiero z pisma metropolity lubelskiego!
      • Gość: Jakub 50-lecie kapłaństwa ks. Stanisława Kowalczyka IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 04.01.05, 12:13
        2004-12-19: Sandomierz

        50-lecie kapłaństwa ks. Stanisława Kowalczyka

        50-lecie kapłaństwa świętował 19 grudnia br. w bazylice katedralnej w
        Sandomierzu ks. infułat prof. dr hab. Stanisław Kowalczyk. Uroczystej Mszy
        świętej przewodniczył Jubilat, a koncelebrowali licznie przybyli kapłani.
        Obecni byli także biskupi: Andrzej Dzięga, Marian Zimałek i Edward Frankowski
        oraz alumni sandomierskiego Seminarium Duchownego, siostry zakonne i wierni
        świeccy. W homilii ks. Krzysztof Rusiecki przybliżył historię kapłańskiego
        życia Księdza Jubilata. Bp Andrzej Dzięga poświęcił i przekazał ks.
        Kowalczykowi krzyż - znak jubileuszu 50-lecia kapłaństwa oraz udzielił
        błogosławieństwa na kolejne lata kapłańskiego życia. Podziękował także za
        przykład prawdziwego kapłaństwa i życzył, aby kolejne lata życia Księdza
        Profesora były nadal wypełnione wielką miłością i oddaniem Bogu. Ojciec Święty
        Jan Paweł II skierował do Jubilata specjalny list, w którym czytamy
        m.in.: "Zapewniam o mej duchowej łączności w dziękczynnych modlitwach za 50-
        lecie Kapłaństwa Czcigodnego Jubilata. Dziękując za wszelkie dobro, jakie stało
        się owocem Jego kapłańskiej posługi, życzę serdecznie aby Pan Jezus nadal
        wspierał swą łaską i pozwolił jeszcze długie lata cieszyć się dobrym zdrowiem i
        osiągnięciami dydaktyczno-naukowymi". Życzenia złożyli także: ks. infułat Józef
        Krasiński - dziekan Sandomierskiej Kapituły Katedralnej oraz ks. Jan Biedroń -
        rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu.

        Ks. Stanisław Kowalczyk urodził się 15 czerwca 1932 roku w Sieciechowie.
        Święcenia kapłańskie przyjął 19 grudnia 1954 roku z rąk bp. Jana Lorka. Od 1963
        roku jest pracownikiem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. W 1985 roku
        otrzymał tytuł profesor nadzwyczajnego KUL, a w 1991 profesora zwyczajnego.
        Został mianowany kanonikiem honorowym Sandomierskiej Kapituły Katedralnej
        (1977), kapelanem honorowym Jego Świątobliwości (1989), kanonikiem gremialnym
        Kapituły Katedralnej (1992), prałatem - dziekanem Kapituły Konkatedralnej w
        Stalowej Woli (1993) i prałatem honorowym Jego Świątobliwości (1995).
    • Gość: qwerty Ci co za PRL-u siedzieli jak myszy pod miotłą .... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 11:39
      zarzucają Benderowi kolaborację. Odp....cie sie od niego! Kto powiedział ze
      poparł on stan wojenny jest kłamcą. On jeden był przeciwny. Swój klub załozył w
      czasach PRL-u bo chciał, nic z tego nie miał, jego poglądy były takie jak
      dzisiaj. Nie jestem antysemitą ale po pewnym poście na forum "Gazety",który
      otrzymałem od syjonisty, widzę że nie mamy z niektórymi działaczami zydowskimi
      punktu porozumienia. Teza ich że Polacy byli współsprawcami holocaustu jest po
      prostu podła. Pamietacie jak amerykańscy rabini napastowali arcyb. Glempa w USA
      ? Podłość nad podłosciami !I właśnie Bender walczy z tą podłością za co
      spotykają go takie sankcje.A biskup Życiński niepotrzebnie naraża swój autorytet
      bo Bender nie ugiął sie przed znacznie silniejszymi, przed systemem totalitarnym.
      • Gość: PiK To Bender za PRL-u siedział jak myszy pod miotłą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 16:56
        Cytuję wprost ze strony Wprost (ludzie.wprost.pl/sylwetka/?O=35073):

        "W latach 1973-77 był radnym Miejskiej Rady Narodowej w Lublinie. W 1976 wszedł
        do Sejmu PRL na miejsce Stanisława Stommy, który nie chciał zagłosować za
        wpisaniem do konstytucji wieczystej przyjaźni z ZSRR. W 1985 został posłem, gdy
        podziemna Solidarność wzywała do bojkotu wyborów. W wyborach do Sejmu w 1989
        bezskutecznie próbował startować z listy Komitetu Obywatelskiego Lubelszczyzny,
        ostatecznie przegrał z kandydatem Solidarności."

        Rzeczywiście typowa biografia opozycjonisty i antykomunisty ;-)
        • Gość: Marcin Re: To Bender za PRL-u siedział jak myszy pod mio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 17:34
          Biografia zaczepnieta z GW, wiec niezwykle obetktywna, mozna powiedziec nawet -
          jedynie sluszna, a na serio - przyjacielu obudz sie - GW klamala i klamie.
          Bender walczyl z komuna od czasow studiow, co UB i SB dobrze pamietaja. Do
          sejmu wszedl tylko po to, zeby komunie bruzdzic, a w odruznieniu od sp Kuronia,
          Geremka i innych autorytetow moralnych w PZPR nigdy nie byl.
          • Gość: PiK ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.05, 07:43
            Uważasz że Wprost to Wyborcza, czy po prostu nie umiesz czytać ze zrozumieniem???
            • Gość: miop Re:hehe to jeszcze gorzej podobno maja niezla IP: *.broker.com.pl 05.01.05, 14:32
              polke z aktami w ipn tylko ze nie jako ofiary
    • Gość: sam Re: Dekret arcybiskupa Józefa Życińskiego: lubels IP: *.elartnet.pl / 62.233.208.* 04.01.05, 11:41
      O, to to! Następny dekret niecharcybiskup Życiński wyda prfzeciwko trzęsieniom
      ziemi. Po tragedii w Azji nie ma co czekać.
    • Gość: garbus Re: Dekret arcybiskupa Józefa Życińskiego: lubels IP: 203.26.136.* 04.01.05, 11:47
      jak nie chca oddac "katolicki" to moze oddadza 'inteligencja"
    • Gość: aż-sięboję katolik Re: Dekret arcybiskupa Józefa Życińskiego: lubels IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 11:50
      jestem słuchaczką RADIO MARYJA może i mnie zabronią nazywać się katoliczką
    • Gość: bac Antysemita = anyrasista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 11:50
      Antysemita = anyrasista
    • Gość: katolik SŁUCHAM!!! Re: Dekret arcybiskupa Józefa Życińskiego: lubels IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 12:05
      jestem słuchaczem RADIO MARYJA i prosze ARCYBISKUPA o pozwolenie na podpis że
      jestem katolikiem bo się boję że

      moze mnie zabroni arc. bisp. ZYCIMSKI TAK mówić
    • Gość: patyjota PROPONUJĘ ZAKOŃCZYĆ DYSKUSJĘ !!!!!!! IP: *.ame.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 12:13
      Bo przebiega w typowym polskim stylu. Inwektywy, pomówienia, obelgi i ZERO
      KONKRETÓW. Polaczki, głuptaczki !!!!!!!!
    • Gość: seba [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 12:15
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: seba [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 12:16
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: seba [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 12:17
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: koza OSTATNIA DESKA RATUNKU IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 12:21
      Excelecja Życiński czepia się Bendera z tytułami i z góry jest przegrany! Czemu
      omawiany abp Życiński nie czepi sie podstaw teologii, na której bazuje KUL i
      pozostał katolickie ochronki? Uwagę troskliwego abp-a Życińskiego skierwac
      należy na fakty, że biblijna Maryja nie znała ojca Jezusa, a więc była
      puszczalską! Józef był tylko jej kochankiem, a uważany jest z świętego, a sama
      excelencja Życińskiego szumnie obchodzi dzień swego Partona - wszak też Józef
      (kochanek); z kolei Jezus nb. Krzysztof (Chrystus) jest nieslubnym dzieckiem!
      To tylko nieliczna część szopki biblijnej wyznawanej przez excelecję
      Życińskiego. Czy na wzór biblijnego porządnego Józefa chce zostac opiekunem
      dziewic broniąc sprzątaczki? Że staje w obrnie miejsc pracy to dobrze, ale czy
      omawian Pani będąc na etacie KIK-u nie zapierniczała za bóg zapłać u abp-a? A
      może też chce Prezydenta Lublina, Starostę i pozostałych pracowników
      Magistratów ubrać w mundurki do ziemi z białym paskiem u szyli - sutanny? Czy
      mało, że dzień w Urzędzie rzopoczyna sie modlitwą, nomenklatura obowiązującata
      to: pokój temu domowi; pan z wami..., w górę serca (wsiadając do windy) i wiele
      innych, które zastąpiły dzień dobry? Na same modły serwowane przez osobistych
      kapelnaów urzędnik traci dniówkę, a popracować może jedynie w niedzielę dając
      na tacę - bo wyciąga rękę! Problemy kościoła z Inteligencją zaczęły sie od roku
      1980 - roku SOLIDARNOŚCI i trwaja do dnia dzisiejszego mając u podstaw obawę o
      własna dupę duchowną! A z tego wszystkiedo będzie efekt taki, że podstawowa
      postawą Polaka będzie pozycja "na klęczkach" błogosławiona przez abp
      Życińskiego - kto wtedy podskoczy? Jeno sama excelencja!
      • dem0kryt Re: OSTATNIA DESKA RATUNKU 04.01.05, 12:25
        Dyskusja schodzi do poziomu deski... klozetowej. Z jednej strony demaskatorzy
        Matrixa (a w zasadzie Semitrixa), z drugiej wielbiciele faktów z przewagą
        mitów... Żenujące.
        • janbezziemi Sorry,Turawski 04.01.05, 13:10
          Dziwiłem sie,ze sie tu nie pokazujesz. Miałes racje,bo ta" dyskusja" stała sie
          przerażajaca. Mozesz pobawic sie sprawdzaniem (jak np mnie i
          in."barskopodobnych"),bo pojawilo sie tu sporo nickow przedtem zupelnie
          nieznanych,nawet nicków zalogowanych.Lubelskie piekiełko jest jeszcze większe
          niz w wawie...Turawski,do dzieła.Pozytecznego dla ogółu. Chyba,że...
    • Gość: patryjota Ta dyskusja skończy się jakimś zbiorowym orgazmem IP: *.ame.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 13:04
      Naprawdę dajmy sobie już spokój, zwłaszcza, że ujawnianie tych życiorysów staje
      się BARDZO NIESMACZNE. Reasumując: DZIAŁALNOŚĆ LUBELSKIEGO KIK-u JEST TYLE
      WARTA, CO DEKRET ARCYBISKUPA. Czyli wart pac pałaca itd. itd.
    • Gość: Yossarian Matka siedzi z tyłu... IP: *.lastnet.pl 04.01.05, 13:05
      ...tak powiedział.
    • Gość: piotr Re: Dekret arcybiskupa Józefa Życińskiego: lubels IP: 80.50.21.* 04.01.05, 13:14
      opublikujcie artykuły tego komunisty Bendera z okresu stanu wojennego i
      wszystko będzie jasne
    • Gość: Sławek Re: Dekret arcybiskupa Józefa Życińskiego: lubels IP: *.rutki.sdi.tpnet.pl 04.01.05, 13:14
      Też tak uważam. Jeżeli KATOLICKI Klub, to katolicy słychają głosu swoich
      biskupów.
      Zapraszam na moją stronę: www.saweczek.republika.pl
    • Gość: Sławek Re: Dekret arcybiskupa Józefa Życińskiego: lubels IP: *.rutki.sdi.tpnet.pl 04.01.05, 13:17
      Też tak uważam. Jeżeli KATOLICKI Klub, to katolicy słychają głosu swoich
      biskupów.
      Zapraszam na moją stronę: www.saweczek.republika.pl
      • janbezziemi Ha,ha,ha--szkoda czasu! 04.01.05, 13:59
        To, co napisał prof.M.Piotrowski, woła o pomste do nieba.A fakt,ze "TOTO"
        ukazało sie na stronie Bendera, swiadczy o jego megalomanii 500-procentowej.
        Ludzie,szkoda czasu,aby zajmowąc sie tym facetem. Niech odchodzi w spokoju...
    • maaax *Pełna (!!!!!) korespondencja: Bender -Zycinski : 04.01.05, 13:25
      a nie wybiórcza, poza tym , KTO rozpoczal "wojnę"?
      www.ryszardbender.pl/dzpubliczna.html
      • Gość: oky Re: *Pełna (!!!!!) korespondencja: Bender -Zycin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 14:18
        dzięki max
        przeczytałam
    • Gość: seba A moze podacie swoje rodowody? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 13:35
      Jak nie mozna je tu znalesc:
      www.tezeusz321.republika.pl/towarzysze.html
      PS. ciekawe dlaczego towarzysze cenzorzy usuneli je z tego forum. Wstydza sie swojej przeszlosci, czy tez dalsze dzielo otumaniania polakow i autogloryfikacja redaChtorow?
      • Gość: miop Re:ilu takich wspolpracownikow prezydentow IP: *.broker.com.pl 04.01.05, 14:08
        list z 16 12 2004 pruszkowski ps spokojny
      • janbezziemi Moderatorze,bardziej działaj! 04.01.05, 14:12
        Gó.. się wywozi,dlatego,sabo,wyleciałes.I słusznie,bo to
        brednie.Niestety,polski nacjonalizm to niemal faszyzm!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka