Dodaj do ulubionych

Andrzej Wspaniały!

23.02.05, 17:49
Kto nie słuchal dziś zeznań swiadka Andrzeja Kratiuka przed komisją sledczą w
sprawie Orlenu ma czego załować. Pan Kratiuk to człowiek i inteligentny,i
dowcipny. Jakze słabo wypadli przy nim przesłuchujący go posłowie! Kratiuk na
prezydenta? A niby dlaczego nie? Jestem po prostu pod wrazeniem!
Obserwuj wątek
    • mali_bu Re: Andrzej Wspaniały! 23.02.05, 17:56
      Pani Barska, pani nie ogląda tych audycji. Mózg się przy tym lasuje jak się tego
      słucha.
      A jak pan Macierewicz krzyczy, to tak się boje mimo że siedzę w domu, jakby to
      on na mnie krzyczał.

      ............
    • mali_bu Re: Andrzej Wspaniały! 23.02.05, 17:58
      A jak już chce Pani oglądać telewizję, to niech Pani ogląda audycje apolityczne.
      Kobiety w Pani wieku lubią oglądać Romantice. Przynajmniej tak robi moja babcia
      i jej sąsiadki.

      ............
      • joannabarska Re: Andrzej Wspaniały! 23.02.05, 18:41
        "mali_bu" nie przerazajta mnie i nie obrazajta! Nie kazda babcia jest taka
        sama. Zobaczyta,jak będzieta dziadkiem!
        • Gość: lolo Re: Andrzej Wspaniały! (TRYBUNA!) IP: *.lublin.mm.pl 24.02.05, 00:34

          24. 02. 2005 • strona główna • kontakt



          KRAJ
          ŚWIAT
          PERYSKOP
          OPINIE/KOMENTARZE
          SPORT
          KULTURA


          ZDROWIE
          PARLAMENTARNA








          Kratiuk nie pęka


          W tym, co zwykło się określać mianem „afery Orlenu”, uczestniczyłem przede
          wszystkim jako prawnik, uczestnik i świadek różnych wydarzeń, a nie ich
          współkreator – powiedział przed sejmową komisją śledczą zajmującą się sektorem
          paliwowym Andrzej Kratiuk, były członek zarządu PKN Orlen i właściciel
          kancelarii prawnej KNS.
          Składając swoje oświadczenie Kratiuk oburzył się na działania komisji śledczej
          związane z zabezpieczeniem dokumentów jego kancelarii i uznał je za oczywiste
          bezprawie. Zaprzeczył, aby pełniąc funkcję w Orlenie przekazywał pieniądze
          fundacji Jolanty Kwaśniewskiej Porozumienie bez Barier, w Orlenie nie zetknął
          się z korupcją oraz że nie uwierzył w plotkę o łapówce, jaką były minister
          skarbu Wiesław Kaczmarek i były prezes Nafty Polskiej Maciej Gierej mieli wziąć
          za umożliwienie sprzedaży Rafinerii Gdańskiej rosyjskiemu koncernowi naftowemu
          Łukoil.
          Kratiuk wyjaśnił komisji, że już w listopadzie 2001 r. prowadził z byłym
          prezesem Orlenu Andrzejem Modrzejewskim rozmowy na temat jego rezygnacji. W tym
          czasie był doradcą Kaczmarka, ówczesnego ministra skarbu. Modrzejewski miał
          zadeklarować złożenie rezygnacji, ale dopiero po przyjęciu bilansu spółki, tak
          by mógł otrzymać premię za cały rok.

          Zapewnił, że 7 lutego 2002 r., w dniu zatrzymania Modrzejewskiego przez UOP,
          Kaczmarek nie miał wątpliwości, że rada nadzorcza spółki następnego dnia odwoła
          Modrzejewskiego – do czego zresztą doszło.
          Tego samego dnia podczas spotkania Kratiuka z Kaczmarkiem do byłego ministra
          skarbu zadzwonił ówczesny szef UOP Zbigniew Siemiątkowski i poinformował go o
          zatrzymaniu Modrzejewskiego. Z relacji Kratiuka wynika, że Kaczmarek był
          zaskoczony tą informacją. Miał powiedzieć Siemiątkowskiemu: „ęto natychmiast go
          wypuść”. Sam Kratiuk zlekceważył informację. W jego opinii, jeśli organy
          państwa dokonały zatrzymania, to musiał istnieć ku temu powód.
          Świadek poinformował komisję, że propozycja objęcia przez niego stanowiska w
          radzie nadzorczej spółki była dla niego zaskoczeniem. Zaproponowano mu to 21
          lutego 2002 r. w jego kancelarii na spotkaniu, w którym uczestniczyli
          Kaczmarek, jego zastępca Ireneusz Sitarski, on i Jan Kulczyk. Wyjaśnił, że
          propozycja była o tyle zaskakująca, że jesienią 2001 r. prosił Kaczmarka o
          niepowoływanie go w skład jakiejkolwiek spółki z udziałem skarbu państwa,
          ponieważ uważał, że „mieszanie funkcji doradcy prawnego ministra z pozycją jego
          reprezentanta w jakiejś spółce byłoby niestosowne”.
          Kratiuk potwierdził, że w nocy z 20 na 21 lutego 2001 r., na dzień przed walnym
          zgromadzeniem akcjonariuszy Orlenu, na której doszło do zmiany rady nadzorczej,
          dzwonił do niego ówczesny szef Kancelarii Prezydenta Marek Ungier. Pytał,
          dlaczego Kaczmarek nie odbiera telefonów oraz o regulacje dotyczące walnego
          zgromadzenia. Kratiuk przekazał wówczas Kaczmarkowi prośbę o kontakt z
          sekretariatem premiera, skąd dzwonił Ungier, i –ęz jego informacji wynika – że
          do rozmowy doszło. Zapewnił, że nie uczestniczył w kształtowaniu RN Orlenu.
          Na dalszy plan podczas przesłuchania zeszła szeroko nagłaśniana medialnie
          sprawa współpracy Kratiuka z fundacją Jolanty Kwaśniewskiej Porozumienie bez
          Barier. Świadek powiedział, że nie istniał żaden konflikt interesów pomiędzy
          jego udziałem w pracach rady nadzorczej Orlenu i kierowaniem radą fundacji
          Jolanty Kwaśniewskiej. Poinformował, że jego kancelaria prawna KNS nieodpłatnie
          prowadzi obsługę prawną fundacji, ale pomiędzy nim, kancelarią i fundacją „nie
          istniały i nie istnieją jakiekolwiek przepływy finansowe, w tym jakiekolwiek
          darowizny”. Dodał, że w czasie, gdy zasiadał w RN PKN, nie zajmowała się ona
          problemami konkretnych darowizn. – Nigdy nie rozmawiałem z członkami zarządu,
          członkami rady, czy pracownikami PKN Orlen na temat jakichkolwiek darowizn, nie
          tylko na rzecz fundacji Jolanty Kwaśniewskiej – oświadczył. Dodał, że rada
          fundacji, którą kierował, nie zajmowała się konkretnymi operacjami finansowymi,
          a jedynie określała kierunki działania fundacji oraz ogólne założenia finansowe.
          Zdaniem posła Bogdana Bujaka (SLD), zeznania Kratiuka niewiele wniosły do prac
          komisji. Wiele wątków było już wcześniej znanych. Jego uwagę zwrócił fakt, że
          były minister skarbu Wiesław Kaczmarek był zaskoczony telefonem byłego szefa
          UOP 7 lutego 2002 r. z informacją o zatrzymaniu Modrzejewskiego. – To
          wskazywałoby, że decyzja o zatrzymaniu nie mogła zapaść tego dnia rano w
          Kancelarii Premiera Millera – stwierdził. Tezę o planowaniu zatrzymania byłego
          prezesa Orlenu postawił w swoim szkicu raportu Roman Giertych (LPR).
          Odnosząc się do kontraktów na dostawy ropy Orlenu podpisanych z J & S i
          Petrovalem Kratiuk stwierdził, że nie miał z nimi nic wspólnego, a gwarancje
          dane przez rosyjski Jukos – spółkę matkę Petrovalu – uznał za wystarczające.


          ***


          Zeznania w śledztwie prowadzonym przez Prokuraturę Okręgową w Katowicach w
          sprawie zatrzymania Modrzejewskiego złożył wczoraj były wiceminister spraw
          wewnętrznych i administracji Zbigniew Sobotka. Stwierdził, że nie zna
          okoliczności zatrzymania byłego prezesa Orlenu. – Odpowiedziałem na tyle pytań,
          ile mi zadano. Myślę, że moja wiedza nie jest na tyle duża, żeby pomóc w tej
          sprawie, ale to jest kwestia oceny zeznań przez prokuratorów –ępowiedział. (PO)



          --------------------------------------------------------------------------------


          Giertych do sądu
          Zajęcie ksiąg kancelarii prawnej KNS przez prokuraturę i Agencję Bezpieczeństwa
          Wewnętrznego na wniosek komisji śledczej to oczywiste bezprawie –ęoświadczył
          współwłaściciel tej kancelarii Andrzej Kratiuk. Jego ostra krytyka działań
          komisji w tym zakresie spotkała się z natychmiastową reakcją Zbigniewa
          Wassermanna (PiS), który wskazywał, że świadek odbiega od tematu przesłuchania.
          Szef komisji Józef Gruszka (PSL) uznał jednak, że każdy świadek ma prawo do
          swobodnej wypowiedzi i pozwolił mu na kontynuację wygłaszania oświadczenia
          przed komisją.
          Kratiuk przez pół godziny wyliczał powody, dla których nie można było żądać
          dokumentów jego kancelarii. Jego zdaniem, celem wniosku złożonego przez Romana
          Giertycha (LPR), który wielokrotnie się upominał o jego realizację, nie było
          wyjaśnienie prawdy, tylko autopromocja i sposób na realizację politycznych
          celów. Przypomniał, że od miesięcy deklarował współpracę z komisją i mimo
          zapewnień, że z fundacji Jolanty Kwaśniewskiej nie dostał ani złotówki,
          podobnie jak z Orlenu lub innych firm paliwowych, to do zabezpieczenia
          dokumentów zaangażowano ABW i prokuraturę. Kratiuk rzucał gromy na takie
          postępowanie komisji. Poinformował, że z powodu zabezpieczenia dokumentów
          kancelarii nie może rozliczyć podatku.
          W związku z takim bezprawiem, jego kancelaria postanowiła wystąpić na drogę
          sądową przeciwko Giertychowi, złożyła zażalenie do prokuratora generalnego na
          działanie prokuratury i zażądała od niego wszczęcia postępowania
          dyscyplinarnego wobec odpowiedzialnych za naruszenie prawa. Na wniosek KNS
          postępowanie w sprawie bezprawnego działania organów ścigania wszczął rzecznik
          praw obywatelskich. (PO)






















Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka