Gość: Casey
IP: *.proxy.aol.com
07.06.02, 20:22
WSZYSTKO O KOTACH
To dziwne, ze w historii splotach
tak malo mowi sie o kotach?
A przeciez to domowe zwierze
ogromny udzial w zyciu bierze,
bo rozne sa: afery, draki
- wynikle wlasnie przez kociaki!
Ze temat koci w mroku tonie
- wiec kilka slow o tymze gronie...
Sa na swiecie rozne koty:
sa kociaki i kokoty,
sa kociatka, kitki, kicie,
sa kocury, kizie, cicie!...
Koty drogie, koty tanie,
koty mile, koty dranie,
koty ktore naciagaja...
(te co biora, a nie daja!)
Koty duze, kotki male,
koty rude, czarne, biale,
sa i koty malowane,
sa tlenione, farbowane...
Koty dobre, koty zle,
ladne, brzydkie i.t.d. ...
Koty w butach byly takze!
W pantoflach sa tez - a jakze!...
I ubrane nowomodnie
w mini, maxi, albo spodnie...
panny, mamy, babcie, ciotki
- wszedzie wokol same kotki!
i nie wazne - postac, lica...
kazda kicka, lub kocica!
Nawet czesto baba - grzmot,
mowi czule: "jam twoj kot!"
(choc wyglada taka dama
raczej na hipopotama!)
Gdy urodzi sie dzieciatko
- wszyscy mowia nan - kociatko!
Potem ucza mowy w zwrotach:
"To jest kot", "Ale ma kota!..."
A gdy wreszcie lobuz psoci,
mowia, ze ma "pazur koci"!
Kazdy mlody narzeczony.
- to "kocur nienasycony".
Dla mezatki tez maz kotem,
lwem, tygrysem!...(oslem - potem!)
Podstarzali zas tatusie
- to najczesciej znow... kitusie!...
Rozne sa o kotach bajki:
i ta tez, ze pala fajki!
I to nie jest zadnym cudem,
ze dzis koty pija wode,
a najlepszym z ich przysmakow
jest schabowy...zamiast ptakow!
Koci teren: dachy, ploty...
(w lozkach takze rzadza koty,
bo wszak znane z fachu damy
"kociakami" nazywamy!)
Mowic rowniez jest w zwyczaju:
"W marcu koty, a my...w maju!"
Jesli kogos cos uroczy
- zawsze winne kocie oczy.
Gdy ktos inny zlamie noge
- to mu kot przelecial droge,
lub ktos komus zepsul cnote
- mowia o nim: "kotek psotek".
Kiedy rano z "balu" wracasz
- masz bol glowy, czyli...katza!
A gdy ktos gdzies kogos grzmoci
- tez sie mowi: jazgot koci.
Nawet "hobby", czy "ochote"
- nazywamy brzydko "kotem"!
Gdy afera jest i wpadka
- takze w "kiciu" trwa odsiadka!...
Wiec na wozie ktos, czy pod
- zawsze winien jakis kot!
I z tych wzgledow nie dziwota:
kazdy ma "swojego kota"!...